Dodaj do ulubionych

Kościół katolicki przeciwny związkom partnerskim

08.03.05, 17:37
Z apelem do posłanek i posłów o odstąpienie od prac nad "projektem ustawy o
rejestrowanych związkach między osobami tej samej płci" zwrócił się we wtorek
do marszałka Sejmu Kościół katolicki i Polska Rada Ekumeniczna. Projekt
zakłada m.in, że osoby tej samej płci będą mogły zarejestrować swój związek w
Urzędzie Stanu Cywilnego.
----------------

A zeby oni tak glosno protestowali przeciwku gwaltom nieletnich w kosciolach.
Ech, szkoda nawet slow na ten prymitywizm.

Obserwuj wątek
    • ertes Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 17:43
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/72,53600,2590511.html?a=21423485&v=3#opinie

      Kiedy ostatnio kościół wystosował apel, by rodzice nie tłukli dzieci, ojcowie
      nie gwałcili córek, mężowie nie poniżali żon??? Oto skala obłudy i fałszu.
      • jutka1 Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 17:56
        A jaki szum byl ws. minister Srody..

        Tak z okazji dnia kobiet przypominam...
        • maria421 Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 18:08
          jutka1 napisała:

          > A jaki szum byl ws. minister Srody..
          >
          > Tak z okazji dnia kobiet przypominam...
          >
          Moim zdaniem szum z okazji wystapienia Srody byl sluszny, Jutus, ale to temat
          na dlusze pogawedki.
          • jutka1 Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 18:14
            OK, Mario, mozemy sie dluzsza pogawedke umowic :-))
            Bo teraz to ja z doskoku...

            Sroda powiedziala cos, co przez dziennikarza zostalo przekrecone nieco, gromy na
            nia spadly - ja sadze ze niesluszne. Jesli chciala powiedziec, ze KK powinien
            zaczac inaczej, lepiej traktowac kobiety, i srozej podchodzic do np. damskich
            bokserow, to ja sie podpisuje.

            Ale rzeczywiscie umowmy sie na dluzsza pogawedke - od jutra podobno mam miec
            stale lacze, a poza tym zerkne w archiwum gwoli scislosci..
            :-))
      • maria421 Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 18:07
        ertes napisał:

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/72,53600,2590511.html?a=21423485&v=3#opinie
        >
        > Kiedy ostatnio kościół wystosował apel, by rodzice nie tłukli dzieci, ojcowie
        > nie gwałcili córek, mężowie nie poniżali żon??? Oto skala obłudy i fałszu.

        Kosciol apeluje o to do swoich wiernych na lekcjach religii, kazaniach,
        rekolekcjach, i przez cala swa nauke.
        Ale jak ktos do kosciola nie chodzi, to o tym nie moze wiedziec i spodziewa
        sie ze kosciol zamiast w kosciolach, bedzie apelowal w GW...
        • ertes Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 18:12
          Dlaczego w takim razie Kosciol uwaza za stosowne powyzszy apel wydac poza
          lekcjami religii itp?
          Cos tu nie tak...
          • maria421 Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 18:30
            ertes napisał:

            > Dlaczego w takim razie Kosciol uwaza za stosowne powyzszy apel wydac poza
            > lekcjami religii itp?
            > Cos tu nie tak...

            Bo ten apel dotyczy wprowadzenia zmian prawnych , drogi Ertesie.
      • pani-i-toto ale o jaka oblude i falsz Ci ertesie chodzi? 08.03.05, 19:12
        Kosciol nie apeluje bo tluczenie gwalcenie i ponizanie mu nie przeszkadza tak
        bardzo jak pederastyczne zwiazki rejestrowane.
        To co ma udawac ze obchodzi, jak nie obchodzi?
        Co ma udawac ze oburza, gniew wznieca i poruszenie skoro nic nie wznieca ani
        niczym nie porusza?
        Kosciol wiec szczery jest, hej!
        • ertes Re: ale o jaka oblude i falsz Ci ertesie chodzi? 08.03.05, 19:17
          Mozna i tak na to spojrzec :)
          Podoba mi sie ten punkt widzenia.
          • maria421 Taka jedna drobna wiadomosc 08.03.05, 19:43
            W Polsce wiekszosc osrodkow dla tluczonych kobiet oraz samotnych matek prowadzi
            kosciol lub organizacje chrzescijanskie.
            • pani-i-toto koscielne osrodki - alez to jest cudowne! cudowne! 08.03.05, 19:55
              ilez serca! troski!
              Tam pewnie jest z 500 miejsc! a moze nawet 1000 miejsc!
              Wiec co ktora to z tych kilku milionow tluczonych moze sie tam znalezc?
              • maria421 Re: koscielne osrodki - alez to jest cudowne! cud 08.03.05, 20:04
                pani-i-toto napisała:

                > ilez serca! troski!
                > Tam pewnie jest z 500 miejsc! a moze nawet 1000 miejsc!
                > Wiec co ktora to z tych kilku milionow tluczonych moze sie tam znalezc?

                W Polsce zyje ok 20 milionow osob plci zenskiej, z czego 2/3 czyli ok 12
                milionow to osoby dorosle, z tych podobno 2% czyli 240 tys. kobiet jest
                ofiarami przemocy domowej.

                Nie wiem, ile jest miejsc w osrodkach koscielnych, prywatnych i panstwowych.
                Ale skad mam wiedziec, jezeli nawet sama pani min. Sroda tego nie wie.
                • ertes Re: koscielne osrodki - alez to jest cudowne! cud 08.03.05, 20:09
                  Maria by sie nadawala na redaktora Trybuny Ludu albo Polskiej Kroniki Filmowej hehe
                  • maria421 Re: koscielne osrodki - alez to jest cudowne! cud 08.03.05, 20:32
                    ertes napisał:

                    > Maria by sie nadawala na redaktora Trybuny Ludu albo Polskiej Kroniki
                    Filmowej
                    > hehe
                    Dzieki za poparcie. Zalatwic Ci job, jak juz mnie tam wezma? Wyrobie sobie
                    chody u Urbana i zaproponuje Eresa na jego nastepce.
                    • wkrasnicki Środa 08.03.05, 20:37
                      Pani minister Środa jest brzydka i nic tego zmienić nie może, a ponieważ nie jest Majkelem Dżeksonem,
                      więc nie stać ją na operacje, które mogłyby z niej zrobić faceta.
                      To jej główny problem.
                      • maria421 Re: Środa 08.03.05, 20:42
                        wkrasnicki napisał:

                        > Pani minister Środa jest brzydka i nic tego zmienić nie może, a ponieważ nie
                        je
                        > st Majkelem Dżeksonem,
                        > więc nie stać ją na operacje, które mogłyby z niej zrobić faceta.
                        > To jej główny problem.

                        Ty sie z Pani Minister nie nabijaj. Ona ma wiecej urody niz inteligencji.
                        • wkrasnicki Re: Środa 08.03.05, 20:46
                          maria421 napisała:

                          > wkrasnicki napisał:
                          >
                          > > Pani minister Środa jest brzydka i nic tego zmienić nie może, a ponieważ
                          > nie
                          > je
                          > > st Majkelem Dżeksonem,
                          > > więc nie stać ją na operacje, które mogłyby z niej zrobić faceta.
                          > > To jej główny problem.
                          >
                          > Ty sie z Pani Minister nie nabijaj. Ona ma wiecej urody niz inteligencji
                          ____________________
                          Nie wiem jak to policzyłaś, ale w obu przypadkach są to działania na liczbach urojonych. ;-)
                        • lucja7 Re: Środa 08.03.05, 20:46
                          Krasnicki, uwazaj! Mowi sie ze mezczyzna ktory mowi o kobiecie (jakiejkolwiek)
                          ze jest brzydka, nie ma powodzenia u kobiet.
                          Sprawdza sie w twoim wypadku?

                          lucja
                          • wkrasnicki Re: Środa 08.03.05, 20:51
                            lucja7 napisała:

                            > Krasnicki, uwazaj! Mowi sie ze mezczyzna ktory mowi o kobiecie (jakiejkolwiek)
                            > ze jest brzydka, nie ma powodzenia u kobiet.
                            > Sprawdza sie w twoim wypadku?
                            >
                            > lucja
                            ___________________________

                            Łucjo skąd podejrzenie, że pani Środa jest kobietą- wesz coś więcej? Słowna deklaracja czasem nie
                            wystarcza.
                            A z tym powodzeniem to faktycznie- poniżej średniej krajowej.
                            • maria421 Re: Środa 08.03.05, 20:57
                              wkrasnicki napisał:

                              Łucjo skąd podejrzenie, że pani Środa jest kobietą- wesz coś więcej? Słowna dek
                              > laracja czasem nie
                              > wystarcza.

                              Ma zenskie nazwisko. Jak by byla facetem nazywalaby sie Piatek.

                              > A z tym powodzeniem to faktycznie- poniżej średniej krajowej.

                              Lubie takich, co nie maja powidzenia..)))
                • pani-i-toto ach co to ma w ogóle za znaczenie? 08.03.05, 20:24
                  wg. CBOS to jest 12% a nie 2%. Ale nie ważne ile, ważne że większość. I w
                  ogóle nie ważne, liczy się zamiar, intencja, chuć, przepraszam chęć. Kurwamać
                  podnieciłam się, idę wody się napić czycoś.
                  • maria421 Re: ach co to ma w ogóle za znaczenie? 08.03.05, 20:26
                    pani-i-toto napisała:

                    > wg. CBOS to jest 12% a nie 2%. Ale nie ważne ile, ważne że większość. I w
                    > ogóle nie ważne, liczy się zamiar, intencja, chuć, przepraszam chęć. Kurwamać
                    > podnieciłam się, idę wody się napić czycoś.

                    CBOS bada opinie publiczna, od statystyk jest GUS.
                    • pani-i-toto ach w rzeczy samej, w rzeczy samej 08.03.05, 20:31
                      GUS zdecydowanie, tylko GUS. Na podstawie skazan oczywiscie. Po prostu sie
                      patrzy ile osob zostalo skazanych za bicie zony. I wszystko jest jasne. To by
                      chyba nawet nie bylo 2% tylko 2 promil. Zyjemy w cudownym kraju. Cudowne.
                      Wszyscy sie kochajom. Owieczka ze lwem poleguje. Osly fruwaja. A psy dupami
                      piesni wyspiewuja, alleluja alleluja!
    • ertes Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 19:15
      Uppps koscielny biznesik sie rypnal:
      info.onet.pl/1064810,11,item.html
      • maria421 Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 19:39
        Cztery samochody za laczna sume 110 tys zl to wychodzi po 27,5 tys zl za
        samochod. Cos kiepskimi brykami jezdza.
        • ertes Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 19:57
          Za tyle zlicytowali.
          Bryki duuuuzo drozsze jak sie je kupowalo...
          • lucja7 Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 08.03.05, 20:08
            Prosze nie odchodzic od tematu.
            Brykami lepszymi albo gorszymi jezdza stare pierdle.
            A ze dzis dzien kobiet, czyli okazja by znow pogadac o losie polowy ludnosci,
            jadac samochodem dosc dlugo, myslalam o "rolach" kobiety i mezczyzny ktore
            zadaly im religie.
            Przyjrzyjcie sie roli kobiety w swietle katolickiej swiadomosci, skoro mowa o
            KK. No bo wiadomo ze islam......Podobnie zreszta z judaizmem.
            Co wy na to nasi mescy zbawiciele?
            Osobiscie mysle ze dano wam role zbyt trudna, stad te wszystkie feminizmy;)

            lucja
            • lucja7 Maria 08.03.05, 20:10
              Napisalas wyzej o przemocy domowej.
              Otoz informuje ze przemoc domowa jest w zgodzie z doktrynami religii. Rowniez
              katolickiej.

              caluje, lucja
              • lalka_01 Re: Maria 08.03.05, 20:14
                a dokladniej? Ktore "doktryny" kk na nia zezwalaja? Powaznie pytam, lekcje
                religii skonczyly mi sie przeszlo 20 lat temu...
                • ertes Re: Maria 08.03.05, 20:18
                  hmmm czy aby przypadkiem nie w Biblii czegos na ten temat nie ma?
                  • maria421 Re: Maria 08.03.05, 20:21
                    ertes napisał:

                    > hmmm czy aby przypadkiem nie w Biblii czegos na ten temat nie ma?

                    Kto wie? Ertes, poczytaj sobie Biblie, dobrze Ci to zrobi.
                  • lalka_01 Re: Maria 08.03.05, 20:28
                    moze, ja nie znam, ale nie znam calej Biblii na pamiec. Jesli twierdzicie ze
                    jest, powiedzcie gdzie. Acha, Lucja uzyla tez slowa "doktryna", wiec to dosc
                    specjalne miejsce byc powinno...
                    • ertes Re: Maria 08.03.05, 20:31
                      Jak nie znasz to jak mozesz bronic???
                      • lalka_01 Re: Maria 08.03.05, 20:36
                        to Ty oskarzasz, "na Tobie spoczywa ciezar dowodow" :-).
                • lucja7 Re: Maria 08.03.05, 20:18
                  Lalka, dawno cie nie bylo.
                  Witam,

                  lucja
                  • lalka_01 eee, jakie dawno :-) ntxt 08.03.05, 20:30
              • maria421 Lucja 08.03.05, 20:19
                lucja7 napisała:

                > Napisalas wyzej o przemocy domowej.
                > Otoz informuje ze przemoc domowa jest w zgodzie z doktrynami religii. Rowniez
                > katolickiej.

                Ze Koran zaleca bic nieposluszne zony, to wiem i na zyczanie moge odpowiednia
                sure znalezc, ale zeby W Ewangeliach jakies przyzwolenie na przemoc domowa
                bylo, to jeszcze nie slyszalam.
                Mozesz swoja teze podeprzec cytatami, Lucjo?
                > caluje, lucja
                • lucja7 Re: Lucja 08.03.05, 20:30
                  Ja tu tylko tak przechodzac.
                  Moge sie mylic, ale kobieta to grzesznica ktora naklania do grzechu grzecznego
                  i dobrego i rozsadnego pana ktory nas zbawi od zguby jesli bedzie mu sie
                  chcialo.
                  Swiat jest zly przez niewybaczalne grzechy grzesznicy, wiec ma ona interes
                  siedziec cicho i sluchac co jej mowia. Swoje glupoty juz narobila!! Wystarczy!

                  Bajeczka dla niegrzecznych dziewczynek, Mario ;))

                  lucja
                  • lalka_01 Re: Lucja 08.03.05, 20:40
                    to jest streszczenie Biblii? Fajne. Tak z tylu wydania kieszonkowego napisali?
                    • lucja7 Re: Lucja 08.03.05, 20:40
                      jeszcze mniejsze,

                      lucja ;)
                • ertes Biblia 08.03.05, 20:30
                  Deuteronomy 22:13-21 requires that a woman be a virgin when she is married. If
                  she has had sexual relations while single in her father's house, then she would
                  be stoned to death. There were no similar virginity requirements for men.

                  Deuteronomy 22:28-29 requires that a virgin woman who has been raped must marry
                  her attacker, no matter what her feelings are towards the rapist.

                  1 Corinthians 11:3: "...Christ is the head of every man, and a husband the head
                  of his wife, and the head of Christ is God. (NIV)"

                  1 Corinthians 14:34-35: "...women should remain silent in the churches. They are
                  not allowed to speak, but must be in submission, as the Law says, If they want
                  to inquire about something, they should ask their own husbands at home; for it
                  is disgraceful for a woman to speak in the church." (

                  Ephesians 5:22-24: "Wives, submit to your husbands as to the Lord. For the
                  husband is the head of the wife...wives should submit to their husbands in
                  everything."

                  1 Corinthians 11:3: "...Christ is the head of every man, and a husband the head
                  of his wife, and the head of Christ is God. (NIV)"

                  Titus 2:4: "...train the younger women...to be subject to their husbands.

                  • maria421 Re: Biblia 08.03.05, 20:39
                    ertes napisał:

                    > Deuteronomy 22:13-21 requires that a woman be a virgin when she is married. If
                    > she has had sexual relations while single in her father's house, then she
                    would
                    > be stoned to death. There were no similar virginity requirements for men.
                    >
                    > Deuteronomy 22:28-29 requires that a virgin woman who has been raped must
                    marry
                    > her attacker, no matter what her feelings are towards the rapist.

                    Ertesie, nie wyglupiaj sie. Zacytuj lepiej fragment Ewangelii, w ktorej Jezus
                    wybacza jawnogrzesznicy, zamiast jakies fragmenty ze Starego Testamentu
                    wyciagac.

                    > 1 Corinthians 11:3: "...Christ is the head of every man, and a husband the
                    head
                    > of his wife, and the head of Christ is God. (NIV)"
                    >
                    > 1 Corinthians 14:34-35: "...women should remain silent in the churches. They
                    ar
                    > e
                    > not allowed to speak, but must be in submission, as the Law says, If they want
                    > to inquire about something, they should ask their own husbands at home; for it
                    > is disgraceful for a woman to speak in the church." (
                    >
                    > Ephesians 5:22-24: "Wives, submit to your husbands as to the Lord. For the
                    > husband is the head of the wife...wives should submit to their husbands in
                    > everything."
                    >
                    > 1 Corinthians 11:3: "...Christ is the head of every man, and a husband the
                    head
                    > of his wife, and the head of Christ is God. (NIV)"
                    >
                    > Titus 2:4: "...train the younger women...to be subject to their husbands.
                    >
                    Ertesie, Kosciol juz dawno wykreslil z tekstu przysiegi malzenskiej zdanie o
                    poslusznosci.
                    Musisz zaktualizowac Twoja wiedze.
                    • lucja7 Re: Biblia 08.03.05, 20:53
                      Maria pisze:
                      "Ertesie, nie wyglupiaj sie. Zacytuj lepiej fragment Ewangelii, w ktorej Jezus
                      wybacza jawnogrzesznicy, zamiast jakies fragmenty ze Starego Testamentu
                      wyciagac."

                      Ach, gdyby wszyscy mezczyzni byli Jezusami!! I wybaczali nam,
                      jawnogrzesznicom...
                      Dokladnie o tym mowie!!!
                      Widzisz Mario?

                      lucja
                    • chris-joe Re: Biblia 08.03.05, 22:15
                      Ertes na 6 cytatow podal 4 z Ewangelii. Ty na to triumfalnie, ze kosciol juz to
                      dawno wykreslil terefere kuku. Czyli jednak mozna wykreslac?!
                      A przeciez w sprawie zwiazkow partnerskich w Ewangelii cisza- nic nawet
                      wykreslac nie trzeba! Skad wiec tyle szumu?
                      • maria421 Re: Biblia 08.03.05, 23:22
                        chris-joe napisał:

                        > Ertes na 6 cytatow podal 4 z Ewangelii.

                        Nie z Ewangelii, tylko z Listow Apostolskich.

                        Ty na to triumfalnie, ze kosciol juz t
                        > o
                        > dawno wykreslil terefere kuku. Czyli jednak mozna wykreslac?!

                        Nie trzeba nic wykreslac. Kosciol , jak widzisz, choc powoli, ale jednak idzie
                        z duchem czasu i potrafi ocenic te Listy w ich kontekscie historycznym.

                        > A przeciez w sprawie zwiazkow partnerskich w Ewangelii cisza- nic nawet
                        > wykreslac nie trzeba! Skad wiec tyle szumu?

                        Bo w chrzescijanstwie malzenstwo to sakrament udzielany tylko kobiecie i
                        mezczyznie.
                        • ertes Re: Biblia 08.03.05, 23:44
                          > Nie trzeba nic wykreslac. Kosciol , jak widzisz, choc powoli, ale jednak idzie
                          > z duchem czasu i potrafi ocenic te Listy w ich kontekscie historycznym.
                          >

                          Szkoda tylko ze slimaki i zolwie zostawiaja go daleko w tyle :(
                          • maria421 Re: Biblia 08.03.05, 23:55
                            ertes napisał:

                            > > Nie trzeba nic wykreslac. Kosciol , jak widzisz, choc powoli, ale jednak
                            > idzie
                            > > z duchem czasu i potrafi ocenic te Listy w ich kontekscie historycznym.
                            > >
                            >
                            > Szkoda tylko ze slimaki i zolwie zostawiaja go daleko w tyle :(

                            Ertes, juz sie nie musisz popisywac, miejsce po Urbanie masz zaklepane.
                        • chris-joe Re: Biblia 08.03.05, 23:53
                          Listy apostolskie sa integralna czescia Nowego Testamentu, bo taki kaprys mialy
                          kiedys rozne koncylia i inne prywatki. Kastrujac przy tym, dodajac, ujmujac,
                          mnozac i dzielac Slowo Boze, zaleznie od tego z kim sypial dany papiez i z kim
                          akurat prowadzil wojne.

                          "Kosciol, jak widzisz, choc powoli, ale jednak idzie
                          z duchem czasu i potrafi ocenic te Listy w ich kontekscie historycznym."

                          -Maryska, z calym szacunkiem, ale tu wybuchlem smiechem :))) Kosciol "idzie z
                          duchem czasu" tylko z nozem u gardla. Nie bylo w historii takiej rewolucji, czy
                          przemiany, ktorej kosciol by jednoznacznie nie potepial. Z telefonem wlacznie.

                          "Bo w chrzescijanstwie malzenstwo to sakrament udzielany tylko kobiecie i
                          mezczyznie."

                          A kto, przepraszam, mowi tu o sakramencie malzenstwa? Rzuc okiem na temat watku...
                          W prawie kanonicznym KK moze sobie potepiac i jaskulki labradorskie, jesli tak
                          mu "glosy" nakazuja, relegowac kobiety do roli biskupich sprzataczek oraz do
                          rozrywkowych chorkow przyklasztornych. Ale do mieszania sie w prawo cywilne
                          zbraklo mu juz kilka wiekow. Alleluja.

                          W Kanadzie tak mamy- panstwo sankcjonuje zwiazki partnerskie, kosciolom wyznan
                          wszelkich za scene nie zagladajac- niech sie bawia w teatrzyk, a co mi tam :)
                          • maria421 Re: Biblia 09.03.05, 00:12
                            chris-joe napisał:

                            > Listy apostolskie sa integralna czescia Nowego Testamentu, bo taki kaprys
                            mialy
                            > kiedys rozne koncylia i inne prywatki. Kastrujac przy tym, dodajac, ujmujac,
                            > mnozac i dzielac Slowo Boze, zaleznie od tego z kim sypial dany papiez i z kim
                            > akurat prowadzil wojne.

                            I co takiego dodali albo ujeli? Tekst jest tekst, a jego interpretacja dzisiaj
                            nie musi sie rownac jego interpretacji 1000 lat temu.

                            > "Kosciol, jak widzisz, choc powoli, ale jednak idzie
                            > z duchem czasu i potrafi ocenic te Listy w ich kontekscie historycznym."
                            >
                            > -Maryska, z calym szacunkiem, ale tu wybuchlem smiechem :))) Kosciol "idzie z
                            > duchem czasu" tylko z nozem u gardla. Nie bylo w historii takiej rewolucji,
                            cz
                            > y
                            > przemiany, ktorej kosciol by jednoznacznie nie potepial. Z telefonem
                            wlacznie.

                            Tja, potepil (papiez) Rewolucje Francuska, kiedy jednym dekretem skonfiskowano
                            majatki kosciola, lacznie ze szkolami, szpitalami itd. Nizsze duchowienstwo
                            rewolucje poparlo.
                            Rewolucje Pazdziernikowa nie tylko Kosciol juz potepil.
                            Przemiany? Staszic i Kollataj byli autorami znacznych przemian w
                            Rzeczypospolitej.
                            A naszemu milosciwie panujacemu JPII przypisuja nawet udzial w demontazu
                            komunizmu.
                            O rewolucyjnej idei dialogu miedzyreligijnego nie wspomne.

                            > "Bo w chrzescijanstwie malzenstwo to sakrament udzielany tylko kobiecie i
                            > mezczyznie."
                            >
                            > A kto, przepraszam, mowi tu o sakramencie malzenstwa? Rzuc okiem na temat
                            watk
                            > u...
                            > W prawie kanonicznym KK moze sobie potepiac i jaskulki labradorskie, jesli tak
                            > mu "glosy" nakazuja, relegowac kobiety do roli biskupich sprzataczek oraz do
                            > rozrywkowych chorkow przyklasztornych. Ale do mieszania sie w prawo cywilne
                            > zbraklo mu juz kilka wiekow. Alleluja.

                            Chris, w wolnym panstwie kazdy ma prawo do gloszenia wlasnych pogladow.
                            Ekologisci moga sie wtracac w rzadowy program budowania elektrowni jadrowych,
                            No Globalisci maja sie prawo wtracac w polityke gospodarcza panstwa,
                            homoseksualisci maja prawo sie domagac zwiazkow partnerskich, a kosciol ma
                            prawo glosic ze ich nie chce.

                            > W Kanadzie tak mamy- panstwo sankcjonuje zwiazki partnerskie, kosciolom wyznan
                            > wszelkich za scene nie zagladajac- niech sie bawia w teatrzyk, a co mi tam :)

                            • ertes Re: Biblia 09.03.05, 00:45
                              a kosciol ma
                              > prawo glosic ze ich nie chce.

                              Nie, kosciol nie ma prawa.
                              • maria421 Re: Biblia 09.03.05, 09:57
                                ertes napisał:

                                > a kosciol ma
                                > > prawo glosic ze ich nie chce.
                                >
                                > Nie, kosciol nie ma prawa.

                                Bo Ty tak zarzadziles?
                            • chris-joe Re: Biblia 09.03.05, 01:04
                              Maria, powinnas wiedziec lepiej niz ja, jak to co znamy obecnie jako "Pismo
                              swiete" bylo kastrowane, fastrygowane, zbierane do kupy sposrod pozogi pism
                              wczesego chrzescijanstwa. I jak dlugo klajstrowany byl kanon "PS". Podpowiem:
                              Chrystus ze zbiorem zwanym "PS" nie mial niemal nic do czynienia. I nie wrogowie
                              chrzescijanstwa rozpoczeli pozoge. O reszcie poczytaj. Nie bede cie pouczal o
                              historii twego wlasego kosciola.

                              I nie badz az tak wybiorcza przy czytaniu historii swego kosciola, by sprowadzac
                              ja do "odporu bolszewizmu", komunizmu, czy -nawet!- rewolucji francuskiej.
                              (Temat do przemyslenia: czemu z taka radoscia i tak masowo w 18.wiecznej Francji
                              podly i niewdzieczny lud zapragnal glow krolewskich i (sic) biskupich.
                              Irracjonalny kaprys maluczkich?)

                              Staszic i Kollataj? To dodaj i Kopernika.

                              Nowoczesne spoleczenstwo jako wolna amerykanka, maria? Ani ekolodzy, ani geje
                              ni feministki nie domagaja sie zmian w przepisach KK, ktore sa nawiasem mowiac
                              groteskowo seksistowskie i feudalne. Ale niech se beda!
                              Analogicznie- niech kosciol trzyma swe pulchne paluszki z dala od MOICH praw
                              obywatelskich.

                              Dziekuje, temat uwazam za skonczony.

                              • chris-joe ps. 09.03.05, 01:16
                                Dodam jeszcze na zakonczenie, ze temat jest dla mnie -na szczescie- w duzej
                                mierze akademicki. Juz kiedys pisalem, ze uwazam siebie za uchodzce
                                obyczajowego, ktory ewakuowal sie na odleglosc na tyle bezpieczna , ze KK moze
                                mi dzis naskoczyc.
                              • lalka_01 Re: Biblia 09.03.05, 10:57
                                Chris, piekne dzieki za ten wyklad. Katolik jak wiadomo to glab, ktory jest
                                prezkonany, ze Nowy Testament podyktowal osobiscie Pan Jezus. Na szczescie sa
                                jeszcze oswieceni na tym swiecie, ktorzy czuwaja...
                  • pani-i-toto tu jest przyzwoite forum 08.03.05, 20:39
                    dosyc tej dominacyjno submisywnej pornografii ertesie. Opamietaj sie. Maloletni
                    czytaja.
                    • lalka_01 Re: tu jest przyzwoite forum 08.03.05, 20:47
                      nie musza czytac. Niech ida w pokoju i nie grzesza wiecej.
                      • pani-i-toto latwo powiedziec nie grzesza 08.03.05, 20:51
                        i chuj z maloletnimi, maloletnim jest to obojetne. Malotetni juz i tak wszystko
                        widzieli i wszystko wiedza. Ale ja sie naczytalam i teraz mnie jakies rzadze
                        delfloracyjno natretne oblepily. Chyba sie pojde wytarzam w sniegu czyco.
                        • jutka1 Re: latwo powiedziec nie grzesza 08.03.05, 23:22
                          Na rzondze ortzam snieg dobry, a on tu cipa niedzieju siakos w Polszcze dopisal,
                          znaczy sie dopad(a)l.
                          Czyli jesli wypieprzylam sie wysiadajac z taksowki i sie pod oslona nocy
                          wytarzalam w sniegu, to znaczy ze mniem rzondze ortzam!!! opadly.
                          No to pieknie! We wsi mnie musialy opadac, w takiem Paryzewie czy innym Los
                          Lobos nie mogly opadac? No rece i nogi opadaja.
                          Amen.
    • swiatlo Maria i CJ wzięli się słusznie za łby 09.03.05, 01:32
      Biblia dokładnie dwa razy potępia związki homoseksualne. Raz w Starym
      Testamencie, i potem ponownie w Listach Apostolskich. Jak będę w domu to
      wyszukam referencje, bo tutaj w pracy ich nie pamiętam.
      Tak czy inaczej CJ ma prawo się czuć niezobowiązany do wypełniania przykazów
      bibilijnych, z tego prostego powodu że świadomie się wypisał, albo też nigdy
      się nie zapisywał, ze wspólnoty chrześcijańskiej. Ja mu to prawo własną piersią
      będę bronić. To jest osiągnięcie XX wieku że za nienależność do wspólnoty
      chrześcijańskiej nie palą ani nie torturują i tych osiągnięć należy się trzymać!

      Tak więc niech CJ czuje się wolny od postanowień bibilijnych. Jego one nie
      tyczą.

      To, do czego natomiast CJ powinien się dostosować, to decyzja, czyli głos
      społeczeństwa w jakim żyje. Jeżeli społeczeństwo się wypowiada przeciwko
      związkom partnerskim, to CJ ma tylko dwa wyjścia: albo zmienić swoje związki,
      albo zmienić społeczeństwo. Chwała Bogu że CJ znalazł sobie społeczeństwo, czy
      też komunę, czy getto, czy cokolwiek, które jemu na jego związki pozwala, zatem
      ma czego chciał.

      Oczywiście to że jakieś getto czy komuna sobie żyje wedle swoich zasad i nikomu
      innemu spoza komuny nie wadzi, to już zależnie od indywidualnego przypadku, ja
      nie mam nic naprzeciwko.
      Jednak biada komunie czy getcie, jeśli spoza tych komun wyjdzie i zechce
      zmieniać resztę społeczeństwa. Niech wliczą sobie wtedy ostre starcia z resztą
      i nie dziwią się jak nagle reszta społeczeństwa groźnie zamruczy.
      Oczywiście nie dotyczy to Kanady, bo w Kanadzie społeczeństwo nie rządzi
      krajem, jeno sądy kapturowe, i nie pamiętam aby w kwesti par partnerskich ktoś
      się tam tego społeczeństwa poprzez referendum czegokolwiek pytał.
      No ale skoro kanadyjskie owieczki sobie na to pozwalają to już ich problem.
      • ertes Re: Maria i CJ wzięli się słusznie za łby 09.03.05, 02:29
        Dlaczego atakujesz CJ? Brakuje argumentow czy co?

        Poza tym to NIE spoleczenstwo sie wypowiedzialo tylko KK.
        A to duza roznica.

        Gdzie sie pytano w tej sprawie w referendum?


      • chris-joe Re: Maria i CJ wzięli się słusznie za łby 09.03.05, 03:03
        Cholera, jak nie "deptanie podkutymi butami", to "oslanianie wlasna piersia".
        Czy ty nadal czytujesz stare roczniki "Trybuny Ludu", Swiatly?

        Czy teorie ewolucji takze poddamy pod oregonskie referendum? A co bedzie, jak w
        Idaho lud odrzuci teorie kwantowa?

        Co robi armia US w Iraku, gdzie lud nie ma na nia ochoty? A jesli badania
        opinii publicznej wykaza, ze Polacy w swej wiekszosci nie zycza sobie Zydow
        sprawujacych funkcje publiczne? Albo, ze wiekszosc spoleczenstwa nie widzi nic
        zdroznego w tym, ze maz czasem przylozy niesfornej zonie?
        • chris-joe Re: Maria i CJ wzięli się słusznie za łby 09.03.05, 03:06
          ach, i co to bedzie, jesli Oregonczycy w swej masie okaza sie niechetni wobec
          zatrudniania jakichs azjatyckich, czy wschodnioeuropejskich imigrantow na
          stanowiska powyzej sprzataczki? Dasz sie zreferendowac?
          • chris-joe Re: Maria i CJ wzięli się słusznie za łby 09.03.05, 03:12
            w Niemczech lat 30ych autentyczna wiekszosc spoleczenstwa popierala wykluczenie
            Zydow (ba! nawet ich "przesiedlenia na Wschod") z zycia publicznego Narodu.

            Uwazaj, Swiatly, laska ludu na pstrym koniu jezdzi...

            ps. ponad 60% Kanadyjczykow popiera zwiazki partnerskie.
            • jutka1 Re: Maria i CJ wzięli się słusznie za łby 09.03.05, 04:19
              Czekalam na glos Swiatly i sie doczekalam.
              Swiatlo, zdradze ci tajemnice tylko nie mow nikomu... ;-)
              Sexy means not always predictable...

              :-))))
              • swiatlo Re: Maria i CJ wzięli się słusznie za łby 09.03.05, 06:06
                jutka1 napisała:

                > Czekalam na glos Swiatly i sie doczekalam.
                > Swiatlo, zdradze ci tajemnice tylko nie mow nikomu... ;-)
                > Sexy means not always predictable...

                Rozumiem że nie jestem sexy..
                Trudno, moje czasy i tak już przeminęly :)
        • swiatlo No i mamy zawieruchę 09.03.05, 05:59
          Co do cytatu, to wlaśnie znalazlem fragment Nowego Testamentu:
          List do Rzymian 1:27
          "Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne wspólżycie z kobietą, zapalali
          nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na
          samych sobie ponosząc zaplatę należną za zboczenie.
          A ponieważ nie uznali za sluszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydal ich
          Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu..."

          Wiem że i podobny ustęp znajduje się także i w Starym Testamencie, jednak nie
          jestem w stanie go znaleźć. Jak tylko znajdę to zacytuję.


          > Czy teorie ewolucji takze poddamy pod oregonskie referendum? A co bedzie,
          > jak w Idaho lud odrzuci teorie kwantowa?

          Takie niebezpieczeństwo w każdej chwili istnieje i co więcej jest bardzo realne.
          Co więcej tak już się zdarzylo parę lat temu w Kansas, kiedy to zakazano
          nauczać ewolucjonizmu.
          Ten miecz Damoklesa wisi nad nami przez caly czas jak najbardziej realny i jak
          najbardziej gotowy aby nam spaść na karki. Co więcej ludzie którzy za tym stoją
          są najbardziej namacalni: ponad polowa moich wspólpracowników, skądinąd
          wyksztalconych i po college'ach, by się pod tym natychmiast podpisala.

          Pytanie: co ja zrobię jak tak się stanie? Nie wiem. Na pewno będę to publicznie
          kontestowal i zastosuje prawo biernego oporu.
          Jednak jest różnica. Prawo do swobodnego przeplywu myśli naukowej i rozwoju
          rozumu ludzkiego jest podstawą istnienia naszej cywilizacji technicznej, a co
          za tym stoi, naszego fizycznego bytu.
          Natomiast prawo do związków partnerskich jest bardzo kontrowersyjną kontestą
          naszego pojęcia elementarnej moralności i zdrowego rozsądku. Jest to dość
          wyuzdany luksus, który bynajmniej owej cywilizacji nie pomaga. Nie powiem że
          zagraża on nam w takim samym stopniu jak fundamentalistyczny reakcjonizm
          religijny, niemniej jakieś zagrożenie także stwarza. Choćby zagrożenie poczucia
          wygody wyniklej ze stabilizacji naszego modelu rodzinnego. Nikt nie lubi jak mu
          się standardy na leb walą, nikt nie lubi jak ktoś go zmusza do akceptacji norm
          które go obrzydzają, i w związku z tym ma oczywiste prawo te liberalne trendy
          odrzucać.

          > A jesli badania
          > opinii publicznej wykaza, ze Polacy w swej wiekszosci nie zycza sobie Zydow
          > sprawujacych funkcje publiczne?

          Spoleczeństwo ma absolutne prawo zadecydować o wszystkim. Wlącznie z paleniem
          książek i masowymi pogromami. To że żyjemy jeszcze w normalnym spoleczeństwie,
          być może tylko oznacza że jeszcze dość sprawnie się poruszamy na owym ostrzu
          brzytwy. Zatem skoro równowaga jest tak delikatna, to tym bardziej nie należy
          szarżować jak wy to robicie. Bo w rezultacie może się nagle okazać że
          otrzymacie coś zgola odwrotnego niż o co walczyliście.

          Co do owych 60% na jakie się powolywaleś, to powiem ci że jest to wierutna
          bzdura. To że jakaś kanadyjska gazeta czy telewizja ci to powiedziala, to
          oznacza dokladnie to że aby poprzeć swoje stanowisko polityczne, są oni w
          stanie podać dowolną bzdurę wyssaną z palca, choćby z tego powodu że nikt i tak
          nie jest w stanie tego sprawdzić.
          Moje stwierdzenie że jest to wyssana z palca brednia ma takie samą podstawę
          prawdziwości jak to co oni podają, bo ani mojego stwierdzenia, ani nich, nikt
          nie jest w stanie udowodnić na żadną stronę.
          A to że jakaś liberalna gazeta podaje te banialuki, to być może tylko to
          oznacza że faktyczna liczba akurat nie przekracza 6%. Co więcej z owe 6% jest
          takim samym nonsensem jak i twoje 60%, albo jakiejś jeszcze innej gazety 85.446%
          Powiem ci, że podejrzewam, że jakby przeprowadzono uczciwe referendum na ten
          temat nawet w twoim ultra-liberalnym Montrealu, to liczba ta nie przekroczylaby
          jakiś 25%.
    • wkrasnicki Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 09.03.05, 08:02
      A cóż to znowu takiego nadzwyczajnego w tej nowoczesności?
      Ledwia stworzono bombę atomową i niemal natychmiast została użyta. Jedni nowocześni zawracają
      rzeki, bo płyną w przestarzałą stronę, inni produkują opryski chemczne przeciwko swojemu własnemu
      gatunkowi, by potem przy pomocy nowoczesnej medycyny próbować go ratować. Powietrze w
      nowoczesnych miastach zawiera wszystko, prócz tlenu, jedzenie wszystko tylko nie witaminy. W
      zamożnych społeczeństwach są głodujące dzieci, ale pochylić się należy nad związkami partnerskimi.
      Wszystko da się wykpić tak pulchne paluszki księży, jak i wydepilowane nóżki gejów. W niektórych
      krajach (raczej za nowoczesne uchodzące) są puby, gdzie wstęp mają tylko mężczyźni.
      W jednym z tych krajów nie tak bardzo dawno zniesiono w szkołach karę chłosty, dziś wielu (z tych
      którzy takie lanie brali) uważa że pochopnie. Zwykle te nudne, stare dogmaty są jadnak znacznie
      bardziej bezpieczne.

      Kościól może istotnie Ci, C J naskoczyć, nie sądzę jednak żebyś z tego powodu mógł odczuwać
      specjalny komfort, choć właśnie ta instytucja wywołuje u Ciebie niepokojące, emocjonalne drgawki.
      Poniżej wpis sprzed kilku dni:
      "Gdy -nie daj boze!- dotkne w miejscu publicznym reke mojego faceta, niemal na pewno znajdzie sie
      oburzona mamusia, ze jej pocieche deprawuje."
      Pewnie za takim nowoczesnym rajem wg. Twojego pomysłu, przyjdzie Ci się jeszcze trochę
      porozglądać. Ale powodzenia oczywiście, choć młodzikiem nie jesteś i nowoczesność może już nie
      zdążyć.
      • emre_baran bomb i dywagacja z okazji zblizajacej sie rocznicy 09.03.05, 09:54
        Ja w kwesti bomby.

        Czy to o bombe chodzi ktora zakonczyla definitywnie krwawa woje Pacificzna.
        Wojne o ktorej sie malo wspomina w srodowiskach skoncetrowanych wokolo polwyspa
        europejskiego.

        Natomias duza wage (ma w/w kontymecie) przywiazuje sie do kampani wyzwolenczej
        przeprowadzonej przez wielkiego brata na w/w polwyspie w tym samym czasie.
        Kampnie dezynfekujaca od zarazy brunatnej i prewencyjnel w kwesti czerwonej
        zarazy. Obie zarazy produkcji rodzimej polwyspu uchodzacego za kontynent.

        PO Baran Observer
        • maria421 Nie mam zamiaru brac sie za lby 09.03.05, 10:15
          Nie mam zamiaru poruszac tematu komoseksualizmu, bo o tym dyskutowalismy
          jeszcze na Bisie (choc juz 2 lata minely) i wtedy powiedzialam wszystko co
          mialam na ten temat do powiedzenia.

          Nie mam zamiaru brac sie za lby szczegolnie z Chrisem, ktorego lubie, mimo ze
          czesto roznimy sie pogladami.

          Moim zamiarem jest tylko niesmiala obrona prawa kosciola do gloszenia wlasnych
          nauk.

          Chris mi zarzuca wybiorcze podejscie do spraw kosciola.
          Uwazam ze mowienie tylko o wyprawach krzyzowych, inkwizycji i ksiezach
          pedofilach (hobby Ertesa) jest tak samo wybiorczym podejsciem do kosciola.

          W wolnym i pluralistycznym spoleczenstwie , Chris, trzeba byc przygotowanym
          rowniez na wysluchiwanie opinii, ktore nam sie nie podobaja.

          To tyle.
        • lucja7 czarownice 09.03.05, 10:33
          Ja w sprawie osadu (opinia Swiatla o prywatnym zyciu CJ):

          "Jest to dość wyuzdany luksus,.."

          Wy tu sie bawicie w interpretacje swietych tekstow, bawicie sie w alyatollahow,
          a ja wracam do mojego wczorajszego:

          Religie udupily kobiete!!!

          No i mam zdanie: KOBIETA TO WYUZDANY LUKSUS!
          Swiatlo lubi jeszcze dodac ze na kanapie.

          lucja;)
          • jutka1 Re: czarownice 09.03.05, 14:57
            lucja7 napisała:

            > No i mam zdanie: KOBIETA TO WYUZDANY LUKSUS!
            > Swiatlo lubi jeszcze dodac ze na kanapie.
            **********
            Dla mnie bomba (nieatomowa) i tekst dnia (kobiet) :-))))))
            Ja natenprzyklad paniedziejku chcialabym byc wyuzdanym luksusem na szezlongu......
            takie mam marzenie....
            a tu: z wyuzdaniem nie bardzo, z luksusem nie bardzo, a szezlonga nie mam...

            Bonjour toi :-)))
    • ertes Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 10.03.05, 00:39
      A gdzie jest KK?

      www.canoe.ca/LifewiseSpecialIWD/notenough-ap.html
      • maria421 Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 10.03.05, 10:00
        ertes napisał:

        > A gdzie jest KK?
        >
        > www.canoe.ca/LifewiseSpecialIWD/notenough-ap.html

        Ertesie, czy Ty aby dobrze zrozumiales podany w linku artykul?
        Otoz , Ertesie , w artykule chodzi o prawna dyskryminacje kobiet, o to , aby
        zniesc "laws that discriminate on the basis of gender", praw dyskryminujacych
        na podstawie podzialu plciowego.
        Wymieniona jest liczba 45 krajow, bez podania, jakie to sa kraje. Z pewnoscia
        wiekszosc z tych 45 krajow to kraje gdzie panuje islam i prawo oparte na prawie
        koranicznym. Reszta to prawdobodobnie tzw. kraje rozwijajace sie.
        W Europie , USA, czy we wszystkich innych cywilizowanych krajach, ktorych
        konstytucje opieraja sie na Prawach Czlowieka, rownouprawnienie plciowe jest
        gwarantowane prawnie. Zauwaz, ze sa to akurat kraje, w ktorych dziala KK.

        Oj, chyba jednak nie bedziesz nadawal sie na nastepce Urbana:-(
    • luiza-w-ogrodzie Ten "wyuzdany luksus" jest ewolucyjnie korzystny 10.03.05, 01:52
      Cytujac Swiatlo "Natomiast prawo do związków partnerskich jest bardzo
      kontrowersyjną kontestą naszego pojęcia elementarnej moralności i zdrowego
      rozsądku. Jest to dość wyuzdany luksus, który bynajmniej owej cywilizacji nie
      pomaga"

      Teorie antropologiczne i socjobiologiczne twierdza, ze zwiazki partnerskie tej
      samej plci (a wiec nie majace szansy na plodzenie dzieci) nie sa luksusem, a
      koniecznoscia dla istnienia grup ludzkich. Takie osoby nie obarczone rodzina
      przyczyniaja sie do powodzenia grupy jako calosci, a nie tylko do powodzenia
      wlasnych potomkow. Dlatego ewolucja nie usunela homiseksualizmu obu plci. W
      spoleczenstwach pierwotnych czesto byli oni wspolopiekunami dzieci, jako
      bezdzietni dzielili sie zgrupa tym co upolowali itp

      Az wstyd do czego doszlo z rozwojem tzw cywilizacji - do zaprzeczenia jednego z
      praw rozwoju spoleczenstwa. "Moralnosc" i "zdrowy rozsadek" to klisze narzucone
      przez tych, ktorzy mieli najwieksze korzysci z kierowania poddana im masa
      ludzka.

      Pozdrawiam i ide sporzadzic raport dla wyuzdanie luksusowej kolezanki, ktora
      chetnie by zalegalizowala zwiazek ze swoja wieloletnia partnerka, ale prawo jej
      nie daje... Przy okazji podziele sie z nia mysla Swiatly o tym "unbridled
      luxury"

      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      • swiatlo Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 02:09
        Zupełnie, ale to zupełnie, nie mam nic przeciwko homoseksualizmowi. Skądkolwiek
        pochodzi i cokolwiek jest jego przyczyną, mam głowę zbyt zajętą innymi
        doraźnymi sprawami, abym sobie zawracał gitarę jeszcze innym problemem. Jak
        zobaczę kogokolwiek atakującego homoseksualizm, ja pierwszy stanę w obronie.

        Natomiast uważam że związki partnerskie bynajmniej nie powinny być obecnie
        najwyższym priorytetem naszej kultury czy naszych społeczeństw.
        A jeśli już, to na pewno decyzja nie powinna być podjęta przez jakieś tam
        wąskie grona sędziowskie nie reprezentujące dokładnie nikogo, ale przez cały
        naród na drodze otwartego referendum.
        Jest to sprawa zbyt kontrowersyjna aby jakichś paru mądrali z przepranymi
        mózgami mogło podjąć decyzję w imieniu całego zróżnicowanego społeczeństwa.

        A jeśli chodzi o sam KK, to też nie rozumiem pomyj na niego tutaj wylewanych.
        Nie jest to instytucja do jakiej bym się chętnie zapisał, ale w porównaniu z
        takimi born-again protestantami to i tak są niezwykle liberalni i otwarci. A
        już na pewno są bardziej otwarci i nieskończenie bardziej tolerancyjni niż CJ,
        który akurat z tolerancją zupełnie nie ma nic wspólnego. Trochę go rozumiem,
        bowiem rozumiem że lepiej samemu uderzyć prewencyjnie, zamiast czekać aż uderzą
        w ciebie. Jednak nie zawsze ta metoda działa tak jak powinna. Czasami pokorą
        można zdziałać o wiele więcej.
        • lucja7 Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 10:21
          Pisales Swiatlo kiedys o twoim zachwycie protestantyzmem. Co sie stalo?

          Uznanie i uregulowanie zwiazko partnerskich powinno byc jednym z priorytetow.
          Zmiana kulturowa w spoleczenstwach dotyczaca pojecia "pary" jest juz na tyle
          powazna ze nalezy ja usankcjonowac prawnie. Ten "wyuzdany margines" przestal
          juz dawno byc marginesem i okazal sie w skali duzo powazniejszy niz sie
          niektorym wydawalo. Nalezy przeciez dac prawa ludziom ktorzy nie moga
          uregulowac np. swoich praw spadkowych zyjac razem.
          A propos tego, pragne wyrazic moja dume z faktu ze zyje w kraju ktory pozwala
          ludziom laczyc sie w pary (niezaleznie od koloru seksu) oficjalnie i korzystac
          z praw identycznych co prawomyslace malzenstwo mesko-damskie. Nazywa sie to
          PACS, czyli w tlumaczeniu na polski Cywilny Pakt Solidarnosci. Pozwala to
          rowniez czerpac korzysci podatkowe w porownaniu z dwoma osobami zyjacymi razem
          i traktowanymi przez administracje podatkowa jako osoby samotne, opodatkowane
          wyzej.

          Natomiast zadawanie pytan narodowi przed wychowaniem go moze byc zabawa
          niebezpieczna. Obawiam sie ze gdyby dzis zapytac narod amerykanski o jego model
          wymarzony zycia, to skonczyloby sie to marzeniem o kowbojskim zyciu w butach, z
          piwem, burgerem, tv i praniem po mordzie smierdzieli.
          Najpierw trzeba wychowac.

          CJ nie jest nietolerancyjny. On jest atakowany, a jest przeciez obywatelem
          teoretycznie pelnoprawnym.

          Zdzialac wiecej pokora? Jezusowe slowa....., nie Bushowe.
          • lalka_01 Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 10:36
            kto Chrisa tu atakuje? Kiedy ostatnio takie cos mialo miejsce?
            Natomiast Chris nie przepusci okazji zeby sobie nie pojezdzic po kk i
            katolikach jak po lysej kobyle. Oczywiscie mu wolno, to wolne forum a wszyscy
            jestesmy na tyle inteligentni zeby nie brac tego do siebie. Tylko nie nazywajmy
            tego atakiem prewencyjnym, obrona czy czyms takim.
            • chris-joe Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 11:08
              Huelle i Nieznalska tez sobie po kobyle pojezdzili:

              serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2585021.html
              • jutka1 Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 11:47
                Przeczytalam.
                Przerazilam sie.

                Ide na emigracje wewnetrzna.
                • maly.ksiaze Re: Nieznalska ciężko zgrzeszyła... 11.03.05, 02:37
                  ...i odbywa załużoną pokutę. Moherowe Berety są narzędziem bezosobowej
                  sprawiedliwości Sztuki. Wystawianie kichy tak płaskiej, jak instalacje
                  Nieznalskiej nie może ujść płazem. Tzw. Absolut by się od tego rozpierniczył.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
              • maria421 Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 11:53
                chris-joe napisał:

                > Huelle i Nieznalska tez sobie po kobyle pojezdzili:
                >
                > serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2585021.html

                Nieznalska ma szczescie, Chris, ze KK jest wlasnie taka kobyla, na ktorej mozna
                sobie pojezdzic. Theo van Gogh obrazajacy islam mial o wiele mniej szczescia.

                No i oczywiscie katolicy w Polsce, jak ich GW prezentuje, to same stare babcie
                w mohairowych beretach celujace krzyzami jak rewolwerami w wolnosci sztuki, w
                wolnosc malowania ukrzyzowanego penisa.
                • jutka1 Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 11:56
                  Mario,
                  niestety, wiekszosc "zawodowych" sluchaczy Radia Maryja i obroncow Jankowskiego
                  to ten typ.

                  Ja sie takich ludzi boje tak samo jak fundamentalistow islamskich.

                  J.
                  • lalka_01 Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 12:04
                    a czy katolicy w Polsce to gl. (w wiekszosci, w polowie itd.) "zawodowi"
                    sluchacze RM i obroncy Jankowskiego?
                  • maria421 Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 12:07
                    jutka1 napisała:

                    > Mario,
                    > niestety, wiekszosc "zawodowych" sluchaczy Radia Maryja i obroncow
                    Jankowskiego
                    > to ten typ.

                    Ale co ma do tego stroj ludzi? Chyba bieda i fakt, ze nie stac ich na wiecej
                    niz na moherowy beret nie powinna ich dyskwalifikowac?

                    > Ja sie takich ludzi boje tak samo jak fundamentalistow islamskich.

                    Jutus, fundalentalisci islamscy uzywaja prawdziwej broni, a nie krzyza czy
                    rozanca.

                    >
                    • jutka1 Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 12:44
                      Mario, ja pisalam o zachowaniu, nie o ubiorze. Moze niezbyt jasno sie wyrazilam.

                      Lalko, jak ksiadz dyrektor mowil o zakladaniu Partii Maryja i o pojsciu do
                      wyborow wespol zespol z Giertychem Jr., to obliczano, ze bedzie miec jakies 6
                      mln glosow.

                      Nie, nie uwazam, ze wszyscy polscy katolicy tacy sa. Sa tez miliony swiatlych i
                      tolerancyjnych katolikow.

                      Co mnie przeraza, to ci fundamentalni, ktorzy krzycza "Zydzi do gazu", "bic
                      pedala" i inne w tym stylu. Krzyzem walcza a nie bronia? Czy kij baseballowy
                      lub piesci mlodziezy wszechpolskiej to nie bron?

                      J.
              • lalka_01 Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 12:17
                No i co chciales przez to powiedziec, bo nie bardzo rozumiem? Wariatki
                wrzeszcza na "wolna artystke" wiec jakby jej idea zostala ukoronowana (albo
                marzenie zrealizowane - chwala, slawa, rozglos stosunkowo prostym sposobem).
                Fanatycy Jakowskiego pluja na Huelle tak jak wygrazali biskupowi, ktory go
                usunal. Co to ma wspolngo z wiekszocia katolikow? Co to ma wspolnego z Toba?
          • swiatlo Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 16:59
            Lucja napisala:

            >Natomiast zadawanie pytan narodowi przed wychowaniem go moze byc zabawa
            >niebezpieczna.

            Od kiedy to się znajdują tacy co to wychowują spoleczeństwo? Trzymać mnie od
            takich z daleka!

            >Obawiam sie ze gdyby dzis zapytac narod amerykanski o jego
            >model wymarzony zycia, to skonczyloby sie to marzeniem o kowbojskim zyciu w
            > butach, z piwem, burgerem, tv i praniem po mordzie smierdzieli.

            Jak zwykle masz łeb pełen łajna.
            • ertes Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 10.03.05, 18:23
              > Jak zwykle masz łeb pełen łajna.

              I tu sie z Toba drogi sasiedzie zgadzam w calej rozciaglosci :)
            • lucja7 Re: Jak zwykle pomyłka co do mnie 11.03.05, 09:25
              Twoja inteligencja operuje podobnie do inteligencji slupa telegraficznego.
              • lucja7 PS do slupa 11.03.05, 09:31
                Napisalam to do Swiatly, ale widze ze Ertesik tez zdazyl dorzucic swoje
                przytakiwania. inteligencja slupa telegraficznego.

    • maria421 Zwiazki partnerskie- po co? 10.03.05, 12:18
      Statystyki mowia, ze w Europie jest coraz wiecej rozwodow, coraz wiecej rodzin
      nieformalnych i coraz wiecej singli. Jednym slowem, krýzys instytucji
      malzenstwa trwa.

      Jednoczesnie toczy sie walka o prawne zawieranie zwiazkow homoseksualnych.
      Co daje legalizacja zwiazku parze homoseksualnej, jezeli wszystkie zasadnicze
      sprawy mozna rozwiazac na podstawie istniejacego juz prawa, tzn. dwie osoby
      moga wspolnie kupic dom, miec wspolne konto, zapisac sobie wzajemnie majatek?

      Po co wiec ta legalizacja?
      • jutka1 Re: Zwiazki partnerskie- po co? 10.03.05, 12:39
        Na przyklad prawo do odwiedzin w szpitalu na prawach wspolmalzonka, otrzymywania
        informacji o stanie zdrowia i przebiegu leczenia.
        Prawo do ubezpieczenia zdrowotnego, jesli sie nie ma a partner ma.
        Prawo do spadku w pierwszej kolejnosci, tak jak wspolmalzonek, bez ryzyka, ze
        rodzina (nie zawsze ukochana) podwazy testament.
        Nizsze podatki, tak jak zonaci czy zamezne "hetero".
        Automatyczne zawiadamianie w razie wypadku, tak jak zawiadamia sie wspolmalzonka.

        Tylko pare przykladow.

        J.
      • lucja7 Re: Zwiazki partnerskie- po co? 10.03.05, 12:40
        We Francji sa kolosalne roznice podatkowe. Zona po smierci meza moze pozostac w
        mieszkaniu wynajmowanym. Kolega nie moze. Kolega nie moze pozostac w mieszkaniu
        kupionym przez zmarlego kolega bo pierwszenstwo ma np brat ktory wczesniej
        gardzil swoim bratem. Mozna przepisac w spadku, ale "zakup" spadku kosztuje
        duzo drozej w porownaniu z kosztami spadkowymi pozostajacymi w rodzinie.
        Moznaby duzo o finansowej stronie zwiazkow nieformalnych.

        Ty proponujesz natomiast sytuacje kiedy nalezy sie zakochac przed kupnem domu,
        bez rodzin obok, dwie osoby golutenkie, czyli sytuacje abstrakcyjna.
        A to glupie zycie komplikuje.


        lucja,
        kobieta wyuzdany luksus
        • lalka_01 Re: Zwiazki partnerskie- po co? 10.03.05, 12:53
          no to wyglada na to, ze we Francji tez nie ma jeszcze rownosci wobec prawa.
          Spoleczenstwo niewyedukowane, Lucjo?
          To zart :-)
          • lucja7 Re: Zwiazki partnerskie- po co? 10.03.05, 14:29
            Czytalas co napisalam wyzej, o 10ej 21?

            caluje,


            lucja,
            kobieta wyuzdany luksus
            • wkrasnicki Re: Zwiazki partnerskie- po co? 10.03.05, 14:52
              Dziewczę hoże wymyśliło sobie, że zrobi to co wymyślono już wielokrotnie przed nią- czyli skandal, a
              potem to już ziuuu do sławy czyli kasy.
              O skali talentu dziewczęcia wiadomo nadal niewiele, bo póki co jakikolwiek oddźwięk ze swoich
              poczynań zawdzięcza sali sądowej, a kolejki z zapisami na następne dzieła jak nie było, tak nie ma.
              Dziewczę jest dość sprytne, ale przekombinowało za szumem medialnym nie poszła kasa, bo fiut w
              różnych kombinacjach jest do oglądnięcia w każdym kiosku w kilkunastu pisemkach. Przy okazji
              rozsierdziła starsze panie, które w przeciwieństwie do niej potrafią odróżnić do czego służy fiut, a do
              czego krzyż.

              Nadal nie kumam dlaczego KK ma być rzecznikiem w sprawie par jednopłciowych. Może do tej idei
              wystarczą sami komuniści, choć szkoda, że zabrali się do tego dopiero wtedy, gdy mają problemy ze
              zdobyciem większości w Sejmie i nikłe szanse obecności w następnym.
              To tak a propos czystości intencji.
              • xurek Prawie nic nie rozumiem 10.03.05, 15:06
                Nie rozumiem, dlaczego KK przeszkadzaja takie partnerskie party. Im przeciez
                wcale nie chodzi o to, by ich blogoslawic, tylko o to, by jeden po drugim mogl
                domek, ktory wspolnie zbudowali odziedziczyc a to jest przeciez calkiem w
                porzadku?
                No i nie rozumiem co ma wiara i instytucja KK do np. pedofilii a jezeli nie ma,
                co czemu wciaz sie ja na tym forum laczy? Czy jezeli w spoleczenstwie dajmy na
                to niemieckim istnieje paru pedofilow to ma to znaczyc ze a) pedofilia jest
                usankcjionowana w niemieckiej konstytucji albo b) nalezy kanclerza pociagnac za
                to do odpowiedzalnosci albo c) ze wszyscy Niemcy to pedofile?
                No i nie rozumiem skad w obronie tolerancji wszelkich tyle nietolerancji i
                dlaczego wszyscy tolerancyjni nie moga sie na wzajem stolerowac zamiast
                zwalczac.
                Swiatla tez nie rozumiem, ale to u mnie juz normalne.
                Najbardziej z wszystkiego nie rozumiem skad w takim tempie i na kazda okazje
                sypia sie jak z rekawa badz by bardziej pasowalo do watku jak lysej kobyle spod
                ogona te wszystkie cytaty, nazwiska, arytkuly, odnosniki itp. Ja tu z obsluga
                zycia codziennego i dwoch forumow nie nadazam...

                Tylko Lucje rozumiem po czesci jak mowi, ze religie udupily kobiety. Po czesci
                dlatego, iz wciaz nie jestem pewna, co bylo pierwsze: udupienie czy religie.

                No i Wkrasnicki wciaz ladnie pisze i czekam z niecierpliwoscia na abonament.
                Moze byc nawet w postaci linku :))))))))).
                • wkrasnicki Re: Prawie nic nie rozumiem 10.03.05, 17:25
                  Skoro nie każdy musi się ze swoich upodobań tłumaczyć, dlaczego ma to robić KK? Po prostu grają
                  inną piłkę
                  Można stworzyć religię, która będzie tolerowała wszystko co człowiekowi do głowy przyjdzie, taką
                  religią nie jest chrześcijaństwo. Jeśli nie wszyscy mówią jednym głosem jest zdecydowanie ciekawiej.
                  W mojej opinii KK toleruje, ale nie chce akceptować, tym bardziej, że we własnym środowisku miewa z
                  tym problemy.
                  Ja nie wiem czy napewno wszystkim homoseksualistom przeszkadza KK, ale jeśli nawet to przecież
                  mogą poszukać poparcia gdzie indziej. Dziś w Polsce próbują wspierać się na formacji, której frontowa
                  przedstawicielka informuje opinię publiczną, że po czerwonych skarpetkach poznaje się pedałów. No
                  cóż- prawo wyboru.
              • lalka_01 Re: Zwiazki partnerskie- po co? 10.03.05, 15:44
                to Ty jeszcze nie wiesz? Ta heca na sali sadowej, te bereciki i latajace kurwy
                to byl...happening, ktory mial na celu pokazanie, jak artysta bywa elementem
                spoleczenstwa. Bereciki zrobione byly z przedzy ekologicznej, krzyczaly aktorki
                zatrudnione na um.zlec. Nie chodzilo o Nieznalska, Nieznalska byla tam
                nieprawdziwa dziwka, tylko dziwka umowna. Te lzy to oczywiscie byla przesada,
                no ale czego sie mozna spodziewac po burakach, pardon, niewyedukowanym
                artystycznie spoleczenstwie...
                • wkrasnicki Re: Zwiazki partnerskie- po co? 10.03.05, 17:16
                  lalka_01 napisała:

                  > to Ty jeszcze nie wiesz? Ta heca na sali sadowej, te bereciki i latajace kurwy
                  > to byl...happening, ktory mial na celu pokazanie, jak artysta bywa elementem
                  > spoleczenstwa. Bereciki zrobione byly z przedzy ekologicznej, krzyczaly aktorki
                  >
                  > zatrudnione na um.zlec. Nie chodzilo o Nieznalska, Nieznalska byla tam
                  > nieprawdziwa dziwka, tylko dziwka umowna. Te lzy to oczywiscie byla przesada,
                  > no ale czego sie mozna spodziewac po burakach, pardon, niewyedukowanym
                  > artystycznie spoleczenstwie...
                  __________________________________

                  Chcesz powiedzieć, że nie Nieznalska to wymyśliła? Przecież ona artystka jest. :-)
    • ertes Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 11.03.05, 00:05
      A co u francuckich klechow?

      news.bbc.co.uk/2/hi/europe/4337031.stm
      • maria421 Re: Kościół katolicki przeciwny związkom partners 11.03.05, 10:05
        ertes napisał:

        > A co u francuckich klechow?
        >
        > news.bbc.co.uk/2/hi/europe/4337031.stm

        A co w tej hostorii jest godnego zauwazenia, potepienia lub protestu?
        Mistrz Leonardo moglby skazryc o plagiat i domagac sie odszkodowania z tytulu
        naruszenia praw autorskich.
        Kosciol skarzy o wykorzystywanie motywow eucharystii do reklamy.

        A artysci niech sie skarza do Muz o brak natchnienia.
    • chris-joe wkrasnicki 13.03.05, 17:05
      napisales:

      "A cóż to znowu takiego nadzwyczajnego w tej nowoczesności?
      Ledwia stworzono bombę atomową i niemal natychmiast została użyta. Jedni
      nowocześni zawracają rzeki, bo płyną w przestarzałą stronę, inni produkują
      opryski chemczne przeciwko swojemu własnemu gatunkowi, by potem przy pomocy
      nowoczesnej medycyny próbować go ratować. Powietrze w nowoczesnych miastach
      zawiera wszystko, prócz tlenu, jedzenie wszystko tylko nie witaminy. W
      zamożnych społeczeństwach są głodujące dzieci, ale pochylić się należy nad
      związkami partnerskimi.
      Wszystko da się wykpić tak pulchne paluszki księży, jak i wydepilowane nóżki
      gejów. W niektórych krajach (raczej za nowoczesne uchodzące) są puby, gdzie
      wstęp mają tylko mężczyźni.
      W jednym z tych krajów nie tak bardzo dawno zniesiono w szkołach karę chłosty,
      dziś wielu (z tych którzy takie lanie brali) uważa że pochopnie. Zwykle te
      nudne, stare dogmaty są jadnak znacznie bardziej bezpieczne.

      Kościól może istotnie Ci, C J naskoczyć, nie sądzę jednak żebyś z tego powodu
      mógł odczuwać specjalny komfort, choć właśnie ta instytucja wywołuje u Ciebie
      niepokojące, emocjonalne drgawki.
      Poniżej wpis sprzed kilku dni:
      "Gdy -nie daj boze!- dotkne w miejscu publicznym reke mojego faceta, niemal na
      pewno znajdzie sie oburzona mamusia, ze jej pocieche deprawuje."
      Pewnie za takim nowoczesnym rajem wg. Twojego pomysłu, przyjdzie Ci się jeszcze
      trochę porozglądać. Ale powodzenia oczywiście, choć młodzikiem nie jesteś i
      nowoczesność może już nie zdążyć.
      -----------------------------------------------------------------------------


      O zgubnych, badz blogoslawionych skutkach "nowoczesnosci" mi sie nie chce, bo
      mozna i tak, mozna i tak; z wlosem i pod wlos, zaleznie od pogody i humoru.

      Ze osoby bite za mlodu, czesto chetnie chca bic w wieku doroslym- tez mnie nie
      dziwi, wrecz przeciwnie.

      Ze wsrod glodujacych dzieci Zachodu, ktos ma czelnosc dyskutowac o rzeczach tak
      blahych, jak zwiazki partnerskie- byly juz na ten temat rozmowy. Krotko: kazdy,
      absolutnie kazdy temat mozna latwo sabotowac przywolujac temat inny, byc moze
      bardziej dramatyczny. Glodujace dzieci z pewnoscia sa wazniejsze, niz jacys tam
      bezrobotni; przytruta rzeczka to drobiazg obok bezdomnych; bezdomni moga
      poczekac, az rozwiazemy kwestie terroryzmu; odlegly temat terroryzmu to kaczka
      dziennikarska wobec szalejacej korupcji itd. itd. itd.....

      "Pulchne paluszki ksiezy" nie przeszkadzaja mi same w sobie, tak dlugo jak nie
      usiluja podpisywac proklamacji mnie dotyczacych. Podobnie "wydepilowane nozki
      gejow" nie powinny zaprzatac ci glowy, tak dlugo jak nie natkniesz sie na nie
      -bez twojej zgody- we wlasnej poscieli.

      "Zwykle te nudne, stare dogmaty są jadnak znacznie bardziej bezpieczne".
      -NIEKIEDY: zgoda; ZWYKLE: veto.


      "Kościól może istotnie Ci, C J naskoczyć, nie sądzę jednak żebyś z tego powodu
      mógł odczuwać specjalny komfort, choć właśnie ta instytucja wywołuje u Ciebie
      niepokojące, emocjonalne drgawki.
      Poniżej wpis sprzed kilku dni:
      "Gdy -nie daj boze!- dotkne w miejscu publicznym reke mojego faceta, niemal na
      pewno znajdzie sie oburzona mamusia, ze jej pocieche deprawuje."
      Pewnie za takim nowoczesnym rajem wg. Twojego pomysłu, przyjdzie Ci się jeszcze
      trochę porozglądać. Ale powodzenia oczywiście, choć młodzikiem nie jesteś i
      nowoczesność może już nie zdążyć."

      -Gdybym nie wiedzial, ze tak wogole to jestes przyjaznie do mnie nastawiony,
      uznalbym, ze mi grozisz, badz zle zyczysz :) Ale masz racje- starzeje sie
      niewatpliwie i z niechecia mysle o ewentualnej koniecznosci kolejnej ucieczki,
      nauki kolejnego jezyka itp. Z drugiej strony (przepraszam, jesli cie to zaboli)
      generalnie jestem zadowolony z mej przyszywanej ojczyzny.

      Poniewaz jednak z ciebie jeszcze junak, z pewnoscia dozyjesz zwiazkow
      partnerskich w kraju twego zamieszkania- to zla wiadomosc. Ale jest i dobra-
      niejeden gej dostanie jeszcze po mordzie za twego zywota, pewnie nawet po
      sasiedzku. :))
      • wkrasnicki Re: wkrasnicki 13.03.05, 18:28
        Wydepilowane nóżki- na kpinę odpowiedziałem kpiną i jak widać nie był to zły pomysł, skoro zrobiłeś
        to samo ponownie (widzisz jak trudno się czasem powstrzymać?) Zresztą w Twojej pościeli raczej też
        się żaden ksiądz nie kręci, więc jak to jest z tym pisaniem?

        W życiu społecznym zawsze będę priorytety i rad bym, żeby problemy par jednej płci mogłyby nimi być,
        znaczyło by to, że te wg mnie daleko ważniejsze mamy już z głowy.
        Powiem więcej, jeżeli to nie będzie skutkowało dodatkowymi obciążeniami dla budżetu, to w wypadku
        referendum będzie tam mój podpis- za, jeżeli odwrotnie to odwrotnie. Nie z tego powodu bym chciał
        być waszym rzecznikiem, ale dla świętego spokoju (inna sprawa, że na jakiś czas).

        Tak w ogóle to jestem do Ciebie nastawiony obojętnie, bo gejów nie rozumiem i nawet nie próbuję tego
        robić, dając sobie od siebie ten przywilej.
        CJ, po mordzie to może nawet ja dostanę, ale jako junak, obiecuję nie robić z tego problemu
        społecznego.
        A teraz CJ, odpowiedź w Twiom stylu, wręcz plagiat, więc liczę na wyrozumiałość: przepraszam, jesli
        cie to zaboli- generalnie jestem zadowolony z mej oryginalnej ojczyzny.

        PS. Co do krzyku o dyskryminacji nawet w cudzysłów wziętej, to jeśli rozejrzysz się bliżej siebie,
        powinieneś dostrzec grupę społeczną wprawdzie mniej liczną za to zdecydowanie bardziej krzykliwą od
        KK.
        • chris-joe Re: wkrasnicki 13.03.05, 18:35
          wkras, obiecuje tu powrocic. Teraz jednak jedziemy na narty. Musze korzystac z
          ostatnich lat (wzglednej) mlodosci :)))
        • chris-joe Re: wkrasnicki 16.03.05, 21:33
          Rad jestem, ze -mimo, ze waga problemu jest dla ciebie blaha- jestes gotow ja
          poprzec. Jesli chodzi o finanse, to pewnie panstwo na tym zarobi: dodrukuje
          pewna ilosc nowych formularzy, co szybko sie zwroci z nadwyzka w oplatach
          skarbowych.

          Oczywiscie ja uwazam, ze sprawa jest warta swieczki niezaleznie od nakladow.
          Demokracja nie jest za friko, to system dosyc kosztowny- z zalozenia.

          Ciesze sie takze, ze zadowolony jestes ze swej ojczyzny. Ja z PL takze bylbym
          zadowolony, gdyby tacy jak ty oraz tacy jak ja, rownoczesnie, mogli byc z niej
          zadowoleni. Kanada lepiej spelnia ten warunek :)

          O krzykliwosci nie bede pisal- doznania sluchowe to rzecz szalenie subiektywna.

    • chris-joe maria 13.03.05, 17:05
      Maria, KK do awangardy -mowiac delikatnie- nigdy nie nalezal. Wystarczy rzucic
      okiem na pozycje, jakie zajmowal vis a vis sufrazu, wczesnych organizacji
      robotniczych, dzialan socjalistwow (nie, nie tych zza Buga, lecz tych, ktorzy
      ostatecznie stworzyli dzisiejsze Niemcy i Skandynawie), lewicy wogole,
      mniejszosci religijnych (nie za Inkwizycji, lecz w 20 wieku)itp.

      Kiedyz KK podpisal wreszcie konkordat ze zjednoczonym Krolestwem Wloch, ktore
      radykalnie okroilo kolosalne Panstwo Koscielne?

      Powolujesz sie na heroizm KK w odniesieniu do bolszewizmu i komuny- smiem
      twierdzic, ze gdyby bolszewizm i komuna nie byly agresywnie ateistyczne, KK nie
      troszczylby sie zbytnio o prawa czlowieka w krajach komunistycznych.
      Vide dyktatury faszystowskie i faszyzujace w Hiszpanii, Portugalii, Ameryce Pld.
      (czy chocby za polskiej sanacji). Tam KK zyl z rezimami (prawom czlowieka
      niekoniecznie bardzo przychylnym) w calkiem niezlej symbiozie, jesli wrecz ich
      nie namaszczal.
      Sporadyczne ruchy "Ewangelii Wyzwolenia" w Ameryce Lacinskiej (np. Oscar Romero,
      w Salwadorze, "Biskup ubogich") dzialaly wbrew lokalnej hierarchii koscielnej,
      oraz na pograniczu anatemy ze strony Watykanu.

      Zerknij takze na to, jak KK poczynal sobie w Quebec'u az do lat 60. 20 wieku,
      kiedy to w czasie "Revolution Tranquille" (slynna quebecka "Cicha Rewolucja")
      poddani KK po prostu przestali chodzic do kosciola i w konsekwencji relegowali
      KK z codziennej nachalnej polityki w parafialne zacisze.
      (Przyklad rewolucji quebeckiej daje mi nadzieje -byc moze plonna- gdy patrze na
      dzisiejsza Polske).

      Czy jestem zajadlym i uprzedzonym wrogiem Kosciola Katolickiego? Nie wiem, byc
      moze. Trudno mi jest, z pewnoscia, patrzec na KK myslac jedynie o
      duszpasterzach udzielajacych poslugi wiernym.
      KK postrzegam czesciej jako kolosalna instytucje, szalenie rozbudowana strukture
      organizacyjna powstala w ciagu 1500 lat niekwestionowanej wladzy, nie sluzby.
      Organizacji przywyklej do swej absolutnej niemal wladzy SWIECKIEJ; organizacji
      ktora miala i ma nadal bardzo konkretne interesy polityczne, finansowe i
      ideologiczne; organizacji, ktora do dzis ma klopoty z odnalezieniem swej roli w
      radykalnie zmienionym swiecie. Organizacji, ktora do dzis przy byle probie
      kwestionowania jej "niepodzielnego duchowego przywodztwa" podnosi histeryczny
      krzyk o (sic!) "dyskryminacji".


      • maria421 Re: maria 13.03.05, 17:35
        Chris, postaraj sie wyciagnac bilans tych 1500 lat niepodwazalnej wladzy
        kosciola katolickiego, ktora zreszta nie byla az tak niepodwazalna (vide
        schizma i reformacja), postaraj sie o ocene przeroznych faktow w ich kontekscie
        historycznym. Ciekawa jestem, jaki wyciagniesz wniosek.
        Pamietaj, ze nie wszystkie bezecenstwa byly katolickiego autorstwa, ze inne
        koscioly , ktore od katolicyzmu odeszly tez nie byly w sumie lepsze.
        Pamietaj, np. ze w Salem nie bylo katolikow...
        • chris-joe Re: maria 13.03.05, 18:08
          To tak, maria, jak pare postow wczesniej, kazalas mi sie cieszyc, ze -w
          przeciwienstwie do "muzulmanow"- narodowo-katolickie pikiety w polskich sadach
          sabotuja tok rozpraw spiewem i krucyfiksem jedynie, a nie karabinem...

          Jesli jednak, wymagasz ode mnie szczegolowej analizy i rozroznien KK, czemu nie
          stosujesz podobnych, gdy mowisz o Islamie? A przeciez Islam to takze nie
          koniecznie fanatyczni ekstremisci.

          Schizma- to nie dowod na "podwazalnosc" KK, to byl geograficzny podzial swiata
          chrzescijanskiego miedzy dwa rownie potezne centra kulturowo-polityczne: Rzym i
          Bizancjum. Gdzie kazde z nich uwazalo sie za jedynie slusznego spadkobierce,
          interpretatora i egzekutora Slowa Bozego (czyli krotko: chodzilo o waadze...)

          Czegoz takze mialaby dowodzic Reformacja? Przeciez to nie byla "wewnetrzna
          reforma" w lonie Kosciola. W duzej mierze byl to jedynie symptom procesu
          politycznej emancypacji panstwa swieckiego od Panstwa Papieskiego. Gdyby nie
          aktywne (i interesowne) poparcie Elektora Saksonii, Luter splonalby na stosie
          jak wielu przed nim i wielu po nim.

          Prawda jednak jest, ze Reformacja, byla istotnym peknieciem na papieskim monolicie.
          • chris-joe Re: maria 13.03.05, 18:16
            Poza tym, wcale nie utrzymuje, ze KK nie jest reformowalny. Twierdze jedynie,
            ze jego reformy z reguly wynikaja z presji z zewnatrz i maja na celu wlasne
            przetrwanie, a nie koniecznie "dobro ludzkosci".
            • chris-joe Re: maria 13.03.05, 18:30
              "Poza tym, wcale nie utrzymuje, ze KK nie jest reformowalny. Twierdze jedynie,
              ze jego reformy z reguly wynikaja z presji z zewnatrz i maja na celu wlasne
              przetrwanie, a nie koniecznie "dobro ludzkosci".

              -dodam, ze KK wpierw robi wszystko, by owe "presje z zewnatrz" zlikwidowac,
              wszelkimi sposobami, dopiero gdy to spali na panewce, zaczyna sie zastanawiac
              nad jakimis reformami...
            • maria421 Re: maria 14.03.05, 08:08
              chris-joe napisał:

              > Poza tym, wcale nie utrzymuje, ze KK nie jest reformowalny. Twierdze jedynie,
              > ze jego reformy z reguly wynikaja z presji z zewnatrz i maja na celu wlasne
              > przetrwanie, a nie koniecznie "dobro ludzkosci".

              KK nie jest po to, aby przeprowadzac rewolucje.
              Bendetto Croce napisal kiedys, ze najwieksza rewolucja w dziejach ludzkosci
              byla rewolucja Jezusa Chrystusa, czyli ustanowienie chrzescijanstwa. B. Croce
              nazywa to "rewolucja duszy" , najtrwalsza ze wszystkich rewolucji. Jezeli
              chcesz spojrzec na postac Chrystusa, to moze zauwazysz, ze ta rewolucja byla
              przeprowadzona metoda "non violent resistence":-)
              Bez tej rewolucji duszy, jak twierdzi B. Croce, ktora propagowala rownosc i
              braterstwo wszystkich ludzi, ktora nadawala godnosc jednostce, ktora
              propagowala milosc (nawet wobec wrogow), nie bylby mozliwy zaden postep
              spoleczny, poczawszy od Magna Charta poprzez Rewolucje Francuska do Deklaracji
              Praw Czlowieka.
              Zauwaz, ze chrzescijanstwo rozwijalo sie przez pierwsze prawie 4 wieki
              pokojowo. Potem ustanowiono kosciol instytucjonalny, ktory szybko zajal
              miejsce "waadzy" po upadku Cesarstwa Rzymskiego. I dopiero wtedy, w imie
              religii, zaczeto dokonywac rzeczy zupelnie z ta religia niezgodnych.
              Dostojewski opisal wyimaginowane spotkanie Jezusa z Torquemada.
              W owych czasach sam Jezus bylby uznany za heretyka. Szczegolnie, gdyby jeszcze
              raz zechcial wygonic kupcow ze swiatyni...
              Ale, wracajac do mojej tezy wyjsciowej- KK nie jest po to, aby przeprowadzac
              rewolucje, lecz po to, aby stac na strazy temtej, Jezusowej "rewolucji ducha".

          • maria421 Re: maria 14.03.05, 07:40
            chris-joe napisał:

            > To tak, maria, jak pare postow wczesniej, kazalas mi sie cieszyc, ze -w
            > przeciwienstwie do "muzulmanow"- narodowo-katolickie pikiety w polskich sadach
            > sabotuja tok rozpraw spiewem i krucyfiksem jedynie, a nie karabinem...
            >
            > Jesli jednak, wymagasz ode mnie szczegolowej analizy i rozroznien KK, czemu
            nie
            > stosujesz podobnych, gdy mowisz o Islamie? A przeciez Islam to takze nie
            > koniecznie fanatyczni ekstremisci.

            Chris, jestes tak zacietwierzony, ze nie dostrzegasz podstawowych roznic miedzy
            jednym a drugim- islamsy fanatyczni ekstremisci nie walcza wymachujac symbolami
            jak "moherowe berety". Oni do swej walki uzywaja prawdziwej broni. Ich ofiary
            nie koncza przed sadem, jak Nieznalska, lecz na tamtym swiecie.
            Twoja niechec do KK nie powinna Ci przeslonic tego faktu.

            • chris-joe Re: maria 16.03.05, 21:20
              maria, ja o instytucji, ty o Chrystusie; ja o ostatnich 1500 lat, ty o
              pierwszych 4 wiekach; ja o tym, ze KK jest tradycyjnie zachowawczy i uwiklany po
              lokcie w doczesnosci, ty ze KK nie jest od rewolucji; ja o KK, ty o islamskiej
              ekstremie (stwierdzenie "to, co nie jest islamska ekstrema jest dobre" jest
              stwierdzeniem nielogicznym).
              Uff. Nie dogadamy sie.

              ps. z Chrystusem bym sie pewnie dogadal, z INSTYTUCJA KK- nie bardzo.
              No i sie gubisz, bo z jednej strony przyznajesz, za Croce'm (igraszka slowna
              niezamierzona:)), ze Chrystus sam, by Instytucje rozgonil, po czym karku
              nastawiasz w obronie Instytucji...



              • maria421 Re: maria 17.03.05, 08:39
                Chris, nie rozumiem dlaczego nie rozumiesz.
                Zarzucasz KK opieral sie kazdej rewolucji i zmianie i dopiero przycisniety do
                muru sam sie im poddal.
                Ja na to, ze KK nie jest od robienia rewolucji, lecz POWINIEN byc straznikiem
                tej jednej "rewolucji duszy" dokonanej przez Chrystusa.
                Zarzucasz mi, ze raz mowie, ze Chrystus ponownie przegonil by kupcow ze
                swiatyni, i ze jednoczesnie bronie KK.
                Chris, po prostu zauwazam ze oprocz zlych stron, i ciemnych kart historii, KK
                ma rowniez wiele zaslug. I tu wracamy do punktu wyjscia, czyli do mojego
                zarzutu, ze zauwazanie w KK tylko inkwizycji i tylko ksiezy-pedofilii jest
                strasznie wybiorczym podejsciem do tej instytucji.
                I to tylko tyle, Chris.
      • swiatlo O co tu chodzi w tej erudycji? 14.03.05, 06:09
        Co tutaj mają jakieś pseudohistoryczne dywagacje do tematu.
        Dla każdego wiernego kontekst historyczny kościoła nie ma żadnego znaczenia.
        Jedyne co ma znaczenie to głoszona ewangelia oraz bieżąca relacja lokalnej
        społeczności chrześcijańskiej z wiernym.
        Ja sam za katolika się nie uważam bo zupełnie odrzucam kult maryjny, poza tym
        odrzuca mnie fasada i cała ta purpura, ale do lokalnego kościoła katolickiego
        chodzę gorliwie, bo atmosfera w nim oraz osobisty poziom i charyzma księdza
        powoduje że czuję się w tej społeczności jak w domu. Kościół spełnia moje
        oczekiwania duchowe i jest to jedyne czego oczekuję. Poza tym zupełnie jest mi
        obojętne czy jest to kościół katolicki, czy luterański czy ewangelicki. W tym
        przypadku jest to katolicki, ale akurat przez zupełny przypadek.
        Podobne podejście ma 99.9999% całej społeczności chrześcijańskiej. Dla nich
        gadanie o inkwizycji, schizmach czy soborach jest pustym ględzeniem i nie
        oznacza z punktu widzenia ich wiary, czyli osobistego kontaktu z Bogiem,
        zupełnie nic.
        Dlatego przywoływanie tutaj jakiegoś kontekstu historycznego do naszego tematu
        jest dla mnie po prostu popisywaniem się bardzo cienką zresztą erudycją, to tak
        jakby dodając parę francuskich sformułowań oczekiwano że doda to wagi do
        wygłaszanej wypowiedzi.

        Wrogość CJ do KK jest zupełnie irracjonalna. Ja swoją wrogość do islamu
        tłumaczę własnym fizycznym strachem przed tą prymitywną i barbarzyńską kulturą,
        natomiast KK nie jest w stanie CJ zupełnie zaszkodzić. Poza prywatnymi szkołami
        oraz przytułkami dla starszych, podejrzewam że działalność KK w Montrealu jest
        zupełnie niezauważalna. A już zupełnie nie ma KK żadnego wpływu na styl życia
        jaki CJ prowadzi.
        A jeśli CJ chodzi o stosunek KK do homoseksualizmu, to spośród najważniejszych
        kościołów chrześcijańskich KK jest akurat najbardziej otwarty i tolerancyjny.
        Może z wyjątkiem paru ekperymentalnych odłamów pseudochrześcijańskich, to wśród
        ewangelików i w ogóle protestantów KK to wręcz kompletna lewica.

        A jeżeli chodzi CJ o parę bab i dziadów w Radiu Maryja, to oni także mogą CJ
        naskoczyć. O płot ma potężną Amerykę gdzie dokonuje się właśnie protestancka
        fundamentalistyczna rewolucja która to naprawdę dotyka CJ, ale CJ woli się
        wyżywać na bodu ducha winnym KK.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka