jutka1 Dzisiejsze wpisy 20.01.19, 09:43 maria421 20.01.19, 08:27 Minus dziesiec na termometrze, ale spokojnie, bezwietrznie. Milej niedzieli :-) kan_z_oz 20.01.19, 09:15 Miły dzień. Zero pracy. Pifko, wino dorze schłodzone. Na kuchence pyrczą wiśnie oraz kafirki na szampon. Baranie kotlety zamarynowane czekają na grilla. Wokół brzęczą cykady w decybelach, falach, oktawach dając koncert niesamowity. 26C na zewnątrz, czyli cudnie. Czuję się jak w Awatar. Dzieki bogu za płatne wolne Pana męża az do 4-tego lutego. Jutro odbiera dziecko. Nirvana, czyli stan przejsciowy przed jakimś świństwem, którą sie napajam. Czego wszystkim życzę. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela (chyba) pracująca 20.01.19, 09:58 Za oknem słońce i mróz, biało od szronu. Ładnie. Powinnam dzisiaj pracować, ale nie wiem, czy dam radę "na cały gwizdek". Spróbuję, ale jeśli się nie uda to trudno. Bić się młotkiem przez łeb nie będę. Miłego dnia Wam żczę. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela (chyba) pracująca 20.01.19, 10:10 Koty mnie narazie olewaja. Nic to. Mam czas, daje im czas na oswojenie sie z nowym otoczeniem. Po wielkich poszukiwaniach odkrylam jakie kryjowki sobie znalazly (bardzo dobre) i jestem spokojna, bo juz mi sie zdawalo ze Karl-Th.wyparowal. One sa niesamowicie podobne do siebie, jedyna roznica na ktora mi zwrocono uwage to fakt, ze Patty jest troche jasniejsza. Ba! Ale zeby to stwierdzic, musialyby stac kolo siebie. Jak sa osobno to marnie to dla mnie wyglada. Chyba namaluje jednemu z nich kropke na uchu... Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela (chyba) pracująca 20.01.19, 15:49 Ha ha ha, koty... Kiedys kuzynki opiekujace sie miotem pomalowaly maluchom pazurki, by je odroznic.. Zima! Powazna zimowa zima! -18, -32 odczuwalna Snieg wali sciana, we wszystkich kierunkach, glowne z prawej na lewo poziomo Nie planuje nawet drzwi otwierac dzis, co dopiero wychodzic z domu Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela (chyba) pracująca 20.01.19, 17:02 a u nas byo dzis bajeczne slonce, tak ze nawet bylam na godzinnym spacerze nad Renem. Bylo fajnie. Odpowiedz Link
maria421 Poniedzialek, mroz 21.01.19, 08:14 Minus dziesiec stopni i przepiekny, wielki , pomaranczowy ksiezyc na niebie. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek, mroz 21.01.19, 09:06 Tutaj też mróz, ale jest szaro, słońce schowane za chmurami. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek, mroz 21.01.19, 10:49 minus 6. Tak zimno jeszcze nie bylo tej zimy. Zawiozlam auto na inspekcje i wrocilam pieszo do domu, bo to tylko 25-minutowy spacer. Niestety, przez nastepna godzine mialam taki kaszel ze sie dusilam. Rany, jak sie toto mnie trzyma... Po auto nie pojde juz pieszo.. Odpowiedz Link
xurek Dinozaury / Aborygeni / Rosliny / Pogoda / itakiet 21.01.19, 12:38 Jutka napisala w poprzednim pierdulonie, ze my tutaj juz dinozaury i powinnismy dbac o nasza wymiane jako cos cennego. Podpisuje sie pod apelem i czuje sie dumna z przynaleznosci do dinozaurow :). Kan, przeczytalam o Twoich nieznaych figach, ktore sa znane Aborygenom od dawna i chetnie bym sie dowiedziala, jakie sa stosunki miedzy Aborygenami i reszta australijskiej ludnosci? Jaki oni zyja? Czy wy na przyklad macie z nimi jakis kontakt? Poczytalam tez o roslinie moringa, z tego co widze, nie jest ona endemiczna w Australii, jest wiele rodzajow w Afryce i w poludniowej Azji. Rosliny roznia sie tez bardzo od siebie. Skad przyszla ta, ktora ropowszechniona jest w Australii? Czy Ty juz jakies masz w ogrodzie czy dopieru planujesz posadzenie? Wlasciwosci sa zaprawde fascynujace i niesamowite, ze tak wartosciowa roslina rosnie prawie jak chwast…. Pogoda u nas dziwna: sloneczcnie, mrozno i «obszarowo» snieg. Jadac do pracy mijalam okolice zupelnie bez sniegu jak rowniez bardzo zasniezone. W sumie ladnie, sucho i bezwietrznie, wiec temperatura da sie zniesc. Poza tym jestem z powrotem w pracy, tokaj wypity, walika za to wciaz nie rozpakowana. W sobote bylismy w termie w Bad Schinznach, powietrze bylo tak zimne, ze nad woda unosily sie naprawde geste chmury pary, bylo niesamowicie i naprawde fajnie. Lubie chodzic do termy w zimie kiedy jest ciemno, najchetniej kiedy na lakach wokol basenow lezy snieg. Odpowiedz Link
roseanne Re: Dinozaury / Aborygeni / Rosliny / Pogoda / it 21.01.19, 15:17 No kusisz, kusisz, ktoregos razu moze wkoncu sprobuje tych term Sciany sniegu i warkot maszyn go przesuwajacego. -21, ma sie podniesc do -16 Powoli mentalnie sie nastawiam na przedwiosnie europejskie, latwiej ta arktyke przelknac Male figi, co to po ususzeniu mniejsze niz paznokiec malego palca jadlam, ale nie skojarzylam z surowym owocem W ramach odpoczywania kolana oflafnelam "charite" na netfliku, o szukaniu lekow na gruzlice i koklusz, interesujace Odpowiedz Link
chris-joe Re: Poniedzialek, mroz 21.01.19, 19:39 Kolejny dzien bardzo nieprzyjemnych mrozow. W nocy spadlo sporo sniegu. Zrobilem sobie dzis dzien wolny od pracy, wyspalem sie, zrobilem pranie, duperele wokol chalupy, po czym wybralem sie na krotki spacer po okolicy. Oczywiscie, uzbrojony w cieple kalesony, kominiarke na twarzy, rekawice. Nie dosc, ze bardzo zimno, to jeszcze wieje ohydnie. Bez kominiarki twarz zamarza w bolesna maske w ciagu kilku minut. Przy naglych szarpnieciach wiatru najzwyczajniej jeczalem na glos! Wokol halas plugow ulicznych i chodnikowych. Pelna armada. 68 dni do urlopu w Brazylii... Biala plama za drzewami to rzeka Sw. Wawrzynca Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek, mroz 21.01.19, 19:52 o rany, prawdziwa zima! Ciekawe jak bym po tylu latach cieplego Mannheim zniosla takie mrozy. Dzis na malym spacerku z warsztatu bolal mnie nos z zimna. A bylo w miedzyczasie tylko minus 5... Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedzialek, mroz 21.01.19, 21:06 Z racji termoniw medycznych szwendalam sie dzis zolwim krokiem tu i tam, lacznie chyba z poltorej godziny w kilku kawalkach. Twarzy wystawalo mi troszke wiecej, bez kalesonow, bo odpowiedni ciuch na fizjo byc musi... Odtajanie do normalnego czucia w rekach i nogach zajelo mi prawie godzine. Lokalnie akcje odsniezania ulic i chodnikow w rozkwicie, blizej Vendome kopny snieg lub wszystko ubite na lod, auta mialy klopot podjechac pod gore na skrzyzowaniu W domu cieplutko i traktorowe mruczenie kota Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Poniedzialek, mroz 21.01.19, 23:41 ale piekny snieg! nic tylko sie rzucic w niego i robic anioly:) Chris, a oczy ci nie zamarzaja? ja bym chyba w goglach chodzila haha Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedzialek, mroz 22.01.19, 01:11 Nosze okulary, kiedys sie nazywalo fotochromy, teraz transissions? Ciemniejace automatycznie w zaleznosci od swiatla na zewnatrzz W tym sniegu robia sie czarne Owe okulary robia sie strasznie zimne i zostawiaja glupie odczucie na nosie Raz sie wybralam w taka pogode w kontaaktach, niegdy wiecej! Wiatr, zimno, lzawienie, nic nie widac.. Odpowiedz Link
maria421 Wtorek, mroz 22.01.19, 08:29 Nadal minus 10, ale bezwietrznie. Po Crhisa relacji z montrealskiej zimy, nie narzekam :-) Milego dnia :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach -- Odc. 404, symetryczny :-) 21.01.19, 17:00 Witam w poniedzielak 21 stycznia - dniu najbardziej depresyjnym w roku!. Wg naukowcow, dzisiaj jest dzien, kiedy wszyscy sa max. sestresowani ze wzgledu na pore roku, zmeczeni zimnem i ciemnosci no i rachunki za swieta zaczynaja przychodzic! Takze prosze ostroznosc szczegolna w tym dniu:) Ja w pracy, mimo ze dzisiaj swieto i dzien wolny - no ale co zrobic, przynajmenij ruch na drogach mniejszy. Zachmurzenie - cos tam przeswituje - i nadal +10C - zimy w tym roku nie ma. I chyba sie juz nie znosi Odpowiedz Link
ewa553 pytanie do fejsbukowiczow: 21.01.19, 17:04 nie chce sie tam pytac, wiec razcej tu, u "swoich":) Co oznacza ta akcja AAA ? Wszyscy sie dopisuja, podpisuja, a ja nawet nie wiem o co chodzi Odpowiedz Link
chris-joe Re: pytanie do fejsbukowiczow: 21.01.19, 17:52 Pojecia nie mam o czym mowa, Ewka. Jakis link mi podrzuc tu albo na fejsie (messenger), bo sie na to jeszcze nie natknalem. Chyba nie chodzi o AAA, jako amerykanska ubezpieczalnia aut (w Kanadzie- CAA)? Odpowiedz Link
ewa553 Re: pytanie do fejsbukowiczow: 21.01.19, 17:54 ide na fejsa i przesle Ci link. Ale powinienes byl to miec, bo sie nasza wspolna znajoma pod to podlaczyla.. Odpowiedz Link
ewa553 Re: pytanie do fejsbukowiczow: 21.01.19, 18:05 dzieki chris za wyjasnienie zagadki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie "Zimowa" pogoda na wybrzeżu 22.01.19, 09:14 "Zimowa" w cudzysłowie bo gdzie tej pogodzie do kanadyjskiej! Jest -3 do -1, lekki wiaterek i napadały ze 2 cm śniegu, czyli mam rozkoszniutką zimeczkę :) w sam raz dla kuracjuszy. Taka pogoda ma się utrzymać do piątku a potem w całej Polsce ma przyjść odwilż. Minął pierwszy tydzień sanatoryjnego pobytu, jeszcze dwa przed nami. Czuję się wymasowana i rozleniwiona. Na szczęście dzięki dostępowi do Internetu mogę na bieżąco pilnować spraw firmowych bo w Sydney ludzie zaczęli wracać do pracy więc dostaję teraz propozycje prowadzenia warsztatów, na które odpowiadam i posylam wyceny. Wypadałoby też zacząć ogłaszać grzybobrania chociaz po obecnych upałach nie jestem optymistyczna jeśli chodzi o obfitość grzybów w marcu/kwietniu. Musiałoby byc chłodniej i nieźle padać w lutym. Na szczęście lasy grzybne są wilgotne bo za górami często padało w tym roku, więc mam nadzieję że będzie lepiej niż w 2018 Idę teraz na okłady borowinowe a po powrocie w przerwie przed pójściem na basen będę pracować przy kompie. Przy okazji załaduję kilka zdjęć na fotoforum. Miłego dnia/wieczoru wszystkim! Luiza-w-Sanatorium Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
xurek Re: "Zimowa" pogoda na wybrzeżu 22.01.19, 10:53 pogoda u nas mnw jak u Luizy, tyle ze ja siedze przy biurku miast rozkoszowac sie dolce far niente :). Mnie osobiscie jest coraz zimniej. Zaczelam ubierac skarpety do butow, dzisiaj zalozylam nawet czapke (czego nie robilam od lat) a w przerwie na lunch planuje zakup cieplego swetra z golfem. Skad to sie bierze, taka zmiana wewnetrznego klimatu? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: "Zimowa" pogoda na wybrzeżu 22.01.19, 11:57 Ciepło. Mam wciąż przyjemną bryzę znad oceanu, która wpływa na znacznie niższą temperaturę wokół chałupy. Zaczynamy tez wychodzić z sezonu 'ogórkowych urlopów'. Przybył w końcu elektryk do zmywarki i wymienił pompę. Xurku, układy z Aborygenami sa pi razy drzwi jak z każdą inną podbitą rdzenną ludnością w innych cześciach globu. Nikłe, nieprzyjemne, wstydliwe i nikt-nie-co-z-tym-robić. Wydajem i się, że moringa zawitała do AU z Indii. Mam jedną. Która wlaczyła i chyba była posadzona w złym miejscu. Mam zamiar kupic kilka i wsadzić niżej. Strefy klimatyczne sie zmienią. My też. Adaptacja, ewoluja - wszystko na raz i w krótkim czasie, ludzi nadwyrężając.Powstał na ten temat cały przecież wątek, gdzie sie wypisałam. Czy mam rację - a skąd mam wiedzieć? Tak nam przecież powiedziano lat temu 15. Kto powiedział, jak i którędy usłyszałam - trzymam sie z daleka i wolę się zagrzebać w ogród. Przyroda nie zadaje pytań tylko się adoptuje lub tylko upomina o większą ilość żarcia. Odpowiedz Link
ewa553 Moringa 22.01.19, 13:56 Wlasnie przyszla paczuszka z zamowionymi tabletkami. Proponuja 3xpo 4 tabl. ja sie zdecydowalam na 2x4 tabl. Sa dosyc drogie, ale jesli mnie ustawia w pionie, to warte kazdego frosza. Jutka, zamowilas tez? Tabl.czy proszek czy herbate? Moje 200 sztuk kosztuja ca.30 Euro. Ciekawa jestem za ile i u kogo sa w Polsce? Ktos jeszcze zdecydowal sie na ten "Wunder Mittel"? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Moringa 22.01.19, 14:27 ewa553 napisała: > Ciekawa jestem za ile i u kogo sa w Polsce? > Ktos jeszcze zdecydowal sie na ten "Wunder Mittel"? ************ Zamówiłam w formie 'herbaty', jutro powinny przyjść. Na necie znalazłam bez problemu, jest spory wybór. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Moringa 22.01.19, 14:40 Ciekawa bylam czy zamowilas w jakiejsc polskiej firmie? Jak ja zamawialam to nie zauwazylam, ze przysla ze Szwajcu. Ale to fakt, wybor jest tak ogromny, ze trudno sie zdecydowac. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Moringa 22.01.19, 14:52 ewa553 napisała: > Ciekawa bylam czy zamowilas w jakiejsc polskiej firmie? *********** Jak najbardziej. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Moringa 22.01.19, 15:04 nie stosuje takich suplementow, chyba, ze mi kaza medykusy - nie moge nawt zastepowac zwyklej soli potasowa, co jest czesto robione, ba strach nadmiaru obu substancji ba , z pomidorami musze uwazac.. szarpie sie 3 miesiac z zelazem chyba dzis ostatni dzien ciezkoch mrozow za oknem obserwowalam manewrowanie wielkeij ciezarowy dostarczajacej kontenet na smieci remontowe, najpierw z pol godziny usilowal zaparkowac wzdluz ulicy, pod moim oknem, potem powolutku zciagal ten kontener z lawety, trwalo.... odjechal, pojmnij stoi po nastepnych do 20 minutach ciezarowa spowrotem i powolne wciaganie kontenera na lawete, pomylily sie kierowcy strony ulicy i numery, teraz widze ,ze walka ze sprzetem trwa 3 domy dalej, po przeciwnej stwonie ulicy, gdzie jest maly przesmyk miedzy domami. ot ciekawostka, jak sie jest uwiazanym w domu zaczynam fizjo na kolano w czwartek, mam nadzieje ,ze sie zrobie na chodzie do wyjazdu, mam niecale 3 tygodnie Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Moringa 22.01.19, 21:43 Az sprawdzilam co to za Moringa - bo nigdy o takiej nie slyszalam. No i jestem pod wrazeniem - leczy wszystko, lacznie z sex drive i lupiezem! Czuje sie prawie jakbym mieszkala pod kamieniem, ze nie wiedzialam o tym nic a nic!. Ewa, rozmawialas z lekarzem na ten temat? bo wydaje mi sie, ze silne dawki tam masz proponowane - 3 razy po 4 pills to sporo - obojetnie czego. Pogodowo deszcz. i plus 7. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Moringa 23.01.19, 00:17 Aniu, też nie słyszałam. Trafiłam przypadkowo i niedawno. Znajmowy z Sydney pije herbatę od lat i sie zgadalismy, że właśnie posadziłam drzewko o tej samej nazwie. Próbowałam go przekonać aby kupił sobie parę krzewów i posadził w ogródku bo rośnie szybko i bez pielęgnacji. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sroda 23.01.19, 09:06 Aniu, nie rozmawialam z lekarzem. Ale zaraz jak kan toto opisal, zajrzalam na gugle i jakos mnie to przekonalo, choc nigdy nie uzywalam lekarstw typu "na glowy bolenie i doopy pier....". Zobaczymy. Naturalne to jest, wiec nie sadze aby zaszkodzilo. A poniewaz w ten srodek uwierzylam, to i pomoze:) Wiesz, wiara przenosi gory! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 23.01.19, 09:06 U mnie minus siedem. Biało od szronu, pochmurno, prószy drobny śnieg. Dzień mam trochę poszarpany, bo w środku dnia muszę pojechać "do miasta". No nic. Obowiązki. Miłej środy. Odpowiedz Link
roseanne Re: Sroda 23.01.19, 15:28 Fala ciepla rosnie, podobno ma byc dzis tylko -8, pruszy drobny sniezek, raczej skonczy sie na kilku cm, nie jak przez weekend Chodzi za mna cos slodkiego, ale sie nie moge zdecydowac. Drozdzak czy angel food cake- ciasto, jak biszkopt, tylko na samych bialkach, jesli ktos nie zna Wysokie prawdopodobienstwo, ze jakiekolwiek ciacho upieke, to bede je zwalczac ze dwa tygodnie.. Jedyna w okolicy cukierenka, ktora ma produkty zgodne z moimi zachciankami otwarta tylko pt-niedz. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Sroda 23.01.19, 21:11 Lunch break. Wyszlo slonce - to i ja wyjde popatrzec na nie:) Temperatura plus 13 Ewa, jak tam koteczki? Juz sie oswoily w nowym domu? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sroda 24.01.19, 00:47 dzieci już wyjechały. Krótko i szybko. Minęło jeszcze szybciej. No właśnie - jak koty?? Znowu sie zachmurzyło. Straszy deszczem od dwóch tygodni. Bignę rano aby zebrać pranie i nic. Może dzisiaj taktycznie zostawić, że sprowokować zmoczenie?? Odpowiedz Link
maria421 Czwartek 24.01.19, 08:47 ciagle mrozno, ale spokojnie, bezwietrznie. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 24.01.19, 10:01 minus 3 stopnie i pruszy (proszy?) leciutki jak puch sniezek. Czas wyjsc z domu i odetchnac swiezym (?) poowietrzem, Byla jakas piosenka "puchowy sniegu tren"...ktos pamieta? Tak to pieknie brzmi, a piosenka (jak mi przypomnialy wlasnie gugle) byla straszna szmira:) Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek 24.01.19, 10:37 Tutaj sypie wielkimi platami, za oknem biura jest juz calkiem bialo. Wlasnie zakonczylam meeting, o ktorym myslalam, ze bedzie okropny i zakonczy sie koszmarem, a tu prosze, poszlo latwiej niz myslalam i osiagnelam wiecej, niz max. cel, ktory sobie zalozylam, wiec przynajmniej dzisiaj spokoj na froncie robot. A tutaj moj ulubiony zimowy wierszyk, pamietacie? Im bardziej pada śnieg, Bim – bom Im bardziej prószy śnieg, Bim – bom Tym bardziej sypie śnieg Bim – bom Jak biały puch z poduszki. I nie wie zwierz ni człek, Bim – bom Choć żyłby cały wiek, Bim – bom kiedy tak pada śnieg, Bim – bom Jak marzną mi paluszki. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 24.01.19, 16:11 Xurku, na Puchatku to ja sie wychowalam, to bylo moje dziecinstwo. Najpierw mi starsza siostra czytala, ale jeszcze zanim poszlam do szkoly zaczelam sama czytac, aby byc niezalezna:) Kocham Kubusia i wiadomosc - na szczescie pozna, bo juz tu, ze byl w oryginale bnyla Winnie Puh, wstrzasnela mna. Nie zaakceptowalam tego. Kubus to kubus i juz, prawda? Rose, jaka jest dokladnie diagnoza kolanowa? Ty to masz naprawde pecha... I chyba wspomnialas, ze bedziesz rowniez w Alzacji? Gdybys byla np.w Strassburgu, to bym chetnie wpadla na kawe! Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek 24.01.19, 15:34 upal panie i panowie, upal! plus 3 i leje, marznacy deszcz wiec co napadalo sniegu przez ostatnie dni i nie zostalo sprzatniete (duzo tego) to teraz powoli zamienia sie w zupke lodowa, jutro wraca nascie na minusie i nic tylko lyzwy przypinac... zaczynam sie zastanawiac co spakowac, by bylo kapsulkowo - malo a uzytecznie, na szzescie wszedzie gdzie jestem dluzej jest pralka, z racji kontuzji raczej tylko szerokie nogawki, nie rajskopki i spodnice Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 24.01.19, 16:34 Tutaj pół dnia padał drobny śnieg, teraz już nie pada. Dzisiaj: zmęczenie+niechciej=wyrzuty sumienia. :-/ Z punktu widzenia zawodowego - klops. Mówiąc o klopsie, jeśli mi doktor Alojs nie ukradnie, to wieczorem wyjmę z zamrażarki mielone mięso i jutro usmażę kotlety. Do tego ziemniaki tłuczone i kiszone ogórki własnej roboty. :-) A w ogóle to z utęsknieniem czekam na wiosnę. Będzie tego. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek 24.01.19, 18:12 Pochmurnie ale spodziewamy sie slonca. Plus 8. I tak trzymac. Niesamowite te skoki temp w Kanadzie. Jednego dnia Syberia, drugiego dnia Europa:) W naszym malym downtown jest obecnie Festival Krukow - tzn ja to tak nazywam, bo na wsyzstkich drzewach na ulicach siedza setki krukow i sie rano tak dra jak opetane. Wrzask, ze wspolczuje ludziom ktorzy tu mieszkaja - nie dosc ze poranny halas to wszystko obsrane - ulice i chodniki. Postaw auto tak przy ulicy, to zaraz bedziesz musial skrobac guano. w temacie wiosny - wlasnie wczoraj chyba zobaczylam pierwsze malutki i cieniutkie lodyzki rosnacych krokusow co je jesienia wsadzilam przed domem. Mam nadzieje ze to one - a nie chwasty :)) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 24.01.19, 18:31 czy to nie za wczesnie na krokusy? Nawet w moim lagodnym klimacie pokazuja sie w marcu Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek 24.01.19, 18:38 zrobie zdjecie pozniej temu co tam wschodzi z ziemi do oceny co to jest. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 25.01.19, 05:21 Mogę przesłać sporo stopni oraz dużo słońca. Południe AU ma wściekłe upały. U mnie tylko upał. Buduje się cyklon na dalekiej północy więc może dotrze do mnie chociaż trochę deszczu oraz sporo chmur? W związku z tym też niechciej do pracy, bo człowiek się poci jak leży a jak się rusza to tryska fontanna. Byle do marca. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek 25.01.19, 06:11 Czy to jest poczatek wiosny? :) te male cieniutkie igielki to sa krokusiki? Odpowiedz Link
maria421 Piatek 25.01.19, 08:13 Mroz trzyma, na termometrze minus 6. Wczoraj troche sniegu spadlo, ale nie za duzo i juz nie pada. Aniu, to na zdjeciu to albo krokusy albo przebisniegi, w kazdym razie zdecydowanie poczatek wiosny :-) Milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Piatek 25.01.19, 09:27 Tutaj biało, i ciągle śnieży. Jasno, czysto, ładnie. Sporo dziś do obrobienia, ale mam nadzieję, że dam radę. Weekend pół-pracujący znowu. Miłego piątku :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Piatek 25.01.19, 10:09 Jedziemy dalej na minusie, ale zaledwie 2 na dzis. Moze w tym roku troche kleszczy wyginie?!? Jakas korzysc z mrozu musi byc. Aniu, nie wiem czy to przebisniegi czy krokusy, ale najwyrazniej wiosna sie zbliza:) Ide dzis do ogrodu, zobacze co moje krokusy porabiaja. Oby jeszcze spaly gleboko w ziemi. Potrzebne mi sa na gwalt (znowu!) dobre wiesci. Tyle sie zlych rzeczy dzieje naokolo... Odpowiedz Link
ewa553 Re: Piatek 25.01.19, 10:46 nie mnie osobiscie, przyjaciolka najblizsza. nowy rak i to na twarzy znowu... Czy to nie straszne?? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Piatek 25.01.19, 18:12 Wyglada na to ze bedziemy mieli najcieplejsza zime. Przez nastepne kilka dni troche pochmurnie ale temp nawet maja byc +15. Zeby nam sie tutaj druga California nie zrobila haha. Mario i Ewo - to nie moga byc przebisniegi, bo tam wkladalam cebulki krokusow - ale widac ze rosnie, wiec cos z tego bedzie:) Ewuniu, trzymam kciuki za przyjaciolke. Badzcie dobrej mysli!. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Piatek 25.01.19, 18:48 dziekuje za cieple slowa, aniu. ciekawa jestem co Ci wyrosnie, mniemam iz pokazesz rozkwitle ponki kwiatowe! Odpowiedz Link
chris-joe Re: Piatek 25.01.19, 19:46 Ach, przeciez w North-West nie ma zim wcale! Jest lato, jesien, przedwiosnie i wiosna :) Gdy Montreal o wiosnie jeszcze nawet nie marzy, Vancouver kwitnie magnoliami! :) Odpowiedz Link
maria421 Sobota 26.01.19, 08:51 Wczoraj wieczorem padal snieg, co przy silnym wietrze mozna bylo nazwac zamiecia sniezna. Dzisiaj pada deszcz, wszystko sie topi. Milej soboty :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 26.01.19, 09:52 Tutaj ciągle śnieży, ale od jutra zapowiadają ocieplenie, więc cała ładna biel zniknie. Szkoda. Plany na dziś: obiad z siostrą u mamy, potem partyjka remika, wieczór w domu. Relaks i odpoczynek. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota 26.01.19, 10:03 Mamy długi weekend. Dzień Australii. Kłótnia czy to dzień Australii czy dzień gdzie Aborygeni padli się kontynuje. Przesunąć datę. Fuck it. Tylko wolny dzień dla większości. Dla mnie żaden. Zamówiłam 5 drzewek moringi. Mam zamiar wsadzić, bo jedyne walczy z kamieniami. Dosadzę więcej malin bo klimat zaczyna być umiarkowany. Oczywiście wszyscy forumowicze mają automatyczne zaproszenia do chałupy, jej owoców i naszej radości się dzielenia przyrodą. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 26.01.19, 10:17 Oj, chetnie bym skorzystala z zaproszenia. Pogrzebalabym troche w Twoim rajskim ogrodzie. Odpowiedz Link
roseanne Re: Sobota 26.01.19, 13:45 Podobnie. Z racji swieta Australii air xanada ma promocje na bilety na luty, niestety mam obowiazki rodzinne... Odpowiedz Link
roseanne Re: Sobota 26.01.19, 16:23 Na lipiec! Kurcze, tak to bywa, jak sie czlek budzi wczesnie i zaczyna pisac przed kawa... Zima trwa Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota 26.01.19, 17:15 Ktos z Was gra w jakiegos totolotka, loterie itp? Ja nie, ale kiedys w niemieckim Lotto bylo do wygrania 90 milionow Euro, Zastanawialismy sie ze znajomymi po co komu taka kupa forsy i co kto by z tym zrobil. Nikt nie mial pomyslu na to jak wydac tak ogromna kase. Tymczasem, taka wygrana nie starczylaby na zakup apartamentu przy Central Park w NY, ktory (wedlug dzisiejszej GW) kosztuje 238 milionow USD. Ani nie starczylaby na zakup jachtu "Quantum Blue" za 250 milionow USD, ktory widzialam ostatnio w porcie w Nicei... Wniosek? Lepiej nie grac :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 26.01.19, 17:46 ja bym 90 milionow wydala w mgnieniu oka:) Ale tez ani mnie apartament, ani jacht nie pociaga, wiec nie ubolewalabym ze tak malo Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 26.01.19, 17:46 Maryska, bedziesz jutro we Frankfurcie? Jade do Städel na wystawe Tiziana. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota 26.01.19, 21:13 Ups! Ja tez nie: okazalo sie ze zle przeczytalam wiadomosc. Wystawa zaczyna sie 15.lutego... Zmiana planow jutrzejszych Odpowiedz Link
maria421 Niedziela 27.01.19, 09:34 Temperatura powyzej zera, sucho i spokojnie. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 27.01.19, 09:50 U nas plus trzy, śnieg topnieje. Trochę pracuję, trochę pichcę, w sumie nic takiego. No i dobrze, bo od jutra kierat. Miłej niedzieli. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Sobota 26.01.19, 18:36 Nie gram, ale z kasa bym sobie poradzila, moze nie przez rok, ale... NY mnie nie pociaga, wcale Widzialam wille z lat 1920, na szwajcarskiej rivierze, w sam raz, kupno, remont, transport (z szoferem) wymiana mieszkan dla dzieci, troche podrozy... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota 26.01.19, 20:47 roseanne napisała: > Nie gram, ale z kasa bym sobie poradzila, moze nie przez rok, ale... ******** Też bym dała radę, spoko. :-D Ciepły klimat, dom z basenem blisko morza (ale gdzieś w miarę bez turystów), szofer, ogrodnik. Domek dla gości. Oliwa od sąsiada. Wino takoż. :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota 27.01.19, 09:54 Gram od czasu do czasu. Ciepły klimat jest. Blisko oceanu jest z kupą turystów - niestety lub stety, bo potrzeba więc ogólnie mile widziani. Basen - odpada. Nie wiem co to jest ale nienawidzę basenów domowych, czyszczenia filtra, wody z chlorem. Ogrodnik, ogrodnika pomocnik - tak, tak natychmiastowo. Kwatera dla gości - większa niż obecnie. Kupno kilkuset akrów natychmiastowe w celu przekształcenia na lasy, sady, ogrody czy ogródki. Tak naprawdę chałupa może być mała byle funkcjonalna. Moje marzenie i rzeczywistość moich klientów. Właśnie to robią, gdzie się przyglądam robiąc w skali mikro w ramach możliwości finansowych. Odpowiedz Link
kan_z_oz Niedziela 27.01.19, 10:08 Mieliśmy dzisiaj gości na wczesny lunch do godzin wczesno-popołudniowych. Przyjechali z Brisbane, więc nie było sensu na krócej. Spotykamy się nie zbyt często. Na zewnątrz wciąż panuje wściekły upał. Przyłożyło dziasiaj nieźle. Czekamy na deszcz patrząc na północ zalewaną tonami opadów. Czy nie można jakoś z umiarem i w miarę równomiernie rozdzielać? Pytanie oczywiście retoryczne. Dać głupcowi trochę rozumu i odebrać trochę rozumu mędrcowi, by się kreciło. Poza tym, wszystko ok. Cykady dają koncert. Geko smoka za drzwiami. Kwiaty pachną. Pomidory wciąż produkują. Odpowiedz Link
jutka1 Poniedziałek 28.01.19, 09:10 Śnieg stopniał, temperatury na plusie, szaro. Dzień po brzegi wypełniony pracą. Miłego poniedziałku. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedziałek 28.01.19, 09:58 Tu podobnie, ale wieje silny wiatr. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 12:56 Lekki minus, snieg (jeszcze) lezy, roboty duzo, ale do obrobienia, zjadlam 50g roqueforta na obiad i mam odczucie, ze bylo to o 40 g. za duzo. Ale to tylko na marginesie :) Bylam w piatek po raz kolejny u osteopaty, zostalam wymaltretowana, dostalam nowy zestaw cwiczen oraz rekomendacje zazywania «cudownego srodka» na wszelkie ulomnosci aparatu ruchowego, pod tytulem MSM. Rownoczesnie Pan Osteopata zasugerowal, coby spozywac MSM w proszku a nie w kapsulkach, bo taka kapsula to niepotrzebne obciazenie organzimu plastikochemia. Pomyslalam, ze chlop ma racje, jak ma byc naturalnie-zdrowo, to niech bedzie. Poszlam do Vital-Shopa by zakupic ow proszek ale sie okazalo, ze jest tak rozchwytywany, ze wyszedl i musze zamowic – bedzie we wtorek. Przy okazji przypomniala mi sie ta cudowna moringa i postanowilam tez zakupic. Proszek oczywiscie bo jakzeby inaczej. Moringa byla, bo jak poinformowala Pani Sprzedawczyni nie jest ona taka popularna a wielka szkoda, bo czyni cuda. Przynioslam moringe do domu, podzielilam sie radosna wiadomoscia z Panem Mezem i mialam zamiar podzielic sie moringa. Proszku nalezy zjesc dwie lyzeczki dziennie, pomyslalam sobie, ze pikus. Jak zdarlam folie ochronna to mnie smrod tego prochu powalil na lopatki. Wzielam na czubek lyzeczki, usilowalam polknac i ledwo co pohamowalam odruchy wymiotne. Zapilam kubkiem kawy ale trauma na jezyku i w glowie pozostala. Pan Maz zjadl jedna lyzeczke i stwierdzil, ze musi to byc «powerful medecicne» bo smakuje syficznie a tak robia wszystkie «powerful medecines» w jego wsi. Postanowilam sie nie poddawac i moringe przechytrzyc. Zrobilam sobie guacamole tak jak zawsze robie, skosztowalam, bylo pyszne. Dosypalam dwie lyzeczki moringi i wymieszalam zawartosc. Z wygladu niewiele sie zmienilo, w smaku zas syficznosc niedoopisania. Dodalam harissy, cytryny, oliwy z prazonego sezamu i…… to samo guano. Zapakowalam do szczelnie zamknietego pojemnika i wstawilam do lodowki, bo moze Pan Maz da rade skonsumowac. Wyjelam z lodowki rosolek z kury, podgrzalam, dolalam maggi, dodalam harissy, byl przepyszny. Wsypalam dwie lyzeczki moringi. Za cholere nie dala sie wmieszac w rosol tworzac ciemnozielone bagienne wyspy na jego powierzchi. Wlalam zawartosc do mixera do smoothies, zmiskowalam i wyszlo ciemnozielone ohydztwo z piekla rodem. Skosztowalam na lyzce, splunelam do zlewu a torsje trzepaly mna przez co najmniej 30 sekund. Wylalam bryje do kibla. Bardzo glodny pan maz stawil czola Guaca-Moringa mowiac, ze wyglada i smakuje jak “babyshit” i ze mam go tym wiecej nie karmic. Jestem przekonana, ze nigdy w zyciu nie jadlam gorszego syfu. Nawet nigeryjskie bitter leafs albo bittercola nuts nie umywaja sie do tego paskudztwa. We wtorek odbieram proszek MSM, ktory jest na bazie “naturalnej siarki”. Jestem juz przygotowana wewnetrznie na to, ze wyladuje dokladnie tam, gdzie proszek z moringi, czyli w smietniku. A ja dam sobie kilka tygodni czasu by ten koszmar zatarl mi sie w pamieci i kupie sobie kapsuly majac nadzieje, ze zapakowane beda w solidnym plastiku, ktory rozpusci sie dopiero w jelicie cienkim. @ Basia: jakie jest Twoje doswiadczenie z kapsulami? @ Jutka: czy Ty juz sprobowalas tego proszku? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 13:45 xurek napisała: > @ Jutka: czy Ty juz sprobowalas tego proszku? ********* Kupiłam herbatki z liści moringi, i smakują całkiem-całkiem. :-) Twój opis turbulencji organoleptycznych mnie bardzo rozbawił, za co oczywiście przepraszam. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 14:07 ile Ty masz tej herbatki pic, Jutencjo? Bo musi byc dosyc slaba, skoro nie smierdzi jak pieklo.. Moje tabl.nota bene pachna troche jak kompost:) Xurku: wyslalam zdjecia Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 17:44 ewa553 napisała: > ile Ty masz tej herbatki pic, Jutencjo? Bo musi byc dosyc slaba, skoro nie smie > rdzi jak pieklo.. Moje tabl.nota bene pachna troche jak kompost:) > Xurku: wyslalam zdjecia ********* Nie mam pojęcia ile "mam" pić. Piję jedną dziennie, przed południem. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 14:01 Pociesz sie Xurku: kapsulki nie sa w zadnym "opkowaniu", pewnie jest to proszek ugnieciony w ksztalcie pastylek. Smierdza jak jasna cholera, ale szybko sie lyka i po ptokach. Zaraz przesle Ci Whatsappem zdjecie tabletek. Ja przy kazdych lekarstwach preferuje tabletki, czylki cos co sie szybko lyka i zapomina. Picie czegokolwiek to dluzsza meczarnia, przerywam najczesciej po pierwszym lyku. Proszek to chyba najgorszy koszmar (wyobrazam sobie), bo ci sie w ustach wszystko okleja prochem i nawet dokladne wyrzyganie nie zatrze koszmarnego wspomnienia. Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 14:06 Basiu, toz to druzgocaca wiadomosc :). Nie ma zadnych zapakowanych w plastik kapsul? No to z czystej ciekawosci jeszcze pytanie do Kana: jak smakuja swieze liscie? Co z nich mozna zrobic? Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 14:08 Xur! Te tabl.sa gladkie, jakby polerowane. Lyka sie blyskawicznie. Mam Ci wsadzic w koperte pare do sprobowania? Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 14:10 uffff :)! doczytalam na Twoim Whatsupowym zdjeciu, ze Ty zakupilas Tabletki, na cale szczescie istnieja rowniez Kapsulki i te sa w plastiku i to mam zamiar zakupic, bo lykanie smierdziuchow, obojetnie jak szybkie, mi nie lezy :). Niech zyje plastik :) :) :) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 14:14 jak to dobrze ze kazdy znajdzie cos odpowiedniego dla siebie, prawda? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 16:56 haha, niezle cudo z tej moringi - pewnie cos w stylu spiruliny - smierdzi zdechla i zgnila ryba i olejem. Zgadzam sie z Ewa - takie powerful medicine to tylko w sliskich tabletkach, polknac i zapomniec. A ten MSM to co to? Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek: Moringa, MSM & Co 28.01.19, 18:29 Zima trwa Czupryna odswiezona Moge juz wejsc po 6 schodach, dalsze 6 nadal jak dzieciatko, obie stopy na kazdym Zamowilam "assistance" na lot- wiecej czasu na wejscie plus zapewnione siedzenie przy alejce, plus transport na lotnisku, niby niewiele, ale bardzo pomaga Przygody z proszkiem mnie ubawily, takie podchody, by lyknac zdrowotny suplement... Odpowiedz Link
xurek Re: Poniedziałek: sypie snieg 28.01.19, 21:37 chyba najpiekniejszy snieg tej zimy. dziele sie, bo moze jutro go juz nie bedzie :) Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek: sypie snieg 28.01.19, 21:48 Ladnie M mi wlasnie pisal o swiezych opadach Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Poniedziałek: sypie snieg 28.01.19, 23:40 Zdjęcia przepiękne. MSM jest jeszcze większym świństwem, gorzkim. Można z wodą i czymś na bezdechu. Lekarze i głównie chirurdzy polecili Panu mężowi jako środek przyspieszający regeneracje chrząstki. Stosuja tutaj głównie Ci po urazach lub Ci biegający maratony. Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek: sypie snieg 29.01.19, 01:19 no tak, u nas jutro moze byc nastepna zamiec... Odpowiedz Link
minniemouse Re: Poniedziałek: sypie snieg 29.01.19, 02:31 matko swieta co wy bierzecie, ja bym do ust tego nie wziela w zadnej postaci a wy sie dobrowolnie katujecie MSM (methylsulfonylmethane) is an herbal supplement made from an organic sulfur found in foods (grains, milk, vegetables, and fruits), and the urine of animals. 😬😵😱 Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Poniedziałek: sypie snieg 29.01.19, 05:37 Można brać środki tradycyjne na kości. Actanol, czas usunięcia z organizmu - 10lat. Alkohol 52 dni. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedziałek: sypie snieg 29.01.19, 08:03 Pieknie masz Xurku. Milo poogladac. U mnie znowu jakies plusy i szaro-buro. Juz dawno przestalam montowac zimowe opony, jezdze caly rok na takich na kazda pogode. Odpowiedz Link