jutka1 Poniedziałek, szaro i mokro 17.04.23, 08:10 Pogoda jak w tytule, do tego gęsta mgła. +6*C, odczuwalna +3*C, maks dzisiaj +10*C. Wczoraj pojechałam z Mańkiem na nasz tradycyjny comiesięczny obiad niedzielny i podczas wycieczki patrzyłam na krajobraz. To już oficjalne: jest wiosna. Mgiełka seledynowa na drzewach, coraz więcej drzewek owocowych kwitnie, magnolie mają prawie otwarte pąki. Etc. Nie mówiąc o żółtych forsycjach, wszędzie widocznych. No ale na razie jest chłodno, ciemno i mokro. Plany na dzisiaj bardzo przyziemne: sprzątanie. Niekcemalemuszem. :-D Miłego poniedziałku. :) Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedziałek, szaro i mokro 17.04.23, 21:35 dzis tylko 10 i leje caly dzien przez te kilka cieplejszych dni zakwitly i prawie przekwitly krokusy zakwitly barwinki _ periwinkle zazielenily sie paczki na bzach mam nadzieje, ze skonczyly kwitnac wszystkie klony, deszcz zmyje reszte tych pylkow i bedzie chwila wytchnienia, zanim zaczna sie brzozy sezon grilowania rozpoczety, okoliczne bary i restauracje zaczely rozstawiac "tarasy" u mnie z tylu wciaz spora gruda sniegu, mysle ,ze jeszcze jakies dwa tygodnie polezy pani fizjoterapuetka, co najpierw mnie namawiala na rowerek stacjonarny, dzis mnie objechala, ze uzywam za duzo i dogodz tu babie :) nowe cwiczenie - aktywnie myslowo rozkladac wage pomiedzy dwie nogi, bo na zewnetrznej stronie nogi lewej mam czesciowy zanik mesni i musze je pobudzic do zycia i funkcjonowania wlasciwego Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedziałek, szaro i mokro 19.04.23, 10:11 Trzymam kciuki, żeby hałda śniegu zniknęła jak najszybciej. I za lewą nogę. :-) Odpowiedz Link
jutka1 Środa i przejaśnienie. Odpukać. 19.04.23, 10:20 Pogoda jak w tytule. Przestało padać. I blade słońce wychyla od czasu do czasu. Oby tak dalej. Wczoraj jadąc do miasta, obserwowałam przyrodę i zieleń wybuchła wszędzie; na polach, na drzewach, w ogrodach. Jeszcze kilka w miarę ciepłych dni i będzie biało od drzew owocowych. :-) <3 Byłam u przyjaciół, niewidzianych od prawie 4 miesięcy. Bardzo fajny wieczór. Dzięki czemu jestem niewyspana, bo zasnęłam koło 2 nad ranem. Nic to, przeżyję. :-) Teraz czekam na kuriera z dostawą maty do wanny/prysznica i czajnika energooszczędnego. Potem nie wiem, czy będzie mi się chciało znowu jechać „do miasta” po szybkę do nowego telefonu. Jeśli nie będzie mi się chciało, to pojadę jutro. Najważniejsze — bez napinki. Poza tym cisza i spokój. Czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
xurek sobota 22.04.23, 08:53 a przede mna 4 dni oddechu od pracy. wreszcie, bo bylo tej pracy i zwiazanego z nim stresu ostatnimi czasy za duzo. dzisiaj w planie administracja domowa, gotowanie oraz spa, jutro w planie administracja domowa i zoomowe pogaduchy, w poniedzialek i wtorek administracja domowa :) oraz dwie male wycieczki. pogoda niespecjalna, wszystkie cztery dni ma padac, ale co tam, Odpowiedz Link
roseanne Re: sobota 23.04.23, 15:25 Tu dziś leje. Zaczynają się żonkile, tulipany, magnolie U mnie wciąż trochę śniegu z tyłu Odpowiedz Link
jutka1 Chłodno po ładnym weekendzie 25.04.23, 08:56 Weekend obiecywał wiosnę, było słonecznie i 18*C, zakwitły drzewka owocowe i tawułki, zazieleniło się na drzewach... No i bum. Ochłodzenie, deszcze, ciemności. Brrr. No nic. Na majówkę ma się podobno znowu ocieplić i za to trzymam kciuki. Wczoraj robiłam małe zlecenie, dzisiaj muszę skoczyć na pocztę i do bankomatu. Przy okazji jakieś małe zakupy zrobię. Poza tym cisza i spokój. I tego się będę trzymać. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Chłodno po ładnym weekendzie 26.04.23, 21:57 duzo wody, malo slonca, temp w okolicach 10-12 u sasiadow hiacynty jus kwitna, u mnie ledwo wystaja z ziemi ciagle krokusy pod schodami kwitna, - w reszcie miasta sie juz skonczyly z tydzien temu :) majowka ma byc mokra i chlodna, nie zebym cos planowala... Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 491 01.05.23, 19:21 No to mamy maj Pada bez przerwy od piątku wieczorem i ma jeszcze do środy Prawie zielono, prawie zaczynają drzewa owocowe kwitnąć W słoneczniejszych miejscach zaczynają się magnolie Nastawiłam łopatkę wp, na 160c, na pulled pork Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 491 01.05.23, 20:01 U nas dzisiaj 19*C i słońce. W ramach świętowania 1 maja ;-) wykosiłam trawę w ogrodzie. Jest zielono, drzewa owocowe kwitną, takoż tawuły i pigwowiec, pięknie pachnie. Chyba mi trochę twarz opaliło. :-) Nacieszyłam się na zaś, bo od dzisiejszej nocy ma znowu padać. Wierzyć się nie chce, że to już maj. Odpowiedz Link
xurek Re: O pierdułach -- Odc. 491 02.05.23, 09:25 chyba by mi sie podobala taki "free ride" na kosiarce :). u nas majowka byla i sie skonczyla, bo nie mamy tylu wolnych dni co w PL. pogoda byla taka sobie, zajec przeroznych duzo, wiec czas bardzo szybko zlecial. a dzisiaj intensywny dzien pracy, bo juz tylko tydzien z ogonkiem do urlopu, wiec trzeba wszystko pozapinac. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 491 02.05.23, 11:01 No tak, jeden z niewielu plusów mieszkania w PL: dodatkowe dni wolne. :-D Byczę się. :-) Rozważałam, czy nie pojechać na pocztę, ale odrzuciłam ten pomysł. Nie chce mi się. Pojadę w czwartek. :-) Zgodnie z prognozami, po wczorajszym słońcu rozpadało się. Rośliny się pewnie cieszą. Zaraz zabiorę się za pichcenie. Dzisiaj brukselka z porami i serem pleśniowym. Innych planów na szczęście nie mam. :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF... 05.05.23, 08:20 To był bardzo dziwny tydzień. W PL długi weekend i wolne w poniedziałek i środę, czyli długi weekend dla wszystkich. Nawet część sklepów była zamknięta we wtorek albo miała okrojone godziny pracy. Czwartek minął i znowu weekend. Z tym że dla mnie to weekend pracujący, bo wczoraj zaanonsowali, że przyślą dzisiaj spore zlecenie do zrobienia na koniec dnia w poniedziałek. Jednym słowem tydzień dziwny, dni wolne i pracujące postawione do góry nogami, i muszę jakoś w tym funkcjonować. A pogoda dzisiaj zapowiada się iście wiosenna. Słońce, ma dojść do 19*C w cieniu, więc dzisiaj będę się byczyć na potęgę, zanim nie dostanę tego zlecenia. Posiedzę na słońcu na tarasie, połażę po ogrodzie. Poczytam. Naładuję baterie przed maratonem. Miłego piątku. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF... 05.05.23, 18:55 Nie bedzie mnie przez jakis czas z dwoch powodow- jutro maja dostarczyc nowego IMaca i nawet nie bede miala duzo czasu sie z nim zapoznac bo niedziele mam zajeta a we wtorek ide do szpitala na ablacje. Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF... 07.05.23, 11:42 trzymam i bede slac good vibes we wtorek. jestem pewna, ze wszystko pojdzie zgodnie z planem :) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF... 06.05.23, 19:43 Ten dzień w roku, gdy sprzątamy kolektywnie "green alley" Pisałam kiedyś, jestem pewna, że chyba już z dekadę temu miasto sponsorowało roślinki, pracę mini koparki, ziemię itd itp i założyliśmy "green alley" Nasadzone kwiatki, krzewy, drzewa. Co wiosnę dostajemy worki, rękawiczki i mamy pożyczane narzędzia, a potem jest wywożone wszystko - gałęzie, ueci, rupiecie Tak tak, prace społeczne kwitną nadal!!! Tak więc z usztywniaczem na kolano, z odpowiednimi przerwie dałam prawie 3 godziny Jutro porobie zdjęcia Jest piękna pogoda, słońce, okolice 20 Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF... 08.05.23, 09:06 Rose, "prace społeczne" robią (pozytywne) wrażenie! Odpowiedz Link
xurek niedziela poludnie 07.05.23, 11:46 i chyba koniec pieknej weekendowej pogody. no i dobrze, bo udalo mi sie wypielic rabat i zasadzic na nim 5 krzakow pomidorow oraz dosadzic ziol do mojego przytarasowego "zielnika" oraz zasiac gdzie sie da natsturcje. deszcz dobrze roslinkom zrobi i podwyzszy szanse, ze sie przyjma. poza tym mialam wczoraj milych gosci a dzisiaj musze podgonic prywatna administracje. gotowac obiadu nie musze, bo zostalo mi z wczorajszego wizytowania a na kolacje bedzie steak i szparagi. ot tyle na dzis plus zalaczam moj "pomidorowy ogrodek" Odpowiedz Link
jutka1 Re: niedziela poludnie 08.05.23, 09:10 Moja niedziela była deszczowa, zimna (maks 9*C) i ciemna. Mimo tego w miarę dobrym nastroju zaliczyłam targ eko i zrobiłam zaplanowaną dawkę zlecenia. Gotować nie musiałam, tyle, co rozmroziłam żeberka i zjadłam z kapustą kiszoną. :-) W sumie nie miałam weekendu przez to zlecenie, ale nie czuję się zmęczona. Hmmm. Odpowiedz Link
roseanne Re: niedziela poludnie 09.05.23, 02:04 Pogoda na tydzień przyjemna, wysokie naście, bez deszczu No i dobrze, bo znajomym właśnie most zalało i nie mogą się wydostać do miasta. Ja się dziś sfrustrowanym na maksa Miałam mieć konsultacje medyczna o 11:30, przez telefon. Telefon stacjonarny Pani dr zadzwoniła 4:50... Wreszcie Synthroid się chyba ustabilizował Niezbędne są jednak badania kontrolne, jak to po raczku... Zadzwonią do mnie, kiedy łaskawie przyjmą, planowane na sierpień wizyta kontrolna w październiku - by się upewnić, że wszystkie wyniki będą gotowe. Tym razem nie zdążyli dostarczyć lekarce w 26 dni Mam sprobowac obciąć węglowodany do 60/100 gramow na dzień i wprowadzić intermittent fasting ok 14/16 godzin między kolacja i śniadaniem. Już mi się udaje 12/ 14 Teraz jeszcze przeczekać obowiązkowe ochłodzenie w połowie maja i można będzie zacząć "mieszkać" na balkonie Mam zero planów co posadze Na zdjęciach trawnik z tyłu, pozimowy- utrzymały się głównie stokrotki i mech, zaczynaja pojawiać się fiołki Grządka kwiatowa, też z tyłu, zdjęcie z soboty- o dziwo nie wszystkie kwiatki zostały zezarte Odpowiedz Link
jutka1 Re: niedziela poludnie 10.05.23, 07:57 Rose, czytam o służbie zdrowia tam u Ciebie, i brzmi mniej więcej jak w PL. Może nawet trochę słabiej. :-/ Współczuję. Ale dobrze, że się ustabilizowało. Odpowiedz Link
jutka1 Środek nowego tygodnia 10.05.23, 08:06 W weekend pracowałam, bo miałam pilne zlecenie na poniedziałek, tydzień wcześniej był 5-dniowy weekend, więc moje poczucie czasu się trochę rozregulowało. Tak czy siak, konstatuję, że jest środa i środek tygodnia. Muszę dzisiaj skoczyć do miasta kupić kilka rzeczy, poza tym nie mam planów, oprócz czytania. Skończę najnowszą Joannę Bator, zacznę coś innego — kupka książek do przeczytania leży i czeka. Coś trzeba będzie upichcić, ale nie wiem co. Pewnie znowu pobuszuję w zamrażarce, coś się tam powinno znaleźć. :) A z cyklu „pogoda na świecie”: słońce i ma dojść do 18*C. Może być :) Miłego środka tygodnia. :) Odpowiedz Link
xurek Re: Środek nowego tygodnia 10.05.23, 08:31 A ja mam ostatni dzien pracy przed urlopem. Do poludnia z domu, bo czekam na hydraulika (ktory mnie zawiodl juz trzy razy), a w poludnie jade do Zurychu. Mam troche zadan do przekazania, jeden wazny meeting a od 17-tej jest swietowanie pozegnania tej kadrowej, co to ja zwolnini na krotko przed emerytura. w Zurychu cos zjem, wiec gotowanie mi dzisiaj odpada. a od jutra urlop, ale dwa dni pelne wizyt lekarskich oraz prywatnej administracji no i zakup prezentow, pakowanie itd. nie moge sie zdedycowac, czy zabierac rzeczy wiosenno - letnie, czy zimowo - wiosenne. @ Jutka: co radzisz? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środek nowego tygodnia 10.05.23, 09:56 xurek napisała: > nie moge sie zdedycowac, czy zabierac rzeczy wiosenno - letnie, czy zimowo - wiosenne. @ Jutka: co radzisz? ********* Wiosenno-letnie. Nie wiem, na jak długo się wybierasz, ale między najbliższym piątkiem a niedzielą 21.05 temperatury mają być między 18-20*C, ze wzrostem w ten weekend w sobotę do 23*C, a w niedzielę do 26*C ( !!! ). Najzimniej w środę za tydzień - 15*C. Z tym że zapowiadają deszcze, więc weź parasol i może jakieś przeciwdeszczowe. Baw się dobrze! :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Środek nowego tygodnia 17.05.23, 17:02 jak wg tradycji pogodowej mam chwilowe ochlodzenie, max 10, rano 2, z ostrzezeniem przed przymrozkiem zadziwiajaco, wiewiorki nie skosily mi wszystkich narcyzow i zonkili, ale tulipan zakwitl tylko jeden stawy dokuczaja potwornie- wczoraj nie moglam sobie nawet przygotowac cieplego posilku mam nadzieje, ze kilka dni w usztywniaczu pomoga, bo planuje prace ogrodkowe w weekend Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środek nowego tygodnia 19.05.23, 07:25 Kciuki trzymam, żeby usztywniacze pomogly. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Czy Maria się odezwała? 12.05.23, 00:37 Czy Maria się odezwała po wtorkowej ablacji? Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
akawill Re: O pierdułach -- Odc. 491 13.05.23, 20:08 Jutka, napisz dwa słowa więcej o służbie zdrowia w Polsce. To znaczy trochę się orientuję ale: jakbym chciał przyjechać na przykład na parę miesięcy to jakie byłyby realia w moim przypadku. No bo NFZ mnie nie zna więc chyba trzeba prywatnie. Czy istnieją odpłatne kliniki poza systemem? Chodzi mi o opiekę w przypadku niespodziewanych dolegliwości i wypadków i bardziej o jej dostępność niż koszty. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 491 13.05.23, 21:33 Akawillu, pytanie wstępne — czy masz nadal polski dokument tożsamości? Odpowiedz Link
akawill Re: O pierdułach -- Odc. 491 13.05.23, 22:27 Tak, mam niedawno wydany dowód osobisty. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 491 14.05.23, 07:56 Akawillu, poczytaj poniżej. Są w PL prywatne firmy oferujące tego typu usługi, włącznie z prywatnymi szpitalami (albo szpitalami współpracującymi). Podaję największe/najbardziej znane. Nie orientuję się co do szczegółów, na przykład czy można mieć abonament krótszy niż np. roczny, albo czy trzeba podać adres w Polsce zamiast za granicą. Doczytaj w linkach. Zwróć też uwagę na lokalizację — nie wiem, w jakim mieście będziesz. MEDICOVER www.medicover.pl/ www.medicover.pl/pakiety-porownanie/?vcid=offer/ LUX MED www.luxmed.pl/dla-pacjenta/uslugi www.luxmed.pl/dla-pacjenta/abonamenty www.luxmed.pl/dla-pacjenta/ubezpieczenia-dla-klientow-indywidualnych/ubezpieczenie-szpitalne-lux-med-pelna-opiekaUniqua www.uniqa.pl/ubezpieczenie-zdrowotneSignal-Iduna www.signal-iduna.pl/ubezpieczenia/klienci-indywidualni/zdrowotne/ Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach -- Odc. 491 14.05.23, 18:04 Jestem! Ablacja metoda przymarzania żył płucnych balonem poszła bez problemów, spalam, nic nie czułam. W czwartek mnie wypisali, pojechałam ze szpitala do córki, gdzie byłym do dzisiaj. Serce wreszcie bije normalnie, muszę tylko wrócić do sił. Zhakowali mi konto na FB, ktoś wstawiał zdjęcia jakichś grubych bab na moim koncie, znajomi alarmowali, raz zmieniłam hasło, ale nic to nie dało, FB mi konto zablokowal i dopiero dzisiaj je odzyskałam. Na szczęście ja na FB nie zamieszczam żadnych prywatnych zdjęć oprócz profilowych. Chrońcie Wasza prywatność! Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach -- Odc. 491 14.05.23, 21:10 dobrze, sie wszystko powiadlo, jak trzeba przykro ,ze sie ktos Ci wlamal na FB trzymaj sie :* Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 491 14.05.23, 23:46 Dobre wieści zdrowotne, Mario. Udanej rekonwalescencji! Co do FB, tutaj niedawno przewalała się epidemia włamań na konta, a właściwie zakażeń kont. Linki do filmików czy zdjęć były rozpowszechniane głównie przez prywatne wiadomości od przyjaciół. Widząc pm od znajomego, ludzie klikali w link, zakażali swoje konto FB, które następnie wysyłało te linki dalej. Pomagała zmiana hasła do FB. Odpowiedz Link
akawill Re: O pierdułach -- Odc. 491 14.05.23, 22:55 Dzięki Jutko! Nie wygląda to źle na pierwszy rzut oka. Ciekawi mnie bo mój najnowszy pomysł na emeryturę to powrót do Polski! Jedną nogą, dla ścisłości. Pisałem wcześniej, że w planowaniu emerytury podoba mi sie układ typu snowbird czyli zima na południu (u mnie Floryda, USA) a lato na północy. I zorientowałem się, że spędzenie lata (2 do 6 miesięcy) w Polsce co roku ma wiele zalet. Jedną z większych wad jest służba zdrowia w Polsce i stąd moje zainteresowanie. Byłoby to raczej duże miasto, raczej na zachodzie Polski, np. Wrocław, Poznań. Ale to ciągle są tylko pomysły a realizacja jeżeli już to nie wcześniej niż za 3 lata. Odpowiedz Link
jutka1 Re: O pierdułach -- Odc. 491 14.05.23, 23:47 Jeśli duże miasto, to i dostęp do prywatnych opcji służby zdrowia jest szeroki. :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 19.05.23, 07:41 Dziwny był ten tydzień. Deszczowy, szary, ciemny, bardzo chłodny. Czekam na weekendowe ocieplenie, w niedzielę ma być 20*C. Poza tym tydzień był naćkany tzw. „sprawami do załatwienia”. Dostawa oleju opałowego, kilku kurierów, wymiana paska klinowego traktorka, korespondencja z szefem ekipy od wymiany płotu, bankomaty, zakupy. Codziennie coś. Dzisiaj też. Wizyta u mamy, wyjazd do producentów eko po sery i produkty z dyni. W weekend odmawiam jakichkolwiek wyjazdów i załatwiań. A poza tym gra i buczy, czego i Wam życzę (c) m.k. :) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF 19.05.23, 08:53 Wyjazd do producentów eko po sery to byłoby coś richtig dla mnie :-) Pogoda się poprawia, ja codziennie wychodzę na spacery żeby dojść do formy.Serce się dobrze sprawuje, tylko ta cholerna anemia mi siły odbiera. Wczoraj był tutaj dzień wolny od pracy, moje dzieci, duże i małe, wyciągnęły mnie na plac zabaw. Luisa (3 i pół roku) wspina się na wszystkie przyrządy jak Tarzan jakiś. Niczego się nie boi. Mam tez wspaniała wiadomość-31 sierpnia lecimy na przedłużony weekend do Warszawy. Hurra! Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela, wreszcie się ociepla 21.05.23, 07:53 Po deszczowym, ciemnym i chłodnym tygodniu wreszcie się ociepla. Chyba. Odpukać... :-) Zneutralizowałam inwazję mrówek, też odpukać. Wczoraj wreszcie przywieźli i zamontowali pasek klinowy w traktorku, jutro koszenie (bo na wtorek zapowiadają silne deszcze). Też jutro mają przywieźć wszystkie materiały do wymiany płotu (ale kiedy wymienią, to nie wiem jeszcze, bo ekipa jest mega zajęta na 3 innych projektach). Mam nadzieję, że w czerwcu się uda. Poza aktywnościami „gospodarskimi” sporo czytam. I chyba już prawe doszłam do siebie po tym wielkim zeszłorocznym projekcie. :-) Miłej niedzieli. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela, wreszcie się ociepla 24.05.23, 14:24 Byl dlugi weekend. Najladniejsza pogoda w piatek Potem chlodniej i mokro Wczoraj znosnie i do konca tygodnia deszcz- moze i dobrze, mniej kusi Poparzona reka sie ladnie goi, juz nie boli, zaczyna swedziec Mam nadzieje, ze do konca tygodnia bedzie ok i skoncze przygotowywac balkon a lato Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela, wreszcie się ociepla 26.05.23, 08:46 Dbaj o poparzoną rękę — takie rany potrafią się goić długo. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 26.05.23, 09:03 Dziwny to był tydzień. Chłodny, mokry. Dopiero wczoraj po południu zaczęło się rozpogadzać. Na dzisiaj zapowiadają maks. 17*C. Podobnie na najbliższe dni. :-/ W Polsce dzisiaj Dzień Matki — jadę więc z siostrą w południe do Mamy. Wieczorem jadę na koncert do niedalekiego pałacu. I tak minie dzień. Jutro planuję dzień ogrodowy: trzeba się pozbyć chwastów i mchu z tarasu i z chodnika przed domem, wypielić wokół tarasu, może powalczyć z koszeniem, jeśli siostrzeniec nie będzie mógł przyjechać i pomóc. W niedzielę odpoczynek, w poniedziałek fryzjer. Marzę o 2-3 dniach z rzędu, kiedy nie będę mieć żadnych muszów ani trzebów... No nic. Jest, jak jest. A marzyć sobie mogę. :D Miłego piątku. :) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF 26.05.23, 09:56 Dzisiaj w Polsce Dzień Matki , w Niemczech już był , jak zawsze w druga niedziele maja. Dzień Matki, a nie dzień "osoby rodzącej" czy "rodzica nr 1 lub 2" jakby to chcieli zwariowani dyktatorzy "postępu". Pochwale się własnym postępem- dwa tygodnie po tym jak mi grzebali w sercu posadziłam kwiatki na balkonach. Nie chce zapeszyć, ale wraca we mnie wiara i nadzieja ze będzie dobrze. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF 28.05.23, 19:10 ciesze sie Mario, ze zabieg sie udal i czujesz sie coraz lepiej. tez nie jestem funem nowomowy :) ale u nas juz nawet w pracy dostalismy instrukcje, ze mozemy sobie przed tytulem wkleic "she / he / the" w zaleznosci od tego, czy chemy / nie chcemy byc plciowo zidentyfikowani i ze jak ktos ma take "the", szczegolnie jezeli jest klientem, to nie mamy absolutnie pisac "sehr geehrte Frau", nawet jezeli ma absolutnie zenskie imie :). jak widac dziwactwom nie ma konca :) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF 28.05.23, 23:48 cieszy, ze wracasz d o zdrowia i aktywnosci natomiast mocno protestuje przeciw gloszeniu ,ze pojedyncze osoby nie maja prawa okreslenia jakiej sa plci. i nazywanie to dziwactwem To, ze ktos sie urodzil z konkretnymi narzadami i dostal imie , jakie dostal nie swiadczy o tym, kims sie czuje psychicznie Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF 29.05.23, 08:48 Rose, płeć biologiczna określana jest przez chromosomy- jak się ma XX to jest się płci żeńskiej, jak się ma XY to płci męskiej. Anomalie w tym układzie prowadzą do śmierci płodu lub ciężkich powikłań. W gatunku ludzkim nie występuje tez obojnactwo, gdyby tak było to pewne jednostki byłyby w stanie same się zapłodnić. Dysforia płciową to zaburzenie osobowości, osoby nią dotknięte mogą się poddać operacji zmiany płci i dostać nowa tożsamość. Wszystko OK, oprócz przypadków kiedy biologiczny mężczyzna, sportowiec, zmienia płeć i startuje w zawodach razem z kobietami nad którymi ma ciagle biologiczna przewagę. Inna sprawa to ci, którzy cierpią na dysforie płciową, ale nie decydują się na operacje zmiany płci. Biologiczni mężczyźni przebierają się za kobiety, rzadziej biologiczne kobiety za mężczyzn. Sorry, ale ktoś z penisem nigdy nie jest kobieta, ktoś kto ma pochwę nigdy nie jest mężczyzna. W Niemczech maja wprowadzić prawo samookreślenia własnej płci. Czyli, ja mogę pójść do urzędu i zmienic dokumenty i zamiast Maria będę Marian albo Mario :-) Moje chromosomy, moja konstytucja biologiczna , fakt ze jestem matka nie będzie brany pod uwagę. Wariactwo. Odpowiedz Link
xurek @ roseanne 29.05.23, 09:29 cieszy, ze wracasz d o zdrowia i aktywnosci natomiast mocno protestuje przeciw gloszeniu ,ze pojedyncze osoby nie maja prawa okreslenia jakiej sa plci. i nazywanie to dziwactwem To, ze ktos sie urodzil z konkretnymi narzadami i dostal imie , jakie dostal nie swiadczy o tym, kims sie czuje psychicznie Rose, chyba bardzo neuwaznie przeczytalas moj wpis. I wtedy moim zdaniem najlepiej nie odpowiadac, bo mozna np.kogos urazic, jak Ty teraz mnie. Nie wiem, skad ta wiadomosc, ze wracam do zdrorwia: nastepna operacja jest juz postanowiona na 6. wrzesnia (4-ta w ciagu 3 lat) a po niej nie wracam do domu, tylko musze na 3 tygodnie stacjonarnej rehabilitacji. Brzmi wiec dziwnie, ale nie o tym chcialam. Raczej o Twoim protescie insynuujacym, ze ja prawo jednostki do okreslenia wlasnej plci nazywam dziwactwem. Ja co prawda w moim wpise w ogole nie wyrazilam mojego zdania na ten temat, ale teraz to zrobie. Jak juz wspomniala Maria, plcie wsrod wiekszosci fauny, z wyjatkami na nizszych szczeblach ewolucyjnych, sa tylko dwie. Nazwane od stuleci meska i zenska. Skladaja sie z psychicznej plciowej identyfikacji oraz organow pozwalajacych na jej fizyczna realizacje. W wiekszosci wypadkow jedno pokrywa sie z drugim, czasami jednak nie. Wspolczuje ludziom, ktorych spotyka taki los, bo maja bardzo trudne decyzje do podjecia i czesto spotykaja sie z brakiem wsparcia i zrozumienia w spoleczenstwie. Tym niemniej, rowniez osoby dotkniete taka sytuacja ORKESLAJA SWOJA PLEC. Czuja sie badz mezczyzna, badz kobieta. Osobiscie uwazam, ze kazdy powinien miec prawo zyc w takiej plci, jaka naprawde czuje, ale zmiana plci nie powinna nastepowac pochopnie i regulacje na temat procesu zmiany owej uwazam w moim kraju za sluszne i wystarczajace, chociazby dlatego, ze zmiany operacyjne i choromonalne sa nieodwracalne i musza byc dobrze przemyslane. Druga strona medalu to orientacja seksualna: w wiekszosci wypadkow porzadamy plic przeciwnej, znaczne zadziej wlasnej albo obojga. Nie moja koncepcja, tylko natury. I tez zupelnie mi nie przeszkadza, pod warunkiem dobrowolnosci. Uwazam, ze kazdy moze w swoim lozku wyprawiac co mu sie podoba, dopoki nie ingeruje w zycie innych. Ale rowniez w tym przypadku osoba hetero/homo/bi OKRESLA SWOJA PLEC. I teraz wracam do mojego wpisu, ktroy krytykowal jako dziwacto nie identyfikacje plciowa czy orientacje seksualna, tylko WYMUSZANIE W MIEJSCU PRACY UZYWANIA NIE ISTNIEJACYCH FORM ODNOSZENIA SIE DO NIE ISTNIEJACEJ TRZECIEJ PLCI. I nadal uwazam to za kompletny bezsens i dziwactwo. Ty zas swoja wypowiedza zainsynuowalas, ze jestem zupelnie inna osoba, niz jestem. Moim zdaniem osoba gorsza niz jestem. I to po kilkunastu osobistych spotkaniach, na bazie ktorych (tak mi sie wydaje) powinnas w zasadzie wiedziec lepiej. Przykre. Odpowiedz Link
jutka1 Re: @ roseanne 29.05.23, 10:26 Xurku, to o zdrowieniu Rose napisała do Marii. Resztę zresztą chyba tez. Odpowiedz Link
xurek Re: @ roseanne 29.05.23, 11:16 do Marii pod moim wpisem i kiedy to ja uzylam slowa "dziwactwo"? Hm, raczej watpie. A jezeli o zdrowieniu do Marii a reszta do mnie, to trudno zrozumiala kombinacja :). Odpowiedz Link
roseanne Wyjaśnienie 29.05.23, 16:20 xurek napisała: > cieszy, ze wracasz d o zdrowia i aktywnosci > > natomiast mocno protestuje przeciw gloszeniu ,ze pojedyncze osoby nie maja praw > a okreslenia jakiej sa plci. i nazywanie to dziwactwem > To, ze ktos sie urodzil z konkretnymi narzadami i dostal imie , jakie dostal ni > e swiadczy o tym, kims sie czuje psychicznie > > Rose, chyba bardzo neuwaznie przeczytalas moj wpis. I wtedy moim zdaniem najlep > iej nie odpowiadac, bo mozna np.kogos urazic, jak Ty teraz mnie O powrocie do zdrowia było do Marii O nazywaniu dziwactwem uszanowaniem czyjegoś wyboru do Xurka. Odpowiedz Link
roseanne Co mi w twojej wypowiedzi nie pasuje, żeby było ja 30.05.23, 02:53 xurek napisała: > w pracy dostalismy instrukcje, ze mozemy > sobie przed tytulem wkleic "she / he / the" w zaleznosci od tego, czy chemy / > nie chcemy byc plciowo zidentyfikowani i ze jak ktos ma take "the", szczegolni > e jezeli jest klientem, to nie mamy absolutnie pisac "sehr geehrte Frau", nawet > jezeli ma absolutnie zenskie imie :). jak widac dziwactwom nie ma konca :) > Dano wam możliwość wyboru, jak chcecie , by się do was zwracano. Równocześnie druga stronę medalu, czyli wasze zwracanie się do klienta jest w twoich słowach dziwactwem. Jeśli to nie jest to twoja opinia, to chyba ktoś się włamał do twojego komputera, albo zmusił cię do tej wypowiedzi. Odpowiedz Link
xurek Re: Co mi w twojej wypowiedzi nie pasuje, żeby by 30.05.23, 09:34 Jeśli to nie jest to twoja opinia, to chyba ktoś się włamał do twojego komputera, albo zmusił cię do tej wypowiedzi. I znowu czytanie po lebkach, jakosc tej toporno – zlosliwej odpowiedz zostawie bez komentarza. Twoj komentarz do mojego pierwszego wpisu brzmial: natomiast mocno protestuje przeciw gloszeniu ,ze pojedyncze osoby nie maja prawa okreslenia jakiej sa plci. i nazywanie to dziwactwem Zas czesc mojej odpowiedzi na ten wpis brzmiala: I teraz wracam do mojego wpisu, ktrory krytykowal jako NIE IDENDYTIFKACJE PLCIOWA CZY ORIENTACJE SEKSUALNA, tylko WYMUSZANIE W MIEJSCU PRACY UZYWANIA NIE ISTNIEJACYCH FORM ODNOSZENIA SIE DO NIE ISTNIEJACEJ TRZECIEJ PLCI. I nadal uwazam to za kompletny bezsens i dziwactwo. Albo nie przeczytalas, albo nie zrozumialas – nie wiem. Za to widze, ze jak na „slowna policjantke” czepiajaca sie kazdego slowka u innych i wymgalajaca olbrzymiego poszanowania uczuc innych osob sama piszesz jak przyslowiowy slon w sklepie z porcelana i to bardzo niezgrabny. A na koncu odwracasz kota ogonem udajac, ze odniosisz sie do zupelnie czegos innego niz to zrobilas w swoim pierwszym wpisie. No i podtrzymuje moja wypowiedz: wymyslanie trzeciej plci, nie istniejacej ani w prawie ani w slownictwie ani w naturze i pouczanie nas w miejscu pracy, ze mamy sie do takowej stosowac JEST DZIWACTWEM. Odpowiedz Link
xurek pierwsza niedziela po urlopie 28.05.23, 19:13 i powoli sie "obrobilam": wrocilam we wtorek w nocy, z przygodami, bo umowiony sasiad nie odebral mnie z lotniska (zapomnial bo mial stres) a wyladowalam w Basel o 23:00. w srode rozpakowywalam i porzadkowalam, w czwartek i piatek pracowalam intensywnie, w sobote posprzatalam chalupe a dzisiaj odpoczywam. wyjazd bardzo udany: spotkania rodzinne, wesele, masaze, zakupy i leniuchowanie. przede mna intensywny tydzien, bo w sobote lece nad morze na natepna czesc mojego sabbatical. Odpowiedz Link
xurek upalny poniedzialek 29.05.23, 18:57 25 stopni. jak dla mnie gorna granica przyjemnosci zostala osiagnieta. do spania juz za goraco. wyciagnelam wiatrak z komorki, jak wroce z PL to zainstaluje moja "klime dla ubogich" :). Odpowiedz Link
roseanne Re: upalny poniedzialek 29.05.23, 20:03 Tu wczoraj było 30. Coś bardzo silnie pyli, mimo antyhistaminy i spraju nie bardzo się dało spać. Cały tydzień ma być słoneczny i ciepły. Dzikie pożary już równolegle w kilku prowincjach. Na razie dół mam chłodny, ale pewnie niedługo moje AC trzeba będzie zainstalować Odpowiedz Link
jutka1 Wtorek, c.d. powrotu wiosny 30.05.23, 07:08 Trzeci czy czwarty dzień słońca się zapowiada. 18*C w cieniu, bezchmurne niebo. Może być, czemu nie. :-) W planie mam dzisiaj korespondencję z francuską administracją i powolne rozkminianie nowego robota do mycia okien. Trochę odchwaszczania, wizyta pana z firmy obsługującej traktorek, żeby zerknąć, jak sobie poradzić z przerośniętą trawą w części ogrodu. Jednym słowem: dzień wypełniony po brzegi. Miłego wtorku :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek, c.d. powrotu wiosny 30.05.23, 09:12 zaraportuj, jak sie robot spisuje, to moze tez sobie sprawie :) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek, c.d. powrotu wiosny 31.05.23, 13:39 Yes, pogoda jest wazna bo wplywa na polityczne oraz ekonomiczne warunki. Yes, girls, slonce ma wlyw na nastroje nie mylic z "nastrojami". Jak wy sie czujecie, oczywiscie. Extraordinarily good...I will bed you to feel it but if are a phony...And you are. Do you want me to tell you what I wish you? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek, c.d. powrotu wiosny 31.05.23, 13:44 I wish you the worst of I can wish because I can. I wish the worst as you have been the most hostile , unpleasant people I have came across. You have been bad, opinionated, and I wish you the worst as you deserve it. I mean it. From Kan. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Wtorek, c.d. powrotu wiosny 31.05.23, 13:53 W przypadku, gdy ktos nie rozumie. Wysylam wam najgorsze zyczenia mozliwe. Zaslugujecie w pelni. Odpowiedz Link
akawill Re: Wtorek, c.d. powrotu wiosny 31.05.23, 21:29 Jak to było kiedyś? Czy w zamyśle Jutki ten wątek miał być takim kącikiem schronienia od burzliwych (czasem) sporów na Forum czy może był to Klub Polonia? Nie pamiętam. Ale chyba Pierdulon też taką miał rolę, zwłaszcza jak Klub stracił na znaczeniu. Ja tylko na chwilkę wpadam, aby stwierdzić fakt że Kan w tutejszym kąciku zrobił kupę. W zasadzie wszyscy wiedzą, ale kupa nabywa wyraźniejszy status istnienia gdy ktoś napisze że jest. Więc piszę że jest. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Wtorek, c.d. powrotu wiosny 01.06.23, 03:51 akawill napisał: > Ja tylko na chwilkę wpadam, aby stwierdzić fakt że Kan w tutejszym kąciku zrobił kupę. W zasadzie wszyscy wiedzą, ale kupa nabywa wyraźniejszy status istnienia gdy ktoś napisze że jest. Więc piszę że jest. Kupę należy zepchnąć na pobocze i kontynuować jazdę dalej 🙂 Pozdrawiam z późnej jesieni Luiza-w-Ogrodzie Despite all our accomplishments we owe our existence to a six-inch layer of topsoil and the fact it rains. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek, c.d. powrotu wiosny 01.06.23, 11:13 Masz rację, Akawillu. Jest. I niech tu wisi dla przypomnienia wszystkim piszącym i czytającym. Odpowiedz Link
jutka1 A wracając do bez-tematu... 01.06.23, 11:19 Kolejny słoneczny dzień. Dzisiaj trochę zamglone to słońce, ale jest. I ciepło: ma być 24*C w cieniu! Yay! :-D Miałam się zając francuską biurokracją, ale mi się nie chce. Pinkolę, nie robię. Zajmę się tym w sobotę. Dzisiaj, oprócz wizyty pana z serwisu traktorka (ma mi dokosić pozostałą zarośniętą resztę trawnika), planuję tylko zmiksowanie zupy-krem ze szparagów (i spożycie). Poza tym luzik, czytanie w ogrodzie. Lajfyzgud. :-D Czego i Wam życzę (c) m.k. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: A wracając do bez-tematu... 05.06.23, 08:10 Oglądałam wczoraj w internecie transmisje z marszu i serce mi rosło. Wraca nadzieja! "Wykopiemy PiS jesienią i posadzimy na wiosnę" :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: A wracając do bez-tematu... 05.06.23, 10:58 maria421 napisała: > > Oglądałam wczoraj w internecie transmisje z marszu i serce mi rosło. Wraca nadz > ieja! "Wykopiemy PiS jesienią i posadzimy na wiosnę" :-) *********** Prawda, Marysiu? Promyczek słońca w tej pisowskiej zgniliźnie. Odpowiedz Link
akawill Re: A wracając do bez-tematu... 05.06.23, 19:51 Wy dziewczyny jesteście antypolskie ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: A wracając do bez-tematu... 05.06.23, 23:24 akawill napisał: > Wy dziewczyny jesteście antypolskie ;) *********** Tak tak tak, jedna Niemka, druga Francuzka, horror, masakra i armagedon, i ogólne afuj! :-D Maniek miał wczoraj na marszu transparent: "DługoPiS idi na choj" (pisownia oryginalna; "długopis" to pseudonim wszystkopodpisujacego Andrzeja D.; ostatnie słowo dla zmyłki z błędem, żeby go nikt o wulgaryzmy nie podejrzewał). 😂😁🤣 Odpowiedz Link
roseanne Re: A wracając do bez-tematu... 05.06.23, 20:50 zapowiadanego deszczu nadal nie ma pozary szaleja, do tego stopnia, ze padaja linie elektryczne - sie robi luk w skondensowanym dymie zmienil sie kolor nieba przyjemne okolice 20 ,ale tak wysoki poziom smogu, ze w zasadzie nie powiinam wychodzic z domu Odpowiedz Link
jutka1 Re: A wracając do bez-tematu... 05.06.23, 23:33 roseanne napisała: > zapowiadanego deszczu nadal nie ma > pozary szaleja, do tego stopnia, ze padaja linie elektryczne - sie robi > luk w skondensowanym dymie > zmienil sie kolor nieba > > przyjemne okolice 20 ,ale tak wysoki poziom smogu, ze w zasadzie nie powiinam > wychodzic z domu ************* Czytałam o pożarach i smogu, serdecznie współczuję. Odpowiedz Link
jutka1 Pierwszy dzień długiego weekendu 08.06.23, 10:15 Dzisiaj wolne i początek długiego weekendu. Za oknem nieśmiałe słońce, zapowiadają nawet 25*C. Nieźle. Dzień odpoczynku. Zaraz tylko nastawię rosół, potem zrobię mielone. Poza tym nic nie mam na tapecie, tylko czytanie, oglądanie Sukcesji, może jakiś spacer po okolicy. Oglądam z przerażeniem zdjęcia pożarów z Kanady i smogu w Nowym Jorku. :-( Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: Pierwszy dzień długiego weekendu 08.06.23, 14:25 Trochę pokropiło wczoraj Chmura dymu schodzi na zachód i południe Hunkering down a little Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwszy dzień długiego weekendu 08.06.23, 23:49 akawill napisał: > Sukcesja dobry szoł ********* Bardzo very :-) Odpowiedz Link
jutka1 TGIF... 09.06.23, 11:32 Znowu piątek, znowu na niedoczasie, kurdebalans... Za oknem deszcz. Rośliny się pewnie cieszą, ja mniej. Mój niedoczas dyktuje dzisiejsze aktywności. Papierologii francuskiej c.d., błeee; sprzątanie, gotowanie, pranie, inne okołodomowe „musze i trzeby”, których nie mogę odłożyć na weekend, bo i w sobotę, i w niedzielę mam wyjścia obiadowo-towarzyskie. Miałam dzisiaj pracować w ogrodzie, ale deszcz, wiadomo. Poza tym stara bida. Nic nowego. :-) Miłego piątku. :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF... 10.06.23, 02:47 Pokropiło, dymem powiało na szersze okolice Roślinki rosną, pierwsze kwiatki na paprykach i pomidorach Pierwsze tzw goździki kamienne, które można ściąć do wazonu No i oczywiście codzienna wizyta Galileo Ta magiczna kula to lampka ogrodowa, 1z 5, zasilana sloncem Odpowiedz Link
jutka1 Środek nowego tygodnia 14.06.23, 08:42 Minął tydzień prawie i w sumie działo się i mało, i sporo. Pogodowo najpierw zimnica z deszczami, burze, potem kilka dni słońca i ciepła, teraz powrót chłodu i deszczów. Udało mi się przedwczoraj wstrzelić i skosić prawie cały ogród. Nowy klient, z polecenia, który skontaktował się z zapytaniem, czy bym nie znalazła czas na duży projekt, po paru wymianach negocjacyjnych maili i niby uścisku ręki nagle zamilkł, i nie wiem, czy blokować swój czas, czy nie. Na proste pytanie nie odpowiada ponad tydzień. Nie lubię braku przynajmniej kurtuazji. :-/ Wczoraj zadzwonili od klienta ulubionego, że jest na horyzoncie nowe zlecenie, więc czekam. Spróbuję skończyć dziś papierologię francuską, ma tylko przyjść jedno tłumaczenie uwierzytelnione (w drodze). Na szczęście za oknem jest szaro i mokro, nie kusi mnie więc ucieczka do ogrodu na wagary. :-) Połowa 2023 roku mija nie wiedzieć kiedy. KJAP. No nic to. Ryjem do przodu. :) Odpowiedz Link
roseanne Re: Środek nowego tygodnia 16.06.23, 02:21 Krótko, opieka nad dorosłym dzieckiem nie jest łatwa... Odezwę się, jak wrócę do pionu Odpowiedz Link
xurek poniedzialek po urlopie 19.06.23, 14:17 wrocilam z przyjemnego nadbaltyckiego ciepelka chlodzonego lekkim wietrzykiem do piekielnych 31+ w Szwajcarii. powrot odbyl sie bez przygod, assistance bardzo sprawne, mimo krotkiego czasu na przesiadke w Wa-wie. W niedziele ogarnelam chalupe, rozpakowalam sie i wszystko wypralam oraz zainstalowalam moja "klime dla ubogich" z plastikowa szyba i rura wychodzaca z okna, dzieki czemu moglam sie wyspac w swiezej poscieli nie topiac sie w wlasnym pocie, jak to mialo miejsce w sobotnia noc. teraz jestem w biurze, do ktorego przybylam wczesnym rankiem, i ktore opuszcze dopiero kolo 19-tej, by uniknac najwiekszej fali upalu oraz nadmiaru spoconych cial w pociagu i autobusie. A jutro niestety musze na fizjo a po poludniu do Bazylei na konsultacje do profesora, wiec sie chyba rozpuszcze. Swierdzam, ze zdecydowanie bardziej nie znosze przesadnych upalow od przesadnego zimna i ze jestem opatrznosci wdzieczna za to, ze moj sen o mieszkaniu na tropikalnej wyspie sie nie spelnil :). Katastrofy mniejsze i wieksze poki co zazegnane, swieze warzywa i owoce na dzisiaj i jutro zakupione u Turka na przeciwko, zadania na dzis do ograniecia, klimatyzacja w biurze dziala, wiec mimo upalu da sie zyc. Wiadomosc najbardziej szokujaca co chyba to, ze zagniezdzila i rozmnozyla sie w naszym ogrodzie zmija zygzakowata. Kot usmiercil jednego potomka, S. majacy wezowa fobie przywieziona ze soba z Afryki nie daje sie ani uspokoic, ani sobie wmowic, ze ukaszenie zmii nie jest smiertelne i nie moze sie na niczym innym skoncentrowac niz jej poszukiwanie (zrobil juz dwa zdjecia, ale zami udalo mu sie ja usmercic zmija zdazyla zwiac). Kot jak na razie nie zostal poszkodowany, ja nie zapuszczam sie do ogrodu ograniczajac sie do tarasu oraz podlewania przylegajacych pomidorow i sie zastanawiam, czy nie nalezy sie z jakims urzedem od spraw zwierzat niebezpiecznych skontaktowac. No bo nie mam pojecia czy i kiedy zmija zamierza sie wyprowadzic. Odpowiedz Link
jutka1 Re: poniedzialek po urlopie 19.06.23, 14:59 Witaj powrotnie Xurku. :) Najazdu żmij nie zazdroszczę. FUJ. U mnie od soboty panowie od wymiany płotu pracują pilnie. Dzisiaj na tapecie wbetonowywanie słupków podporowych. Przy okazji zagwozdka, co z domofonem, ale już rozwiązana. Maniek zrobi nową obudowę domofonu, w kolorze antracytu jak płot i furtka, a panowie przymocują go do nowego słupka, jakoś: klejem albo śrubami, grunt, żeby było ładnie i dobrze. Borykam się od prawie 2 tygodni z alergią na coś, chyba na pestki dyni, mam wędrujące po całym ciele pokrzywki, które swędzą niewiarygodnie, szczypią i bolą. :( Miałam już 2 teleporady i 2 recepty na różne leki antyhistaminowe i maści, na razie średnio pomaga, więc jutro jadę do alergologa. Masakra. Poza tym wszystko w porządku :D Odpowiedz Link
xurek Re: poniedzialek po urlopie 19.06.23, 15:35 ja tez sobie zmiji nie zazdroszcze :). po rozmowie przy kawie z kolega z Izraela moj niepokoj zdecydowanie wzrosl, bo L. zaczal wyglaszac teorie spiskowe, ze zauwazyl, iz jest w Szwajcarii coraz wiecej jaszczurek no i teraz ta zmija i ze to wynik zmiany klimatu na suchszy i goretszy. I ze jezeli teraz jakis swir, ktorych na swiecie coraz wiecej, przywiezie sobie np. z Afryki nielegala mambe albo innego grzechotnika w walizce i potem ona mu sie znudzi i on ja wypusci na wolnosc, to ona z racji ocieplenia klimatu przezyje zime u mnie pod strzecha a w lecie bedzie zwisac z pnacej rozy przy tarasie. I sie zapytal, czy aby napewno jestem pewna, ze to zmija zygnagowata a nie np. kobra..... Odpowiedz Link
roseanne Re: poniedzialek po urlopie 19.06.23, 17:16 Wpis łączny Gratuluję wypoczynku i postępów z plotem Zmiji nie gratuluję. Niestety kolega chyba ma rację. Klimat się zmienia, gatunki zwiększają swoje terytorium. Może masz jakieś służby od takich szkodników? Tu pogoda się bawi w ciuciubabkę, raz gorąco, raz nie, trochę deszczu ostatnio Zmniejsza się ilość pożarów. Pandemonium chyba też mi się tu kończy . Ufff bez szczegolow... Zobaczymy co mi oftalmolog powie w środę. Teoretycznie mam tydzień na odgruzowanie chałupy i próbę regeneracji psychicznej przed przylotem M Odpowiedz Link
jutka1 Re: poniedzialek po urlopie 21.06.23, 08:51 Rose słusznie prawi, jeśli chodzi o zmiany klimatu „obcych” gatunków. Odpowiedz Link
jutka1 Re: poniedzialek po urlopie 21.06.23, 08:52 „... i „obcych” gatunków” miało być. Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 25.06.23, 06:54 W piątek wieczorem i wczoraj padało, lało, grzmiało i błyskało. Na szczęście poszło dalej, teraz świeci słońce i zapowiadają ocieplenie. Niech będzie, bo jutro planuję koszenie ogrodu, więc trawa trochę przeschnie. W piątek panowie skończyli nowy płot. Ufff. Efekt końcowy podoba mi się. :) Jeśli znajdą czas, to w tym tygodniu wyłożą kostką brukową część ścieżki od furtki do drzwi wejściowych. I na tym zakończę inwestycje remontowe. Dzisiaj odpoczywam. Miłej niedzieli. :) Odpowiedz Link
roseanne Re: Niedziela 26.06.23, 19:21 jest goraco pozary sa, czesc opanowane, czesc sie odnowila poziom zanieczyszczenia powietrza zastraszajacy klopoty zdrowotne rodzinne opanowane sie regeneruje zamowilam sobie nowy mlynek do kawy, bo poprzedni wyzional ducha prawie dekadzie uzywania Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 29.06.23, 09:04 Współczuję zanieczyszczenia powietrza, mam nadzieje, że uda im się jak najszybciej ugasić te dymy... Odpowiedz Link
jutka1 Czwartek, powrót ciepła 29.06.23, 09:16 Ostatnie 2 dni były zimne, mokre, burzowe i wietrzne. FUJ. Ale wygląda na to, że wróciła ładna, słoneczna pogoda, na dziś zapowiadają 24*C. Dzisiaj pierwszy dzień w miarę swobodny, bo od poniedziałku był wir załatwiania, urzędów, poczty, spotkań. Odpoczywam, czyli dolce far niente. Muszę naładować akumulatory, bo na horyzoncie mam rok ciężkiej harówy nad 3 zleceniami. Dwa średniej wielkości, jedno duuuuużeeee. No i dobrze. Przerwa mi dobrze zrobiła, ale już odpoczęłam i mogę zacząć znowu pracować. :) Poza tym proza życia. Sprzątanie, nadrabianie zaległości w kontaktach, odpisywanie na maile. Nic takiego. Miłego dnia Wam życzę. :) Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek, powrót ciepła 29.06.23, 20:49 straszylo burzami pd niedzieli. popadalo wczxzoraj i dzis troche zielen nabrala barw jakos taki moment w ogrodku ,ze nie ma co uciac, by wsadzis do wazonu - wielce rozczarowujace pomidory kwitna, jak wsciekle - zovaczymy ile sie zawiarze i utrzyma, bo futrzaste potwory mocno atakuja, nawet ostra papryke sciely i czubek wzrostu baklazana z ciekawostek, od tyognia stosuje banki ( kiedys byly szklane, co to je trzeba bylo zywym ogniem rozgrzewac, mam siliconowe) na bol troche pomaga, tzw sucha igla tez - nie jest to akupunktura Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek, powrót ciepła 30.06.23, 08:10 "Futrzaste potwory" to wiewiórki? Wiele osób zachwala bańki. O suchych igłach nie słyszałam. Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek, powrót ciepła 30.06.23, 11:33 Futrzaste to glownie wiewiory, ale czesto odwiedza tez swistak, ktory mi poobgryzal 1/3 jezowki, bywa skunks, ktory rozdrapuje trawnik Sucha igla _ dry needling, w przeciwienstwie do akupunktory, ktora raczej jest na ulkad nerwowy, jest stosowana najczesciej na pressure points . Na razie mialam 2 sesje, w sumie 5 igiel Polalo, przestalo, powietrze sie nasycilo woda. W zwiazku ze smogiem, dymem itd jest mocne ograniczenie na sztuczne ognie. Pokaz na Canada Day odwolany. Nie wiadomo jaki bedzie los festiwalu Na Fete National, 24.06 Montreal mial pozwolenie na pokaz, ale tez sie nie odbyl Niemniej party na jutro zaplanowane Odpowiedz Link
maria421 Re: Czwartek, powrót ciepła 06.07.23, 18:08 Jutro lecę do Poznania, wracam w poniedziałek. Tutaj zapowiadają do plus 34 w weekend, mam nadzieje ze w Poznaniu będzie trochę chłodniej. Cesze się, nie byłam w Polsce ponad rok. Odpowiedz Link