iwannabesedated
28.05.07, 22:43
Są różne sposoby mania/niemania tak zwanych pińędzy. Z grubsza te sposoby
można określić na wykresie za pomocą krzywych, czyli na przykład krzywa
Laffera (nie mam, mam czyli syndrom nowobogacza) i na tak zwany abarot (mam i
nie mam czyli syndrom bankruta), krzywa Gaussa (niemam, mam, i na koniec znowu
niemam czyli kasus polskiego emeryta), ewentualnie są całe niezbyt
interesujące grupy wykresów liniowych (mam, mam, mam) (nie mam, nie mam, nie
mam).
Otóż ja Stokrotka jakoś tak mam, że czasem mam, a czasem nie mam. A jak już
mam, to kurwa walą pińądze drzwiami i uszami, a jak już nie mam to do upadłego
i do wyłaczenia prądu. Czyli krzywa sinusoidalna.
Co lepsza lub gorsza, cała moja rodzina tak ma i też otoczona jestem ludźmi w
dużej mierze też tak mającymi.
Czyli jednego dnia szampan i dior a drugiego zęby w stół a paznokcie w ścianę.
Na tej podstawie rozwinęłam sobie pewną typologię dotyczącą sposobów mania i
niemania oraz wpływ sinusoidalnego przepływu na charakter człowieka, i chyba
się zdoktoryzuję z tego czycoś.
Chciałabym tutaj w jebliwym kręgu światowego forum przedyskutować ten temat,
wymienić się opiniami, doświadczeniami oraz ciekawymi kasusami z naszych i
nienaszych życi, ehem, żyć.