Dodaj do ulubionych

Homoseksualizm a adopcja.

29.12.03, 20:07
Temat powazny i wielokrotne z duzymi emocjami przerabiany ,wsrod forumowiczow
rowniez.
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1843401.html
Teraz Belgia sie za to zabrala. W Skandynawii na razie jak jeden z partnerow
homioseksualnych ma swoje wlasne dzieci to maz /zona w zwiazku
homoseksualnym moze dziecko partnera adoptowac. Ale dzieci obcych na razie
nie wolno.
Ja mam swoje zdanie znane niektorym forumowiczom z dyskusji wczesniejszych,
ale teraz na nowo wkladam kij w mrowisko. Kran.
Obserwuj wątek
    • a.polonia Re: Homoseksualizm a adopcja. 29.12.03, 20:11
      hm, to jest jeden z tematow, na ktory nie mam zdania, a raczej nie smiem miec,
      ale wydaje mi sie, ze raczej NIE niz TAK, czyli jestem za a nawet przeciw hm
      kranie, a Ty jak myslisz, bo ja nie znam Twojego zdania :)
      • jan.kran Re: Homoseksualizm a adopcja. 29.12.03, 20:34
        Ja jestem generalnie za , bo znam jeden przyklad pozytywny zyciowy a jeden
        pozytywny z TV.
        Zyciowy jest taki , ze znajomy gej , austriacki dziennikarz wyciagnal z
        plonacego Sarajewa kilkudniowe niemowle, ktore teraz juz jest dosc spora
        panienka , a na pewno by nie przezyla gdyby nie On. Stanal na glowie zeby miec
        swiadkow zwiazku z matka tej malej i Mu sie udalo. Jest super Ojcem choc
        problemem jest to , ze nie do konca jest w stanie Jej powiedziec o swojej
        orientacji sexualnej. Ale to nie jest Jego problem tylko naszego zaklamanego
        myslenia.
        Drugi przyklad to znany niemiecki piosenkarz ktory zebral z rosyjskiej ulicy
        niemowle, ktore bylo uzaleznione od kokainy z powodu mamusi. Znaczy sie w ciazy
        uzaleznilo. Zaadoptowal , bo jest prominentny w DE , a Jego Mama jest
        zachwycona , ze ma wnuka. Jego partner tyz jest zachwycony i koledzy malego i
        nawet jakas ksiazke napisal ze swoim partnerem na temat homoseksualnych
        rodzicow.
        Ja nie mowie , ze to sie zawsze moze dobrze skonczyc . Ale jak zwiazek
        homoseksualny jest stabilny i trwa albo tyz osoba o odmiemnnej orientacji ma
        warumki i predyspozycje na wychowanie dziecka to czemu nie ? Kran.
        • a.polonia Re: Homoseksualizm a adopcja. 29.12.03, 20:40
          wydaje mi sie, ze jesli juz taka ustawa wchodzi w zycie, to w przypadku adopcji
          powninno sie wymagac od kandydatow (tek) udowodnienia wlasnie, ze zwiazek jest
          stabilny i trwa tyle i tyle, aby uniknac tego, ze jest to jakastam zachcianka..
          Poza tym problem "role models", jesli chodzi o plec, wydaje mi sie, powazny
          problem, a z drugiej strony jak popatrzec na popaprane psychiki dzieci
          wychowanych przez malzenstwa heteroseksualne, katolicko-praktykujace (mowie o
          sobie m.in), no to ... sama nie wiem :), problem zlozony, uff
          • jan.kran Re: Homoseksualizm a adopcja. 29.12.03, 20:45
            Na temat tych rol w malzenstwie to Ci moge pracke strzelic. Kurdebalans ja
            matka i ojciec dwa w jednym , a ex to bylo gorzej jak para rozpuszczonych
            blizniakow :-pppp
            Exowi musialam nos wycierac i Juniora sexualnie uswiadamiac i Mlodej niejedno
            tlumaczyc. Ech zyzn maja ujebala ty mienia:-)))
            • a.polonia Re: Homoseksualizm a adopcja. 29.12.03, 20:53
              kran oplulam monitor, mam nadzieje, ze sie nie gniewasz, bo to wcale takie
              smieszne nie bylo :))))
            • jutka1 Re: Homoseksualizm a adopcja-Kran dawaj tantiemy:) 30.12.03, 09:45
              jan.kran napisała:

              > Na temat tych rol w malzenstwie to Ci moge pracke strzelic. Kurdebalans ja
              > matka i ojciec dwa w jednym ,
              *********
              Kran,
              co to za uzywanie slowa zastrzezonego bez odnosnika do wlasciciela i bez tantiemow??? :))))
              huh???

              Nosz kurdebalans.

              Jutka ;))))))
              • don2 Re: Homoseksualizm a adopcja-Kran dawaj tantiemy: 30.12.03, 10:09
                jutka1 napisała:

                > jan.kran napisała:
                >
                > > Na temat tych rol w malzenstwie to Ci moge pracke strzelic. Kurdebalans
                > ja
                > > matka i ojciec dwa w jednym ,
                > *********
                > Kran,
                > co to za uzywanie slowa zastrzezonego bez odnosnika do wlasciciela i bez
                tantie
                > mow??? :))))
                > huh???
                >
                > Nosz kurdebalans.
                >
                > Jutka ;))))))

                <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                NO WLASNIE ! jeszcze ktos pomysli ,ze sie macie ksobie ,lub jestescie jedna
                osoba
          • moore_ash Re: Homoseksualizm a adopcja. 29.12.03, 21:46
            a.polonia napisała:

            > wydaje mi sie, ze jesli juz taka ustawa wchodzi w zycie, to w przypadku
            adopcji powninno sie wymagac od kandydatow (tek) udowodnienia wlasnie, ze
            zwiazek jest stabilny i trwa tyle i tyle, aby uniknac tego, ze jest to
            jakastam zachcianka..


            czyli z tego co sie orientuje to tak samo jak w przypadku par hetero tak?
            przylazi taki pan psycholog i Cie pyta o rozne pierdoly...
            i tu skojarzenie filmowe- czwartek...

            mysle, ze jest to tak samo trudne do udowodnienia jak w przpadku par hetero...

            pozdr.tb
    • swiatlo Nie musze chyba nic komentowac 29.12.03, 20:39
      Byla dyskusja, wszyscy wiedza co mysle, wiec po co sie powtarzac.
      Nigdy, nigdy, nigdy!
      • ertes Re: Nie musze chyba nic komentowac 29.12.03, 20:54
        Homoseksualistom nie ale nie masz problemu z:
        dzieci prostytutek, alkoholikow, zlodzieji, mordercow itp itp.

        A jak sie zapatrujesz na posiadanie dziecka przez tatusia czy mamusie ktorzy
        jadac po pijaku spowodowali wypadek i zabili czlowieka? Niezly przyklad dla dziecka?
        A co sadzisz o tych ktorzy bija zony i dzieci to widza? Tez nie powinni miec dzieci?

        • boreus Re: Nie musze chyba nic komentowac 29.12.03, 22:10
          ertes napisał:

          > Homoseksualistom nie ale nie masz problemu z:
          > dzieci prostytutek, alkoholikow, zlodzieji, mordercow itp itp.

          Oj Ertesie, kiepski to argument. Wg Twojego rozumowania należy
          także pozwolić na małżeństwa między rodzeństwem, a następnie
          należy pozwolić im adoptować dzieci, bo skoro pijacy i prostytutki
          mogą, to dlaczego nie może brat z siostrą, zwłaszcza, jeżeli są
          porządnymi obywatelami?

          Chodzi tu o fundamentalne zasady na których oparte jest funkcjonowanie
          społeczeństwa - a Ty rzucasz jednostkowe przykłady.
          • don2 Re: Nie musze chyba nic komentowac 30.12.03, 00:24
            BUUUUUUUUUUU " fundamentalne zasady,na ktorych oparte....itd.
            jak czytam takie farmazony to mnie mdli.A prosciej tego powiedziec nie mozna ??
            a jezeli chodzi o adopcje ,to lepiej by dzieciak mial pelny zoladek,czysto
            ubrany i chodzil do szkoly,bedac adoptowany przez pare homo,niz ma zaczynac
            zycie w domu dziecka lub cierpiec w jakiejs nieodpowiedzialnej rodzinie.jak
            wykazuje praktyka,najczesciej te pary homo,nie naleza do najbiedniejszych i
            najglupszych.Osobiscie nie widze tu zadnych zagrozen dla rozwoju dziecka.Raczej
            zagrozenie te widze w przypadku wychowywania w rodzinach nietolerancyjnych,
            socjalnie uposledzonych itp.PS niech nikt sie nie wazy zaczynac wywodow na
            temat niewlasciwego srodowiska dla wychowania " normalnego " dziecka.Politycznie
            niepoprawne to bedzie i na tym forum ,tylko uczciwie sie dyskutuje :)))) Don
            • ertes Re: Nie musze chyba nic komentowac 30.12.03, 00:28
              Mnie sie nawet niechcialo komentowac tych "fundamentalnych zasad".
              Dzieki Donie, wyraziles dokladnie to co i ja mysle :)
              • jutka1 Re: Nie musze chyba nic komentowac-ertes i don 30.12.03, 09:49
                ertes napisał:

                > Mnie sie nawet niechcialo komentowac tych "fundamentalnych zasad".
                > Dzieki Donie, wyraziles dokladnie to co i ja mysle :)
                *********
                Tym samym przkonaliscie Piekna Pania, ze albo jestescie jedna i ta sama osoba, albo sie sieriozno
                macie ku sobie hehehehe :))))))))

                Podoba mniem siem.

                Petunia przewrotna nad poranna kawa ;))))))))))
        • tos.ka Re: Nie musze chyba nic komentowac 30.12.03, 15:56
          > Homoseksualistom nie ale nie masz problemu z:
          > dzieci prostytutek, alkoholikow, zlodzieji, mordercow itp itp.


          ???
          czyzby prostytutkom, alkoholikom, zlodziejm i morderom pozwalalo sie adoptowac
          dzieci?
          nic mi nie wiadomo na temat, wydawalo mi sie, ze ich sie raczej pozbawia praw
          rodzicielskich....

          pozdrawiam postswiatecznie i
          noworocznie

          tosia

          :)



    • goga.74 Re: Homoseksualizm a adopcja. 29.12.03, 20:59
      Jestem za, ale nie zamierzam brac udzialu w dyskusji (takie moje male
      postanowienie noworoczne: nie dac sie wciagnac w dyskusje o aborcji, adopcji
      przez homoseksualistow itp.)
      Pozdr.
      • ertes Re: Homoseksualizm a adopcja. 29.12.03, 21:09
        Jan Kran homoseksualista?
        hmm to by nawet pasowalo: kobieta a na imie ma Jan.
        • clairejoanna Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 12:38
          ertes napisał:

          > Jan Kran homoseksualista?
          > hmm to by nawet pasowalo: kobieta a na imie ma Jan.

          Powiem wiecej: Mamusia jest zydowsko- amerykanskim gejem.

          Pozdrowienia,

          CJ
      • artur666 Czy wy sami macie dzieci? 30.12.03, 11:38
        Jesli tak, to sami sie nad tym tematem zastanowcie.
        Jakby nie bylo rozmawiacie, podniecacie sie, na temat patologicznych
        przypadkow, czyjegos zycia, ktore poszlo nie taka droga jak trzeba. Wiecej na
        ten temat nie napisze, moje zdanie wiekszosc zna.
        • don2 Re: Czy wy sami macie dzieci? 30.12.03, 12:15
          artur666 napisał:

          > Jesli tak, to sami sie nad tym tematem zastanowcie.
          > Jakby nie bylo rozmawiacie, podniecacie sie, na temat patologicznych
          > przypadkow, czyjegos zycia, ktore poszlo nie taka droga jak trzeba. Wiecej na
          > ten temat nie napisze, moje zdanie wiekszosc zna.
          <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
          jakie,to sa przypadki patologiczne?
    • chris-joe Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 11:42
      uwazam, ze pytanie "czy zalegalizowac adopcje dzieci przez homoseksualistow"
      jest pytaniem mylnie i mylaco sformuowanym. Wlasciwe pytanie powinno
      brzmiec: "Czy utrzymac prawny zakaz adopcji dzieci przez pary homoseksualne,
      tylko dlatego, ze sa homoseksualne".
      Nie chodzi przeciez o przydzielenie kazdej parze homo po dzieciaku, jak to
      lubia rozumiec wszelkiej masci oszolomy.
      • artur666 Ta furtka powinna dla was zostac zamknieta. 30.12.03, 12:27
        Od oszloloma masz zdecydowane NIE! Proste co? Swirom nie powinno sie dawac
        praw.
        Czego wy wogole chcecie?
        Normalnosci? Zmien sie! badz normalny!!
        Nie chcesz? hm, musisz to akceptowac, ze ktos ci powie NIE, tak jak ja
        nauczylem sie akcetowac moje (w innych kwetsjach) inne spojrzenie na swiat.
        Przez to stracilem np. rodzine, i nie placze wszystkim w mankiet.
        Tak jak wy, zdecydowalem sie na cos w zyciu i ponosze tego konsekwencje.
        Spoleczenstwo pokazuje wam tak i tak za duzo tolerancji.
        Sami o tym wiecie.
        • don2 Re: Ta furtka powinna dla was zostac zamknieta. 30.12.03, 12:40

          Artur,kto to sa ci mistyczni " wy " o czym i o kim ty piszesz ?
          Jak i w co mam sie zmienic? Komu ja sie wyplakuje ? jak mi
          osobiscie ,spoleczenstwo " pokazuje " za duzo tolerancji ?
          • artur666 Re: Ta furtka powinna dla was zostac zamknieta. 30.12.03, 12:51
            jestes homoseksualista?
            • don2 Re: Ta furtka powinna dla was zostac zamknieta. 30.12.03, 13:02
              artur666 napisał:

              > jestes homoseksualista?
              <<<<<<<<<<<<<<<<<
              raczej sympatyzuje z lesbijkami.mamy podobne preferencje.musze sie zmienic?
              • artur666 Re: Ta furtka powinna dla was zostac zamknieta. 30.12.03, 13:13
                Z lesbami czy biseksuel sympatyzujesz?
                ech preferencje. Wierzysz sam w to?


                > <<<<<<<<<<<<<<<<<
                > raczej sympatyzuje z lesbijkami.mamy podobne preferencje.musze sie zmienic?
                • don2 Re: Ta furtka powinna dla was zostac zamknieta. 30.12.03, 15:09

                  dobra Artur powiem jak milicjant milicjantowi :
                  one wola kobiety i ja wole kobiety-teraz jasne ? I co tu do starego jak swiat
                  kawalu mieszac podzial na gatunki :)))))
                  • artur666 A tak z innej beczki. 30.12.03, 15:23
                    Czesto, gdy czytam Forum, mam wrazenie, wielu, bardzo wielu, zyje sobie w realu
                    bardzo przecietnie i powiedzialbym, nudno. Dlatego wypisuja rozne bzdety
                    przybierajac rozne pozy roznych tytanow.
                    A tak w sumie gdy sie zagladnie im za kulisy to... nagle zycie wyglada jakos w
                    szarych kolorach.
                    • basia553 genialny Arturze! 30.12.03, 15:30
                      jak Ty to wszystko wiesz! Ale chyba tylko o sobie piszesz, bo o ile mi wiadomo,
                      nie znasz tu nikogo osobiscie.
                      A swoja droga nie zauwazylam, aby ktos tu gral tytana. Czyzbym cos przeoczyla?
                      No nie, im dluzej mysle, tym bardziej mi sie wydaje, ze jestesmy wszyscy
                      tak 08/15. Skad Ty tych cholernych tytanöw wytrzasnales??!!
                      • artur666 Re: genialny Arturze! 30.12.03, 15:55
                        A malo tu roznych?
                        W sumie skojarzylo sie mnie z moimi swietami. Bylem wsrod rodakow. Jakie plany
                        byly, jakie przechwalki. skonczylo sie w u kogos w domu. owczem, calkiem
                        przytulnie, rodzinnie. Lecz swieta skonczyly sie na Video, TV, ogladaniu
                        katalogu IKEA i podniecaniu sie.
                        A jak co do czego to same cienkie Bolki.
                        I tak jest zawsze:
                        Ja to jestem!
                        Ja to moge!
                        Ja mam uklady,
                        nie ma problemu itp. itd.
                        Lecz gdy komus nagle powiesz OK!!! no to pokaz, zrobmy...nagle slyszysz:
                        nieeee,nie moge, bo wiesz...tralalalala
                        Nie wale do nikogo osobiscie, lecz tak ogolnie apropos ludzi i ich tytanstwa.
                        Malo jest prawdziwych swirow.
    • boreus Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 16:35
      Napisałem parę wpisów powyżej, że przyznanie homoseksualistom prawa do adopcji
      jest istotną zmianą podstawowych zasad, na jakich opiera się funkcjonowanie
      społeczeństwa, i zostałem za to zbuzgany przez dona i ertesa (jednego
      nawet zmdliło po przeczytaniu mojego wpisu, chyba ma słaby żołądek).

      Wszyscy zgodnym chórem piszą, że homoseksualiści są bogaci, wykształceni,
      porządni obywatele, i w związku z tym zapewnią dzieciom idealne warunki
      rozwoju. Natomiast wiele małżeństw (pewnie niedługo będziemy musieli pisać
      "małżeńtw hetersoseksualnych") to pijacy, bandyci, etc.etc., i należałoby
      odebrać im prawa rodzicielskie.

      Rozumiem, że samo sformułowanie "zasady, na których opiera się
      funckcjonowanie społeczństwa" to frazes i staroświeckość zarazem.
      Ż


      boreus - byt wirtualny
      • boreus Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 16:50
        Ups, wysłałem wpis przedwcześnie. Druga próba:

        Napisałem parę wpisów powyżej, że przyznanie homoseksualistom prawa do adopcji
        jest istotną zmianą podstawowych zasad, na jakich opiera się funkcjonowanie
        społeczeństwa, i zostałem za to zbuzgany przez dona i ertesa (jednego
        nawet zmdliło po przeczytaniu mojego wpisu, chyba ma słaby żołądek).

        Wszyscy zgodnym chórem piszą, że homoseksualiści są bogaci, wykształceni,
        porządni obywatele, i w związku z tym zapewnią dzieciom idealne warunki
        rozwoju. Natomiast wiele małżeństw (pewnie niedługo będziemy musieli pisać
        "małżeńtw hetersoseksualnych") to pijacy, bandyci, etc.etc., i należałoby
        odebrać im prawa rodzicielskie.

        Rozumiem, że samo sformułowanie "zasady, na których opiera się
        funckcjonowanie społeczństwa" to frazes i staroświeckość zarazem.
        Żadnych takich zasad nie ma, a już na pewno nie w sprawach seksu
        i rodziny.

        Czy ktoś mógłby mi więc wytłumaczyć, dlaczego pedofilia jest
        uznawana za przestępstwo? Jeżeli pedofil chce zaadoptować dziecko,
        a to dziecko lubi pedofila, to co w tym złego? Dlaczego nie
        pozwolić?
        Albo takie wielożeństwo, dlaczego właściwie zabraniać? Co w tym
        złego, jeżeli zainteresowanym stronom to odpowia?

        Myślę, że jeżeli dzisiaj powiemy "tak" małżeństwom homoseksualnym
        i adopcji dzieci przez pary homoseksualne, jutro będziemy musieli
        pożegnać się z wszystkimi innymi ograniczeniami prawnymi w sprawach
        rodzinno-seksualnych. Nie rozumiem, dlaczego dwóch facetów może
        zaadoptować dziecko, a facet żyjący z trzema żonami nie może.
        Jakaż to różnica?

        boreus - byt wirtualny

        • don2 Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 16:59
          ales namieszal,jak swiateczny groch z kapusta.pedofile ,homo,wielozenstwo itp.
          wszystko w jednym kociolku.Na taki galimatias az nie wiadomo jak odpowiadac.
          PS i nie wszyscy i nie jednoglosnie sie wypowiadali. Don
          • jan.kran Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 17:14
            Skrecam watek :-))))

            Jutka , kurdebalans jest wyrazeniem starym jak Ziemia wiec se nic nie uzurpuj :-PPPP

            Basia, mimo wielu lat w DE do dzis nie doszlam do tego co znaczy 08/ 15.
            Moglabys przyblizyc? Kran Pokretny.
            • basia553 JanKran i 08/15 30.12.03, 17:42
              nie wiem skad sie to w Niemczech wzielo, ale 08/15 to tak jak polskie
              szesc na dziewiec (6x9). Czyli normalnosc, przecietnosc, zwyczajka.
              Jak w mlodosci czytalam 08/15 Kirscha, nie wiedzialam tego, dopiero tu mnie
              uswiadomiono.
            • don2 Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 17:44
              jan.kran napisała:

              > Skrecam watek :-))))
              >
              > Jutka , kurdebalans jest wyrazeniem starym jak Ziemia wiec se nic nie
              uzurpuj :
              > -PPPP
              >
              > Basia, mimo wielu lat w DE do dzis nie doszlam do tego co znaczy 08/ 15.
              > Moglabys przyblizyc? Kran Pokretny.

              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              o8/15 model powszechnej broni strzeleckiej.wytrzymaly,prosty w obsludze i
              nieskamplikowany.W ustach pospolstwa symbol wlasnie -prostego acz dobrze
              dajacego sobie rade czlowieka.
          • boreus Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 17:20
            Mogę uprościć swój wpis, specjalnie dla Ciebie.

            W tej chwili mamy tak:
            1) facet+kobieta może zaadoptować

            Ty uważasz, że
            2) facet+facet też powinien móc

            Ja uważam, że jeżeli pozwolimy na 2), będziemy musieli kiedyś
            pozwolić na
            3) facet+dwie kobiety powinni mieć prawo adopcji.

            Wytłumacz mi dlaczego 1) i 2), ale nie 3).

            Prosto sie wyraziłem?




            don2 napisał:

            > ales namieszal,jak swiateczny groch z kapusta.pedofile ,homo,wielozenstwo itp.
            > wszystko w jednym kociolku.Na taki galimatias az nie wiadomo jak odpowiadac.
            > PS i nie wszyscy i nie jednoglosnie sie wypowiadali. Don
            • don2 Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 17:40

              przepraszam a z jakiego kraju piszesz?
              • boreus Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 17:43
                don2 napisał:
                > przepraszam a z jakiego kraju piszesz?

                Trudno wymyślić jakiś logiczny argument, prawda?
                • don2 Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 17:45
                  boreus napisał:

                  > don2 napisał:
                  > > przepraszam a z jakiego kraju piszesz?
                  >
                  > Trudno wymyślić jakiś logiczny argument, prawda?
                  >
                  <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                  czyzby moje pytanie bylo dla wielkiego socjologa malo zrozumiale? kompleks?
                  • boreus Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 17:53
                    don2 napisał:

                    > czyzby moje pytanie bylo dla wielkiego socjologa malo zrozumiale? kompleks?

                    Przepraszam? Piszę w tej chwili z USA, a co to ma do rzeczy?
                    Jeżeli masz jakąś logiczną odpowiedź na postawione pytanie to napisz,
                    bo jestem autentycznie ciekawy. Mam nadzieję, że nie zapytasz, jakiego
                    koloru skarpetki noszę.
                    • don2 Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 17:59

                      zaspokoilem maja ciekawosc.kolor skarpetek mnie nie interesuje. miejsce pobytu
                      jest b.wazne.zastanawiam sie czy Radio Maryja slyszalne jest w twojej okolicy.
                      jak to mawial pewien porucznik : bez odbioru.
                      • boreus Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 18:19
                        don2 napisał:

                        >
                        > zaspokoilem maja ciekawosc.kolor skarpetek mnie nie interesuje. miejsce
                        pobytu
                        > jest b.wazne.zastanawiam sie czy Radio Maryja slyszalne jest w twojej
                        okolicy
                        > .
                        > jak to mawial pewien porucznik : bez odbioru.

                        Widzę, że nie potrawisz sklecić ani jednego rzeczowego argumentu,
                        stąd musiałeś się uciec to chwytu z Radiem Maryja.

                        Szkoda.

      • ertes Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 18:03
        Co to sa te "fundamentalne zasady"?
        Bo wielozenstwo jest jak najbardziej dopuszczalne.
        Mezczyzna + 2 kobity + dzieci rowniez. Mieszkasz w USA to pojedz do Utah.
        Albo nawet nie jedz tylko zrob research.
        Bardzo slabe argumenty przeciw.
        • boreus Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 18:14
          ertes napisał:

          > Bo wielozenstwo jest jak najbardziej dopuszczalne.
          > Mezczyzna + 2 kobity + dzieci rowniez. Mieszkasz w USA to pojedz do Utah.
          > Albo nawet nie jedz tylko zrob research.

          Poligamia jest w Utah prawnie zabroniona. Jest wprawdzie praktykowana,
          ale jest to niezgodne z obowiązującym prawem.

          > Bardzo slabe argumenty przeciw.

          Ale dlaczego? Wygląda na to, że nie doczekam odpowiedzi.
          • ertes Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 18:21
            A dlaczego co?
            I na co chcesz odpowiedz?

            Lepiej wyjasnij co to sa te "fundamentalne zasady" ?
            • boreus Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 21:40
              ertes napisał:

              > A dlaczego co?
              Dlaczego to słaby argument? Normalnie, jak komuś mówię, że jego
              argument jest słaby, to staram się to uzasadnic. Nie jest to chyba
              wygórowane oczekiwanie?

              > I na co chcesz odpowiedz?

              Na pytanie postawione powyżej:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=9892425&a=9907716
              > Lepiej wyjasnij co to sa te "fundamentalne zasady" ?

              Proste: dzieci wychowuje się w małżeństwie składającym się rozumianym
              jako związek mężczyzny i kobiety.

              To zasada, na której historycznie opierało się funkcjonowanie
              ogromnej większości społeczeństw.

              Jeżeli tą zasadę porzucimy, to wcześniej czy później (a myśle
              że raczej wcześniej) legalizacji i prawa do adopcji zaczną się
              domagać związki poligamiczne, inne mniejsości seksualne, etc.
              Nie widzę żadnego logicznego argumentu, który mógłby uzasadnić
              prawo do adopcji dla par homoseksualnych, a odmówił tego prawa
              np. związkom poligamicznych.

              Jeżeli się powie A, trzeba będzie powiedzieć B. Osobiście
              nie napawa mnie taka wizja entuzjazmem.
    • ro-bert Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 17:57
      Proponuje odbierac dzieci wszystkim malzenstwom mieszanym, w ktorych
      a) zyzycie alkoholu przekracza 0,25 l na tydzien lub
      b) w ostatnim miesiacu kalendarzowym ojciec lub matka uzyli co najmniej raz
      slowa uwazanego powszechnie za niecenzuralne w obecnosci pociech lub
      c) w ciagu ostatniego kwartalu sredni wspolczynnik "klaps/ pupa dziecka"
      przekracza 0,75 k/pd lub
      d) przez ostatnie szesc miesiecy przynajmniej raz na kolacje nie podano
      kawioru astrachanskiego lub
      e) na ostatnie Swieta wyrodni rodzice przeznaczyli na podarki dla dzieci
      ponizej jednej sredniej krajowej pensji netto

      Wszystkie w ten sposob "odzyskane" pociechy oddawac parom homoseksualnym do
      adopcji. Oczywiscie bez warunkow wstepnych. Oni wszyscy przeciez tacy
      inteligentni, zamozni a przy tym tak przesladowani...
      • don2 Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 18:06

        robert zmiluj sie nad dziecmi i nad homoseksualistami.Nie wszyscy sa
        przesladowani i nie wszyscy chca brac sobie na glowe dzieci. a tak przy okazji
        to zdaje sie,ze najwieksze szanse maja kobiety by adoptowac. Don
        • ro-bert Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 18:10
          don2 napisał:

          >
          > robert zmiluj sie nad dziecmi i nad homoseksualistami.Nie wszyscy sa
          > przesladowani i nie wszyscy chca brac sobie na glowe dzieci.

          O Scheiße! Znowu cos zle zrozumialem. Ja myslalem (sadzac po intensywnosci,
          nie pierwszej zreszta, dyskusji na ten temat) ze chodzi tu o jaki generalny
          trend, ktory mialby pomoc uciskanym grupom spolecznym. W koncu wszyscy ludzie
          sa rowni, prawda?

          >a tak przy okazji
          > to zdaje sie,ze najwieksze szanse maja kobiety by adoptowac.

          Skad ta tendencyjnosc?! Stawiam w tym miejscu twarde pytanie: Dlaczego?!
          • artur666 Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 18:14
            Robert? Masz doswiadczenie zyciowe?
            Jesli tak, to chyba juz zauwazylem,
            ze wszyscy ludzie sa sobie rowni...tylko, ze niektorzy sa rowniejsi.
          • don2 Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 18:15

            bo maja cycki ,nawet jak je chowaja dla niewlasciwego macanta ( towar
            macany ,uwaza sie za sprzedany )rob,jak mialbym wybierac kto ma mnie
            adoptowac ,to tylko wg rozmiaru cyckow.
            • basia553 Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 18:29
              Co za pech! Akurat dalam sobie zmniejszyc z F na duze B
              • don2 Re: Homoseksualizm a adopcja. 30.12.03, 18:36
                basia553 napisała:

                > Co za pech! Akurat dalam sobie zmniejszyc z F na duze B

                :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            • jutka1 Re: Homoseksualizm a adopcja-- don i cycki 30.12.03, 18:40
              don2 napisał:

              > bo maja cycki ,nawet jak je chowaja dla niewlasciwego macanta ( towar
              > macany ,uwaza sie za sprzedany )rob,jak mialbym wybierac kto ma mnie
              > adoptowac ,to tylko wg rozmiaru cyckow.
              **********
              Don, czy Ty zawsze musisz skrecic na jedno? ;))))))

              N.B. powiedzonko brzmi towar macany nalezy do macanta :)
              • don2 Re: Homoseksualizm a adopcja-- don i cycki 30.12.03, 18:42

                wiedzialem,ze mnie poprawisz :)))))))))))
                • basia553 macanie w Katowicach 30.12.03, 18:45
                  a u nas möwilo sie: towar macany nalezy do MACADORA!
                  • artur666 A powiedz ty mnie Basienko... 30.12.03, 18:49
                    jak to sie tak sprytnie zwieksza, F, duze B...no bo jakos to dla mnie mala
                    kwadratura kola.
                    • basia553 Re: A powiedz ty mnie Basienko... 30.12.03, 18:52
                      Jest to operacja odwrotna do powiekszania tego z czym sie Donowi wszystko
                      kojarzy.
                      Z kwadratura nie ma to nic wspölnego, chodzi o okraglosci, jak by Don
                      powiedzial :))))
                      • artur666 Re: A powiedz ty mnie Basienko... 30.12.03, 19:02
                        ech, w takich sprawach to jestem zielony.
                        Okraglosci...powiekrzania, przedluzania. Boze, dobrze, ze mnie sworzyles takim
                        jakim jestem.
                        Ty chyba nie jestes silikonowa panienka? a zreszta, co mnie to!

                        • basia553 Re: A powiedz ty mnie Basienko... 30.12.03, 19:11
                          Oj Artur, anim panienka ani silikonowa. No jak moge miec silikon, jak mi
                          zabrali, a nie dodali?
                          A wogöle dlaczego nie rozumiesz najprostszych rzeczy? TV nie ogladasz?
                          W ostatnich miesiacach do obrzydzenia pokazuja we wszystkich programach audycje
                          o wycinaniu, dodawaniu, modelowaniu, czlowiek czuje sie skrepowany, jak sobie
                          czegos nie usunie lub doda. Wlasnie zastanawialam sie nad podwyzszeniem, bo
                          cos mala jestem. Ide wlaczyc TV - moze cos bedzie o grubszych podeszwach stöp?
                          To byloby ciekawe :)))
                          • artur666 hm 30.12.03, 23:07
                            No aby sobie cos odejmowac, to troche pod prad.
                            Ja tam wole pozostac w mojej pierwotnej wersji. I na prawde z tego powodu nie
                            czuje sie, hehe, skrepowany.




                            A TV na prawde nie ogladam. tak rzadko, ze prawie wcale, wiec nie jestem na
                            bierzaco w tematach.



                            basia553 napisała:

                            > Oj Artur, anim panienka ani silikonowa. No jak moge miec silikon, jak mi
                            > zabrali, a nie dodali?
                            > A wogöle dlaczego nie rozumiesz najprostszych rzeczy? TV nie ogladasz?
                            > W ostatnich miesiacach do obrzydzenia pokazuja we wszystkich programach
                            audycje
                            >
                            > o wycinaniu, dodawaniu, modelowaniu, czlowiek czuje sie skrepowany, jak sobie
                            > czegos nie usunie lub doda. Wlasnie zastanawialam sie nad podwyzszeniem, bo
                            > cos mala jestem. Ide wlaczyc TV - moze cos bedzie o grubszych podeszwach stöp?
                            > To byloby ciekawe :)))
                            • ro-bert Re: hm 30.12.03, 23:11
                              artur666 napisał:

                              > A TV na prawde nie ogladam. tak rzadko, ze prawie wcale, wiec nie jestem na
                              > bierzaco w tematach.

                              Nie ogladaj Artus, nie ogladaj! Tam nieraz takie swinstwa pokazuja o ABS albo
                              IT i rozne takie... Tylko na zla droge mozna zejsc!
                              • artur666 wiedzialem! 31.12.03, 00:31
                                tzn. domyslalem sie! ze to TV to jakas niepewna i ciemna sprawka, tylko
                                zepsuciem zionie.
                                Robert, dzieki! he he


                                ro-bert napisał:

                                > artur666 napisał:
                                >
                                > > A TV na prawde nie ogladam. tak rzadko, ze prawie wcale, wiec nie jestem n
                                > a
                                > > bierzaco w tematach.
                                >
                                > Nie ogladaj Artus, nie ogladaj! Tam nieraz takie swinstwa pokazuja o ABS albo
                                > IT i rozne takie... Tylko na zla droge mozna zejsc!
                • jutka1 Re: Homoseksualizm a adopcja-- don i cycki 30.12.03, 19:11
                  don2 napisał:

                  > wiedzialem,ze mnie poprawisz :)))))))))))
                  *********
                  do uslug :)))))
    • chris-joe poligamia-adopcja-pary niemieszane 30.12.03, 23:45
      1. co do wielozenstwa oraz prawa do adopcji przez rodziny poligamiczne: coz,
      nikt nie powiedzial, ze do tego kiedys nie dojdzie. Model rodziny ulegal i
      ulega zmianom. W naszym kregu cywilizacyjnym monogamia swego czasu wyparla
      poligamie, lecz czy na zawsze?- nie wiemy.
      Jesli ten model zacznie sie ponownie cieszyc popularnoscia i powstanie presja
      na prawna definicje malzenstwa, wowczas bedziemy o tym dyskutowac i -
      ewentualnie- zmieniac prawa . Prawa nie sa spisane na kamiennych tablicach,
      lecz na papierze i zmieniaja sie wraz z zmianami spoleczenstwa.
      Tymczasem jednak jest to dyskusja akademicka, ktora jedynie maci, zamiast
      klarowac temat tu poruszony.
      (Przyznam, ze nie widze nic zdroznego w wariancie ona+3ich/on+2one/2ich+2one
      jesli partycypanci uznaja taki wariant za odpowiedni).

      2. celowo sparafrazowalem pierwotne pytanie tego watku, gdyz gdy mowimy o
      adopcji dzieci przez pary homo w 98% z grubsza chodzi o sytuacje typu:
      -on rozwodnik/wdowiec i gej z dzieciakiem (matka dziecka nie zyje, badz poszla
      w sina dal), zyje on od lat nastu w zwiazku z innym facetem, razem wychowuja to
      dziecko. Ktoregos dnia ojciec wyciaga nogi, dzieciak zostaje ze swym de facto
      drugim ojcem i tu wkracza prawo, wg.ktorego ow de facto ojciec jest osoba obca.
      Dziecko zostaje mu odebrane, laduje w sierocincu badz rodzinie zastepczej (a
      raczej jest przekazywane z rak jednej rodziny zastepczej do drugiej- tak
      niestety w praktyce "rodzina zastepcza" wyglada, wiem cos o tym). Boreus i
      Artur sa ustysfakcjonowani.
      Nie czarujmy sie, takich sytuacji jest mnostwo i, powtarzam, ich wlasnie
      dotyczy glownie -w sposob absurdalny i okrutny- obecne prawo.

      3. Artur znowu przywoluje owa koszmarna i mityczna armate, wg. ktorej jesli
      gejom przyzna sie jakies prawa, to nastepni beda pedofile, tak jak rasisci
      niegdys wywrzaskiwali, ze jesli dac rowne prawa Murzynom, to czemu nie malpom...

      Dodam, ze wskaznik zachowan pedofilskich wsrod homoseksualistow nie przekracza
      wskaznika analogicznego wsrod heteroseksualistow.

      4. Artur mowi tez o "wyborze" orientacji seksualnej... do cholery, Artur, kpisz
      czy o droge pytasz?! W wiekszosci miejsc na tej planecie trzeba miec tendencje
      samobojcze, by "wybrac" dla siebie homoseksualizm. Gdy dorastalem w Polskiej
      Rzeczypospolitej Ludowo-Katolickiej (PRL-K)oddalbym trzy cwierci swego zycia za
      magiczna pigulke.
      Sprobuj, Artur, na jedna sobotnia noc, dla eksperymentu, "wybrac"
      homoseksualizm....
      Pozniej pogadamy.

      Zreszta, to wszystko groch o sciane...


      • don2 Re: poligamia-adopcja-pary niemieszane 31.12.03, 00:10

        Punkt 4 zaskakujacy,szczegolnie zakonczenie.nigdy nic podobnego nie slyszalem
        gejow znam od niepamietnych czasow. Hmmm.
        • chris-joe Re: poligamia-adopcja-pary niemieszane 31.12.03, 00:15
          ??? you have to be more specific, don.

          Jesli masz na mysli groch o sciane- to taka moja wlasna sekretna perwersja.
          Chodze na terapie.
          • don2 Re: poligamia-adopcja-pary niemieszane 31.12.03, 00:24

            nie o groch mi chodzi.grochem zajmuje amatorsko sie od dawna .sciana cala i
            szkoda energii.chodzilo o propozycje i zdania przed. Don.
            • chris-joe Re: poligamia-adopcja-pary niemieszane 31.12.03, 00:43
              "Gdy dorastalem w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowo-Katolickiej (PRL-K)oddalbym
              trzy cwierci swego zycia za magiczna pigulke.
              Sprobuj, Artur, na jedna sobotnia noc, dla eksperymentu, "wybrac"
              homoseksualizm...."

              cholera, don, co tu niejasnego?!
              -Ze "nieprzyjemnie" mi bylo "bedac mlodym gejem" w PRLK lat 70.? Ze strasznie
              chcialem byc "normalny", jak "wszyscy", bo zycie w kanalach nie jest radosna
              wizja dla nastolatka?
              Oczywiscie to sa baaardzo dawne dzieje. Dlatego przeciez zwialem z PRLK and
              never looked back. Dzis zadne piguly mnie nie interesuja. No, moze czasem...

              -Artur utrzymuje, ze preferencje seksualne sobie wybieramy, chcialbym wiec, by
              mi empirycznie to udowodnil, na sobie samym, na jeden dzien.

              cos jeszcze?


              • don2 Re: poligamia-adopcja-pary niemieszane 31.12.03, 09:32

                Nie skrecajmy watku z adopcji na cierpienia mlodego geja w PRL.
                Oczywiscie ,temat interesujacy na osobny watek ewentualnie.
    • maly.ksiaze Szukam i szukam powodu... 31.12.03, 03:21
      ...dla którego istnieje formalny zakaz ubiegania się przez homoseksualistów o
      adoptowanie dziecka. Szukam i nie widzę. Ale ciekaw jestem, jaka by była
      praktyka.
      Bo to nie jest spór o dzieci, tylko o symbole.

      Pozdrawiam,

      mk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka