Dodaj do ulubionych

Idzie Grześ przez wieś... -- Odc. 6

30.09.19, 14:49
Tamten się przelał, więc zakładam nowy. C.d.n.
Obserwuj wątek
    • jutka1 Ławka spod sklepiku znowu się skurczyła 30.09.19, 14:54
      Następny stały bywalec ławki pod sklepikiem (zanim jej właściciele nie zlikwidowali) odszedł był w niebyt. To ten, o którym kiedyś pisałam, że po nocy potrafił dzwonić do mnie do furtki, żeby dwa złote pożyczyć. Facet o rok starszy ode mnie.
      Też z powodu alkoholu.
    • jutka1 Sklepik wiejski - pod-wątek, reaktywacja 05.10.19, 13:03
      Mam kilka dykteryjek w zanadrzu, ale zaraz wychodzę, więc tylko założę pod-wątek - inaczej mi doktor A. znowu ukradnie. :-)
      • jutka1 Re: Sklepik wiejski - pod-wątek, reaktywacja 06.10.19, 13:23
        Wczoraj w sklepiku za ladą stał właściciel. O dziwo, nikogo nie było, i trochę porozmawialiśmy o różnych rzeczach.

        Że piwo Namysłów, a właściwie browar został sprzedany Żywcowi (czyli Heinekenowi).

        Że "z ławki" ostał się już tylko jeden, a nowej ławki stawiać nie będą, bo młodzi "kandydaci" są agresywni i w niektórych przypadkach już karani. "Niech sobie idą na inną ławkę". :-)

        Że kapustę szatkowaną trzeba zamawiać przed 1 listopada, bo "kapustę tutaj kisi się przed dniem Wszystkich Świętych". Dobrze wiedzieć, to sobie wycyrkluję zamówienie, żeby zakisić po powrocie z Warszawy, i móc rozłożyć do słoików przed następnym wyjazdem do Warszawy. Wprawdzie o zwyczaju nastawiania kapusty na kiszoną przed 1 listopada nie wiedziałam (albo zapomniałam ;-) ), ale po przemyśleniu to ma sens, a i bigos świąteczny można już z "nową" kapustą kiszoną upichcić.

        Że prawie wszystkie ryby - tu otworzenie okienka w telefonie, i przeczytanie na głos bardzo długiej listy ryb, szczególnie morskich - mają bardzo wysokie stężenie metali ciężkich i innych toksyn, więc unikać. Na to ja: - To nie sprzedawajcie tych śledzi ludziom. Na co on: - Ja tę listę wszystkim czytam, a oni i tak kupują.
        Ja: Trochę jak przestrzeganie przed PiS-em, nie?
        On: Dokładnie tak.
        (wiem akurat, jakie właściciele mają poglądy, choć się nie afiszują, ale z racji zamawiania specjalnie dla mnie pewnych pozycji prasowych oni wiedzą i jeśli sklep jest pusty, to do mnie czasem komentują - stąd wiedziałam, że mogę sobie na powyższą konstatację pozwolić :-D )
        • roseanne Re: Sklepik wiejski - pod-wątek, reaktywacja 06.10.19, 19:50
          Ha ha ha, fajne takie pogawedki
          O kiszeniu przed 1.11 słyszałam raz, nie pamiętam gdzie. Ze trzeba przed tą datą, bo pozniejsza "trupem" śmierdzi. Swoją drogą robiłam i później i nie było roznicy
          • kan_z_oz Re: Sklepik wiejski - pod-wątek, reaktywacja 07.10.19, 00:38
            Yep, kąpać się należy po Bożym Ciele czyli 20-go czerwca, bo woda została ogrzmiała. Sadzić po Zośce - nie mam pojecia kiedy?
            Po Marii zaczynają się już zimne noce, po Hance chyba juz spore przymrozki. Było tego i nie wiem czy nawet pamiętam prawidłowo,czy wszystko wymieszałam.

            Fajny sklep.
            • roseanne Re: Sklepik wiejski - pod-wątek, reaktywacja 07.10.19, 01:38
              Zoski 15 maja, wczesniej mozna siac fasole, korzenne, salate
              Po 15 podobno juz zero ryzyka przymrozkow i mozna sadzic pomidory, ogorki i inne dyniowate

              Od Hanki, 27.07 zimne wieczory i poranki, ale to juz od lat sie przestalo zgadzac.
              • ewa553 Re: Sklepik wiejski - pod-wątek, reaktywacja 07.10.19, 13:11
                a co myslisz, ile razy po Zosce bylo znowu zimno!
                • roseanne Re: Sklepik wiejski - pod-wątek, reaktywacja 07.10.19, 13:36
                  Powtarzam tylko madrosci zaslyszane w dziecinstwie
                  • ewa553 Re: Sklepik wiejski - pod-wątek, reaktywacja 07.10.19, 13:37
                    rose, jeszcze pare lat temu sie to wszystko zgadzalo, ale w obecnej sytuacji madrosci ludowe poszly sie pasc...
                    • ania_2000 Re: Sklepik wiejski - pod-wątek, reaktywacja 07.10.19, 20:58

                      "od smrodu jeszcze nikt nie umarl a od swiezego powietrza pol armii Napoleona padlo"

                      to tak mi sie skojarzylo z tym kapaniem po Bozym Ciele lol
      • jutka1 Sklepik wiejski - kocham ich :-))) 30.12.19, 13:14
        W sklepiku była dzisiaj kolejka, weszłam, przede mną z 5 osób. Pierwsza pani przy ladzie, kupuje to tamto, w końcu chce kupić "to dobre wino z zaplecza". Na co właściciel mówi: "A to muszę zobaczyć, czy wystarczy, bo to jest wino pani Jutki". Hahaha :-)))

        Na szczęście dla tej pani, wystarczyło. :-D

        No i jak ich nie kochać? :-)
        • jutka1 Re: Sklepik wiejski - kocham ich :-))) 05.02.20, 13:15
          Kocham ich też za to, że w razie potrzeby przywiozą mi zakupy do domu. Wczoraj: włoszczyzna i udka kurze na rosół.

          Dzisiaj: prasa, chleb, szprotki, czosnek, cytryny.

          Mam z nimi wielkie szczęście.
          • stokrotna Re: Sklepik wiejski - kocham ich :-))) 05.02.20, 17:59
            Zaiste - masz Jutunia szczęście wielkie. Jedna z gorszych rzeczy w samoistym chorowaniu, to właśnie to dostarczanie niezbędności do domu jak się czujesz paskudnie. Czasem po prostu nie możesz iść po te kilka rzeczy, soczek, pracetamol, rzeczy na rosół.
            Rosół u mnie robi Chińczyk, jeśli ja już nie mam siły go sama dydłać. Ale jednak trzeba wyjść, a czasem - wyjście jest niemożliwe. Wtedy jest niezbędność jakiejś opcji dostarczenia.
            Co do szprotek, to wczoraj na zakupach chyba kwadrans stałam przed półką z rybkami w oleju - sardynki, szprotki, tuńczyk, makrela. Coś mnie ciągnęło, i zarazem odpychało. Suma sumarum, nie kupiłam, bo ten olej na razie, szczególnie w aspekcie domówkowego śledzia... ten tego ten.
            • jutka1 Re: Sklepik wiejski - kocham ich :-))) 05.02.20, 18:53
              Ja na szprotki mam "dinksa", tzn. odsączam z oleju, rozgniatam w miseczce na drobną miazgę, dodaję sok z cytryny, cebulkę, czasem czosnek, no i pieprz, i już.
              • minniemouse Re: Sklepik wiejski - kocham ich :-))) 09.02.20, 00:33
                o tak, drobno posiekana cebula, sol, pieprz, sok z cytryny i szprotki niammm!
    • stokrotna "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognistej oraz... 07.10.19, 17:43
      ... edukacyjna i społeczna rola "podsklepowej" ławki :)

      A to się dowiedziałam! Piwa nie piję, ale jak piję to - Namysłów piję. Piłam. Hajnekena nie będę pić, chromolę to!

      Bardzo mi się podoba, że sklep aktywnie edukuje ludzkość i dla chamów oraz buraków, ławki przed sklepem stawiać nie będzie :D
      • jutka1 Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognistej oraz 07.10.19, 19:36
        stokrotna napisała:

        > A to się dowiedziałam! Piwa nie piję, ale jak piję to - Namysłów piję. Piłam.
        > Hajnekena nie będę pić, chromolę to!
        **********
        Polecam Miłosław niefiltrowane, albo wręcz przerzucenie się na czeskie piwo. Kozel jasny na przykład.


        > Bardzo mi się podoba, że sklep aktywnie edukuje ludzkość i dla chamów oraz buraków,
        > ławki przed sklepem stawiać nie będzie :D
        *********
        Nie no, kiedyś mi opowiedział genezę ławki. Otóż zaraz po PRL-u ławkę sobie ustawili najbogatsi rolnicy we wsi (a raczej synowie, podówczas trzydziestolatki). Tylko oni mieli prawo tam się gromadzić, niematotamto.
        Z czasem pili, sprzedawali ziemię po kawałku, dalej pili, ziemi było mniej to i dochody niższe, z frustracji pili, brakowało pieniędzy - znowu sprzedawali, i tak to. Teraz ci właśnie panowie - się wykruszają.
        • stokrotna Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognistej oraz 08.10.19, 01:18
          Wow... co za historia Pytonie... toż to jak "The Fall of the House of Usher" - po polsku... upadek wioskowej elity, wraz z ... z ławką...

          Jeśli chodzi o piwo, to Miłosław owszem, lecz dziabkę za słodkawy dla mnie. Perła jeszcze należy do polskiego browaru, a czeskie, fakt - zwykły Bud - byle czeski, daje radę. Utenos z Litwy kiedyś sprzedawali. Ogólnie - wszystko, lecz nie ten masowy sysyf....

          Skoro już się zeszło na trunki, to generalnie preferując wino, są takie zestawy evergreenowe gdzie wino się nie nadaje. Na przykład, śledź wymaga, a wręcz żąda kieliszka zimnej wódki. Tatar. Flaki. Na litość boga, flaki z winem? Tatar? Węgorz wędzony... ??? A taki kieliszek wymaga follow-upu w postaci pomału sączonego piwa. Nawet ostrygi się lepiej wchłaniają, chociaż wytrawna cava też jest dla nich niezłym towarzystwem.... No i kaszanka z ogniska albo z patelni - także. Raczej wino do kaszanki, hm, no można, ale lepiej nie. Takie tam, nocne myśliska.
          • roseanne Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 08.10.19, 05:35
            W Genui jadlam ichniejsz flaczki, w pomidorach z fasola jas. Bylo przepyszne danie, popijane a jakze, ciezkim czerwonym winem. Chetnie bym to powtorzyla...

            Swoja droga, laweczka, people watching, wciaz obecne tu i owdzie
          • maria421 Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 08.10.19, 11:49
            stokrotna napisała:

            > Skoro już się zeszło na trunki, to generalnie preferując wino, są takie zestawy
            > evergreenowe gdzie wino się nie nadaje. Na przykład, śledź wymaga, a wręcz żąd
            > a kieliszka zimnej wódki. Tatar. Flaki. Na litość boga, flaki z winem? Tatar? W
            > ęgorz wędzony... ??? A taki kieliszek wymaga follow-upu w postaci pomału sączo
            > nego piwa. Nawet ostrygi się lepiej wchłaniają, chociaż wytrawna cava też jest
            > dla nich niezłym towarzystwem.... No i kaszanka z ogniska albo z patelni - takż
            > e. Raczej wino do kaszanki, hm, no można, ale lepiej nie. Takie tam, nocne myśl
            > iska.

            Pelna zgoda, z zastrzezeniem ze flakow nie lubie i nie jadam i cavy nie kupuje.
          • jutka1 Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 08.10.19, 18:13
            stokrotna napisała:

            > Wow... co za historia Pytonie... toż to jak "The Fall of the House of Usher" -
            > po polsku... upadek wioskowej elity, wraz z ... z ławką...
            *********
            Ano. Swoją drogą na wioskowym festynie tydzień temu ktoś o ławce zaczął i inną perspektywę przedstawił, a mianowicie, że starzy ludzie jak idą do sklepu, to się męczą - i ta łaka dawała im miejsce na złapanie oddechu. A teraz nimo.
        • xurek Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognistej oraz 08.10.19, 09:56
          te same klimaty co w nadmorskiej wsi, w ktorej od takiego wlasnie pana zakupilam dzialke. Tylko laweczki zapomnieli sobie postawic, wiec wykruszaja sie idywidualnie, kazdy w swoim pijackim kacie. W sumie smutne.....
          • jutka1 Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 08.10.19, 12:49
            xurek napisała:

            > te same klimaty co w nadmorskiej wsi, w ktorej od takiego wlasnie pana zakupilam
            > dzialke. Tylko laweczki zapomnieli sobie postawic, wiec wykruszaja sie idywid
            > ualnie, kazdy w swoim pijackim kacie. W sumie smutne.....
            *********
            Dlatego odnotowuję każde "zejście" ze smutkiem.
            • minniemouse Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 09.10.19, 04:32
              hmmm... moze zafunduj im darmowa ławeczkę? macie cos takiego jak my tu Craigslist?
              • jutka1 Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 30.12.19, 13:07
                minniemouse napisała:

                > hmmm... moze zafunduj im darmowa ławeczkę? macie cos takiego jak my tu Craigslist?
                ***********
                O matko, Minnie przeoczyłam Twój wpis! Przepraszam.

                Nic nie mogę fundować, bo pani właścicielka się zaparła. A panowie jak się zbierali pod sklepem, tak i się dalej zbierają, tylko albo siedzą na skrzynkach butelek po piwie, albo wręcz kucają oparłwszy (?) się o ścianę. :-)
                • kan_z_oz Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 06.02.20, 06:01
                  Ławeczka sklepowa jest częścią wsi w każdym wydaniu. Tak pamiętam wieś sprzed lat. Jest to centrum kuturalno-plotkarskie jako środek środka czyli cenrtum do lokalnych spotkań. Po co ludziom odmawiać przyjemnościsie komunikowania i zrzeszania zakładając, że może się zjawić tylko odmęt?
                  • xurek Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 06.02.20, 10:02
                    zrob "akcje konspiracyjna": kup laweczke w sasiednim miescie, zatrudnij kogos, kto ja w nocy przywiezie i przed sklepem zamontuje na fest. Akcje przeprowadz odziana w burke :)
                    • kan_z_oz Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 07.02.20, 00:37
                      Ze sztandarem tęczy, oczywiście.
                      Jaja sobie robimy.
                      • minniemouse Re: "Zdrada" i uszczerbek na wodzie ognis 14.03.20, 00:16
                        lokalni Spragnieni są jak drogie gołębie - zawsze wracają i siadają na czym popadnie :)

                        Minnie
    • jutka1 Pod-wątek koronawirusowy ze sklepu wiejskiego 13.03.20, 13:25
      Ciekawych rzeczy się dowiedziałam od właściciela sklepu. Otóż:
      - nagle drób u zwyczajowego lokalnego dostawcy zdrożał o 30%. Dlaczego? Bo supermarkety nazamawiały "zapłacimy każdą cenę". I ceny dla wszystkich skoczyły;
      - w hurtowniach, gdzie mój sklep się zaopatruje, nie nadążają z rozpakowywaniem samochodów z towarem, tyle jest wykupowane. Hurtownie zaczęły biznesom reglamentować ilość towaru, żeby dla wszystkich starczyło. Kolejki w hurtowniach "jak za peerelu";
      - dzisiaj w hurtowni nie było ryżu (który zresztą też podrożał) i mąki.

      KJAP.
      • roseanne Re: Pod-wątek koronawirusowy ze sklepu wiejskiego 13.03.20, 13:40
        Grrrr
        • stokrotna Re: Pod-wątek koronawirusowy ze sklepu wiejskiego 13.03.20, 14:27
          Tak, skwapliwe podniesienie cen na wszystko - było oczywiste. Panika opadnie - ceny pozostaną.

          Ta żarciowo aprowizacyjna histeria to chyba coś w genach mamy. Rozumiem niejakie zapasy - w sumie zawsze pod ręką warto coś mieć. Ale kurczaki ??? "Non-perishables" pisali, to co qśwa zrobią jak prąd będą wyłączać? Siedzieć na stosie gnijącego drobiu?

          Dzisiaj zaordynowałam w sklepie zielarskim moje "staples". Trzymam mielony ostropest i lek wątrobowo nas..czkowy. Na przypadłości ekstremalne Golden Seal Root. Nie trzymam w domu, bo jest drogi i musi być świeży.

          • jutka1 Re: Pod-wątek koronawirusowy ze sklepu wiejskiego 13.03.20, 14:58
            No właśnie. Po co im ten drób? Myślą, że w ramach zamkniętych szkół etc. rodzice będą warzyć rosół codziennie, żeby tak po domowemu było? Bez sensu.

            Mnie kolega z pracy polecił kupowanie np. wędlin czy serów - paczkowanych i nie krojonych. Z tym trochę kłopot, bo jak panu od sklepu wytłumaczyć, co chcę, żeby nabył? No to wymyśliłam co innego. Poprosiłam, żeby przywiózł mi dwie puszki starej dobrej szynki "Krakusa". Jedna puszka będzie sobie leżeć i czekać, drugą otworzę, podzielę na porcje i zamrożę. Ale najpierw zjem galaretkę, która btw uwielbiam. :-)))
            Zobaczymy, czy to też naród w histerii wykupił...
            • kan_z_oz Re: Pod-wątek koronawirusowy ze sklepu wiejskiego 15.03.20, 08:25
              Ceny wskoczyly tutaj juz jakis czas temu. Susza, pozary, znikajace rolnictwo, coraz trudniej chodowac te kurczaki bo nie znoszac wilgoci, dostaja grypy i zdychaja. To samo z roznymi uprawami. Pomnozyc to przez panike i gotowa receptura. Przypominam, ze konserwy mozna zrobic samemu. Mam wciaz zawekowane kilkanscie sloikow smalcu ze skwarkami ze swini, ktora nabylismy w maju 2019.

              Byle nawigowac pomiedzy.
            • stokrotna "staples"... 16.03.20, 19:30

              ... bezwzględnie dobrze poradził. Szynka w puszce to jest to.
              Ze syrem jest faktycznie problem. Taki do smarowania kupić?
              • stokrotna Re: "staples"... II 16.03.20, 19:36
                ... ogólnie się problem pojawił z zapasami.

                Nikną. Ludzie raportują "zniknięcia" paczek całych petit-beurre firmy Jutrzenka, komuś prowano pakę krakersów "Lajkonik", nikną czekolady "Wedla", ktoś (pewnie skrzaty) pustoszy zapasy alkoholi, orzeszków, paluszków, bakalii, dramat po prostu.
                • jutka1 Re: "staples"... II 18.03.20, 08:26
                  W sklepiku wiejskim jest wszystko. Oprócz spirytusu, bo cała produkcja poszła do Orlenu etc. na płyn dezynfekujący. Który został wyprodukowany, wprowadzony do stacji Orlen, i wykupiony na pniu. :-/
                  • stokrotna Re: "staples"... II 18.03.20, 18:30
                    S.O.S.
                    Zniknęły zapasy: mrożone brokuły, pół paczki makaronu, herbatniczki "Maltanki", ubywa skocza...

                    • roseanne Re: "staples"... II 18.03.20, 18:55
                      Właśnie, muszę uzupełnić tequile i rum
                      • xurek Re: "staples"... II 18.03.20, 21:56
                        pospiesz sie bo zaczna reglementowac jak aspiryne
                        • stokrotna Re: "staples"... II 18.03.20, 22:59
                          Czy to już czas aby kupić tucznika i go hodować w wannie?
                          • xurek Re: "staples"... II 18.03.20, 23:13
                            tak oraz giwere by ustrzelic tych, ktorzy utuczonego tucznika beda chcieli ukrasc.
    • jutka1 Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 30.09.20, 17:35
      Akawillu, był już nowy odcinek "Grzesia" - wklejam poniżej Twój wpis (dzięki!), ale Ciebie bym prosiła o dodanie tych super zdjęć - przekleic ich się nie da. :-)


      akawill Re: Idzie Grześ przez wieś
      • akawill Re: Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 30.09.20, 17:47
        Dzięki Jutka!
        Spróbujmy inaczej:
        1
        2
        A tego normalnego sposobu też mi się powinno udać nauczyć
        • roseanne Re: Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 30.09.20, 18:36
          ciekawe te znaki
          • ertes Re: Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 30.09.20, 18:56
            Niektore calkiem glupawe: NO HUMAN IS ILLEGAL.
            Co to za bzdura??? Ale coz jak to mowia "ludzka glupota nie zna granic"
            A reszta to taka... taka papka dla polglowkow.
          • akawill Re: Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 30.09.20, 20:35
            W celu uzupełnienia informuję, że my nic na trawniku, ale gdyby jednak to byłby taki religijny
            • ertes Re: Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 30.09.20, 21:30
              O widzisz Grzesiu. Ja tez mam na trawniku sign z Trumpem.
              Brawo Grzes. Widze ze jak cie dobrze opieprzyc to nawet zaczynasz madrze gadac.
              I czesciej! A nie raz na 3 lata...
            • maria421 Re: Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 01.10.20, 16:00
              Co kraj, to obyczaj. Kiedys na mojej niemieckiej wsi w ogrodkach przed domami byly krasnale, wiatraki itp., teraz tego coraz mniej.
              Tu by nikomu do glowy nie przyszlo zeby na wlasnym terenie robic komus kampanie wyborcza, nawet wywieszenie w oknie niemieckiej flagi w czasie mistrostw swiata jest wysoce podejrzane.

              Skad sie biora hasla typu "NO HUMAN IS ILLEGAL" przed domem? Ktos wrocil z transparentem z menifestacji i nie wiedzial co z nim zrobic? :-)
              Przeciw samamu haslu nic nie mam, oczywicie ze kazdy czlowiek jest legalny, jednakze nie kazdy przebywa legalnie na danym terytorium. Autora tego hasla namawiam do proby podrozy bez wizy w rozne zakatki swiata.

              • ertes Re: Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 01.10.20, 17:47
                Idiotycznych hasel pod publiczke ktore masy bezkrytycznie lykaja jest mase. Ale od tego sa wlasnie masami: zero wlasnego pomyslunku tylko przytakiwanie.
                Ahhh, czlowiek nie jest nielegalny, ahhh alez to madre.
                Science is real.... ojej alez to glebokie. Woman rights are human rights o rany, kto by pomyslal. No chyba ze ta "woman" oskarza demokratycznego kandydata no to wtedy okazuje sie ze Jej rigt juz nie sa takie bardzo human, a ona nawet moze byc illegal.
                Ot, taka to madrosc mas. Takich Grzesiow wlasnie.

                Jesli chodzi o flagi to w Europie zawsze byl jakis wstyd pokazywania flag. O tak, czasami mozna tu i owdzie powiesic. 30 kilka lat temu jak tu przyjechalem to wlasnie mnie dziwilo takie awiszowanie sie flagami.
                Ale to sie zmienilo juz dawno, dawno temu. Kiedys obwieszalem sie kanadyjskimi flagami: samochod, plecak, czapka. Teraz od lat polskie i amerykanskie.
                Duma i tyle. :)
              • akawill Re: Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 01.10.20, 18:24
                Słowa słowami, różnie są rozumiane. Czasem trudno coś zawrzeć w jednej linijce. Ja tu widzę, że chodzi o godność.
                • ertes Re: Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 01.10.20, 19:31
                  Bzdura Grzesiu!
                  Wiesz dobrze ze chodzi o "political statement" a nie zadna godnosc.
                  Jak napisalem wczesniej: hasla dla bezmyslnych mas.
                • ertes Re: Dzisiejszy wpis Akawilla dodany do odc. nr 5 02.10.20, 18:29
                  No i gdzie nasz mundry Grzes zniknal? Juz sie nawypowiadal i teraz wrocil do podgladania przez dziurke od klucza?
    • jutka1 Ogromna prośba do wszystkich!!! 01.10.20, 19:55
      Mam do Was ogromną prośbę o nie wpisywanie/rozwijanie dyskusji politycznych tutaj. Piszcie je sobie na wątku o Trumpie albo inny osobny wątek załóżcie, please.

      Od lat prowadzę ten wątek, i to jest mój watek o wsi i sklepie wiejskim, i innych rzeczach, które się u mnie na wsi dzieją - plus rozmowy o tym.

      Bardzo proszę uszanujcie to. A dalsze dyskusje o amerykańskiej polityce - proszę przenieście gdzie indziej.

      Dziękuję.
      • ertes Re: Ogromna prośba do wszystkich!!! 01.10.20, 20:14
        mamy zabrac zabawki z twojej piaskownicy?
        • ertes Re: Ogromna prośba do wszystkich!!! 01.10.20, 20:19
          swoja droga to skad raptem taka zmiana? Czy to nie sama przenoislas dyskusje tutaj???
          • jutka1 Re: Ogromna prośba do wszystkich!!! 01.10.20, 22:46
            ertes napisał:

            > swoja droga to skad raptem taka zmiana? Czy to nie sama przenoislas dyskusje tutaj???
            ***********
            Przeniosłam tutaj wpis Akawilla o jego wiosce (bo dodał na poprzednim odcinku #5 "Idzie Grześ przez wieś..."), jako ciekawy opis innej wioski, i jako wpis kogoś, kto wraca tutaj po latach (zmienił stan, w którym mieszka) i dodaje swój opis do wątku jakby "przechodząc obok". Akawilla nie było tu długo, i opis jego wsi jak najbardziej. Natomiast dyskusja potem o polityce - bardzo proszę, nie tutaj. To nie ten wątek.

            Dziękuję i pozdrawiam.
            • ertes Re: Ogromna prośba do wszystkich!!! 02.10.20, 18:32
              Ależ plączesz, uch...
            • ertes Re: Ogromna prośba do wszystkich!!! 02.10.20, 23:17
              > jako ciekawy opis innej wioski, i jako wpis kogoś, kto wraca tutaj po latach
              Gdzie? CO? Po latach? Ja widzialem jak sie wpisywal tutaj jakies 2 tygodnie temu.

              (zmienił stan, w którym mieszka)
              Jutka wie wszystko, pamieta wszystko i ma zanotowane. KGB sie chowa hehe ;)
              • kan_z_oz Re: Ogromna prośba do wszystkich!!! 03.10.20, 01:30
                Ertesie, zgadzam sie z Twoim spostrzezeniem ale styl w jakim zwracasz uwage jest zupelnie naganny.

                Na mojej wsi jest zwyczaj przed wyborami (stanowe w tym miesiacu) stawiac tablice ze zdjeciem kandydata oraz znakami partii (jest nalezy) na trawniku przed domami. Na moim bedzie Kandydat zielonych, ktory zapukal do dzrwi, sie przedstawil, swoj plan oraz punkty, ktore w Parlamencie bedzie reprezentowal dla mojej okolicy oraz calego stanu, spytal czy ma pozwolenie na znak, czy chcemy byc w jakis inny sposob byc tez zaangazowani.

                Pan jest wlascicielem malego biznesu mechanicznego i z wyksztalcenia inzynierem. Nie bylo o ratowniu delfinow ani sciskania drzew tylko konkretnie o tym co tez uwazam za pilne.

                Nie wiem czy to jest wlasciwe na tym watku ale robiac jeden wyjatek otwiera sie furtke dla innych. Watek zawsze uwazalam jako prywate Jutki, ktory czytalam bez prob zaklocania innymi tematami.
    • jutka1 Wzajemna solidarność sąsiedzka 11.10.20, 01:35
      Od dawna zamawiam chleb żytni na zakwasie, raz w tygodniu przyjaciel rodziny przywozi.
      Jem mało chleba, najwyżej kromkę dziennie, i się marnował. :-(
      No to zaproponowałam sąsiadom, że się podzielę. Sąsiadce posmakował, i tak się dzielę, za darmo oczywiście.

      Solidarność sąsiedzka: tydzień temu dostałam nalewkę cytrynową, a dzisiaj - biszkopt z galaretką owocową.
      I tak - solidarność sąsiedzka istnieje, i ma się dobrze. Uczynki są odwzajemniane. I to jest cudne.

      Wiem, że gdyby coś się ze mną złego działo, to mogę zadzwonić. I wice wersa.

      I to poczucie mnie trzyma w pionie.
      • kan_z_oz Re: Wzajemna solidarność sąsiedzka 11.10.20, 10:40
        Bardzo to budujace oraz pozytywne. Tez sie dzielimy nadmiarem oraz dostajemy plony gdy ktos ma zbyt duzo.
        Obchodzimy tez wspolny dzien swiateczny w grudniu. Prawie spotkanie calej ulicy.
        • jutka1 Re: Wzajemna solidarność sąsiedzka 11.10.20, 12:16
          kan_z_oz napisała:

          > Bardzo to budujace oraz pozytywne. Tez sie dzielimy nadmiarem oraz dostajemy pl
          > ony gdy ktos ma zbyt duzo.
          > Obchodzimy tez wspolny dzien swiateczny w grudniu. Prawie spotkanie calej ulicy
          ************

          No właśnie. Zajęło dlugo, zanim takie sąsiedzkie relacje "się zbudowały" - wieś w PL to jednak bardziej zamkniete społeczności, o mniejszej mobilności, od np. niektórych krajów anglosaskich, czy innych.

          Chyba jestem już w kategorii "swoja".

          Zdałam sobie sprawe, że szczególnie teraz - mam dzięki temu ważne dla mnie poczucie komfortu. I jakiegoś spokoju.
          • roseanne Re: Wzajemna solidarność sąsiedzka 11.10.20, 13:33
            tak, male miasteczka i wsie sa najbardziej chyba " zamkniete spolecznosci"

            pisalam juz wczesniej chyba, nasze kondo to 4 mieszkania, 3 sa w tym samym skladzie ( nie liczac dzieci) od 8 lat. zajelo nam okolo 3 by sie zgadac naprawde blisko

            rodzina 4 hm... to byl ewenement, , byla para, z ktorymi wlasciwie niewiele sie dalo skomunikowac

            w czerwcu byla przeprowadzka, nowa para sie "wkrecila" w comunity wciagu dwoch tygodni!!. jakby mieszkali tu od zawsze

            przez te kilka miesiecy wiosennych uklad uslugi za usluge, wspolne wypicie kawy, albo procentow
            ploty, zarty, wymiana wypiekow

            teraz jestem w izolacji, wiec rozmowy tyko z balkonow

            ciekawe jak sie zmieni , jak minie mini lockdown

            tak, zdedywonie poziom komfort sie podnosi!
      • luiza-w-ogrodzie Re: Wzajemna solidarność sąsiedzka 14.10.20, 12:25
        Zazdroszcze ukladow wsiowych, jak sie ma sasiadow OK, to jest cenne ze mozna dostac wsparcie jakby co.

        W duzych miastach solidarnosci sasiedzkiej nie ma w takim stopniu, i tak dobrze ze znam przynajmniej polowe sasiadow z mojej niewielkiej uliczki. Kilka domow jest na wynajem, w innnych mieszkaja wlasciciele.

        Wiekszosc to ludzie po 70-tce, a inni sa zbyt zajeci. zeby sie udzielac po sasiedzku. Na szczescie mam normalna, inteligentna, podrozujaca i bardzo oczytana sasiadke za plotem, mamy swoje telefony jakby co. Za nia mieszka tez wdowa w podobnym wieku a dalej malzenstwo, on jest Czechem, ona tutejsza i ekstremalnie pro-Trumpowa. Za nimi wloska rodzina z trojka juz doroslych synow, on pracuje jako kierowca wielkiej ciezarowki i podobno bije zone... synowie sie chyba wyprowadzili, bo kiedys szaleli na motorach po nocach.

        Sasiedzi z drugiej strony (ci, ktorzy sie buduja), Malezyjscy Chinczycy, zawsze sie izolowali, przychodzili tylko jak czegos chcieli (np. zeby Buszmen im drzewo scial). Za nimi mieszkaja w dwoch domach dwie pary starszych ludzi, jedni samotni, drudzy maja psy dingo i dwoch synow w domu, jeden niepelnosprawny, drugi pijaczyna.

        Naprzeciwko mieszka Wloszka, prosta kobiecina, straszna plotkara, ktora chyba caly czas siedzi za firanka i obserwuje (lepsza niz pies lancuchowy). Po przekatnej mieszka malzenstwo nalezace do sekty, ktora zabiera dziewczynki za szkoly jak tylko maja 15 lat a potem maja wychodzic za maz i rodzic dzieci... ci sie kontaktuja tylko ze wspolwyznawcami.

        Jak widac, mieszanka przerozna, starszy mieszkancy sie powoli wykruszaja, odkad tu jestem, zmarlo trzech stulatkow. Chyba dobre tu powietrze, skoro tak dlugo zyli :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka