drapieznik
02.10.05, 13:53
Mam wrazenie ze klocenie sie po polsku jest inne niz po angielsku czy
niemiecku. Np, w polskim zauwazylem ze jest fajne zdanko ktore jest zarodkiem
konfliktu, a to: "Co ty mowisz? albo lepiej: "Co ty gadasz?"
Po niemiecku to by bylo "Ach wo!" A po angielsu, oczywiscie jezyku
dzentemenow i maklerow? Well, I beg to differ", lub "Maybe you are right". Bo
nie slytszalem nigdy: "what are you saying" juz predzej "fuck off" ale to
inny poziom. Oh, jest staromodne: "baloney!" ale tak nikt nie mowi.