don2 16.02.05, 12:37 serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2554697.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
don2 Re: Aktorki 16.02.05, 12:43 Prof. Lew Starowicz, seksuolog: - Mężczyźnie bardzo trudno to poznać, ale jest kilka charakterystycznych zachowań fizjologicznych, których kobieta nie jest w stanie symulować. Np. erekcja brodawek sutkowych. Wystarczy obserwować sutki partnerki w trakcie miłości. Czy jednak warto? Jeśli nie ufa kobiecie, to i tak nie uwierzy. Kiedyś napisałem tekst, który wyjaśniał, jak poznać, że kobieta udaje orgazm, i to był mój wielki błąd. Mężczyźni masowo zaczęli prowadzić własne śledztwa i sprawdzać twardość sutków i wilgotność swych partnerek. Biedne kobiety zaczęły się przyznawać. Tekst doprowadził do rozpadu wielu małżeństw. Prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog: Są kobiety, które przeżywają orgazm, choć tego po nich nie widać. Jedna z moich pacjentek żaliła się, że gdy kiedyś przeżyła z mężem orgazm, on zrobił jej awanturę: pytał, gdzie się tego nauczyła. Niektóre panie mają poczucie, że dobrze wychowana kobieta nie powinna krzyczeć, gryźć i przeżywać aż takiej ekscytacji. To duża sztuka, bo łatwiej jest udawać orgazm, niż go ukrywać taak,nalezy obserwowac i to uwaznie ! bo albo jej twardnieja albo mozna ogluchnac lub zostac pogryzionym. Odpowiedz Link
tos.ka opinia baby z pierwszej renki.. 16.02.05, 20:22 > - Mężczyźnie bardzo trudno to poznać, ale jest kilka charakterystycznych > zachowań fizjologicznych, których kobieta nie jest w stanie symulować. Np. > erekcja brodawek sutkowych. taki niby lew a na babach sie ni zna ... moze temu ze stary. to ze tego, no...te sutki - nie znaczy ani "nie" ani "tak". ze milo to znaczy, owszem. ale nic wiencej panie, nic wiencej... Odpowiedz Link
wkrasnicki Re: Aktorki 16.02.05, 14:33 Spektakl, jak spektakl, jakie to ma znaczenie? Najważniejsze, że w ostatnim akcie karabin wystrzelił. ;-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Aktorki 16.02.05, 15:48 "Artystki, artysti, artystki z variete´ nie biora milosci na powaznie..." Odpowiedz Link
ani-ta w odpowiedzi na wyniki badan naukowych... 16.02.05, 16:03 az sie chce ryknac glosem Danuty Rinn: "... gdzie ci mezczyzniiiiiiii???? prawdziwi tacy? orly? sokoly? herosy?..." do czego doprowadzila ewolucja? ano... do tego, ze kobitki szkola sie w trudnej sztuce aktorstwa (ha?! a pamietaja panstwo, ze antycznymi aktorami byli li tylko faceci?!) celem podniesienia wlasnej samooceny partnerow... a.:))))))))))) P.S. z drugiej strony: krew czlowieka zalewa, ze jednego dnia dowiaduje sie, ze $ na projekty podnoszace wytrzymalosc prezerwatyw (np.) nie zostaly przyznane... a drugiego dnia dowiaduje sie, ze ktos za te wlasnie pieniadze przebadal pare tysiecy kobitek pod katem udawania orgazmu...:)))))) P.P.S. jak sie komus temat prezerwatyw nie podoba mozemy zamienic je na opony badz gumki recepturki:PPP Odpowiedz Link
don2 Re: w odpowiedzi na wyniki badan naukowych... 16.02.05, 16:52 Wyniki badan naukowych ? zaczelo sie od Kinseya,Masters ,czy jak tam sie nazywali.W PL bylo chyba ze dwoje i to we wczesnych 60-tych.Potem juz ten temat stal sie ulubionym zrodlem zarabiania przez jakichs tam pseudoseksuologow.Guru wskazujacego droge do pkt G.Wszelkiego rodzaju nauczycieli i instruktorow "pracy miesni" Dolaczyly sie do tego niezliczone ilosci pism damskich.Wykreowano " rewolucje seksualna" Pojawily sie technicznie doskonale filmy porno,ukazujace z ginekologiczna dokladnoscia sposoby osiagania niesamowitych rozkoszy.Symbolami rewolucji staly sie swobodne zwiazki,szybki seks.na ekranach kinowych i TV wszystko szlo w piorunujacym tepie: ona samotna w mieszkaniu ,maz w pracy.Pukanie do drzwi.Wchodzi hydraulik,ona pokazuje mu jedna reka drzwi do kuchni a druga reka rozpina mu spodnie.I tak jak stal przy zapchanym zlewie z opuszczonymi spodniami ,tak ona z twarza dzikiej harpi pada na kolana i td.To mial byc ten obraz rewolucji.Potem zaczely sie idiotyczne roztrzasania problemu orgazmu.I kazda szanujaca sie babska gazeta zamieszczala gniewne listy czytelniczek domagajacych sie orgazmu. I tak po trochu chlopy poczuli sie zywymi wibratorami.Subtelne ego nie wytrzymalo tej nagonki. Bity i wyszydzany ze wszystkich stron mezczyzna juz nie wiedzial kim ma byc ,czy tym flanelowym placzacym czesto mezem z uczuciami na wierzchu i ukonczonym kursem zmiany pampersow oraz oddychania porodowego.Czy ma byc takim macho ,ktory lapie za dupe zdziera kiecke wraz z reszta tekstyliow i bzyka jak oglupialy krolik.I tak po trochu wykonczono psychiczne i zabijajac jego naturalne odruchy,zrobiono z chlopa obiekt szyderstw,glupich babskich dowcipow.na cale szczescie pozostaly rezerwaty w ktorych spotyka sie jeszcze meszczyzne w roli meskiej i kobiete w swojej roli-Ale kto chce zyc w tzw prymitywnych spoleczenstwach:)))) Przyjdze czas ,gdy bedzie sie prawdziwego mezczyzne poprzez celowa hodowle zwracalo spoleczenstwu -tak jak tarpany,zubry kon przewalskiego. A narazie ratuj sie kto moze,mie zastanawiaj sie czy gra kobieta ,czy nie.Rob swoje a ona juz bedzie wiedziala co z tym sama zrobic ! I wmawiaj sobie i partnerce w razie potrzeby: nie uzywam prezerwatywy,nie znosze swadu palonej gumy.I wciag brzuch jak to mowisz :)))))))))))))) Odpowiedz Link
basia553 Re: Aktorki 16.02.05, 17:36 Uff, odetchnelam z ulga: nie musze nic udawac! Jestem po trzydziestce a magistra tez nie mam:))))) Odpowiedz Link
basia553 Re: Aktorki 16.02.05, 17:52 jak najbardziej mgr, ale to te udajonce sa pod trzydziestke i z tytulem magistra, a nie z magistrem w lözku:)))))) Odpowiedz Link
don2 Re: Aktorki 16.02.05, 17:59 A co ,bys chciala by baba po zawodowce rolniczej umiala udawac ? Odpowiedz Link