Dodaj do ulubionych

Zachcialo mi sie...

04.09.03, 16:18
Po pierwsze primo dziekuje za zaproszenie na nowe forum (nie wiem komu,
jakiemus tajemniczemu zapraszaczowi chyba) a po drugie to wam powiem co mi na
watrobie lezy. Jak w temacie. Zachcialo mi sie studiowania.
Jak niektorzy z was wiedza lub nie wiedza zaczelam studia, fajne studia o
ktorych zawsze gdzies tam marzylam, ale nie mialam szansy tych marzen
zrealizowac - Angielska Kultura i Jezyk toto sie dumnie nazywa. No i mam za
swoje. Dzisiaj jest czwarty dzien. Po dwoch bylam zalamana nawalem zajec,
prac domowych itp. jako, ze obok studiowania musze pracowac (jesc cos
trzeba). A trzeci dzien to juz apogeum. Przyszlam z entuzjastycznym
nastawieniem i chlonnym mozdzkiem. Podczas pierwszych cwiczen z tzw. Oral
Communication Skills pani zza biurka zapytala czy pochodze z Polski i
dokonala aktu dyskryminacji przy calej grupie twierdzac, ze kiedys mieli
studentke z Polski i dziewcze sobie nie poradzilo na tym kierunku, ze moze
umowilabym sie z nia na rozmowe, ktora ma na celu pokazanie, czy wogole dam
rade i czy jest sens zaczynac...W pierwszej chwili mnie zamurowalo, po
zajeciach zalamalo, swietny poczatek...Dzisiaj mialam z ta pania pierwsze
zajecia z wymowy angielskiego (wybralam brytyjski, mozna amerykanski)i po
zajeciach powiedzialam jej, ze nie chce byc traktowana na innych zasadach niz
pozostali studenci, zostalam przyjeta na ten uniwersytet i zamierzam zrobic
wszystko co w mojej mocy, zeby mi sie powiodlo i nie uwazam, zeby jej
sprawdzajacy test byl konieczny, poniewaz nie robia tego ze wszystkimi
studentami, a ja nie czuje sie gorsza etc. Pani na to sypnela znowu
przykladami studentow spoza Holandii, czy tez STARSZYCH (o zgrozo, mam AZ 25
lat), ktorzy sobie nie poradzili, a nawet jesli skoncze, to nie dostane pracy
w Holandii, bo bede mowic polskim angielskim (jak ta jedna Chinka co to po
skonczeniu mowila ciagle chinskim angielskim, ale wyjechala do Chin, wiec to
co innego etc etc).Na koniec stwierdzila, ze mam najgorsza wymowe z grupy
(jak do tej pory musielismy sie tylko przedstawic, nie bylo zadnych cwiczen
poza tym). Nie bede tu przytaczac calej rozmowy, byla ona dla mnie cholernie
zenujaca (podejrzewam, ze dla tej pani wogole).
No i zalamka powazna, nie dosc, ze w grupie traktuja mnie jak kosmitke jak do
tej pory, to jeszcze ten babsztyl....
Nie wiem po co to klepie, chyba zeby sie wyzalic :).
No nic, bede przec do przodu czy to sie komus podoba czy nie, chociaz wydaje
mi sie, ze losy moje w zwiazku z tymi dwoma przedmiotami juz zostaly
przesadzone...
No to uciekam zjesc ohydny obiad na stolowce, bo moore_ash gotuje dzis dla
kogos innego :P
Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplo i bede moze od czasu do czasu informowac
Was upadkach i wzlotach-np. jak wypadla prezentacja o Native Americans, ktora
przeprowadze z jedynym chlopakiem, ktoremu obojetne bylo, czy bedzie pracowal
z kosmitka, czy tez z kims z ziemi.
Och, zapomnialam dodac, ze tak poza tym to mi sie te studia baaardzo
podobaja :)
Obserwuj wątek
    • backpacker Re: Zachcialo mi sie... 04.09.03, 16:25
      O rany! Trzymaj sie i nie daj sie.
      Tutaj takie babsko po takich tekstach zakonczyloby prace
      w tempie natychmiastowym.
      • a.polonia Re: Zachcialo mi sie... 04.09.03, 16:35
        > O rany! Trzymaj sie i nie daj sie.
        > Tutaj takie babsko po takich tekstach zakonczyloby prace
        > w tempie natychmiastowym.

        dzieki...
        ja sie boje cokolwiek na ten temat powiedziec mojej tzw studiecoordinator, bo
        moge miec wtedy calkiem przechlapane...
        • jutka1 Re: Zachcialo mi sie... + Pola! 04.09.03, 16:49
          Polu, znam troche Holandie bo i mieszkalam, i pracowalam, i od wielu lat mam
          znajomych moc. Backpacker ma racje, za takie cos mozna wyleciec z posady
          nauczyciela, i nie tylko w USofA. W Holandii rowniez, tez dlatego, ze
          Holendrzy szczyca sie brakiem dyskryminacji, tolerancja itp. (to w praktyce
          wyglada inaczej, ale reguly gry sa takie).

          I ja na Twoim miejscu poszlabym na skarge, nawet do dziekana, i powiedziala,
          ze nie zyczysz sobie dyskryminacji na punkcie pochodzenia, i nie zyczysz sobie
          wysluchiwac uwag o studentach innych narodowosci, ze niby tacy denni. Poza
          tym, wiekszosc holenderskich absolwentow tych studiow skonczy je z
          holenderskim akcente, so give me a break!

          Trzymaj sie Pola i nie daj sie!
          Jutka
      • jan.kran Re: Zachcialo mi sie... 04.09.03, 16:50
        Pola , tzymaj sie !!!! Tak sobie mysle czy napisac prawde o sobie , ale jak Ci pomoze to moze:-)))) A poza tym jestem Kran Ekshibicjonista. Mam piec lat Uniwersytetu ze specjalnoscia pedagogiczna + filologiczna, znam pare jezykow i mam niedlugo 44 lata. Zaczynam od zera w zawodzie do ktorego potrzeba siedem klas i dwie rece. Po dwoch tygodniach pracy , a zawsze mowie ze jestem Polka i sie nie wychylam, powoli wychodzi na jaw moja przeszlosc i wyksztalcenie. W tej chwili w pracy czuje sie swietnie , mimo tekstow ze jedna Pani miala pomoc domowa z PL i byla bardzo pracowita i ze wiekszocc personelu z ktorym wspolpracuje moglaby byc moimi dziecmi. Jak pwiedzialam , ze znam francuski i niemiecki to wszyscy twierdzili , ze tyz znaja. Do czasu jak zaczeli ze mna gadac :-))))) Teraz mam swietna zabawe, bo wszystkich w pracy ucze po niemiecku i francusku a oni mne po norwesku . Nie ma dla mnie znaczenia co robie tylko kim jestem. 25 lat to zaden wiek na zaczecie czegos nowego Ta Twoja baba ma pewnie kompleksy , a poza tym nie znam sytuacji w Holandii , ale w Norge za tak rasistowskie zachowanie dostalaby minimum porzadny opieprz od zwierzchnikow , a moze by wyleciala z pracy. Wez splun na nia i rob swoje. Jak jestes dobra , masz zapal i lubisz to co robisz to Ci moze skoczyc. Sciskam Ciebie i Murarza i wyplakuj sie dalej , bo czasem to pomaga .Kran Serdeczny.
    • anzza Re: Zachcialo mi sie... 04.09.03, 18:16
      Polcia, nie daj sie i pokaz temu babsztylowi, ze potrafisz, jesli naprawde jest
      to bardzo wazne dla ciebie. To jest najlepsza obrona przed atakami.

      Jakos mi przylecialo do pamieci pewne wydarzenie, nawiasem mówiac, tez z jedna
      holenderka.

      Otóz jestem muzykiem i mielismy trio "camerata". Gralismy muzyke klasyczna, i
      muzyke do filmów, etc... Czasem nas zapraszali na uroczystosci, za które
      oczywiscie nam placili, i to calkiem niezle. Karen, bo tak sie nazywala ta
      panienka, byla menadzerem pewnego salonu w hotelu, gdzie miala sie ta
      uroczystosc odbyc. Jak uslyszala ile ja to bedzie kosztowac, wrzasnela na cale
      gardlo, ze my, to tylko muzycy, i za 3 godziny bedziemy pobierac, jak ona za
      caly tydzieñ pracy, i nie zgadzala sie na takie wynagrodzenie. Jako ze
      temperament wisi mi na cienkiej nitce, wymsknelo mi sie:
      - Kazdy zarabia sume zalezna od tego, w jakim stopniu uzywa swój mózg. Bedziesz
      musiala sie troche bardziej powysilic.

      Ale plama!!! Myslalam, ze mnie zje zywcem, ale nic mi nie odpowiedziala i
      zaplacila co nalezalo :))))))

      Bojowo nastawiona i trzymajaca kciuki, Anza
    • moore_ash Re: Zachcialo mi sie... 04.09.03, 20:05
      no tak, cala europa (ba! swiat!) o tym gada a ja sie dowiaduje ostatni:P
      zartuje...


      polciu, skarbie, na temat tej... jakby to delikatnie okreslic... idiotki?
      nie... za delikatnie... to ja ci kilka rzeczy opowiem, ale moze nie tutaj bo
      nie wiem kto jest adminem i jaki limit kurw przysluguje na jeden post.

      po drugie to dzisiaj nie gotowalem dla nikogo tylko zarlem chinszczyzne
      kolejny raz po czym musialem szybko zalac to piwem bo tylko ten holenderski
      produkt zywieniowy moj uklad pokarmowy przyjmuje bez zastrzezen i protestow. a
      poza tym to przeciez wiesz, ze ja zawsze gotuje dla Ciebie... przeciez to nie
      moja wina ze zadne ups jupies czi inne tienti sie nei chce podjac dostarczenia
      ci tego na czas:( cwoki... kwiaty to wyslali...

      a tak w ogole to gdzie ty sie szlajasz, od godziny sie probuje do ciebie
      dodzwonic!!!:)

      cmok.
      pozdr.
      tb

      ---
      niech jazz bedzie z tym babsztylem i niech uwaza na przejsciach dla pieszych...
      jakby miala choc odrobinke, maciupinke instynktu zamozachowawczego to by
      wiedziala, ze z kims takim jak ty zadrzec to nie jest wydarzenia na miare
      zlamania paznokcia... choc podejrzewam, ze ja wlasnie to najbardziej
      interesuje...
      a tak w ogole to milo cie widziec na nowym forum:)
    • szfedka Re: Zachcialo mi sie... 04.09.03, 20:20
      Wole gadac niz pisac ale...
      nikt nie podnosi sluchawki :(
      moze innym razem ;)
      pozdrawiam
      Sz
      • moore_ash Re: Zachcialo mi sie... 05.09.03, 21:06
        szfedka napisała:

        > Wole gadac niz pisac ale...
        > nikt nie podnosi sluchawki :(
        > moze innym razem ;)
        > pozdrawiam
        > Sz

        ciebie tez ignoruje?:P

        pewnie na zajeciach albo w pracy...
        zaraz sie dowiem, to jutro napisze:)

        pozdr.
        tb
    • alaskanka3 kosmici nie przejmuja sie Ziemianami... 04.09.03, 22:25

      ...obdarowanymi plaskim mozdzkiem wielkosci orzeszka.


      Kobieta ma jakies problemy z soba i wyzywa sie na bogu
      ducha winnych studentkach nie-tubylcach. Ignorowac jej
      chyba sie nie da, z takim nastawieniem moze uprzykrzyc
      nawet najciekawsze studia. Poza tym pedagog z niej zerowy
      z takim zniechecaniem na starcie, czy nie zalezy jej na
      tym zeby miec jak najwiecej studentow ? Ze nie wspomne o
      takim drobiazgu jak chec nauczenia czegos na swoich
      zajeciach ?


      Pobieram tutaj od jakiegos czasu kursa
      okolo-uniwersyteckie (techniczne) w ramach 'doksztaltu' i
      dziwie sie jak swieta cierpliwosc maja prowadzacy, i jak
      bardzo staraja sie przekazac swoj przedmiot. Uczacy sie
      to z reguly ludzie pracujacy w zawodach zwiazanych z
      kursami, w wieku bardzo roznym (25-50), i w sumie z
      roznym wyksztalceniem, choc z reguly jakims-tam wyzszym
      technicznym.

      Ostatnio jednak trafil sie czlowiek pracujacy na zupelnie
      innym polu
    • luiza-w-ogrodzie Wszyscy maja racje! 05.09.03, 02:20
      A.polonia, uwazam ze powinnas sie poskarzyc gdzies wyzej, najlepiej na pismie!
      Poza tym zdanie jednej idiotki (ktora moim zdaniem nie nadaje sie zeby uczyc)
      nie powinno zawazyc na Twojej decyzji robienia tego, co chcesz i lubisz. Wazna
      jest Twoja motywacja i Twoje prawo do uczenia sie w atmosferze temu
      sprzyjajacej.

      Wzorem innych forumowiczow podaje anegdotke:
      gdy studiowalam kilka lat temu, nie nauczyciel, a sam kierownik wydzialu przed
      kazdym semestrem wzywal mnie na rozmowe i mowil, ze nastepny semestr jest
      trudniejszy, ze sobie nie poradze, ze moj angielski nie jest zbyt dobry, ze
      jako samotna matka z dziecmi (jedno wowczas zaledwie roczne) bede pewnie
      opuszczac zajecia i ze to jest za duze obciazenie. Slaby angielski i
      nieznajomosc systemu powstrzymaly mnie od zlozenia skargi. Na zlosc dziadowi
      skonczylam z najlepsza lokata stanowa. Gdy wreczano mi nagrody i zaproszono do
      wygloszenia mowy przed zgromadzeniem wszystkich nauczycieli i studentow
      wydzialu, stanelam przed mikrofonem i powiedzialam miedzy innymi, ze
      dziekuje kierownikowi za niska ocene moich umiejetnosci, co motywowalo mnie do
      nauki (or words to that effect ;oD). Zapadla glucha cisza, prowadzacy
      ceremonie zrecznie zmienil temat, ja wyszczerzylam zabki w strone kierownika i
      siadlam z powrotem na miejsce.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      Podobno zemsta jest rozkosza umyslow plytkich i malostkowych - niemniej jest to
      rozkosz...
      • alaskanka3 najwazniejsza jest motywacja 05.09.03, 06:11

        ...jak pokazuje przyklad Luizy.

        Brawo Luiza ! wcale nie uwazam ze to byla zemsta, w
        zasadzie moglabys podziekowac kierownikowi za motywacje.


        --
        alaskanka
        --
        • luiza-w-ogrodzie Re: najwazniejsza jest motywacja 05.09.03, 06:50
          alaskanka3 napisała:

          > ...jak pokazuje przyklad Luizy.

          Motywacja, ambicja i brak pieniedzy dzialaja cuda.

          > Brawo Luiza ! wcale nie uwazam ze to byla zemsta, w
          > zasadzie moglabys podziekowac kierownikowi za motywacje.

          Zemsta? Kto mowil o zemscie? :o)

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • a.polonia Re: Zachcialo mi sie... 05.09.03, 22:00
      Dziekuje wszystkim za podnoszace na duchu wypowiedzi.
      Od rozmowy z tym babskiem uroslo mi cos na zoladku, tak sie przynajmniej czuje,
      wiec juz wiem, ze sama sobie z tym nie poradze. Nie potrafie pojsc do niej na
      zajecia, bo wiem, ze ani slowko nie przejdzie mi przez gardlo (nie mowiac juz o
      slowku z brytyjskim akcentem), wiec zglosze to do pani studiecoordinator, jesli
      to nie pomoze, to do dziekana.
      Szwedziu, nie bylo mnie wczoraj wieczorem w domu, w weekend jestem, slecze nad
      ksiazkami...jesli uda mi sie skupic...
      Pozdrawiam cieplo, poinformuje was o dalszym przebiegu sprawy.
      Pola
    • a.polonia Maly updacik... 08.09.03, 14:10
      Dzisiaj dorwalam dwie kolezanki z roku - Wloszke i Francuske. Okazalo sie, ze
      Wloszke kobita potraktowala identycznie (te same przyklady i teksty), wiec jest
      juz nas dwie. O dziwo Francuska pozostala nietknieta ostrym jezorem tego
      babsztyla, ale idzie z nami (ze mna i Wloszka :)) na spotkanie ze
      studiecoordinator, wiec ... co trzy glowy to nie jedna jak glosi stare
      indianskie porzekadlo.
      Jestem dobrej mysli.
      Pozdrawiam
      Pola
      • moore_ash Re: Maly updacik... 08.09.03, 14:16
        3mam kciuki A.Polonio!!!!
        houk!:)

        pozdr.
        tb
        ----
        niech jazz ma w opiece tych nieszczesnikow, ktorzys smia zadrzec z Pola!:)
        • jan.kran Re: Maly updacik... 08.09.03, 14:37
          moore_ash napisał:

          > 3mam kciuki A.Polonio!!!!
          > houk!:)
          >
          > pozdr.
          > tb
          > ----
          > niech jazz ma w opiece tych nieszczesnikow, ktorzys smia zadrzec z Pola!:)

          Dolaczam sie bardzo mocno do trzymania kciukow. A czy ktos z Was slyszal
          Prawdziwego Francuza mowiacego po angielsku ? Moze ta baba Poli jest glucha
          jak sie tej Francuzki nie czepia:-)))) Kran.


          • alaskanka3 przeciez psorka tez nie jest Native Speaker ? 08.09.03, 18:23
            jan.kran napisała:


            > Dolaczam sie bardzo mocno do trzymania kciukow. A czy
            ktos z Was slyszal Prawdziwego Francuza mowiacego po
            angielsku ? Moze ta baba Poli jest glucha jak sie tej
            Francuzki nie czepia:-)))) Kran.
            >


            To samo przyszlo mi do glowy, a poza tym psorka jak
            rozumiem tez nie jest Native Speaker, a jednak sie nauczyla ?


            Kranie, mieszkasz w Norwegii ? W zamierzchlych polskich
            czasach studenckich jezdzilam do Norwegii do prac
            wakacyjnych, bylo to baaardzo dawno temu, nauczylam sie
            wtedy norweskiego (co prawda niewiele teraz pamietam).
            Strasznie mi sie podobal ten jezyk !

            W jakich okolicach mieszkasz ?
            • jan.kran Do Alaskanki. 09.09.03, 15:37
              Tak mieszkam w Norge. Najpierw cztery lata w Drammen , a teraz od roku w Oslo.
              Norweski zaczyna mi sie dopiero teraz podobac , bo do tej pory nie udalo mi
              sie go nauczyc. A obecnie ucze sie go z koniecznosci dosc intensywnie. A Ty
              gdzie mieszkasz ? Pozdrawiam. Kran.
      • goga.74 Re: Maly updacik... 08.09.03, 14:46
        Trzymam kciuki Polus. Odezwij sie.
    • a.polonia Re: Zachcialo mi sie... 09.09.03, 17:51
      Juz po wszystkim. Albo wlasciwie przed wszystkim :)

      Porozmawialysmy (z Wloszka) z nasza studiecoordinator, ktora stwierdzila,
      zebysmy nie przejmowaly sie tym, co powiedzialo babsko i nie uwaza, zebysmy
      mialy problemy ze studiowaniem (oceniajac nasz poziom). Powiedziala tez, ze
      pogada z ta franca, a tego sie boje, bo mysle, ze tamta juz sie na nas uwziela.
      W kazdym razie jedyne na co polozyla nacisk to to, ze uczac sie jezyka
      angielskiego tutaj, czesto wykladajacy beda sie odnosic do holenderskiego,
      ktory nie jest naszym native language, ale poza tym nie ma problemu. Ogolnie
      byla nastawiona entuzjastycznie do studentow zagranicznych, dala nam kilka
      praktycznych wskazowek i tyle. Mimo, ze problem zostal rozwiazany dosyc
      powierzchowny, jestem dobrej mysli i ciagle pelna zapalu do nauki, chociaz uraz
      zostanie, ale zobaczymy jak to dalej bedzie. W kazdym razie ciesze sie, ze to
      zasygnalizowalysmy, bo jesli w przyszlosci beda jakies problemy, to moge sie
      powolac na te rozmowe.
      Ciekawostka jeszcze. Dzisiaj rano nasza kolezanka - Francuska rozmawiala z
      franca po zajeciach i tamta odwrocila cala historie i powiedziala, ze nastapilo
      misunderstanding i ze ona tak dla naszego dobra etc etc.
      Teraz nie pozostaje nic jak tylko zaczac wkuwac, sluchac, mowic, pisac,
      czytac :)
      A najpierw wyhulac sie na polskim weselisku! :)
      Pozdrawiam wszystkich i dziekuje za wsparcie.

      A Luizie dziekuje za podsuniecie pomyslu :) Ale to za cztery, no moze piec
      latek go wykorzystam :)
      No nic, uciekam katowac tego Henka VIII!
      Pola
      • moore_ash Re: Zachcialo mi sie... 09.09.03, 18:39



        , jestem dobrej mysli i ciagle pelna zapalu do nauki,

        no i o to w;asnie chodzilo...

        - Francuska rozmawiala z
        > franca po zajeciach i tamta odwrocila cala historie i powiedziala, ze
        nastapilo
        >
        > misunderstanding

        one sa obie misunderstunding....


        i ze ona tak dla naszego dobra etc etc.

        tja...
        >

        Teraz nie pozostaje nic jak tylko zaczac wkuwac, sluchac, mowic, pisac,
        > czytac :)


        > A najpierw wyhulac sie na polskim weselisku! :)

        otoz to, Moja Droga, otoz to!!!:)i bigos, i barszcz z krykietami, mniam!!!!



        > Pozdrawiam wszystkich i dziekuje za wsparcie.
        >
        > A Luizie dziekuje za podsuniecie pomyslu :) Ale to za cztery, no moze piec
        > latek go wykorzystam :)
        > No nic, uciekam katowac tego Henka VIII!

        kurde...osmego? cholera ja tu z jakimis bachorami a ta juz siedmiu henrykow
        skatowala i sie za osmego bierze no, a ja to co? kanapka ze szczawiem????

        pozdr.
        tb
    • a.polonia Re: Zachcialo mi sie... 27.11.03, 13:20
      Sorki, ze odgrzebuje takie starocie, ale cos tam wspominalam, ze bede was
      informowac o moich postepach i ... upadkach :)

      No i mnie oblala, polowka punkta na pisemnym egzaminie, na dodatek chce
      zobaczyc moja prace i nie moge sie doprosic...
      Ale za to literature i historie slyycznie zdalam :)
      W kazdym razie swieta w Polsce mam z glowy, bo zostaje zeby zakuwac grr :(
      Pozdrawiam
      • jan.kran Re: Zachcialo mi sie... 27.11.03, 16:36
        a.polonia napisała:

        > Sorki, ze odgrzebuje takie starocie, ale cos tam wspominalam, ze bede was
        > informowac o moich postepach i ... upadkach :)
        >
        > No i mnie oblala, polowka punkta na pisemnym egzaminie, na dodatek chce
        > zobaczyc moja prace i nie moge sie doprosic...
        > Ale za to literature i historie slyycznie zdalam :)
        > W kazdym razie swieta w Polsce mam z glowy, bo zostaje zeby zakuwac grr :(
        > Pozdrawiam

        Po piewsze malo informujesz:-)))). Bo polowka punkta jak 100 % jest cztery
        punkty to duzo. Inaczej jak 100 % jest czterdziesci :-)))

        Po drugie : co znaczy , ze chcesz zobaczyc prace i sie nie mozesz doprosic.
        Nie masz prosic ino zadac. Ta cholera ma posadke nie dzieki sobie a Muzom tylko
        dzieki temu , ze ma studentow.
        Raczej mnie nie sluchaj Pola , bo ja mam choleryczny charakter. Ale z drugiej
        str. jak ktos ma ciepla posadke to nie znaczy , ze musi ja miec zawsze.

        Trzymaj sie i nie daj sie ino miej poczucie wlasnej wartosci :-)) Kran.
        • a.polonia Re: Zachcialo mi sie... 27.11.03, 16:45
          > Po piewsze malo informujesz:-)))). Bo polowka punkta jak 100 % jest cztery
          > punkty to duzo. Inaczej jak 100 % jest czterdziesci :-)))
          5,5 na 10 :), od 6-sciu sie u niej zdaje...

          > Po drugie : co znaczy , ze chcesz zobaczyc prace i sie nie mozesz doprosic.
          Ja tez jestem choleryczka :) i juz zadalam komus wyzej i na razie nie moga mi
          pomoc, "tej pani" nie bylo w tym tygodniu i musze czekac az pojawi sie w
          nastepnym i ja upolowac...Poza tym slysze coraz czesciej, ze nie tylko ja mam z
          nia problemy, jest strasznie chaotyczna, olewa sobie zajecia, spoznia sie,
          ostatnio ZAPOMNIALA, ze ma z nami zajecia haha
          Ale zapomnialabym dodac, ze ciagle jeszcze moje studia bardzo mi sie podobaja :)
          I nawet pan od fonetyki moj ulubiony powiedzial ostatnio, ze nauczenie sie
          super wymowy brytyjskiej jest osiagalne dla KAZDEGO :)
          Pozdrawiam
          • jan.kran Re: Zachcialo mi sie... 27.11.03, 16:55
            Pola !!!
            Jak Ci sie studia podobaja , a Ona jest jedynym problemem to studiuj:-)))
            Sama musisz wiedziec co jest dla Ciebie wazne i wybrac opcje milczenia lub
            awantur. Ja mialam dzis opcje awantur.Jak sie wyklaruje to moze cos napisze:-))
            Choleryk.


            I ciagle , nieustajaco trzymam kciuki Pola :-))) K.
            • a.polonia Re: Zachcialo mi sie... 01.12.03, 16:22
              Obiecuje, ze juz ostatni raz podbijam ten watek :)
              Wlasnie bylam u tej %$#@! i juz nie mam zludzen, to jest zwykla wredna
              manipulatorka i juz wiem, ze niewazne jak bardzo bede sie starac, nie wygram z
              nia, jedyne co moge zrobic to nauczyc sie wszystkiego idealnie, bezblednie, nie
              na 7, nie na 8, tylko na 10, w przeciwnym wypadku zawsze cos znajdzie.
              No,
              Koniec tematu.
              Dzieki Kraniku za 3manie kciukow, ja tez mysle cieplo
              Pola
              aka
              Worldly Little Devil
              • jan.kran Re: Zachcialo mi sie... 01.12.03, 16:35
                Pola musisz sie zastanowic. Jak masz caly czas i energie poswiecic na walke z
                Nia to moze nie warto. Ja wiem jak to jest i Cie rozumiem. Nie wiem czy mozesz
                zmienic studia , nie wiem jak dlugo bedziesz miala z Nia do czynienia. Ale wiem
                jedno. Jest duza szansa , ze jestes niezla , a Ona jest idiotka i rasistka i
                sie Ciebie boi.
                Trzymaj za mnie kciuki tyz , bo w zeszlym tygodniu op.. tak organizatorke
                mojego kursu , ze Ja zatkalo. Slyszalam to przez telefon. A jutro musze z Nia
                stanac oko w oko. Ona sie mnie boi , bo jestem swietna ale wie ze ma posadke a
                ja nie. Ale mam Ja w nosie. :-))))Kran.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka