bird_man2
25.10.05, 20:59
leosi na watku obok napisal cos takiego:
Ojczyznę kochać trzeba i szanować
Nie deptać flagi i nie pluć na godło
Należy też w coś wierzyć i ufać
Ojczyznę kochać i nie pluć na godło
(koniec cytatu)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=30513802&a=30979058
i jeszcze o "kalaniu wlasnego gniazda" itp...
dla mnie to brzmi przynajmniej dziwnie, bo ja pod pojeciem "ojczyzna"
rozumiem chwyt ponizej pasa pozwalajacy na robienie ludziom wody z mozgu w
konsekwencji ktorego to postepowania z "podmiotami ojczyny" -
czytaj :obywatelami ojczyzny, jego wlasciciele (czytaj: rzad, kosciol itp.)
moga robic co im sie rzewnie podoba lacznie z ich okradaniem oraz wysylaniem
na wojne, aby tam w imie "ojczyzny" i na jej chwale mogli za nia polec na
polu bitwy..
Dla mnie pojecie "ojczyzna" ma tyle samo wartosci jak pojecie "rasa" czyli
zadne.. ale moze sie myle i jestem zupelnie glupi..
Oswieccie mnie prosze i napiszcie co wy maslicie na ten (wzniosly ?) temat
pozdrawiam
ptaszek liczacy na ciekawa dyskusje