Dodaj do ulubionych

Matury w Polsce

22.06.05, 02:48
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2779553.html
"...jego zdaniem - najbezpieczniejsze rozwiązanie: procentowy parytet. Jeśli
na przykład na historię zdawać będzie 20 proc. kandydatów ze starą maturą i
80 proc. tych z nową, to starzy maturzyści będą walczyć o 20 proc. wolnych
miejsc, a reszta przypadnie nowym maturzystom. - Unikniemy porównywania tego,
czego porównać się nie da - mówi prorektor Chwalba."

Wedlug mnie to jest dosyc dziwne rozwiazanie bo co ma ilosc chetnych ze stara
matura do ilosci zakceptowanych na studia z ta matura? A moze lepiej pa
palam? 50% miejsc jednym i 50% drugim i niech sie kotluje. Studia to taki
dziwny twor: albo sie zdaje na nie albo nie. Wiec najpierw trzeba zdac a
potem sie okazuje czy to akurat wystarczylo czy nie. A w ogole to po co komu
zdanie egzaminu jak i tak odpadnie po pierwszym semestrze.

Obserwuj wątek
    • lalka_01 Re: Matury w Polsce 22.06.05, 09:35
      ale o co Ci chodzi konkretnie? Gosci z UJ zrozumialam, Ciebie niekoniecznie...
      • lucja7 Re: Matury w Polsce 22.06.05, 16:19
        Zeby zostac polskim hydraulikiem potrzebna jest matura?
        • lalka_01 Re: Matury w Polsce 22.06.05, 16:24
          widze Lucja ze Ty jakas norme wyrabiasz. Juz 5 watkow w 10 (?) minut
          skomentowalas, no no...
          A w czym hydraulikowi matura zaszkodzi?
          • lucja7 Re: Matury w Polsce 22.06.05, 16:27
            Jaka norme? jak kazdy, wpadam, przelatuje, i jak cos, to dopisuje?
            Ty widze zajelas stanowisko obserwatora? Co tam u ciebie?
            • lucja7 Re: Matury w Polsce 22.06.05, 16:29
              A z Podniecenia zapomnialam napisac ze nic nie mam przeciwko ani maturzystom,
              ani hydraulikom, ani jeszcze mniej hydraulikom z matura.
              Szczesc im boze, jak powiada moj rabin.
            • lalka_01 Re: Matury w Polsce 22.06.05, 16:29
              u mnie goraco, nawet czytac sie nie chce ;-)
          • lucja7 Re: Matury w Polsce 22.06.05, 16:30
            Lalka, najbardziej jestem dumna z mojego wpisu "Co raz to nie dwa, coraz
            bardziej".
            • lucja7 upal 22.06.05, 16:38
              Upaly, upaly.
              Chowamy sie przed natretnym sloncem.
              Tez czytac by mi sie nie chcialo. na szczescie nie musze.
              • maria421 A propos hydraulikow i Francji 22.06.05, 17:15
                www.liberation.fr/page.php?Article=300175&Template=GALERIE&Objet=39637
                Przy okazji sie zapytam- gdzie mozna sobie takiego hydraulika zamowic?
                Troche mi kran przecieka...))
                • lucja7 Re: A propos hydraulikow i Francji 22.06.05, 17:35
                  na Powazkowskiej, w bramie na lewo.
                  transport materialu wlasny.
                  • maria421 Re: A propos hydraulikow i Francji 22.06.05, 17:36
                    lucja7 napisała:

                    > na Powazkowskiej, w bramie na lewo.
                    > transport materialu wlasny.

                    Nr. telefonu? E-mail?
                    • lucja7 Re: A propos hydraulikow i Francji 22.06.05, 17:37
                      Niestety, mieszka u sasiadki.
                • lalka_01 Re: A propos hydraulikow i Francji 22.06.05, 17:41
                  widze Mario, ze jedno nam w glowie :-))). Ja przynajmniej na wlasciwym watku ;-)
      • drapieznik Re: Matury w Polsce 22.06.05, 16:47
        Odpowiedz jest skomplikowana.


        lalka_01 napisała:

        > ale o co Ci chodzi konkretnie? Gosci z UJ zrozumialam, Ciebie niekoniecznie...

        Wedlug mnie to jest dosyc dziwne rozwiazanie bo co ma ilosc chetnych ze stara
        matura do ilosci zakceptowanych na studia z ta matura? A moze lepiej pa
        palam? 50% miejsc jednym i 50% drugim i niech sie kotluje. Studia to taki
        dziwny twor: albo sie zdaje na nie albo nie. Wiec najpierw trzeba zdac a
        potem sie okazuje czy to akurat wystarczylo czy nie. A w ogole to po co komu
        zdanie egzaminu jak i tak odpadnie po pierwszym semestrze.
        • lalka_01 Re: Matury w Polsce 22.06.05, 17:10
          moze Ty czegos nie lapiesz, moze ja. Zaraz sie okaze. Ludzie ze stara matura
          powinni zdawac egzamin wstepny. Ci z nowa (raczej) nie - m.in. po to na nia sie
          zdecydowali, ze miala ich od egzaminu zwalniac. Jesli 20 proc. ma stara mature
          a 80 proc. nowa, to logiczne, ze 20 proc. miejsc na danym kierunku obsadzamy na
          podst. wynikow egzaminu, a 80 proc. "konkursu swiadectw nowej matury". Logiczne
          jest rowniez rozwiazanie bez egzaminu - wtedy robimy dwa odzielne konkursy
          swiadectw - dla dwoch roznych rodzajow matur. "Starym" przyznajmy 20 proc.
          miejsc, "nowym" 80 proc. Rozdzielenie miejsc w tym przypadku po polowie
          dyskryminuje tych, ktorzy zdawali nowa mature, to jasne.
          Sytuacja, w ktorej w jednym roku mozliwe sa dwa rodzaje matur jest chora i
          serdecznie wspolczuje uczelniom, ktore musza te zabe zjesc.
          A jesli Ci chodzi po prostu o to, ze powinny byc egzaminy wstepne - to sie
          zgadzam. "Nowa matura" byla pomyslem tych, ktorzy sa odmiennego zdania.
          • lalka_01 Re: Matury w Polsce 22.06.05, 17:21
            i dlaczego to zdanie o odpadnieciu po pierwszym semestrze?
            • drapieznik Re: Matury w Polsce 23.06.05, 05:23
              Lalka, jestes czarujaca!


              lalka_01 napisała:

              > i dlaczego to zdanie o odpadnieciu po pierwszym semestrze?
    • szfedka Matura to idiotyzm... 22.06.05, 16:21
      niepotrzebne stresowanie mlodych ludzi
      jesli nie udowodnili swojej wiedzy w ciagu kilku lat jak moga udowodnic w ciagu
      paru godzin?
      Czy sciagami?
      • ani-ta Re: Matura to idiotyzm... 22.06.05, 17:53
        i tak i nie szwedziu:)
        jest cos takiego jak specyfika niektorych kierunkow studiow, gdzie material
        konieczny do rozpoczecia ich grubo przekracza material "przerabiany" i wymagany
        w liceum.
        np. akademia medyczna - tam egzaminy pozostaly ino nazywaja sie troszke
        inaczej... zabylam... aaaaa... test kompetencyjny:)

        natomiast co do przyszlych studentow:
        rok i 2 lata temu mialam nieszczescie byc pomocnikiem w komisji egaminacyjnej
        na moj wydzial, widzialam te nowe swiadectwa, dzieki ktorym dzieciaki mialy
        dyplom w kieszeni... i widzialam potem wyniki egzaminow dla tych, ktorzy
        zdawali stara mature...
        pomijajac specyfike mojego wydzialu i specyfike indywiduow, ktore nan trafiaja,
        mysle, ze ci od nowej matury po prostu wygrali. majac oceny dostateczne na
        swiadectwie mieli ideks w kieszeni, podczas gdy pozostali musieli sie troszke
        natrudzic (mimo, ze swiadectwa maturalnego mieli czasem 4 czy 5).
        inna para kaloszy... ze serce bolalo, ze i tak po pierwszym semestrze zostanie
        ich 50%, a po pierwszym roku 50% z tych ktorym sie udalo przezyc pierwszy
        semestr. potem bedzie ich stopniowo coraz mnie... a z tych ktorzy ukoncza
        studia - moze 10% posotanie w tzw. zawodzie. tzw. bo i handlowcow chemia do
        tego zaliczam:(

        mysle, ze czas aby ministerstwo zakonczylo te przepychanki maturalne. ktora
        matura jest lepsza? kogo to obchodzi? wazniejsze - ktora jest bardziej
        obiektywna... a tu ja akurat nie mam watpliwosci, ze nowa. ot i problem
        rozwiazany:)
        • drapieznik Re: Matura to idiotyzm... 23.06.05, 05:30
          wyglada na to ze kandydat na studia moze miec cala wiedze, albo pol wiedzy albo
          tez cos posredniego, np moze miec 20% wiedzy albo tez, o zgrozo, nawet az 80%
          wiedzy!

          Przypomina mi to matury w 11-latce i w 12-latce. Jakos nie zauwazylem zeby ten
          nowy wspanialy program 8 letniej podstawowki i 12 letniego liceum wyraznie
          wplynal na rozwoj Polski w latach pozniejszych!
          • ani-ta Re: Matura to idiotyzm... 23.06.05, 07:14
            mam nadzieje, ze sie pomyliles:) 12letnie liceum to juz by byl SADYZM ME:))))

            ja konczylam podstawowke 8latke idac caly czas programem 10latki, z nowymi
            podrecznikami, ktore czasem pojawialy sie i w polowie roku szkolnego - bo nie
            dodrukowali:)
            jeszcze "weselsze" trafilo mi sie liceum, gdzie jak juz idalo im wydrukowac
            podreczniki do historii (tez chyba mialy z pol roku opoznienia w 2kl.) to nam
            ustroj zmienil i pierwsze co zrobili, to zmielili te podreczniki:)))))))

            w sumie, to dzieciary teraz bidne sa... wszystko maja na tacy wylozone, milion
            zeszycikow cwiczen, 5konkurencyjnych skryptow wg ktorych moga przyswajac
            wiedze... zero partyzantki, improwizacji itp.:)))))

            a mimo, to procent geniuszy i idiotow konczacych szkoly srednie dalej jest
            staly:)
            • lucja7 Nie ruszac liceum! 23.06.05, 08:58
              Ja chodzilam do liceum ktore bylo polozone w najpiekniejszym warszawskim parku.
              Piekne lata, z matura wlacznie.
              • szfedka Re: Nie ruszac liceum! 23.06.05, 09:00
                a kto chce ruszac liceum?
                to co jestem przeciwko to egzaminy maturalne
                idiotyzm po prostu
                ot co!
              • lalka_01 Re: Nie ruszac liceum! 23.06.05, 09:04
                zgadzam sie, a klasa maturalna byla najfajniejsza ze wszystkich - nigdy
                wczesniej tyle nie imprezowalismy. Matura to wielkie przezycie, ktorego swoim
                dzieciom w zyciu bym nie zalowala ;-)
                • szfedka Re: Nie ruszac liceum! 23.06.05, 09:13
                  lalka_01 napisała:

                  > zgadzam sie, a klasa maturalna byla najfajniejsza ze wszystkich - nigdy
                  > wczesniej tyle nie imprezowalismy. Matura to wielkie przezycie, ktorego swoim
                  > dzieciom w zyciu bym nie zalowala ;-)


                  Widzialam taki sam fenomen w zyciu mojego syna tutaj w Szwecji i jego ostatnim
                  roku w szkole sredniej. Mimo ze tu nie zdaje sie matury.
                  • lalka_01 Re: Nie ruszac liceum! 23.06.05, 09:33
                    imprezy bez wiszacego nad glowa mlota bylyby inne ;-) Ale oczywiscie to zaden
                    argument za.
                    Matura to dla mnie taki moment, w ktorym dziecko musi zaczac myslec jak
                    dorosly. Zdyscyplinowac sie, zostawic codzienne pierdoly, stawic czolo stresowi
                    itp. Taki prog, ktory zawsze byl.
                    No i w szerszym aspekcie - cos musi pozostac - albo matury, albo egzaminy
                    wstepne. Uczelnie nie moga sie kierowac tylko wynikami ze szkoly, bo szkola
                    szkole nierowna.
                    • drapieznik Re: Nie ruszac liceum! 23.06.05, 14:44
                      no i bardzo dobrze, ze tak jest. Prawdziwy kapitalizm, czyli jak sie ma wiecej
                      pieniedzy to mozna kupic lepsza edukacje, tj taka ktora pozwala na nauczenie
                      (potencjalnie przynajmniej) az 100% wiedzy. A po TAKIEJ szkole to juz nawet nie
                      trzeba nic robic bo sie zostaje CEO na drugi dzien z klucza.
                    • maria421 Re: Nie ruszac liceum! 23.06.05, 15:05
                      Zdadzam sie z Lalka. Matura to przeciez egzamin dojrzalosci. A ze laczy sie ze
                      stressem? Do pokonania stressu tez trzeba dojrzec.
                      • szfedka Re: Nie ruszac liceum! 23.06.05, 15:22
                        Wiemy, wiemy.
                        Frakcja "konserwa" to sie nazywa
                        • maria421 Re: Nie ruszac liceum! 23.06.05, 15:39
                          szfedka napisała:

                          > Wiemy, wiemy.
                          > Frakcja "konserwa" to sie nazywa

                          Wszystko plynie jak powiedzial Pan Tarej :-)
                          To, co wczoraj bylo postepem, dzis uwaza sie za przezytek, to co wczoraj bylo
                          konserwa, dzis jest znow na topie.

                          Czy fast food nie byl kiedys postepem wyzwalajacym kobiete od garow, a
                          struganie ziemniakow przezytkiem?
                          • szfedka Re: Nie ruszac liceum! 23.06.05, 15:41
                            maria421 napisała:

                            > szfedka napisała:
                            >
                            konserwa, dzis jest znow na topie.
                            >
                            > Czy fast food nie byl kiedys postepem wyzwalajacym kobiete od garow, a
                            > struganie ziemniakow przezytkiem?

                            Nie, dla mnie nigdy nie byl postepem
                            a moim wyzwoleniem od garow jest postepowy mezczyzna
                        • lalka_01 Re: Nie ruszac liceum! 23.06.05, 15:47
                          a naprzeciw Frakcji Konserwa stoi Klub Milosnikow Szwedzkich Rozwiazan...
                          ;-)
                          • ani-ta czy wy mowicie o... 23.06.05, 16:20
                            ...mielonce w puszeczce?:)
                            bo slinotoku dostalam!:))))

                            boszzz... takiego wieprzka z pyszeczki bym wciagnela...:))))))))))))

                            moge sie dopisac do listy francyjnej?:)
                            • morsa Re: czy wy mowicie o... 23.06.05, 16:36
                              KMSR - jakich rozwiazan?
                              Popieram szfedke. Zreszta pisalam
                              o tym (maturze) kiedys na forum...
                              • morsa Re: czy wy mowicie o... 23.06.05, 16:45
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=12558504&a=12601542
                                • lalka_01 Re: czy wy mowicie o... 23.06.05, 17:00
                                  to byla fajna dyskusja, nawet momenty byly :-).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka