Dodaj do ulubionych

Upadek Muru.

08.11.03, 13:46
Dzis moj syn ma 14 urodziny. Jutro jest rocznica upadku Muru. Mam osobiste
wspomnienia z tym zwiazane i ciekawa jestem Waszych.
Ja sobie lezalam z calkiem nowym dzidziusiem w bawarskim szpitalu jak moj ex
wpadl do szpitala i powiedzial za Mur upadl, Kohl przerwal wizyte w PL i
wrocil do DE i teraz sie zacznie niezly kanal w Niemczech i ze trzeba szybko
gdzies emigrowac. Ja bylam zachwycoan upadkiem Muru , ale ex sie duzo nie pomylil.
A w pokoju szpitalnym lezalam z Niemka z DDR co wlasnie tyz miala nowego
obywatela , a znalazla sie w Bawarii uciekajac krotko przed rozwiazaniem z
DDD via Wegry nach DE. Takie mam wspomnienia. Kran.
Obserwuj wątek
    • don2 Re: Upadek Muru. 08.11.03, 15:42

      ha tez mam piekne wspomnienie z tego dnia. dojezdzam do granicy DDR od strony
      Hof i mam wlaczone radio.Slychac dokladnie ten entuzjazm i nawet reporter DDR
      zmienil troche slownictwo oficjalne.Dojezdzam do kiosku z kontrola paszportow
      wychodzi babsztyl w uniformie i opiernicza mnie wg wszelkich regul,za to ze
      najechalem na biala linie a nie zatrzymalem sie dokladnie przed !!! Ja jej
      pokazuje na radio ,a ona na to,ze ma to w nosie i wyraznie napisane
      jest:zatrzymac pojazd przed biala linia.kontrola paszportowa jak zwykle 30 minut
      i wladczy gest nakazujacy jechac dalej.jak przejezdzalem jadac dalej przez
      miasteczka,nie widac bylo zadnej reakcj na wydarzenia w Berlinie.Ciemno i
      smutno jak zwykle. D. PS. Mam kawalek muru-prawdziwy,sam go odstukalem.
    • chris-joe Re: Upadek Muru. 08.11.03, 20:19
      Jesien Ludow ogladalem z wypiekami na twarzy w telewizorze, nad Pacyfikiem w
      Vancouver.
      Swietnie pamietam te goraczke, telefoniczne konsultacje z polskimi znajomymi i
      rodzina.

      Pamietam jedna z ostatnich ucieczek z Berlina Wschodniego: ona w ciazy i chyba
      dwoch facetow, w tym jej maz. Pamietacie? Niemal na oczach
      zachodnioberlinskich domowych kamer wideo skoczyli do Sprewy, by doplynac na
      zachodni brzeg pelen piknikujacych gapiow. Po chwili pojawily sie w poscigu
      motorowki DDRowskiej strazy granicznej, tlum na zachodnim brzegu dopingowal
      plynacych jak na Olimpiadzie. Motorowki dopadly uciekajacych, spluwy w
      gotowosci, kobieta cos tam krzyczala- pozniej dowiedzielismy sie, ze
      krzyknela "Jak strzelisz to zabijesz tez moje dziecko!". Po chwili motorowki
      odplynely. Gapie na zachodnim brzegu wylowili z wody uciekinierow.

      Byl tez reportaz: on uciekl na fali trabantow przez Wegry, Austrie, BRD, do
      Berlina Zachodniego. Na dachu budynku tuz obok muru wskazuje dziennikarzowi
      dom, o rzut kamienia, po drugiej stronie muru- "To okno tam to moja kuchnia".

      Albo Praga. W Polsce, na Wegrzech, w DDR juz bylo po obiedzie, w Pradze
      spokoj. I wlasciwie z dnia na dzien w telewizorni widze ekipy wiadomosci z
      CNN, ABC, CBC, BBC, ktore wlasnie ulokowaly sie w Pradze: "Tutaj panuje jeszcze
      spokoj, lecz wiemy ze teraz kolej na to miasto, czekamy, jestesmy gotowi."

      Wkrotce, rok pozniej, polecialem po raz pierwszy do Polski, lecac nad Berlinem
      widzialem wyrazna szrame muru, ktorego juz nie bylo.
      Dopiero kilka lat pozniej bylem w Berlinie. Po raz pierwszy od roku 1987.
      Podniecony liczylem kroki, gdy przechodzilem przez Brame Brandenburska.
      Pozniej jechalem przez nia pietrowym autobusem numer 100.

      Mam u siebie w mieszkaniu "kacik berlinski"- dwie fotografie z Berlina wsrod
      roznych zdjec z mych podrozy i kawalek Muru. Mozecie to zobaczyc w ponizszym
      albumie:

      www.picturetrail.com/chrisjoe15
      • don2 Re: Upadek Muru. 08.11.03, 21:38

        kit tam ze zdjeciami z Berlina,powiedz lepiej ,kto tam sprzata !
        fenomenalnie! jak na mnie troche zbyt podobne do art-galerii ,ale no no !
        uklony D.
        • chris-joe Re: Upadek Muru. 08.11.03, 22:14
          ja wiem, don, ze to troche galeryjne... ale taki tez byl zamysl- musialem cos zrobic z tym cholernym
          korytarzem typowym dla montrealskiej architektury.

          A aparat fotograficzny jest doprawdy litosciwy skrzetnie ukrywajac fakt, ze bardzo rzadko ktos tam
          sprzata... :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka