lucja7
22.11.07, 23:26
Zmarl tej nocy Maurice Béjart, a kto mowi Maurice Béjart, mysli tez
o Jorge Donn.
W domu w Warszawie mialam przyklejony do sciany duzy afisz Jorge
Donna.
Slyszalam dzis w radio wywiad z Béjartem, kilka miesiecy przed
smiercia, kiedy opowiadal ze byl dzieckiem cherlawym, z czestymi
wizytami u lekarzy i ze podczas jednej z wizyt lekarz mowil jego
matce by zmuszala go do uprawiania jakiegos sportu. Gdy
odpowiedziala ze bedzie to trudne bo interesuje go wylacznie teatr,
zaproponowal taniec, balet.
By dzieciaka zainteresowac, zaprowadzila go tego samego wieczora na
balet Serge'a Lifara i od tego sie zaczelo jego zycie, jak
powiedzial Monsieur Maurice Béjart.