Dodaj do ulubionych

babie lato, zaduszki i indyk

27.10.05, 10:26
Pola zbrazowialy, orzechy zebrane, jest cicho, indyki juz zaczynaja sie
bac....
Zblizaja nam sie piekne jesienne swieta.
My wyjezdzamy do Bayonne, do miasta miedzy oceanem a lasami, pochodzic w
lisciach i wystawic glowe na oceaniczny wiatr.
Bardzo to mi sie podoba :)
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 10:57
      Przywiez mi troche szynki :-)))
      Kiedy wyjezdzasz?

      Baw sie dobrze :-)
      • lucja7 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 11:09
        Wyjedziemy dopiero w niedziele rano, w sobote wieczor idziemy na ostrygi.
        Znasz Bayonne? To jedno z moich ulubionych francuskich miast.

        Ach, to szamko i wino stamtad ;)
        (nie pamietam czy rzeczownik szamko byl juz cytowany tu w naszym slownictwie)
        • don2 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 11:12
          Masz Lucjo okres kolokwialnego jezyka.Szama,szamunek,szamac,czasami slysze jak
          jestem w PL ,ale wychodzi z uzycia.
          • lucja7 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 11:17
            A co to z kolei jezyk kolokwialny?
            • ertes Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 16:52
              lucjatko napisało:

              > A co to z kolei jezyk kolokwialny?

              Jezyk dolow spolecznych inaczej prostacki. Wyraznie swiadczy o pochodzeniu.
              • maria421 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 17:01
                ertes napisał:

                > lucjatko napisało:
                >
                > > A co to z kolei jezyk kolokwialny?
                >
                > Jezyk dolow spolecznych inaczej prostacki. Wyraznie swiadczy o pochodzeniu.


                Nieprawda. Jezyk kolokwialny, czyli "colloquial speech" to po prostu jezyk
                potoczny, w odroznieniu od jezyka literackiego.
                To nie jest zaden prostacki jezyk, ani nie swiadczy o pochodzeniu.

                To jest jezyk, ktory Ty i ja i my wszyscy uzywamy na codzien.
                • ertes Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 17:05
                  ech, Maria, to lec z rodzina oszamac obiad a potem zlopnijcie sobie wody.
                  Teraz bede wiedzial jakich slow uzywac zebyscie zrozumieli.

                  Acha, czy myslisz ze jak przetlumaczysz na angielski to Polacy lepiej zrozumieja?
                  • maria421 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 17:09
                    ertes napisał:

                    > ech, Maria, to lec z rodzina oszamac obiad a potem zlopnijcie sobie wody.
                    > Teraz bede wiedzial jakich slow uzywac zebyscie zrozumieli.

                    Ertesie, "szamac obiad" i "zlopac kawe" to juz nie jest mowa kolokwialna tylko
                    zargon.

                    > Acha, czy myslisz ze jak przetlumaczysz na angielski to Polacy lepiej
                    zrozumieja?

                    Nie wiem dlaczego uzywaja wyrazenie "mowa kolokwialna" jezeli jest polski
                    odpowiednik "mowa potoczna".
                    • don2 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 17:17
                      Maria ma racje i ja tez oczywiscie.I tu zwroce Marii uwage,ze adoptowanie w
                      j.polskim niektorych zwrotow z obcego ,nie musi byc az tak precyzyjne.I Tera
                      ide z psem i nie mam czasu na dalsze wywody.
                      • maria421 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 17:18
                        don2 napisał:

                        > Maria ma racje i ja tez oczywiscie.I tu zwroce Marii uwage,ze adoptowanie w
                        > j.polskim niektorych zwrotow z obcego ,nie musi byc az tak precyzyjne.I Tera
                        > ide z psem i nie mam czasu na dalsze wywody.

                        ino zara wroc!
                        • don2 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 18:39
                          se wrocilem,zimno ,mroczno,mgliscie.Po ciemaku juz sie chodzi.
                          • ertes Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 18:41
                            Jak sie mieszka pod kolem to sie ma ciemno.
                            • don2 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 18:46
                              do kola to jakies 1500 km mam
                      • jutka1 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 18:57
                        Czy to TEN pies?
                        Juz go masz?
                        Piekny, madry i kochajacy (ofkors)?
                        :-))))))))
              • lucja7 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 18:47
                Widze ze znow idiotek, ze swoistym sobie poczuciem humoru, wychylil uszatki.
                Pamietam ze kilka dni temu, w zainscenizowanej przez siebie dyskusji z leosia,
                idiotek stwierdzil ze jest glupszy od leosia (cytat do latwego odnalezienia):)
                Nie interesuje mnie kto glupszy, to drugorzedne, ale po co??
        • jutka1 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 11:19
          Bylam pare razy i tez lubie :-)

          ps. U nas sie mowilo "szamanko" :-)
    • maria421 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 10:59
      U nas nie bedzie zadnych swiat, ani indyka. Protestanci nie obchodza Swieta
      Zmarlych 1 listopada.

      Indyka tez u nas nie bedzie. Bedzie ges na sw. Marcina, czyli za dwa tygodnie.
      Ges, knedle, czerwona kapusta z jablkami i kasztany.
      • lucja7 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 11:16
        Ja wiem, Mario, ale indyk i tak sie boi, jeszcze mu zostalo chyba ze 4 tygodnie.
        Chyba ze beda sie bali go jesc w tym roku ;)

        Jest to tez w koncu tradycyjny okres swiat zwiazanych ze zbiorami. Zydzi,
        Grecy....

        A ges na sw. Marcina to tradycyjna? Kiedy to wypada, bo ja ze swietymi jestem
        na bakier (nie mam odpowiedniego kalendarza)?
        • morsa Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 11:20
          W Szwecji tez obchodzi sie Sw. Marcina.
          Czwartek, 10 listopada.
          Wszystkich Swietych przypada zawsze
          w pierwsza sobote listopada - w tym roku 5/11.
          A w niedziele 13 listopada Dzien Ojca
          (tez swieto "ruchome").
          • don2 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 11:54
            Alez Lucjo,kazdy szanujacy sie inteligent w PL a juz szczegolnie wyrazajacy
            jakies zdanie publicznie lub w mediach,obowiazkowo musi wypowiedziec/napisac
            fraze np przepraszam za kolokwialny jezyk ale.....i tu nastepuje jakies
            okreslenie uznawane powszechnie za pospolite,prostackie itp.
            • don2 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 11:59
              Gęsi już wszystkie po wyroku, nie doczekają się kolędy
              Ucięte głowy ze łzą w oku zwiędną jak kwiaty, które zwiędły
              Dziś jeszcze gęsi kroczą dumnie w ostatnim sennym kontredansie
              Jak tłuste księżne, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się
        • maria421 Swietego Marcina 27.10.05, 11:55
          zaczelam obchodzic dopiero w Niemczech, kiedy moja corka poszla do przedszkola.
          Na sw. Marcina urzadza sie w przedszkolach i szkolach podstawowych pochody z
          lampionami, ktore to lampiony dzieci same robia.
          Wieczorem chodza pochody dzieci z lampionami, dzieci do tego spiewaja
          okolicznosciowe piosenki. Calosc na ogol konczy sie wspolnym ogniskiem, jezeli
          przedszkole czy szkola dysponuja odpowiednimi mozliwosciami.

          Tradycyjnie na sw. Marcina je sie gesi.

          Slyszalam, ze w Poznaniu od kilku lat ozyla tradycja swietowania Marcina.
          Podobno jest jakis pochod w miescie z Marcinem na koniu, a tradycyjnie jada sie
          rogale sw. Marcina z orzechami.
          • lucja7 Re: Swietego Marcina 27.10.05, 12:17
            Ciekawe :)
          • luiza-w-ogrodzie Re: Swietego Marcina 01.11.05, 03:53
            maria421 napisała:

            > Slyszalam, ze w Poznaniu od kilku lat ozyla tradycja swietowania Marcina.
            > Podobno jest jakis pochod w miescie z Marcinem na koniu, a tradycyjnie jada
            sie > rogale sw. Marcina z orzechami.

            Jako poznanianka od wielu pokolen potwierdzam ze w Poznaniu jest tradycja
            obchodzenia Sw Marcina. W niektorych rodzinach piecze sie gesi ale przede
            wszystkim je sie slodkie rogale swietomarcinskie, z bialym makiem, esencja
            migdalowa i orzechami.

            Jedna z glownych ulic prowadzacych do Starego Rynku nazywa sie ulica Sw Marcina
            (po wojnie byla przez kilkadziesiat lat znana jako ulica Armii Czerwonej).

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    • basia553 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 19:42
      uojezu, don ma schozofrenie! chodzi ze sznurkiem i mysli ze ma psa.....
      a pies tymczasem jeszcze w hodowli (jak informuja dobrze poinformowane zrodla)
      • ertes Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 19:42
        On chodzi z pluszowym.
      • don2 Re: babie lato, zaduszki i indyk 27.10.05, 19:45
        Ma psa kurna jego mac,juz pisalem ,ze od czasu do czasu jestem dogsitter.I
        musze z nim lazic ,bo mi kolokwialnie by zasral i zaszczal chalupe.A moj bedzie
        u mnie dopiero w styczniu.
      • maria421 Basiaaaa... 27.10.05, 19:46
        basia553 napisała:

        > uojezu, don ma schozofrenie! chodzi ze sznurkiem i mysli ze ma psa.....
        > a pies tymczasem jeszcze w hodowli (jak informuja dobrze poinformowane zrodla)

        Tak sie usmialam, ze czkawki z tego dostalam...)))
        • don2 Re: Basiaaaa... 27.10.05, 19:52
          babsztyle wredne ! :))))
          • morsa Halloween 29.10.05, 00:24
            Staje sie tutaj coraz mniej popularny.
            W tym roku zamiast czerni i pomaranczy(-a, -u),
            w wiekszosci sklepow i domow handlowych
            dekoracje beda w kolorze rozowym.
            (Kolor wstazeczki, symbolizujacy walke z rakiem piersi).
    • sabba pieczone buraki 30.10.05, 16:21
      i co dalej? jak je przyprawic ma ktos pomysl?
      dzieki, smacznego...
      • don2 Re: pieczone buraki 31.10.05, 13:00
        Pieczone buraki uzywa sie tak jak gotowane.Po prostu pieczone sa
        smaczniejsze.mozna robic puree z dodatkiem jablka lub innaczej.
        • basia553 Re: pieczone buraki 31.10.05, 13:53
          a ja myslalam, ze Sabci sie cos pokickalo, bo nigdy nie slyszalam o pieczonych
          burakach! A Ty Donie na dodatek mowisz, ze lepsze od gotowanych. Dawno juz nie
          jadlam, a bardzo, bardzo lubie zasmazane czy to tylko z maselkiem, czy z
          chrzanem. No wiec powiedzcie mi teraz jak sie buraki piecze? Czemu nie mam
          sprobowac lepszej wersji? Az mi zal, ze nie zdaze dzisiaj juz kupic.....
          Musze jakos do srody wytrzymac.
          • sabba Re: pieczone buraki 31.10.05, 14:51
            basiu myjesz, obcinasz sterczace ogonki, zawijasz w folie i pieczesz w
            piekarniku. przynajmniej ja tak zronilam. co do sublimacji samku potwierdzic nie
            moge, smakowaly mi tak jak gotowane. Utarlam na tarce, z jablkiem i pokrojona
            drobno cebula, sol, pieprz troche oleju i jogurt. Wyszly przednie. na zimno tez.
            • triskell Re: pieczone buraki 01.11.05, 02:24
              I jak długo mają być w tym piekarniku? Brzmi pysznie, chcę spróbować :-).
              • sabba az beda miekkie:) 01.11.05, 09:57
                zalezy od wielkosci. u mnie sie piekly jakies 40 minut.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka