Dodaj do ulubionych

Koronawirus cz. 5

29.10.20, 12:52
Otwieram za Ertesa, bo nie wiadomo, kiedy sie zjawi.
Obserwuj wątek
    • xurek Lista krajow do kwarantanny 29.10.20, 13:03
      Jako ze kompozycja krajow zafascynowala mnie doglebnie, to rozgryzlam dzialanie.

      Otoz liste robi algorytm zaprogramowany przez nasza wielce renomowana na calym swiecie uczelnie ETH Zürich. Ten algorytm wylicza w sposob wielce skomplikowany "replikacje" zachorowan wszystkich krajow, ktore publikuja wystarczajaca po temu ilosc danych. W momencie, w ktorym jakis kraj osiaga "replikacje" wyzsza, niz Szwajcaria, zostaje wciagniety na liste, w momencie, w ktorym ma nizsza, jest eliminowany z listy.

      Czytalam kilka razy oczom wlasnym nie wierzac. Jezeli w Szwajcarii zwiekszy sie drastycznie ilosc infekcji, to automatycznie rezygnujemy z kwarantanny krajow osciennych z duza iloscia przyjezndych i duza iloscia zainfekowanych i mamy nagle w zadku, ze niby przepelnione szpitale i nie ma lozek na oddzialach intensywnej opieki. To, ze te kraje maja znacznie wieksza liczbe ludzi i znacznie mniejszy udzial przetestowanych a tym samym zanizona "replikowalnosc" tez mamy w zadku.

      Jezeli jakis kraj nie podaje zadnch danych, to nigdy nie wiejdzie na nasza liste i zawsze bedzie "czysty".

      NIby wszystko zrozumiale i logiczne, ale sensu pozbawione wszelkiego.

      To tyle ku.wa na temat jajoglowych "ekspertow" i "medrcow". Jestem teraz jeszcze bardziej wk...na.
    • kan_z_oz Re: Koronawirus cz. 5 29.10.20, 13:06
      Jest wazne aby kraj mial plan. Jest wazne aby podzielil sie takim planem z ludzmi oraz go odpowiednio/sprzedal i przedstawil.
      W ramach takiego planu Jestesmy obecnie poza kovidem. Oznacza to, ze domy starcow nie mousza sie bac, sprzatacze, kelnerzy oraz wszyscy w strefie ryzyka.
      Oznacza to, ze obszar tenti zyciem. U mnie zwiekszonym, powiekszonym bo wszyscy podrozuja w okreslonych granicach.
      Wczoraj otworzono Wiktorie i wszystko bzyczy. Jest nadzieja. W koncu!!
      Na swieta bedzie caly ruch wewnetrzny zwiazany z wakacjami oraz latem - bez kovida - oraz obaw.

      Praca. Praca i jeszcze raz praca aby wyeliminowac, bo moi drodzy nie widze darmowych lunchow.

      Naprawde wspolczuje Polsce, bo ma w sumie skromne zasoby. Naprawde tutuja wszyscy dziwia sie zamoznej zachodniej Europie.
      Fiasko.
    • luiza-w-ogrodzie Australia ma zamkniete granice w obie strony 03.11.20, 06:15
      U nas jest prosciej.

      Australia ma zamkniete granice.
      Przyjazdy: moga tu przybyc tylko obywatele i rezydenci Australii, czlonkowie ich bezposredniej rodziny oraz ludzie, ktorzy byli przez ostatnie 2 tygodnie w Nowej Zelandii. Wszystkich przybyszow obowiazuje 14-dniowa kwarantanna, oraz dodatkowo restrykcje wprowadzone przez wladze stanowe (niektore stany jak Queensland czy Western Australia maja zamkniete granice stanowe z wyjatkiem niektorych miejscowosci przygranicznych).

      Sa wyjatki jezeli chodzi o miejsce kwarantanny, jak np. dyplomaci, obsluga lotow i statkow etc

      Wyjazdy z Australii obywateli Australijskich sa niedozwolone, poza wyjatkami takimi jak obsluga lotow i rejsow, koniecznosc wyjazdu zwiazanego z polityka czy praca.

      Obywatele/rezydenci moga sie ubiegac o zezwolenie wyjazdu w nastepujacych wypadkach:
      do pomocy innym krajom w walce z pandemia;
      gdy jest sie niezbednym dla pracodawcy;
      dla pilnych zabiegow medycznych, ktore nie sa dostepne w Australii;
      jesli wyjezdzasz na co najmniej trzy miesiace;
      wyjazdy ze względów humanitarnych
      wyjazdy w interesie narodowym

      Czyi jestesmy zakorkowani, rozwija sie za to turystyka wewnetrzna oraz firmy, ktore moga zastapic firmy zagraniczne. Dlatego mamy tak malo przypadkow nowych zachorowan i prawie tyle zarazen wewnetrznych co nic.
      • kan_z_oz Re: Australia ma zamkniete granice w obie strony 09.11.20, 10:49
        Dodam tylko, ze turystyka w moim regionie kwitnie. Kwitnie tez 500km w gore lub w dol tego stanu. Regiony nigdy nie widzialy takiego nasilenie oraz ruchu z ktorego sa absolutnie szczesciwe. Biznes kwitnie jak nidgy.

        Czekam na calkowite otworzenie sie Australii do podrozownia po Australii. Miliardy $$, tysiace ludzi, ruch jak nigdy czyli hossa dla biznesow malych. Obecnie moj kwitnie.
        • xurek Re: Australia ma zamkniete granice w obie strony 09.11.20, 12:32
          U nas tez turystyka wewnatrzkajowa "kwitnie", ale w skali kraju niewiele to daje, poniewaz udzial zagranicznych turystow "na jednego Szwajcara" jest wielokrotnie wyzszy niz w Australii, wiec nawet intensywna wewnetrzna turystyka nie jest w stanie wiele zdzialac.

          Dobrze, ze sa jeszcze jakiekolwiek miejsca, do ktorych covidowa kleska ekonomiczna nie dociera.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Australia ma zamkniete granice w obie strony 09.11.20, 13:23
          kan_z_oz napisała:

          > Dodam tylko, ze turystyka w moim regionie kwitnie. Kwitnie tez 500km w gore lub w dol tego stanu. Regiony nigdy nie widzialy takiego nasilenie oraz ruchu z ktorego sa absolutnie szczesciwe. Biznes kwitnie jak nidgy.


          Z danych wynika cos innego - operatorzy biznesow turystycznych w QLD modla sie o otwarcie granic miedzystanowych, bo firmy im padaja. A szczegolnie ci w mniej znanych miejscowosciach.
          Queensland tourism operators are desperate for Sydneysiders and Victorians to book holidays over summer, but are worried the delay on the border reopening could force them to look at other alternatives.

          Moj znajomy prowadzacy firme znajdujaca miejsca do nakrecania filmow (sporo znanych amerykanskich filmow bylo kreconych w AU) ostatnio objechal caly moj stan i tylko on, bo inne sa zamkniete, co oznacza ze Queensland stracil rowniez przemysl kinowy.



          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
          • kan_z_oz Re: Australia ma zamkniete granice w obie strony 12.11.20, 08:38
            Przemysl kinowy to granice miedzynarodowe ktore sa zamkniete od miesiecy przez rzad federalny. Podobnie duze hotele oraz wiezowce z rekach roznych i glownie poza QLD. Brak gosci z zagranicy je zabija.

            Podobnie duze statki biorace wycieczki na rafe, ktore nie zatrudniaja miejscowych, ani nie sa miejscowym biznesem. Z lokalnych maja sie zle firmy z nurkowaniem, wypozuczalnie etc. Nikt nie chce korzystac z wielorazowego uzytku sprzetu, typu maski do nurkowania.

            Szarzy nomadzi zalali QLD.

            Cala reszta ma sie wiec dosyc dobrze. Quod immense feacibus exurbandis opitulatur est nie zostal zaobserwowany. Ale media pompuja feacidius exturbandis, wmawiajac nam, ze umieramy.
            • kan_z_oz Re: Australia ma zamkniete granice w obie strony 12.11.20, 09:48
              Turysta z Australii to 60 miliardow na rok wydawanych tylko przez ostatnie lata poza granicami kraju. Stad sie wzial ten fenomen. Wydawania calej fury pieniedzy w regionach, ktore nigdy nie widzialy grosza. Wszytko kwitnie. Dziury, ktore nie widzialy mozliwosci na przetrwanie sie obecnie ciesza bo maja turystow.
    • xurek wirus i polityka 10.11.20, 16:09
      tak sobie czytam wypowiedzi na temat wirusa i politykow na watku o wyborach i pragne wyrazic moja opinie na temat przeczytanego, ale nie chce zasmiecac watku o wyborach. a wiec:

      quod immense faecibus exturbandis opitulatur est

      PS: to jest z cala pewnoscia rownie zrozumiala odpowiec jak coponiektore inne na forumie :) :) :)
    • jutka1 W mojej wsi 10.11.20, 18:16
      Dzwoniła sąsiadka z domu obok. Jej ojciec - test pozytywny. Sąsiad po przekątnej - test pozytywny i cięzko przechodzi. W połowie domów we wsi ktoś pozytywny i domostwo na kwarantannie.
      KJAP.

      Druga osoba we wsi zmarła na kowida.

      Dobrze, że nie wychodzę i nie chodzę do sklepiku.
        • ertes Re: W mojej wsi 10.11.20, 18:52
          No caly czas mowie: Matoly, wszyscy sa matoly. Gdyby od razu wzieli sie za walke z rona uzywajac samuch naukowcow to by nie bylo wirusa.
          Ale, nie martwcie sie. W USA zaczna wlasnie uzywac nauki wiec wszystko szybko odejdzie.
      • luiza-w-ogrodzie Re: W mojej wsi 10.11.20, 22:29
        jutka1 napisała:

        > Dzwoniła sąsiadka z domu obok. Jej ojciec - test pozytywny. Sąsiad po przekątnej - test pozytywny i cięzko przechodzi. W połowie domów we wsi ktoś pozytywny i domostwo na kwarantannie.
        > KJAP.
        >
        > Druga osoba we wsi zmarła na kowida.
        >
        > Dobrze, że nie wychodzę i nie chodzę do sklepiku.

        Wyobrażam sobie jakie to musi być przerażające. Dobrze że masz dom i zdalną pracę, teraz tylko się koncentruj.na tym żeby być zdrową. Trzymam kciuki, żeby Ciebie ominęło. Pomoc jest, mam nadzieję, w drodze - podobno nowa szczepionka Pfizera ma 90% skuteczności.
        XOXO

        Luiza-w-Ogrodzie

        Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
        • jutka1 Re: W mojej wsi 10.11.20, 23:04
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Wyobrażam sobie jakie to musi być przerażające. Dobrze że masz dom i zdalną pra
          > cę, teraz tylko się koncentruj.na tym żeby być zdrową. Trzymam kciuki, żeby Ciebie
          > ominęło.
          **********
          Prawie nie wychodzę, a i kontaktów bezpośrednich z ludźmi nie mam, plus myję ręce i dezynfekuję po każdym kontakcie np. z zakupami od pana ze sklepiku. Ludzi mi szkoda. :-(

          Wieczorem sie dowiedziałam, że mój powiat osiągnął współczynnik 100 zakażeń na 100 tys. - czyli poziom powyżej lockdownu (o ile dobrze pamiętam, poziom lockdownu to 75 na 100 tys.). :-(((


          > Pomoc jest, mam nadzieję, w drodze - podobno nowa szczepionka Pfizera
          > ma 90% skuteczności.
          > XOXO
          ***********
          Zanim nasi geniusze epidemiologii tam na górze zakupią (czyt.: NIE zakupią) szczepionki, minie sto lat.

          Szczepionki na grypę kupili. Na kraj 38 (?) milionowy - 2 miliony sztuk. Nie do dostania. Spod lady czy po znajomości - już też nie. Dla mamy i swojej teściowej, siostra jeszcze we wrześniu kupiła. Dla nas, młodszego pokolenia - już nie ma. O.
            • kan_z_oz Z mojej wsi 12.11.20, 09:12
              kan_z_oz napisała:

              Restrykcje podrozowania do mojego stanu sa obecnie tylko dla miasta Melbourne oraz Sydney. Melbourne ma prawie dwa tygodnie bez kovida co oznacza zniesienie ograniczen do 1-go grudnia. Moj stan jest otworzony na biznes z cala juz Australia. Ten kwitnie, bo nie majac podrozowania po swiecie sa tysiace tutaj podrozujace.
              Koniec, kropka.
              Albo Sydney zredukuje swoje 'hot spots' albo bedzie jedym miejscem, ktore nie bedzie sie moglo przemieszczac...auc.
              Wakacje czyli gdzie wynajac dom na swieta - nigdzie - zbuy duzo ludzi i zbyt malo zakwaterowania w obszarze do tego solidnie zniszczonymi pozarami.
              Jest wiec medialna sieczka pt; jak Palaszczuk zniszczyla turystyke w regionie. Jestem od niej chora, bo ta Palaszczuk wygrala wybory, wpierdalajac opozycji jak nikt przed i co jest co my w QLD myslimy o zamknietych graniacach.

              Czesc placzaca o stracone wakacje musi dorasnac. Rzad stanowy NSW dopuscil statek zarozny kovidem na caly kraj. Ta obecna Pani to parodia w rzadzie Morrisona. Choragiewka na wietrze, wiejaca jak Scott dmuchnie i wychodzi, ze kovid nie moze zostac wyeliminowany.
              Wszystkie stany w AU wystawily dupe w strone tego rzadu po pozarach i wszystkie wyeliminowaly kovida oraz maja sie obecnie swietnie.
              Howk.
                • xurek Re: Z mojej wsi 12.11.20, 11:16
                  Kan, ten Twoj link to jest do danych z konca 2016 roku. No comments.

                  W poprzednim poscie piszesz zas nastepujace oswiadczenia jedno pod drugim:

                  Albo Sydney zredukuje swoje 'hot spots' albo bedzie jedym miejscem, ktore nie bedzie sie moglo przemieszczac...auc.

                  Wszystkie stany w AU wystawily dupe w strone tego rzadu po pozarach i wszystkie wyeliminowaly kovida oraz maja sie obecnie swietnie.


                  tez no comments.
                  • kan_z_oz Re: Z mojej wsi 12.11.20, 23:51
                    Czy wogole rozumiesz cos z tego co napisalam? Sydney ma zamkniety granice z Melbourne od miesiecy. O tym gazety w ogole nie pisza bo po co? Dwa glowne osrodki biznesu gdzie nie dzieje sie nic w hotelach bo biznes przestal z nich korzystac. Nie ma tez zadego ruchu turystycznego czyli tez nie maja zadnych strat???
                    Ma za to QLD???

                    To samo Sydney planuje dopiero otworzyc swoje wlasne granice z Melbourne od 23-listopada czyli prawie to samo co QLD. Sydney tez ma zamkniete wszystkie granice miedzynarodowe z wyjatkiem NZ, ktore sie tez otwieraja po czym zamykaja. Tam oczywiscie turystyka kwitnie??

                    Polnocne QLD chce otworzenia granic miedzynarodowych i to zalezy od rzadu federalnego czyli PM, ktory siedzi w Sydney lub Kanberze. Nie ma nic wspolnego z QLD.

                    Na dzien dzisiejszy to nie mozesz komentowac, bo jest jak napisalam; wszystkie stany zamknely swoje granice bo PM nie zgodzil sie z ich wymaganiami oraz wymaganiami ich oficerow medycznych. NSW ma papetke, ktora skacze i mruczy tak jej PM nakazuje i rezultat jest taki, ze Melbourne ma 14 dzien bez kovida a Sydney dalej walczy. NIKT, nie otworzy granic wczesniej niz zarekomenduja to oficerowie medyczni. 28- dni bez kovida pod rzad.
                    • xurek Re: Z mojej wsi 13.11.20, 13:15
                      mnie sie czasem wydaje, ze to Ty nie rozumiesz, ze to co napisalas, jest w sobie sprzeczne i zupelnie niezrozumiale i to nie tylko dla mnie.
                      • minniemouse Re: Z mojej wsi 18.11.20, 02:37
                        Luizo - dziekuje za troskę, staram się bardzo nie wychodzić z domu, a jak już muszę wyjść to obowiązkowo maska na twarzy, rękawiczki jednorazowe które i tak dezynfekuje przed wejściem do samochodu i do domu, nie spotykam się ze znajomymi i chyba nawet na święta będzie u mnie tylko córka z BF, dalsza rodzina nie. wszyscy boja się zakażenia. a dokładnie - my starsi, ze zwiększonym ryzykiem, bo młodzi to nie tak bardzo.

                        Xurek - ale co jest dla ciebie niezrozumiale?

                        Minnie
        • xurek szczepionki 12.11.20, 11:24
          Nasz Bundesregierung poinformowal, ze zamowil w 3 roznych zrodlach razem 15 mio szczepionek na 7.5 mio luda (wlaczajac niemowlaki) i "zaklepal" sobie pierszenstwo w dostawie (za dodatkowa mamone). Gotowa z tych szczepionek nie jest zadna, ale wszystkie maja byc "na dniach" o czym informuja nas od tygodni.

          Z wszystkich moich znajomych w CH, z ktorymi rozmawialam na ten temat, nie ma zamiaru zaszczepic sie NIKT. Tak wiec Bundesregierung marnuje kupe naszej podatkowej kasy. Powod jest zawsze ten sam: obawa, ze skutki uboczne szczepionki wymyslonej "na chybcika" moga byc znacznie gorsze, niz skutki zachorowania na covida.

          Moja mama chce sie zaszczepic argumentujac, ze w jej wieku jest dokladnie na odwrot i ja sie z nia zgadzam i skombinuje dla niej te szczepionke jak tylko bedzie dostepna. Dla "grupy podniesionego zagrozenia" szczepionka ma sens, tylko z cala pewnoscia grupa ta nie liczy 15 mio obywateli.

          Ta paranoja strachu i jej skutki sa przerazajace.
          • maria421 Re: szczepionki 12.11.20, 11:28
            Xurku, w niemeickiej TV mowili ze ma byc to szczpionka stosowana w dwoch dawkach, najpierw jedna, po dwoch tygodniach nastepna, moze dlatego 15 mln. szczepionek na 7,5 mln. luda.
    • ertes Re: Koronawirus cz. 5 12.11.20, 22:44
      Wlasnie sie dowiedzialem ze w piatek 30go widzialem sie z osoba u ktorej stwierdzono wczoraj covid. W sobote natomiast widzialem sie z jej mezem. On nie ma zadnych symptomow.
      Teraz wiec czekamy...
      • kan_z_oz Re: Koronawirus cz. 5 13.11.20, 12:26
        Trzymam kciuki abys byl negatywny. Wazne dla syna. Tylko tyle, usciski i zyczenia.

        W kwestii austrlijskich delematow. Wiktoria byla najgorzej zakazonym stanem. Obecnie jest 15 dni bez.

        Ertes, Melbourne moze miec granice zamknieta dla wszystkich stanow, ktore nie spelnija kovida restrykcji.

        Obecnie tylko Sydey ma problem. Jesli Sydney go wyeliminuje to bedzie nastepny etap, otworzenia na inne granice.

        U mnie wszystko dziala. Jestesmy w mini bance ale jesli uwzglednisz, ze kazdego roku wyjezdzalo poza granice 11 milonow australijczykow na wakacje. Nie wiem ile w przeliczeniu.

        Moj stan jest zajebany podrozami, podrozujacymi ze wszystkich innych stanow. Jest tutaj inwazja czyli wytrysk turystyki nigdy nie obserwowany- co pewnie wyjsnia ci forumowicze, ze jest nie mozliwy. Ja sie smieje.
        • luiza-w-ogrodzie CEO Queensland Tourism Industry Council 13.11.20, 14:04
          kan_z_oz napisała:


          > Moj stan jest zajebany podrozami, podrozujacymi ze wszystkich innych stanow. Jest tutaj inwazja czyli wytrysk turystyki nigdy nie obserwowany- co pewnie wyjsnia ci forumowicze, ze jest nie mozliwy. Ja sie smieje.


          Wczorajsze wiadomosci, glowne zrodlo: CEO Queensland Tourism Industry Council

          Tourism operators are fearful the ongoing uncertainty around Queenslands borders is scaring away interstate travellers from booking holidays in the Sunshine State over the peak Christmas period.

          The industry has long been calling on the State Government to reopen borders to all states and territories after the sector suffered billion-dollar losses amid the economic fallout of the coronavirus pandemic.

          While Queensland reopened its borders to regional New South Wales on November 3, it has remained closed to Greater Sydney and the entire state of Victoria.


          Wiekszosc turystow na ktorych zarabia Queensland to ludzie, ktorych do tego stanu obecnie nie wpuszczaja: Sydnejczycy (populacja aglomeracji: ponad 5 milionow) oraz mieszkancy stanu Victoria (ponad 6 milionow). Cala Australia ma troche ponad 25 milionow mieszkancow, z czego populacja dwoch najwiekszych miast, Sydney i Melbourne (stolica stanu Victoria) stanowi 40%.

          Wnioski pozostawiam do wyciagniecia


          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
    • luiza-w-ogrodzie COVID dotad zabil prawie tylu Amerykanow co WW2 14.11.20, 05:40
      Ertes, Ania, Minnie, mam nadzieje ze Wy (i Wasze rodziny) jestescie zdrowi i uwazacie na siebie!

      COVID jak dotad zabil prawie tylu Amerykanow co druga wojna swiatowa, ale dopiero teraz jego rozprzestrzenianie sie nabiera tempa, szczegolnie po Dniu Dziekczynienia. Mysle ze jesli w USA nie zmieni sie metoda walki z pandemia (czy w ogole jest tam jakas metoda?), po roku, do marca 2021, wiecej Amerykanow umrze na COVID niz we wszystkich 10 najwiekszych konfliktach zbrojnych w ktorych ten kraj bral udzial, czyli ponad 660 tysiecy.

      1 World War II 1941–45 291,557
      COVID: 247,646
      2 American Civil War 1861–65 218,222
      3 World War I 1917–18 53,402
      4 Vietnam War 1955–75 47,434
      5 Korean War 1950–53 33,686
      6 American Revolutionary War 1775–83 8,000
      7 Iraq War 2003–2011 3,836
      8 War of 1812 1812–15 2,260
      9 War in Afghanistan 2001–present 1,833
      10 Mexican–American War 1846–49 1,733



      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • xurek Re: COVID dotad zabil prawie tylu Amerykanow co W 14.11.20, 13:25
        Ja naprawde nie rozumiem do czego ma sluzyc to sianie paniki i napawanie sie wyrwanymi z kontekstu "statystykami smierci".

        USA w 1942 roku mialo 134 mio ludnosci, w 2020 ma 334, co juz samo z siebie relatywizuje powanie te panikarskie slogany.

        nie sadze, by na odlegosc tysiecy kilometrow i na bazie dostepnych w wyszukiwarkach danych ktokolwiek byl w stanie wyrobic sobie jakakolwiek rzetelna opinie na temat metod zwalczania covida i ich skutecznosci.

        a do tej afekciarskiej statystyki moze by tak dodac tych, ktorzy w 2020 umarli na ckurzyce, zawal serca, w wypadku samochodowym, na "normalna grype", raka, albo po prostu "na starosc"? Ale pewnie zrelatywizowalo by to dramaturgie a nie o to chodzi, prawda?
        • akawill Re: COVID dotad zabil prawie tylu Amerykanow co W 15.11.20, 06:50
          Ja bym dodał wszystkie te statystyki. Na zwykłą grypę, raka, cukrzycę, zawały serca, wypadki samochodowe, tak jak piszesz. A także dodał ofiary opioidów, śmierci z broni palnej (te z samobójstw oraz te z zabójstw) - nasze amerykańskie specjalności. Byłyby więc na tej liście te zdrowotne, te z wojen, oraz takie z innych przyczyn. I należałoby się zastanowić co można było w przeszłości i byłoby teraz zmniejszyć. Logicznie byłoby skupić się na tych największych zabójcach, ale może bardziej sensowne jest skupić się na takich gdzie jest prawdopodobne mieć jakiś wyraźny wpływ przy mniejszych wydatkach i szybciej. Lista Luizy jest taka jaka jest tylko dla porównania skali zjawiska. No i są to dane nieprzetworzone, absolutne, które mają swoją dużą zaletę równowartości życia. Wszelkie przerabianie danych jest dobre, ale też może przerysować zjawiska. Np. jakby odnieść liczby ofiar do populacji tak jak piszesz to jest trochę taki efekt że życie ludzkie w 1942 roku było 3-krotnie bardziej warte niż w 2020.

          Ta lista w poście Luizy ma też taki bardziej polityczny charakter, chyba niezamierzenie. No bo wojny stąd się biorą - z polityki. Covid jakby nie na miejscu, ale przecież jest tyle dyskusji co politycy powinni zrobić, lockdown czy nie lockdown, maski czy nie, w sensie: zmusić obywateli czy nie. Więc jaka będzie ta liczba zależy od posunięć rządzących. Czytając Cię Xurku widzę bardzo dużo irytacji. Czy Ty wiesz co rządzący powinni robić na tyle że sama byś tak robiła gdybyś była u władzy? Wiedząc, że jeżeli nie masz racji to możesz zmienić liczbę w górę o sto tysięcy? (w USA tak mamy) Ja nie wiem czy panika jest właściwym słowem. Sprawy toczą się dosyć szybko więc ja bym określił to jako pilna sprawa wymagająca szybkich i właściwych posunięć. A może po prostu tak reagujesz na ten zmieniony świat. Mnie również irytuje wiele spraw, ale głównie to się martwię. Nie chcę się za bardzo rozrzewniać, ale niedawno patrzyłem na tą scenę przy końcu filmu „Lista Schindlera” w której Schindler żałuje, że nie sprzedał pierścienia, bo mógł kupić dwa życia (a z pewnością jedno), auto – dziesięć żyć. Sprawa jakoś nie podlegająca nawet wartościowaniu. A my teraz o tysiącach ludzi tak lekko no bo co można zrobić i przecież na inne choroby ludzie też umierają.
          • xurek Re: COVID dotad zabil prawie tylu Amerykanow co W 15.11.20, 14:59
            Ta lista w poście Luizy ma też taki bardziej polityczny charakter, chyba niezamierzenie.

            Naprawde tak sadzisz? Ze porownanie ofiar covida do ofiara IIWS oraz emocjonalna implikacja sa niezamierzone? Absolutnie sie z tym nie zgadzam. Sa bardzo zamierzone a ich celem jest podrzymywanie i eskalacja strachu oraz dyskredytacja ex ante kazdego, kto sproboje przeciw temu agrumentowac jako „nieludzkiego”.

            Ja jestem zagorzalym wrogiem wszelkiej propagandy, gdyz zagraza ona moim zdaniem mozliwosci wyrobienia sobie wlasnej opinii a tym samym posrednio zarowno demokracji jak i zdrowiu psychicznemu spolecznosci. Na propagande Covidowa reaguje szczegolnie alergicznie, gdyz jest to najbardziej inwazyjna propaganda z jaka ja sie osobiscie spotkalam.


            Np. jakby odnieść liczby ofiar do populacji tak jak piszesz to jest trochę taki efekt że życie ludzkie w 1942 roku było 3-krotnie bardziej warte niż w 2020.

            Ja nie mysle torami „efektow”, tylko „faktow”. I faktem jest, ze w 1942 roku, przy 3 razy mniejszej gestosci populacji, ilosc zmarlych na covida bylaby 3 razy mniejsza a tym samym nieporownywalna do ilosci ofiar IIWS.


            Czytajac Cię Xurku widzę bardzo dużo irytacji. Czy Ty wiesz co rządzący powinni robić na tyle że sama byś tak robiła gdybyś była u władzy? Wiedząc, że jeżeli nie masz racji to możesz zmienić liczbę w górę o sto tysięcy? (w USA tak mamy)-

            Jak juz kilka razy wspomnialam, nie bede sie wypowiadac na temat nie znanych mi realiow, wiec moja wypowiedz dotyczy wylacznie Szwajcarii. Gdybym to ja byla rzadem, to zachowalabym sie tak, jak rzad Szwecji i uwazam, ze Szwajcarskiemu spoleczenstwu na dobre by to wyszlo.

            Przy pierwszej fali nasz rzad zarzadzil prawie 3-miesieczny lock down. Mimo zywej polemiki w kraju, narod „stanal murem” za rzadem i wykonywal rozporzadzenia. Wynikalo to z jednej strony ze „Szwajcarskiej dyscypliny i zaufania do wladzy” a z drugiej ze swiadomosci tego, iz jestesmy skonfrontowani z zupelnie nowa sytuacja, nie mamy przeszlych doswiadczen, na ktorych moglibysmy sie oprzec, wiec nie mozemy ocenic, ktore rozwiazanie jest dobre, a ktore zle.

            Ten lockdown przyniosl wiele doswiadczen. Doswiadczenia, ktore okazaly sie dla Szwajcarow najbardziej traumatyczne, to utrata podstaw materialnego bytu (plajty w wielu braznach, zwolnienia z pracy, mniejsze place itd) oraz „trauma izolacji”. Ta doprowadzila do statystycznie odczuwalnego wzrostu gwaltu w rodzinie, rozpadu zwiazkow, depresji i uzaleznienia od mediow i uzywek, glownie wsrod mlodocianych, utraty ochoty do zycia, glownie wsrod seniorow. Wzroslo drastycznie zuzycie lekow psychotropowych, wzrosl odzuwalnie procent samobojstw. W grupie „glucho-niemych” ilosc prob samobojstwa oraz depresji jest przerazajaca (nawet nie wiedzialam, jak bardzo zdani sa na sledzenie mimiki twarzy innych osob). Powstala nawet nowa „uznana” jedostka chorobowa: „Covid-burnout”.

            Rownoczesnie stwierdzono, ze „covid to nie ebola” – wspolczynnik ciezkich lub smiertelnych wypadkow jest znacznie nizszy, niz obawiano sie wiosna.

            Te dwa czynniki doprowadzily do tego, ze duza czesc Szwajcarskiego spoleczenstwa wybrala „dla siebei mniejsze zlo”, czyli „wolnosc i zdrowie gospodarczo – spoleczne kosztem wiekszego ryzyka fizycznego zachorowania”. Moim zdaniem mamy do tego pelne prawo: nikt inny oprocz spolecznej wiekszosci nie powinien decydowac o tym, jak chcemy zareagowac na zagrazajace nam covidowe niebezpieczenstwo.

            Niestety nasz rzad zadecydowal inaczej i o ile wprowadzenie nakazu maseczek w komunikacji publicznej spotkalo sie z aprobata wiekszosci, wszelkie dalsze przykrecanie sruby prowadzi do coraz wiekszej cwilnej niesubordynacji oraz podzialow w spoleczenstwie. Dlaczego rzad zadecydowal sie na nowe obostrzenia nie wiem: albo boja sie swiatowej presji, albo sa przekonani o swojej racji, albo widza cos, czego ja nie widze, albo wladza, ktorej przedtem nnie mial zaden federalny rzad uderzyla im do glowy i nie chca jej oddac albo... albo... albo.

            Jak by nnie bylo, te rozporzadzenia przynosza moim zdaniem zacznie wiecej zlego niz dobrego. Z jednej strony nie przynosza pozadanych efektow zmiejszenia ilosci zakazen, bo croraz wiecej ludzi ich po prostu nie przestrzega a nawet przeciwnie, zachowuje sie „specjalnie” w sposob sprzyjajacy rozprzestrzenianiu sie wirusa. Z drugiej strony wrpowadzone obostrzenia poglebiaja drastycznie te dramaty, ktorych spoleczenstwo obawia sie najbardziej.

            To prowadzi do mojej irytacji, bo zupelnie bez sensu i potrzeby ladujemy sie na dekade w bagno, ktorego mozna bylo uniknac i to dlatego, ze demokracja przestaje dzialac zaduszona perfidna propaganda strachu dyskfalifikujaca wszelkich oponentow jako „niehumanitarnych” i oparta w wielu udowodnionych przypadkach na ewidentym klamstwie (przepelnione szpitale w Szwajcarii sa w wielu wypadkach udowodnionym i zdementowanym po fakcie malenkimi literkami na ostatniej stronie klamstwem).

            Sledze, na ile potrafie (bo o dziwo nie docieraja nawet w necie prawie zadne informacje) sytuacje w Szwecji i mam wrazenie, ze Szwedzi do dzisiaj sa przekonani i zadowoleni z tego, jak rzad podszedl do problemu covida i to mimo „umierajacych seniorow”, ktorzy tak przeszadzaja wrazliwej forumowiczce Kan. Jestem przekonana, ze ten model bylby rowniez dla Szwajcarii lepszy niz to, co nam zaoferowano. Rownoczesnie zdaje sobie sprawe z tego, ze nasz model i tak jest jeszcze „bardzo otwarty” w porownaniu do obostrzen w krajach sasiednich.


            A może po prostu tak reagujesz na ten zmieniony świat.


            To tez. Mnie osobiscie jak dotad covid nie dotknal materialnie, ale socjalna izolacje znosze tragicznie. Poruszanie sie wsrod zamaskowanych niedobitkow bez mimiki bardzo mnie deprymuje, przymus siedzenia w domu jest nie do zniesienia, praca w prawie pustym biurze daje tylko mala pocieche, spotkania ze znajomymi sa coraz trudniejsze, bo nie ma gdzie sie swobodnie spoktac.

            Codzennie walcze z dylematem „udusic sie w tej masce” czy „udlawic sie glupimi komentarzami gdy jej nie zaloze”. Mam astme, atest lekarza zwalniajacy mnie z obowiazku noszenia maseczki i wieczne skrupuly, co mam zrobic. Moja pojemnosc pluc w ciagu kilku miesiecy spadla z 90 na 80, zdaniem lekarza winne jest aktywne oddychanie w masce, czyli nie pasywne siedzennie w niej w autobusie, tylko bieg przez dworzec, chodzenie po sklepach przy zakupach itd.

            Wchlanianie panikujacych mediow i bycie konfrontowanym z argumentem „bycia nieludzkim”, za kazdym razem, kiedy wypowiem swoja opinie wywoluje u mnie rownoczesnie szok, bunt i doprowadza mnie do obledu. Nie spie, budze sie z atakami paniki, swiat wydaje mi sie przygnebiajacy, zycie czesto pozbawione sensu. Mysl o zbilazajcych sie Switetach Bozego Narodzenia doprowadza do skretu kiszek.
            • ertes Re: COVID dotad zabil prawie tylu Amerykanow co W 15.11.20, 15:27
              I tu jest streszczenie ostatnich lat. Media steruja jak chca i gdzie chca. Niestety zdecydowana wiekszosc jest wodzona za nos. Propaganda jaka znalizsmy z lat komuny to nic w porownaniu.
              Totalnie brakuje krytycznego myslenia. Duzo latwiej dostac papke jaka karmia wiekszosc swiata prasa, tv i tzw social media.


              Wchlanianie panikujacych mediow i bycie konfrontowanym z argumentem „bycia nieludzkim”, za kazdym razem, kiedy wypowiem swoja opinie wywoluje u mnie rownoczesnie szok, bunt i doprowadza mnie do obledu. Nie spie, budze sie z atakami paniki, swiat wydaje mi sie przygnebiajacy, zycie czesto pozbawione sensu.
            • akawill Re: COVID dotad zabil prawie tylu Amerykanow co W 16.11.20, 18:22
              Patrzę na te statystyki covidowe w Worldmeter i w zasadzie wygląda, że w USA nie jest znowu tak inaczej niż w Szwajcarii jeśli przeliczyć na million ludzi. Na przykład takie Colorado wygląda bardzo podobnie (pomijając nawet że podobnie górzyste) z 2546 całkotą liczbą zgonów i 442 na million mieszkańców. (W Szwajcarii widzę 3496 i 403). Średnia zgonów w całym USA nieco wyższa: 760. W niektórych stanach wyżej, 1500 czy podobnie, w innych znacznie niżej. Ale w zasadzie... podobnie. (I oczywiście można dywagować co wpływa na takie a nie inne liczby. Ja sobie myślę że Szwajcarii pomaga ta organizacja i zdyscyplinowanie o której wiele razy pisałaś, USA pewnie pomaga wbudowana w system społeczna izolacja jak się dojeżdża do pracy dwutonowym pojazdem w pojedynkę :), a nie za bardzo ta niechęć do rządów jakby wpisana w Konstytucję). Gdzie liczby zaczynają uderzać to porównanie tych całkowitych. W USA 250 000 wobec 3500 w Szwajcarii. I oczywiscie to tylko magia liczb, po prostu USA jest znacznie większe. Ale 250 000 uderza w łeb. I teraz tak... na wiosnę 2021 może będzie w Szwajcarii o 3500 więcej a w USA o 250 000 więcej i, logicznie, wszystko zrozumiałe. Ale, trochę nielogicznie, to 250 000, jeszcze raz, uderza mnie w łeb.

              Szwecja. Patrzę na te liczby w Worldmeter i nie wyglądają one tak ładnie (609 na million). W sąsiednich Danii, Norwegii i Finlandii te liczby są 4-10 razy niższe (132, 67, 54). Więc ki czort? Zdaję sobie sprawę, że w cieniu jest koszt społeczny, finansowy czy społeczny (psychiczny), ale same liczby tak pokazują. Rozumiem, że posunięcia szwedzkie mają dla Ciebie większy sens, ale gdzie są wyniki? Czego tu nie wiem lub nie rozumiem?

              Patrząc na liczby gdzie indziej, są te przypadki Tajwanu i Poł Korei gdzie liczby są bardzo niskie. O co chodzi? To że wyspy (praktyczna w przypadku Korei) z pewnością nie ma znaczenia. Nie sądzę też że w tych krajach cena ekonomiczna będzie wysoka. Geny? Ja stawiam na efekt lepszego narodu z przywódcami których sobie wybrał. Czemu nie można od nich „kupić tej szczepionki”? Za darmo, cholera.

              Propaganda i panika. W tych mediach na które patrzę (czytaj: w tej propagandzie której jestem poddany) widuję przypadki rodzin, w których wymiotło kilku ludzi tak z zaskoczenia, bo dla nich propaganda była że to taka grypa. Oraz pielęgniarzy/lekarzy wykończonych fizycznie a bardziej psychicznie a przede wszystkim bezsilnych wobec ogromu cierpienia i śmierci. Końca nie widać - panika. Jak nalot bombowy trwający od kilku tygodni a więcej samolotów leci. I zostając przy analogii wojennej... społeczeństwo kiedyś budowało czołgi na front z zasobów które miało, albo nie za bardzo miało. Teraz „czołgi” muszą być inne a front to może też ta ulubiona knajpa na rogu.
              • xurek Re: COVID dotad zabil prawie tylu Amerykanow co W 16.11.20, 21:51
                bardzo melodramatyczne. jak na mnie za bardzo melodramatyczne. czy tez tak drzesz szaty nad samobojcami, narkomanami, ofiarami gwaltu, morderstwa itd? bo jest ich cala masa i to corocznie. jezeli tak, to bardzo wspoczuje, bo straszny ciezar to musi byc.

                I tak dramatyczno-poetycznie ujales te liczby. Znaczy ludzie maja nie umierac, bo zyja w wielumilionowym kraju i setki tysiecy zgonow brzydko wygladaja? To co, ma sie planeta zrobic wieksza czy gdzie maja sie podziac, jezeli beda sie nadal rodzic i nigdy nie umierac?

                Korea Pn. jest zamknietm panstwem, Taiwan wyspa, w sferach tropikalych z tego co wiem wszystkie wirusy "grypopochodne" maja sie gorzej.

                No i raz jeszcze to samo: jakim prawem chcesz decydowac za Szwedow i Szwajcarow, co dla nich jest wazniejsze i za jaka cene? I jakim prawem uzurpujesz sobie szate "lepszego czlowieka" niz Ci, dla ktorych zabezpieczenie materialne jest warunkiem zdrowia psychicznego?

                A juz z ta rodzina co ja wymiotlo z zaskoczenia to strzal z dziala artleryjskiego. Tak samo jak ci wykonczeni pielegniarze. Co do rodziny, to jak by umierala ze strachu przed covidem to by jej "nie wymiotlo"? Tych wykonczonych pielegniarzy u nas nie ma, na temat innych miejsc nie bede sie wypowiadac i uzurpowac sobie prawa do tego, ze wiem lepiej, bo akturat sa gorzyste.

                Mysle, ze mozemy zakonczyc te dyskusje i przytaczac co najwzej fakty jako ciekawostki, bo nikt tutaj nikogo nie przekona. Ty chesz sie bac, izolowac i rodzdzierac szaty, ja nie mam nic przeciwko temu. Mam nadzieje, ze Ty rowniez nie masz nic przeciwko temu, ze ja uwazam, ze ten "cure" jest znacznie gorszy niz "disease".
        • luiza-w-ogrodzie Re: COVID dotad zabil prawie tylu Amerykanow co W 21.11.20, 04:49
          xurek napisała:

          > Ja naprawde nie rozumiem do czego ma sluzyc to sianie paniki i napawanie sie wyrwanymi z kontekstu "statystykami smierci".

          Nie zamierzalam siac paniki ani napawac sie statystykami smierci, raczej zastanawialam sie nad wydarzeniami w historii USA, ktore spowodowaly smierc wielu osob poprzez decyzje polityczne. A propos moich intencji, Akawill dobrze je wyczul, piszac: "Ta lista w poście Luizy ma też taki bardziej polityczny charakter, chyba niezamierzenie. No bo wojny stąd się biorą - z polityki. Covid jakby nie na miejscu, ale przecież jest tyle dyskusji co politycy powinni zrobić, lockdown czy nie lockdown, maski czy nie, w sensie: zmusić obywateli czy nie. Więc jaka będzie ta liczba zależy od posunięć rządzących. "


          > USA w 1942 roku mialo 134 mio ludnosci, w 2020 ma 334, co juz samo z siebie relatywizuje powanie te panikarskie slogany.

          Mozna tez popatrzec na to inaczej: udzial USA w II wojnie swiatowej trwal 3.5 roku, zas COVID na razie ma za soba 8-9 miesiecy, czyli nawet przeliczajac smiertelnosc wzgledem wielkosci populacji, w USA COVID zabral wiecej ludzi w skali rocznej.

          > nie sadze, by na odlegosc tysiecy kilometrow i na bazie dostepnych w wyszukiwarkach danych ktokolwiek byl w stanie wyrobic sobie jakakolwiek rzetelna opinie na temat metod zwalczania covida i ich skutecznosci.

          Nie musze rozgladac sie po swiecie zeby zobaczyc co jest skuteczne, mam na codzien dostep do rezultatow praktycznego wdrazania wizji zwalczania pandemii przy pomocy izolacji, kontrolowania ognisk uzywajac testowania sciekow na obecnosc wirusa, szeroko dostepnych testow i systemu "contact tracing" oraz dbania o zdrowie personelu medycznego i dostep do miejsc szpitalnych - wszystko zarzadzane przez administracje stanowe i przy pomocy federalnych metodologii i modelowania (na akcje rzadu federalnego nie ma co liczyc, to rzady stanowe ograniczyly pandemie). Od 14 dni w moim stanie nie stwierdzono ani jednego przypadku zarazenia miedzy ludzmi, w innych stanach nawet dluzej. Jest to "rzetelna opinia na temat metod zwalczania covida i ich skutecznosci czy nie"?

          > a do tej afekciarskiej statystyki moze by tak dodac tych, ktorzy w 2020 umarli na ckurzyce, zawal serca, w wypadku samochodowym, na "normalna grype", raka, albo po prostu "na starosc"? Ale pewnie zrelatywizowalo by to dramaturgie a nie o to chodzi, prawda?

          To jest tak zwana "baseline", czyli umieralnosc na 100,000 mieszkancow spowodowana typowymi dla danej populacji chorobami i wypadkami, istniejacymi przed COVID, wiec nie rozumiem dlaczego mialabym to rozpatrywac tutaj? Co do tego, czy pandemia zwiekszyla umieralnosc ludzi na powyzsze, poniewaz byl ograniczony dostep do szpitali lub ludzie bali sie szukac pomocy lekarskiej, pewnie wiecej bedzie wiadomo w 2021, jak zgromadzone beda statystyki za 2020. Wtedy mozna bedzie zobaczyc calkowita smiertelnosc na 100,000 ludzi, odjac smiertelnosc na COVID (w tej chwili w AU to jest 3.6 na 100,000 mieszkancow) co pozwoli zobaczyc roznice. Oczywiscie porownania miedzy krajami zakladaja, ze wszyscy uzywaja tych samych definicji "smierci na COVID i jego komplikacje". Np UK ogranicza definicje do 28 dni, jesli ktos zmarl po tym czasie na komplikacje wywolane przez COVID (takie jak atak serca, infekcja mozgu, atak padaczki) to sie tego nie uznaje za skutek COVID.

          Moge tylko powiedziec, ze w Australii wprowadzenie i uzywanie fizycznego dystansu oraz procedur zwiazanych z czystosci i dezynfekcja ograniczyly ogolna zachorowalnosc wiec i pewnie smiertelnosc z powodu grypy. Na poczatku 2020 nasi lekarze szykowali sie na agresywny sezon grypowy, przewidujac ponad 1000 zgonow (w 2017, rekordowo ciezkim sezonie zmarlo 1100 osob, podczas gdy w 2019 zachorowalo 310 tysiecy ludzi - 7 razy tyle co przecietna z ostatnich 18 lat, zmarlo 900). Na razie w Australii zimowym szczycie zachorowalnosci (lipiec-sierpien) 315 osob mialo pozytywny wynik testu na grype podczas gdy w zeszlym roku w tych samych miesiacach bylo 131,000 przypadkow. Spadla rowniez ogolna liczba ludzi, ktorzy zgineli w wypadkach drogowych, , mniej osob zginelo na drogach niz w roku poprzednim. Sa roznice miedzy stanami, w najludniejszych stanach NSW i Victoria smiertelnosc sie znaczaco zmniejszyla dzieki lockdown, ale w Queensland wzrosla. Zmalala liczba zabitych kierowcow i pieszych, ale zwiekszyla sie liczba wypadkow z udzialem rowerzystow.

          Jak dotad w stanach NSW, Victoria i Queensland w czasie epidemii nie zwiekszyla sie liczba samobojstw. Pelne statystyki samobojstw beda dostepne znacznie pozniej bo u nas jest kilka zrodel rejestrujacych samobojstwa: policja, koronerzy i szpitale. Niedawno powstal krajowy rejestr, ktory powinien pomoc w szybszym uzyskaniu dostepu do tej informacji. Corka w tym pracuje i czesto dyskutujemy na ten temat.

          Reasumujac, w Australii spodziewam sie ze bedzie MNIEJ zgonow na 100,000 mieszkancow w 2020 niz w poprzednich kilku latach... a w USA znacznie wiecej. Dzieki polityce.

          Luiza-w-Ogrodzie

          Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains.
    • xurek covid Szwajc 14.11.20, 13:39
      Wg. statystyk naszego ministerstwa zdrowia, Szwajcarom odechcialo sie umierac na Covida:
      W czasie "piku" 2. kwietnia zachorowalo 1774 osob i umarlo 158, czyli ok. 8%
      W czasie "piku" 6. listopada zachorowalo 10'098 osob i umarlo 62, czyli 0.6%.

      (zestawienie rownie idiotyczne jak prawie wszystkie tutaj, ale oparte na "prawdziwych faktach").

      Poza tym statystyka wielce ciekawa, bo dotad zarazilo sie w Szwajcarii 257'000, umarlo 2'960, ozrowialo 130'600 a co dzieje sie z pozostalymi 123'440 statystyki pomijaja milczeniem.

      Moj przyjaciel w PL wyzdrowial i jutro konczy mu sie kwarantanna, bezobjawowa zona stestowana pozniej jest na kwarantannie 3 dni dluzej i chodzi po scianach.

      Moj sasiad zza plota zarazil sie od kogos i zostal zdiagnozowany na podstawie contac tracking, jest teraz razem z zona na kwarantannie w swoim obejsciu i pracuja w ogrodzie, nie wygladaja na chorych.
      • kan_z_oz Re: covid Szwajc 14.11.20, 15:12
        Poczekam na twoje sprawozdania odnosnie zgonu chorob osob w wieku 70+ z Polski. Oczywiecsie powinny odejsc aby nie zasmiecac twojego horyzontu kovidowego. Zycze powodzenia w ogladaniu wynikow.

        Zima na polnocnej polnocnje polkuli bedzie zajebista. Beda sie przygladac jako ta ostania, ktora zejdzie o ile ludzie sie nie opametaja.

        QLD - zero kovida. Auc. Miliony zejda na skutek glupoty.
        Go girl, bite it like a monky. (cytat)
        • xurek Re: covid Szwajc 14.11.20, 15:59
          czekasz na moje sprawozdania z PL czy piszesz do kogos innego? Bo ja juz jakis czas temu napisalam na forum, ze covidowe sprawozdania ogranicze do kraju, w ktorym zyje i jestem przynajmniej w niewielkim stopniu w stanie skonfrontowac z rzeczywistoscia medialne sprawozdania oraz do kregu moich znajomych. Jest w nim bardzo niewiele osob 70+ zyjacych w PL.

          Tego zdania z tym, ze ktos albo cos powinien odejsc, by nie zasmiecac mojego horyzontu, jak rowniez sensu tego zacytowanego skads zdania, ze mam cos ugryzc jak malpa, jak zwykle nie rozumiem.

          Kan, zycie ma to do siebie, ze konczy sie smiercia. Kazde jedno. I wiekszosc ludzi umiera w wieku 70+ na jakies choroby. I jezeli dotyczy to naszych bliskich, to jest to zawsze dla nas tragedia. I niczego nie zmiena ona w globalnych statystykach i globalnym racjonalnym postrzeganiu rzeczywistosci.
          • kan_z_oz Re: covid Szwajc 15.11.20, 11:32
            Zycie konczy sie smiercia z powodow naturalnych. Epidemia oraz bycie na nia narazonym i w calosci przy obecnej medycyny postepie oraz rzadow zasobow mozliwa do powstrzymania jest tylko eksterminacja.

            Dolar czy frank szwajcarski jako najwieksza wartosc na swiecie. Wlasna wygoda i troska o emeryture. Auc. Wyszlo szydlo w wora.

            Nie mam problemow aby byc zamknieta przez 6 miesiecy czy rok jesli bedzie porzeba aby nie musiec ogladac zgonow w domu starcow jak w Szwecji.
            Tyle sie moim zdaniem nalezy seniorom. Godnosc za lata przepracowane i wlozone w system a nie traktowanie ich jak zawszone psy i w tym temacie nigdy sie w toba nie zgodze.
            • xurek Re: covid Szwajc 15.11.20, 13:53
              nie zgadzac sie i polemizowac (jak np. Akawil) to jedno i moim zdaniem bardzo w porzadku oraz rozszerzajace horyzonty.

              Prymitywne ataki ad personam i granie na tanich emocjach praktykowane przez Ciebie z luboscia w stosunku do kazdego forumowicza, ktory sie z Toba nie zgadza, to zupelnie inna, bardzo paskudna bajka.

              Kan, w wielu sprawach zgadzam sie z Twoja opinia, natomiast Twoj sposob reakcj w sytuacjach konfliktowych uwazam za obrzydliwy, kontraproduktywny i z mojego punktu widzenia nie warty tego, by sie w takie dyskusje w ogole wdawac.

              PS:
              zadalas sobie trud posluchania tego, co mowia seniorzy odizolowani z powodu covida od wszystkiego, co im drogie i bliskie? U nas wielu mowi, ze wolaloby natychmiast umrzec niz dalej tak wegetowac. Mowia to otwarcie, w listach do rzadu, w wywiadach telewizyjnych. Wzost ilosci "Patientenverfügung" (wola o nie przedluzaniu zycia za pomoca medycznego high-tech'u, rowniez respiratorow) w ciagu ostatnich miesiecy, glownie wsrod seniorow, jest najwyzsza w notowanej Szwajcarskiej historii.

              Ale takie "dobre dusze z bozej laski" jak Ty sa na to slepe i gluche, optuja za zamknieciem ludzi w sterylnych klatkach i podbijaja sobie bebenek zachwycone wlasnym humanitaryzmem. Dla mnie to albo totalna infantylnosc albo obluda.
              • kan_z_oz Re: covid Szwajc 15.11.20, 16:42
                U mnie nazywa sie to prawem do eutanazji. Nie mam z tym problemu wiekszego bo w sumie jak ktos chce odejsc i jest gotowy to powinien.
                Splycasz. Covid to nie to samo i dobrze o tym wiesz. Jaki punkt do udowodnienia? Nie ma kovida lub nie jego skutkow. Watki twoje pandemoja czyli ludzi e przesadzaja bo nikt nie powinien robic nic?
                Nie robia. Masz efekty 177 tysiecy na dzien w US. 245 tysiecy zgonow. Fcuk nie wyobrazam sobie krzyku gdziby bylby to zamach terrorystyczny.
                Dopiero poczatek tego rozwoju w Europie oraz w Szwecji gdzie bardzi chce sie znalesc. Miliony pojda i nie koniecznie te stare. Przygladaj sie. Apokalipsa.
                • xurek Re: covid Szwajc 16.11.20, 10:34
                  Dopiero poczatek tego rozwoju w Europie oraz w Szwecji gdzie bardzi chce sie znalesc. Miliony pojda i nie koniecznie te stare. Przygladaj sie. Apokalipsa.


                  Eh, Kan i przepowiednie. Cos mam powazne watpliwosci co do Twojej profesjonalosci jako Proroka. Ale przygladam sie uwaznie i czekam na te Twoja "Apokalipse".

                  Od 1. Listopada do dzisiaj zmarlo w Szwecji na covida 164 osob (statystyki WHO). To jeszcze kawal drogi do milionow a czasu wg. Twoich przepowiedni juz bardzo malo, bo przeciez Swiat ma przestac istniec koncem tego roku.

                  Dla porownania w Szwajcarii, ktora od wrzesnia zaostrzyla restrykcje a od konca pazdziernika ostro przykrecila srube zmarly na covida od 1. listopada 735 osoby, wiec te wszystkie obostrzenia, ktorych nie ma w Szwecji, chyba na niewiele sie zdaly.

                  Na wszelki wypadek dodam, ze "normalna" smiertelnosc w Szwajcarii w ciagu pol miesiaca wynosi ca. 2'900 osob a w Szwecji ca. 4'000 osob.

                  No i przestan wreszcze przekrecac moje wypowiedzi: ja nie chce sie znalezc w Szwecji, tylko chce, by Szwedzki system walki z covidem znalazl sie w Szwajcarii. I nie twierdze, ze nie ma Covida ani nie usiluje tego udowodnic, tylko twierdze, ze obecy sposob walki z nim w Szwajcarii przynosi znacznie wiecej zlego niz dobrego. Dotarlo?
      • xurek Re: Koronawirus cz. 5 17.11.20, 20:03
        Znaczy macie limitowana ilosc ludzi, ktorzy moga wejsc do sklepu? U nas zniesli te limity od kiedy wprowadzili obowiazek maseczek w sklepach.

        Od kolezanki z Austrii dowiedzialam sie dzisiaj, ze od jutra u nich pelny lockdown.

        U nas na razie "po staremu", czyli te same obostrzenia, co wprowadzili pod koniec pazdziernika. Sklepy jeszcze wszystkie otwarte a w srodku w miare pusto i wszystko na razie jest. Oby tak pozostalo.
        • ertes Re: Koronawirus cz. 5 17.11.20, 20:38
          Na razie limitow w sklepach nie ma.
          Restauracje maja zakaz podawanie w srodku. Cale szczescie u nas to nie jest wielki problem gdyz jest w miare cieplo. No moze, jest problem. Pewnie inaczej bym mowil jakbym byl wlascicielem lub pracownikiem.
          Ograniczac beda ilosc ludzi wchodzacych do malls czyli tam gdzie jest duzo sklepow pod zamknieciem.

          prosza, co wazne: PROSZA o jesli mozliwe to nie podrozowac. U nas za tydzien jest Thanksgiving. A wiec zwykle miliony ludzi sie przemieszcza.
          Wczoraj sluchalem konferncji burmistrza Los Angeles i glownie prosil ale tez i delikatnie ostrzegal biznesy ktore sie nie podporzadkuja.
          My, hrabstwo Orange, na razie nie mamy jakis obostrzen a poza tym nasz szeryf juz kilka razy mowil ze nie bedzie wysylal deputowanych do karania ludzi. Zobaczymy co policja w poszczegolnych miastach zrobi i jak sie bedzie zachowywac.

          W piatek mamy jechac do Oregonu. Jedyne co nas moze powstrzymac to zamkniecie domu ktory wynajelismy. Jedzie nas 6 rodzin wiec zobaczymy na miejscu jak oregonczycy (czytaj szeryf) do tego podchodza. Najwyzej wrocimy wczesniej :(

          Poniewaz jak to nasz kulturalny kolega akawil okreslil jestesmy nic nie warci deplorables to mysle ze nasz rzad sie troszke boji zamknac na taka skale jak wiosna bo ludzie i tak nie posluchaja.
          • xurek Re: Koronawirus cz. 5 17.11.20, 22:27
            wlasnie obejrzalam wiadomosci. Nasza Nowa odpowiedzialna za covida w ministerstwie zdrowia stwierdzila z niepokojem, ze w ostatnim tygodniu liczba wykonanych testow spadla o 17%. Sa testy, sa lekarze, czekaja na chetnych do przetestowania sie, ktorych ubywa z dnia na dzien.

            Pani powiedziala "jest dla nas niezrozumiale, dlaczego gotowosc to przeprowadzenia testu zmalala drastycznie w spoleczenstwie". Hm...

            A tymczasem w PL mama spadla ze schodow i stlukla sobie kolano tak, ze nie jest w stanie chodzic i noga bardzo boli. Bylo to w niedziele, jak dotad ortopede osiagnela jedynie telefonicznie, bo zaden lekarz z racji covida osobiscie pacjentow nie przyjmuje i on telefonicznie wydal diagnoze i przepisal leki po czym zaproponowal, by zadzwonila do jakiegos fizjoterapeuty, moze przyjmie ja osobiscie. Zadzwonila, znalazla, pani przyszla do niej do domu i przez telefon przekazywala lekarzowi stan kolana mamy, ktory w ten sposob "zrewidowal" diagnoze. Teraz bedzie przychodzila codziennie, robila oklady i masaze. Konia z rzedem temu, kto mi wyjasni gleboki sens tych "procedur".
          • ertes Re: Koronawirus cz. 5 18.11.20, 19:08
            Informacja z domu z Oregon: otwarte. Napisali ze dom jest w lesie na uboczu i jest perfekt do izolacji :)
            To mi sie podoba.

            Dzis w naszym 3 milionowym hrabstwie 352 przypadki na 15000 testow.
            1.3 miliona testow od poczatku i 65 tysiecy pozytywnych.
            1526 osob zmarlo.
            W szpitalach 270 osob w tym 79 w ICU.
              • kan_z_oz Re: Koronawirus cz. 5 19.11.20, 11:55
                Odpowiedz na twoj wpis. Nie ma kovida czyli nie mozliwosci sie leczenia na nic poza. Kolano nie jest stanem grazacym zgonem, moze poczekac az kovid minie. Witamay w epidemii i przekonj dalej innych aby poszli do pracy i kolano wyleczyli...ziew.

                Teraz rozumiesz, czy dalej pytasz jak bedzie dzialalo do spolki smutnej z Ertesem.

                W epidemii nic nie dziala. Kropka.
                • xurek Re: Koronawirus cz. 5 19.11.20, 12:55
                  rozumiem. chcialas powiedziec "mama nie ma covida wiec..." a nie ze "nie ma covida", co bylo dla mnie niezrozumiale.

                  jak juz napisalam, nikogo do niczego nie musze przekonywac, fizjoterapeutka przychodzi do mamy i jako osoba kompetenta udziela fachowych informacji lekarzowi, wiec sytuacja sie poprawia. Sensu tych procedur nadal nie widzie, ale w sumie nie gra to zadnej roli.
                  • kan_z_oz Re: Koronawirus cz. 5 20.11.20, 13:40
                    W miejscu gdzie nie ma kovida. Nudno. Restauracja? Wakacje? Nikt nie umiera. Nikt nie przerywa pracy bo nie ma potrzby...Moge sprzarac bi jakby byl kovid to nie bylobo opcja.

                    Bede ostania jesli ten swiat zdecydujecje zredukowac populpcje ludzka do zero. Nie mam z tym najmniejszego problemu. Czy wy naprawde jestescie przegotowani na wasze zejscie oraz wszystkich bliskich?
                    To sie dzieje i nic tego nie zatrzyma. Poczatek dluuuuugiej zimy. Fuck.
                    • xurek Re: Koronawirus cz. 5 20.11.20, 15:37
                      Czy wy naprawde jestescie przegotowani na wasze zejscie oraz wszystkich bliskich?

                      This made my day :)

                      NIe, nie jestem przygotowana i nie widze najmniejszej potrzeby i najmniejszego sensu przygotowania sie na koniec swiata. A jak Ty sie przygotowalas?
                      • luiza-w-ogrodzie Re: Koronawirus cz. 5 21.11.20, 04:52
                        xurek napisała:

                        > Czy wy naprawde jestescie przegotowani na wasze zejscie oraz wszystkich bliskich?
                        >
                        > This made my day :)
                        >
                        > NIe, nie jestem przygotowana i nie widze najmniejszej potrzeby i najmniejszego sensu przygotowania sie na koniec swiata. A jak Ty sie przygotowalas?

                        Dokladnie, LOLOL :D
                        • kan_z_oz Re: Koronawirus cz. 5 22.11.20, 09:30
                          Jestem bardzoi zadowolna, ze spowodowala euforie w Sydney i Luizy oraz Ciebie w Szwajcarji.
                          Szwecja ma ograniczenenia - you idoit - od miesiecy. Maj obecnie ograniczenia na spotkania grupowe. 8 max i tak wyglada Szwecja bez zadnych restrykcki, gdzie wszystko jest normalne. Do tego nie rekomenduja; podrozy, pracy z biura, rekomedduja natomiast prace z domu, ograniczenia wakacyjne, podrozy, dystans, maski - gdzie potrzebne, oraz nie wychodzenie z domu dla ludzi 60+, co im calkowicie nie wyszlo w dmach starcow i odpisali jakies 5,500 jako smieci.

                          Tak sie przygotowali na koniec swiata czyli najgorsza epidenie z obecnej historii.

                          Jak sie tak obecnie przygotowalam.
                          • xurek Re: Koronawirus cz. 5 22.11.20, 13:35
                            Do tego nie rekomenduja; podrozy, pracy z biura, rekomedduja natomiast prace z domu, ograniczenia wakacyjne, podrozy, dystans, maski - gdzie potrzebne, oraz nie wychodzenie z domu dla ludzi 60+, co im calkowicie .....

                            Przeczytaj ze ZROZUMIENIEM to, co napisalas.
                            REKOMENDACJA to jest to magiczne slowo, o ktore caly czas chodzi. Zalecaja, proponuja a nie ZABRANIAJA I nie ZAKAZUJA. Kto chce, moze nosic maske, kto nie chce, nie musi. Kto chce, moze siedziec w domu, kto nie chce, moze isc do knajpy za rogiem. I o to mi dokladnie chodzi, ze rzad nie ubeslasnowalnia obywateli a dyskusja jest uczciwa i wszystkie aspekty oraz opinie sa brane pod uwage.

                            System nie dla Ciebie, Kan, bo Ty nie jestes w stanie strawic jakiejkolwieke innej opinii niz Twoja wlasna. Chyba powoli zaczyna Ci sie wydawac, ze jestes nie tylko prorokiem……
                          • xurek Re: Koronawirus cz. 5 22.11.20, 13:55
                            Watek «The Book»

                            kan_z_oz napisała:

                            Korona nie skonczy sie za dwa miesiace. Wszystko zalezy od nas. Jesli mowie od nas, to znaczy od kazdego z nas bez wyjatkow. Korona bedzie kontynuowac sie w zaleznosci od tego co wybierzemy. I nie wazne co rzady oglosza.
                            Jesli ludzie wybiora milosc, korona bedzie 'dormant' . Jesli wybierzemy ego, korona pojawi sie znowu w roznych formach/ksztaltach i wymaze wiekszosc ludzkiej populacji. Swiadomosc determinuje rozwoj korony dlatego, ze korona ma swoja swiadomosc i cel. Korona nie lubi braku milosci. Bezwarunkowej milosci.


                            Kan, czytajac Twoje wypowiedzi pelne jadu i zlosci w kontekscie Twojej "pandemicznej przepowiedni" mozna by pomyslec, ze przyczyniasz sie swiadomie do negatywnego przebiegu zarazy.....
                            • maria421 Re: Koronawirus cz. 5 24.11.20, 09:25
                              xurek napisała:

                              > Watek «The Book»
                              >
                              > kan_z_oz napisała:
                              >
                              > Korona nie skonczy sie za dwa miesiace. Wszystko zalezy od nas. Jesli mowie od
                              > nas, to znaczy od kazdego z nas bez wyjatkow. Korona bedzie kontynuowac sie w z
                              > aleznosci od tego co wybierzemy. I nie wazne co rzady oglosza.
                              > Jesli ludzie wybiora milosc, korona bedzie 'dormant' . Jesli wybierzemy e
                              > go, korona pojawi sie znowu w roznych formach/ksztaltach i wymaze wiekszosc lud
                              > zkiej populacji. Swiadomosc determinuje rozwoj korony dlatego, ze korona ma swo
                              > ja swiadomosc i cel. Korona nie lubi braku milosci. Bezwarunkowej milosci.
                              >

                              >

                              > Kan, czytajac Twoje wypowiedzi pelne jadu i zlosci w kontekscie Twojej "pandem
                              > icznej przepowiedni" mozna by pomyslec, ze przyczyniasz sie swiadomie do negaty
                              > wnego przebiegu zarazy.....
                              >

                              LIKE! :-)
      • xurek Re: Koronawirus cz. 5 01.12.20, 21:37
        cokolwiek by nie bylo, zycze lagodnego przebiegu. My (Mlody i ja) mielismy podobne symptomy, on zostal przetestowany, negatywnie, ja sobie dalam spokoj z testem, teraz jestesmy juz zdrowi.
      • ania_2000 Re: Koronawirus cz. 5 02.12.20, 03:26
        Oby nic nie bylo powaznego. Trzymam kciuki.
        Wyjazd sie udal? Moze zwykle przeziebienie, na wasze delikatne californijskie gardziolka mokre oregonskie powietrze moze za mocne?
        nacierac sie alkoholem trzeba bylo ;)
        • xurek Re: Koronawirus cz. 5 07.12.20, 16:52
          Switzerland rulez, Mlody dostal wynik nastepnego dnia po tescie :).

          wczoraj rozmawialismy o restrykcjach i omal sie nie pozarlismy, bo ku mojemu totalnemu zaskoczeniu okazalo sie, ze Mlody jest ZA :)

          tak samo moja mama, ktora juz zapowiedziala, ze ani nie chce jechac ze mna do mojej przyjaciolki ani isc do kina ani do spa ani na masaz ani do muzeum. zapytana, co w takim razie mamy robic przez trzy tygodnie odpowiedziala, ze mozemy na przyklad dokonac generalnego sprzatania wszystkich pomieszczen i zakamarkow :) :) :) :). chyba zaproponuje kompromis: ona z Mlodym beda sprzatac a ja bede odwiedzac przyjacolki, spa, baseny i knia :)
            • akawill Re: Koronawirus cz. 5 07.12.20, 17:44
              Gratulacje.
              U nas mogłoby być inaczej. Jest sporo zdrowego myślenia na poziomie lokalnym i dużo innowacji jak na przykład te papierowe zrób-to-sam testy. Niestety obawiam się że polityka, pieniactwo i marazm jednak górą.
            • ertes Re: Koronawirus cz. 5 07.12.20, 17:49
              U nas to chyba zalezy gdzie sie idzie. Ale triche mnie zdziwilo ze to moze tyle trwac.

              Tutaj zaczynaja sie obostrzenia ale ludzie sa w wiekszosci przeciwni temu co nasz gubernator wprowadza. Co lepsze to prawie kazdy szeryf wydal oswiadczenie ze nie beda scigac ludzi za chodzenie bez maseczek ani karac biznesow jesli chca byc otworzone.
              TYm bardziej gubernatorek-dyktatorek nawolywal niedawno do social distancing a potem przylapano go w super drogiej restauracji. Tak samo major San Fransisco. Totalna hipokryzja.
              Fakt ze szpitale sie zapelniaja chorymi. Moja sasiadka jest pielegniarka w ICU ktore do niedawna nie przyjmowalo pacjentow z covid a teraz polowe wydzielili gdyz szpital sie zapelnia.
        • luiza-w-ogrodzie Wynik 09.12.20, 04:37
          ertes napisał:

          > Wynik

          No to to gratulacje, kiedy kazali sie Tobie znowu przetestowac? BTW, u nas testuja przy okazji na grype i rhinovirus (infekcja drog oddechowych) a testy mozna zrobic "z marszu", bez zadnych zlecen a nawet objawow. Chyba sie znow przetestuje w przyszlym tygodniu.


          Luiza-w-Ogrodzie
          Forum AUSTRALIA
    • xurek szczepionki, masowe testy i "swiatowe restrykcje" 07.12.20, 20:33
      trzy farmakoncerny z siedziba w Szwajcu wyprodukowaly szczepionki, ktore teraz Swiss bedzie rozwozic po calym swiecie, zaczynajac od Arabii Saudyjskiej i Emiratow. nasz rzad sie nie wtraca, bo orzekl, ze jest to sprawa miedzy owymi koncernami a krajami, ktore go kupuja. rzecznik prasowy Swiss powiedzial, ze bedzie transportowal 15 miliardow szczepionek uzywajac rowniez przerobionych pasazerskich samolotow i ze jest to ratunek dla linii lotniczej.

      rownoczesnie Swissmedic odrzucil dopuszczenie tych samych szczepionek na Szwajcarski rynek argumentujac brakiem wystarczajacych badan i dowodow na to, ze nie sa szkodliwe. wiec tym, co bedzie wysylane na caly swiat my Szwajcarzy nie bedziemy sie szczepic. nie skomentuje tego, bo nie wiem jak (mowie na serio, rozmach problemu przerasta moja mozliwosc oceny sytuacji).

      Putin zas wypuscil "Sputnika", jakas ruska szczepionke i zarzadzil "masowe szczepienia". na pierwszy przymusowy rzut ida zolnierze, sluzba zdrowia i nauczyciele. sam Putni zas wg. przekazow naszej telewizorni nie zamieza sie owym sputnikiem zaszczepic. to skomentuje komentarzem rosyjskiego nauczyciela, ktory zrezygnowal z pracy, by nie musiec sobie dac wszczepic sputnika: "nam jeszcze nigdy nie udalo sie wyprodukowac szybko czegos dobrego - nie sadze, ze z ta szczepionka jest inaczej". zachowanie Putina zdaje sie to potwierdzac.

      Austria wprowadzila masowe testy na Covid, liczac na to, ze "wykryje utajnione zrodla infekcji" w postaci asymptomatycznych zakazonych. bylo wielkie halo, kupa kasy poszla na reklame a przetestowac sie dalo 31%. pozytywem akcji jest dla mnie fajne nowe austriackie powiedzonko: "besser mit dem Staberl ins Naserl, als mit dem Finger ins Aug".

      nasz kanton "Gryzonia" podlaczyl sie pod ten owczy ped z jeszcze gorszym rezultatem niz Austria. I teraz toczy sie burza w szklance wody miedzy panikarzami twierdzacymi, ze musimy koniecznie mase przetestowac, nawet jezeli trzeba ja bedzie do tego zmusic, zagorzalymi obroncami demokracji i konspiracji twierdzacymi, ze nawet po trupie nie dadza sie przetestowac oraz sekcja naukowa twierdzaca, ze kazdy masowy test z udzialem mniejszym niz 80% to wywalanie pieniedzy w bloto a 80% przetestowac sie nie da nawet pod przymusem.

      no i nie bedzie spotkania gospodarczych bonzow ani w Davos ani na Birkenstock ani w Lucernie, bo organizacja "nas ukarala" za niewystarczajaco restrykcyjna polityke covidowa. spotkaja sie tom razom w Singapurze. no i znowu naparzanie panikarzy twierdzacych, ze gdybysmy wszystko zamkneli to mielibysmy to forum i zarobili na nim kase i pieniaczy z drugiej strony twierdzacych, ze te bonzy nie sa nam potrzebne i nalezaloby ich wszystkich i tak wystrzelac.

      no i tak to malpi (albo kovidowy) cyrk rozpoczal po krotkiej przerwie nowy akt.
      • ertes Re: szczepionki, masowe testy i "swiatowe restryk 07.12.20, 20:49
        Ja zupelnie nie rozumiem co ten masowy testing ma pomoc? Niby testow robi sie teraz tysiace a ilosc zakarzen i tak wzrasta?

        Poza tym to nie rozumiem takiej postawy ze nie bedzie dobrze bo klotnie, marazm itp (to approp akawilowego postu) Klotnie sa a raczej byly podsycane przez fake newsy medialne przed wyborami.
        • xurek Re: szczepionki, masowe testy i "swiatowe res 07.12.20, 20:56
          tymi masowymi testami chca wykryc osoby asymptomatycznie, ktore bezwiednie roznosza chorobe, je wyizolowac i w ten sposob przerwac lanchuch zarazen. ja podobnie jak naukowcy uwazam, ze jest to nastepne wywalanie pieniedzy w bloto, ktorych nie mamy i ze ktos produkujacy te testy chce na tym zarobic.

          nawet gdyby wszyscy sie przetestowali, to biorac pod uwage czas konieczny na zidentyfikowanie takiej osoby i poddanie jej kwarantannie plus fakt, ze zarazenie potrzebuje kilka dni na stanie sie "wykrywalnym", wiec czesc zarazonych bedzie mialo negatywne testy plus fakt, ze 10% naszych testow jest blednych to w zaden sposob nie da sie osiagnac zamierzonego efektu.

          ale ludziom nie chce sie myslec albo juz myslec nie potrafia. nie potrafia liczyc, nie potrafia sie spokojnie zastanowic tylko leza jak to stado baranow za tym, ktory beka najglosniej.
          • ania_2000 Re: szczepionki, masowe testy i "swiatowe res 07.12.20, 21:53
            Tym bardziej, ze ten najbardziej popularny rapid test ( bo sa trzy rodzaje testow: Molecural Test, Antigen Test i Antibody Test) i ten Rapid test, ktory jest najszybszy i najtanszy nie jest dokladny w sensie, ze jezeli jest positive to jest prawdopodobnie correct bo antigen test sa bardzo accurate. ALE
            problem jest these tests are more likely to miss active infection.
            If you have COVID symptoms but test negative, your doctor may order a molecular test just to rule out a false negative.

            Czyli te cale testowanie w sumie to troche sztuka dla sztuki.

          • akawill Re: szczepionki, masowe testy i "swiatowe res 07.12.20, 21:59
            No więc ten professor z Harwardu wyobraża sobie, że obywatel mógłby dostać za darmo pocztą taki papierowy test (koszt dla państwa $1 za sztukę) i testować się co parę dni. Test bada zaraźliwość. Taki obywatel z wynikiem "plus" ograniczałby swoje kontakty z innymi. Test niedokładny w 100%, obywatel niekoniecznie się zastosuje do wskazówek, ale w skali populacji zmniejsza rozprzestrzenianie się pandemii w jakimś %. Wydaje mi się sensowne.
                      • xurek Re: szczepionki, masowe testy i "swiatowe res 08.12.20, 10:29
                        Wydaje mi sie, ze bedzie to w duzej mierze zalezalo od "wiarygodnosci szczepionki" (czy prawdziwej czy tez medialnie osiagnietej to inna sprawa :)).

                        Ja sie od wczoraj zastanawiam nad decyzja naszego Swissmedic odrzucajacego w pierwszej turze wszystkie trzy szczepionki. I przyszla mi do glowy mysl, ze moze to jest genialna strategia medialna majaca naklonic wiekszosc do dobrowolnego zaszczepienia sie. Odrzucajac szczepionke jako "niewystarczajaco przestestowana" Swissmedic a tym samym rownierz BAG i rzad podnosza swoja wiarygodnosc i "rzetelnosc" a rownoczesnie polepszaja swoja pozycje negocjacyjna z koncernami farmaceutycznymi.

                        Za drugim badz trzecim podejsciem zaaprobuja szczepionke. Pewnie do tego czasu wynegocjuja lepsze ceny a narod odzyska utracone zaufanie i da sie zaszczepic.

                        Ot taka Xurkowa teoria spiskowa :)
      • luiza-w-ogrodzie Liczby sie zgadzaja? :oP 09.12.20, 03:29
        ertes napisał:

        > Ciekawe zestawienie.
        > Sprawdzilem liczby i sie zgadzaja.

        Przeciez do konca roku od daty tego zestawienia sa jeszcze dwa miesiace, do tego rejestracja swiadectw zgonu trwa kilka tygodni. Prawdziwe dane co do calkowitej liczby zgonow w USA w 2020 beda znane dopiero pod koniec stycznia 2021 czyli w kwartal po dacie cytowanego przez Ciebie zestawienia. Wiecej tutaj: No one can know for sure what will happen in the future, but we can verify that the original claim is false.

        Poza tym lepsze do porownan sa statystyki relatywne, np. liczba zgonow na 1000 mieszkancow (popatrz na obrazek i na www.macrotrends.net/countries/USA/united-states/death-rate ).
        Oczywiscie na pelne statystyki za 2020 trzeba bedzie poczekac do konca stycznia 2021, ale juz teraz widac ze w USA ta liczba zwieksza sie od 2013 roku, co jest spowodowane starzeniem sie spoleczenstwa, wzrastajaca otyloscia i zwiazanymi z nia przewleklymi chorobami, pogarszajacym sie dostepem do darmowej sluzby zdrowia i wzrostem liczby zgonow poprzez zastrzelenie.

        Domoroslym statystykom dedykuje:


        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka