Dodaj do ulubionych

O pierdułach -- Odc. 396

22.11.18, 07:49
Otwarte :-)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Dzisiejsze - nadranne - wpisy 22.11.18, 07:52
      roseanne 22.11.18, 00:09
      Europa spi, a ameryka sie szykuje do obzarstwa :)
      po tygodniu przymusowego jedzenia po knajpach - w pokoju tylko lodowka i stolik, tudziez kawa i herbata pomiedzy 6-10 rano.. zachcialo mmi sie najbanalniejszego zarelka. Zrobilam wiec zupe jesienna: cebula, seler, czosnek, rzepa, slodki ziemniak, dynka, podprawione maslem, cynamonem i platkami chili
      a na deser , znaczy kolacje pieczony schab

      ciekawostka, wg mojego tableta przez tydzien licznik postow podskoczyl o 1!
      wg laptopka 100, ki gwozdz?


      kan_z_oz 22.11.18, 04:28
      Zbliza sie na szczescie frajdulek. Uff.

      Czesc bananow zamroze, czesc wysusze w piekarniku, zjem i reszte rozdam. Wcale nie tak duzo. Wazylam tym razem. Oczywiscie w calosci. Po odcieciu od lodygi i pozbyciu sie skorek bedzie znacznie mniej. W tej chwili dochodza wiec sa dobre tylko do gotowania. Dochodza tez stopniowo.

      Pozdrow Ewa Bluesa tez w moim imieniu.
      • chris-joe Re: Dzisiejsze - nadranne - wpisy 22.11.18, 21:38
        Co to "zarelko" oraz "dynka"?!!!!!!....
        • roseanne Re: Dzisiejsze - nadranne - wpisy 23.11.18, 00:28
          dynka, czyli zdrobnienie od dyni
          bo wlasciwa dynia to tak srednio 5-10 kg a ta 0,5 to jak to nazwac godnie pelna nazwa?

          a ze zarelko nie rozumiesz to juz chyba zartujesz? :P

          nie wypowiadam i nie dolaczam sie do wojny przeciwko zdrobnieniom, sa potrzebne i juz
          • chris-joe Re: Dzisiejsze - nadranne - wpisy 29.11.18, 21:34
            Oczywiscie, ze rozumiem, bo znam jezyk polski calkiem niezle. I mam, kurcze, do niego jakis szacunek. Z dyni zrobic "dynke" moze sobie 3-latek, badz sliniacy sie starowina. Ale na milosc, nieco szacunku dla nobliwej DYNI! To warzywo okazale i szacowne, niezaleznie od jego rozmiaru.
            Gdy kochanek zdejmuje kochance majtki, to se moze zdejmowac "majteczki", ale w sklepie za zadna cholere nie spytam o majteczki, nawet gdybym je kupowal dla kochanki... Z szacunku dla obslugi sklepu.
            Mamcia w sklepiku niech sie, jak sie upiera, rozpytuje o sliniaczek, dla mnie jednak jest to "sliniak". I basta.
            Po grzyba to natretne puci-puci? Juz i jeszcze mamy zęby. Zdrabniac tylko dlatego, ze mozna, ze jezyk jest gietniutki i daje nam na to pozwolonko? (Choc sie upieram, robi to niechetniutko...) NIE! ;)
            • roseanne Re: Dzisiejsze - nadranne - wpisy 29.11.18, 21:43
              bede sie upierac przy mojej niespelna funtowej dynce, wcale to nie okazale stateczne warzywo, tlko taki ot, wyrostek, wyrost?!
              nobliwa dynia zaczyna sie od 3 kg w gore!

              howgh!


              w sklepie, dla szacunku dla obslugi nalezy prosic o "niewymowne" badz dessusy, zadne inne slowo przez usta przejsc nie powinno :P
              • chris-joe Re: Dzisiejsze - nadranne - wpisy 29.11.18, 21:58
                whatever...
                • roseanne Re: Dzisiejsze - nadranne - wpisy 29.11.18, 22:03
                  that's my line Dude!
                • chris-joe Re: Dzisiejsze - nadranne - wpisy 29.11.18, 22:12
                  Nawiasem, to nie 'krucjata' personalna, tylko ogolna, jezykowa. I nie tylko do polskiego sie odnoszaca. Latynosi na przyklad, czy Grecy, robia to samo. Jednak w Grecji NIGDY nie zamawialem "birula", jeno "bira"; nigdy "krasaki", ale "krasi". Ciumkanie mnie wstręci. Angielski mnie cieszy, bo tego nie ma.
                  • chris-joe Re: Dzisiejsze - nadranne - wpisy 29.11.18, 23:54
                    Anglojezyczni ten 'deficyt' nadrabiaja eksl(r)amacjami i przymiotnikami: Oh mah gaad! So cute! So adorable! Ohhhh, sooh sweet... ;)
                    • roseanne Re: Dzisiejsze - nadranne - wpisy 30.11.18, 02:08
                      w Ang tez sa zdrobninia, tylko rzadziej
                      my sweetie :)
    • jutka1 Czwartek, prawie weekend 22.11.18, 08:09
      Też czekam z utęsknieniem na weekend. 95% szansy, że będzie wolny.

      Wczoraj było biało, bo znowu przez noc napadało. Dzisiaj breja, w ciągu dnia pewnie wszystko stopnieje, bo mają być plusowe temperatury.

      Plan dnia prosty i nieskomplikowany: na początek bankomat i zakupy "w mieście", już na weekend, potem pisanie. I być może wizyta pana od kaloryferów (o ile uda mi się dodzwonić), bo mi ogrzewanie w gabinecie wysiadło.

      Miłego czwartku :-)
      • kan_z_oz Re: Czwartek, prawie weekend 22.11.18, 10:12
        Kontynujemy prace ogrodnicze. Nazbieralo sie troche w roznych czesciach. Przod zostal uporzadkowany i w koncu widac troche chalupe. Chodzilo o to by jej zbytnio nie odslonic ale tez zbytnio nie zaslonic.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/FYhrFPsgy0efBC8TaB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/1abda2jxZ96tS6wNjB.jpg

        W koncu w jakiej symbiozie. Gardenie z bialymi kwiatami, karlowate kamelie z kordyliami.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Yfh6CpFYcyr0BfIBBB.jpg


        Sciana budowana przez urzad doszla do polowy.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/bGQB1pDyrHiorT2Z3B.jpg

        Powstala dzisiaj nowa grzadka. Wyrwalam wszystkie rosliny gzygzakowate, ktore zaczely zabijac moje azalie. Ta jedna z przodu zaczela marniec w oczach.
        Wsadzilismy wiec dwa krzaki gardeni oraz dwa roz.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/q4U0RDk3dZ9kryPe4B.jpg

        Wschody slonca. Widac codziennie rano kule sie wylaniajaca z oceanu. Na zdjeciu zaraz sie chowajcej pod chmure ufo. Sorry, tak to wyglada.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Q4NSaWcfaWqJbNH3vB.jpg
        • roseanne Re: Czwartek, prawie weekend 22.11.18, 16:33
          nie ma to jak zdjecia zielonosci z antypodow na poprawe nastroju :) wczoraj sypalo pol dnia, na jezdni plucha, na reszcie bialo,
          ogolnie zimno

          frustracje moja siega zenitu, element do wymiany w kominku mial dojsc w 2 dni, dwa! minelo 12 i wciaz nie ma, element grzejniczy elektryczny nie wyrabia, mam psiarnie w polowie domu, poltora miesiaca to juz trwa!


          i poluje na deal na immersion blender, czyli taki do robienia zupy, musi byc metalowy, plastikowe przerobilam juz 3, mam dosc tego szajsu ( kupowalam same nowe koncowki, silnik ma sie doskonale, jakby sie tak dalo kupic sama metalowa koncowke to by bylo super, ale przeciez to zbyt oszczedne rozwiazanie dla swiata ...!)
          • ewa553 Re: Czwartek, prawie weekend 22.11.18, 17:35
            Fajny fotoreportaz, kanie. Jaki Wy macie porzadeczek, jak wszystko podstrzyzone z linijka w reku! Podziwiam.
            • ania_2000 Re: Czwartek, prawie weekend 22.11.18, 21:33
              Piekny ogrod Kanie, jak zwykle podziwiam twoj zapal do prac i wspaniale efekty! Ale wschod slonca! Daleko mas do oceanu?

              Ja mam przerwe na kawe - stol nakryty, gwodz programu w piekarniku, a w Telewizji konczy sie tradycyjna Thanksgiving parada z Nowego Yorku. Ale tam zimno! U nas niecale 10C, pada deszcz. Pogoda w sam raz na jedzenie a potem odpoczywanie przy kominku. Czego Wam wszystkim rowniez zycze!

              • kan_z_oz Re: Czwartek, prawie weekend 23.11.18, 09:25
                Sysyf elektryczny. Rano padla pralka na amen.
                Pognalismy pedem na wybrzeze aby kupic nowa. Przy okazji nabyc swiatlo pod dom, ktore tez padlo pare dni temu oraz pare zarowek LED, ktore mialy nam sluzyc do konca zycia.

                Wydaje mi sie, ze uziemienie nie jest wystarczajace. Nie wiem czy przekonywac stalego elektryka czy szukac nowego?

                Zmywarka ma wciaz skopane krotkie programy i pompa usuwa tylko czesc wody. I tak w sumie na niczym minal dzien wolny.

                Aniu, mam jakies 20km w linii prostej. Wciaz zbyt blisko bo wszystko metalowe jest korodowane w rekordowym tempie.
                • jutka1 Re: Czwartek, prawie weekend 23.11.18, 16:36
                  Współczuję awarii i wydatków, Kanie.

                  Za oknem już ciemno. :-(
                  Z pozytywów: pan od kaloryferów wreszcie dotarł i naprawił ogrzewanie w gabinecie. Dałam na maksa, niech się przez weekend porządnie ogrzeje, i od poniedziałku przesiadam się na duży monitor. Wreszcie.
                  • ewa553 Re: Czwartek, prawie weekend 23.11.18, 16:55
                    cos okropnego. Powiem tylko krotko: gdybym tu chciala teraz opisac co mnie od paru dni gnebi, co przesladuje, co sie nie udaje, co boli, kto wkurza itd.itd. to bym nie skonczyla do jutra. Wiec tylko zale sie ogolnie i juz. Zycze Wam lepszych czasow (od moich).
    • jutka1 TGIF :-) 23.11.18, 09:37
      Piątek-piąteczek-piątunio :-)))

      Za oknem szaro, praktycznie cały śnieg stopniał, temperatury dziś: +4-6 C. Może być, lepsze niż minusowe.

      Zawodowo jak zwykle w piątek, czyli do końca dnia niepewność, czy będzie "zadanie domowe" do zrobienia w weekend, ale chyba nie będzie. Odpukać. Resztę powinnam obrobić dziś bez większych problemów.

      Rano miałam kilka minut przyjemnej obserwacji ornitologicznej - pod oknami za tarasem pasł się ogromny bażant. :-) Spokojnie i z godnością skubał sobie coś w trawie, przechadzając się niespiesznie, miły widok. :-)

      Wieczorem idę z siostrą do ulubionego Włocha na mule. Najbardziej się cieszę na czas spędzony z nią, bo nie mamy wielu okazji spędzać tete-a-tete dłużej niż 5 minut - obie zaganiane, geograficznie oddalone, a życie mija.

      Tyle pierduł. Miłego piątku :-)
      • roseanne Re: TGIF :-) 23.11.18, 17:50
        mroz troszke popuszcza, tylko -8 dzis w porywach do -6
        w weekend odwilz, wiec wszystko poplynie
        w niedziele rowniez koniec desantu - bardzo szybko te dwa tygodnie przelecialy

        chodza za mna na przemian pizza plus piwo lub bigos z duzymi kawalkami wedzonki - w ktora strone sie dac zlapac? :)
        • jutka1 Re: TGIF :-) 23.11.18, 21:16
          roseanne napisała:

          > chodza za mna na przemian pizza plus piwo lub bigos z duzymi kawalkami wedzonki - w ktora strone sie dac zlapac? :)
          ********
          Bajdżos, definitely. :-D
          • kan_z_oz Re: TGIF :-) 23.11.18, 21:48
            Ubawil nas sprzedawca od tej pralki. Pan maz sie wil. Trafilismy na okaz, ktory robil wszystko aby nic nie sprzedac. Nie czesto sie zdarza i jesli juz to typ natretny probujacy za wszeka cene sprzedac.

            Na pytanie czy moge w wybranym modelu uprac wiekszy kawalek, Pan odpowiedzial, ze on sam pierze recznie duze kawalki aby maszyny nie popsuc bo go nie stac na zakup nowej. Wahajac sie miedzy dwoma modelami, oswiadczyl, ze jednego nie moge kupic, bo maja tylko model demonstracyjny, ktory wlasnie ogladam. Sprawdzi z szefem bo on nic nie wie i tylko tutaj pracuje...

            Model inny, ktory mnie interesowal i mial ogromna znizke - ktos kupil i zwrocil, bo mu w drzwi sie nie zmiescil, bo ludzie nie mysla i nie przychodza z tasma do mierzenia, a poza tym to wszystkie pralki sa takie same i piora...haha

            Poza tym to nikt nie czyta instrukcji i pozniej narzeka, ze cos sie psuje. Przeladowywuje pralki, bo tez nie czyta instrukcji i ich nie czyszci oraz konserwuje.

            Poniewaz naleze do tych wszystkich, myslalam, ze typa zadusze. Zreflektowalam sie, ze jak to uczynie to spedzimy caly weekend jedzac bez sensu po innych sklepach trafiajac pewnie podobnie. Kupilam wiec model taki jaki mialam opierajac sie dostawie platnej w tygodniu tejze pralki zapewniajac faceta, ze cala pewnoscia sie zmiesci do pol-ciezarowki Pana meza.

            Sprzedawca poszybowal w kierunku innej pary, ktora przywital swoim; ;ludzie nie czytaja instrukcji oraz nie mysla, a pozniej narzekaja...Kobieta spytala mnie tylko dlaczego wybralam model, ktory wybralam. Wyjasnilam jej krotko, po czym para uciekla, patrzac na faceta z przerazeniem.

            Pan maz jako sprzedawca bardzo chce wrocil i nagrac tego typu sprzedaz jako material treningowy pt: jak nie sprzedawac. Podobno w normalnym zyciu trafia sie nie zbyt czesto tak klasyczny i zle sprzedajacy typ.
    • jutka1 Sobota 24.11.18, 08:29
      Za oknem szaro, 4-6 stopni, zapowiadają deszcz. Śniegu już ani śladu.

      Nie muszę pracować w weekend, i mam zamiar zająć się domem. Plus czytanie, oczywiście.

      Testowania szybkowaru c.d. - dzisiaj ogórkowa na kościach od schabu. :-)

      I odpoczynek.

      Miłej soboty :-)
      • kan_z_oz Re: Sobota 24.11.18, 09:04
        Wlasnie odpoczywamy i mamy pifko na tarasie.
        • jutka1 Re: Sobota 24.11.18, 13:24
          kan_z_oz napisała:

          > Wlasnie odpoczywamy i mamy pifko na tarasie.
          ********
          Na pewno spędziliście super popołudnie i wieczór. I w temperaturach, o jakich marzę. :-)

          Szybkowar właśnie obrabia bazę na zupę, gra muzyka, nic nie muszę, i bardzo mi dobrze. :-)
          • maria421 Re: Sobota 24.11.18, 15:44
            Wreszcie chwila odpoczynku. Jutro u mnie tradycyjna ges sw. Marcina, z 2 tygodniowym opoznieniem ze wzgledu na wyjazd. Wydaje obiad na 6 osob, dzieciaki tez przyjada. Ugotowalam zupe z dyni, upieklam dwa ciasta, jedno proste, a drugie pracochlonne- malutkie rogaliki nadziewane marmolada z kasztanow i marcepanem. W czasie pieczenia troche stracily ksztalt, nie wszystkie sa rozpoznawalne jako rogaliki :-) Piersi z gesi sie pieka.

            Bedzie wyzerka :-)
            • roseanne Re: Sobota 24.11.18, 16:46
              super menu

              odwilz tu,
              planowany nalot na innych montrealskich forumowiczow wieczorem

              moze upieke kasztany, kupilam dwie garstki, zarazilam sie w Szwajcu smakiem, nie beda az tak pachnace, bo jednak piekarnik, nie ruszt z weglami, ale zawsze
              • ewa553 Re: Sobota 24.11.18, 17:11
                Sciskam montrealskie forum pelna zazdrosci, ze nie mam tu nikogo z tej paczki. Jedyne co: pewien byly forumowicz przyjezdza za tydzien do mojego miasta odwiedzic siostre i siem zobaczymy i wypijemy pyfko na ktore czekam od 10 lat:) (obiecal wtedy)
                • maria421 Re: Sobota 24.11.18, 19:59
                  Czy wiecie ze w Holandii juz produkuja opakowania ktore wygladaja jak z plastiku a sa zrobione z cukru i serwatki , mozna je wyrzucac do kompostu bo sie po paru miesiacach rozkladaja?
                  Rewelacja!
                  • roseanne Re: Sobota 24.11.18, 20:08
                    tu sa takie z kukurydzy
                    • ewa553 Re: Sobota 24.11.18, 21:34
                      to dobre wiadomosci. Znaczy sie, cos sie jednak robi, a nie tylko narzeka na nadmiar plastiku. A w styczniu w Amsterdamie poszukam tych z cukru.
                • chris-joe Re: Sobota 25.11.18, 04:51
                  Gremium montrealskie było tym razem w komplecie: Rose, Maly Ksiaze, c-j, Braz. Była także golonka, pyfko, wino, oraz legalnie nabyta marycha (z maria421 nie miała ona nic wspolnego, zaznaczam).

                  PS. Gremium pozdrawia Ewę także :)
    • jutka1 Niedziela 25.11.18, 08:32
      Słonecznie, maksymalnie dzisiaj +7 C. Może być.

      Odpoczywania c.d. :-)

      Miłej niedzieli :-)
      • ewa553 Re: Niedziela 25.11.18, 08:40
        U mnie slonko swieci, ale tez kupa chmur. Ide do kina na Zimna Wojne. Bede cierpiec, bo przeciez dubbing, ale trudno...
        • maria421 Poniedzialek 26.11.18, 08:48
          Ciemno, ponuro, listopadowo.

          Wczorajszy obiad bardzo sie udal. Uwielbiam podejmowac gosci.

          Milego dnia i tygodnia :-)
          • kan_z_oz Re: Poniedzialek 26.11.18, 09:15
            Mario, menu wygladalo wysmienicie.

            Cieplo i dobrze. Cieszymy sie z pogody pijac zimne piwo wieczorem na tarasie.
            Postanowilam wydobyc od prawnika certyfikat wlasnosci chlupy. Okazalo sie, ze mamy tylko kpoie. Dobrej jakosci itp. Niemniej tylko kopie.
            Dzwonilam dzisiaj do urzedu i sie wkurwilam na maksa. Urzad tutaj podobno jest wlascicielem oryginalu. Moge sobie wiec podzwonic dzwonkami lub sprobowac udac sie osobiscie i zarzadac oryginalu na cos co jest moja wlasnoscia.

            Kurwa...to jest oszustwo i widac golym okiem. Tak to jest jak sie dziatwa zajmuje terorryzmem i nie widzi, ze jest okradana w bialy dzien w ramach ulepszania prawa i systemu.
            Musze wiec obecnie walczyc o papier, ze to co jest moje jest moje i nie musze pytac jakiejs innej szmatlawej istytucji co moge robic jak to bylo z bankiem. Poruta ludzie.
            • ewa553 kino 26.11.18, 10:07
              widzial ktos moze Zimna Wojne?
              • jutka1 Re: kino 26.11.18, 11:08
                ewa553 napisała:

                > widzial ktos moze Zimna Wojne?
                *********
                Ty widziałaś wczoraj. :-)
                • ewa553 Re: kino 26.11.18, 11:29
                  co Ty powiesz?!? To mam o filmie sama z soba rozmawiac? Niekolezenska jestes, myk-myk do kina!!
                  • jutka1 Re: kino 26.11.18, 13:13
                    ewa553 napisała:

                    > co Ty powiesz?!? To mam o filmie sama z soba rozmawiac? Niekolezenska jestes, myk-myk do kina!!
                    **********
                    Poczekam aż wyjdzie na DVD, bo "do (dobrego) kina" to dla mnie wyprawa co najmniej na 3/4 dnia, a na to nie mam teraz czasu. :-)))
              • chris-joe Re: kino 26.11.18, 18:33
                Owszem. Nawet sie wypowiem: Bardzo ladna kinematografia, dobra gra, jednak fabula, jak dla mnie, naciagana, niejasna, malo realistyczna.
                • ewa553 Re: kino 26.11.18, 19:00
                  Czy zauwazyles jakie wspaniale sa zdjecia w tym filmie? Fabula wydawala mi sie realistyczna i chyba w swoim dlugim zyciu czytalam wiele ksiazek i ogladalam kilka filmow o takiej chorej milosci kiedy nie da sie zyc ani z ani bez konkretnego partnera.
                  A wiec nic nowego w tym wzgledzie. Kot w roli Wiktora mi sie bardzo podobal, pasowal idealnie. Przeczytalam dzis niemiecki artykul wychwalajacy i film i Pawlikowskiego gdzie m.in.mowa byla o tym ze Kota zaproszono na casting aby go ew.zaangazowac jako wroga 007 czyli Bonda. Hahaha! Przeciez Kot ze swoimi pieknymi dlonmi i wyrazem twarzy intelektualisty i milosnika piekna nie nadaje sie na zadnego szwarc charaktera:)
                  • chris-joe Re: kino 26.11.18, 20:33
                    By nie psuć sprawy tym, którzy filmu jeszcze nie oglądali, nie będę wchodził w szczegóły. Jednak pewnym decyzjom dwójki protagonistów po prostu, moim zdaniem, brakowało uzasadnienia. One brały się z kapelusza, ku memu kompletnemu zdziwieniu: skąd, jak, dlaczego! Choć przecież rozumiem zawiłości chuci i miłochy... Scenariusz został napisany dla kamery (w istocie, bardzo dobrej), dla oka, ale nie dla rozumu, ciała, czy serca...
          • roseanne Re: Poniedzialek 26.11.18, 17:06
            ciemnawo i buro, ale jakos nie przerazliwie zimno - znaczy wilgoc sie nie wgryza
            nawet lokalne przedszkolami i zlobkowicze na chodniku sie pojawily - czesc spaceruje za raczke, w chomatku wokol pasa, czesc wozona w wozkach

            Szwajcarska czesc desantu zakonczona, teksanska laduje w srodku nocy, wlasni pichce powitalna zupke, najpierw esencjonalny bulion drobiowy a na bazie tego dunia, kalafior, imbir, te sprawy i bzzzz na krem

            po tych dwoch tygodniach niesamowicie pusto i cicho w domu, buu
            • ewa553 Re: Poniedzialek 26.11.18, 17:15
              tez nie lubie tego momentu jak mnie goscie opuszczaja. A u Ciebie to na dodatek najblizsza osoba sobie pojechala... Wspolczuje.
    • jutka1 Wtorek, słonecznie i zimno 27.11.18, 11:47
      Temperatury na minusie, ale świeci słońce, więc nie jest źle.

      W sumie dzień jak co dzień, odpukać. Na razie spokojnie pracuję, bez dodatkowych 'nagłych' rzeczy. Znowu: 'odpukać'.

      Nawet, o dziwo, niechciej mi odpuścił trochę, więc i humor lepszy, i motywacji więcej.

      Rose, współczuję opustoszałego domu. :-(

      Miłego dnia :-)
      • roseanne Re: Wtorek, słonecznie i zimno 27.11.18, 15:08
        Male dotarlo do domu.
        Pada snieg
      • iwannabesedated Re: Wtorek, słonecznie i zimno 27.11.18, 18:04
        Kolejny dzień "niewiadomoczego". Trochę lepsza pogoda, cieplej, słonecznie. Ludzkość oficjalnie zaczęła już przedświąteczne drgawki...

        Ale pęta się wokoło jakieś niesprecyzowanie niewiadome. Jakiś "angst" "anxiousness" - o podpowiedzi adekwatnych przetłumaczeń się dopraszam, btw.

        Szukam komfortu w filiżance earl graya, zupie pieczarkowej półkremowej, kieliszku czerwonego wytrawnego, książce z trylogii "Czarny Mag", praniu prania, pisaniu pisania, niby działa. Lecz w sumie - no KURWA - nie działa.

        Dojrzałam na świetnych zdjęciach Kana z ogrodu - figurkę z kamienia? Czy mi się zdaje, i to chochoł z krzaka róży po prostu? Ale chochoł w środku lata?
        • kan_z_oz Re: Wtorek, słonecznie i zimno 27.11.18, 23:06
          Figurka Buddy. Ciezka, betonowa. Pomyslalam, ze bedzie mu przyjemnie siedziec pomiedzy rozami. Kiedys siedzial w trawie czosnkowej, ktora usunelam bo byla tylko wylegarnia mszyc. Z jakiegos powodu nasze mszyce uwielbiaja zapach czosnku. Jak tylko roslina zaczyna miec wieksze zielone pedy spada ogromny desant i po dniu nie ma ani sladu trawy.

          Zaczal kwitnac kaktus. San pedro ma obecnie setki kwiatow. Zdazylam zrobic zdjecie okolo 7-mej rano. Wisza wokol ciezkie chmury. Kwiaty byly wciaz otworzone, gdzie normalnie zaczelyby sie zaczykac przed 6-ta. Kwitnie tez kawa. Tez cyknelam, bo nie trwa to dlugo. Wlepie po pracy.
          Udanego dnia zycze.
          • ania_2000 Re: Wtorek, słonecznie i zimno 28.11.18, 02:56
            Wieczor.
            Pokazuja w tv jak instruktor na lotni sie zapomnial przypiac i lecial na rekach.
            W nocy lalo jak z cebra, w dzien - swiecilo slonce. Jak wracalam z pracy - zaczyna kropic. Sasiedzi na "dzielni" coraz bardziej ozdabiaja swiatecznie domy. Nasz naprzeciwko wystawil rodzine sarenek. I Mikolaja, i choinka w oknie.
            Czuje sie jak "kalvin" lol - dobrze ze po ciemku dynie zdarzylismy zlikwidowac z ganku, jak wrocilismy z wycieczki. Teraz bedzie zupa dyniowa.

            Centralny oregon sloneczny i troche chlodniejszy - sporo sie rozni od naszego zachodniega. Drzewa to glownie sosny a nie swierki jak tutaj, no i dosyc duzo pustyn - takich z krzaczorami - i farm.

            tak wyglada droga - pusto i wietrznie
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/qHCirO3cDazYvoCN7B.jpg

            "monkey face" - taka maczuga, wspinelismy sie na hike, - widziane z gory. Okolice plaskie
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/6x6HVj9UUeaauifuVB.jpg

            to jest park stanowy - Smith Rock. miejsce bardzo popularne dla tych co sie lubia wspinac na linach. Ja nie lubie - zdecydowanie wole chodzic. lol
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/yhelFf5G7BznN3JqgB.jpg

            a tutaj wisza tacy co sie wspinaja
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/nh/ej/3x8z/CPnlLbrAQJI34Fog0B.jpg


            • kan_z_oz Re: Wtorek, słonecznie i zimno 28.11.18, 06:28
              Bardzo fajnie masz Aniu. Troche przypomina australijskie krajobrazy, bez tez osniezonej gory oczywiscie.

              Upalnie, parno i tropikalnie. Temperatura nietypowa i chyba okolo 35C. Spocilam sie niezle w pracy. Dostalam work swiezych i cieplych kup oslich w prezencie od klientki. Zapakowalam do samochodu. Po drodze kupilam tyczki do pomidorow oraz skrzynke piwa.
              Kupy i skrzynka z przodu. Piwo na siedzeniu, kupy u stop na podlodze na reczniku. Tyczki 1.5 metra z tylu na skos na metrowej drabinie.
              Tak sie zastanawialam co by powiedziala policja gdyby mnie zatrzymala. Skrzynka byla przepisowo przypieta pasem...haha

              Zdjecia z rana.
              Kawa. Kwitnie przepieknie i bardzo krotko. Mam obecnie kilka doroslych krzakow i cala kolekcje samosiejek. Ladne liscie, fajny krzew, kwitnie pieknie i ma owoce, ktore ptaki lubia.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/3Jy93AUGPcxHgVxSVB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/fgVPssROblttugFFMB.jpg

              San Pedro. Pszczoly traktuja kwiaty jako luksusowa kapiel w niesamowitej ilosci nektaru. Miod z tego kwiatu w polaczeniu a innymi ma jasno zotly kolor i smak prawie cytrynowy.
              Kwiaty sa wielkosci dloni.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/lG99NWmUa6VabruntB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/N8NaL1aHAqwoinhLwB.jpg
              • roseanne Re: Wtorek, słonecznie i zimno 28.11.18, 14:47
                Kawe kwitnaca juz na zywo widzialam, pieknie pachnie
                Kaktus daje wrazenie!

                Wszoraj sypalo caly dzien, kurier postanowil odwolac dostarczenie paczki
                Dzis leje
                Kominek nadal nie naprawiony...
              • ania_2000 Re: Wtorek, słonecznie i zimno 28.11.18, 16:55
                Ale pieknie kwitna oba - i kawa i kaktus! nigdy nie widzialam. A kawa to ma girlandy - cudna. Kaktus olbrzymi! Cudnie!

                Natomiast jazda z piwem i kupami w aucie wesola - mialas okna otwarte przy tej temperaturze? haha
    • jutka1 Środa 28.11.18, 08:58
      Za oknem jasna szarość, teraz minus dwa stopnie, maks dzisiaj: 0 C. Od jutra ma być zimniej, -6/-7 C. No i tyszpiknie. :-)

      Dzień zapowiada się w miarę spokojnie (oczywiście: 'odpukać'). Sporo do zrobienia jak zawsze, ale dam radę. Co mnie rochę rozwala o tej porze roku (i po zmianie czasu na zimowy) to jak wcześnie się robi ciemno. O 16:00, dwie godziny przed końcem dnia roboczego, jest już ciemno. Błeee.

      Aniu, Kanie, dzięki za super fotki. Pięknie macie.

      Miłego dnia wszystkim :-)
      • ewa553 Re: Środa 28.11.18, 09:17
        ale cudowna egzotyka, aniu i kanie. czy kwiaty kawy pachna jak kawa? I skad wiesz z jakich kwiatow akurat pszczoly "utkaly" swoj miod, skoro tyle roznych kwiatow kwitnie naokolo? U nas zrobila sie pogoda listopadowa. Nie narzekam, natura zasluzyla na troche wilgoci.
        • ania_2000 Re: Środa 28.11.18, 17:00
          Sroda, polowa tygodnia, zaraz bedzie z gorki! Leje. Ale jest cieplo, przymrozki nie groza.
          Te zimowe godziny tez mi nie pasuja - zdecydowanie wole czas letni, kiedy jest jasno o 9 wieczorem!
          Troche pomagaja swiatelka na xmas - to wczesniejsze ozdabianie swiatelkami troche pomaga oczyscic atmosfere ciemnosci :) Milego dnia !
          • kan_z_oz Re: Środa 28.11.18, 22:31
            Okna byly zamkniete. Smrod pewnie byl...haha
            Woze dwa wiadra i trzy glowy do mopu. Po uzyciu calodniowym to smierdzi gorzej - niestety.

            Kwiaty kawy maja bardzo lagodny zapach i w niczym nie przypominajcy zapachu palonego ziarna. Kaktus natomiast czuc na odleglosc. zapach przyprawia pszczoly o wariactwo. Wisza na nim tysiace powodujac niezly halas Zaczynaja tuz przed wschodem slonca, gdy zaczynaja sie kwiaty otwierac.
            Ewa, poznaje po kolorze i zapachu. Nastepny zbior bedzie wlasnie z pylkow san pedro. Oczywiscie w polaczeniu z innymi. Jest obok ogromna akacja, ktora tez jest obecnie oblegana przez pszczoly. Niemniej zupelnie innych smak, zapach, kolor i gestosc porownojac do wczesno-wiosennego miodu z drzew eukaliptusa. Mnie jest w sumie obojete z czego pszczoly robia miod. Niemniej jest to fascynujace jak bardzo moga sie roznic. Ludzie kupujacy uwielbiaja.

            Wokol jest susza. Czuje sie troche jak na zielonej wyspie. Tydzien temu spadl bardzo solidny deszcz, dzieki czemu jest w sumie niezle. Jak na sezon mokry oczywsicie zbyt malo. Wybrzeze sie natomiast pali. Jest tez zasnute smogiem. Kombinacja dymu nawiewanego z roznych obszarow oraz kurzu przenoszonego z centrum. W nocy byl silny wiatr wiec troche przewialo.

            Z gorki bo juz czwartek.
            • kan_z_oz Czwartek 29.11.18, 09:55
              Widok z rana na doline i wybrzeze.

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/cEORkWl5fgYTONCsiB.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/84E0jqiLhmFr0IuJqB.jpg

              U mnie spokoj. Polnoc walczy.

              Insekt najwiekszy tego gatunku w moich rekach.


              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/auRsfbLTIdaKI57RTB.jpg
              • jutka1 Re: Czwartek 29.11.18, 10:37
                Cóż za cudny poranny widok, Kanie!
                Domyślam się, że insekt to patyczak? Niesamowity.

                U mnie świeci słońce, jest -1 C. Dzień jak co dzień. Praca, pisanie, czytanie. Rutyna, odpukać.

                Miłego dnia (a jutro już piątek!). :-)
                • ewa553 Re: Czwartek 29.11.18, 14:44
                  kanie, ten dym to pozar na horyzoncie?
                  • jutka1 Re: Czwartek 29.11.18, 16:13
                    ewa553 napisała:

                    > kanie, ten dym to pozar na horyzoncie?
                    *********
                    O matko, myślałam że to chmury..
                    • roseanne Re: Czwartek 29.11.18, 19:43
                      buu, pozary niefajne sa


                      pogoda listopadowa, pojechalam na ryneczek, hoinki juz sprzedawane na calego, sam ryneczek wielce pusty i mzona spokojnie zrobic zakupy, niekoniecznie sie przedzierajac przez tlumy fotorafujacych turystow

                      planuje swoja coineczke kupic w przyszly weekend, choc juz mnie kolezanka oburzona pytala we wtorek, czemu jeszcz nie mam swiatelek :)))
                      • ania_2000 Re: Czwartek 29.11.18, 20:28
                        Kan, trzymam kciuki za sprawna walke z pozarami. I zeby ich nie bylo! Tutaj dopiero co zgaszono ten olbrzymi californijski - ale tylko dlatego ze deszcze przyszly. Nic innego tak naprawde nie pomoga - tylko deszcze.

                        Roseanne, czy twoj ryneczek jest taki sliczny swiateczny?;)
                        Ja swiatelka na zewnatrz domu juz mam, bo sasiedzki pressure nie dal mi spokoju. Ale w srodku domu jeszcze "indykowo" - moze w ten weekend sie wezme za zmiane nastroju - czyli choinki z przyleglosciami.

                        Pogodowa ok - nie pada, widzialam skrawek niebieskiego nieba - temp +10C

                        • roseanne Re: Czwartek 29.11.18, 21:47
                          moj ryneczek nie jest sliczny swiateczny, to raczej hmmm farmers market, w zimie jest zadaszony , ze scianami, na zewnatrz tylko stoiska z choinkami
                          w lecie stoiska otwarte i masa roslin
                          • ania_2000 Re: Czwartek 30.11.18, 02:25
                            no i tam sa tlumy fotografujacych turystow? :)
                            co oni fotografuja?;)
                            • roseanne Re: Czwartek 30.11.18, 14:21
                              Dzike wrecz ilosci owocow, jarzyn
                              Warzywa czesto w postaci gor wielkich kep swiezo wyrwanych z ziemi, czesto nawet nie splukanych,
                              Pmidory, kilkadziesiat rodzajow papryk, jablek baklazanow na kosze typu buszel, takie do kolana
                              Kilka kwiaciarnii, kilka butikow w przyprawami, orzechami itd
                              To do widzialam np w San Diego, jako polecany aktywny farmers market to kilka osob z garstka awokado, daktyli w malutkich koszyczkach,
                              Sorry, ale inna skala
                              • ania_2000 Re: Czwartek 30.11.18, 16:48
                                Aaa no to rzeczywiscie atrakcja. U mnie tez sa - ale takie zwykle, male wlasnie, z okolicznych farm - jest jeden wiekszy w Portland, ale tam nigdy nie dotarlam.
                              • chris-joe Re: Czwartek 30.11.18, 19:28
                                Atwater Market?
                                • roseanne Re: Czwartek 30.11.18, 19:54
                                  nie, jean talon

                                  Atwater to smiech na sali
                                  • chris-joe Re: Czwartek 30.11.18, 19:56
                                    Acha. Pojecia nie mam, bo jak wiesz, ja bojkotuje Montreal niemal calkowicie ;)
                                    • maria421 Re: Czwartek 30.11.18, 20:00
                                      Bardzo wspolczuje kolki nerkowej. Na szczescie sama nigdy tego nie doznalam (odpukac), ale kiedys musialam wiezsc na pogodowie kuzynke z Polski ktora akurat u mnie to dorwalo. Dali jej jakas kroplowke i przeszlo.


                                    • roseanne Re: Czwartek 30.11.18, 20:37
                                      sprawdz w sezonie, najlepiej, najpiekniej w sierpniu, pogadaj z moim mlodym, fajne knajpki tez tam sa
    • jutka1 TGIF! :-D 30.11.18, 08:14
      O matko. Piątek. Wreszcie.

      Za oknem słońce, temperatury na minusie. Pewnie wybiorę się 'do miasta' na jakieś zakupy, a poza tym skończę, co miałam zawodowo zaplanowane na ten tydzień. Plus jedna telekonferencja. Da się, dam radę.

      Miłego dnia :-)
      • kan_z_oz Re: TGIF! :-D 30.11.18, 12:37
        Straz gasila pozar przez cala noc i dzien. W sumie nic groznego.
        Pali sie natomiast powaznie polnoc mojego stanu. Pozary w tropikach sa grozne. Jest to pierwszy raz na taka skale.

        Cale wybrzeze QLD jest obecnie niesamowicie suche. Jest to niezwykle zastanawiajace bo patrze na ta sama chmure ufo od tygodni wiszacaca nad woda. Zero deszczu dla pasa miedzy moim wzgorzem i oceanem. Wyglada to troche jak celowa dzialalnosc. Ufo oczywiscie, ale nie mam zamiaru sie upierac, klocic czy przekonywac.
        U mnie cisza i spokoj to najwazniejsze.
        Jutro ma sie odbyc na ulicy mala impreza. Zobaczymy bo odzew byl slaby, ludzie malo zainteresowani. Sa zajeci...haha...bycie zajetym, byciem zajetym jest rzeczywiscie przejebanym konceptem z ktorym nie ma mozliwisci wygrac. Majac nieograniczona ilosc czasu jest to niepokojace, jak rowniez bardzo rozsmieszajace.
      • maria421 Re: TGIF! :-D 30.11.18, 13:58
        Nie mam wlasciwie nic do doniesienia. Zaczyna sie przedswiateczny wir , kalendarz mam juz zajety do konca roku.

        Milego weekendu.

        • ania_2000 Re: TGIF! :-D 30.11.18, 16:53
          Piatek - doczytalam wlasnie ze dzisiaj Andrzejki. Pamietam jak sie wosk lalo:)
          U mnie tez zaczyna sie przedswiateczna goraczka, mam nadzieje z grubsza ogarnac sprawy w ten weekend a potem wypoczywac az do wlasciwych swiat. Pogoda bez zmian.
          Milego piateczku!
          • roseanne Re: TGIF! :-D 30.11.18, 17:11
            jest szaro, ale nie mokro , wiec i nie obrzydliwie
            upieke sobie chlebek, wiec bedzie w domu ciplo i przytulnie
            • chris-joe Re: TGIF! :-D 30.11.18, 19:15
              Parę tygodni temu miałem nawrót kamieni w nerkach, po 14 latach. Na pogotowie przed świtaniem, badania wszelakie; kamienie potwierdzone. Duzo pić, sikać przez sitko, by coś tam do badania wyłapać, na bóle prochy z morfiną. Ten pierwszy atak trwał ze 20 minut. Przeżyłem. Po czym wlaściwie spokój przez blisko 3 tygodnie, poza dyskomfortem w siusiaku.
              Aż do dzisiejszego ranka... Tym razem wiłem się w agonii przez bite 2 godziny! Czułem, że byłem na granicy omdlenia. Tarzałem się -dla urozmaicenia- w wyrku, na kanapie, na podłodze w kiblu, na bokach, na brzuchu, na plecach, na kolanach, na czworaka. Do pracy, oczywiście, się nie udałem.

              14 lat temu, może ktoś to pamięta, dorwało mnie to w Brazylii, wiłem się przez wodospady Iguazu, Buenos Aires, po Montevideo, gdzie wreszcie kamień wydaliłem. Ataki wtedy miewałem chyba codziennie, ale nie trwały dlużej niż 25 minut. Wijąc się, pamiętam, zerkałem na zegarek, by wiedzieć ile katuszy mi jeszcze pozostało, po czym mogłem kontynuować turystykę.
              Natomiast DWIE GODZINY!!!! Ludzie! Najgorszemu nie życzę. Choć, korekta, temu i owemu- owszem... ;)
              • roseanne Re: TGIF! :-D 30.11.18, 19:56
                wielce wspolczuje, jako cierpietnik kamienny z doswiadczeniem

                miejmy nadzieje ,ze to juz ostatni z serii
                i ze zlapales, zbadaja sklad i bedziesz wiedzial , jak diete zmodyfikowac

                i duuuuuuzo plynow, ale to juz wiesz
                • ania_2000 Re: TGIF! :-D 30.11.18, 20:17
                  Bardzo ci Chris wspolczuje bolu!!!! nie znam sie na tej chorobie, ale z opisow wyglada na totalne tortury!!!
                  Mowia, ze porownywalne do porodu, wiec jako matka Polka bez znieczulenia - musze powiedziec, ze nic do pozazdroszczenia. Slyszalam ze na kamienie picie piwa pomaga. I siedzenie w cieplej wodzie - czyli natychmiast kup skrzynke piwa, wlaz do wanny i sie kuruj!
                  Zartuje oczywiscie, i zycze szybkiego powrotu do normalnosci, i zeby ci to wyleczli!
    • jutka1 Sobota 01.12.18, 08:14
      Szaro, minus dwa stopnie. Weekend niepracujący, jippi. :-)

      Dzisiaj obiad u mamy "w pełnym składzie", a właściwie bardziej obiado-kolacja. Jutro poranny wypad na targ ekologiczny, a potem dolce far niente. Fajnie.

      Miłego dnia :-)
      • ewa553 Re: Sobota 01.12.18, 11:45
        U mnie radosny dzien: wczoraj caly dzien nie moglam wejsc na zadne forum czytepe, konsultowalam nawet Jutke, ale i ona nie wiedziala kie licho. Kiedys tam wieczorem przestalam probowac i tak jak przypuszczalam: dzis wszystko znow w porzadku. Moglam sobie oszczedzic stressu i odczekac. Nie uwierzycie jakie to uszucie kiedy widzisz ze wpis za wpisem (dostaje powiadomienia) i nie mozna przeczytac. Na pewno nie jest to bol porownywalny z kolka chrisa, ale duchowe cierpienie jak najbardziej:)
        Dzis sloneczna pogoda, ale z roznych powodow nie moge opuscic chalupy. Po poludniu kawa u znajomych ktorzy beda prezentowac nowo zakupione mieszkanie. Tysz piknie. Bylego forumowicza powitalam dzis tylko telefonicznie, spotkanie lada dzien... Ciesze sie.
        • jutka1 Re: Sobota 01.12.18, 12:11
          Swoją drogą, zaintrygował mnie Twój problem. U mnie czasem (rzadko) nie łączy z forum, ale wtedy pomaga wyczyszczenie ciasteczek.

          Po wysłaniu porannego postu patrzę przez okno, a tu śnieg. Prószyło ponad godzinę, ale drobno, więc nie zrobiło się biało, tylko hmmm... białawo.
          • roseanne Re: Sobota 01.12.18, 14:46
            Miewam, jak Ewa i przechodzi tez samo
            Przed nami kilka dni wrecz cieplych, 4 i ulewa
            Plus lekki mrozek w nocu, wiec slizgawka na zamowienie
            Chce mi sie ciasta
            • ewa553 Re: Sobota 01.12.18, 18:19
              Maria przypomniala na koncercie zyczen wszystkich biednych, potrzebujacych itd. Wiec pozwalam sobie zaapelowac do Was: w Polsce jest wiele starszych i starych samotnych osob, ktore w Wigilie beda sami...Organizacja Mali Bracia Ubogich organizuje dla nich Wigilie. Niestety skasowalam ich maila juz pare dni temu, wiec nie moge podac dokladnych danych, ale za jakies niewielkie pieniadze mozna jednej osobie zapewnic Wigilie w gronie innych i prezencik. Ja im czesto przekazuje pieniazki, wiec pozwalam sobie tutaj podac ich konto: PL83 1600 1462 1818 9539 9000 0002 jako cel trzeba podfac "Wigilia dla samotnych". Fajnie byloby gdybyscie tez pare groszy przekazali. Przepraszam, jesli Was tym wpisem wkurzylam.
              • iwannabesedated Re: Sobota ZIMNO 01.12.18, 21:25
                A poza tym co, nico właściwie. Jakoś tak neutralnie, ładne słoneczko, krajobraz bardzo jesienny jeszcze, nawet liście nie zdążyły opaść do goła. Fajnie pooglądać foty Ani i Kana, zaraz cieplej od tego...

                Znowu się podkradły Święta, znowu ludzkość popadła w konsumencki amok, że też to się nie nudzi ludziom tak co rok...
                • jutka1 Re: Sobota ZIMNO 01.12.18, 22:37
                  A poza tym. Wspomnienia że kedyś tam coś tam, a potem dupa, bo tchórzostwo ogólne.

                  I tyle. Z pozdrowieniami.
                  • maria421 Niedziela, deszczowo 02.12.18, 09:43
                    Pierwsza niedziela adwentu wiec zaraz pedze do kosciola na akcje charytatywna, zbieramy, jak zwykle, na pomoc dla Haiti.

                    Milego dnia.
                    • kan_z_oz Re: Niedziela, deszczowo 02.12.18, 10:55
                      Niedziela wyjatkowo upalna. Pozary wciaz na wybrzezu i przerzucilo sie na wyspe. Dym wszedzie i glownie w dolinie ponizej. Oprocz przywiezienia nastepnej kupy mulchu oraz zrobienia zakupow nic wiekszego dzisiaj nie dalo rady zrobic.
                      Dokonczylam trylogie z kolekcji ksiazek syna i doszlam do wniosku, ze malo sie rozni od "game of the thrones". Z wyjatkiem tylko, ze trylogia zostala wydana w 2001 w Australii.

                      Przerzuce nastepne tomy bo wyglada, ze dziecko mialo dobry smak...haha
                      • iwannabesedated ... trylogia... 02.12.18, 12:17
                        ... może Trudi Canavan czytasz?

                        Bo ja to właśnie czytam i bardzo mi się podoba. Polskie tłumaczenie, tutaj się nazywa Trylogia Czarnego Maga.
                  • ewa553 Re: Sobota ZIMNO 02.12.18, 10:50
                    Jutka, nie rozumiem Twojego wpisu. O co chodzi?
                    • jutka1 Re: Sobota ZIMNO 02.12.18, 12:15
                      ewa553 napisała:

                      > Jutka, nie rozumiem Twojego wpisu. O co chodzi?
                      ********
                      Takie tam damsko-męskie wspomnienie mnie napadło, po odebraniu jednego telefonu wczoraj. Nic takiego Ewciu, luźna konstatacja. :-)
    • iwannabesedated Grudzień ... 02.12.18, 12:25
      ... się wczoraj zaczął.

      I, może na pytanie Ewy, o co chodzi - to ja odpowiem. Jakieś chodzą wspominki, średnio uzniaślające podsumowania. Mnie na przykład o idiotyzmie robienia wszelkich planów, bo i tak nie wychodzą za bardzo. Oraz kompletnej już nieprzydatności żywota - bez planów.

      O przewadze zdarzeń in minus nad tymi in plus.

      A może to tylko umysły się nam popsuły i tak filtrują wszystko, albo odwrotnie - jak to napisałam mojemu koledze - my ok, piękni i młodzi jak zawsze, umysły jak te brzytwy, tylko świat się spieprzył... Co wychodzi na jedno...

      Ale poza tym jest znakomita słoneczna u mnie pogoda, w domu jest cudownie ciepło, mam cały dzień dla siebie i stos książek do przeczytania, więc może człowiek za dużo wymaga od życia.
      • ewa553 Re: Grudzień ... 02.12.18, 12:31
        Ja natomiast Dorotko lubie planowac. Sa tacy wsrod znajomych ktorzy sie ze mnie smieja. Ale ja to odbieram tak, ze radosc z planowania jest ogromna, wiec nawet jesli plan nie wyjdzie, to mi TA radosc zostaje.
        Co do tego szaro-burego okresu jaki mamy, to i mnie smutki i rozne takie oblazly, stad ten plan madrycki. I ten akurat wyjdzie, bo wszystko zaklepane:) Wczoraj bylam u znajomych ktorzy akurat stamtad wrocili i pokazali mase pieknych zdjec oswietlonego lampkami i choinkami Madrytu. Wiec ciesze sie podwojnie: planami i realizacja:) Jedno co nawalilam w planowaniu: nie spytalam bluesa jakie ma plany i tak nie jest na sto pro pewne, czy sie spotkamy:(
    • jutka1 Niedziela: szaro, ciemno, pada i wieje 02.12.18, 12:36
      Pogoda na świecie: jak w tytule, temperatura +4C.

      Właśnie wróciłam z targu eko, obładowana jak wielbłąd. :-) To ostatni targ przed wiosną, bo zimą jest przerwa. Poczekam do wiosny. A w sumie z czasem wyjazdy na ten targ zrobiły się moim i przyjaciółki rytuałem, a teraz od 2 miesięcy dołączyła trzecia z naszych "sabatów czarownic".

      Teraz się zastanawiam, jaką zupę zrobić na kupionej tam włoszczyźnie. Hmmm.
      Na razie spożyję pajdę chleba żytniego z masłem, salcesonem i musztardą na occie jabłkowym. Wszystko co do jednego - z targu. :-)))
      • ewa553 Jutka, 02.12.18, 15:41
        czym Ty grzejesz w ZD? Domyslam sie ze wspominany przez Ciebie kominek to tylko romantyczny dodatek, ale masz jakies centralne zrodlo ciepla? Bo wlasnie przeczytalam, ze Swidnica dostanie pieniadze na zmiane piecow weglowych na zasilane innym zrodlem ciepla.
        • jutka1 Re: Jutka, 02.12.18, 17:21
          Ewciu, po pierwsze Świdnica jest ode mnie daleko i nie mam z nią nic wspólnego; po drugie ogrzewam olejem opałowym. Mam kotłownię, piec, i zbiornik na ciepłą wodę. Więcej szcegółów na bądź co bądź publicznym forum, wybacz ale nie podam.
          • ewa553 Re: Jutka, 02.12.18, 22:28
            przeciez nie prosilam o szczegoly. Poza tym cos pomylilam, myslalam ze mieszkasz na obrzezu Swidnicy. Mnie by np.wystarczyla odpowiedz, ze ogrzewanie masz olejowe:)
            • jutka1 Re: Jutka, 03.12.18, 00:19
              Dziękuję za troskę, piec mam mercedesa piecy, i jest ekologiczny. :-)
      • maria421 Re: Niedziela: szaro, ciemno, pada i wieje 02.12.18, 16:04
        Po wczorajszych urodzinach kolezanki i po dzisiejszej akcji charytatywnej czuje sie padnieta. Pogoda nadal ponura, no ale coz, mamy grudzien.
    • jutka1 Zamykam :-) ntxt 02.12.18, 20:47


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka