xurek
20.12.04, 13:55
Piranha ma mamusie, ktora calkiem niezle tanczy. I ma tatusia, ktory
niesamowicie dobrze tanczy. I nawet zostal zaprowadzony na lekcje tanca, na
ktorej to wspinal sie na drabinki albo skakal po materacach.
Mimo “genetycznych oczekiwan” Piranha zdawala sie byc na taniec dosc odporna –
czasem troche poskakal, ale jakos tak bez sexappealu.
Tak bylo do poprzedniego czwartku, kiedy to Piranha po raz pierwszy zetknela
sie ze swym nowym idolem, ktorym jest… Garfield. Garfield nauczyl Piranhe
tanczyc. Kiedy pojawiaja sie napisy na koncu filmu Garfiel odstawia “szalowy
taniec” a Piranha potrafi te powtarzajaca sie koncowke ogladac przez pol
godziny nasladujac kazdy najmniejszy gest. Takiego szwungu w biodrach nabral,
ze niedlugo zatanczy tatusia w cien.
Kto by pomyslal, ze to nie np. Michael Jackson albo Jennifer Lopez ale
wlasnie Garfield…..
PS: mnie Garfield tez wydaje sie byc bardzo sexy…
Xurek