lucja7
09.11.05, 18:36
We Francji, od wczoraj, w zaleznosci od sytuacji i w celu zapewnienia
bezpieczenstwa, prefekci moga ustanawiac stan wyjatkowy w departamentach.
Merowie (burmistrze, jesli ktos woli) moga i mogli zreszta robic to juz od
zawsze (mysle ze nie wszyscy o tym wiedzieli).
Stan jest wyjatkowy, uwazam wiec ze jako jedyna autentyczna korespondentka
(na tym forum) z kraju zainteresowanego (oraz bez zaangazowan politycznych),
powinnam zabrac glos.
Biorac pod uwage ze stan jest wyjatkowy, pomimo mojej wczesniejszej decyzji
wyjscia stad (z tego forum), ale dlatego ze dotyczy on dzieci (ten stan
wyjatkowy), czyli przyszlosci i tego kraju i Europy i swiata, uwazam ze
jestem wam winna moja opinie.
Moja refleksje na temat ostatnich wydarzen na peryferiach kilku francuskich
skupisk miejskich obracaja sie wokol trzech punktow:
- rola wydarzen we Francji, ich oddzwiek i skutki na swiecie,
- o ile to rewolta, to czyja?,
- rola informacji o wydarzeniach oraz agitki.
- co do pierwszego:
Stwierdzam, moze jeszcze raz, moze ciagle, ze Francja jest krajem wielkim,
madrym, politycznie dojrzalym oraz prowadzacym autentyczna demokratyczna
polityke integracji wobec wszystkich naplywowych grup etnicznych. Francja nie
jest krajem represji, jest krajem praworzadnym wykluczajacym samosad.
Francja jest krajem unikalnym i specjalnym, czesto (glownie ostatnio)
niezrozumialym przez innych.
Jest to kraj gdzie kazde znaczace wydarzenie ma swoj oddzwiek w skali
swiatowej (wbrew niektorym malym opiniom).
Referendum z marca tego roku odrzucajace przez wiekszosc Francuzow
europejskiego kontraktu konstytucyjnego zmieni przyszlosc Europy.
Europa czeka dzis na Francje z zalozonymi rekami.
A Swiat czeka na Europe.
Wielkie skupiska miejskie istnieja na calym swiecie z cala panoplia
rozwarstwien socjalnych, spolecznych, demograficznych. W Anglii, Holandii,
Niemczech......wszedzie.
Obecne wydarzenia na przedmiesciach francuskich miast wyrazaja cos zupelnie
nowego. Nie jest to bowiem krzyk nedzy (wbrew niektorym, nawet licznym
glosom), nie jest to krzyk ghetta, nie jest to odrzucenie jakiegos modelu.
Jest to pytanie zadane przez dzieci, tak, przez dzieci, czym ja zostane jutro?
Jest to z pewnoscia niepokoj. Jest to pytanie zadane wszystkim doroslym oraz
politykom.
Jest to pytanie ktorego maly szczeniak spod Moskwy czy Los Angeles nie
postawi na agorze publicznej poniewaz nie przejdzie mu przez glowe ze moze
cokolwiek albo podwazyc albo zmienic.
Dzis Francja dorosla stoi wobec postawionego pytania. I musi znalezc
odpowiedz. Gdzie takie pytanie padlo oprocz Francji? Sa jakies propozycje?
rozwiazania?
Przyszlosc wielkich skupisk miejskich....
Bedziemy mieli odpowiedzi musimy miec odpowiedzi. Swiat czeka.
Pozwalam sobie stwierdzic na dwu powyzszych przykladach ze wszystko co
francuskie jest swiatowe.
Musze wam powiedziec ze jest to dla mnie w pewnym sensie zaskoczenie
(niezwykle pozytywne), bo nie myslalam ze rola wydarzen w tym kraju moze miec
az tak ogromne echo na swiecie.
- co do drugiego:
Jest to rewolta? Pewno tak.
Powazna rewolta spoleczna dzieci. Nie znam w historii naszego swiata czegos
podobnego. REWOLTA DZIECI!
Nie rozumiem dlaczego nikt nie podkresla tego przeciez tak oczywistego faktu.
Nie jest to rewolta nedzy, nie jest to rewolta religijna.
Jest to rewolta dzieci majacych obowiazek i darmowe warunki nauki do 16go
roku zycia, mieszkajacych w dobrych mieszkaniach, mieszkajacych w dzielnicach
zapewniajacych wszystkie podstawowe uslugi.
I znow jest to cos nowego. I znow we Francji. I znow mowie ze nie jest to
przypadek ze to wlasnie tu.
- co do trzeciego:
Ogladamy w tv obrazki pozarow francuskich. Cyfry ilosci spalonych samochodow,
splonely dwie sale gimnastyczne i dwa zlobki, czesc jednego centum
handlowego. Jest to sama prawda (nie widze powodow by cokolwiek z tych cyfr
podwazac). Ale....
Mowienie ze jest to wojna islamu (tv Al Dzazira, algierska, rosyjska, oraz
ludzie z kublami na glowach tu, na tym forum), mowienie ze jest to intifada
(tv algierska, polska (!!!) i wiele innych.... jest po prostu szokujace!
Wyobrazacie sobie dzieci slyszace w informacjach tv ze sa bohaterami Dzihadu?
Dlaczego i jakim prawem debile i samozwanczy dziennikarze staja sie
przewodnikami rewolty dzieci nadajac jej ten wlasnie kolor?
A juz rekordem debilizmu bylo chyba CNN pokazujace paniusie (korespondentke
paryska) ubrana w srebrzyste futro (bylo wtedy w Paryzu 21°C) na placu Zgody
rozgadana na temat plonacego Paryza, ktorej wypowiedz byla ilustrowana
plonacym samochodem w Tuluzie oraz na zakonczenie mapa Francji z Atlantykiem
na prawo, Szwajcaria na lewo, Strasburgiem na miejscu Nantes, Bordeaux na
miejscu Grenoble...itd.
Moze to nie az tak wazne gdzie lezy Grenoble, ale dla ludzi ktorych traktuje
sie jak analfabetow....
W informacjach z zagranicy ktore sa nam tu podawane codziennie mozna zauwazyc
jedno: Rosjanie oddaja Francuzom za ich problemy czeczenskie, Chinczycy za
prawa czlowieka, Amerykanie za Irak, Turcy za Armenczykow, Polacy chyba za
wszystko......itd, itd.
Oprocz znanej prasy brukowej, informacje w Anglii wydaja sie byc powazne.
Moze rozumieja o co chodzi?
Wyszlam wiec z mojej ciszy, bo stan jest wyjatkowy.
Rowniez dlatego ze Luiza napomknela ;) ze to wszystko zwiazane jest moze z
moim odejsciem?