18.03.05, 11:40
Czy zjawisko to, w obecnej formie, nie stanowi najbardziej wszechobecnego
importu "kulturowego" z USA?
W Brazylii bylem przerazony iloscia graffiti- w duzych miastach kazda piedz
ulicznej przestrzeni pokryta byla "identyfikatorami" wzajemnie zwalczajacych
sie sfor miejskich gangow, czy tez indywidualnych szczeniakow. Lacznie z
pomnikami i zwyklymi rzezbami w publicznej przestrzeni. I to nie tylko na
cokolach- takze na torsach i twarzach posagow.

W Kanadzie nie jest az tak zle, mimo ze jest zle.

Gdzie jest granica miedzy agresywnym wandalizmem a "sztuka graffiti"?
Czy graffitti nie jest czesto takze publiczna kara, na ktora wiele tworow
architektonicznych w pelni zasluguje?

Jak to u was wyglada?





Obserwuj wątek
    • wkrasnicki Re: graffiti 18.03.05, 11:56
      Szczęśliwie u "zawodowych" grafficiarzy obowiązuje zasada- nie malujemy po zabytkach i
      odnowionych elewacjach.
      Mam książkę na ten temat: Graffiti, sztuka czy wandalizm- jednoznacznej odpowiedzi oczywiście nie
      daje.
      • maria421 Re: graffiti 18.03.05, 12:15
        Resztki muru berlinskiego sa cale w graffiti , niektore to bardzo fajne, duze
        obrazy. Dla mnie to juz czesc sztuki miejskiej, oczywiscie jezeli nie jest ona
        robiona na dziko, bo wtedy to jest wandalizm a nie sztuka.
    • lalka_01 Re: graffiti 18.03.05, 13:06
      na mojej wsi grafitti jest "skanalizowane" przez wladze, tak mysle. To by
      tlumaczylo obrazy i obrazki pod wiaduktami i w przejscich podziemnych, co do
      spontanicznosci powstania ktorych mam powazne watpliwosci ;-). Moze to
      miejscowym tworcom wystarcza, bo poza tym malo jest mazaniny.
    • basia553 Pociagi 18.03.05, 16:29
      no wiec u nas tepi sie strasznie graficiarzy malujacych wagony kolejowe. a ja w
      tym jednym wypadku uwazam, ze ladnie pomalowany pociag nie jest
      wcale "zniszczony", lecz raczej ozdobiony. Co o tym sadzicie?
      • wkrasnicki Re: Pociagi 18.03.05, 16:51
        Szczególnie w Polsce jest to jak najbardziej pożądane, ponieważ stanowi jedyny środek konserwacji
        tychże wagonów.
    • xurek Re: graffiti 18.03.05, 16:38
      nie umiem sobie przypomniec w calym kantonie chociazby jednego "pomalowanego"
      miejsca :)). Nawet rampy skateboradzistow sa czyste :))

      PS: ale moze w Zürichu jest juz inaczej?

      Xurek
      • wkrasnicki Re: graffiti 18.03.05, 16:53
        No wiesz Xurku, poza wszystkim to jeszcze- umić trza. ;-)
    • ertes Re: graffiti 18.03.05, 18:07
      Tutaj gdzie mieszkam nigdzie nie widzialem. Pewnie w gorszych dzielnicach LA
      jest tego pelno ale tam sie nie zapuszczam gdyz zycie mi jeszcze mile.

      Za w Toronto jest takie jedno miejsce gdzie wolno robic graffiti.
      Zaraz obok metra. Wiele razy jezdzac metrem podziwialem niektore dziela.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka