26.10.07, 06:04
zaczniecie narzekac ze Tusk to balwan, idiota i baran a PO nie nadaje sie do
rzadzenia.
Pol roku? Rok?

Z tego co Warszawiacy mowia o rzadach Suchockiej (PO) to pedejrzewam ze bedzie
to wczesniej jak pozniej.
Obserwuj wątek
    • ertes Oczywiscie 26.10.07, 06:37
      chcialem powiedziec "co narzekajacy Warszawiacy mowia" bo to przeciez
      ostatecznie to sa Polacy.

      Pol roku? Rok? Kto bedzie pierwszy?
      • luiza-w-ogrodzie A ilu jest Warszawiakow na tym forum? n/t 26.10.07, 07:17

    • ewa553 Re: Kiedy? 26.10.07, 08:48
      zglaszam sie na ochotnika do odstrzeliwania zawczesnychnarzekaczy.
      Dostaje codziennie mailem nowosci z GW i ciesze sie z roznych
      zapowiedzi. Dzis m.in. ciekawy artykul o oczyszczeniu MSZ. Co mnie
      szczegolnie cieszy, facet od stosunkow z Niemcami bedzie wymieniony.
      Alleluja!
      Zaabonujcie sobie niuwsy mailem. Ciekawie sie czyta.
    • kielbie_we_lbie_30 Re: Kiedy? 26.10.07, 09:23
      To w wawie rzadzi Suchocka? Nie wiedzialam...

      Na rzady ciagle sie narzeka ale nieczesto sie zdarza ze o rzadzacym
      mozna powiedziec idiota, balwan czy baran jak to bylo ostatnie dwa
      lata.
      • jutka1 Re: Kiedy? 26.10.07, 10:46
        Suchocka jest w Watykanie. Mamy tu kogos z Watykanu, zeby na nia
        ponarzekal? ;-)))))))))
      • lucja7 Re: Kiedy? 26.10.07, 11:35
        od srody jestem chora, leze w lozku z przerwami i czytam gazety.
        Kupilam sobie miedzy innymi Courrier International, gdzie
        zamieszczane sa ciekawsze artykuly z prasy swiatowej. Znalazl sie
        tam miedzy innymi ciekawy artykul z warszawskiego "Wiedzy i Zycia" w
        ktorym autorka przedstawia prace Ewy Thomson, Polki zyjacej w
        Stanach i ktora od kilku juz lat propaguje odwazna teze: Polska jest
        krajem postkolonialnym, podobnie jak szereg krajow afrykanskich czy
        azjatyckich. A roznica miedzy Polska a innymi krajami
        skolonizowanymi miesci sie jedynie w fakcie ze Polska odwraca sie od
        swego kolonizatora, Rosji i stad inne mocarstwo dominujace
        zarysowalo sie na horyzoncie: US.

        Ewa Thomson zauwaza w Polsce obecnosc 4 elementarnych zjawisk
        charakteryzujacych wszystkie kraje postkolonialne:
        - brak kapitalow,
        - panujacy pesymizm zwany "afrykanskim" powodujacy brak wiary we
        wlasne sily,
        - produkcja mitow o bylej chwale narodu do ktorej nawrot nie jest
        mozliwy, stad oskarzanie o obecne nieszczescia wszystkich tych
        ktorzy to byle szczescie Polakom odebrali,
        - dotkniecie "kulturalizmem", czyli maniaczne kopiowanie wszystkich
        produktow kultury naszych nowych potentatow, gdyz nie jest mozliwe
        zaproponowanie czegos orginalnego i wlasnego.

        Analiza ta wydaje mi sie bardzo interesujaca, gdyz po raz pierwszy
        przedstawia Polske jako byla kolonie. Ten koncept byl zawsze
        odrzucany, poniewaz z pojeciem kolonializmu laczy sie
        kolonizator "panujacy cywilizowany" i skolonizowany "poddany
        niedorozwiniety".
        Nasza historia uczy nas przeciez, ze pomimo ze Polska byla rzadzona
        przez mocarstwa obce, nigdy nie zostala poddana.

        A kolonizacja ta pozostawila duzy slad na mentalnosci spoleczenstwa,
        po prostu stworzyla u Polakow "mentalnosc skolonizowanego".
        I widac to wlasnie teraz, gdy Polacy moga wystepowac jako wolni
        aktorzy na scenach polityki swiatowej. I tego tak tutaj na forum
        czesto sie wstydzimy.

        Autorka tej tezy twierdzi ze jedyna droga do wyjscia z impasu jest
        skoncentrowanie sie na dzisiaj i pozbycie sie tego ckliwego
        ogladania sie do tylu.
        Czy Polacy to potrafia? Czy potrafia inaczej i trzezwo spojrzec na
        ich wlasna historie? Nie wiem czemu ale jestem pesymistka.

        I uwazam ze zmiana rzadu to naprawde detal,
        Polacy sa bowiem przekonani ze historie maja piekna i chwalebna, ze
        inni to swinie i ze mocny (czyli kolonizator) nam pomoze.
        Przekopac by to.
        • maly.ksiaze Re: Kiedy? 26.10.07, 15:41
          Czy myslisz, ze Irlandczycy tez maja taka mentalnosc?

          Pozdrawiam,

          mk.
          • lucja7 Irlandczycy 26.10.07, 23:38
            maly.ksiaze napisał:
            "Czy myslisz, ze Irlandczycy tez maja taka mentalnosc?"

            Nie mam absolutnie bialego pojecia czy Irlandczycy spelniaja warunki
            klasyfikacyjne spoleczenstwa postkolonialnego w pracach pani
            Thomson. jakby kogos interesowalo, niech zapozna sie z pracami tej
            pani.
            • maly.ksiaze Re: Irlandczycy 27.10.07, 04:46
              Myslalem, ze Ciebie zainteresowalo. Po co bys inaczej przywolywala takie
              porypane konstrukcje myslowe - i to na dodatek z trzeciej reki?

              Pozdrawiam,

              mk.
              • lucja7 Re: Irlandczycy 27.10.07, 11:02
                maly.ksiaze napisal:
                "Myslalem, ze Ciebie zainteresowalo. Po co bys inaczej przywolywala
                takie porypane konstrukcje myslowe - i to na dodatek z trzeciej
                reki?"

                Tak jak napisalam, zainteresowalo mnie. Zainteresowala mnie ta teza.
                Informuje tez ze o mentalnosci bialych niedzwiedzi na biegunie
                polnocnym tez wiem niewiele, skolonizowanych czy nie.
                Teza porypana? Moze porypana ale z pewnoscia swietoburcza, a takie
                lubie. Pozwalaja przynajmniej spojrzec na siebie pod innym katem i
                ewentualnie odpowiedziec a nie zamieniac w tabu i obrazac sie.

                Na dodatek z trzeciej reki. Na dodatek do czego?
                Przyznaje ze skrucha ze nie odbylam podrozy do biblioteki
                uniwersyteckiej w Houston ani nie odbylam serii spotkan z autorka
                tezy zeby ja przewalkowac we wszystkie strony i uprzejmie tu doniesc.

                ;-)
    • ani-ta Re: Kiedy? 26.10.07, 12:23
      alez Suchocka swietnie NIE rzadzi Warszawa:P

      jako Warszawianka, wcale na HGW (bo pewnie o nia chodzilo? co?) nie narzekam.
      wyremontowala mi jedna wyjazdowke (na ktorej poprzedni prezydent pasy tuz przed
      wyborami odmalowal dziur nie zauwazajac). wziela sie za pare innych. za czas
      jakis, jak najgorsze remonty mina, Warszawiacy beda wychwalac pod niebiosa ta,
      ktora asfalt rowny im dala.
    • ewa553 Re: Kiedy? 26.10.07, 13:03
      oj Ertes, dales plame:))) pomylic Suchocka z G-W!
      A Ty Lucjo lubisz takie prowokacje, wiec Ci Polka z Ameryki spadla
      jak z nieba. Nienawidze, po prostu nienawidze, jak sie
      mowi "Polacy". Tzn. kto? Kaczynski czy Tusk? Ja czy moj brat?
      Bezrobotny slusarz czy minister? Nie mozna wszystkich Polakow
      wrzucac do jednej beczki Lucjo. I zapewniam Cie, ze pesymizm to
      cecha jedynie NIEKTORYCH Polakow. No, ale o tym moznaby w
      nieskonczonosc...
      • kielbie_we_lbie_30 Re: Kiedy? 26.10.07, 16:03
        Ta pomylka jest dowodem jedynie faktu ze Ameryka lezy daleko od
        kraju i Europy ;)

        A tak na marginesie: dlaczego CBA ujawnilo korupcje poslanki PO
        Sawicka przed wyborami a korupcje ministra PIS-owskiego po wyborach?
        • ani-ta Re: Kiedy? 26.10.07, 17:27
          pewnie sie nie wyrobili:))))))
          mieli tyle afer...
          • fedorczyk4 Re: Kiedy? 26.10.07, 22:01
            Erets, polityka to nie jest religia, mozna ja krytykowac. Glosowalam
            na Po, ale cudow nie oczekuje. Glosowalam tez na Gronkiewicz-Waltz i
            jak na razie bardzo sobie jej inicjatywy chwale. Jako warszwianka
            wole przez rok postac w korkach widzac ze roboty ida, niz stac w
            korkach bez nadzieji ze cos sie zmieni, bo nic sie nie robi. A tak
            bylo przed jej nastaniem. Jesli rzad PO zmieni tylko jezyk
            polityczny, polityke zagraniczna i zdejmie mi z plecow oddech CBA i
            innych organow, to juz bede zadowolona. Jak juz napisalam w polityce
            cudow nie ma.
      • lucja7 Re: Kiedy? 26.10.07, 23:47
        Ewa napisala:
        "...A Ty Lucjo lubisz takie prowokacje, wiec Ci Polka z Ameryki
        spadla jak z nieba. Nienawidze, po prostu nienawidze, jak sie
        mowi "Polacy". Tzn. kto? Kaczynski czy Tusk? Ja czy moj brat?
        Bezrobotny slusarz czy minister? Nie mozna wszystkich Polakow
        wrzucac do jednej beczki Lucjo..."

        Po pierwsze: Jest to jakas teza, nie prowokacja. Nie nalezy odbierac
        czegos co niewygodne jako prowokacje, jest to pomylenie pojec.

        Po drugie: O ile dla ciebie pojecie "Polacy" nic nie znacza, to
        oznacza to ze ustalenie tozsamosci tego narodu jest dla ciebie
        trudne. A to z kolei oznacza ze tej tozsamosci albo nie bylo i nie
        ma, albo byla i sie zagubila. jak w krajach postkolonialnych ;-))))

        Po trzecie: Nienawisc jest rzecza zla, bo zaciera rzeczywistosc,
        prowadzi do zlych decyzji, no i szkodzi na nerwy o zdrowie ogolne.
        • iwannabesedated kolonizacja 27.10.07, 13:18
          A to przykład ciekawego procesu myślowego, tylko ja uważam, że
          kolonizacja przyszła z innej strony. Mianowicie wtedy kiedy wolne
          plemiona słowiańskie zostały wzięte za mordę i skrystianizowane
          przez Heiliges Römisches Reich. Co do Rosji to raczej najpierw
          zaistniał proces odwrotny czyli Rzeczpospolita kolonizowała dzikie
          wertepy no a potem się to odwróciło. Bo tak to zwykle jest że
          kolonizator w końcu staje się kolonizowanym, na ten przykład rosja
          przez polskę właśnie, UK przez USA, Francja przez afroislamistów.
          Podążając tym tropem niedługo my skolonizujemy Niemców, no a potem
          połączymy nasze siły z arabami i murzynami i zalejemy słodki Paris
          naszą kulturą salcesonowo kuskusową, hehe.
          Bo w kulturze jak w ekonomii, gorszy pieniądz wypiera lepszy, a
          pośledniejsza kultura finezyjniejszą.
          • lucja7 Re: kolonizacja 27.10.07, 14:14
            :-)))
            Wiec sie wraca i odwraca. Jak to bylo z tym kolem?
            Ale musze wlozyc duzy kolek w to toczace sie kolo historii: otoz nie
            wyobrazam sobie stworzenia frontu polsko-arabsko-murzynskiego. Polak
            dogadujacy sie z arabem? savapa u koua?
            Poza tym Polacy musieliby namowic arabow na jedzenie salcesonu i
            solonego sledzia, a przecie to niemozliwe.
            A na kolonizacje przez kuchnie arabska paryzanie, fakt, raczej by
            nie narzekali. Jak wina sa dobre, to wszystko jest dobre. Ja tam
            ichniejsze kuskusy, taziny, szukszuki i inne briki bardzo, bardzo
            sobie chwale.
            Mam juz nawet ogromny talerz na semul ktory przywiozlam z Maroka.
            Moga wiec juz kolonizowac.

            ;-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka