Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 385

06.07.18, 01:12
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • minniemouse Re: O pierdułach -- Odc. 385 06.07.18, 04:03
      pozdrawiam :)
      • kan_z_oz Re: O pierdułach -- Odc. 385 06.07.18, 09:57
        Zaczynam odliczac juz czas do wyjazdu czyli miec goraczke podroznicza. Pan maz juz na urlopie. Mnie wciaz pozostalo B&B jutro i w niedziele, ktore z powodu wakacji szkolnych nie pustoszeje.

        Czuje sie jednak juz na wakacjach...haha

        Biore kazda ilosc ciepla z polkuli polnocnej wlaczajac upaly. Musze powiedziec, ze znacznie lepiej znosze niz chlody. Chlody dla mnie zaczynaja sie od 20C.

        Chalupa zostala juz prawie w calosci ogarnieta. Wycofalam z Air B&B bo jakos nie bardzo mi pasowalo tym razem. Wciaz musimy skontaktowac sie z ogrodnikiem aby przynajmniej wykosil trawe przed naszym powrotem. Mam trzy kwitnace orchidee, ktorych nie mam serca zostawic w inspekcie. Bede probowac podrzucic klientce. Wymagaja tylko troche wody raz na tydzien i w zamian mozna miec to:

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/0fBcfv8dPyazsd1VIB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/gB6WGg21PuQdhawztB.jpg

        Wciaz nie wiem czy ta ogromna trawiasta bedzie miala zolte czy brazawe kwiaty. Paki sa ogromne i powinny zaczac sie otwierac na dniach. W przeszlosci wygladaly obydwie tak:

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/OHWQzdMAsS89aqkKBB.jpg

        Musze powiedziec, ze zostawienie chalupy na dluzszy okres czasu staje sie coraz bardziej upierdliwe. Cale szczescie, ze pszczoly w zimowej hibernacji az do polowy sierpnia.
        • maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 385 06.07.18, 10:03
          Jaka fajna komoda, Kanie! A ta beczulka z kranikiem do czego sluzy?

          U nas troche sie ochlodzilo, jest ponizej 20 stopni i pochmurno. Mogloby jeszcze troche popadac.

          • minniemouse Re: O pierdułach -- Odc. 385 06.07.18, 23:58
            przepiekna komodka, faktycznie, sama wykanczalas?

            M
    • jutka1 TGIF :-))) 06.07.18, 10:45
      Piątek! Jippi! :-D

      Zachmurzyło się nieco, temperatura spadła, dziś maks 25 C. Może popada?

      Wstałam wcześnie i zrobiłam już 75% pracy przewidzianej na dzisiaj. :-)))
      Będę mieć dłuższy weekend. :-)

      Jutro pichcę pręgę wołową duszoną w sosie grzybowym, na niedzielny obiad dla rodziny.
      A poza tym nazbierało mi się sporo do czytania, więc dłuższy weekend tym bardziej mile widziany.

      Kanie, super te ochidee.

      Baj, miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: TGIF :-))) 06.07.18, 16:47
        Lubie bardzo orchidee, a le nie lubia mojego mieszkania w lecie. Tak wiec nabywam w sierpniu, kasuje koncem marca. Przez cala zime mam wiec piekne kwiaty. Podobaja mi sie te kanowe, takie oryginalne, ale ja u siebie mam zawsze biale, wielkokwiatowe. Dwie w "salonie". dwie w goscinnym.
        Tak, kanie, dla mnie wyjazdy z domu tez sa upierdliwe i to mimo tego, ze przerzucilam sie na czestsze ale tylko tygodniowe wyjazdy.
        Dzis wrocila z wycieczki znajoma mojej Eddy i opowiadala: mieli fajne hotele i dobre jedzenie. Ale miasta nie podobaly jej sie, bo tylko srodek mias ladny, a reszta niezupelnie. O wiele bardziej podobalo jej sie na Lotwie i Litwie. Itd. Dlaczego o tym pisze? Bo to ta sama wycieczka na ktora my z Edda jedziemy koncem sierpnia: Wroclaw i Krakow.... Co powiecie na wrazenia tej pani? Edda sie na szczescie nie zrazila.
        • roseanne Re: TGIF :-))) 06.07.18, 19:13
          ladne kwiatki :)

          troce sie ochlodzilo, jest nawet dosc przyjemnie, w cieniu
          zrobilam przeciag, niech sie troche przewietrzy, bo klima owszem chlodzi ,ale cokowliek bylo gotowane, smazone zostaje w powietrzu

          a wczoraj robilam baklazana po marokansku, pyszny i bardzo aromatyczny...
          w planie na wieczor smazenie truskawek
          • jutka1 Re: TGIF :-))) 06.07.18, 20:09
            Rose, co robisz z truskawek? Konfiturę?
            • roseanne Re: TGIF :-))) 06.07.18, 20:28
              Kilka kompotow, mroze w ilosciach polhurtowych
              Dzrm, konfiture- co mi zagra,
              W zeszlym roku robilam z octem balsamicznym i lisciem miety lub bazylii
              Chyba jednak bardziej w kierynku konfitury, bo nie xhcialo sie sciac w galaretke

              Nie mam agrestu ani porzeczek dla pektyny

              Planuje sprobowac z imbirem w tym roku

              Tradycyjna, tylko cukier, mi nie smakuje
              • jutka1 Re: TGIF :-))) 06.07.18, 21:16
                Super. :-)
                Z imbirem może być bardzo dobre (kocham imbir). :-)
                • ewa553 Re: TGIF :-))) 06.07.18, 21:22
                  najpyszniejsze jest zestawienie rabarbaru z truskawkami. Pycha!
                  • roseanne Re: TGIF :-))) 06.07.18, 21:34

                    Zestawienie bardzo smaczne, tylko rabarbar bardzo szkodzi..
                    • chris-joe Re: TGIF :-))) 06.07.18, 23:17
                      Noca byl upal bez zmian. Dopiero ranem walnal dosc ostry deszcz na jakies 20 minut. Zaraz po deszczu goraczka bez zmian, jednak z godziny na godzine duchota zaczela sie obnizac, zaczelo nawet odswiezajaco powiewac. Teraz niby 20/20, ja jednak nadal specjalnego chlodu nie odczuwam, klima i wiatraki nadal na pelnych obrotach. W sumie, przynajmniej 55 osob zmarlo w QC z powodu zaru... :(
                      • jutka1 Re: TGIF :-))) 06.07.18, 23:57
                        :-(((
                      • roseanne Re: TGIF :-))) 07.07.18, 00:04
                        ja mam dzis pootwierane, na przestrzal, temp, sie obnizyla z 29 do 24 w srodku
                        • kan_z_oz Re: TGIF :-))) 07.07.18, 01:13
                          Komoda kupiona w takim stanie jak na zdjeciu. Banka jest Mario na wode. Ma w srodku filtr.
                          Zauwazyalm, ze ludzie, ktorzy niegdy w zyciu nie pili deszcowki moga miec problemy zoladkowe. Sami wiec korzystamy lub nie. Gosciom miastowym podaje tylko taka.
                          • minniemouse Re: TGIF :-))) 07.07.18, 01:52
                            aaa, to jakis folk art czy cos w tym stylu?
                            • kan_z_oz Re: TGIF :-))) 07.07.18, 11:26
                              Robi tutaj ktos lokalnie. Gliniane sa odmiana do kupowania plastikowych kontenerow, ktore musza byc wyrzucane po wykorzystaniu. Moja okolica ma bardzo dobra wode deszczowa bo nie ma przemyslu czy spalin. Filtr usuwa zanieczyszenia mechaniczne (lisci kawalki i inne odpady).
                              Zdobienia wymyslone i nie mam pojecia na czym wzorowane. Filtry sa produkowane w roznych kolorach i ogolnie z motywami wiejskimi.
                              Mnie to zaoszczedzania kupowania wody pitnej czego nie dawalo sie uniknac mieszkajac w Sydney.
                              • kan_z_oz Sobota 07.07.18, 11:40
                                Pomarudze toche rozmawiajac sama z soba. Ekscytacja wyjazdu przybiera na sile. Ale sie ciesze.

                                Ogarnelismy dzisiaj krzaki z przodu domu. Pan maz przycial je duzo nizej bo mamy zdecydowanie zbyt malo slonca z tej strony domu. W ruch poszla wiec pila, urzadzenie do podcinania malych galezi oraz lisci. Nastepnie karcher aby pod cisnieniem zmyc slizgawke ze sciezek. I przed nalezalo oczyscic rynny z lisci i szlamu. Brudna to praca.
                                Pomimo rekawic moje rece wygladaja jak oderwane od pluga 5 min temu. Nie uda mi sie chyba ich odczyscic na wyjazd, ani paznokci.
                                • roseanne Re: Sobota 07.07.18, 13:34
                                  Drylowalam, czyli usuwalam pestki, ostatnio z 4 kg czeresnie - piekne lapy po tym, ze hej, bo bez rekawiczek.
                                  Jakos po 4 dniach mycia naczyn recznie i nacieraniu skorkami cytrusowym ( po wyciskaniu soku)i zeszlo z palcow , sskorki wokol paznokci nadal czarne
                                • jutka1 Re: Sobota 07.07.18, 13:39
                                  Nie gadasz sama ze sobą. :-)))

                                  Kiedy wylatujecie, bo nie pamiętam?

                                  Tutaj spokojna, słoneczna sobota. Szykuję dom na jutrzejszy obiad dla rodzinki. Ogarnę jutro, dzisiaj duszę pręgę wołową z cebulą i podgrzybkami, plus majeranek i rozmaryn. Bez czosnku tym razem. Będzie się na małym ogniu dusić pod przykryciem w żeliwnym Creuset-cie Doufeu przez ok. 4 godziny. Po 3.5 godzinach sprawdzę, jak sytuacja. Bardzo lubię tę potrawę, ale gotuję ją tylko wtedy, jak "wydaję obiad" dla gości, bo dla mnie samej mi się nie chce. :-)

                                  Zaraz zejdę na taras, poczytać na słońcu. A propos, dla zainteresowanych, jest nowy miesięcznik pt. "Pismo", wzoruje się na "The New Yorker". Przyznaję, po przeczytaniu 3 wydań, że bardzo polubiłam.

                                  A słynny sklepik wiejski zamawia mi, oprócz Polityki, właśnie Pismo i kwartalnik Przekrój. Jedyna w całej wsi to czytam. :-) A jak mnie najdzie, to poproszę o zamawiania Tygodnika Powszechnego. :-)))

                                  Poza tym miałam w ostatnich dniach "plagi egipskie" w postaci najpierw wdarcia się do domu, przez szparę muru przy oknie (już zalepiłam silikonem) fruwających mrówek, rojących się, razem z robotnicami. Potem mszyce mi oblazły wisterię, w ilościach hurtowych. fuj fuj fuj. Dzięki pomocy Luizy poradziłam sobie: zrobiłam "biały olej", spryskałam, i mam nadzieje, że pomogło.

                                  Muszę popracować trochę w weekend, jak się okazało przed końcem dnia wczoraj, ale dzisiaj daję sobie wolne. Mózg musi odpocząć.

                                  Czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
                                  • roseanne bialy olej, mszyce i tarczniki 07.07.18, 14:36

                                    hej, dobre elfy chyba Was zeslaly!
                                    pisalam kiedys, ze zalozylam M ogrodek balkonowy. teraz skarzy sie , ze mu rosliny choruja. Z opisu i zdjec, na odleglosc, wynika mi ,ze to mszyce i ziemiorki

                                    z czego robilyscie ten oprysk?

                                    jeszcze , jakbyscie mi poradzily, jak sie pozbyc tarcznikow z anturium - zdejmuje recznie recznikiem papierowym, opryskiwalam mikstura plynu do naczyn - co na zimirki pomagalo dosc dobrze


                                    cudowne wspaniale 20C o 7 rano w sypialnii!
                                    • jutka1 Re: bialy olej, mszyce i tarczniki 07.07.18, 19:54
                                      Rose, tu masz link, proste i nieskomplikowane, tylko M. musi mieć spray bottle:

                                      www.gardeningknowhow.com/plant-problems/pests/pesticides/white-oil-insecticide.htm

                                      Co do tarczników, to nie wiem, internety mówią, że usuwanie mechaniczne, ale nigdy nie miałam - odpukać - tego problemu.

                                      Nie znoszę insektów. :-/
                                      • roseanne Re: bialy olej, mszyce i tarczniki 07.07.18, 20:47
                                        Dzieki, podeslalam

                                        Kiedys tarczniki zaatakowaly mi bananowca, nie udalo sie go uratowac, odkad anturium wynioslam na balkon, gdzie ma slonce od wschodu inwazja sie zmniejszyla, ale jak wzielam do domu nowe ogonki lisciowe znow pokryte...
                                        Moze sprobuje sama tego specyfiku
                                        • kan_z_oz Re: bialy olej, mszyce i tarczniki 08.07.18, 12:43
                                          Wylatuje jutro, czyli w poniedzialek.
                                          • maria421 Niedziela 08.07.18, 13:20
                                            Cieplo, ale nie upalnie , calkiem przyjemnie.

                                            Trzymam kciuki za akcje ratowania chlopcow uwiezionych w grocie w Tajlandii.

    • jutka1 Wtorek, deszcz (wreszcie) 10.07.18, 07:47
      Nareszcie pada. Było już wyschnięte na wiór, trawa szara, rośliny ledwie dyszały. Niech popada.

      Wczoraj wpadłam w wir nagłych 'pożarów', dzisiaj mam nadzieję na trochę spokojniejszy dzień. Odpukać.

      Wczesnym wieczorem jadę na spotkanie z moimi 'babeczkami', cieszę się, bo dawno się nie widziałyśmy.

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Wtorek, deszcz (wreszcie) 10.07.18, 11:05
        od soboty mam moje Dziewczyny u siebie, gadaniom do poznej nocy, wspominkom i nie tylko nie ma konca. Moja siostrzenica glowna tak mi moja siostre przypomina, ze raz po raz sciska mnie w gardle. Jest fajnie. Zaraz pojedziemy sobie polazic po Heidelbergu; korzystamy z tego, ze sie ochlodziolo do 22 stopni i slonce nie wykancza. Jutro dzien ogrodowy z goscmi i grilem.
        • maria421 Re: Wtorek, deszcz (wreszcie) 10.07.18, 15:25
          Tu tez deszcz. Wreszcie.

          Ciesze sie ze uratowano wszystkich chlopcow i trenera i tajlandzkiej groty.
          • jutka1 Re: Wtorek, deszcz (wreszcie) 10.07.18, 23:54
            Dzięki ulewie nie musiałam podlewać roślin. Jippie.

            Jak przestało padać, poszłam tylko do sklepu wiejskiego, nabyłam rzeczy podstawowe. Spotkanie z babeczkami się nie odbyło z różnych powodów. Ogólnie: dzień do kitu. :-/

            I tyle.
            • roseanne Re: Wtorek, deszcz (wreszcie) 11.07.18, 00:05
              tu by sie troche wody z gory przydalo, niby zapowiadali na dzis , ale ani kropli, powoli upal tropikalny wraca
              gonie z konewkami..
    • jutka1 Była środa 11.07.18, 23:59
      Środa minęła pod znakiem deszczu, burzy, potem parówki po deszczu, potem znowu ulewy. Ciemno, szaro i "biezdurno".

      Huk pracy, zero pożarów (pozytyw), ale już bolą mnie oczy od ślepienia w laptopa. Jutro chyba znowu przeniosę się na dół do peceta.

      Plany na jutro: praca, oczywiście, a potem kolacja z Mańkiem i jego rodziną w knajpce w mieście.

      Poza tym oglądam na Netflixie Wallandera z Kennethem Branagh. Dobre jak na razie.

      I tyle :-)
      • minniemouse Re: Była środa 12.07.18, 23:46
        jutka1 napisała:
        > Poza tym oglądam na Netflixie Wallandera z Kennethem Branagh. Dobre jak na razie.

        Branagh nie byl zly, oczywscie, ale powiem szczerze po obejrzeniu z Henrikssonem zdecydownie wole szwedzki serial. a ty jak Jutko?

        Minnie
        • jutka1 Re: Była środa 13.07.18, 07:18
          minniemouse napisała:

          > Branagh nie byl zly, oczywscie, ale powiem szczerze po obejrzeniu z Henrikssonem zdecydownie wole szwedzki serial. a ty jak Jutko?
          ************
          Szwedzkiego jeszcze nie oglądałam. Dam znać, jak obejrzę (nie wiem kiedy, bo inne czekają już w kolejce :-) ).
          • minniemouse Re: Była środa 14.07.18, 01:06
            OK dzieki :)
    • jutka1 Czwartek 12.07.18, 16:23
      To teraz ja sobie sama ze sobą pogadam. ;-)))

      Pogoda na świecie: koło 20 C, rano było słońce, ale już sobie poszło. Chmury straszą deszczem.

      Dobrze mi się nawet dziś pracowało, zrobiłam więcej, niż planowałam, więc mogę sobie zrobić teraz fajrant. O.

      A po Warszawie grasuje 6-metrowy pyton i zżera bobry. :-)))

      Miłego! :-D
      • roseanne Re: Czwartek 12.07.18, 16:39
        to pyton urosl juz do 6 metrow? wczoraj jeszcze mial 5 :)
        w dzien goraco, w nocy przyjemnie
        deszczu wciaz nie ma i trzeba wszystko podlewac
        pierwsze pomidory sie zawiazuja
        cynie wreszcie maja kwiatki, ale zdecydowanie nie taki kolor co mial byc wg opakowania nasion
        pachnacy groszek nie chce sie piac ani kwitnac


        Francja dzielnie kopie pileczke
        • jutka1 Re: Czwartek 12.07.18, 16:44
          Wylinka miała 5 metrów, a pyton ma 6. :-)
          Memy internautów kierują go na Żoliborz. :-D
          I bobry żre. :-)

          Jakie czasy, takie newsy. :-)
          • maria421 Re: Czwartek 12.07.18, 19:12
            jutka1 napisała:

            > Wylinka miała 5 metrów, a pyton ma 6. :-)
            > Memy internautów kierują go na Żoliborz. :-D
            > I bobry żre. :-)

            https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/37025569_690922294581643_9026203604557496320_n.jpg?_nc_cat=0&oh=7e49f8c66244e9d02e8652e3fb6224a1&oe=5BE58031
            • kan_z_oz Re: Czwartek 12.07.18, 20:04
              Koncze ture wakacyjna z Krakowa. Bylo bardzo fajnie. Zatrzymalismy sie w hoteliku w Kazimierzu. Ilosc kafejek, restauracji, hotelikow oraz mieszanki ludzkiej nas ucieszyla. Zydzi paradujacy w tradycyjnych ubraniach miedzy ukrainkami wykonujacymi prace w obsludze klienta oral klientami roznej masci.
              Apartament trafil nam sie super z super dziewczynami.
              Jestesmy wciaz na AU czasie, wiec idziemy spac okolo 7-mej by powitac wschod slonca.

              Jutro odbiera nas szwagier i udajemy sie do Sacza.
              • jutka1 Re: Czwartek 12.07.18, 23:37
                Kanie, życzę Wam przyjemnych spotkań rodzinnych.
                • minniemouse Re: Czwartek 12.07.18, 23:42
                  Ja rowniez :)
                  ale masz super !!

                  Minnie
    • jutka1 TGIF... 13.07.18, 09:37
      Nareszcie piątek. Ufff. I - odpukać - perspektywa wolnego weekendu. :-D

      Wczoraj odkryłam teraz już moją ulubioną knajpkę w mieście. :-) Niedawno otwarta. W czwartki mają dostawy świeżych owoców morza. Takich dobrych muli to nawet w Brukseli czy Paryżu nie jadłam. Kjap. :-)))

      Siadam do pracy, może uda mi się wcześniej skończyć i wcześniej zacząć weekend. Miłego dnia :-)
    • jutka1 Soboto-niedziela :-D 15.07.18, 12:24
      Wczoraj było dość ciepło i leniwie. Na tyle leniwie, że jedyne, co zrobiłam, to poszłam do sklepiku. Spędziłam dzień z "Księgą wyjścia" i z Wallanderem.

      Dzisiaj cieplej, słonecznie i mniej leniwie, ale nie zawodowo. Robię barszcz czerwony, zaraz zrobię masło czosnkowe z solą morską na wieczorne ognisko, a potem będę szykować ognisko. Z najbliższymi sąsiadami będziemy świętować "wiechę", czyli skończony remont dachu. :-)

      Miłej niedzieli :-)
      • roseanne Re: Soboto-niedziela :-D 15.07.18, 14:17
        Ognisko, nie pamietam, kiedy ostatnio doswiadczylam
        Upalnie znow, lecz nie koszmarnie
        Poczta lokalna przeprasza za listonoszs, ktory obskubywal / podjadal kilkakrotnie wiszace pomidorki z doniczki
        Zaraz mecz finalowy
        • jutka1 Re: Soboto-niedziela :-D 15.07.18, 14:57
          roseanne napisała:

          > Ognisko, nie pamietam, kiedy ostatnio doswiadczylam
          *********
          Każdego roku robię kilkakrotnie. Lubię bardzo.

          > Poczta lokalna przeprasza za listonoszs, ktory obskubywal / podjadal kilkakrotnie wiszace pomidorki z doniczki
          **********
          Przyuważyłaś go i oprotestowałaś? :-)

          > Zaraz mecz finalowy
          **********
          Nie będę oglądać, ale a priori kibicuję Francji. :-)
          • roseanne Re: Soboto-niedziela :-D 15.07.18, 16:14
            Nie zaobserwowalam, bylo w wiadomosciach, przychwycony przez kamerke w rozne dni
            Wsrod moich znajomych tylko grill, ognisko moze na kempingu jeszcze dozwolone, nie bylam dawno
            Rodzina w Pl tez tylko grill
            • maria421 Vive la France! 15.07.18, 19:43
              Po tym jak Polacy i Niemcy odpadli z Mundialu, Francuzi byli moimi faworytami i ciesze sie z ich zwyciestwa.

              Szacunek dla Chorwatow!

              .

              • jutka1 Re: Vive la France! 17.07.18, 00:24
                Ditto.
    • jutka1 Poniedziałek 17.07.18, 00:25
      Mordor.
      Idę spać wreszcie.
      :-///
    • jutka1 Wtorek, ciemno. deszczowo 17.07.18, 15:20
      Od rana (może i dłużej, nie wiem, bo spałam) pada non-stop. Jest ciemno, buro, błotniście i ogólnie błeee. Nawet do sklepiku nie chciało mi sie pójśc, nie wychylam dzisiaj nosa z domu.

      I jak się tak robi ciemno i ponuro, to i nastrój jest jak naSRuj.
      Wiem, że dla roslin to dobrze, ale na mnie źle działa.

      No dobra. Nie jojczyć. Ryjem do przodu.

      Czego i Wam życzę (c) m.k. :-)
      • roseanne Re: Wtorek, ciemno. deszczowo 17.07.18, 15:32
        zaczelo padac kolo 2 w nocy, kolo 4 lunelo porzadnie i skonczylo przed , teraz to wszystko intensywnie paruje
        kwiatki i owszem chyba zadowolone
        • jutka1 Re: Wtorek, ciemno. deszczowo 19.07.18, 10:42
          No właśnie, dzisiaj mam tak samo. Nad ranem przestało padać, ociepliło się, i teraz wszystko paruje. Błeee.
    • jutka1 Czwartek 19.07.18, 13:08
      Znowu pada. :-( Jasny gwint.

      W ramach "wolnego" robię duszone żeberka w sosie grzybowym, a wieczorem spotykam się z Mańkiem w mojej nowo-ulubionej knajpce. Czwartek = mule. :-D

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Czwartek 19.07.18, 13:58
        Jak sie tylko oziebi tez sobie udusze zeberka. Narazie sama sie dusze:) Swoja droga byly czasy gdy znajomy rzeznik sprzedawal nam zeberka z miesem na kilka cm, a teraz w sklepie maja ci one zaledwie troche miesa miedzy koscmi...
        Dzis na obiad mialam fasolke szparagowa ze swojego ogrodu, zaraz bede gotowac letnia zupe jarzynowa, bo dostalam od Alexa kalarepki i marchewke. Na jutro - tez6 od Alexa, panierowane plasterki Aubergine. Mniam, mniam. Mam rowniez ogorki w nadmiarze, wiec dokupilam dzis koperek i na jakas kolacje bedzie pyszna mizeria. Bardzo lubie te swieze owoce i jarzyny z ogrodu, tylko dlaczego do cholery wszystko rosnie w nadmiarze i na dodatek wszystko naraz???
        • roseanne Re: Czwartek 19.07.18, 14:44
          u mnie zaczyna lapac kolor pierwszy pomidor, chyba w tym roku zwyciezy zolty = mam zolty, czerwony i czarny, wszystkie mini
          mieta i bazyia szczesliwe, squash ciagle tylko meskie kwiaty
          a groszek pachnacy sie wypial - wiekszosc jednorocznego uschla, przy wydatnej pomocy wszystko ryjacych wiewiorek, ani jednego kwiatka, a wieloletniego nie widze wcale..
          • roseanne Re: Czwartek 19.07.18, 14:56
            nie mam nadmiaru i raczej nie bede wozic skrzynek owocow metrem z targu, wiec w tym roku mniej mrozenia, a szkoda, bo teraz najsmaczniejsze
            • jutka1 Re: Czwartek 19.07.18, 16:34
              roseanne napisała:

              > nie mam nadmiaru i raczej nie bede wozic skrzynek owocow metrem z targu, wiec
              > w tym roku mniej mrozenia, a szkoda, bo teraz najsmaczniejsze
              *************
              Też nie będę mrozić, z dwoma wyjątkami: lubczyk (do rosołu) i pigwowiec (mam urodzaj). Plus "na zimę": ogórki kiszone, przecier pomidorowy, i "letnia sałatka" (ogórki, cebula, marchewka, papryka, w zalewie z octem i niewielką ilością cukru). Może też zrobię trochę musu jabłkowego (nad-urodzaj), gruszki 'konferencje' w occie, i konfitury z mirabelek żółtych i czerwonych (urodzaj). I trochę powideł śliwkowych z orzechami włoskimi (urodzaj).

              Matko, niby nic, a strach się bać. ;-)
              • roseanne Re: Czwartek 19.07.18, 19:20
                impresive, most impresive!

                zrobilam kilka sloiczkow czeresni z ciemnym rumem, limetkami i wanilia
                tudziez wspominane wczesniej truskawki z imbirem i cytryna
                zamrozilam troszke truskawek

                reszta przetworow po moim powrocie z Europy, mam nadzieje ,ze mi sie uda zwerbowac kogos znajomego na wizyte na targu, lub wypad do farmy po ilosci polhurtowe - pomidory, papryka, jablka, gruszki, sliwki, zurawina
                ale to we wrzesniu dopiero
        • jutka1 Re: Czwartek 19.07.18, 16:26
          ewa553 napisała:

          > Jak sie tylko oziebi tez sobie udusze zeberka. Narazie sama sie dusze:) Swoja droga byly
          > czasy gdy znajomy rzeznik sprzedawal nam zeberka z miesem na kilka cm, a teraz w sklepie
          > maja ci one zaledwie troche miesa miedzy koscmi...
          ***********
          Nopaczpani, jak to wszystko zależy od preferencji. Wolę włąsnie takie cienkie żeberka, bo w żeberkach najbardziej lubię chrząstki i kości, mięso jest dalej na liście. :-)))

          A propos warzyw z własnego ogrodu, właśnie z powodu strachu przed urodzajem nie mam warzywniaka. Ale chyba się złamię i wiosną sobie obsztancuję jedną - wysoką - skrzynię na próbę. Ogórki, koper, pomidory, czosnek, cebula, zioła. Jeśli mi się spodoba, dorobię drugą skrzynię. Ale chyba już o tym pisałam. :-)
          • maria421 Re: Czwartek 19.07.18, 16:32
            Ja w ogrodku mam tylko ziola w doniczkach, oprocz bazylii ktora trzymam na parapecie kuchennym i ktora mi czesto pada, ale nastepna potraktuje patyczkiem od razu po zakupieniu. Dzieki za rade, Jutka.
            Warzyw nie posiadam.

            I tez wole zeberka od zeber :-)
            • jutka1 Re: Czwartek 19.07.18, 16:36
              maria421 napisała:

              > Dzieki za rade, Jutka.
              *********
              Niezamaco. :-)

              > I tez wole zeberka od zeber :-)
              *********
              Czyli tak jak ja, czy wręcz przeciwnie? :-)
              • xurek Re: Czwartek 19.07.18, 16:49
                mielismy w tamtym roku cukinie i jeszcze teraz jemy sloiki :). Zlikwidowalismy wlasnie z racji nadmiaru. Teraz dostajemy czasem salate albo ogorki od sasiada, ktory ma nadmiar :). Mamy w tym roku tylko pomidory, zasadzilismy 5 rodzajow: pomaranczowe dosc male (jak dla mnie ohydne), bawole serce (nie warto, bo smakuje tak samo jak kupione w sklepie), marzano, malinowe i takie zwykle srednie czerwone i okragle. Trzy ostatnie rodzaje sa pysznie. Poza tym zjedlismy juz wszstkie morwy i te troche malin, ktora mielismy, teraz czekamy na mirabelki, ktorych bedzie niewiele bo przetrzebil je grad.
                Teraz wlasnie zjadam czeresnie z tureckiego sklepu na przeciwko agencji. Konsumuje czeresnie od kiedy pierwsze sie pojawiaja az do kiedy ostatnie znikaja.
                Poza tym upal niemozebny, jak sie wyjdzie z klimatyzowanego budynku to az powala. A w PL zalazo moj za ciezkie pieniadze zmelioryzowayn parking :). Pan od melioryzacji i pan od utwardzenia wzieli sie za lby, do naprawy w ramach gwarancji nie poczuwa sie zaden....
                • ewa553 Re: Czwartek 19.07.18, 17:32
                  tez Mario nie zrozumialam co wolisz: moje czy Jutki wydanie zeberek?
                  Ja tez zarzekam sie ze zednach jarzyn nie posadze oprocz pomidorow. Mam wiec trzy krzaczki: dwa bawole serca i koktajlowe. Moje bawole smakuja lepiej jak ze sklepu, maja lepszy aromat. No i wiem co jem: biologie, a nie chemie. Nie skonczylo sie na pomidorach, bo od Alexa dostalam dwa ogorki ktore rodza jak oszalale. I to takie jakich nie lubie: duze. Poza tym wkrecil mi 4 papryki. A od siebie jak co roku nie wytrzymalam i zasialam troche Buschbohnen ktore chyba nazywaja sie fasolki szparagowe (?). Tak bedzie na 3-4 razy. Reszta to maliny, kwiaty, ziola ktore rosna tylko dla pszuczol i motyli a nie do konsumpcji. Ciesza oko tym fruwajacym zwierzyncem. Rozne krzaki tez mam. Sporo drzew jak na tak maly ogrod: jablon duza (Gala), dwie male a raczej waskie:) rodzaj Rondo. Dwie renklody ktorych tu nie uswiadczysz, wisnie, czeresnie i olbrzymia grusze. Oczywiscie po dwie porzeczki i agresty. I jak powiedzialam: jak cos dojrzewa, to w ogromnych ilosciach, szczegolnie w tym roku
                • roseanne Re: Czwartek 19.07.18, 19:22
                  grrrrr - tak to czasami bywa z gwarancyjnymi naprawami, moj parking tez nie wyrownany od kwietnia

                  jestem w CH od ostatniego tygodnia sierpnia, do 11 wrzesnia
                • minniemouse Re: Czwartek 19.07.18, 22:34
                  zawsze mozecie nadmiar oglosic w lokalnym Craigslist pod free albo innym stosownym forum ze macie do oddania nadmiar: ......
                  lub dac do kosciola czy innej instytucji chatytatywnej to z pocalowaniem reki przyjma :)
              • maria421 Re: Czwartek 19.07.18, 18:09
                Napisalam ze wole zeberka. Zeberka (Rippchen) sa male i cienkie , zebra ( Rippen) sa duze i grube.

                • ewa553 Re: Czwartek 19.07.18, 18:24
                  Rippen dobrze natarte ziolami, upieczone w piekarniku lub duszone w sosie pomidorowym to jest po prostu TO! Delektowanie sie chrzastkami uwazam za zboczenie. Pardonezmua, Jutencjo
                  • jutka1 Re: Czwartek 20.07.18, 09:06
                    ewa553 napisała:

                    > Delektowanie sie chrzastkami uwazam za zboczenie. Pardonezmua, Jutencjo
                    *********
                    Trochę nietenteges, co?
    • jutka1 TGIF :-) 20.07.18, 09:10
      Piątek, i do tego dość słonecznie. Jippi. :-D

      Dzień zawodowo dość wypełniony, ale potem (odpukać) wolny weekend. Wolny, i bez żadnych zobowiązań towarzyskich, czyli czas-dla-siebie. :-)

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: TGIF :-) 20.07.18, 09:45
        Dalej upal. Chcialam dzis wczesnie isc do ogrodu, ale zaspalam:( Jestem dopiero przy drugiej kawie. Musze sie rozkrecic, bo zaplanowalam zalatwienie kilku rzeczy. Mam ladne plany weekendowe: jutro spotkanie z psipsiola, Flohmarkt, ogrod, a w niedziele nowy film z Auteuil. Dawno nie widzialam.
        Poza tym chyba przestane gotowac. Wczoraj zaswinilam totalnie plyte na piecu i pol kuchni. Mialam taka kolezanke w pracy, ktora jedzenie dla corki zabierala z kantyny, bo - jak powiedziala, po gotowaniu w domu jest za duzo sprzatania i mycia. Chyba miala racje. Przeniose sie do restauracji choc nie wiem czy mnie jeszcze stac na to: wlasnie podniesci mi czynsz za mieszkanie o 20%...
        • maria421 Re: TGIF :-) 20.07.18, 11:11
          Piekna pogoda, cieplo, ale nie upalnie. Podobnie jak Xurek jem codziennie czeresnie. Uwielbiam!
          Co do obgryzania chrzastek, przyznam ze tez lubie. Pamietam jak mama gotowala nozki na galaretke i ja "pomagalam" obgryzajac chrzastki :-) Zreszta, podobno chrzastki sa zdrowe.

          Milego piatku :-)
          • ewa553 Re: TGIF :-) 20.07.18, 11:16
            nie wiem czy zdrowe Marysiu, ale wzmacniaja wlosy i paznokcie. Powinnam wiec jesc, ale jakos nie moge sie przekonac. Co do czeresni to moje male dosc drzewo (takie zostanie) ma taka mase owocow, ze nie nadazamy z kolezankami z jedzeniem. Jak tak przez kilka dni jem ogromne ilosci, to mam spokoj na jakis czas:)
    • jutka1 Sobota, znowu lato :-) 21.07.18, 08:53
      Lato wróciło. Ma być dzisiaj 27 C, już teraz jest bardzo ciepło i słonecznie. Cieszę się. :-)

      PoO już pracuje, dziś zaczął wcześniej, bo potem będzie za gorąco.

      A ja mam znowu wolny weekend. :-D

      Miłego dnia :-)
      • maria421 Re: Sobota, znowu lato :-) 21.07.18, 11:01
        U nas jakos szaro i duszno. Ma byc jeszcze upalniej.

        Milej soboty :-)
    • jutka1 Niedziela, słonecznie :-))) 22.07.18, 09:53
      Świeci słońce, ma być 28 C. Dzięń pewnie spędzę w ogrodzie, jeśli nie będzie parno (wczoraj wytrzymałam raptem godzinę, i zwiałam do domu).

      Cieszę się wolnym weekendem, ładuję akumulatory. :-)

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Niedziela, słonecznie :-))) 22.07.18, 10:01
        wczoraj wreszcie byl deszcz. I tez parno jak u Ciebie Jutencjo. Trudno bylo wytrzymac. Temperatura w mieszkaniu mimo przeciagow nie chce spasc ponizej 24 stopni . Nie lubie. Ide dzis na inspekcje ogrodu, czy sie wreszcie nawodnil jak trzeba. A po poludniu wybieram sie na noiwy film z Auteuil, ktorego wielbie, a moze raczej filmy z nim wielbie. Poza tym schrzanilöam cos w telewizji. Bo nagle w jednym z programow komentator caly czas opisywal w czasie filmow co widzi. Najwyrazniej cos dla niewidomych. Ale to tylko u mnie, a wiec probowalam znalezc co sie przestawilo. Nie znalazlam, za to calkiem schrzanilam odbior. Po wypiciu trzeciej kawy, jak juz bede calkiem na luziku, sprobuje usunac blad...
    • jutka1 Poniedziałek srauek ;-) 23.07.18, 18:15
      Bo poniedziałek, to z definicji 'srauek'. Ufff, przeżyłam. :-)

      Niby było słonecznie i bardzo ciepło, ale potem zrobiło się porno-i-duszno, przyszły chmury, chyba będzie burza.

      Musiałam skoczyć rano "do miasta" na zakupy. Kupiłam słoiki i nakrętki, w środę będę kisić ogórki (znowu). Docelowo planuję 20 słoików 0.9 na zimę, może kilka więcej. Tyle mi starcza i na własną (czy z gośćmi) konsumpcję 'saute', i na zupy, i na sałatki. W marcu pani ze sklepiku zaczyna robić małosolne, do lata "jadę" na jej ogórkach. :-)

      Miłego! :-)
      • jutka1 * zakrętki, nie 'nakrętki' ntxt :-) 23.07.18, 18:16

        • ewa553 Re: * zakrętki, nie 'nakrętki' ntxt :-) 23.07.18, 18:36
          kiedys tez kisilam, ale mi sie znudzilo jedzenie kiszonych. Tak wiec mam jeszcze w piwnicy chyba 4 sloiki z...2010. Boje sie je otworzyc celem wywalenia, bo smrod bedzie na pewno niesamowity. Moze chylkiem wyrzuce ze sloikami?
      • maria421 Re: Poniedziałek srauek ;-) 23.07.18, 18:39
        Och, ale mam apetyt na malosolne! Nie jadlam wieki cale, ostatnie malosolne jakie jadlam byly produkcji mojej mamy, a ona juz 10 lat nie zyje.

        Ogorki kiszone natomiast kupuje w tutejszych sklepach, polskiej produkcji , robie z nich zupe ogorkowa.

        • jutka1 Re: Poniedziałek srauek ;-) 23.07.18, 19:49
          maria421 napisała:

          > Ogorki kiszone natomiast kupuje w tutejszych sklepach, polskiej produkcji , robie z nich zupe ogorkowa.
          ***********
          Nie lubię tych ze sklepu. Moje robię tak jak lubię: czosnek, chrzan, gorczyca, liść wiśni, liść dębu. Zostają zawsze chrupiące, a te ze sklepu kapcanieją. :-)
      • roseanne Re: Poniedziałek srauek ;-) 24.07.18, 01:17
        z ogorkami to zawsze loteria, jesli z targu czy sklepu , zrobione w domu malosolne to jesli mam odpowiednie lisie ( winogrono, dab, porzeczka lub chrzan to jeszcze jak cie moge, jak tylko laurowe to skapcianiale
        korzen chrzanu prawie niedostepny lokalnie - kolezanka kiedys upolowala, zakopala w ogrodku i czasami dzieli sie liscmi - korzen wciaz za maly na zwyczajne dodawania do ogorkiw
        kiszone kupuje najczesciej jednej konkretnej firmy, z Ontario zreszta, mniej zawodne niz "z ruskiego sklepu"


        powoli szykuje sie do wyjazdu - wyjelam walizke ze schowka, zamowilam leki na 2 miesiace
        musze sie zglosic do Bruno, bo ostatnio nie mial tasmy, a ja sie sama nie potrafie odpowiednio okleic

        paskudna parowa za oknem

        kota sie zrobila potworny dupotroj i sie nie pozwala sie oddalic , badz usiasc tak, by nie mogla pilnowac - jak nie po jej mysli to sie drze, przy okazji "barometr" - mnie boli, ona placze...
        • maria421 Wtorek, kolejny upalny dzien 24.07.18, 08:12
          Jutka, ja nie zawsze w sklepie moge dostac male ogorki, a co dopiero korzen chrzanu, liscie czy koper. Tzn. koperek jest, ale kopru takiego do ogorkow nie ma. Moze na jakims targu, ale nie wiem gdzie.

          Ja sie bardzo ucieszylam jak pare lat temu zobaczylam polskie ogorki kiszone w tutejszych sklepach, owszem, ogorki nadaja sie wlasciwie tylko na zupe, ale to juz cos, bo niemieckie Sauergurken sa do kitu.

          Natomiast korniszony maja tu dobre.

          Milego dnia :-)
          • ewa553 Re: Wtorek, kolejny upalny dzien 24.07.18, 08:49
            Rose, Twoj kot wyczuwa, ze wyjezdzasz i cierpi juz teraz. Badz mila dla niego.
            Czytam Maryska o Twoich problemach ogorkowych i jeszcze raz radze Ci przeniesc sie do Mannheim:) U nas i odpowiednich ogorkow w brod i koper jak trzeba dostaniesz, liscie wine i na winnicach i u mnie w ogrodzie. A na dodatek dla takich jak ja, jak mi sie zachce to ide do polskiego sklepu gdzie i pyszne malosolne i kwaszone prosto z beczki tez sa. Jak mi sie raz w roku zachce, to kupuje, nie warto dla jednego razu samej kisic. Widze ze dobre miejsce do zamieszkania wybralam:)
            • xurek Re: Wtorek, kolejny upalny dzien 24.07.18, 11:17
              Upal oktrutny, ale w Germanii ponoc jeszcze gorzej: rozmawialam wiasnie z klientka z okolic Frankfurtu, u nich 37 stopni (u nas «tylko» 32).

              Poza tym jedno trzesienie ziemi za drugim na wszystkich frontach. Niektore trzesienia prowadza (chyba, odpukac) w strone pozytywna, inne niestety nie.

              Z mojego (juz zakupionego i zaklepanego) wyjadzu weselnego do WaWy chyba beda nici, bo sie moj szef zaparl jak stado oslow, ze musze w tym czasie na dwudniowy workshop do klienta we Frankfurcie. On uwaza, ze jak mi zwroci koszty zaklepanej podrozy i da dodaktowy dzien urlopu «kiedystam», to szafa gra i buczy a jezeli nie pojade, to powinnam sie zastanowic, czy jest to odpowiednie dla mnie stanowisko bo nie traktuje go z nalezna powaga. Nie wiem, czy sie postawic czy nie, bo ryzykowac dobra posade w moim podeszlym wieku to powazny krok…

              Nad morzem przeszly juz chyba wszstkie plagi egipskie (zalany parking, peknieta rura kanalizacyjna, firma budownala porzucajaca nieskonczona budowe, nie zamykajace sie okna, umwalki zamontowane bez syfonu i lejace wode do szafek itd) i mimo braku entuzjazmu, reklamy, budynku socjalnego i paru innych rzeczy jakos tak z «nirwany» znajduja sie goscie pukajacy do bramy i rezerwujacy noclegi. Owarlismy 14-go, w pierwszym tygodniu zajete byly 2 apartamenty, w tym juz 5. Jak tak dalej pojdzie to moze zamiast strat bedzie jakis skromny zysk? Ci, ktorzy przypadkowo sie zjawili sa bardzo zadowoleni, 3 zarezerwowalo juz na przyszly rok.

              Poza tym to tez uwielbiam ogorki malosolne, ale jeszcze nigdy nie robilam, chociaz w mojej okolicy wszstko do nich potrzebne mozna dostac – w tym roku tez napewno nie zrobie. Ogorkami kiszonymi / malosolnymi zywie sie wylacznie w PL, bo nie ufam obcym wyrobom.

              Rose, ty juz teraz sie pakujesz na koniec sierpnia?

              Ja jestem w domu do polowy wrzesnia, ale S. bedzie wyjechany przez sierpien i poczatek wrzesnia: teraz jego kolej na toczenie nadmorskich bojow i gaszenie pozarow. B&B przejmie moja bardzo mila kuzynka, ktora jest bardzo opiekuncza i chetnie gotuje, wiec juz sie ciesze na miesiac “laby po pracy”.

              W niedziele pojechalismy do restauracji na pobliski pagor i po drodzie spotkalismy niezidentyfikowane stwory: ni to sarna ni koza. Internet pomogl rozwiazac zagadke identyfikujac stwora jako “gämse”, czyli kozice polnocna. Wiki twierdzi, ze owa kozica ma siedziec w wysokich Alpach, wiec zupelnie nie wiem, co robi w naszej wsi u podnoza Jury. Mamy tez duzo lisow, i rudych oraz czarnych kani ostatnio nawet sokola widzialam a w nocy pare kun: zaczynam sie czuc jak na wakacjach.
              • roseanne Re: Wtorek, kolejny upalny dzien 24.07.18, 12:34
                Moja Kota jest sedziwa dama 😎, 18 lat, wielce charakterna i wokalna

                Wiadomosc, ze domki nad morzem ruszyly cieszy
                Upal troche mniej

                Sytuacja w pracy jeszcze mniej

                Nie, nie pakuje sie na koniec sierpnia. W niedziele ruszam najpierw na 3 tygodnie do Marsylii.
          • jutka1 Re: Wtorek, kolejny upalny dzien 24.07.18, 15:29
            Marysiu, zapomniał wół jak cielęciem był, przepraszam. Pamiętam, jakie to były podchody z kiszeniem ogórków w Paryżu. Zwykle planowałam w lipcu kilkudniowy wypad do Warszawy, wylot powrotny rezerwowałam w jakiś dzień targowy, bladym świtem gnałam do hali mirowskiej albo na Polną, albo na Banacha po ogórki, chrzan, koper, etc. i zaraz po powrocie kisiłam. Potrafiłam i 10 kilo ogórków wieźć w bagażu podręcznym. :-)))

            Tutaj też upał, i znowu parno. :-( A padać jak nie padało, tak i nie pada. :-(

            Xurku, cieszę się, że po katastrofach nadmorskich przynajmniej macie zadowolonych klientów. Sytuacja z szefem nie do pozazdroszczenia, ale na Twoim miejscu chyba bym się nie stawiała (z powodów, jakie podałaś, sama się o taką logikę czasem potykam w moim życiu zawodowym, zaciskam wtedy zęby).

            Rose, korzeń chrzanu możesz zastąpić większą ilością ziaren białej gorczycy. Albo liśćmi chrzanu, do których jak piszesz masz dostęp.

            Jutro będą w sklepiku świeże ogórki i koper, i chrzan, więc po pracy będzie sesja kiszenia. :-)

            Miłego popołudnia (czy dnia w przypadku NoAm). :-)
            • roseanne Re: Wtorek, kolejny upalny dzien 24.07.18, 19:14
              Jak jeszcze jak8es ogorki beda we wrzesniu to moze zakisze na malosolne, poniewaz takie maja duzo kopru to dziecie nie lubi, woli sklepowe
    • xurek sroda - upal nie do zniesienia 25.07.18, 10:09
      pracuje a raczej dogorywam z domu. jest juz 31 stopni. Wg prognozy ma dojsc w poludnie do 33, ale mysle, ze bedzie znacznie gorzej. Jestem wdzieczna, ze nie musze dzisiaj wyjsc z domu, ale juz sie boje jutra.

      za tydzien mamy pierwszy jubileusz powstania nowej biznesowej jednostki, ktory koniecznie trzeba uczczic z klientem i wymyslic cos "innowacyjnego", bo jakze by inaczej. wymyslono wiec ze mamy wszyscy przyslac swoje fotki z pierwszych urodzin, z tego bedzie galeria plus wybieranie pierwszych 3 miejsc. Cos czuje, ze mam duze szanse, na wygrana :) :) :). Oczywiscie nie chce was pozbawic tych wspanialych wrazen estetycznych, wiec wklejam tutaj ow "roczek" plus jeszcze jedno zdjecie dokumentujace, jak trudne mialam dziecistwo miedzy slaskim przedszkolem i podworkiem a apsiracjami estetycznymi mojej mamusi z Marie Claire rodem :)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/BngkV2qJJznpjeUGzX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/if/vi/crb4/tkbVzAmiahrWvC9QZX.jpg
      • kan_z_oz Re: sroda - upal nie do zniesienia 25.07.18, 12:07
        Piekne zdjecia Xurku.

        Mnie ominely upaly w Polsce. Zastaly nas glownie chlodne deszczowe dni na sadeczczyznie. Udalo nam sie pomiedzy opadami odwiedzic termy w Chocholowie. Udac sie na Gubalowke pieszo droga od Zeba. Krynica, Szczawnica - wszystko w deszczu i miedzy powodziami.

        Nie bylismy w stanie nawet obrac krzakow czarnej pozeczki u rodziny bo tak lalo. W sumie mnie bardzo malo to wszystko przeszkadzalo bo woda mi nie szkodzi. Rodzina sie natomiast nieslychanie martwila bo mieli rozne sloneczne plany i wycieczki.

        No tak, nie wiem czy na pierdulach pisac czy na watku o 'chamstwie'.
        Wypowiem sie wiec krotko i ogolnie w ramach obserwacji wakacyjnych.

        Odlaczajac polityczne dyskusje oraz wypowiedzi; Polska wygladala dla mnie bardzo dobrze. Fajny hotel z super obsluga reagujacy prawidlowo gdy z gory oplacona wycieczka do Wieliczki sie nie odbyla.
        Ciekawe produkty do kupienia w Polsce i rodzimej produkcji. Kupilismy buty Wojasa oraz Kacpra - polecam. Ubrania - super. Malo kupilam ale tyle ile bylo potrzeba i niech Bangkok caly sie schowa. Z wygladu Tajlandia to skorumpowane, zmilitaryzowne spoleczenstwo czekajace na kazda okazje aby orznac obcokrajowca.
        Bawilo mnie to ale dobre tylko na raz.

        Obsluga w Polsce profesjonalna i uczciwa. Nie moge tego powiedziec o serwisie w Thajlandii. Nie odwiedze nigdy wiecej.
        Nie odwiedze tez wiecej Austrii. NIE LUBIE. Super arogancja.
        • jutka1 Re: sroda - upal nie do zniesienia 25.07.18, 14:00
          Xurku, zdjęcia SUPER. :-D

          Kanie, notuję Twoje wrażenia, ale zauważ, że są to wrażenia turysty. Trochę inaczej to wygląda, jak się tutaj mieszka, tutaj zarabia i z tych zarobków się żyje. :-)
          Np. wielu osób nie stać na takie buty, albo dobrej jakości ubrania, więc kupują chiński chłam w marketach albo ubierają się w lumpeksach (gdzie, swoją drogą, można trafić markowe i dobrej jakości ciuchy, tyle że używane).

          Nawiązując do tytułu wątku, też jest gorąco, 28 C. Na szczęście w domu jest chłodno, więc wyjścia ograniczam do minimum. Sklepik, skrzynka na listy, itp.

          Kupiłam dzisiaj 4 kilo ogórków do kiszenia, z czego 1.5 kilo to ogórki z ogródka właściciela sklepiku. Wieczorem prace kiszeniowe.
          Jutro dostanę ogórki z ogrodu sąsiada zza płotu, też ekologiczne. Hurra. :-)
          Myślę, że wyjdzie mi ponad 20 słoików na zimę, co dla mnie jest zupełnie wystarczające.

          Pracy w bród, mimo końca lipca. Może sierpień będzie luźniejszy. Please. :-)

          Miłego dnia :-)
          • kan_z_oz Re: sroda - upal nie do zniesienia 26.07.18, 08:26
            Pewnie, ze sa to obserwacje turystyczne. W Nowym Saczu, gdzie 10 lat temu byla bieda i ogromne bezrobocie obecnie wisza ogloszenia o prace na sklepach, przy kasach i obok zakladow pracy. Pewnie, ze nie sa to zarobki zachodnie ale na takie takie buty Kacpra od wielkiego swieta obecnie stac obecnie szwagra tapicera i szwagierke pielegniarke. Sama kupilam sobie podkoszulki w Reserve i uwazam, ze bardzo dobrej jakosci.
            • jutka1 Re: sroda - upal nie do zniesienia 26.07.18, 10:47
              kan_z_oz napisała:

              > Pewnie, ze sa to obserwacje turystyczne. W Nowym Saczu, gdzie 10 lat temu byla
              > bieda i ogromne bezrobocie obecnie wisza ogloszenia o prace na sklepach, przy k
              > asach i obok zakladow pracy.
              **********
              Nie zrozum mnie źle. Nie mówię, że w PL się nie zmieniło na lepsze, bo się zmieniło. Tylko nie jest to zasługa obecnie rządzących, jak sobie chcą przypisywać. A i bez ogromnych środków z UE by tych zmian nie było.

              Co do zatrudnienia, to po pierwsze kilka milionów osób wyjechało z kraju i raczej na stałe, po drugie program 500+ odessał z rynku pracy kobiety (niestety).

              > Pewnie, ze nie sa to zarobki zachodnie ale na takie takie buty Kacpra od wielkiego swieta
              > obecnie stac obecnie szwagra tapicera i szwagierke pielegniarke.
              ********
              "Od wielkiego święta", właśnie.
              Powiem tak: obserwuję swój "koszyk zakupowy", który jest mniej więcej podobny od lat, i teraz przy kasie zostawiam zawsze 150-200 PLN, podczas kiedy jeszcze kilka lat temu >100 PLN. Bardzo zdrożała żywność na przykład.

              Nie miałam w zamiarze Cię urazić uwagą o perspektywie turysty, tylko codzienność i Waszej rodziny, i wielu innych rodzin jest trochę inna na co dzień.

              A że po 10 latach widać wiele zmian na lepsze, to fakt, nie da się zaprzeczyć.
              • ewa553 czwartek - upal jeszcze gorszy 26.07.18, 13:32
                kleje sie i czuje sie nieluksusowo w taki upal. Ale za to m ialam dzis ulatwione zycie: najpierw pojechalam na targ, gdzie bylo dzis zdecydowanie mniej straganow i o wiele mniej ludzi. Parking z masa miejsc. Potem bylam u fryzjera gdzie znalazlam natychmiast parking. Potem 3 urzedy: wszedzie miejsca wolne do parkowania. Sytuacja nieznana mi tu na codzien. Myslalam ze to dlatego ze dzis zaczely sie w moim Landzie ferie, ale powiedziano mi ze to przez upal wiecej ludzi rezygnuje z wyjscia z domu. Moglabym sie do takiego luzu przyzwyczaic...
                Jutro ide na caly dzien na basen.
                • roseanne Re: czwartek - upal jeszcze gorszy 26.07.18, 19:48
                  niby nie goraco, ale potwornie jest
                  wczoraj sciany deszczu, burze, a nic ochlodzenia, wszystko zaraz paruje i wisi i sie kisi
                  3 dzien z rzedu system komputerowy mojego banku nie dziala!!!!!!!

                  w sasiedztwie tydzien napraw i remontow - glosno
              • kan_z_oz Re: sroda - upal nie do zniesienia 26.07.18, 15:04
                No co Ty, wcale mnie nie urazilas. Z moja fanatyczna czescia rodziny w temacie PiS nie ma zadnej rozmowy. Z moja czescia, ktora glosowala na PiS i nie jest fanatyczna natomiast jest.

                Wcale tez nie przypisuja wzrostu zatrudnienia PiSowi. Nie sa tez zwolennikami Kaczynskiego. Oczywiscie wiedza tez, ze rozwoj Polski nastapil dzieki Unii. Wciaz popieraja PiS bo maja nadzieje, ze beda mogli wlozyc do tego koszyka wiecej niz obecnie.

                Problem wzrostu kosztow jedzenia jest tez tutaj. Dobrej jakosci zywnosc jest nieslychanie droga i astronomicznie droga w miastach. Ceny skupu mleka natomiast sa bez zmian od 10 lat. Rolnik jest tutaj Kondradem Wallenrodem. Zyski pozostaja w sieciach sklepowych.
                • jutka1 Re: sroda - upal nie do zniesienia 26.07.18, 15:22
                  kan_z_oz napisała:

                  > Problem wzrostu kosztow jedzenia jest tez tutaj. Dobrej jakosci zywnosc jest nieslychanie
                  > droga i astronomicznie droga w miastach. Ceny skupu mleka natomiast sa bez zmian od
                  > 10 lat. Rolnik jest tutaj Kondradem Wallenrodem. Zyski pozostaja w sieciach sklepowych.
                  **********
                  To prawda, niestety, w całej Polsce.

                  Ostatnio czytałam, że rolnicy się teraz organizują w jakimś nowym stowarzyszeniu producentów żywności, już dość dużym, i walczą o swoje. I słusznie, i życzę im powodzenia!

                  Swoją drogą, poczytaj o pisowskiej ustawie o obrocie ziemią rolną (2016 r.), która ogranicza prawo sprzedaży gruntów rolnych powyżej chyba 3000 m2, ziemię rolną można sprzedać tylko rolnikowi z udokumentowanymi kwalifikacjami rolnymi, rolnik musi być z tej samej gminy, a prawo pierwokupu dają państwowej agencji (czyli swoim partyjnym kolegom i koleżankom, bo obsadzili wszystkie stanowiska) - i po cenie, jaką powie agencja.

                  Mieli to nowelizować, ale nie wiem, czy już to zrobili, i w jakiej postaci.

                  Ustawa negatywnie wpłynęła na ceny gruntów rolnych i popyt, i co najważniejsze - pozbawiła rolników możliwości brania kredytów bankowych, bo banki zaczęły odmawiać kredytów "pod ziemię rolną", która przestała być traktowana jako własność warta cokolwiek. A rolnicy często brali kredyty na zakup nasion do siewu, o maszynach nie wspomnę, i brali te kredyty "pod ziemię".
                  • kan_z_oz Re: sroda - upal nie do zniesienia 26.07.18, 16:08
                    Tego nie wiedzialam. Txnk.
                    • maria421 Re: sroda - upal nie do zniesienia 26.07.18, 18:40
                      Na temat "perspektywy turysty" z jakiej od dawna ogladam Polske, stwierdzam ze teraz widzi sie w Polsce o wiele mniej biedy niz dawniej.
                      Turysta w Niemczech tez nie zawsze zauwazy ludzi szperajacych w smietnikach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka