jutka1 08.11.04, 22:10 ... po najjebliwszym forumie. Inaczej nie widze. Parafrazujac modlitwe jednej z glownych religii: "Dzieki ci Panie Boze, zes mnie nie uczynil mezczyzna" PMS to przy tym pikus. Kocham byc kobieta. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ertes Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 22:13 A ja myslalem ze lucja to kobieta ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 22:39 ertes napisał: > A ja myslalem ze lucja to kobieta ;) ********** ;-) Wiesz dobrze, ze ja nie o muazonce pisalam.... ;-) Nawiasem mowiac, moja wczorajsza awantura polaczona z trzasnieciem drzwiami zadzialala jeno tak, ze sprosne 5-7, na ktore bylysmy umowione na dzisiaj rozplynelo sie we mgle... Widzisz, jak latwo mozna mnie ukarac.... ;-)))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
don2 Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 23:14 Poszła Karolinka Hen, do NRF Wielką panią będzie W Audi se wsiędzie Albo w Mercedes Poszed za nią Karol Hen, do NRF Wielkim panem będzie W Audi se wsiędzie Albo w Mercedes A ja stąd nie wyjadę I ty Johann nie jedź też Tu jest moja ziemia A twój Heimat Ona nasza wspólna jest Ja się tu urodziłem I kocham ten Śląsk jak ty Jestem Ślązakiem Du bist ein Schlessier Das ist unser's Gemeinsinn Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 23:20 Wcale nie testosteronowa ta piesn!! :-)))) W odroznieniu od lamentu na watku obok :-))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... :))))))) 08.11.04, 23:33 No wreszcie!!!! Prawdziwa piosenka, co spiewa o tym, o co mi chodzilo na tym najswietojebliwszym watku!!! :-)))))))))) Odpowiedz Link
pani-i-toto karamba, gdzie? co? 08.11.04, 23:57 zawsze mnie takie forumowe kontradanse omijają. Testosteron? Pleni si? Tutaj? O matko z córko (cycat) i co tyraz? ?stokrotka? Odpowiedz Link
jutka1 Re: karamba, gdzie? co? 09.11.04, 00:04 pani-i-toto napisała: > zawsze mnie takie forumowe kontradanse omijają. > Testosteron? Pleni si? Tutaj? > O matko z córko (cycat) i co tyraz? ********** Co tyraz, moja stokrotko, to uciekac gdzie pieprz sie pieprzy, bo beda palic, lby rznac, gwalcic cale wioski, i nawet naabarot!! Podspiewujac piosenki rezerwistow, niekoniecznie tylko polskich, palac niekoniecznie marlboro lajty, a skonczy sie - wiadomo, pierdulnieciem sztacheta bezlep (wersja sluncka bezten bezpysk), i cale najjebliwsze forum sie roz-pierduli. Ot co. Wole PMS. Dzieki ci Panie Boze zes mnie stworzyl kobieta! :-) Odpowiedz Link
ani-ta Re: karamba, gdzie? co? 09.11.04, 00:06 w takim razie dusze, ze wariant trzeci/czwarty juz gdzies sie czai?:) niektorych trzeci... innych czwarty:) <gdybym zbyt szybko napisala> a.:))))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: karamba, gdzie? co? 09.11.04, 00:22 Nie mam dzis ochoty na igraszki z zolnierstwem... :-)))) Dobranoc, cmok cmok :-) Odpowiedz Link
lucja7 Ja w sprawie drzwi 09.11.04, 09:50 Niby kto trzasnal i jakimi drzwiami? Ktorymi ty drzwiami wychodzisz gdy cie nie widze? Salut toi, lucja Odpowiedz Link
lucja7 Re: Ja w sprawie drzwi 09.11.04, 09:57 A, zapomnialam ci zrobic przyjemnosc i pogratulowac fajnego wczorajszego wieczoru. Zaproszeni przez ciebie panowie byli w formie i chyba dobrze sie bawili. Ty tez bylas jakby rozjazgotana, co piliscie? Tak przynajmniej wynika z mojej lektury, po fakcie. No coz, nieobecni nie maja racji. mrumru lucja Odpowiedz Link
lucja7 Re: Ja w sprawie drzwi 09.11.04, 10:09 Jeszcze raz przelecialam rozmowy z wczorajszej party. Chcieli mnie zjesc! Przecie to akt erotyczny o najwiekszej intensywnosci, a ty nic??? lucja :))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ja w sprawie drzwi 09.11.04, 10:13 Bonjour, toi :-) Trzaskalam na ciebie drzwiami z wirtualu do realu, czyli napisalam cos w stylu - zirytowalam sie ide sobie... :-) Co do aktow seksualnych proponowanych ci na forum, dopoki nie czuje sie zagrozona, dopoty zazdrosna nie jestem... (najczesciej ;-))) Bibises, J. :-) PS. co z tym 5-7, bylysmy umowione na wczoraj, a ciebie nie bylo? ;-)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ja w sprawie rozjazgotania 09.11.04, 10:15 Moja droga Mru. Dama nie jazgocze tylko rozmawia z ozywieniem. Jazgocza to przekupy. Bisous :-))) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Ja w sprawie rozjazgotania 09.11.04, 10:19 Wlasnie dlatego tak napisalam, bo sie z toba oczywiscie zgadzam. caluje lucja :))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ja w sprawie rozjazgotania 09.11.04, 10:25 lucja7 napisała: > Wlasnie dlatego tak napisalam, bo sie z toba oczywiscie zgadzam. ********** Czy dajesz mi do zrozumienia, ze jestem przekupa?? Oj. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Ja w sprawie rozjazgotania 09.11.04, 10:28 Bo przeciez dama nie trzaska drzwiami, nespa? A poza tym fakt bycia przekupa (tylko od czasu do czasu oczywiscie) moze miec swoj szarm, czego dowodem sa jurne reakcje panow ktorym sie przelalo. Dam podobno nie lubia. lucja :)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Ja w sprawie rozjazgotania 09.11.04, 10:42 Dama trzaska drzwiami jak najbardziej. Tupie nozka, wymierza policzek, ma kaprysy, zle dni, i dni kiedy lezy w ciemnosciach i nic jej sie nie chce. Jakos z uwagi na zainteresowanie panow nie chce mi sie zostawac przekupa.. désolée, meme navrée... (mam angielska klawiature, stad brak niektorych diaktryczycznych znakow...) Mam dzisiaj dobry nastroj i oznajmiam, ze nie chce mi sie z nikim o nic klocic. Nawet ze slubna muazonka, ktora nie dosc, ze nie skonsumowala, to jeszcze szpileczki mi wsadza w dusze. O! :-)))) Gros bisous :-) Odpowiedz Link
ani-ta jak juz sie goraco zrobilo... 08.11.04, 23:53 .. to mnie to MUSIALO ominac?!:( gdzie? kto? kiedy? komu? przyp...? a.:) Odpowiedz Link
ani-ta i tu szybciutko... 08.11.04, 23:55 Kayah: To przez ciebie On wraca do domu Nad ranem, wierząc w jedno przepraszam za tysiąc swych głupstw To przez ciebie Jej płacz nocą słyszę zza ściany Gdy mu dłoń ściskasz w pięść Co opada na stół Oskarżam cię o łez strumienie Osamotnienie, zdradę i gniew Oskarżam cię o to cierpienie Wojen płomienie, przelaną krew Testosteron Ty go uczysz jak nie sercem lecz Czuć rozumem Chcesz by wierzył że „kocham” Nie na sprzedaż jest Ty mówiłeś że strach lepszy jest niż szacunek więc mu broń wkładasz w dłoń I wciąż karzesz mu biec Oskarżam cię o łez strumienie Osamotnienie , zdradę i gniew Oskarżam cię o to cierpienie Wojen płomienie, przelaną krew (3 razy) Testosteron Oskarżam cię o łez strumienie Osamotnienie , zdradę i gniew Oskarżam cię o to cierpienie Wojen płomienie, przelaną krew Oskarżam cię...... Testosteron testosteron testosteron testosteron Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Kobitki, nie chce Was martwic 09.11.04, 00:40 ...ale my tez mamy testosteron. Na szczescie nieduzo - za to wiecej estrogenow. Na panow zalewajacych sie testosteronem po piane na pysku i przekrwione bialka oczu jedyna rada - skalpel i gladko ciach. Pozdrawiam i ide poczytac o co chodzilo, skalpel zabieram na wsiakij sluczaj Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kobitki, nie chce Was martwic 09.11.04, 08:26 Luizo, moj wdzieczny, oprawny w macice perlowa i biale zloto skalpel po prababci niniejszym wyjelam z otchlani.. dziekuje za przypomnienie o nim. ;-) cak cak cak cak..... hehehe bojta sie teraz!! :-)))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
basia553 O Kurza Twarz! 09.11.04, 10:58 Znowu cos przegapilam! Idem szukac gdziesta sie napier-niczali. Odpowiedz Link
starypierdola Widzisz, Basia... 09.11.04, 19:01 .... jaka jestes! Glupotami sie zajmujesz, dochodzacym gotujesz, a za mna sie nie wstawisz. Ziutek Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 18:53 ... i zaczyna sie znowu rozpleniac... Dzieki ci... etc. To ja wracam do realu, gdzie wszystkim znany niejako Italianiec mi bedzie gotowac kolacje. Ryba-miecznik (espadon) i pasta w sosie pomidorowym. Do tego brouilly ofkors. Tylko jeszcze jak Nino mi zacznie testosteronem wyplywac, to spuszcze ze schodow naokolo i naabarot. Dzieki Ci Boze, zes mnie stworzyl kobieta...... Odpowiedz Link
don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:02 phi,nie takie rzeczy z mrozonek robili.kazda ryba moze za jaka sie chce robic ! wystarczy napisac w menu i zalac jakims tam sosem z proszku znaczy sie tytki.stare wczorajsze makarony zebrane z polmiskow,przelewasz wrzatkiem i masz jak swieze. smacznego ! co do wina sie nie wtrace,bo to kwestia rozlewni na zapleczu,jak uda sie uzupelnic flaszke tym samym gatunkiem to szczescie.W najlepszym razie kolor sie zgadza nespa ? :)))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:13 Nie zapomnij, ze kolacja bedzie przygotowywana w mojej kuchni pod moim sokolim okiem. Zadnych mozonek i recyklingow!! :-) Odpowiedz Link
don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:22 wiadomo arystokracja !!! jak chce zjesc to se kaze do domu kucharza.Pospolstwo najwyzej dzwoni po telepizza :)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:28 don2 napisał: > wiadomo arystokracja !!! jak chce zjesc to se kaze do domu kucharza.Pospolstwo > najwyzej dzwoni po telepizza :)))) ******** Noblesse oblige ....... :-))))) Po prawdzie, Nino mnie uczy tajnikow kuchni wloskiej na wlasnym przykladzie. :-) Odpowiedz Link
don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:42 tajniki kuchni wloskiej a la Nino : rozrywasz paczke " makaron babuni" firmy majkon-Bis z Mykanowa.wrzucasz do wrzatku,rozrywasz tytke " Sos Napoli" firmy Winiary i rozmieszasz z woda.podsmazasz mielone mieso z Real-przecena 13 PLN. wrzucasz je do sosu.nastepnie wyrzucasz na talerzyk " salatka wekendowa" firmy sekmar a 3.0 PLN.na stol stawiasz wino Sofia Melnik,karton 3 litrowy a 22 PLN.Po zjedzeniu zaczynasz uczyc sie tajnikow na przykladzie wlasnym Nino.bardziej skomplikowane to nie jest. Smacznego.Chef cuisine Don Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 19:44 Napisze raport juz po (co ja, IMF, zeby raporty pisac zanim sie misja odbedzie???) Jak na razie Nino jako prawdziwy Wloch sie spoznia. Kiszki graja marsza i juz jestem ZLA Odpowiedz Link
don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 20:05 lepiej spozniony jak przedwczesny :))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 09.11.04, 21:49 Te, gurme, chcialam zaznaczyc, ze kolacja byla prze-pysz-na. Nic przedwczesnego nie zakonotowalam. Wytrysku nie bylo bo seksu nie bylo, and shove it. W naszej rodzinie seksu sie od pokolen nie uprawia, wiec o czym mowa nie rozumiem. A teraz spadam, bo Brutus mnie zdradzil, muazonka nie kocha, biustonosz uwiera, stringi zgubilam, i w ogole plagi egipskie.. Wasza cnotliwa - niestety ;-) - Jutka Odpowiedz Link
lucja7 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 11:31 Pitou: "A teraz spadam, bo Brutus mnie zdradzil, muazonka nie kocha, biustonosz uwiera, stringi zgubilam.." Jaki Brutus? Mauzonka kocha, lolos urosly? gumka pekla? lucja Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 11:39 > Jaki Brutus? > Mauzonka kocha, > lolos urosly? > gumka pekla? ********* Dzien dobry cocotte :-) Brutus czyli Don zdradzil, bo nakazal zyc w malzenstwie niekonsumowanym. Ciesze sie, ze jeszcze kocha. Lolos nie urosly tylko biustonosz nowy. Gumka nie pekla :-)))))) Pitou :-)) Odpowiedz Link
lucja7 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 17:13 Pitou, Juz myslalam ze zapomnialas o mnie, a ja mam prosbe. Zebys zrobila cos z twoim znajomym nachalnym turysta i zalatwila mi jego odpierdolenie sie ode mnie. Licze na twoje talenty. A dlaczego mowisz ze Don cie zdradzil? Przecie to moj swiadek a nie twoj! Caluje mocno :))) Jak ty sobie wyobrazasz publiczna konsumpcje? Nie wyobrazasz sobie ze moze to byc dla mnie krepujace? Ha?? lucja :))) Odpowiedz Link
don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 17:25 Dyskretny charm burzuazji.Lucja uzyla " kolokwialnego wyrazenia" ( termin zapozyczony z mediow PL ) by o czyms zawiadomic Jutke.zaczyna byc swojsko milo i demokratycznie.Jak ja to kocham :)))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 17:28 A ile ja na tym moge stracic?? ;-)))))) Lulu, wysun pazurki i podrap. Albo sie nie kloc :-)))) Co do konsumpcji, to kto powiedzial, ze ma byc publiczna?? HA?? Don mnie zdradzil jako mistrz ceremonii, nie jako twoj swiadek, bo odmowil anulowania z powodu non consomato... :-)))) Odpowiedz Link
don2 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 17:36 Don juz zostal nazwany nawet,za przeproszeniem Guru .Ale jak na dzis nie uzyskal uprawnien anulowania ( podanie w toku)Do Papieza to mi co nieco brakuje. sie chcialo polaczyc ,to teraz niech consumuje lub nie.Zreszta malzenstwa glownym celem nie jest bzykanie-to cos o wiele bardziej wartosciowego i polegajace na zjednoczeniu dusz a nie na kotlowaninie w za przeproszeniem lozku.O czym wie kazde dziecko a potwierdzic moze Swiatlo. Odpowiedz Link
lucja7 Re: Testosteron sie rozplenil... 10.11.04, 17:56 No widzisz Pitou? Wszystko ci trzeba wykladac na lawe! Przeciez rzeczywiscie Don mial pelnomocnictwo slubowania a nie odwrotnie. To juz nie jego kompetencje. Wpadlas i kropka. Slyszalam ze udajesz sie znow na jakies party? lucja :))) Odpowiedz Link
jutka1 Lulu :-)))) 10.11.04, 17:59 Ide na raut z okazji jutrzejszego swieta, ale wieczorem sie zjawie skarbie :-) Ty czytaj co ja o konsumpcji napisalam :-))))) bibibibises :-) Odpowiedz Link
don2 Re: Lulu :-)))) 10.11.04, 18:37 Ambasada RP na wychodztwie.darmowe napitki i kanapeczki z jalowcowa oraz wegorzem.caluje raczki pani hrabini i witam panie radco.O kogo widze przedstawicielka naszej preznej emigracji zarobkowej...Slicznie wygladasz Zyto,e tam slicznie cos mi na cycku pryszcz wyskoczyl.widze kochanie,ale jakbys mialöa mniejszy dekolt to by i blizne po operacji wyrostka nie bylo widac... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 02.05.05, 23:51 Jeno zacytowac moge: Testosteron sie rozplenil... jutka1 08.11.2004 22:10 + odpowiedz ... po najjebliwszym forumie. Inaczej nie widze. Parafrazujac modlitwe jednej z glownych religii: "Dzieki ci Panie Boze, zes mnie nie uczynil mezczyzna" PMS to przy tym pikus. Kocham byc kobieta. Odpowiedz Link
ertes Re: Testosteron sie rozplenil... 02.05.05, 23:56 Ale zobacz ile dziennie mamy wpisow. A bylo tak cicho. Wniosek z tego taki ze oddajemy sie temu co najbardziej lubimy. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:16 ertes napisał: > Ale zobacz ile dziennie mamy wpisow. > A bylo tak cicho. > Wniosek z tego taki ze oddajemy sie temu co najbardziej lubimy. Bo ktoś zabrał wściekłego i starczego cerbera. Za tydzień będzie znowu jak zwykle :)) Odpowiedz Link
swiatlo Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:38 ertes napisał: > Nie mow ze sie go boisz! Cerber już tak stary i szczerbaty że nie ma nawet jak się go bać. Jednak upierdliwy i zgorzkniały na tyle, że już wolę czytać Radio Maryja :))) Odpowiedz Link
ertes Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:53 Swiatlo prawda jest taka (stety lub niestety) ze jak Dona nie ma to na forum jest 5 postow dziennie a po dluzszym czasie pojawiaja sie watki "Don wroc" wiec Twoja teoria o pustoszeniu jest nieprawdziwa. I nie strasz mnie ze sluchasz RM! Odpowiedz Link
swiatlo Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 01:04 ertes napisał: > Swiatlo prawda jest taka (stety lub niestety) ze jak Dona nie ma to na forum > jest 5 postow dziennie a po dluzszym czasie pojawiaja sie watki "Don wroc" Jakość ważniejsza od ilości. > I nie strasz mnie ze sluchasz RM! Nie mówię że słucham, choć czasami dla śmiechu warto posłuchać, ale mówię że wolę czytać stronę RM niż upierdliwe i zjadliwe posty Dona. Odpowiedz Link
ro-bert Re: Testosteron sie rozplenil... 02.05.05, 23:57 jutka1 napisała: > > Parafrazujac modlitwe jednej z glownych religii: > "Dzieki ci Panie Boze, zes mnie nie uczynil mezczyzna" > PMS to przy tym pikus. Kocham byc kobieta. A ja kocham byc mezczyzna. Szczegolnie jak czytam np. cos takiego: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=23352015&a=23405209 Nie potrafilas napisac tego tak aby jednoczesnie nie obrazac i nie uzywac slow powszechnie uznanych za wulgarne? Admini tu rzeczywiscie bardzo liberalni:))) A moze to hormony? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:05 Chodzi Ci o "qrva" ? Tobie? obronca? no swiat chyba na glowie stanal Odpowiedz Link
ro-bert Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:14 jutka1 napisała: > Chodzi Ci o "qrva" ? > Tobie? > > obronca? > > no swiat chyba na glowie stanal Nie obronca STOP Wiesz dokladnie o co mi chodzi STOP Pokaz mi jakikolwiek post, ktorym uzylem slowa "qrwa" STOP Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:16 nie napisalam "qrwa" tylko "qrva" a moglam napisac i "kurwa" ps. jako robert nigdy Odpowiedz Link
ro-bert Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:23 jutka1 napisała: > ps. jako robert nigdy Swoisty ewenement psychologiczny. Juz od dawna sie zastanawiam, dlaczego Twoja wysmienita pamiec dotyczaca roznych wcielen wirtualnych bytow, jest az tak wybiorcza? Nie uwazasz, ze to interesujace :))) Czyzby dlatego udalo Ci sie tak dobrze to zapamietac, gdyz JA uzywalem tylko jednego "konspiracyjnego" nicka? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 00:29 jednego? :-))))) niewazne :-)))))) Odpowiedz Link
ro-bert Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 01:01 jutka1 napisała: > jednego? > > :-))))) > > niewazne :-)))))) > Szybciutko niewygodny temat zmieniac tez juz sie nauczylas :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Testosteron sie rozplenil... 03.05.05, 01:04 ro-bert napisał: > Szybciutko niewygodny temat zmieniac tez juz sie nauczylas :) ******** nic nie zmienilam temat wcale dla mnie nie jest niewygodny co bede dekonspirowac :-))) Odpowiedz Link