24.02.05, 21:42
Jesli przejde ulica z kopcacym sie papierochem, czesto-gesto sie znajdzie
zatroskany tatus, ktory mnie ofuknie, ze truje mu dziecko. Gdy -nie daj
boze!- dotkne w miejscu publicznym reke mojego faceta, niemal na pewno
znajdzie sie oburzona mamusia, ze jej pocieche deprawuje.

A dzis znowu, po raz tysieczny pewnie w tym miesiacu, napotykam w sklepie
kolejna koszmarnie roztyta matke z rownie potwornym dzieckiem. Stoje z nimi
przy ladzie- mamusia kupuje dwie dwulitrowe butle gazowanej trucizny i dwa
mega-worki czipsow kartoflanych. Dlawie sie, by sie nie odezwac, by nie
zwrocic matce uwagi, by nie zawyc z rozpaczy i przerazenia. Przeciez ona -na
oczach uprzejmie obojetnej publiki- dokonuje zbrodni na swym wlasnym dziecku!
To dziecko juz zostalo skazane na kalekie dziecinstwo i rownie kaleka reszte
zycia, badz na dekady psycho-fizjo-sexo-terapii!!! Ma ledwie 8-9 lat, a juz
ma przechlapane! Ledwo chodzi, rysy twarzy nieczytelne, lapki jak nadmuchane
gumowe rekawiczki- wypisz wymaluj: mama.
Widuje cale takie rodziny w supermarkecie- mama, tata, trojka dzieciakow i dwa
wozki lodow, ciast, czipsow, mrozonych frytek, hotdogow, corndogow i
hamburgerow, coli, pepsi i innych zielonych i fioletowych napoi.
Gdzie sa aktywisci wartosci rodzinnych i obroncy dzieciecego zdrowia, gdy
naprawde sa potrzebni!?
Zajeci pisaniem petycji w sprawie filmu o dwoch lesbijkach wyemitowanego po
polnocy 3 miesiace temu?
Wyc sie chce!!!!
Obserwuj wątek
    • ani-ta ciiiiiiii... 24.02.05, 21:46
      ... juz dobrze.
      wykrzyczales to.
      a swiata nie zmienisz... wystarczy, ze sam sie skrzywic nie dasz.
      • sabba toz to egoizm!!! 24.02.05, 21:47
        trzeba krzyczec glosno, rewolucje robic!!! A nie glowe w piasek i o wlasna dupke
        dbac!...
        • ani-ta Re: toz to egoizm!!! 24.02.05, 21:52
          tak sabbciu...
          tylko przypominam, ze jesli krzyk nie bedzie zbyt silny... zlinczuja cie juz na
          jego wstepie;)
          czy swiat dzieki temu stanie sie lepszy?
          watpie...
          • sabba Re: toz to egoizm!!! 24.02.05, 21:58
            no ale jak sie duzo krzyczacych zbiertze wiesz jaki bedzie raban!!!! Trzeba
            chrisa upewnic w slusznosci jego zduszonego krzyku a moze nastepnym razem go
            uwolni....
            • ani-ta i co?! 24.02.05, 22:03
              ZLINCZUJA GO!
              a jak bedzie mial troche wielecj szczescia... tylko zbluzgaja, zmieszaja z
              blotem, podepcza ego i... odejda zadowoleni z siebie.
              i co wtedy? bedziemy zagrzewac do kolejnego krzyku?
              trzeba umiec liczyc sily na zamiary...
              ja, mimo wielkiej naiwnosci i wiary w ludzi... nie wierze w rychla rewolucje!
              ani spoleczna... ani zywieniowa.
              • sabba a ja wierze:) 24.02.05, 22:06
                moze i go zlinczuja ale da przyklad innym:) Utopia, utopia, wioerze w
                niemozliwosc naiwnie, zawsze jakies pobudki byly, rewolucje, protesty
                mniejszosci i te rzeczy. Duzo sie wywalczylo, ale tez duzo stracilo, zawsze jest
                cos za cos. Ale byc tchorzem i siedziec cicho mnie sie nie podoboa. To miwe ja
                co rzadko sie odzywa i na ogol wcale niekontrowersyjnie.
                • ani-ta za to cie lubie!:))))) 24.02.05, 22:10
                  umiesz dac sie poniesc rewolucji!:))))))))))
                  ale...
                  moze ustalmy... kogo z forum poswiecimy? cio?
                  moze kogos mniej lubianego?:)
                  <tylko nie mnie! ja mam dziecko na wychowaniu! i psa!>
                • ertes Re: a ja wierze:) 24.02.05, 22:13
                  To nie jest utopia Sabbo. Tak wlasnie trzeba robic, jakos, gdzies zaczac.
                  • ani-ta ertes... 24.02.05, 22:23
                    obserwuje cie juz trzy lata.
                    jestes wielkim mezczyzna, co to i zagadac umie i sile przebicia ma i na silnego
                    wyglada. wiele razy wykazales sie ogromnym zaangazowaniem w sprawy naszego
                    ogolnoswiatowego forum. walczyles jak lew o jego istnienie i czystosc mysli.
                    hart twego ducha widac, ze jest niezlomny.
                    itp.
                    itd.
                    stan na czele rewolucji!
                    masz nasze 100% poparcie!
                    • ertes Re: ertes... 24.02.05, 22:26
                      A teraz jeszcze wyjasnij o co ci chodzilo w tym poscie.
                      • ani-ta Re: ertes... 24.02.05, 22:32
                        zaproponowalam ci bycie przywodca wielkiej rewolucji spoleczno-zywieniowej:)
                        dosc niesmialo... zaproponowalam...
                        wiem... powinny byc jeszcze fajerwerki, kwiaty, szampan...
                        ale jak sie zgodzisz...
                        to sie wszystko da zalatwic!
                        obiecuje!
                      • don2 Re: ertes... 24.02.05, 22:45
                        Ciekawe jak taki proces by wypadl.Pod co podciagnac to .Musialo by sie miec
                        kilka takich zapasionych dzieci,by pozwali rodzicow ,czy jak? procesow
                        bezosobowych raczej nie bywa.Musi byc pozwana strona,fizyczna !!! Uwazam ,ze
                        takie przypadki sa dyktowane niskim poziomem rodzicow.Maja to wpychaja w
                        dzieciaka " niech je bedzie zdrowe i bedzie dobrze roslo" W rodzinach
                        wyzszych "grup" spolecznych,raczej to jest malo spotykane.Oczywiscie tu jest
                        tez problem dla szkoly i ogolnej akceptacji.I trzeba tez byc ostroznym ,by nie
                        podpasc pod mobbing.Choroba cywilizacji i spoleczenstaw dostatku.
                        gruby ojcie
                        gruba matka oj
                        gruby dziadek
                        gruba babka oj
                        i to co sie urodzilo oj
                        takze potem grube bylo oj oj oj
                        • ani-ta don... 24.02.05, 22:48
                          popatrz na moj wpis z 22.40:)
                          :))))))))
                          • don2 Re: don... 24.02.05, 23:02
                            Podobny ,ale moj ladniejszy :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                            • ani-ta Re: don... 24.02.05, 23:07
                              OK
                              ale przeciez nie o urode chodzi!:)))))))
                              chociaz... nie...
                              ty w swoim spiewales...
                              • don2 Re: don... 24.02.05, 23:18
                                Proste,mialem nastawiony komp na pisanie i naraz przypomnialo mi sie ,ze jestem
                                glodny.......zrobilem sobie klapsznyte i zaczelem pisac.Nie moglem zauwazyc
                                Twojego-zwalniam sie z podejrzenia o plagiat.
                                • ani-ta Re: don... 24.02.05, 23:22
                                  alez don!
                                  ty i plagiat?!
                                  nawet mi to przez moj niewinny rozumek nie przemknelo!:)
                                  ja sie wysilalam, pisalam i tlumaczylam... a ty w prostych slowach powiedziales
                                  i odspiewales to samo... KONCERTOWO!:))))))))))))))
                                  ino o bis prosic moge!:))))))
                        • wkrasnicki Spoko 24.02.05, 23:19
                          Ludzie nie rozrabiajcie- niech żrą ile wejdzie + jeszcze kromal z boczusiem wędzonym, ogóreczkiem
                          konserwowym, plasterkiem pomidorka podsypanym szczypiorkiem i szczyptą soli, a wszystko to na
                          listku sałaty ze środka główki (reszta na kompostownik).
                          A niechaj jeszcze wpier...li do tego wątróbek gęsich tuzin półkrwistych na cebulce zrumienionej na
                          kolor lipcowego słońca.
                          W oczekiwaniu na te dobra dla zabicia czasu i nabrania apetytu, śledzik w śmietanie i kartofelki w
                          mundurkach.
                          No i o deserze nie zapomnieć jak choćby ćwiartka tortu średnich rozmiarów i cztery, a gdzież tam
                          cztery- sześć kulek lodów pierwszorzędnej jakości.

                          Tylko jak już taki jeden z drugą ochłonie po tej orgii- niech ruszy dupę i zacznie się ruszać. Pływanie,
                          piłka, narty, cokolwiek- byle z podobnym zapałem jak do pełnej michy.
                          • ani-ta Re: Spoko 24.02.05, 23:25
                            to moze wtedy im zapalu zabraknie na wpierdalanie sie do czyjejs
                            popielniczki... czy lozka.
                            amen
                            • jutka1 ja tam mysle 25.02.05, 06:19
                              i tu tez mysle...
                              jakby takich rodzicow mozna bylo do sadu podac za zaaplikowanie kalectwa na cale
                              zycie, to by sie jedno z drugim zastanowilo.

                              tez mi sie noz w kieszeni otwiera, jak widze wieloryby mamusie-tatusia-dzieci, i
                              jak rodzice w dzieci te czipsy i koki i inne swinstwa wpychaja. pewnie po to,
                              zeby dziecko czyms zajac.

                              dziecko paroletnie nie ma wyboru jeszcze: je co rodzice podadza.
                              grrrr.
                              • ani-ta Re: ja tam mysle 25.02.05, 10:41
                                "a telas leklama" - powiedziala 2letnia Demolcia;)
                                "leklama klamie" - powiedziala w wieku 2,5roku:)
                                w ciagu tego pol roku przerobilam zakupy z dzieckiem na wzor "leklamowy"... w
                                czasie gdy ja wrzucalam do wozka zakupy... moje dziecko wynajdywalo i wrzucalo
                                wszystko co bylo wtedy reklamowane w tv:) i juz na tym etapie trzeba bylo ostro
                                dzialac by wytlumaczyc, ze slodki swiat z reklam jest stanowczo zbyt slodki i
                                kaloryczny. a kalorie liczymy od ponad pieciu lat akurat dosc skrupulatnie.
                                zywienie Juteczko to troche bardziej skomplikowany swiat niz tylko mamusia i
                                zakupy...
                                szkoda, bo zycie by bylo zdecydowanie latwiejsze przy takim uproszczeniu:)
                                a.:)
                                • don2 Re: ja tam mysle 25.02.05, 11:04
                                  Dzieciom zalujecie ! Odmawiac nie wolno,wganiacie je w kompleksy. Oczywiscie
                                  mozna dziecku wytlumaczyc ,ze coke to tylko dodatek do Bacardi a 7up to
                                  pasuje do Tequilla,ale ktore to zrozumie !.
                                  • jan.kran Re: ja tam mysle 25.02.05, 21:08
                                    don2 napisał:

                                    > Dzieciom zalujecie ! Odmawiac nie wolno,wganiacie je w kompleksy. Oczywiscie
                                    > mozna dziecku wytlumaczyc ,ze coke to tylko dodatek do Bacardi a 7up to
                                    > pasuje do Tequilla,ale ktore to zrozumie !.

                                    Jezuuu... Ty Don dopiero jestes potworem :-))))
                                    Zanieczyszczac Bacardi coke :-(((
                                    A tekile z sewen ap to przy najblizszej okazji sobie strzele zeby dowiedziec
                                    sie do jakich zboczen jest czlowiek zdolny.

                                    Z C J jestem zgodna a nawet mam jakies polaczenie telepatyczne:-)))
                                    Akurat jak plodzil swoj post to ja zalozylam Juniorowi szlaban na slodycze :-))
                                    Na razie je lichi i daktyle zamiast slodyczy , z napojami typu cola nie ma
                                    problemu , bo zawsze wystepowaly w moim gospodarstwie domowym minimalnie.

                                    Chyba ruch jest podstawa dobrej figury :-)) Trudno znalezc grubego Wikinga ale
                                    patrzac na to co jedza kazdy powinien wazyc tone.
                                    Chyba od tych nart tacy chudzi... Albo od sexu.
                                    Kran.

                          • tos.ka Re: Spoko 26.02.05, 09:45
                            > niech żrą ile wejdzie + jeszcze kromal z boczusiem węd> zonym, ogóreczkiem
                            > konserwowym, plasterkiem pomidorka podsypanym szczypiorkiem i szczyptą soli,
                            a...li do tego wątróbek gęsich tuzin półkrwistych na cebu> lce zrumienionej na
                            > kolor lipcowego słońca.> W oczekiwaniu na te dobra dla zabicia czasu i
                            nabrania apetytu, śledzik w śmie> tanie i kartofelki w
                            > mundurkach.> No i o deserze nie zapomnieć jak choćby ćwiartka tortu średnich
                            rozmiarów i cz> tery, a gdzież tam > cztery- sześć kulek lodów pierwszorzędnej
                            jakości.

                            o jakie perwersje ty uczciwego amerykanina podejrzewasz? amerykanin jest
                            patriota. amerykanin wie ze ameryka jest the best i je tylko to co
                            amerykanskie. bekon z tostem zagryziony mcdonaldem. popije to cocacola (zadna
                            pepsi np)w przerwach miedzy przejsciem z jednego punktu hamburgero-dawczego do
                            drugiego- konsumuje chipsy (nie opisalam jeszcze rodzinnych spacerow w z Wileka
                            Rodzinna Torba Chipsow).

                            > Tylko jak już taki jeden z drugą ochłonie po tej orgii- niech ruszy dupę i
                            >zacz nie się ruszać. Pływanie, piłka, narty, cokolwiek- byle z podobnym
                            >zapałem jak do pełnej michy.

                            proponuje sumo.
                            hehe, mozesz se na galerach porownac kto sie lepiej nadaje:)
              • don2 Re: i co?! 24.02.05, 22:15
                Gowno prawda,nikt go nie zlinczuje.Trzeba tylko zabrac sie do tego
                profesjonalnie.zalozyc organizacje ( na poczatek jednoosobowa) napisac
                deklaracje,wciagnac podstepem jakiegos na poczatek,mniej znanego polityka.
                Rozeslac te deklaracje do roznych gazet.Potem nalezy poslac pismo informacyjno
                zadaniowe do instytucji ,ktora moze dac jakies forse (grant) otem powolac
                sie ,ze jest sie w kontakcie z ta instytucja.Potem pisac mocno krytyczne i
                przesadzone artykuly do gazet,powolujac sie na zdrowie oraz glodujaca afryke (
                na przyklad)Potem zaczna sie zglaszac oszolomy i stare ciotki.Potem juz jest
                taki krzyk,ze firmy od napojow i lodiow i chipsow,zaproponuja dotacje na "
                dalsza akcje uswiadamiania" z uwzglednieniem ekonomii narodowej ,miejsc pracy
                itd.A potem to juz mamy tyle forsy i wlasna organizacje ,ze wchodzi w to prawo
                tego pana od rozdecia biurokracji.juz nie mowie o zapraszaniu na kongresy
                itp.To juz musowo.Ech ,zebym ja byl mlodszy :)))))
                • ani-ta alez don! 24.02.05, 22:19
                  z takim planem dzialania?!
                  ilez w tobie jest sily i wiary!
                  ja cie popre!!! w 100% cie popre! tylko zbierz najpierw te 100tysiecy
                  podpisow... i... przezyj to!
                  <siakos nie o wiek mi chodzi:)>
      • chris-joe przepraszam... 24.02.05, 21:49
        ...juz sie poprawiam:
        W Mtl -8 C, lekki wiatr pld-zach, slonce, duzo sniegu.
        W przyszlym tygodniu ma sie ocieplic do -5. Nadal slonecznie. Jesli nastapia
        nieoczekiwane zmiany pogodowe, nie omieszkam doniesc.
        • ani-ta ej! c-j! 24.02.05, 21:56
          zgadzam sie z toba w kazdym szczegole...
          ale CO mozesz zrobic?!
          co ja moge dla ciebie zrobic?!
          NIC!
          poza wysluchaniem. poparciem. i wyciszeniem emocji.
          <moje dziecko nie je chipsow, pije soki itd.>
    • ertes Re: Potwory. 24.02.05, 22:12
      Widze ze masz podobne zdanie jak ja.
      Tez uwazam ze grubasom powinno sie zaczac zwracac uwage zeby czuli sie podobnie
      jak ci co pala. A czesto sie pali ukrywajac papierosa.
      W wekend jadac w pociagu do San Diego widzielismy z Jutka taka scenke:
      naprzeciwko nas siedziala rodzinka z dwojka dzieci, Jedno z nich, gdzies tak w
      wieku 8 lat calkiem grube. Az zal bylo patzrec na to dziecko. Ku naszemu
      przerazeniu mamusia poszla z dzicmi do baru i przyniosla po torebce chipsow i
      butelce jakiegos naladowanego cukrem napoju. Nic, tylko bic w morde takich rodzicow.

      Ale co z tego ze ktos zwrocilby uwage kiedy zostalby prawdopodobnie zbesztany.
      A to jedyna metoda zeby nauczyc tych ludzi. Gdyby zapalic papierosa rodzice tych
      dzieci pierwsi by zwrocili uwage. Okropne.
      I rzeczywiscie wyc sie chce i lac po mordach.
      • chris-joe Re: Potwory. 24.02.05, 22:25
        macdonaldy juz ciagano po sadach, rodzicow za przemoc
        fizyczna/psychiczna/seksualna takze.
        Moze nalezy wiec czekac na pierwszy glosny proces rodzicow za systematyczne i
        rozmyslne trucie dzieciakow?
        • ertes Re: Potwory. 24.02.05, 22:30
          Tez dobra metoda.
          Powolutko sie jdnak biora za otylosc. Duzo za wolno ale jednak. Od 2 lat w
          szkolach sa zakazane napoje typu Coke. Od niedawna zakazali wszystkie
          wysokokaloryczne smakolyki jak ciastka i inne swinstwa.
          Miejmy nadzieje ze to gdzies doprowadzi. Niesmialo sie mowi o tym ze koszty
          leczenia sa ogromne. I wogole o problemach zdrowotnych z tym zwiazanych.
          Jak dla mnie stanowczo za malo.
          Czasami mam ochote cos powiedziec temu czy innemu grubasowi ale po prostu sie
          boje awantury. A moze wlasnie czas przelamac ten strach. Zwlaszcza w stosunku do
          dzieci.
          • ani-ta praktyczna strona pozwu: 24.02.05, 22:40
            wyobrazacie sobie ja?
            kto bedzie oskarzal?
            dzieci rodzicow?
            jak wytlumaczycie dziecku, ze styl zycia, ktory zostal mu zaszczepiony od
            kolyski, jest zly? jak pokonacie mit genow (wiekszosc grubasow to wlasnie
            przyjmuje jako wymowke... bo matka, ojciec, babka tez byli przy kosci)?
            jak wybronicie wniosek? przeciez zawsze znajdzie sie adwokacina, ktora wywlecze
            jakis brud rodzinny i nim zasloni prawdziwy powod.
            znalezc precedens...
            a skoro do tej pory nikt go nie znalazl... to dla domoroslych rewolucjonistow
            sprawa jakby juz na wstepie przegrana jest:(
    • luiza-w-ogrodzie Zabojcza lyzeczka smietany 25.02.05, 22:53
      Problem z otyloscia jest ten ze skrada sie ona po cichu i nieoczekiwanie - tu
      puszka coli, tam lyzeczka smietany na chipsach i nagle dziecko jest szersze niz
      wyzsze. W czasach, gdy kazdemu sie mowi ze powinien myslec o swoich
      przyjemnosciach, dlaczego odmawiac sobie - albo dziecku- jeszcze jednego
      hamburgera, jeszcze troche sosiku na miesko.

      Wiekszosc tutejszej mlodziezy nie potrafi gotowac - nie potrafia nawet zrobic
      zdrowych zakupow! Niemal wszystkie dzieci nie wiedza czym rozni sie zdrowa
      zywnosc od niezdrowej (poza tym, co wiedza z reklam gownianego zarcia, ktore w
      Australii wypelnia wiekszosc dzieciecych programow na kanalach komercyjnych: ze
      batoniki, lody, ciasteczka umila ci zycie i wypelnia dzien szczesciem). Ale
      przeciez to nie jest wina dzieci - one tylko kopiuja rodzicow.

      Jest poza moim pojmowaniem dlaczego ludzie nie mysla o tym, jak skracaja zycie
      swoje i dzieci, jak je narazaja na choroby i bycie posmiewiskiem w szkole.
      Dlaczego nie chce im sie zrobic salatki zamiast klasc na stol stek. Jest tylko
      jedno wytlumaczenie: pilnowanie tego co je rodzina jest zajeciem nudnym,
      znacznie ciekawiej zabrac siebie i dzieci do gabinetu odchudzajacego a potem
      sie chwalic, ze w tydzien stracili 5 kg za 300$. Jakie sa efekty takiego
      postepowania, kazdy widzi.

      To samo widze u siebie w pracy - "puszyste" kolezanki wzdychaja: "No tak, ty to
      plywasz, ale ja nie umiem/nie moge/nie lubie mokrego" po czym dla zniwelowania
      tego stresu zzeraja batonik. I narzekaja, ze maja zadyszke. Widze ze niektore z
      nich za plecami sie ze mnie nasmiewaja, ze plywam, chodze na rajdy, na joge,
      wyjezdzam na kilkudniowe kampingi gdzies w dzicz, bo to takie niepowazne.
      Powazne jest wysiadywanie w restauracjach lub przed telewizorem a potem
      liczenie kalorii wg Jenny Craig czy innych Weight Watchers. Dlatego one po
      wakacjach wracaja z dodatkowymi kilogramami a ja szczuplejsza. Przestalam im
      juz cokolwiek tlumaczyc - dla nich jest juz za pozno.

      Na koniec anegdotka: maz szczuplej kolezanki (ktora dba o jakosc jedzenia i
      dobrze gotuje) narzekal, ze w domu sie je za duzo zieleniny etc i kupowal sobie
      byle co do zucia przed ukochanym telewizorem plazmowym. Od lat mial nadwage, od
      dwoch lat probowala go przekonac ze to sie zle skonczy. Mial wylew pol roku
      temu, najpierw lezal czesciowo sparalizowany, teraz chodzi, ale stracil ostrosc
      widzenia. Telewizor plazmowy pokrywa sie kurzem a on teraz odzywia sie zdrowiej.

      Pozdrawiam, niemocna w obliczu inwazji potworow
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • szfedka i w takich 25.02.05, 23:08
        warunkach maja zyc moje wnuki???? Straszne! Sprzeciwiam sie glosno, z
        najwieksza sila jaka moge wydobyc z siebie!!!
        To po co my tu w w Szwecji pracuja na zdrowe, rozsadne zarowno psyhiczne jak i
        fizyczne zycie gdy dzieci nasze to takie sodomy, gomory jada????
        Na pohybel!!! Nie zgadzam sie...zatopic Australie z jej kangurami, krolikami,
        strusiami i wielkimi biffami. Wiem wasze biffy sa na wielkosc calego
        talerzyka...Na pohybel, my tu w Szwecji jestesmy zgrabni, bez nadwagi, zyjemy
        dlugo, bezproblemowo i szczesliwie. Tak bezproblemowo ze az rzygac nam sie
        chce...no bo...wszystko zalatwiamy bezproblemowo na internecie. Zadnych
        problemow, zadnej adrenaliny, zadnych bezposrednich kontaktow z innymi ludzmi,
        bez agresji, stresow, wszystko bezproblemowo i bezstresowo. I z wielkim
        zrozumieniem z wszelkiich stron, bo tego by trzeba bylo aby sie stresowac
        jeszcze z powodow ze tak powiem trywialnych. Wiec tak bezstresowo,
        niefrustrujac sie totalnie plyna dni i dlaczego...mimo ze nie mamy
        nadwagi...zimno jest???
        Za jaka kare???
        Ja chce wiosny!!!!
        Wiosny chce!!! I stresow!!!
        • don2 Re: i w takich 25.02.05, 23:26
          Ciekawe z ta zgrabnoscia.jakies te lustro mam falszywe :)))))))))))))))
          • szfedka Re: i w takich 25.02.05, 23:31
            don2 napisał:

            > Ciekawe z ta zgrabnoscia.jakies te lustro mam falszywe :)))))))))))))))

            Chcesz powiedziec ze brzucho masz????
            Ja nie mam :)
        • chris-joe Re: i w takich 25.02.05, 23:31
          szfedka, milcz! U mnie stresu po pachy, zalew potworow i JESZCZE ZIMNIEJ!
          • szfedka Re: i w takich 25.02.05, 23:49
            a co wysta tam grzeszyli ze takie mrozy na was zeslano?
            my tu ciepelko mamy
            Kanary Europy...
            • chris-joe Re: i w takich 25.02.05, 23:55
              ja nic a nic, za innych mi sie obrywa- jak zwykle.....
              • szfedka Re: i w takich 26.02.05, 00:06
                chris-joe napisał:

                > ja nic a nic, za innych mi sie obrywa- jak zwykle.....

                tos glupi...lepiej aby inni obrywali za Ciebie....
                • chris-joe Re: i w takich 26.02.05, 00:18
                  patrze, mysle, cosmo dolewam- jak by nie glowkowac wychodzi na to, ze masz racje:)
                  (
      • ertes Re: Zabojcza lyzeczka smietany 25.02.05, 23:41
        Niekocznie umiejetnosc gotowania jest zwiazana z otyloscia.
        Raczej jedzenie nie odpowiednich rzeczy przy braku ruchu.
        • lucja7 Re: Zabojcza (sic!!!!) lyzeczka smietany 26.02.05, 13:53
          Protestuje!
          Protestuje poniewaz bardzo wiele zdrowych i niezbednych produktow zostalo
          skazanych przez pseudo rezimy odgrubiajace.
          Np smietana do nich nalezy. Ja twierdze ze kuchnia bez smietany nie jest
          kuchnia.
          A zabojcze jest wszystko w momencie gdy zapomina sie o higienie odzywiania i
          kulturze odzywiania.
          A co to pomysl klasc piekna, zdrowa swieza smietane na kupe smierdzacych i
          tlustych czipsow? Jesli ktos nazywa to kuchnia to ma rowniez prawo mowic o
          zabojczej smietanie, ale to juz inny temat.

          Jedzcie smacznie i nie za duzo, bedziecie szczesliwi. Jedzcie wolno,
          rozmawiajac, pijac dobre wino. Jedzcie produkty roznorodne, swieze, nie
          rozgotowane papy....

          lucja
          • lucja7 Re: Zabojcza (sic!!!!) lyzeczka smietany 27.02.05, 10:31
            Dopisuje zeby nie bylo.
            Zgadzam sie oczywiscie z Luiza, oprocz niefortunnej lyzki smietany, produktu
            zdrowego.
            A moze jest tez to okazja zeby spojrzec jak odzywiaja sie Francuzi i przestac
            rechotac ze wszystko we Francji sie kreci wokol jedzenia ktore trwa godzinami?
            Faktem jest ze jedza dlugo w porownaniu z zaganianymi idiotami nie majacymi na
            nic czasu, z oczyma w komputerach albo na ulicy z zebami w tlustych bulach z
            kotletami.

            lucja
    • swiatlo Anoreksja 27.02.05, 08:28
      Nienaturalna otyłość jest w przeważającej mierze plagą tzw. white trash, czyli
      ludzi dość prymitywnych, niewykształconych, mieszkających w trailerach albo
      tanich dzielnicach. Trudno ich posądzać o wymyślne wartości rodzinne i
      wysublimowane odczucia estetyczne. Aby się nażreć jak najtaniej i jak
      najszybciej i do telewizora.
      Natomiast wykształceni i tzw sophisticated są często z kolei prześladowani inną
      chorobą: anoreksją.
      I tutaj sam nie wiem co gorsze. Jak jesteś otyły, to co najwyżej jesteś
      odrażający, co zresztą ich zupełnie nie obchodzi. Natomiast w przypadku
      anorekcji są tylko dwa wyjścia: śmierć, albo w najlepszym wypadku kalectwo
      psychiczne i fizyczne na resztę życia.
      Człowiek ma chyba wbudowaną w swoje geny samodestrukcję. Czasami wydaje mi się
      nawet że owa samodestrukcja jest najbardziej dominującą siłą tkwiącą w
      człowieku.
      • lucja7 Choroby psychiczne 27.02.05, 10:23
        Nie mowimy o chorobach psychicznych, do ktorych zalicza sie anoreksja. I nie
        jest ona plaga ludzi "wyksztalconych i tzw sophisticated", bo dotyka wszystkie
        warstwy socjalne spoleczenstwa, a najbardziej mlode kobiety i dziewczyny
        nastolatki. Rownie chorymi psychicznie sa ci ktorzy napychaja sie bez przerwy i
        ci ktorzy sie napychaja by natychmiast wymiotowac. I to sie leczy w zakladach
        specjalistycznych psychiatrycznych.

        Mowimy tu raczej o grubych ofiarach ich braku kultury i higieny odzywiania
        ktorzy istnieja rowniez we wszystkich warstwach spolecznych. Unikajmy
        stereotypow przejetych à propos, z "informacji" telewizyjnej.

        lucja

        lucja

        • chris-joe Re: Choroby psychiczne 27.02.05, 16:03
          ditto
        • swiatlo Re: Choroby psychiczne 27.02.05, 17:53
          lucja7 napisała:

          > Nie mowimy o chorobach psychicznych, do ktorych zalicza sie anoreksja. I nie
          > jest ona plaga ludzi "wyksztalconych i tzw sophisticated", bo dotyka
          wszystkie
          > warstwy socjalne spoleczenstwa, a najbardziej mlode kobiety i dziewczyny
          > nastolatki. Rownie chorymi psychicznie sa ci ktorzy napychaja sie bez przerwy

          Anoreksja nie jest plagą, bo aby być plagą to musialaby występować powszechnie.
          Statystycznie anoreksja występuje najczęściej wśród mlodzieży z wyksztalconych
          rodzin i jest efektem zwichnięcia psychicznego spowodowanego nienaturalną
          samokontrolą, natomiast otylość jest efektem degrengolady psychicznej i
          niedbalstwa, co wlaśnie występuje najczęściej u osób o niskiej kulturze i
          wyksztalceniu.

          Zatem obie choroby są efektami dwóch skrajnych podejść do samokontroli.
          • lucja7 Re: Choroby psychiczne 27.02.05, 19:49
            Grubi w zlych dzielnicach, szkielety w dobrych dzielnicach.
            Jesli sobie pan zyczy,

            lucja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka