Dodaj do ulubionych

Brazylia 2017

21.03.17, 16:39
Dwa dni w Sao Paulo uplynely na rodzinnych spotkaniach. Pogoda lagodna, ledwo ponad 20 stopni, troche mrzawki, chwilami deszcz.
W niedziele objezdzamy miasto w poszukiwaniu firmowej koszulki dla syna mojego kuzyna z Roztocza, ktoremu taki prezent obiecalismy rok temu, a ktory uwielbia brazylijski klub pilkarski Corinthians z SP. Wycieczka konczy sie w firmowym sklepie na okazalym stadionie klubu.

Odbieramy najety samochod i ruszamy w droge na daleka wies na koncu stanu Sao Paulo. Po drodze zatrzymujemy sie w miescie Campinas na kolejne krotkie rodzinne odwiedziny. Gdy stamtad ponownie wyruszamy, juz na autostradzie, rozpetuje sie szalona ulewa. Mijamy w strugach deszczu trzy wykolejone auta i jedna ciezarowke do gory nogami z kompletnie zmiazdzona kabina... Ku wieczorowi sie przejasnia. Zaraz tez zapada zmrok. W planie mamy nocleg w miescie Rio Preto i kolejne wieczorne spotkanie tamze.
Ponad godzine przed celem stwierdzamy, ze konczy nam sie etanol. GPS podaje nam dwa warianty: stacja przy autostradzie za 30 km (nie dojedziemy), albo stacja w jakiejs miescinie 15 km od autostrady. Porzucamy wiec autostrade i wbijamy sie w glusze. W miescinie odkrywamy, ze docelowa stacja nie istnieje, inna zas, istniejaca, juz jest zamknieta. Na oparach w baku nie dojedziemy juz nawet do autostrady. W miescinie ni zywej duszy. Znow zaczyna padac. Wreszcie przed jednym z domow odkrywamy jakis ruch w garazu, wyluszczamy tam dwoch chlopow. "Niee, panie, wszystko tu zamkniete. Hotel? Haha, ni ma zadnego hotelu." Miny nam rzedna, Braz prowadzi jeszcze leniwa gadke z chlopami.
Jeden z nich wreszcie wyciaga telefon i gdzies dzwoni. "Wlasnie gadalem z Joao, tym od stacji, wlasnie je kolacje, ale mowi ze zaraz przyjedzie."
W istocie, po 5 minutach przyjezdza Joao pick-upem, jedziemy za nim na stacje. Jestesmy uratowani.

W Rio Preto wrzucamy czemodany do hotelu i spotykamy sie ze spowinowacona mlodzieza, pyfko, kaszasa, gadki. Dziewczyny jakos sobie radza z angielskim, chlopak zas calkiem biegly, jezdzil do Stanow na wymiane. Spotkanie bardzo przyjemne i znacznie zywsze i ciekawsze niz z pokoleniem ich rodzicow (naszym pokoleniem) na poprzednim przystanku.

Rano, po sniadaniu, znow w droge. Po deszczach ni sladu, temperatura szybko dobija 30-tki i wyzej.
Wczesnym popoludniem dobijamy do celu do zaprzyjaznionej ciotki Heleny mieszkajacej na wiejskim uroczysku na skraju miasteczka Monte Castelo. Obsiadujemy patio, psy i koty obsiadaja nas, co chwile trza zrzucac z siebie jakiegos przylepnego zwierzaka, cos nieustannie czochra sie o nasze nogi.
Wpada paru kuzynow Braza, ale na krotko. O 9 padam, wpierwej wysluchawszy zwyklych juz ostrzezen przed skorpionami i wezami (sprawdzac obuwie, nim sie je wdzieje!).

Budze sie o 4 rano, wszystko spi. Gdy wychodze jednak spod natrysku po porannej toalecie, wszystkie koty i psy juz mnie oblegaja spragnione uwagi i pieszczot. Ludzie spia. Wkrotce wstaje slonce. Ja znow zapadam w druga runde snu.
Pozniej jedziemy do miasteczka po swieze pieczywo. Reszta ranka leniwa w cieniu patio. Upal sie nateza.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Brazylia 2017 21.03.17, 17:00
      Uwielbiam twoje reportaże. :-)
      Czekam na więcej. :-)
    • roseanne Re: Brazylia 2017 21.03.17, 17:02
      znaczy skorpiony nadal sa?
      mam na zdjeciu z sciany sypialnii, tej od strony zewnterznej kuchnii


      kociska, oj, one takie przylepy byly fajne


      usciski dla ciotki Heleny i zjedz kilka owockow za mnie prosot z krzaka
      • ewa553 Re: Brazylia 2017 21.03.17, 17:16
        Wspanialy wontek, cejocie. Relacje na biezaco sa bardzo fajne. I tak jak podejrzewalam przy Twoim porannym filmiku, bylo to bardzo, bardzo wczesnie krecone. Bylo cos w powietrzu, te odglosy budzacych sie ptakow: jednym slowem cudowny przedswit.. Posylam pare glaskow dla kotow!
      • chris-joe Re: Brazylia 2017 21.03.17, 17:35
        Nie wiem, czy poznalas Lune, taka z plaskim nosem pekinczyka? Byla juz stara i schorowana i znow sie okocila. Natychmiast po porodzie zabila kocieta i zaraz sama umarla.

        Kiko, ten z chorymi oczami, po wielu nieudanych kuracjach oslepl niemal calkowicie. Dostal tez infekcje ogona, wiec mu pol ogona amputowano. Wet radzil go uspic, ale Jorge sie nie zgodzil. Kiko, choc kaleki, ma tu jak pamboga za piecem. Jak zreszta i cala reszta zywizny. Adoptowali tez kolejnego psa, Boby, maltretowanego chyba nieco przez odleglych sasiadow. I maja dwa pinczery, ktorych wszedzie pelno.

        Dzis Braz mi doniosl jakiegos owoca, ale ja w tych egzotykach nie gustuje.
        • roseanne Re: Brazylia 2017 21.03.17, 17:44
          no tak, ty tylko czeresnie uznajesz
          zdecydowanie wole acerole :P

          Luna, syjamka chyba, nie pekinka, z ciemnymi laplakami?
          • chris-joe Re: Brazylia 2017 21.03.17, 17:48
            Nie, to Mel (meu) ktora jest "prawie" syjamka :)
            • chris-joe Re: Brazylia 2017 21.03.17, 17:54
              Jaja byly z wysylka koszulek na Roztocze. Operacja zajela ponad godzine. Poczmistrz z Monte Castelo, nie pierwszej mlodosci, w calej swej karierze nadawal tylko po jednej paczce do Japonii i do UK. Polonia sie dala znalezc ale juz nie Jozefow, tzn. Wysko. czyly 4 inne Jozefowy w Polonii, ale nie ten. A ze to cedex, trzeba wszystko wypelnic w komputerze. Wbilismy wiec w system Jozefow k. Nieporetu, bo stawka jest i tak ta sama, na paczce zas wpisalem prawdziwy adres. Na poczcie zebral sie tlumek, nie wiem czy klienci, czy moze gapie :)
              • ewa553 Re: Brazylia 2017 21.03.17, 18:19
                ja dla moich polskich chlopakow kupowalam koszulki na Campo Nuovo. I mialam jeszcze wyslac pare zdzbel trawy z boiska, ale mimo ze kosiarka akurat leciala, nie dali mi gnojki ani jednego zdziebelka... Co za malostkowe glupki...
                • ania_2000 Re: Brazylia 2017 21.03.17, 19:22
                  Chris, super! pisz, pisz - bede sie czula jakbym twoimi oczami zwiedzala te dzikosci:) i jeszcze mala fotke wrzuc to juz wogole bedzie radosc. Dzieki za mozliwosci "ogladania" miejsc w ktore pewnie z cala pewnoscia sa poza moim zasiegiem i nawet bym o nich nie wiedziala
                  • kan_z_oz Re: Brazylia 2017 22.03.17, 02:37
                    Zapachnialo prawdziwa wsia. Pisz dalej.
                    • blues28 Re: Brazylia 2017 22.03.17, 08:56
                      Cudny wstep! Bo mam nadzieje, ze to jest wstep i bedzie ciag dalszy.
                      Kan ma racje! Zapachnialo wsia zagubiona w gluszy tropikalnej :-)
                      Ach, i buty sprawdzaj przed wlozeniem stopy!! Ciotka Helena wie o czym mówi!
    • xurek Re: Brazylia 2017 22.03.17, 08:56
      dziekuje za relacje, poczulam sie tez troche jak na wakacjach czytajac :)
      • maria421 Re: Brazylia 2017 22.03.17, 09:32
        Od dawna marzy mi sie podroz do Rio, ale chyba zostanie tylko w sferze marzen.
        No to sobie poczytam na pocieszenie :-)
        • ewa553 Re: Brazylia 2017 22.03.17, 14:02
          Wolalabym Sao Paulo. A swoja droga: moze tak zrobimy spotkanie forumowe w Brazyli?? To by bylo cos:)
          • chris-joe Re: Brazylia 2017 22.03.17, 15:42
            Uwazam, Ewka, ze SP jednak sie do Rio nie umywa. SP to dosc monotonny moloch, nie ma na czym oka zawiesic. Rio zas jest naprawde oszalamiajace.
            • ewa553 Re: Brazylia 2017 22.03.17, 17:55
              Wiele, wiele lat temu jak "studiowalam" we Freiburgu to bylo w naszej grupoie wielu Brazylijczykow. I pamietam ich zaciekle walki o to czy lepsi sa "paulisci" czy "karioka", jak nazywali tych z Rio. Jeden z paulistow, filozof zreszta tlumaczyl mi wyzszosc nad Rio, ze niby w Rio wiecej biedy, mniej intelektualistow i te rzeczy.
              • roseanne Re: Brazylia 2017 22.03.17, 18:03
                patrzac oczami turysty, pierwsze spotkanie z dzungla w srodku miasta
                przepiekne fale - zdecydowanie glos za Rio
                • kan_z_oz Re: Brazylia 2017 23.03.17, 07:46
                  Skurwiajac watek CJ-a, starym forumowych zwyczajem - po paru latach czytania Waszych sprawozdan z Brazylii i zdjec zamieszczanych z bazow (owoce-Rose), nabylam pare drzew.

                  Moja brazylijska czeresnie ma sie juz bardzo dobrze i okazuje sie, ze na ulicy jest kilka doroslych drzew takowej co zidentyfikowalam tylko w zeszlym roku. Poza tym nabylam acerele. Hurra.
                  • kan_z_oz Re: Brazylia 2017 23.03.17, 07:47
                    mialo byc 'bazarow'
                  • blues28 Re: Brazylia 2017 23.03.17, 11:03
                    Kanie, ciekawam bardzo brazylijskich czeresni. Hiszpanskie sa bardzo pyszne, czekam na nie z utesknieniem :-)
                    Natomiast nie mialam pojecia o istnieniu acerola fruit. Goglnelam i wyszlo mi cos takiego:

                    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/2c/62/7e/2c627e78d0ee6c0512c4638260e29af3.jpg

                    Cos wlasnie miedzy czeresnia a rajskim jabluszkiem.
                • blues28 Re: Brazylia 2017 23.03.17, 10:58
                  Kolejny glos za Rio :-) W Rio bylam 5 dni i zapamietalam specyficzny klimat, nawet nie architekture ale zycie tetniace w tym miescie, no i widoki. Z Glowy Cukrowej, z Christo z Corçovao a nawet z okna hotelu przy Copacobana.
                  W Sao Paulo bylam jeden dzien i poza szerokimi avenidami nie pamietam nic!
                  No, ale to jest opinia turysty :-)
                  • chris-joe Re: Brazylia 2017 23.03.17, 13:07
                    Sprzeczka z freiburskich lat Ewy trwa nadal, paulistanos nieustannie z cariocami sie kloca o prym, pewnie jak Krakow z Warszawa.
                    (Mieszkaniec miasta SP to paulistano, zas paulista to mieszkaniec stanu SP.)
                    Sceneria, polozeniem Rio wygrywa pewnie z wiekszoscia miast swiata (obok Hongkongu, Cape Town, Vancouver), jednak nie ulega chyba watpliwosci, ze 22-milionowe Sao Paulo jest aorta Brazylii, centrum przemyslowym, naukowym, gospodarczym, intelektualnym, pewnie i artystycznym. Tam jest "action". Choc i 12-milionowe Rio pustynia pod tym wzgledem nie jest.

                    Dla turysty jednak, odwiedzacza i wypoczynkowca, watpliwosci tu nie mam, Rio ma znacznie wiecej do zaoferowania nizli Sampa.
    • chris-joe Brazylia 2017-2 23.03.17, 15:09
      Wklejam kilka fot.

      Jeszcze Montreal...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/wNUaf8Schi0MZ912EB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/zVLxDReG0TrKDIkzgB.jpg

      krotkie zwiedzanie Manhattanu po drodze...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/UjYRmp3ZL7bGISLtuB.jpg

      i juz Brazylia za oknem do sniadania w samolocie

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/T4R1RzbOI49aZgIfLB.jpg

      i Sao Paulo

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/iBhrjNAAFkRoI9iDlB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/xToYQWIev7nTFVuygB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/JxD6YlQFAxFPbQx7hB.jpg

      rzeczony stadion Corinthians

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/DFpOhm8R8n5xC5vj2B.jpg

      gdzies w drodze na wies...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/ak8DfwCL5bds5YU3JB.jpg

      i juz na wsi u ciotki Heleny

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/Nb8ws0QBHzatPMdpMB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/lStbRlyaAt9khluB8B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/AiUbhieoapwBb4MYgB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/jbWlhy5McRbUpLpivB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/ILFVarPEKPbVlCCurB.jpg

      wsi wesola...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/cBfIaUYYuP0HcqUo9B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/ilU1ufEKHKTmxCMw0B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/bzqzEyaJnoRlg8EDKB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/NrBaA3da4wGOFU7PMB.jpg
      • roseanne Re: Brazylia 2017-2 23.03.17, 15:21
        no rzeczywiscie, pinczerek nowy
        reszta okolohacjendowa taka sama, tylko hamakow nie widac

        owocow zazdroszcze, choc przeciez to bez sensu, bo rzeciez Ty nie lubisz


        chyba sobie zaloze subkonto oszczednosciowe, moze przez dwa lata sie cos uzbiera na klejna wizyte
        • blues28 Re: Brazylia 2017-2 23.03.17, 16:04
          Alez niebo niebieskie a zielen zielona, jak pomalowane farbkami szkolnymi :-)
        • chris-joe Re: Brazylia 2017-2 23.03.17, 16:57
          Hamaki przeciez sa zwijalne i odwieszalne. Tu jeden zwiniety

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/BB0FjMvdEjed26zycB.jpg

          a tu rozwiniety, z zawartoscia

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/JMNBA4TA98K1xaMjBB.jpg

          Oto zas obecny zwierzyniec.

          Pinczer Mel:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/B1dTohmGBI1tm8DjhB.jpg

          jego siostra Maggie:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/UZRCGv9D8KxxWJxTlB.jpg

          Bobby:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/LLzbt7uB1uEUPCvpaB.jpg

          Carol:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/PmIodb0rdsc8t5B1OB.jpg

          Kiko:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/mFn0qhMp4hMaFM7E7B.jpg

          i najbardziej przylepny Minhino:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/5wfGnrb3lV4G6Ms7oB.jpg
          • chris-joe Re: Brazylia 2017-2 23.03.17, 21:45
            Ach, pominalem kolejnego kota. Oto Mel:

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/x6TZcj9jNpRdj37rjB.jpg[/img]
            • roseanne Re: Brazylia 2017-2 23.03.17, 22:29
              pretty
              nie pamietam, nie mam na zdjeciach
              a czarny?
              • kan_z_oz Re: Brazylia 2017-2 24.03.17, 06:58
                Krajobrazy wydaja mi sie bardzo swojskie czyli tez bardzo australijskie.
                • chris-joe Re: Brazylia 2017-2 24.03.17, 08:00
                  Zaczynam narzekac, grzeszac przy tym smiertelnie, bo ledwo tydzien temu narzekalem na odwyrtke: upaly szalone!
                  Odkad dobilismy na upalna wies, nie robimy wlasciwie nic, bosmy ciagle przemeczeni, spiacy, rozmemlani. Budzimy sie dosc wczesnie, zjadamy niewielkie sniadanie, jest dosc milo, bo ponizej 30 stopni (noca jedynie ze 23C). I zaraz sie zaczyna. Nic sie nie chce, slimaczymy sie w melasie, obsiadamy zacieniona werande wokol chalupy. Podgladamy zwierzyniec.
                  Braz udaje, ze zajmuje sie ogrodnictem przez 15 minut, ja nic nie udaje.

                  Za to zlamal mi sie zab, ktory wedle montrealskiego dentysty trzymal sie niezle, co sie okazalo gowno-prawda, wiec mi tu robia korone. Troche jest z tym ambaras, bo mielismy jechac do sasiedniego stanu, ale jednak nie pojedziemy, gdyz mi ta korone zamawiaja na gwalt ( normalnie sie czeka 2 tygodnie) i nie znamy dnia ni godziny, a mamy do Rio ledwo tydzien. Kurde, dentystow na tej wsi maja takich, jakich downtown Montreal moglby zazdroscic.
                  Braz przy okazji zalatwil sobie wizyte w super-duper szpitalu okulistycznym w pobliskim miescie, by sie dowiedziec, ze ma tylko alergie.

                  Dzis odwiedzilismy fazende kuzyna Braza (dla Rose: ten na E.) Jezuniu, calkiem niezle sobie tu zyja latyfundysci! :)
                  On jak zwykle ujmujacy, jego trophy wife zdecydowanie nie. Bardzo to brazylijskie: Muchy w nosie, najety catering (dla 4 osob!), i jej "oburzenie"- "On nie mowi po portugalsku?!" Soczysty jednak temat dla gender studies.

                  Kolejny kuzyn (dla Rose: ten na F.) w fatalnym stanie, na silnych lekach, calkiem asocjalny.
                  Bardzo mnie to zabolalo, bo z nim wlasnie mialem najblizszy kontakt, a tu zombie. Mignal raz tylko i uciekl. Ciezki przypadek rodzinnego syndromu bi-polar. Mowia, ze moze nigdy nie wrocic do siebie... Mi sie plakac chce, gdy mysle, ze juz moze nigdy nie porozmawiam z nim jak kiedys...
                  I znow: jego mlodziutka zonka z dzieckiem z poprzedniego zwiazku, z dosc ubogiej rodziny... Zabij mnie, a nie uwierze, ze miloscia sie wiodla...
                  "Gender" w najczystszej postaci. W wersji czysto feudalnej.
                  Tym atrakcyjnym, mlodym kobietom, co sie wydaly za calkiem powazne pieniadze (bo z pewnoscia nie za tych facetow), zycze nieba. Wkurwia mnie jedynie ich attitude, pretensjonalnosc, sztucznosc, nabrzmiale z lekka policzki, zero autentycznosci.
                  Rozumiem, a jednak mnie wkurza.

                  Poznym wieczorem, wczesna noca, gdy upal opada, wszystko ogarnia silny zapach lasu eukaliptusa...

                  Ach, i te wielkie ropuchy wychodza na lowy, na zdjeciu tego nie widac, ale maja gabaryty polowy pinczera

                  [img]https://https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/iwvBYVRGgQsLFmc5TB.jpg[/img]
                  • jutka1 Re: Brazylia 2017-2 24.03.17, 08:24
                    C-J, a jaka jest tam wilgotność powietrza?
                    Współczuję perypetii dentystycznych. :-/

                    I - oczywiście - nieustająco zazdroszczę. :-)))
                    • chris-joe Re: Brazylia 2017-2 24.03.17, 09:04
                      "Feels like" tylko kilka stopni ponad. W cieniu da sie wytrzymac. Poza cieniem jednak to jest upalem ciezko nabrzmiale powietrze.
                      Zadnego prze/po-wiewu.
                      Niemniej, ewentualne wspolczucie nie jest pozadane :)

                      Dzis lazilem boso po trawie na przyklad, choc znow kazali mi uwazac na skorpiony. Ale nie uwazalem, gdzie tam! :) Jezuniu, trawa pod gola stopa! Rozumisz? :)
                      (Kan i Luiza- milczcie!)
                      • maria421 Re: Brazylia 2017-2 24.03.17, 09:14
                        Te nowobogackie zony latyfundystow zupelnie jak z brazylijskich telenoveli :-)
                        • chris-joe Re: Brazylia 2017-2 24.03.17, 09:50
                          Kurde, jak z zycia. Ta na przyklad musialaby sie "znizyc" do rzeczywistosci, w ktorej, mimo ptetensji, nie wlada zadnym obcym jezykiem. A to byloby ponizej jej nowonabytej "godnosci". A dwa dni temu spotkalismy w innym miescie kilka spowinowaconych osob mlodziezowych, o pare lat starszych nizli ta "matrona" (mowa o wczesnych latach 20-tych), z ktorych dwie osoby ledwo co dukaly, ale jednak dukaly, i wszyscy mielismy kupe uciechy. Natomiast te heroiny telenowel juz dukac nie musza. Siadaja tylko wygodnie w swych ogrodach, smakuja zakaski im podane i sa baaardzo zblazowane. Gdy cos usilowalem powiedziec, mowila over me, jakbym byl jedynie "white noise". A TEGO zdzierzyc nie potrafie! ;)
                          • roseanne Re: Brazylia 2017-2 25.03.17, 14:28
                            Latyfundia E pamietam, obeszlam wtedy calosc, lacznie z domkami dla pracownikow, z wielkim drzewem jack fruit, z wielkiem drzewem awokado- tego nikt nie je
                            z basenem, z lekka zapuszczonym, bo przy temp 28-32 C jest juz za zimno😂

                            Bardzo mi smutno z powodu F, ale nie bardzo sie niestety dziwie
                      • jutka1 Re: Brazylia 2017-2 24.03.17, 09:36
                        Rozumim. :-) I też czekam, aż się w ŻD ociepli na tyle, żeby sobie boso po trawie pochodzić. :-)
                        • kan_z_oz Re: Brazylia 2017-2 24.03.17, 10:43
                          E tam, co tam milcze. Trawa pod nie przyzwyczajona stopa kluje. Wizja skorpionow tudziez innych gadow/wezy/pajakow nie zacheca do zrzucania obuwia.

                          Jak sie przeprowadzilam na moja wies, to sie okazalo, ze mam uczulenia na wszystko. Pierwszy kleszcz okazal sie niemalze moim smiertelnym wrogiem. Wyladowalam wiec w lokalnym szpitalu, gdzie okazalo sie, ze nie umieram, tylko histeryzuje. Zabralam wiec moja dumna i opuchnieta szyje z powrotem do domu, i odchorowalam tego kleszcza powaznie.

                          Stwierdzam, ze wszystkie nastepne ukaszenia tychze kleszczy mam obecnie gdzies, bo malo mi obecnie robia. Najawyrazniej wyrobilam jakis system odpornosci.
                          To samo z pajakami; mam chyba jakies anty-dotum, bo po pierwszym ukaszeniu to obecnie mam je wszystkie gdzies.
                          Mozna sie wiec przyzwyczaic, nie bedacym zupelnie przystosowanym do sytuacji. Mysle, ze sie zaadoptowalam.
                  • kan_z_oz Re: Brazylia 2017-2 30.03.17, 01:47
                    Ten pinczer przypomina mi tutejsza zabe - cane toad, ktora zostala sciagnieta do Australii lata temu w celu zjadania szkodnikow. Zaba ma na na plecach worki z trucizna. Nie moze jej tutaj konsumowac zadne zwierze z tego wzgledu. Zaba sie wiec rozmnozyla. Ostatnio widze, ze czesc ptakow sie wytrenowala. Atakuje wiec zabe sprawnie z gory, przerzucajac ja na plecy. Nastepnie rozpruwa brzuch i po zabie. Srodek jest jadalny - z tego widze...
    • chris-joe Re: Brazylia 2017 25.03.17, 18:28

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/t90vzbvSIL3cmVCrhX.jpg
    • chris-joe Re: Brazylia 2017 27.03.17, 15:23
      Wklejam foty siringueli, o ktorej rozmawialismy z Rose. Moglas tego nie widziec, bo juz po sezonie. W tej chwili ze dwa-trzy owoce sie ostaly.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/rABaDVg5KIQrbzpLxB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/y5E5uSIRM5pnWmsAJB.jpg
      • roseanne Re: Brazylia 2017 27.03.17, 15:28
        dzieki za info i foto - fakt, nie widzialam , nie probowalam

        ach, ta dzungla, plakac mi sie che, bo za oknem sam wiesz jak...

        moze w ramach pocieszenie pojade ogladac motyle w botaniku, tylko dzis zamkniete
        • ania_2000 Re: Brazylia 2017 29.03.17, 21:22
          Matko, jak wam tam dobrze!
          Widze SIEBIE w tym hamaku:)
          • jutka1 Re: Brazylia 2017 29.03.17, 22:25
            ania_2000 napisała:

            > Matko, jak wam tam dobrze!
            > Widze SIEBIE w tym hamaku:)
            *********
            Like! :-)
    • chris-joe Brazylia 2017- 3 31.03.17, 01:29

      Udalim sie z wizyta do krewniakow za rzeke. Za rzeke, czyli do sasiedniego stanu Mato Grosso do Sul. A i rzeka nie byle jaka, bo sama Parana, ktora w naszej okolicy jest zaiste przepotezna. Podroz to ledwo 2-3 godzinna, porzadna autostrada badz szosa, jednak cos wyszlo nie tak z orientacja nawigatora i z szosy zjechalismy w piaszczysta droge wiejska, tylko "na chwile". Okazalo sie jednak, ze przed nami bylo 35 kilometrow rajdu typu, jaki nazywam "National Geographic".

      Jako ze niedziela byla, ledwosmy za rzeke jechali na obiad proszony, ubralem sie niemal wyjsciowo, krotkie majtki z tych elegantszych, koszulka na guziki z kolnierzykiem, jak to na wsi przy niedzieli. A tu nagle rajdujemy bezdrozami z czerwonego piachu, kurzawa, skwar i wyboje, w sercu samem egzotycznego kontynentu. Wiec nagle jak ta Bawarka w "Baghdad cafe" sie poczulem; gringo-idiota.

      U celu odwiedzilim dwie zagrody odleglych krewniakow, jedna dosc prosta, iscie wiejska, lubelszczyzna lat 80. mi sie przypomniala; druga bardziej uladzona, z rozkosznym gajem i strumykiem. Podjedlim, oni sobie pogadali ;)
      W jednej z zagrod poznalismy ukochanego kota wlascicielki, ktora ze smutkiem wyznala: "Mialam dwa koty, ale tego drugiego zjadl jaguar."

      Ta "lubelska" zagroda jednak w pelni eco, jeno ryz, sol i cukier zakupuja, reszta wlasna, wlacznie z kawa. Zadnych fosforow, czy czego tam, w glebe nie sypia. I cachase wlasna pedza z owocow dziwnych. Probowalim.

      Poza tym, zycie na wsi uplywa bezwydarzeniowo. Wczesne ranki z rzeskim powietrzem, skwarna resztka dzionka po wieczor. Krotkie wypady po sasiedzku, a to podpatrzec jak kauczuk z drzew zbieraja, a to w eukaliptusowy lasek, a to do miasteczka wieczorem na pyfko na parko-skwerze pod kosciolem.

      Jednak te wypady do "miasta" wysoce dla mnie klopotliwe bywaja. Co 2-3 kroki Braz napotyka a to dawnego znajomego, a to krewniaka, wiec "zamienic kilka slow" nalezy, powspominac, gringo przedstawic, niekiedy mu strzepy rozmow przetlumaczyc, na co gringo zachwytem badz fascynacja doglebna musi reagowac, choc nie wie wcale o co wlasciwie chodzi. Czesciej jednak stoi z boku z usmiechem gotowym nieustannie. Po czym cieplo sie pozegnac, dlonie usciskac, cmoknac damski policzek, faceta po grzbiecie klepnac w pol-uscisku. Zaczerpnac wreszcie oddechu robiac 5 swobodnych krokow, by niemal natychmiast natknac sie na kolejnego znajomego/kuzyna. I od nowa.

      Zycie wiejskie jednak dobiega konca. Dzis pozegnalny wieczorek z rozleglejsza rodzina. Jutro rano do SP sie udajem i zaraz do Rio. Przyznam, zem gotow.
      • chris-joe Re: Brazylia 2017- 3 31.03.17, 01:58
        Parana, granica stanow Sao Paulo i Mato Grosso do Sul

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/xTmhxIuldqsDlwni2B.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/L26e2GdPYh8rNfwaGB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/hSAyI0pNT2YHS1YZ1B.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/Ynpw7l8yUYnHSuB5QB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/ZvoMuZZRBvhvk84mLB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/mePSbglH70aCBDOlFB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/5tywjkOASRqrmaBtmB.jpg

        Drzewo loofah do produkcji gabek

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/7LwkRa6PPzjCBzeiKB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/uPpLNZqJLY8QWeamKB.jpg

        produkcja miodu

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/CxTSVbabqPa8F9b5TB.jpg

        produkcja owocow cashew

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/t6qmYbijbQO2wYKJaB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/UQ01U68ZJI21kGajgB.jpg

        Kwiat meczennicy/passion fruit

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/0veAAYrbCQq1fAraUB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/yTkHgRs4G6zMA5J8oB.jpg

        produkcja kawy

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/p5t6yWx8MZNkQpPwGB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/kcYIBi0AC0IYRdj2CB.jpg

        produkcja kakao

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/MpJyBAp9wDuTi7HCJB.jpg

        Carambola

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/OLlUaeKMsaOfgn1v0B.jpg
        • roseanne Re: Brazylia 2017- 3 31.03.17, 02:05
          wydawalo mi sie, ze loofa to pnacze
          a termitiery ?
          • chris-joe Re: Brazylia 2017- 3 31.03.17, 02:47
            Tym razem wiecej termitier widzielismy po tej stronie Parany. Beda z pewnoscia po drodze do SP.
      • chris-joe Re: Brazylia 2017- 3 31.03.17, 04:27
        I jeszcze garsc. Fejsowcow przepraszam za powtorki, ale w koncu jestem na urlopie, nie ;)

        U ciotki Heleny

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/EpQU0WaB0WfnnPskaB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/VKk7Pi7y4xIbsbyRwB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/022IYwoeViefcAG8GB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/ws6UaRdCvC5IgQfbvB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/Bw1nrBjpRybigwrrgB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/9ToVzDnQfYbrjuNsbB.jpg

        moj cowieczorny odwiedzacz

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/kppg4fBNcEoKH9BdFB.jpg

        lasek eukaliptusowy po drugiej stronie piaszczystej drogi

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/Um1fDGlz9HlHIDrMbB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/a2UrjGwMEBa77094eB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/9cYWENfusyYzFBU8bB.jpg

        plantacja kauczuku za zakretem

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/8q5Yea5UPlThabQEnB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cd/kj/u2vx/bswv44buTTNauuBzCB.jpg
        • ewa553 Re: Brazylia 2017- 3 31.03.17, 08:43
          Powtarzaj, powtarzaj cejocie, bo na fejsie wlaczam automatycznego tlumacza jtory czasami przedziwne rzeczy prawi:) Tak wiec delektuje sie Twoimi zdjeciami i reportazem tutaj i moglabym sluchac/patrzec w nieskonczonosc.
          Co do Waszych sotkan ze znajomymi Braza to sobie pomyslalam ze przeciez w Europie jest odwrotnie, to Ty stale kogos spotykasz, a on cierpliwie bawi sie smartem:) (to wspomnienie z Heidelbergu). Tak wiec widzisz: sprawiedliwosc musi byc.
          No i kolejny raz zapodaje ze Ci zazdroszcze ze masz Brazylijczyka a nie Eskimosa!
          • blues28 Re: Brazylia 2017- 3 31.03.17, 13:44
            U ciotki Heleny cudnie jest po prostu!
            Egzotyka na kazdym kroku, nawet w postaci wieczornego odwiedzacza :-)
            • kan_z_oz Re: Brazylia 2017- 3 01.04.17, 03:33
              Bardzo mi sie podoba wies brazylijska. Zazdroszcze ilosci drzew, urodzajnej gleby i wszystkiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka