Dodaj do ulubionych

Niem wiem kto ma rację

22.06.07, 20:14
Oświadczam że q... nie wiem o co chodzi, kto ma rację, kto ma rację teraz, kto
ma rację historyczną, kto ma rację z punktu widzenia za pięćdziesiąt lat i kto
ma rację z punktu widzenia za lat sto.
Gdyby nie wojna, holocaust, łagry, zniszczenie kraju i wynikła z tego następna
czterdziestoletnia dewastacja moralno-kulturowo-ekonomiczna narodu za czasów
PRL, to teraz byśmy byli pewnie powyżej Hiszpanii i Włoch zarówno
ekonomicznie, jak i demograficznie, jak i kulturowo.
Ale sam nie wiem jak tego upiora przeszłości odegnać.

Mam sytuację w rodzinie żony: przed 70 laty jakiś tam sąsiad metodami
przestępczymi, za plecami i nikczemnie posłał całą rodzinę z dziećmi na bruk.
Wzbogacił się ich nieszczęściem.
I rodzina cierpi teraz przez całe pokolenia. Upiór dalej się snuje i straszy i
nie pozwala normalnie żyć.

Tak samo z Niemcami. Nie dość że zrujnowali naród fizycznie i moralnie, to
jeszcze dalej depczą butami i dalej w myślach śpiewają "Haili Hailo" i w
myślach żałują że nie wytłukli Słowian do ostatniego dziecka.
Ale q... mamy nowe czasy, musimy też pamiętać że szwabskiego potwora nie da
się ułańskimi metodami zniszczyć. Że być może trzeba jakoś nauczyć się z nim żyć.
A może przeciwnie, właśnie pokazać bydlakowi własne zęby. Pod warunkiem że się
te zęby oczywiście ma....

Nie wiem gdzie jest racja, jestem zdezorientowany. Nie cierpię Kaczyńskich,
dystansuję się od katolicko-zaściankowej mentalności, gardzę bogoojczyźnianym
patriotyzmem opartym na męczęństwie i sarmackim romantyźmie.
Ale tak samo nienawidzę tego podszytym czystym złem niemieckiego narodu.
Całego. Tego szczekającego języka, tej buty i arogancji, tej złej kultury.
Ale przyznaję że są za silni. Nie da się ich zniszczyć. Przynajmniej nie
naszymi ułańskimi możliwościami. A samobójstwo w imieniu szczytnych i
słusznych idei nie jest dobrym rozwiązaniem.

Nie wiem kto ma rację. Może trzeba poczekać trochę czasu, może następne 100
lat....
Obserwuj wątek
    • chris-joe Re: Niem wiem kto ma rację 22.06.07, 20:19
      No, to swiatle odwalilo na calego...
      • swiatlo Re: Niem wiem kto ma rację 22.06.07, 20:30
        No bo tak ładnie sobie powiedzieć: bądźmy otwarci. A to jest tylko jedna wielka
        psychologiczna bzdura.
        Bo upiory są rzeczywiste. I wszyscy ci zapominacze przeszłości i nawoływacze do
        pojednania właśnie tego zapominają: upiory to nie jakieś chore myśli które się
        da polityczną poprawnością wyeliminować. Upiory są tak rzeczywiste, tak realne,
        jak materia naokoło nas. I udawanie że upiorów nie ma jeszcze te upiory bardziej
        urealnia i wzmacnia. Ten sam błąd jaki popełnił Michnik dając blok na
        rozliczenia zaraz po obaleniu PRL. I teraz Polska za to płaci po prawie 20
        latach. Płaci tym chorym populistycznym rządem.
        Bo upiory same nigdy nie giną. Nigdy. Czas tylko je wzmacnia.
        Upiory można zniszczyć tylko uznając ich realne istnienie. Dając pełne
        zadośćczynienie im ofiarom. Pełne i z nawiązką. Dając ofiarom pełną historyczną
        sprawiedliwość i satysfakcję.
        Inaczej upiory będą się snuły do końca świata.
        • iwannabesedated prawda jest taka 22.06.07, 20:41
          że żeby się z czymś pożegnać to się trzeba pierw z tym przywitać. Demony są i
          trzeba je wyegzorcyzmować. A żeby to zrobić trzeba najpierw przyznać że są.
          Czemu mamy chodzić stąpać na paluszkach po podłodze spod której wydobywa się
          przenikliwa woń śmierdzących trucheł?
          Światło ma rację.
          Niemcy wobec nas ciągle mają jakieś pretensje i roszczenia, tworzą związki
          wypędzonych, żądają zwrotu majątków i rekompensat. Jak oni nie mogą zapomnieć,
          to czemu my mamy być tacy świeci? Udawać, że nic się nie stało?
          Jeden taki chuj tu przyjechał w delegacje i cały nadęty się rozejrzał wokoło i
          skonstatował że Warszawa brzydka. A na to kolega nie strzymał i mu pedział, że
          przed wojną tu było dużo ładniej, hehehe.
          • lucja7 Re: prawda jest taka 22.06.07, 21:40
            Stokrota:
            "Czemu mamy chodzić stąpać na paluszkach po podłodze spod której wydobywa się
            przenikliwa woń śmierdzących trucheł?"

            Widze ze twoje pozycje nabieraja coraz wiecej wyrazu, godnego stp Maryji.
            Sadze ze tak naprawde to polska dyplomacja niestety i "chodzi....na paluszkach
            po podlodze", i smrodzac.
            Co nie zmienia faktu ze problemy sa.

            I dalej, Stokrota, bystry obserwator, informuje o bystrosci umyslu jej kolegi:

            "Jeden taki chuj tu przyjechał w delegacje i cały nadęty się rozejrzał wokoło i
            skonstatował że Warszawa brzydka. A na to kolega nie strzymał i mu pedział, że
            przed wojną tu było dużo ładniej, hehehe."

            Zeby stwierdzic ze Warszawa jest brzydka nie trzeba byc chujem, a jeszcze mniej
            nadetym. Piekno Warszawy przedwojennej moznaby udokumentowac.
            Moznaby rowniez powiedziec dlaczego od wojny do teraz (z wyjatkiem kilku
            realizacji wczesnych lat piecdziesiatych) na pustym placu budowy, checia budowy
            spoleczenstwa i jego solidarnosci, stworzono zakurzona brzydote.
            Wiele moznaby powiedziec temu komus (podobno nadetemu chujowi), kto
            prawdopodobnie wiedzial co sie stalo podczs wojny i jak powojenna Warszawa sie
            robila.
            Ale nie, my, narod dowcipny, wolimy by nasz swoisty dowcip byl czytany i
            rozumiany serio. Chodzimy wlasnie na paluszkach i jednoczesnie, niestey,
            smrodzimy jak ta duzo za stara baletnica.
            Dyplomacja to nie tylko kupowanie oszukanych samolotow w Waszyngtonie i smierc
            albo zycie w Brukseli. Dyplomacja, glownie zreszta, to cos takiego malutkiego,
            codziennego, nieciekawego, na kazdym szczeblu, a w tym wypadku z okazji
            wycieczki pokazujacej obcokrajowcom Warszawe, w koncu stolice.
            I tego sie w Polsce nie umie, Polacy wyobrazaja sobie ze sa stworzeni do tej (a
            przeciez nieistniejacej) "wielkiej" dyplomacji.

            I stad te podsmiechujki, brak powagi, brak odpowiedzialnosci.

            "hehehehehe"

            Nie dziwmy sie ze w takim stanie rzeczy nie odbiera sie Polski powaznie.

            hehehe
    • ertes Re: Niem wiem kto ma rację 22.06.07, 21:01
      jak to latwo szukac winnych a jak trudno obwiniac siebie samych.
      Swiatlo, nie ludz sie, Polacy sami doprowadzili sie do tego stanu.
      Choc w sumie to w Polsce prawie zawsze bylo calkiem chujowo.
    • jutka1 Alzheimer z Parkinsonem w duecie 22.06.07, 21:50
      odebrali mi mozg chyba.

      O czym do jasnej Anielki jest ten watek?

      Prosze o pomoc.
      • lucja7 Re: Alzheimer z Parkinsonem w duecie 22.06.07, 21:53
        O Gipfelu
        ;-)))))
      • iwannabesedated duet 22.06.07, 21:56
        no właśnie, apropos. Mózg najlepszy jest w duecie z jajami. Mózg należy obrać z
        błonek, wypłukać, po czym wrzucić na patelnię z zeszkloną na masełku cebulką. Do
        tego wbić jajka i zamięszać. Popier...ehem, popieprzyć, popieprzyć i zjeść.
        I nie wiem o co chodzi Lucyferowi, przedtem jojczał że Polacy są zbyt nadęci i
        poważni, teraz zaś wytyka że poważni są za mało. Ertez zaś najpierw powiedział
        że Kaczory są super, a jak ja się już prawie dałam przekonać to się wykręcił
        sianem i powiedział, że nie są. Mam wrażenie że jakieś pomięszanie mózgów tutaj
        nastąpiło.
        • iwannabesedated ps 22.06.07, 21:57
          i chciałam jeszcze dodać apropos meritum. Oczywiście wiadomo kto ma rację. Ja
          mam rację. To chyba jasne, czyco?
          • iwannabesedated Re: pss 22.06.07, 22:00
            Czy ktoś ma jakiś przepis na tego Gipfela? Czy to jest ciasto takie?
          • lucja7 Re: ps 22.06.07, 22:01
            "hehehe"
            "ze chuj byl nadety"? moze tak a moze nie,
            "ze Warszawa brzydka"? tak
            "ze twoj kolega chuj"? tak
            a ze nadety to nie wiem.

            "hehehe"
            • lucja7 Re: pss 22.06.07, 22:04
              danie moznaby nazwac "kaczka w gipfelu"

              a przepis pozostaje do stworzenia
              • jutka1 Re: pss 22.06.07, 22:28
                Lulu jedyna zrozumie nawiazanie z usmiechem, o co mi chodzi, i dobrze. Bo poza
                tym od Francji wara. :-)))

                Il revient à ma mémoire, des souvenirs familiers
                Il revient à ma mémoire, des souvenirs familiers
                Il revient à ma mémoire, des souvenirs familiers
                Je revois ma blouse noire, lorsque j'étais écolier
                Sur le chemin de l'école, je chantais à pleine voix
                Des romances sans paroles, vieilles chansons d'autrefois

                Douce France, cher pays de mon enfance
                Bercée de tendre insouciance
                Je t'ai gardée dans mon coeur
                Mon village, au clocher, aux maisons sages
                Où les enfants de mon âge ont partagé mon bonheur
                Oui je t'aime et je te donne ce poème
                Oui je t'aime, dans la joie ou la douleur

                J'ai connu des paysages et des soleils merveilleux
                Au cours de lointains voyages, tout là-bas, sous d'autres cieux
                Mais combien je leur préfère, mon ciel bleu, mon horizon
                Ma grande route et ma rivière, ma prairie et ma maison

                Douce France, cher pays de mon enfance
                Bercée de tendre insouciance
                Je t'ai gardée dans mon coeur
                Mon village, au clocher, aux maisons sages
                Où les enfants de mon âge ont partagé mon bonheur
                Oui je t'aime et je te donne ce poème
                Oui je t'aime, dans la joie ou la douleur

                Douce France, cher pays de mon enfance
                Bercée de tendre insouciance
                Je t'ai gardée dans mon coeur

                Douce France
                Douce France
                Il revient à ma mémoire, des souvenirs familiers
                Douce France
                Douce France
                Il revient à ma mémoire, des souvenirs familiers...
                • lucja7 Re: pss 22.06.07, 22:56
                  Ta piosenka to Karta Pobytowa?
                  • jutka1 Re: pss 22.06.07, 23:27
                    Nie, to komentarz ws. zyciorysu piesniarza. :-))))
                    I ironii tej piosenki z tego punktu widzenia.
                    Ale to tak tylko na marginesie, i i tak od Francji wszystkim wara :-D
            • iwannabesedated Re: ps 22.06.07, 22:04
              Lucyferze, ochłoń. Przepraszam, że napisałam o tych rozruchach we Francji. Nie
              wiedziałam, że to aż tak drażliwa sprawa. Ponadto, masz rację. To tylko jakaś
              kolorowa niedouczona banda, nie wiadomo skąd się tam wzięła. Nic wspólnego z
              rozkoszującą się życiem, dostojną, spokojną i radosną, no jednym słowem z
              prawdziwą Francją, ta banda mieć nie może.
              • lucja7 Re: ps 22.06.07, 22:46
                Stokrota:
                "Przepraszam, że napisałam o tych rozruchach we Francji. Nie wiedziałam, że to
                aż tak drażliwa sprawa."

                Nie ma za co. O ile cos w tym drazliwego to to ze nie na temat. Moge ci zreszta
                podsunac wiele przykladow nadajacych sie na te liste.

                Oraz dalej:
                "To tylko jakaś kolorowa niedouczona banda, nie wiadomo skąd się tam wzięła.
                Nic wspólnego z rozkoszującą się życiem, dostojną, spokojną i radosną, no
                jednym słowem z prawdziwą Francją, ta banda mieć nie może."

                Musialabys mi sprecyzowac na jaki temat i o czym ty chcesz pisac, bo w temacie
                zaproponowanym, to cos jest najczystszej jakosci pierdoleniem typu "hehehe".
                Przy okazji informuje ze wsrod tych "niedouczonych kolorowych band" spedzam
                zawodowo wiele czasu i moge o tym pisac i pisac. Zreszta niedlugo juz ukaze
                sie moja ksiazka na temat pracy w tym srodowisku.
                I pomimo ze poza tematem, ale informuje cie rowniez ze twoja proba
                przedstawienia podmiejskiej rewolty bardzo mlodych ludzi jako ruchow
                etnicznych, jest identyczna do przedstawiania jej przez FN, tutejsza skrajna
                prawice ktora doliczyla sie juz we Francji wiecej meczetowych minaretow niz
                koscielnych dzwonnic, a ktora politycznie istniec przestala.

                A ironia, razem z przeprosinami, to chyba na deser?

                Puciopucio
                • iwannabesedated Re: ps 23.06.07, 00:40
                  Ależ oczywiście, że na deser, dla zachowania higieny.
                  Z tym, że nie rozumiem. Wpierw coś było o tym, że jest taki kraj gdzie jest
                  bogato i spokojnie i gdzie każdy chciałby żyć jak badania wskazują, oraz że
                  wybryki różne to marginalne akty ojców analfabetów duszących niemowlęta. A teraz
                  zaś zostałam pouczona iż wręcz przeciwnie - jest to masowa rewolta młodych
                  ludzi. Ja bym może radziła się zastanowić wpierw zanim się coś powie, przemyśleć
                  sobie, napisać na karteczce, przeczytać do lustra - no nie wiem. Bo inaczej to
                  jakoś tak wychodzi właśnie.

        • jutka1 Re: duet 22.06.07, 22:08
          No to jak ja, Pyton, to widze.
          Najsampierw ja jojczylam na Kaczorow, a Ertes bronil.
          Potem nastapily pierwiastki i ja merytorycznie, a Nadau na abarot.
          Potem Ertes ze Polacy to balwany. A moze przedtem tez.
          Lulu filozoficznie i z moich starych rewirow.
          Stokrotuja Rejtana geopolitycznego.
          Pawel Rejtana powrotnego (tez tak mialam).
          Basia w jezyku Teutonow, ktorego nie znam, o kaczorze, ktory chce robic spis
          ludnosci z przedwojnia do powojnia i kaczokracji.
          A teraz Swiatlo cos o zonie i latach siedemdziesiatych.

          Tymczasem ja jojcze na kopytko i nic nie rozumiem od paru dni.

          I nawet galazki oliwnej w gadupe nie pozwalaja wrazic.

          To ja juz cala gupia jestem, i nic nie rozumiem, i odpelzam polewajac sie
          domestosem.
          • iwannabesedated Re: duet 22.06.07, 22:11
            jeszcze był spis pederastów, zakaz alkoholu dla aborygenów a teraz jest
            węgierski klops ekonomiczny we francuskim sosie.
            What next?
            • jutka1 Re: duet 22.06.07, 22:14
              Strach sie bac, Stokrotujo.

              Ale chcialabym nadmienic notoryczna bigamie i poligamie, brak szacunku dla
              starszych oraz potrzebe mundurkow w szkole, jako glowne problemy dzisiejszego
              swiata.
              Smierc poligamistom.
              Mundurki bacznosc.
              I ciszej tam nad ta trumna.

              Morda w beczke po sledziach.
          • ertes za i przeciw 22.06.07, 23:25
            Bo ja jestem za albo przeciw. Zaleznie jak rano wstane.
            Raz stokrota mnie wqrwia a raz mam ochote wlozyc jej glowe miedzy nogi albo i co
            inszego.

            Ogolnie jest zajebiscie. Moj kumpel wlasnie wrocil z Polski i twierdzi ze jest
            zajebiscie, ze jeden wielki plac budowy i wogole wodka tania.
            No i wlasnie poszlismy na lunch w morde do kurna jakiejs fancy restauracji gdzie
            kupilem piepprzonego hamburgera za 2 dychy a to chyba tylko dlatego ze wejscie
            do tej knajpy jest naprzeciwko wejscia do budynku z napisaem Google.
            I tez jestem przeciw.

            Wogole jest piatek wiec trzeba cos wypic i zapalic. Swiat bedzie rozowy.
            • swiatlo Re: za i przeciw 22.06.07, 23:58
              ertes napisał:

              > Bo ja jestem za albo przeciw. Zaleznie jak rano wstane.
              > Raz stokrota mnie wqrwia a raz mam ochote wlozyc jej glowe miedzy nogi albo i
              > co inszego.
              >
              > Ogolnie jest zajebiscie. Moj kumpel wlasnie wrocil z Polski i twierdzi ze jest
              > zajebiscie, ze jeden wielki plac budowy i wogole wodka tania.
              > No i wlasnie poszlismy na lunch w morde do kurna jakiejs fancy restauracji
              > gdzie kupilem piepprzonego hamburgera za 2 dychy a to chyba tylko dlatego ze
              > wejscie do tej knajpy jest naprzeciwko wejscia do budynku z napisaem Google.
              > I tez jestem przeciw.
              >
              > Wogole jest piatek wiec trzeba cos wypic i zapalic. Swiat bedzie rozowy.

              Z tonu tego postu rozumuję że już wypiłeś i zapaliłeś... :)))
              • ertes Re: za i przeciw 23.06.07, 00:06
                W pracy nie pije ani nie pale ale ty to musisz brac cos twardego chlopie!
                • swiatlo Re: za i przeciw 23.06.07, 00:12
                  ertes napisał:

                  > W pracy nie pije ani nie pale ale ty to musisz brac cos twardego chlopie!

                  Ja nie muszę. To jest mój naturalny stan! :)
    • swiatlo Re: Niem wiem kto ma rację 22.06.07, 22:38
      "chuj nadęty"

      Łoboże, toć to twarda pornografia!
      • lucja7 Re: Niem wiem kto ma rację 22.06.07, 22:50
        chuj wzdety "brzmi" lepiej, wg mnie

        ;-)
        • swiatlo Re: Niem wiem kto ma rację 22.06.07, 22:53
          lucja7 napisała:

          > chuj wzdety "brzmi" lepiej, wg mnie

          Wzdęty znaczy że sam się wzdął, a nadęty że ktoś go nadął.
          • lucja7 Re: Niem wiem kto ma rację 22.06.07, 22:58
            Z gramatycznego punktu widzenia, macie racje, pulkowniku,
            z fizjologicznego, jakby nie bylo, na jedno wychodzi.
            • swiatlo Re: Niem wiem kto ma rację 22.06.07, 23:07
              lucja7 napisała:

              > Z gramatycznego punktu widzenia, macie racje, pulkowniku,
              > z fizjologicznego, jakby nie bylo, na jedno wychodzi.

              Właśnie różnica jest fundamentalna, i niekoniecznie tylko gramatyczna.
              Jest zasadnicza różnica jak ktoś sobie coś samemu wzdyma, czy też to coś jest
              nadymane przez kogoś drugiego.
              • jutka1 Re: Niem wiem kto ma rację 23.06.07, 09:54
                Swiatlo leniuszek? ;-)))))))))))
                • lucja7 Re: Niem wiem kto ma rację 23.06.07, 10:04
                  Bongiorrrno,
                  zostawiam was w waszym swiecie pornografii i ide czytac czy stokrota
                  odpowiedziala mi o co jej chodzi w koncu ;-)
                  • lucja7 bez tytulu 23.06.07, 10:31
                    Naszukalam sie, naszukalam, ale bylo :-))))

                    Czytam z rozkosza rozzalenie niezrozumienia, oraz rady jak pisac.

                    Stokrota:
                    "Z tym, że nie rozumiem. Wpierw coś było o tym, że jest taki kraj gdzie jest
                    bogato i spokojnie i gdzie każdy chciałby żyć jak badania wskazują, oraz że
                    wybryki różne to marginalne akty ojców analfabetów duszących niemowlęta. A teraz
                    zaś zostałam pouczona iż wręcz przeciwnie - jest to masowa rewolta młodych
                    ludzi. Ja bym może radziła się zastanowić wpierw zanim się coś powie, przemyśleć
                    sobie, napisać na karteczce, przeczytać do lustra - no nie wiem. Bo inaczej to
                    jakoś tak wychodzi właśnie."

                    - Dobrze byloby gdybys byla pouczona 2 lata temu, byly ku temu liczne okazje.
                    - Rozumiem ze plonace samochody maja byc logicznym (w twoim wydaniu)denuncjacja
                    francuskiego burdelu odpowiadajacego burdelowi polskiemu zasmradzajacemu
                    Europe. Ide wiec w toku twego myslenia i dodaje ze jest rowniez we Francji
                    analfabetyzm oraz zjawisko duszenia bab i suszenia niemowlat, oraz wiele
                    jeszcze innych niekatolickich grzechow. Natomiast nie wiem dlaczego "wrecz
                    przeciwnie", ale niech tam.

                    No i wkladam cie do szufladki tych ktorzy nie rozumieja tekstu (albo nie moga
                    albo nie chca, na jedno wychodzi) co tu mowia jak nalezy pisac, czyli po
                    linii. Z tym ze do tej pory przewazalo zdanie "czy ty czytasz co tu
                    wypisujesz?", jest wiec jego inna wersja.
                    Ja wiem ze w Polsce byla wojna. Od kilku dni wiem ze Polska bez wojny bylaby
                    krajem posiadajacym wiecej Polakow. Moznaby rowniez obliczyc o ile polski rozum
                    zostal umniejszony przez liczne wojny ktore ten kraj znosi. Moze juz istnieja
                    komisje probabologow (gdybybybowcow)?.
                    Unia, najlepsza gwarancja pokoju, polskiej reprezentacji nie odpowiada, woli w
                    niej macic i pierdziec, co swiat myslacy nazywa brakiem rozsadku. No ale
                    podobno winni sa Niemcy, wiec wszystko gra.

                    A teraz mozesz mi pisac o tym jak to Renault sie znakomicie pala no i to ze
                    Szampana sie pije tylko po to zeby bekac.

                    Ciao, bella
                    • iwannabesedated Re: bez tytulu 23.06.07, 15:44
                      Hm, więc w tej szufladce się znajdę w Twoim znamienitym towarzystwie, gdyż
                      pouczanie innych jak mają pisać to chyba Twoje ulubione hobby, coś sobie
                      przypominam. Także lubisz ludziom mówić na jaki mogą się wypowiadać temat, więc
                      o psychozach mają pisać wariaci, o górach górale a o szampanie to chyba nie
                      wiem, winogrona, czyco. Co do Unii jako najlepszej gwarancji pokoju, to tym się
                      ona różni od wcześniejszych gwarancji pokoju, że można wypowiadać swoje choćby
                      najgłupsze wątpy i anse do bólu, śmiechu, czy czego tam jeszcze.
                      Moim zdaniem, forsowane przez Niemców rozwiązanie dotyczące ważenia głosów jest
                      krótkowzroczne i idiotyczne. Bo może teraz jest Niemcom na rękę. Ale co się
                      stanie gdy do Unii dołączy Turcja? Ukraina? Naprawdę mamy ochotę na to?
                      • lucja7 Re: bez tytulu 24.06.07, 00:59
                        Podoba mi sie twoja polska wersja troski o Europe.
                        Podobnie jak triumfalny artykul o "zwycieskim polskim planie B" ktory
                        przelecialam wchodzac tutaj.
                        Ufff
                        • iwannabesedated Re: bez tytulu 24.06.07, 14:30
                          Hm Lucyferio, przelatywanie wszystkiego co się nam podoba nie jest dobre dla
                          zdrowia. Jak też i zbytnie zacietrzewianie się.
                          • lucja7 Re: bez tytulu 24.06.07, 14:44
                            "Hm Lucyferio, przelatywanie wszystkiego co się nam podoba nie jest dobre dla
                            zdrowia. Jak też i zbytnie zacietrzewianie się."

                            I tak i nie. Zalezy o czym mowa. Cietrzewienie sie jest, np dla cietrzewia
                            jakas tylko forma. A przelatywanie tez posiada warstwy niezglebionych tajemnic.
                            • jan.kran Re: bez tytulu 24.06.07, 15:01
                              Swiatlo, jak dobrze znasz jezyk niemiecki , kiedy i jak dlugo mieszkales w DE
                              i ilu masz niemieckich przyjaciol?
                              Takie pieprzenie ze Niemcy , Francuzi , Amerykanie sa zli tylko na podstawie
                              ogolnych , wytartych pojec to hucpa.
                              Zeby poznac jakis kraj nie wystarczy dziesiec godzin:PPPP
                              Kran
                            • iwannabesedated warstwy :) 24.06.07, 15:06
                              Cebula

                              Co innego cebula.
                              Ona nie ma wnętrzności.
                              Jest sobą na wskroś cebula
                              do stopnia cebuliczności.
                              Cebulasta na zewnątrz,
                              cebulowa do rdzenia,
                              mogłaby wejrzeć w siebie
                              cebula bez przerażenia.

                              W nas obczyzna i dzikość
                              ledwie skórą przykryta,
                              inferno w nas interny,
                              anatomia gwałtowna,
                              a w cebuli cebula,
                              nie pokretne jelita.
                              Ona wielekroć naga,
                              do głębi itympodobna.

                              Byt niesprzeczny cebula,
                              udany cebula twór.
                              W jedej po prostu druga,
                              w większej mniejsza zawarta,
                              a w następnej kolejna,
                              czyli trzecia i czwarta.
                              Dośrodkowa fuga.
                              Echo złożone w chór.

                              Cebula, to ja rozumiem:
                              najnadobniejszy brzuch świata.
                              Sam się aureolami
                              na własną chwałę oplata.
                              W nas - tłuszcze, nerwy, żyły,
                              śluzy i sekretności.
                              I jest nam odmówiony
                              idiotyzm doskonałaości.

                              W.Szymborska
    • ewa553 alez Kranie! 25.06.07, 10:24
      zapomnialas juz, ze swiatlo zakonczyl swoja edukacje na filmach wojennych?
      Dlatego nie wie biedaczek, ze jezyk niemiecki to nie tylko szczekanie
      wehrmachtowcow, ale i jezyk Goethego, Lessinga i moich przyjaciolek. Tak jak
      polski jezyk to nie tylko chuje spod budki z piwem, ale i Mickiweicz.
      Niestety, w polsce sporo takich nadetych, zagorzalych niedoukow. Pozdrawiam
      z pieknych wloskich gor idac na dalsza wycieczke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka