Dodaj do ulubionych

Szkla kontaktowe

03.05.05, 18:32
Czy ktos z Was uzywa szkiel kontaktowych? Jesli tak to prosze o uwagi,
doswiadczenia i wlasne spostrzezenia. Nie chodzi o przytaczanie instrukcji
obslugi lecz o prywatne spostrzezenia typu np.: jak dlugo trwalo zanim sie do
noszenia szkiel kontaktowych przyzwyczaile(a)m lub ile czasu potrzebuje rano
na "instalacje".
Syn (11 lat) uparl sie na te alternatywe okularow i wlasnie wczoraj rozpoczal
dwutygodniowy okres probny, po ktorym trzeba bedzie zdecydowac czy sie jako
rodzice zgadzamy, czy nie.
Obserwuj wątek
    • xurek Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 18:40
      Ja nie nosze, chociaz czesto sie zastanawialam nad ta opcja. Podobny problem
      jest u naszego syna, ktory ma +6 i bez okuralow nieco slabo z zespolowymi
      sportami. Lekarka odradzila nam kategorycznie na czas, dopoki oczy sie
      rozwijaja (czyli jej zdaniem indywidualnie do wieku 10-12 lat), potem jedynym
      przeciwwskazaniem sa „suche oczy“, czyli mala produkcja plynu lzowego, ktora
      przy szklach moze doprowadzic do chronicznego zapalenia spojowek. Test, czy
      oczy sa przy szklach wystarczajaco wilgotne przeprowadza sie najpierw wkladajac
      na jakis czas (chyba krotszy od godziny) cos na ksztalt „papierka“ pod powieki.
      Jezeli wypadnie pozytywnie, to potem juz tylko dluzsze wyprobowanie pokaze, czy
      oczy pozostaja wystarczajaco wilgotne. Jezeli nie bedzie tego typu
      przeciwwskazan to ja zdecyduje sie dla malego na kontakty, poniewaz okulary u
      aktywnego dziecka naprawde utrudniaja zycie. Nie mowiac juz o kosztach
      permanentnych napraw :)

      Xurek
      • ro-bert Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 18:53


        Ja obserwuje na razie inne problemy. Przede wszystkim trudnosci w zakladaniu i
        zdejmowaniu. Jest to z pewnoscia kwestia wprawy ale chlopak ma na razie
        problemy z opanowaniem odruchow obronnych oka i za kazdym razem powieka zamyka
        sie w najbardziej nieodpowiednim momencie:)

        No i w czwartek pojdzie pierwszy raz ze szklami na swoj trening plywacki. Tez
        nie za bardzo wiemy co moze sie stac gdy szkla wejda w kontakt z chlorowana
        woda (Schwimmbrille nie jest przeciez tak 100% szczelna)

        Co do kosztow to musze powiedziec, ze z okularami raczej nie bylo tak
        tragicznie. Raz tylko do tej pory sie zdarzylo, ze musial dostac nadprogramowo
        nowe bo stare pekly. Poniewaz jednak oprawki wybiera sobie w raczej normalnych
        przedzialach cenowych a szkla tak czy tak placi Krankenkasse, nie byla to zadna
        tragedia. Kontaktlinsen za to wydaja sie byc w tym porownaniu duzo drozsze. Ze
        wstepnej orientacji ok. 200€ na 6 miesiecy.
        • xurek Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 19:01
          Do plywania ja chcialam ich uzywac (a konkretnie do nurkowania) i mi odradzono,
          bo jak oczy pod woda nieopatrznie otworzysz przed „wydmuchaniem maski“ to szkla
          moga odplynac :). My problem plywania zalatwilismy za pomoca okularow
          plywackich ze szklami korekcyjnymi. Kosztuja niewiele wiecej a problem raz na
          zawsze rozwiazany.

          Zakladanie to rzeczywiscie problem, ale moze jak go postawicie przed „albo
          albo“ to sie zawezmie i nauczy? Tutaj kasa nie doplaca do okularow nic, oprawki
          tytanowe drogie jak cholera ale i tak sie oplacaja, bo wytrzymuja przynajmniej
          pol roku :). No i przy +6 „normalne szkla“ to jak dna od butelki, wiec musza
          byc ekstracienkie plastiki, ktore niestety za wiele nie wytrzymuja, kosztuja za
          to duzo. Mimo tych „superlekkich konstrukcji“ mamy wiecznie problemy w lecie „z
          nosem obdartym od okularow“. Teraz mamy taka nowa silikonowa „konstrukcje na
          nos“ – zobaczymy, jak sie sprawdzi.

          Moja siostra dala sobie skorygowac soczewki laserem i od dwoch lat nie nosi
          nic. Zachwala ten zabieg komu moze, ja jednak sie boje, ze cos pojdzie nie tak
          i nie bede mogla pisac na forum :).

          Xurek
          • ro-bert Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 19:15
            xurek napisała:

            > Do plywania ja chcialam ich uzywac (a konkretnie do nurkowania) i mi
            odradzono,
            >
            > bo jak oczy pod woda nieopatrznie otworzysz przed „wydmuchaniem maskiR
            > 20; to szkla
            > moga odplynac :). My problem plywania zalatwilismy za pomoca okularow
            > plywackich ze szklami korekcyjnymi. Kosztuja niewiele wiecej a problem raz na
            > zawsze rozwiazany.


            O tych okularach tez slyszalem. Bede musial sie tym blizej zainteresowac.


            >
            > Zakladanie to rzeczywiscie problem, ale moze jak go postawicie przed „alb
            > o albo“ to sie zawezmie i nauczy?

            Problem z jego "zawzieciem sie" nie istnieje. Wrecz przeciwnie! Wczoraj
            wieczorem przy zdejmowaniu tak zawziecie i dlugo (kolejne proby konczyly sie
            niepowodzeniem) "dlubal" sobie w oku, ze w pewnym momencie zrobil sie
            podejrzanie blady. Gdybym go nie zmusil do zrobienia przerwy to pewnie by mu
            sie slabo zrobilo. Z kolei dzisiaj przy zakladaniu obserwowalem jak po
            kolejnych nieudanych probach zalozenia, soczewki spadly mu kilkakrotnie na
            Waschtisch. Z higiena, ktora w tym wypadku jest przeciez szczegolnie wazna, ma
            to niewiele wspolnego :(



            > Moja siostra dala sobie skorygowac soczewki laserem i od dwoch lat nie nosi
            > nic.

            Tez juz o tym czytalem. Ponoc wchodzi w rachube tylko u doroslych. No i
            czlowieka rzeczywiscie troche "cykor chwyta" na mysl o takim zabiegu.


            • ertes Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 19:19
              Pomijajac nasze animozje: mojemu 13-latkowi czyli rok temu okulista odradzil
              szkla kontaktowe. Dokladnych powodow nie pamietam ale mowil zeby z tym poczekac
              jak bedzie troche starszy.
    • szfedka Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 19:37
      Probowalam szkiel. I tez mialam troche klopotow z zakladaniem. Ale mozna dojsc
      do wprawy. Oni ucza aby jedna reka zakladac gdzie nie przytrzymuje sie gornej
      powieki. Nie szlo mi to i uzywalam obie rece.
      Wlasciwie to mozna wszystkiego sie nauczyc. Moj starszy syn nawet luterka nie
      uzywa i idzie mu to w sekunde ale i uzywa juz je wiele lat.
      Tyle co wiem to odradza sie uzywania soczewek zbyt mlodym ludziom ze wzgledu na
      higiene. Uwaza sie powszechnie ze mlodzi nie potrafia utrzymac wystarczajaco
      wysokiej higieny. Skutki moga byc tragiczne. Chorobska, infekcje ktore moga
      doprowadzic nawet do slepoty.
      Jezeli watpisz ze jest na tyle zdyscyplinowany aby utrzymac higiene to odmow
      mu. To dla jego dobra.
      "nie mam sygnaturki"
      • a.polonia Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 19:50
        uzywam od niedawna, przez pierwszych kilka dni byl koszmar, musialam pol
        godziny wczesniej wstawac do pracy, zeby zalozyc szkla, tez mi sie oko zamykalo
        w najmniej odpowiednim momencie :)
        jesli chodzi o noszenie to oczy momentalnie sie przyzwyczaily, chociaz jak
        dlugo pracuje przez kompem, to wysychaja szybko.
        Poza tym moge nosic ok. 8 godzin dziennie, pozniej mnie oczy "pieka"
        Nosze miekkie soczewki miesieczne, za polroczny pakiet place 90 euro.
        • ro-bert Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 19:58
          a.polonia napisała:

          > chociaz jak dlugo pracuje przez kompem, to wysychaja szybko.

          Bardzo interesujace! Czy ta zaleznosc mozna jednoznacznie stwierdzic? Moze
          bedzie z tych soczewek jakis pozytywny efekt uboczny: mniej siedzenia przed
          komputerem:)

          > Poza tym moge nosic ok. 8 godzin dziennie, pozniej mnie oczy "pieka"

          Okulista wspominal, ze po fazie wstepnej do 12-14 godzin dziennie.

          > Nosze miekkie soczewki miesieczne, za polroczny pakiet place 90 euro.

          Wlasnie taki pakiet poleca nasz lekarz. Roznica w cenie pewnie stad, ze w
          wypadku mojego syna musi nastapic nie tylko korekcja dioptrii ale i tzw
          Krümmung.



      • ro-bert Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 20:02
        szfedka napisała:

        > Probowalam szkiel. I tez mialam troche klopotow z zakladaniem. Ale mozna
        dojsc
        > do wprawy. Oni ucza aby jedna reka zakladac gdzie nie przytrzymuje sie gornej
        > powieki. Nie szlo mi to i uzywalam obie rece.

        Wczoraj na "szkoleniu" lekarz demonstrowal metode "dwureczna". Ciekawe jak to
        sie robi bez przytrzymywania gornej powieki. Poszukam troche na necie.


        > Wlasciwie to mozna wszystkiego sie nauczyc. Moj starszy syn nawet luterka nie
        > uzywa i idzie mu to w sekunde ale i uzywa juz je wiele lat.

        I zadnych wiekszych problemow nigdy nie mial? W jakim wieku zaczal?


        > Tyle co wiem to odradza sie uzywania soczewek zbyt mlodym ludziom ze wzgledu
        > na higiene.


        To jest wlasnie nasze najwieksze zmartwienie. Chlopak wprawdzie zdyscyplinowany
        i zaden chaos ale to zawsze tylko dziecko.

        • aka10 Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 20:32
          Napisz,jakie soczewki maly ma w planie uzywac.Sa takie do uzywania przy pracy w
          suchych pomieszczeniach,przy komputerach.Koryguja i dioptrie i astygmatyzm.
          Musi miec tez plyn,ktory zabija amebe (ta moze prowadzic do slepoty).
          Po 2-3 tygodniach bedzie wkladal bez problemu;dobrze,zeby soczewki mialy
          znaczek,ktora strona lewa,ktora prawa.Pozdrawiam.
          • ro-bert Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 21:17
            aka10 napisała:

            > Napisz,jakie soczewki maly ma w planie uzywac.

            A jakie sa? Tak serio mowiac to nie bardzo sie jeszcze orientujemy w temacie.
            Okulista poleca nam taki zestaw polroczny soczewek (nosi sie jeden komplet
            przez cztery tygodnie) Teraz dostalismy gratis zestaw probny na dwa tygodnie
            (soczewki, plyn, pojemnik na soczewki)
            Chodzi Ci o producenta czy o jakis specjalny typ.



            > Po 2-3 tygodniach bedzie wkladal bez problemu;

            No to ma jeszcze troche czasu:)


            >dobrze,zeby soczewki mialy
            > znaczek,ktora strona lewa,ktora prawa.

            Niestety te, ktore ma teraz nie sa oznaczone. Pojemnik, w ktorym maja byc
            przechowywane ma takie oznaczenia i lekarz proponowal wyrobic sobie stala
            kolejnosc czynnosci (np. lewa wlozyc, prawa wlozyc, lewa wyjac, prawa wyjac) i
            aby sie nie mylilo zawsze wedlug tego algorytmu postepowac.
            • aka10 Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 23:35
              To jedna sprawa,ten pojemnik,ALE szklo tez ma dwie strony.Jak zle wlozy,to
              przeszkadza w oku.A chodzilo mi o firme tych soczewek,ktore teraz ma.Pozdrawiam.
              • ro-bert Re: Szkla kontaktowe 03.05.05, 23:47
                aka10 napisała:

                > To jedna sprawa,ten pojemnik,ALE szklo tez ma dwie strony.
                > Jak zle wlozy,to przeszkadza w oku.

                Moglabys to blizej wyjasnic? Masz na mysli lewe szklo do prawego oka? To raczej
                nie wchodzi w rachube. Jeli wlozylby przez przypadek odwrotnie to zauwazy to
                natychmiast. Lewe oko jest slabsze niz prawe.


                >A chodzilo mi o firme tych soczewek,ktore teraz ma.

                Zerkne jutro na opakowanie.
                • aka10 Re: Szkla kontaktowe 04.05.05, 08:24
                  Chodzi o to,ze miekka soczewka moze sie przez przypadek zle odwrocic,a zawsze
                  tylko jedna strona jest ta,ktora ma lezec na oku (czy jakby to inaczej
                  wyjasnic).
                  Tak wiec,oka z okiem nie pomylisz,ale soczewka moze sie "wywrocic na lewa
                  strone"juz w pojemniku lub w trakcie wyjmowania z niego i wtedy przeszkadza w
                  oku.Na poczatku uzywania moze to doprowadzic do zrezygnowania z soczewek z
                  powodu uczucia niewygody,a w rzeczywistosci winna moze byc taka zle wlozona
                  soczewka.Pozdrawiam.
                  • ro-bert Re: Szkla kontaktowe 04.05.05, 09:47
                    aka10 napisała:

                    > Chodzi o to,ze miekka soczewka moze sie przez przypadek zle odwrocic,a zawsze
                    > tylko jedna strona jest ta,ktora ma lezec na oku (czy jakby to inaczej
                    > wyjasnic).

                    Te soczewki sa jednak stosunkowo grube (+2,75 i +3,00). Czy przy tej grubosci
                    tez istnieje mozliwosc wywrocenia na lewa strone?

                    Niestety nie wiem jakiego producenta sa te soczewki. Dostalismy je bez
                    opakowania (zestaw probny). Na butelkach z plynem widnieje nazwa "ReNu".
                    • szfedka Re: Szkla kontaktowe 04.05.05, 09:54
                      ro-bert napisał:

                      > aka10 napisała:
                      >
                      > > Chodzi o to,ze miekka soczewka moze sie przez przypadek zle odwrocic,a za
                      > wsze
                      > > tylko jedna strona jest ta,ktora ma lezec na oku (czy jakby to inaczej
                      > > wyjasnic).
                      >
                      > Te soczewki sa jednak stosunkowo grube (+2,75 i +3,00). Czy przy tej grubosci
                      > tez istnieje mozliwosc wywrocenia na lewa strone?
                      >
                      > Niestety nie wiem jakiego producenta sa te soczewki. Dostalismy je bez
                      > opakowania (zestaw probny). Na butelkach z plynem widnieje nazwa "ReNu".

                      Wlasnie tego ucza optycy. Bierze sie soczewke na czubek palca jak mala miseczke
                      i patrzy czy kanty sa ostre czy zaokraglone. Jesli sa ostre to znaczy ze nalezy
                      odwrocic na druga strone.
                      Nie byliscie przy tym jak go uczyli zakladac soczewki?
                      • ro-bert Re: Szkla kontaktowe 04.05.05, 09:57
                        szfedka napisała:


                        > Nie byliscie przy tym jak go uczyli zakladac soczewki?

                        Oczywiscie, ze bylismy ale o zadnych kantach nie bylo mowy.
                        • aka10 Re: Szkla kontaktowe 04.05.05, 15:34
                          A to podstawa.W zasadzie KAZDA soczewka moze sie zle odwrocic,to od dioptrii
                          nie zalezy.Plyn zaraz sprawdze,czy na amebe dziala,chyba,ze juz sam
                          sprawdziles.Pozdrawiam.
                          • aka10 Re: Szkla kontaktowe 04.05.05, 16:28
                            ReNu nie zabija ameby (acanthamoeba).Zabija ja na pewno Opti Free Express (No
                            Rub,lasting comfort),produkowany przez ALCON.Jesli sie zdecydujecie na soczewki
                            na stale,to uwazam,ze warto plyn zmienic.Ten Opti Free jest
                            bezproblemowy,wkladasz soczewki na noc i wyjmujesz sterylne.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka