Dodaj do ulubionych

Testosteron sie rozplenil...

08.11.04, 22:10
... po najjebliwszym forumie.

Inaczej nie widze.

Parafrazujac modlitwe jednej z glownych religii:
"Dzieki ci Panie Boze, zes mnie nie uczynil mezczyzna"

PMS to przy tym pikus. Kocham byc kobieta.
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 22:13
      A ja myslalem ze lucja to kobieta ;)
      • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 22:39
        ertes napisał:

        > A ja myslalem ze lucja to kobieta ;)
        **********
        ;-)
        Wiesz dobrze, ze ja nie o muazonce pisalam.... ;-)

        Nawiasem mowiac, moja wczorajsza awantura polaczona z trzasnieciem drzwiami
        zadzialala jeno tak, ze sprosne 5-7, na ktore bylysmy umowione na dzisiaj
        rozplynelo sie we mgle...
        Widzisz, jak latwo mozna mnie ukarac.... ;-))))))))))))))))))))))))
        • don2 Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 23:14
          Poszła Karolinka
          Hen, do NRF
          Wielką panią będzie
          W Audi se wsiędzie
          Albo w Mercedes
          Poszed za nią Karol
          Hen, do NRF
          Wielkim panem będzie
          W Audi se wsiędzie
          Albo w Mercedes
          A ja stąd nie wyjadę
          I ty Johann nie jedź też
          Tu jest moja ziemia
          A twój Heimat
          Ona nasza wspólna jest
          Ja się tu urodziłem
          I kocham ten Śląsk jak ty
          Jestem Ślązakiem
          Du bist ein Schlessier
          Das ist unser's Gemeinsinn
          • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 23:20
            Wcale nie testosteronowa ta piesn!! :-))))

            W odroznieniu od lamentu na watku obok :-)))))
            • don2 Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 23:27

              • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 23:33
                No wreszcie!!!!
                Prawdziwa piosenka, co spiewa o tym, o co mi chodzilo na tym najswietojebliwszym
                watku!!!

                :-))))))))))
                • pani-i-toto karamba, gdzie? co? 08.11.04, 23:57
                  zawsze mnie takie forumowe kontradanse omijają.
                  Testosteron? Pleni si? Tutaj?
                  O matko z córko (cycat) i co tyraz?

                  ?stokrotka?
                  • jutka1 Re: karamba, gdzie? co? 09.11.04, 00:04
                    pani-i-toto napisała:

                    > zawsze mnie takie forumowe kontradanse omijają.
                    > Testosteron? Pleni si? Tutaj?
                    > O matko z córko (cycat) i co tyraz?
                    **********
                    Co tyraz, moja stokrotko, to uciekac gdzie pieprz sie pieprzy, bo beda palic,
                    lby rznac, gwalcic cale wioski, i nawet naabarot!!

                    Podspiewujac piosenki rezerwistow, niekoniecznie tylko polskich, palac
                    niekoniecznie marlboro lajty, a skonczy sie - wiadomo, pierdulnieciem sztacheta
                    bezlep (wersja sluncka bezten bezpysk), i cale najjebliwsze forum sie roz-pierduli.

                    Ot co.

                    Wole PMS. Dzieki ci Panie Boze zes mnie stworzyl kobieta! :-)
                    • ani-ta Re: karamba, gdzie? co? 09.11.04, 00:06
                      w takim razie dusze, ze wariant trzeci/czwarty juz gdzies sie czai?:)

                      niektorych trzeci...
                      innych czwarty:)
                      <gdybym zbyt szybko napisala>

                      a.:)))))))))
                      • jutka1 Re: karamba, gdzie? co? 09.11.04, 00:22
                        Nie mam dzis ochoty na igraszki z zolnierstwem...

                        :-))))

                        Dobranoc, cmok cmok :-)
        • lucja7 Ja w sprawie drzwi 09.11.04, 09:50
          Niby kto trzasnal i jakimi drzwiami?

          Ktorymi ty drzwiami wychodzisz gdy cie nie widze?

          Salut toi,

          lucja
          • lucja7 Re: Ja w sprawie drzwi 09.11.04, 09:57
            A, zapomnialam ci zrobic przyjemnosc i pogratulowac fajnego wczorajszego
            wieczoru. Zaproszeni przez ciebie panowie byli w formie i chyba dobrze sie
            bawili. Ty tez bylas jakby rozjazgotana, co piliscie?
            Tak przynajmniej wynika z mojej lektury, po fakcie. No coz, nieobecni nie maja
            racji.

            mrumru

            lucja
            • lucja7 Re: Ja w sprawie drzwi 09.11.04, 10:09
              Jeszcze raz przelecialam rozmowy z wczorajszej party.
              Chcieli mnie zjesc!
              Przecie to akt erotyczny o najwiekszej intensywnosci, a ty nic???

              lucja :)))
              • jutka1 Re: Ja w sprawie drzwi 09.11.04, 10:13
                Bonjour, toi :-)

                Trzaskalam na ciebie drzwiami z wirtualu do realu, czyli napisalam cos w stylu -
                zirytowalam sie ide sobie... :-)

                Co do aktow seksualnych proponowanych ci na forum, dopoki nie czuje sie
                zagrozona, dopoty zazdrosna nie jestem... (najczesciej ;-)))

                Bibises, J. :-)
                PS. co z tym 5-7, bylysmy umowione na wczoraj, a ciebie nie bylo? ;-))
            • jutka1 Re: Ja w sprawie rozjazgotania 09.11.04, 10:15
              Moja droga Mru.
              Dama nie jazgocze tylko rozmawia z ozywieniem. Jazgocza to przekupy.

              Bisous :-)))
              • lucja7 Re: Ja w sprawie rozjazgotania 09.11.04, 10:19
                Wlasnie dlatego tak napisalam, bo sie z toba oczywiscie zgadzam.

                caluje

                lucja :)))
                • jutka1 Re: Ja w sprawie rozjazgotania 09.11.04, 10:25
                  lucja7 napisała:

                  > Wlasnie dlatego tak napisalam, bo sie z toba oczywiscie zgadzam.
                  **********
                  Czy dajesz mi do zrozumienia, ze jestem przekupa??
                  Oj.
                • lucja7 Re: Ja w sprawie rozjazgotania 09.11.04, 10:28
                  Bo przeciez dama nie trzaska drzwiami, nespa?
                  A poza tym fakt bycia przekupa (tylko od czasu do czasu oczywiscie) moze miec
                  swoj szarm, czego dowodem sa jurne reakcje panow ktorym sie przelalo.
                  Dam podobno nie lubia.

                  lucja :))
                  • jutka1 Re: Ja w sprawie rozjazgotania 09.11.04, 10:42
                    Dama trzaska drzwiami jak najbardziej. Tupie nozka, wymierza policzek, ma
                    kaprysy, zle dni, i dni kiedy lezy w ciemnosciach i nic jej sie nie chce.

                    Jakos z uwagi na zainteresowanie panow nie chce mi sie zostawac przekupa..
                    désolée, meme navrée... (mam angielska klawiature, stad brak niektorych
                    diaktryczycznych znakow...)

                    Mam dzisiaj dobry nastroj i oznajmiam, ze nie chce mi sie z nikim o nic klocic.
                    Nawet ze slubna muazonka, ktora nie dosc, ze nie skonsumowala, to jeszcze
                    szpileczki mi wsadza w dusze. O!

                    :-))))

                    Gros bisous :-)
    • ani-ta jak juz sie goraco zrobilo... 08.11.04, 23:53
      .. to mnie to MUSIALO ominac?!:(
      gdzie?
      kto?
      kiedy?
      komu?
      przyp...?

      a.:)
    • ani-ta i tu szybciutko... 08.11.04, 23:55
      Kayah:

      To przez ciebie
      On wraca do domu
      Nad ranem,
      wierząc w jedno
      przepraszam za tysiąc swych głupstw

      To przez ciebie
      Jej płacz nocą słyszę zza ściany
      Gdy mu dłoń ściskasz w pięść
      Co opada na stół

      Oskarżam cię o łez strumienie
      Osamotnienie, zdradę i gniew
      Oskarżam cię o to cierpienie
      Wojen płomienie, przelaną krew

      Testosteron

      Ty go uczysz jak nie sercem lecz
      Czuć rozumem
      Chcesz by wierzył że „kocham”
      Nie na sprzedaż jest
      Ty mówiłeś że strach
      lepszy jest niż szacunek
      więc mu broń wkładasz w dłoń
      I wciąż karzesz mu biec

      Oskarżam cię o łez strumienie
      Osamotnienie , zdradę i gniew
      Oskarżam cię o to cierpienie
      Wojen płomienie, przelaną krew (3 razy)

      Testosteron

      Oskarżam cię o łez strumienie
      Osamotnienie , zdradę i gniew
      Oskarżam cię o to cierpienie
      Wojen płomienie, przelaną krew

      Oskarżam cię......

      Testosteron testosteron testosteron testosteron

    • luiza-w-ogrodzie Kobitki, nie chce Was martwic 09.11.04, 00:40
      ...ale my tez mamy testosteron. Na szczescie nieduzo - za to wiecej estrogenow.

      Na panow zalewajacych sie testosteronem po piane na pysku i przekrwione bialka
      oczu jedyna rada - skalpel i gladko ciach.

      Pozdrawiam i ide poczytac o co chodzilo, skalpel zabieram na wsiakij sluczaj
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • jutka1 Re: Kobitki, nie chce Was martwic 09.11.04, 08:26
        Luizo, moj wdzieczny, oprawny w macice perlowa i biale zloto skalpel po prababci
        niniejszym wyjelam z otchlani.. dziekuje za przypomnienie o nim. ;-)

        cak cak cak cak.....

        hehehe bojta sie teraz!! :-))))))))))))))))))))))
    • basia553 O Kurza Twarz! 09.11.04, 10:58
      Znowu cos przegapilam! Idem szukac gdziesta sie napier-niczali.
      • starypierdola Widzisz, Basia... 09.11.04, 19:01
        .... jaka jestes!

        Glupotami sie zajmujesz, dochodzacym gotujesz, a za mna sie nie wstawisz.

        Ziutek
    • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 18:53
      ... i zaczyna sie znowu rozpleniac...

      Dzieki ci... etc.

      To ja wracam do realu, gdzie wszystkim znany niejako Italianiec mi bedzie
      gotowac kolacje. Ryba-miecznik (espadon) i pasta w sosie pomidorowym. Do tego
      brouilly ofkors.

      Tylko jeszcze jak Nino mi zacznie testosteronem wyplywac, to spuszcze ze schodow
      naokolo i naabarot.
      Dzieki Ci Boze, zes mnie stworzyl kobieta......
      • don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:02
        phi,nie takie rzeczy z mrozonek robili.kazda ryba moze za jaka sie chce robic !
        wystarczy napisac w menu i zalac jakims tam sosem z proszku znaczy sie
        tytki.stare wczorajsze makarony zebrane z polmiskow,przelewasz wrzatkiem i masz
        jak swieze. smacznego ! co do wina sie nie wtrace,bo to kwestia rozlewni na
        zapleczu,jak uda sie uzupelnic flaszke tym samym gatunkiem to szczescie.W
        najlepszym razie kolor sie zgadza nespa ? :))))))))))))))))))))))))))))))
        • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:13
          Nie zapomnij, ze kolacja bedzie przygotowywana w mojej kuchni pod moim sokolim
          okiem. Zadnych mozonek i recyklingow!!

          :-)
          • don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:22
            wiadomo arystokracja !!! jak chce zjesc to se kaze do domu kucharza.Pospolstwo
            najwyzej dzwoni po telepizza :))))
            • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:28
              don2 napisał:

              > wiadomo arystokracja !!! jak chce zjesc to se kaze do domu kucharza.Pospolstwo
              > najwyzej dzwoni po telepizza :))))
              ********
              Noblesse oblige ....... :-)))))

              Po prawdzie, Nino mnie uczy tajnikow kuchni wloskiej na wlasnym przykladzie.

              :-)
              • don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:42
                tajniki kuchni wloskiej a la Nino : rozrywasz paczke " makaron babuni" firmy
                majkon-Bis z Mykanowa.wrzucasz do wrzatku,rozrywasz tytke " Sos Napoli" firmy
                Winiary i rozmieszasz z woda.podsmazasz mielone mieso z Real-przecena 13 PLN.
                wrzucasz je do sosu.nastepnie wyrzucasz na talerzyk " salatka wekendowa"
                firmy sekmar a 3.0 PLN.na stol stawiasz wino Sofia Melnik,karton 3 litrowy a
                22 PLN.Po zjedzeniu zaczynasz uczyc sie tajnikow na przykladzie wlasnym
                Nino.bardziej skomplikowane to nie jest. Smacznego.Chef cuisine Don
                • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:44
                  Napisze raport juz po (co ja, IMF, zeby raporty pisac zanim sie misja odbedzie???)

                  Jak na razie Nino jako prawdziwy Wloch sie spoznia. Kiszki graja marsza i juz
                  jestem ZLA
                  • don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 20:05
                    lepiej spozniony jak przedwczesny :)))))))))))))))))))
                    • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 21:49
                      Te, gurme, chcialam zaznaczyc, ze kolacja byla prze-pysz-na.
                      Nic przedwczesnego nie zakonotowalam. Wytrysku nie bylo bo seksu nie bylo, and
                      shove it. W naszej rodzinie seksu sie od pokolen nie uprawia, wiec o czym mowa
                      nie rozumiem.

                      A teraz spadam, bo Brutus mnie zdradzil, muazonka nie kocha, biustonosz uwiera,
                      stringi zgubilam, i w ogole plagi egipskie..

                      Wasza cnotliwa - niestety ;-) - Jutka
                      • lucja7 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 11:31
                        Pitou: "A teraz spadam, bo Brutus mnie zdradzil, muazonka nie kocha, biustonosz
                        uwiera, stringi zgubilam.."

                        Jaki Brutus?
                        Mauzonka kocha,
                        lolos urosly?
                        gumka pekla?

                        lucja



                        • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 11:39
                          > Jaki Brutus?
                          > Mauzonka kocha,
                          > lolos urosly?
                          > gumka pekla?
                          *********
                          Dzien dobry cocotte :-)

                          Brutus czyli Don zdradzil, bo nakazal zyc w malzenstwie niekonsumowanym.
                          Ciesze sie, ze jeszcze kocha.
                          Lolos nie urosly tylko biustonosz nowy.
                          Gumka nie pekla :-))))))

                          Pitou :-))
                          • lucja7 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 17:13
                            Pitou,

                            Juz myslalam ze zapomnialas o mnie, a ja mam prosbe. Zebys zrobila cos z twoim
                            znajomym nachalnym turysta i zalatwila mi jego odpierdolenie sie ode mnie.
                            Licze na twoje talenty.

                            A dlaczego mowisz ze Don cie zdradzil? Przecie to moj swiadek a nie twoj!

                            Caluje mocno :)))

                            Jak ty sobie wyobrazasz publiczna konsumpcje?
                            Nie wyobrazasz sobie ze moze to byc dla mnie krepujace?
                            Ha??

                            lucja :)))
                            • don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 17:25
                              Dyskretny charm burzuazji.Lucja uzyla " kolokwialnego wyrazenia" ( termin
                              zapozyczony z mediow PL ) by o czyms zawiadomic Jutke.zaczyna byc swojsko milo
                              i demokratycznie.Jak ja to kocham :))))
                            • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 17:28
                              A ile ja na tym moge stracic?? ;-))))))

                              Lulu, wysun pazurki i podrap. Albo sie nie kloc :-))))

                              Co do konsumpcji, to kto powiedzial, ze ma byc publiczna?? HA??

                              Don mnie zdradzil jako mistrz ceremonii, nie jako twoj swiadek, bo odmowil
                              anulowania z powodu non consomato...

                              :-))))
                              • don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 17:36
                                Don juz zostal nazwany nawet,za przeproszeniem Guru .Ale jak na dzis nie uzyskal
                                uprawnien anulowania ( podanie w toku)Do Papieza to mi co nieco brakuje.
                                sie chcialo polaczyc ,to teraz niech consumuje lub nie.Zreszta malzenstwa
                                glownym celem nie jest bzykanie-to cos o wiele bardziej wartosciowego i
                                polegajace na zjednoczeniu dusz a nie na kotlowaninie w za przeproszeniem
                                lozku.O czym wie kazde dziecko a potwierdzic moze Swiatlo.
                                • lucja7 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 17:56
                                  No widzisz Pitou?

                                  Wszystko ci trzeba wykladac na lawe! Przeciez rzeczywiscie Don mial
                                  pelnomocnictwo slubowania a nie odwrotnie. To juz nie jego kompetencje. Wpadlas
                                  i kropka.

                                  Slyszalam ze udajesz sie znow na jakies party?

                                  lucja :)))

                                  • jutka1 Lulu :-)))) 10.11.04, 17:59
                                    Ide na raut z okazji jutrzejszego swieta, ale wieczorem sie zjawie skarbie :-)

                                    Ty czytaj co ja o konsumpcji napisalam :-)))))

                                    bibibibises :-)
                                    • lucja7 Re: Lulu :-)))) 10.11.04, 18:04
                                      Gdzie???

                                      lucja :)))
                                      • don2 Re: Lulu :-)))) 10.11.04, 18:37
                                        Ambasada RP na wychodztwie.darmowe napitki i kanapeczki z jalowcowa oraz
                                        wegorzem.caluje raczki pani hrabini i witam panie radco.O kogo widze
                                        przedstawicielka naszej preznej emigracji zarobkowej...Slicznie wygladasz
                                        Zyto,e tam slicznie cos mi na cycku pryszcz wyskoczyl.widze kochanie,ale jakbys
                                        mialöa mniejszy dekolt to by i blizne po operacji wyrostka nie bylo widac...
                                      • jutka1 Re: Lulu :-)))) 10.11.04, 23:05
                                        Na tym watku, o 17:28 :-))))

                                        Salut, toi :-)
    • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 02.05.05, 23:51
      Jeno zacytowac moge:
      Testosteron sie rozplenil...
      jutka1 08.11.2004 22:10 + odpowiedz



      ... po najjebliwszym forumie.
      Inaczej nie widze.
      Parafrazujac modlitwe jednej z glownych religii:
      "Dzieki ci Panie Boze, zes mnie nie uczynil mezczyzna"
      PMS to przy tym pikus. Kocham byc kobieta.
      • ertes Re: Testosteron sie rozplenil... 02.05.05, 23:56
        Ale zobacz ile dziennie mamy wpisow.
        A bylo tak cicho.
        Wniosek z tego taki ze oddajemy sie temu co najbardziej lubimy.
        • swiatlo Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:16
          ertes napisał:

          > Ale zobacz ile dziennie mamy wpisow.
          > A bylo tak cicho.
          > Wniosek z tego taki ze oddajemy sie temu co najbardziej lubimy.

          Bo ktoś zabrał wściekłego i starczego cerbera. Za tydzień będzie znowu jak
          zwykle :))
          • ertes Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:30
            Nie mow ze sie go boisz!
            ;)
            • swiatlo Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:38
              ertes napisał:

              > Nie mow ze sie go boisz!

              Cerber już tak stary i szczerbaty że nie ma nawet jak się go bać. Jednak
              upierdliwy i zgorzkniały na tyle, że już wolę czytać Radio Maryja :)))
              • ertes Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:53
                Swiatlo prawda jest taka (stety lub niestety) ze jak Dona nie ma to na forum
                jest 5 postow dziennie a po dluzszym czasie pojawiaja sie watki "Don wroc" wiec
                Twoja teoria o pustoszeniu jest nieprawdziwa.

                I nie strasz mnie ze sluchasz RM!
                • swiatlo Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 01:04
                  ertes napisał:

                  > Swiatlo prawda jest taka (stety lub niestety) ze jak Dona nie ma to na forum
                  > jest 5 postow dziennie a po dluzszym czasie pojawiaja sie watki "Don wroc"

                  Jakość ważniejsza od ilości.

                  > I nie strasz mnie ze sluchasz RM!

                  Nie mówię że słucham, choć czasami dla śmiechu warto posłuchać, ale mówię że
                  wolę czytać stronę RM niż upierdliwe i zjadliwe posty Dona.
      • ro-bert Re: Testosteron sie rozplenil... 02.05.05, 23:57
        jutka1 napisała:

        >
        > Parafrazujac modlitwe jednej z glownych religii:
        > "Dzieki ci Panie Boze, zes mnie nie uczynil mezczyzna"
        > PMS to przy tym pikus. Kocham byc kobieta.

        A ja kocham byc mezczyzna.
        Szczegolnie jak czytam np. cos takiego:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=23352015&a=23405209
        Nie potrafilas napisac tego tak aby jednoczesnie nie obrazac i nie uzywac slow
        powszechnie uznanych za wulgarne? Admini tu rzeczywiscie bardzo liberalni:)))
        A moze to hormony?


        • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:05
          Chodzi Ci o "qrva" ?
          Tobie?

          obronca?

          no swiat chyba na glowie stanal
          • ro-bert Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:14
            jutka1 napisała:

            > Chodzi Ci o "qrva" ?
            > Tobie?
            >
            > obronca?
            >
            > no swiat chyba na glowie stanal

            Nie obronca STOP Wiesz dokladnie o co mi chodzi STOP Pokaz mi jakikolwiek post,
            ktorym uzylem slowa "qrwa" STOP

            • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:16
              nie napisalam "qrwa" tylko "qrva"
              a moglam napisac i "kurwa"

              ps. jako robert nigdy
              • ro-bert Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:23
                jutka1 napisała:

                > ps. jako robert nigdy

                Swoisty ewenement psychologiczny. Juz od dawna sie zastanawiam, dlaczego Twoja
                wysmienita pamiec dotyczaca roznych wcielen wirtualnych bytow, jest az tak
                wybiorcza? Nie uwazasz, ze to interesujace :))) Czyzby dlatego udalo Ci sie tak
                dobrze to zapamietac, gdyz JA uzywalem tylko jednego "konspiracyjnego" nicka?
                • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:29
                  jednego?

                  :-)))))

                  niewazne :-))))))
                  • ro-bert Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 01:01
                    jutka1 napisała:

                    > jednego?
                    >
                    > :-)))))
                    >
                    > niewazne :-))))))
                    >


                    Szybciutko niewygodny temat zmieniac tez juz sie nauczylas :)
                    • jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 01:04
                      ro-bert napisał:

                      > Szybciutko niewygodny temat zmieniac tez juz sie nauczylas :)
                      ********
                      nic nie zmienilam
                      temat wcale dla mnie nie jest niewygodny

                      co bede dekonspirowac :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka