Dodaj do ulubionych

Chleb, bezpieczeństwo, wolność

31.10.04, 07:02
Mieliśmy dyskusję w pracy. Brało w niej udział około dziesiątki ludzi.
Jeden Polak (ja), Chińczyk, dwóch Nepalczyków, Rosjanin i reszta to
anglosascy Amerykanie.
Otóż są trzy podstawowe wartości jakich obywatel spodziewa się od własnego
państwa, i które są podstawą we wszelkich wyborach politycznych. Tymi
podstawowymi wartościami są:
1. Chleb, czyli w szerszym sensie pomyślność ekonomiczna obywateli. A zatem
dom, możliwość wyżywienia rodziny, zapewnienie pracy.
2. Bezpieczeństwo, czyli ochrona obywatela przed przestępczością, oraz
zapewnienie przez państwo praworządności i porządku społecznego.
3. Wolność, czyli indywidualne swobody obywatelskie.

I tutaj występowały poważne różnice w dyskusji. Dyskusja była o priorytetacb
pomiędzy tymi trzema wartościami. Otóż wszyscy nie-anglosasi, czyli Polak,
Rosjanin i Azjaci wymieniali następującą kolejność:
1. Chleb
2. Bezpieczeństwo
3. i dopiero na samym końcu, i to pod warunkiem że zapewnione są chleb i
bezpieczeństwo, wymienialiśmy wolność.
Natomiast wszyscy anglosasi, jak jeden mąż i jednym głosem wymieniali
kolejność zgoła odwrotną:
1. Wolność
2. Bezpieczeństwo
3. Chleb
Dodam że anglosasi nie byli raczej losową próbką społeczeństwa
amerykańskiego, bowiem reprezentowali prawicowy, fundamentalistyczno-
religijny odłam społeczeństwa.

Ciekawe, jak ta dyskusja wyjaśnia związek pomiędzy misją amerykańską w
świecie, i zupełnym niezrozumieniem na jaki ta misja napotyka.
Amerykanie eksportują na siłę swój model wolności, których inni po prostu nie
są w stanie zrozumieć.
Obserwuj wątek
    • starypierdola He, he, he .... Odkrywasz Ameryke .... 31.10.04, 07:58
      .... potwiedzajac jednoczesnie teorie Maslova. Wg. niego potrzeby czlowieka sa
      zalezne od jego pozycji. I tak dla glodnego biedaka najwazniejsze jest
      jedzenie. Dla kulturalnego (?) bogacza najwazniejsze sa doznania estetyczne.

      Zobacz np tutaj:
      www.wynja.com/personality/maslow.html
      Poniewaz na tym Forum wiekszosc potrzeb wydaje sie byc zwizana z 'Dupa Maryna'
      (jak to okreslio ostatnio kilka Forumowiczek) wiec tu obecni tworza szczyt
      piramidy Maslova.

      SP
    • maria421 Re: Chleb, bezpieczeństwo, wolność 01.11.04, 09:34
      SSP, od kiedy wolnosc jest "doznaniem estetycznym"?

      Amerykanie sa zdania: "Daj mi wolnosc, a o bezpieczenstwo i chleb sam sie
      zatroszcze".
      Pozostali natomiast mowia : "Nic mi po wolnosci kiedy nie mam czym dzieci
      nakarmic"

      Obie pozycje sa uwarunkowane doswiadczeniami wlasnego narodu, wlasnej historii
      i trudno rozstrzygnac ktora jest sluszna, gdyz nie ma bezwarunkowej hierarchii
      tych wartosci.
      • starypierdola Uzywam metafor. 01.11.04, 18:28
        Nie kazdy Amerykanin jest bogaty i wyksztalcony. :)))

        Choc duzo jest.

        SP
    • chris-joe Re: Chleb, bezpieczeństwo, wolność 01.11.04, 11:23
      Z trzeciej strony- poniewaz Amerykanie nigdy w historii swego kraju nie
      doswiadczyli braku wolnosci, natomiast jej imie odmieniane jest w ich zyciu
      naokraglo przez wszystkie przypadki (rowniez te nieistniejace w jezyku
      angielskim)- mozna podejrzewac, ze wielu z nich nie bardzo wie co to za zwierze
      i imienia jej uzywa jedynie jak automatyczny slogan.

      Np. za McCarthy'ego wiekszosc Amerykanow nie protestowala przeciw drastycznym
      ograniczeniom swej wolnosci -w imie wolnosci. Dostrzegam u nich raczej typowo
      anglosaski szacunek dla wladzy, prawa i porzadku.
      • lucja7 Praca, Rodzina, Ojczyzna 01.11.04, 11:31
        Juz niedaleko

        lucja

    • don2 Re: Chleb, bezpieczeństwo, wolność 01.11.04, 19:09
      Moze ktos mi wytlumaczy a najlepiej Swiatlo: jak zrozumiec ten moment: obywatel
      spodziewa sie od swojego panstwa chleba ? jakos w moim zyciu nigdy o tym nie
      nie myslalem,ze ja pracuje na swoj chleb,a to okazuje sie panstwo mi go daje.
      reszta tego belkotu o bezpieczenstwie itd przypomina mi pogadanki ze szkolki.
      A wolnosc ? mega pojecie.I to co dla jednych jest wolnoscia dla innych to
      puste slogany.wolnoscia dla skutego w kajdany moze byc zdjecie tychze i juz ma
      poczucie wolnosci.Coca cola w sklepach,banany i jeans oraz paszport,tez byly
      kiedys symbolami wolnosci w niektorych krajach.jak slysze slowo wolnosc
      odmieniane na wszystkie przypadki to zaczyna mnie mdlic.wolnosc nam ruskie na
      bagnetach przyniesli i nasze oszolomy pod roznymi sztandarami niesli nam wolnosc
      podbijajac inne narody i wpychajac je w zaleznosc.Wolnosc to jest gdy caly
      swiat ,wraz z urzedem podatkowym ,pocaluje mnie w dupe i pozostawi w spokoju.
      moje osobiste zycie jest za krotkie bym mial przejmowac sie jakimis tam
      ucisnionymi itp.ich pech ,ze zyja w takich warunkach.mam szczescie ,ze nie padl
      na mnie taki los i nie mam zamiaru zawracas sobie dupe wznoslymi rozwazaniami
      na abstrakcyjne tematy wolnosci itp.I jest mi wszystko jedno jakiego
      prezydenta beda mialy USA,od tego ani moj chleb nie zalezy ani pogoda.
      moja osobista wolnoscia jest wlasnie moznosc takich stwierdzen :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka