07.12.06, 14:22
Spotkalam dzisiaj , po dluzszym czasie, dziewczyne z sasiedztwa. Znam ja od
dziecka, jest pare lat starsza od mojej corki.

Przestraszylam sie. Dziewczyna wyglada jak chodzacy szkielet. Zawsze byla
chuda, ale teraz doslownie skora i kosci, nigdy przedtem nie widzialam tak
chudej osoby.

Pare lat temu inna znajoma dziewczyna, tez chuda z natury, wpadla w
anoreksje. Wiem, ze rodzice poslali ja dosyc szybko na leczenie, wiec
stracilam ja z oczu, teraz nie wiem co sie z nia dzieje.

Wyobrazam sobie, ze dla rodzicow to musi byc straszne kiedy patrza na ich
wlasne dziecko ktore sie powoli wyciencza. Wyobrazam sobie, ze to musi byc
tez niesamowitym cierpieniem dla tych dziewczyn.
Obserwuj wątek
    • lucja7 Re: Anoreksja 08.12.06, 14:08
      Okolo 3 lata temu otworzono, z inicjatywy prezydentowej Madame Bernadette
      Chodron de Courcel (czyli pani Chiracowej)w Paryzu szpital ktory leczy ten
      rodzaj zaburzen manifestujacych sie anoreksja. Dodam ze Bernadette jest matka
      dziecka cierpiacego na anoreksje, a byla w tym przedsiewzieciu zewspolnikowana
      (!!zgroza jezykowa, ale nie umiem inaczej) z panem Patrick Poivre d'Arvor,
      naszym prezentatorem wieczornych info tv, ktorego corka Solène, anorektyczka
      (?), popelnila samobojstwo w wieku lat 16tu.

      Jest to szpital dzienny, otwarty, ktorego terapia polega na traktowaniu
      problemu w calosci jego kontekstu rodzinnego. Karykaturujac, jest to rodzaj
      terapii calej rodziny. Hospitalizacja zamknieta (o ile jest konieczna) zaczyna
      sie od momentu, kiedy pacjent sam, albo z jakims czlonkiem rodziny, albo z
      czlonkami rodziny rozumie i wyraza chec bycia leczonym i w konsekwencji
      karmionym. Ale to od momentu, kiedy zrodlo i "historia" choroby jest jasna,
      zrozumiala i zaakceptowana przez cala chora rodzine.

      Poniewaz trzeba wiedziec ze dzis, w warunkach biezacych na swiecie, nie uwaza
      sie tej choroby za chorobe i proponuje sie jej leczenie izolujac pacjenta od
      rodziny, nawet tej zlej (co zreszta pogarsza jego rozumienie swiata) i karmi
      sie go sila, co jest juz definitywnym dramatem, konczacym sie w wiekszosci
      wypadkow samobojstwem.

      Pisze to bo pamietam ze w momencie otwarcia tego naszego centrum bylo wiele
      wywiadow z jego obecnym dyrektorem pedopsychiatra (w wiekszosci wypadkow sa to
      nastolatki), znakomitym typem, kladacym wlasnie nacisk na leczenie chorego w
      kontekscie jego rodziny.

      Tak wiec maly bemol à propos "cierpiacych" rodzicow majacych nie wiadomo
      dlaczego problem dziecka. Jest to problem calej rodziny.

      Bardzo ciekawy temat, Marysiu,
      • maria421 Re: Anoreksja 08.12.06, 23:48
        Kilka lat temu wpadla mmi w rece angielska ksiazka , ktorej teraz nie pamietam
        ani tytulu, ani autorki. Byla to ksiazka napisana przez matke ktorej corka
        (jedna z 4 dzieci) zmarla na anoreksje. Kobiata ta opisala cala , trwajaca
        kilka lat gehenne corki i jej wlasna. Wszystko zaczelo sie z momentem, kiedy
        corka poszla do szkoly z internatem, jak wiele dzieci z zamoznych angielskich
        rodzin.
        W pierwszym przypadku z kregu moich znajomych, dziewczyna popadla w anoreksje w
        czasie 3 miesiecznego pobytu w Australii.

        Obie anorektyczki, ktore znam pochodza z pelnych, normalnych rodzin klasy
        sredniej, rodzice pracujacy, bez nalogow.

        Podobno anoreksja to swego rodzaju uzaleznienie. Jedni sie uzalezniaja od
        alkoholu, inni sa uzaleznieni od seksu, anorektyczki sa uzaleznione od
        niejedzenia.
        Dla mnie jednak anoreksja jest chyba najbardziej absurdalnym uzaleznieniem.
        Chora na nia osoba rezygnuje z czegos, co jest jedna z najbardziej naturalnych
        spraw w zyciu- z jedzenia. Anoreksja jest choroba, na ktora, wydawaloby sie,
        lekarstwo znajduje sie wszedzie- w kazdej kuchni, w lodowce, w sklepie.

        W Niemczech takie dziewczyny (bo najczesciej sa to dziewczyny) sa posylane na
        terapie zbiorowa do specjalnych sanatoriow.
        Szpital i przymusowe zywienie stosowane jest tylko w przypadkach zagrozenia
        zycia.


    • go.ga Re: Anoreksja 09.12.06, 16:09
      Niedawno byl artykul w GW:

      www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3742156.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka