ro-bert 24.05.05, 23:46 ...pija od czasu do czasu alkohol? Nie mam oczywiscie na mysli wysublimowanego saczenia czerwonego wina czy innych, rownie wyimaginowanych, czynnosci zwiazanych z konsumpcja C2H5OH. Pytam o PICIE. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czajek76 Re: Czy ktos z Was... 25.05.05, 00:45 Ja mam czesto do czynienia z EtOH 99,8% (200 proof) ale nie pijam go, czasem tylko powacham niechcacy. Zawiera sladowe ilosci aldehydu octowego wiec wole nie probowac. Odpowiedz Link
emerytus Re: Czy ktos z Was... 25.05.05, 02:19 Rozmwawiac o piciu jakos nie przystoi sie mi widzi. O piciu i o sexie. Takie tematy po prostu sie robi. A juz rozmowa z magistrami chemi w tech zagadnieniach....ja wysiadam Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czy ktos z Was... 25.05.05, 07:32 czym sie odznacza "PICIE" duzymi literami? tak z ciekawosci pytam... :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czy ktos z Was... 25.05.05, 07:53 Jutko, chyba to samo co malymi; Ciekawi mnie do czego Robertowi potrzebna jest ta informacja. Robciu do czego Ci to potrzebne? A moze myslisz o kolezenskiej wymianie np; zamienie - dwie czyste na jeden koniak. Ciekawy Kan Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czy ktos z Was... 25.05.05, 07:57 To ja odpadam, bo Robciu zaznaczyl, ze pijacze wina "need not apply" ;-) Nie mam wiec nic na wymiane... Ale jakby co, jesienia moge domowy calvados, czyli bimber z jablek, wyprodukowac... :-) Odpowiedz Link
ro-bert Re: Czy ktos z Was... 25.05.05, 11:35 kan_z_oz napisała: > Robciu do czego Ci to potrzebne? Statystyka :) Chyba jednak rzeczywiscie nie tedy droga Odpowiedz Link
lucja7 Re: Czy ktos z Was... 25.05.05, 12:44 Mozna zadac tez pytanie czy duzo macie dni w jakims okresie czasu (tydzien, miesiac...) zupelnie bezakoholowych. Ja sie przyznaje ze u mnie takie dni sa wyjatkami. Bez szklanki wina czy szampana jest jakos mniej towarzysko :)), no i do wszystkiego co sie je :)) Wiem ze Francja jest w czolowce krajow spozycia czystego alkoholu na mieszkanca, moze nawet pierwsza.... Natomiast na PICIU sie nie znam, Odpowiedz Link
emerytus Re: Czy ktos z Was... 25.05.05, 14:49 Luizo z ogrodu... wiec to tak to jest z tym sexem u magistrow chemii - zona mysli ze on u kochanki kochanka mysli ze on czas z zona spedza a ON ten magister od chemii tup,tup i do laboratorium... Odpowiedz Link
lucja7 Re: Czy ktos z Was... 25.05.05, 14:52 Smutne zycie magistrow chemii opisujesz, no ale to nie zycie seksualne przeciez. Odpowiedz Link
xurek do Emerytusa 25.05.05, 15:00 Emerytusie, albo jestes tutaj nowy, albo ja za rzadko czytam :)). Moze bys tak slow kilka o sobie napisal? Nie jest to oczywiscie zaden przymus, ale milo by bylo :)) Xurek Odpowiedz Link
emerytus Re: Czy ktos z Was... 25.05.05, 15:41 Tak, ja tez lubie jak milo jest wiec na osobiste polecenia Xurek kilka slow napisze o sobie.Najlepiej to bym chcial , zeby magistry zycie ulatwili i jaka ankiete do wypelnienia podstawili. To by tam wszystko bylo i kwit. A tak to czlowiek nie wie co wazne a co nie. O zupe pomidorowa lubie. Z ryzem koniecznie i na rosolku najbardziej. A ten ryz osobno gotowany byc ma , ze nie w zupie tylko w innym garze sie znaczy . We wojsku bylem za Gierka. Za Gomolki duzo jadlem to i duzy uroslem . Dwa metry wzrostu u mnie i sie bardzo ciesze, bo rzecza normalna ze w dyzym ciele duzy mozg mieszka Wagi tez metr jest , jakby sie kto pytal. . Malych ludzi nie lubie jakos.Powod mam ,ale sie nie podziele bo niepoprawna to politycznie teoryja jest. Pomieszkuje w Toronto...mialem do Calgary , ale sie zupa na globus Canady wylala i juz nie mozna bylo nic znalezc , to tak zostalo. Tutaj trafilem jako nowy teraz wystepuje. Prawie juz mnie mialo tu nie byc, ale za sto dwadziescia trzecim razem moja prosba unizona o pisanie u was zaakceptowana zostala i mnie w koncu pozwolono,co mnie tez bardzo ucieszylo,bo w koncu to ja tez POLONIA jestem poddana krolowej angielskiej. Ty wiesz XUREK, ja tutaj nowy w pisaniu,ale od dawna sledze watki i wpisy,to wiem co w trawie piszczy. Jakbys co wiecej chciala wiedziec,to sie nie wstydz ,to ci zawsze powiem jaki ocet do greckiej salaty najlepszy. Nicki niektore znam z innych forow. Stanu zajetego jestem tak ze prosze mnie nie rwac,bo z tego nic nie wyjdzie. Psa mam i zdrowa watrobe, czego i wam zycze Odpowiedz Link
xurek nie bede dalej pytac, 25.05.05, 16:37 bo juz i tak za duzo powiedziales :)). Ja mam 159 wzrostu :))) Xurek Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czy ktos z Was... emerytusie :-) 25.05.05, 17:02 Hahahahaha :-))) Witaj emerytusie znany z "obok" :-) ps. mam 163 cm - wprawdzie wyzsza od Xurka ale tez kurdupel, wiec juz sie cala boje, aha i jeszcze tez pomidorowa tylko w takiej postaci jak Ty lubie. Mam kota, zdrowa (jeszcze) watrobe, i obiecuje, ze nie bede Cie rwac :-) pps. wlasnie ugotowalam grochowke, jak trza na wedzonych chudych zeberkach, z czosnkiem i duza iloscia majeranku, jesli lubisz, to nalewam powitalny talerz :-) Odpowiedz Link
xurek tez mamy zwierza od dzis :))) 25.05.05, 17:31 Mamus, a mozemy tez miec w domu „pet“? Nie, kochanie, nie mozemy, bo nie mialby sie kto zwierzatkiem zajac. Ale mamus, ja juz tego peta wzialem od Dani i jak go teraz wyrzucimy, to on bedzie bardzo sad! (tutaj mamusia dretwieje i pyta) Kiedy go wziales i gdzie on jest? Wzialem wczoraj i jest w ogrodku, w mojej piaskownicy, ale jak my teraz bedziemy te kuegeli na te slugi wysypywac, to on moze tez byc dead i wtedy bedzie mu bardzo smutno i Dani i mnie tez, bo on mi go tylko dal, bo my jestesmy najwyzsze fründe! Kochanie, co to sa slugi? Slug to jest slug, no to wiesz co zjadlo nasze basilium! Slimak? Przeciez slimak to snail albo Schnecke, ale nie slug? Slug to slug a snail to slimon. Nie wiesz? Nie, a Basilikum zjadly slimaki, wiec nie wiem, o czym mowisz. Nie nieeeee, slimony nie zjadly, tylko slugi! Slug nie ma miseczki! Czego nie ma? No Schale nie ma! Aaa, skorupki nie ma, znaczysie slug to ten slimak co zjadl Basilikum? Tak, on zjadl, ale nie slimon, tylko slug. To co, mozemy tego snaila wziac do domu? On jeszcze jest baby i nie moze tak dlugo byc sam! Idziemy do piaskownicy, otwieramy klape, jeszcze jest i jeszcze zyje. Szukamy pudelka, wkladam tam lisc salaty, liczac ze mu zasmakuje, zamykam pudelko liczac, ze sie nie udusi i nie wylezie i idziemy do przedszkola. Wieczorem daddy bedzie musial sie zajac baby-snailem, bo ja jestem na wychodnym :))). Xurek Odpowiedz Link
szfedka Przyczyny pijanstwa... 25.05.05, 17:35 obudziłem się koło czwartej i doszedłem do wniosku, że życie jest diabła warte, a trzeba żyć, po prostu. Dla świętego spokoju wszelako że - niby - "w sercu rana", wypiłem szklaneczkę koniaku i chodzę zalany od rana. W Broniewski Odpowiedz Link
swiatlo Już nie 25.05.05, 18:24 Pięć lat temu na Sylwestrze ostatni raz się w życiu upiłem. Od tamtego czasu ani razu i tak już zostanie do końca. Odpowiedz Link
tortugo Re: Jeszcze tak 25.05.05, 18:53 w piatek wypilismy z kolega z litr tequili. On i zona to czesi i jak normalnie nawet nie probujemy sie porozumiec kazdy po swojemu, tak po paru glebszych jakby 'nie wypadalo' gadac po angielsku, w koncu my slowianie. no i jakos tam zesmy sie dogadali po swojemu kazdy, choc tresc rozmowy chyba zaczela tracic na znaczeniu w miare uplywu trunku (czy tez naplywu, zalezy czy patrzysz w butelke z zewnatrz czy od srodka ;)) dziewczyny wysiadly po paru margaritach, panowie zas strzelali kielonki pare godzin jeszcze i bylo bardzo przyjemnie, ale... czy to jest PICIE??? :))) ~:O:=o Odpowiedz Link