Dodaj do ulubionych

cd, dziesiona.

26.12.03, 17:54
wiec po pierwsze nie bedziesz cudzych bogow przedemna mnial. o co zesz
chodzi? jesli jest jeden, to jakich cudzych i co jest a co nie jest cudze? on
sam bedac bogiem izraela (na dodatek jak sam twierdzi i co widac zazdrosnym)
i jego syn poslany do owiec ktore zbladzily z tegoz izraela domu, wiec mozna
powiedziec sam jest cudzy. i co bog mysli jak bog mowi bog? na ten przyklad
czciciele pieczatki, sw. mikolaja czy statystyki albotyz rodziny, czy to sie
kwalifikuje jako bogi i czy sa one cudze czy nie?

gacoperz
Obserwuj wątek
    • ertes Re: cd, dziesiona. 26.12.03, 18:03
      Zawsze sie zastanawialem jaki jest sens tego przykazania. Czy jednak pytanie owo
      dopuszcza istnienie innych bogow? Bo jesli On nakazuje wziecie Jego za bycie
      pierwszym i nieobcym to znaczy ze rozwniez dopuszcza istnienie boga nr dwa i nr
      trzy itd. To znaczy ze on nie jest jedyny tylko gosc jest zarozumialy i chce
      byc Nr. 1
    • jutka1 Re: cd, dziesiona. 26.12.03, 23:48
      no wlasnie. i nie ma definicji "przede". ani za. ani poza.

      juz numer jeden jest niejasny, i oscyluje miedzy interpretacja " to oznacza monoteizm" a "to
      oznacza ze Bog, przez N1, mowi ze bogow jest wielu, ale on zada zeby byl number one. cos jak
      jankeska definicja zwiazku pt. "we don't see other people, we have commitment here".
      zdefiniowane? zdefiniowane, a wiec wiazace. tak? nie? humbug?

      ze o innych numerach nie wspomne, o pozadaniu i cudzolostwie pisalam na watku obok, zabijania
      juz dzis nie tykam, ech.
      • ro-bert Re: cd, dziesiona. 26.12.03, 23:50
        jutka1 napisała:

        > zabijania juz dzis nie tykam, ech.

        "Juz"?!
        Dreszcz jakby mnie przeszedl, brrr... ;)
        • jutka1 Re: cd, dziesiona -- zabijanie cd 26.12.03, 23:55
          ro-bert napisał:

          > jutka1 napisała:
          >
          > > zabijania juz dzis nie tykam, ech.
          >
          > "Juz"?!
          > Dreszcz jakby mnie przeszedl, brrr... ;)
          ***********
          ups! wydalo sie.... ;)
          • ro-bert Re: cd, dziesiona -- zabijanie cd 26.12.03, 23:56
            jutka1 napisała:

            >> ups! wydalo sie.... ;)


            Co preferujesz? Cyjankali, suszarka w wannie czy raczej sztylet?
            • jutka1 Re: cd, dziesiona -- zabijanie cd 27.12.03, 00:04
              jak najmniej balaganu - nie lubie sprzatac.... :) sztylet odpada (zbyt bliski kontakt, kobiety nie
              lubia), uduszenie ibid., bron palna tez (nie umiem sie poslugiwac), cyjanek trudno dostac, chyba
              na recepte???, no kurdebalans nie wiem....

              wyciag z belladonny podany w ksiezycowa noc? :)
              • bella-donna Re: no, jak w kryminale...-- zabijanie cd 27.12.03, 22:13
                jutka1 napisała:

                >jak najmniej balaganu - nie lubie sprzatac.... :) sztylet odpada (zbyt bliski
                >kontakt, kobiety nie
                >lubia), uduszenie ibid., bron palna tez (nie umiem sie poslugiwac), cyjanek tru
                >dno dostac, chyba
                >na recepte???, no kurdebalans nie wiem....

                > wyciag z belladonny podany w ksiezycowa noc? :)

                przepraszam bardzo, ale o gwiazdach to pisal don, a gdzie on je widzial
                to nie mam pojecia, u mnie bylo (?) jeszcze rano...
                • ertes Re: no, jak w kryminale...-- zabijanie cd 27.12.03, 22:19
                  Znowu straszyc przyszlas? myslalem ze ludzkim glosem to tylko w Wigilie.
                  • bella-donna Re: no, jak w kryminale...-- zabijanie cd 27.12.03, 22:44
                    ertes napisał:

                    > Znowu straszyc przyszlas? myslalem ze ludzkim glosem to tylko w Wigilie.

                    po pierwsze to jutka straszy jakimis sztyletami, arszenikami
                    i pistoletami, a po drugie ...zawiodles sie ?
      • artur666 jest definicja! 27.12.03, 00:23
        Dla NICH jest tylko jeden Manitou. I ICH nie interesuja inni. Kto ICH nie
        slucha, nie nalezy do ICH szczepu, i moze sobie zmienic wigwam. Hawk!
    • pani-i-toto dziesiona, gwoli przypomnienia 27.12.03, 12:11
      Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
      Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, nadaremnie.
      Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
      Czcij ojca swego i matkę swoją.
      Nie zabijaj.
      Nie cudzołóż.
      Nie kradnij.
      Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
      Nie pożądaj żony bliźniego swego.
      Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
      • xurek odpowiedz na temat :))))))) 29.12.03, 11:33
        Moze i skamieniale i tracace myszka i niecalkiem up to date i nawet z religii,
        z ktora przewaznie sie nie zgadzam, ale mowiac szczerze, widzialam w swym zyciu
        duuuzo znacznie glupszych i bezsensowniejszych i bezwartosciowszych tekstow.
        Ten wcale nie jest taki zly a stosowanie wcale nie jest takie szkodliwe.

        Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
        Znaczysie nie bedziesz uwazal nie-boga za boga – na tronie twym siedziec ma
        bog, ktory jest tego wart a nie np. dolar, seks, silikonowy biust albo inna
        niebotyczna kariera.

        Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, nadaremnie.
        Sam sie wezmiesz za zycie i potrzeby swoje zamiast marnowac czas na
        napastowanie boga modlitwami o spelnienie kazdej najglupszej glupoty o ktora
        mozesz zadbac sam.

        Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
        Czyli usiadl, odpoczal, z rodzina pogadal, sie nad celem i droga i trescia i
        forma zastanowil a nie np. pracowal czy inne odpoczynkowi wrogie rzeczy
        wykonywal.

        Czcij ojca swego i matkę swoją.
        Tutaj chodzi o wzajemnosci i swiadomosc faktu, ze ojciec i matka sa nie tylko
        po to, by ich wacisnac jak cytryne lecz rowniez po to, by samemu siebie nieco
        wycisnac dla ich dobra badz uciechy.

        Nie zabijaj.
        Nie niszcz zadnego zycia (rowniez zwierzecego) bez absolutnej potrzeby
        bezalternatywnej.

        Nie cudzołóż.
        Znaczysie uloz swe zycie seksualne tak, by nie sprawialo bolu innym.


        Nie kradnij.
        Staraj sie dojsc do materialnego zadowolenia na drodze, ktora nie pozbawia
        takowegoz innych w sposob nieprawy.

        Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
        Czyli traktuj go tak, jakbys chcial, by on traktowal ciebie.

        Nie pożądaj żony bliźniego swego. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

        To jest o zazdrosci i zawisci. Nie miewaj takich uczuc, gdyz sa wysoce
        destruktywne zarowno dla Ciebie jak i dla blizniego. Naucz sie cieszyc czyims
        powodzeniem i czerpac z niego radosc.

        Tak ja to widze i choc siem z ferajny wypisalam staram do tego stosowac.

        A teraz skrece I zadam moje ulubione (zaslyszane – sama nie wymyslilam) pytanie
        pozostajace od dziesiecioleci bez odpowiedzi:

        “czy bog wszechmogacy moze stworzyc taki kamien, ktorego nie jest w stanie
        podniesc?”


        Tym opytmistycznym akcentem witam na polmetku swietowania,

        Xurek
        • akawill Re: odpowiedz na temat :))))))) 29.12.03, 15:18
          Brawo Xurek!
          Ja bym napomknął, że te kontrowersje związane z tą religią wiążą się m. in. z
          konsekwentnym stosowaniem tego tekstu.
          • jan.kran Zatkalo mnie Xurku.Pozytywnie. 29.12.03, 18:00
            Ja tak rozumiem Dekalog jak Ty. I mam gdzies jak sie ten Bog nazywa. Inszalah
            jak mowia moje przyjaciolki muzulmanki ktorych Bog po blizszym przyjrzeniu sie
            niczym sie od Jahwe nie rozni. K.
    • pani-i-toto bywalcy tego oswieconego fora, upraszam was 27.12.03, 12:17
      o wasze interpretacje - to jest celem tego watku. niech mi kazdy powie co on
      sam rozumi przez dane przykazanie. gdyz bladze i sie kalapuckam i pozadam
      oswiecenia kagankiem lub inna lampa, a zdanie glabow, rycerzow, profesorow,
      wieszczow, gadup, klusownikow i innych jezdzcow na sztormie tego
      transoceanicznego forum jest dla mnie cenniejsze niz jakiekolwiek urbi et orbi,
      anatema czy inna oficjalna lewatywa.

      gacoperz
      • jutka1 number 4 27.12.03, 22:35
        Z tym czczeniem matki i ojca tez jest troche niejasne. po pierwsze, jesli matka i/albo ojciec sa do
        zadnicy, nie kochaja, nie opiekuja sie, drecza, mecza, bija, nie mowiac o gorszych? czcic?

        po drugie, kogo ma czcic podrzutek w domu dziecka? no tak, wtedy nie bylo domow dziecka

        po trzecie, czy czci sie rodzicow za nic? czy za cos? czy powiedzenie "masz robic to i tamto, bo
        jestem twoja matka" ma sens??

        Jutka cala glupia
    • pani-i-toto wiec w ten swiateczny czas podzielciez sie 27.12.03, 12:25
      swej madrosci perlami, bobkami lub ziarnami (co kto ma) z gacoperkiem. i nie
      zwazajcie prosze na jedynie sluszna wasza do onegoz antypatie, bo moze sie wam
      uda (w ten swiateczny czas wszystko jest mozliwe) wplyw swoj zbawienny wywrzec,
      i na swoj obraz i podobienstwo go nawrocic co policzone wam bedzie w przyszlym
      zyciu lub moze nawet od razu w tym.

      gacoperz
      • don2 Re: wiec w ten swiateczny czas podzielciez sie 27.12.03, 12:47

        nie nawroce cie na moj obraz i podobienstwo z powodu milosierdzia:

        byla bys brzydka ,miala marna figure i bryle. Don.Pozostan jaka jestes .Amen
    • pani-i-toto w sprawie moonowania czyli kultu jednostki droga 27.12.03, 12:46
      petunio, to przebywajac niedawno w pewnym obficie skanalizowanym miescie
      francuskim, udalam sie na tradycyjna wycieczke barka bajnajt.
      to tamto siamto na prawo most na lewo most zabytki tez rozne i tepe oswietlone
      pieknie i na kolorowo a na jednym nabrzezu siedziala grupa, i gdy nadplynela
      barka meska czesc tej grupy w liczbie dwa powstala i jak jeden maz
      wyeksponowala znienacka obnazone dosyc obfite i bezksztaltne posladki, a damska
      czesc grupy smiala sie i klaskala przymilnie.
      wiec, tutaj za jednym zamachem wyjasnione zostaja zasady mooningu, kultu
      jednostki (nawet jesli jednostki sa dwie) a takze dlaczego kobiety sa mniej
      zadowolone ze zwiazkow damsko meskich a mezczyzni bardziej.

      gacoperz
      • jutka1 Re: w sprawie moonowania czyli kultu jednostki dr 27.12.03, 17:51
        pani-i-toto napisała:

        > wiec, tutaj za jednym zamachem wyjasnione zostaja zasady mooningu, kultu
        > jednostki (nawet jesli jednostki sa dwie) a takze dlaczego kobiety sa mniej
        > zadowolone ze zwiazkow damsko meskich a mezczyzni bardziej.
        ************
        he he

        sprawie mooningu anatomicznego nie mam osobistych doswiadczen ani jako strona aktywna ani
        jako pasywny obserwator (no chyba ze w czterech scianach one-on-one ;PPPPP)...

        Mooning religiozny zaliczylam w postaci usilowan werbunku przez grupe owa. Zwialam z posilku
        (na ktory mnie zaproszono a ja naiwna petunia nie wiedzialam kto zacz) w momencie, gdy a)
        uslyszalam, w jaki sposob gospodarze sie poznali tzn. Rev. Moon na stadionie wybral z tysiaca
        czarnych gospodarza a z tysiaca bialych gospodynie (mam na mysli kolor ubranka) i ich pozenil , i
        b) kazano mi zaplacic za ow lunch w domu prywatnym 15 baksow. W sprawie a), ja tam zawsze
        bylam zwolenniczka wyprobowania towaru przed nabyciem... choc then again, casus Yellow Rope
        na ten przyklad... hmmm... ;))))))

        Jutka Filutka
        • don2 Re: w sprawie moonowania czyli kultu jednostki dr 27.12.03, 18:05

          pasjami uwielbiam mooning kameralny.sa ksiezyce tak piekne,ze nawet te
          ogladane i opisane przez astronomow nie umywaja sie .
          Guarda que Luna.....itd
    • akawill piszemy nowe przykazania 29.12.03, 02:34
      Ja się absolutnie nie podejmę oświecać abo przyświecać pani-i ani nikomu i
      niczym, ale se myslę coby można spróbować spisać jakieś nowe przykazania, bo
      te stare jakieś takie skamieniałe wydają się tudzież w kamieniu pisane są.

      A więc proszę bardzo o wysiłek jakiś po tym tuczeniu światecznym, te kalorie
      intelektem abo dowcipem zrzucić. I pamiętać coby przykazania jakieś
      uniwersalne i zwięzłe były tzn. jakimś "to zależy" mi tu nie zajeżdżać. Bo
      inaczej będziemy bez. A poważnie mówiąc - ludźmi bez zasad, a mniej poważnie
      to po prostu sodomia i gomoria.
    • artur666 Re: cd, dziesiona. 29.12.03, 11:44
      No wlasnie! Nie bedziesz mial innego boga...
      To jak to jest, ze Bog-senior nic nie mowi gdy sie wierzy w Jezusa?
      Nie jest zazdrosny?
      No co? Nic nie mowi, bo sprawa zostaje w rodzinie? Co to za mafia!
      Mysli, ze jak sie urodzil przed 2000 laty, to juz jemu wszystko mozna?
      • a.polonia Re: cd, dziesiona. 29.12.03, 12:40
        Artur, bo to jest ten sam Bog, tylko w innej postaci...
        Sa trzy osoby boskie:
        Bog Ojciec
        Syn Bozy
        Duch Swiety

        mysle wiec, ze jak bedziesz wierzyl i czcil Ducha Swietego, to sam Bog Ojciec
        Cie nie potepi ;-)
        Pozdrawiam
        • artur666 Tylko brac przyklad. 29.12.03, 12:55
          Albo shizofrenik, albo niezly cwaniaczek.
          To tak jak niektorzy ministrowe. Stolek tu....stolek tam...
          ...i jest nie do ruszenia.



          a.polonia napisała:

          > Artur, bo to jest ten sam Bog, tylko w innej postaci...
          > Sa trzy osoby boskie:
          > Bog Ojciec
          > Syn Bozy
          > Duch Swiety
          >
          > mysle wiec, ze jak bedziesz wierzyl i czcil Ducha Swietego, to sam Bog Ojciec
          > Cie nie potepi ;-)
          > Pozdrawiam
          >
    • a.polonia nowe przykazania koscielne 29.12.03, 14:10
      www.polonia.nl/online/wartep.html#przykazania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka