Dodaj do ulubionych

hehehe jednak sprzeglo

16.06.06, 01:59
witam.
jeszcze dzis pisalem ze sprzeglo pomimo ze stare to jakos dziala.
cofam te slowa bo niestety dzis przy ruszaniu brzydko mowiac sie zesr.. zepsulo.
nie wiem co myslec juz o alfie, wybaczam jej te wszystkie usterki ale jak
dlugo jeszcze to nie wiem.
Obserwuj wątek
    • aquarius01 Re: hehehe jednak sprzeglo 16.06.06, 09:30
      A ile na tym sprzęgle przejechałeś ?
      • uki145 Re: hehehe jednak sprzeglo 16.06.06, 12:34
        Witam ! nie ma sie czym przejmowac. w 10 letnich golfach tez padaja takie
        rzeczy ;-). Pozdrawiam
        • aquarius01 Re: hehehe jednak sprzeglo 16.06.06, 13:11
          Wynikiem podobnych wniosków miała być odpowiedź na moje pytanie ;)
          • biedziak1 Re: hehehe jednak sprzeglo 16.06.06, 19:43
            no juz troche kilometrow zrobila. na liczniku ma 141 tys ile naprawde to trudno
            wyczuc. a ja od pazdziernika tamtego roku zrobilem juz 16 tys.na szczescie jutro
            juz bedzie robiona.jeden dzien bez alfy i strasznie jej brakuje.
            pozdrawiam
    • uki145 Re: hehehe jednak sprzeglo 16.06.06, 21:06
      Witam! Biedziak 1, czy ta twoja to ciemno zielony metalik z czarnymi
      zderzakami ? bo kojarze taki samochód , stał w komisie Quattro w
      Mikołowie . z tego co pamietam ,to juz wtedy miał na liczniku 125 tys km. czy
      to jest to auto ? Pozdrawiam Łukasz
    • uki145 Re: hehehe jednak sprzeglo 16.06.06, 21:11
      pamietam ,ze w okresie marzec-kwiecien ,była tam jeszcze jedna ,srebrna ,w
      bardzo fajnym stanie ,nad nia sie własnie zastanawiałem ,ale cena była
      odstraszajaca : 12 tys zł za nia chciał .byłem prawie zdecydowany ,ale
      sprzedawca nie chciał nic spuscic. dzisiaj jest jeszcze wystawiona na allegro
      za 7900 ;-) ,dziwie sie ,ze jeszce nie poszła ,bo auto było w bardzo dobrym
      stanie.
      • biedziak1 Re: hehehe jednak sprzeglo 16.06.06, 21:41
        witam uki145
        bezblednie trafiles z moja alfą;] teraz troche nabrala agresywnosci:D mialem juz
        z nia tyle przygod ze jest jedna z wazniejszych dla mnie rzeczy. a co do tej
        srebrnej to dziwne troche z ta cena. na poczatku tez ona mi sie spodobala cena
        byla ta sama co za moja 9900. tyle ze jak sie blizej przyjrzalem to stan wcale
        nie byl za dobry. klamki od strony pasazera popalone, cos tam jeszcze znalazlem
        ale teraz ciezko sobie przypomiec... no ale przejechalem sie zielona i juz
        wiedzialem ze bedzie moja;]
        Ps. to wlasnie w tym komisie dokonuje wszystkich napraw tam kupilem silnik, a
        jutro robie tam sprzeglo. co dziwne nie wiem jak ten czlowiek to robi ale caly
        czas ma jakies 145/6 na komisie i caly czas udaje mu sie je sprzedawac, ostatnio
        czarna 145 z bokserkiem 1,7.
        pozdrawiam;]
        • uki145 Re: hehehe jednak sprzeglo 16.06.06, 21:53
          www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C484701 to ta ,juz jest od ponad
          roku (ogdladałem te auta w kwietniu 2005). z tego co pamietam ,w zeszłym roku
          miała dokładnie 237 tys km na liczniku ,cóz z biegiem lat w alfie zmniejszaja
          sie przebiegi ;-). ta alfa mi sie spodobała ,bo miała duzo nowych czesci i
          była w 100 % bezwypadkowa ,oryginalny lakier (sprawdziłem testerem grubosc
          lakieru ) silnik chodził równo i wszystko było ok ,tylko ta cena . Pozdrawiam
          • biedziak1 Re: hehehe jednak sprzeglo 16.06.06, 22:22
            :] no dokladnie to ogladalismy te same auta. ja kupilem moja dopiero w
            pazdzierniku wiec stad pewnie ta cena.kusi mnie zeby zapytac co znalazles
            ciekawego w mojej, ale moze lepiej nie;] tak mi sie spodobala jak sie nia
            przejechalem ze olalem poniszczona tapicerke. kupilem moze zbyt pochopnie,
            czasami zaluje czasami nie, ale rzadnym autem nie jezdzi mi sie tak dobrze;)
            • uki145 Re: hehehe jednak sprzeglo 16.06.06, 22:46
              Witam! auto odpadło jedynie z uwagi na blacharskie naprawy .auto było
              prysniete lakierem na wiekszosci elementach . szczegółnie duzo szpachli/grubego
              lakieru (było/jest ) w okolicach tylnego ,prawego nadkola (tam miernik
              wykazał najgrubiej ,a nawet zwykły magnes bardzo słabo przyciagał) warto to
              sprawdzic . oczywiscie to jeszcze nie swiadczy o jakims dzwonie ,wystarczy ,ze
              auto było zarysowane ,poobijane po bokach ,tak czy inaczej odrzuciłem ta
              propozycje jedynie z tego wzgledu . po weryfikacji blacharskiej juz nie
              zagladałem do srodka i nie sprawdzałem mechaniki . tak czy inaczej w zeszłym
              roku ogladałem wiele alf(około 12 145 z boxerami ) i sprawnych było jedynie 4
              (wszystkie za kwoty ponad 12 tys zł ) , wiekszosc aut w rozsadnych granicach
              cenowych miała usterki (najczesciej silnika). w koncu zdecydowałem sie na auto
              za 5 tys zł z pewna blacha i skrzynia ,ale silnikiem w kiepskim stanie(brałem
              pod uwage remont silnika) ) .wrzuciłem w naprawy zawieszenia i podstawowe
              czynnosci eksploataxyjne 2.500 zł i przystopowałem . jezdze nia do dzis ,ale
              niedługo bedzie trzeba szukac nowego silnika ;-) (uszkodzony wał i przytarte
              wałki ). uwazam ,ze nie ma sie w zwiazku z tym czym przejmowac ,bo znalezc
              145 z boxerem za rozsadne pieniadze i w dobry stanie jest baaardzo trudne .tez
              załowałem ,ze sie troche nakreciłem na moja i ze nie kupiłem własnie tej
              srebrnej(gosc juz kolo sierpnia spuscił cene własnie do granic 10 tys ) ,ale
              juz mi przeszło ,bo moje auto daje mi niesamowicie duzo przyjemnosci z
              jazdy.prawda jest taka ,ze czego by człowiek nie kupił to zawsze bedzie
              załował . nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło . Pozdrawiam
        • voivod696 Re: hehehe jednak sprzeglo 17.06.06, 13:48
          biedziak1 napisał:

          > to wlasnie w tym komisie dokonuje wszystkich napraw tam kupilem silnik, a
          > jutro robie tam sprzeglo.

          Jak radziłem się na necie gdzie w okolicach Katowic znaleźć mechanika dla Alfy wszyscy pisali że warsztato/komis omijac szerokim łukiem.
          • biedziak1 Re: hehehe jednak sprzeglo 17.06.06, 15:18
            witam
            mowili konkretnie o tym warsztato/komisie czy ogolnie o tego typu wynalazkach??
            ja tam nie narzekam gosc zna sie na alfach-tak mi sie wydaje. do tej pory silnik
            ktory u niego kupilem dziala bez rzadnego problemu. tak jak pisales w okolicach
            katowic ciezko znalesc dobrego co zna sie na bokserach.bo wymienic wachacze czy
            cos innego mozna byle gdzie, nawet u siebie w garazu.
            pozdrawiam.
            • voivod696 Re: hehehe jednak sprzeglo 17.06.06, 22:21
              Chodzi o ten z Mikołowa.
              • uki145 Re: hehehe jednak sprzeglo 17.06.06, 23:50
                Witam ! porównujac komisy w okolicach nie jest tam zle. szczególnie ,ze
                własciciel zna sie na włoszczyznie(z tego co z nim gadałem ) , ma dostep do
                uzywanych silników za rozsadna cene . wiadomo ,kazdy chce dzis zarobic ,ale
                auta tam wystawione(ogladałem sporo) sa w niezłym stanie (niestety drogo).
                prawie wszystko ciagniete z południowych Włoch ,to srebrne 145 miało w zwiazku
                z tym czysciutkie podwozie ,ani grama korozji (co w egzemplarzach
                eksploatowanych u nas nie jest takie oczywiste)Pozdrawiam Łukasz
                • biedziak1 Re: hehehe jednak sprzeglo 18.06.06, 03:27
                  no moze mieli racje, ja nie moge na ten komis nic zlego powiedziec, bo gosc za
                  silnik powiedzial mi 1000 plus wymiana razem z olejem 200, inni handlarze wolali
                  cene od 2500 do nawet 4500:O teraz bede robil u niego sprzeglo za ktore wezmie
                  ode mnie tez smieszne pieniadze. uzywane co prawda, ale na nowe w tej chwili
                  mnie nie stac.a propo wlasciciela tego komisu, on tez mial rozne przygody z
                  uzytkownikami alf. niektorzy obiecali ze za naprawe zaplaca pozniej i tyle ich
                  bylo widac. z kazdym mozna sie dogadac, za silnik zaplacilem mu dopiero po
                  miesiacu, ale w ten dzien na ktory sie umowilismy. od tego czasu nie mam
                  problemu z zalatwieniem czesci u tego pana.
                  pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka