Dodaj do ulubionych

Richmond, BC

08.11.05, 22:34
Co tam jest? Jak sie mieszka? itp itd

Potrzebuje troche info od Vankuwerczykow.
Obserwuj wątek
    • chris-joe Re: Richmond, BC 08.11.05, 22:42
      Richmond to chyba najwieksze miasto chinskie w Kanadzie. Szybko sie zmienialo i
      rozbudowywalo jeszcze za moich lat. Nalezy do tzw. Greater Vancouver. Tam tez
      jest vancouverskie lotnisko. Ceny nieruchomosci dzis pewnie niebotyczne, ale
      nie jestem pewien. Ja nigdy R nie lubilem. Ale jak mowie- miasto z pewnoscia
      juz nie do poznania.
      • chris-joe ps. 08.11.05, 22:45
        W przypadku "The Big One"- pierwsze idzie pod tsunami. Lezy w depresji-
        wloskiem tylko oddzielone od pacyficznej English Bay.
      • ertes Re: Richmond, BC 08.11.05, 22:56
        W Richmond zle bo Chince, w Surrey zle bo Hindusi itp.
        To gdzie w Vancouver sie mieszka?
        • chris-joe Re: Richmond, BC 08.11.05, 23:12
          Zalezy od kasy- mozesz zamieszkac np. w ekskluzywnej British Properties, im
          wyzej na gorze tym drozej (ulice zaczynaja sie alfabetycznie od A na dole do Z
          na szczycie: po adresie mozesz goscia wycenic...) Ale i tam etnicznie bardzo
          wymieszanie.
          Blizej centrum, ale rownie ekskluzywnie- w Shaughnessy: autentyczne stare
          mansions, glownie old money.
          South Vancouver, w kierunku na Richmond, ale jeszcze przed wyspa- mniej
          ekskluzywna, ale takze okazala dzielnica willowa. I blsko miasta.

          Poza tym- dalej od miasta: Burnaby, Coquitlam, Port Coquitlam, Port Moody. To
          sa juz dosc typowe suburbia, w niektorych miejscach ladne, w innych bardzo
          ladne. Blisko natury- laski strumyczki, wzgorza i takie tam. Zreszta w
          Vancouver do rain forest o rzut kapslem od piwa.
          Narty calkiem niezle niemal w samym miescie- North Van. A odjazdowe o 1.5
          godziny jazdy na polnoc- Whistler.
          Latem ocean (ale nie goracy), mnostwo wysp i wysepek na byle weekend. Gory za
          sciana- dobre do lazenia, do wspinania i na skalki.

          Dla amatorow przyrody i outdoors- najlepsze miasto w Kanadzie. Klimat lagodny,
          ale pada (deszcz) przez cala zime.
          • chris-joe Re: Richmond, BC 08.11.05, 23:26
            Ulubionymi zajeciami Vancouverczykow jest "doing coffee" i "bitching about the
            city"... Mimo, ze miasto to od lat jest w pierwszej trojce "najlepszych miast
            do mieszkania swiata". W tym roku znow uznane za nr.1 Obu Ameryk.
            • ertes Re: Richmond, BC 08.11.05, 23:30
              Mieszkalem kiedys w Surrey. Troche padalo ;)
              W sumie szkoda ze nie zostalem. Teraz nie wyobrazam sobie jak mozna mieszkac w
              klimacie z taka straszliwa zima jak w TO i ohydnym, mokrym latem.

              Swoja droga co powoduje ze Vancouver jest numer 1?
              • chris-joe Re: Richmond, BC 08.11.05, 23:53
                Tzw. "jakosc zycia". Jak to sie ocenia i szacuje- nie mnie pytaj. Spece biora
                tu pod uwage wiele roznych czynnikow: klimat, dochody, stopien bezrobocia,
                dostepnosc do edukacji i opieki medycznej oraz ich jakosc, ogolne bezpieczenstwo
                mieszkancow, stan czystosci srodowiska, dostep do przyrody, warunki rekreacji itp.

                Ja coraz bardziej i czesciej mysle o Vancouver... W Vancouver myslalem, ze nie
                ma nic gorszego niz 4 miesieczna mzawka, teraz nie wyobrazam sobie by bylo cos
                gorszego niz 4 miesieczne -30-40 stopni... A to juz za rogiem.

                Gdy mieszkalem w Van. to mimo, ze marudzilem (jak kazdy Vancouverczyk), to gdy
                wracalem z podrozy i wjezdzalem do miasta do mi za kazdym razem dech zapieralo i
                radosc ogarniala- mimo, ze juz po dwoch dniach znow zaczynalem narzekac.

                Teraz zas, gdy wracam do Mtl- za kazdym razem mowie sobie "Shit, back to this
                dump!" i wpadam w depresje... :)
                • ania_2000 Re: Richmond, BC 09.11.05, 21:43
                  Vancouver bardzo ladne - slicznie polozone, pelne uroku miasto - bylam jako
                  turystka, wiec widzialam je od tej reprezentacyjnej strony:)
                  tyle ze wscieklizny mozna dostac bylo - jak tam ludzie jezdza!!! - starsze
                  chinskie albo japonskie panie w bialych rekawiczkach, z kapelusikiem, ledwo im
                  glowy bylo widac. ich bolidy rozwijaly predkosci chyba w max dochodzace do 20
                  mil/h
                  Chris-Joe - jesli mozna, to sie zglosze do ciebie (troche pozniej, raczej
                  latem:) po porady dot. turystyki namiotowej:)
                  A na narty w Whistler to sobie od dawna pazurki ostrze, kiedys uznawano je o
                  wiele tansze i mniej zatloczone niz np. stokow w Colorado - teraz pewnie juz
                  nie. Fama sie rozniosla i wszyscy sie pchaja.
                  • ertes Re: Richmond, BC 09.11.05, 21:48
                    Whistler z reguly jest na jednym z pierwszysch miejsc we wszelkich rankingach
                    narciarsko/snowboardowych.

                    Ja jezdze w Mammoth w Kalifornii ale tez niestety zaczyna sie robic tloczno a
                    juz przejechanie przez LA w piatek wieczorem jest po prostu tragedia.
                    • ania_2000 Re: Richmond, BC 09.11.05, 22:02
                      Tutaj mamy pod nosem Mt.Hood - sezon zaczyna sie w ten weekend
                      ja jezdzilam glownie w Colorado - Breckenridge/Keystone, Vail - bardzo bardzo
                      polecam - niedrogo i do upadlego - a powder tam jest chyba niepowtarzalny:)
                      Ludzi troche jest - ale gdzie ich nie ma.
                      • chris-joe Re: Richmond, BC 09.11.05, 23:16
                        W ciagu 15 lat w Vancouver natura zachwycalem sie glownie z "pewnej odleglosci":)
                        Ale jak przyjdzie czas na twoje, ania, odwiedziny w BC, to sie rozejrzymy.

                        Whistler zas totally kicks ass! :) No, ale wraz ze zblizajaca sie olimpiada,
                        ludzi z pewnoscia wiecej. Ale i tzw. infrastrukury pewnie tez. Ponoc
                        -wreszcie!- droge z Van. do Whistler beda rozbudowywac. Ciekaw tylko jestem
                        jak... ona tuz za Van. ledwo jest przylepiona do gor nad oceanem. Ale widoki sa
                        cudo.

                        Ertes, myslisz o "relocation"?
                        • ertes Re: Richmond, BC 10.11.05, 00:12
                          > Ertes, myslisz o "relocation"?

                          Nie, na razie mi tu dobrze :)
                          Ale ze mna nigdy nie wiadomo bo lubie zmiany.

                          Probuje jednego takiego z Toronto namowic... a Richmond wpadlo mi do glowy bo
                          akurat tam jest filia mojej firmy. Ale swoja droga to dawno nie bylem w
                          Vancouver, trzeba by sie wybrac tym bardziej ze mam znizke na Whistler :)
    • swiatlo Wizytówka z kałachem 10.11.05, 18:30
      Podoba mi się. Ciekaw jestem czy to zdjęcie było robione gdzieś w
      Afganistanie...
      • ertes Re: Wizytówka z kałachem 10.11.05, 18:41
        Ciesze sie ze Ci sie podoba.
        Kalacha mozesz kupic juz za $199 jakbys szukal tylko ze teraz juz nie wolno
        sprzedawac z wieksza pojemnoscia magazynka :(
        Moze w Oregonie sa inne prawa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka