artur145
13.11.06, 20:09
jakie macie doświadczenia z aso we wrocławiu na karkonoskiej?
moje niestety są tragiczne :(
pojechałem zrobić tam rozrząd i wariator(zasugerowano mi również wymianę
pompy wody, a w trakcie roboty również wymianę oleju-bo nowy wariator, no i
wyszyły w trakcie wymiany jeszcze napinacz paska klinowego i pasek oraz
półpanewki.
kosztowało mnie to : części 1543,35 zł + robocizna 610 zł = 2153,35 zł
w trakcie wymiany poinformowano mnie, ze słychać postukające popychacze, a na
zakończenie odnotowano pisemnie stuki w układzie tłokowo korbowym.
gdy wsiadłem do auta i wyjechałem z bramy serwisu od razu zawróciłem bo uszom
moim dał się słyszeć nowy, nieznany mi, dziwny dźwięk, którego wcześniej nie
było - pojawiające się i zanikające stukanie w silniku - w serwisie
stwierdzili, że to są właśnie te stuki, które zgłaszali.
czy to możliwe, że wcześniej nie słyszałem tych stuków, a teraz od razu je
wychwyciłem ????
dalsza rozmowa z serwisem to, że silnik wymaga remontu - koszt kilka tys. zł
zakładając, że owe stukanie nie jest wynikiem spieprzenia czegoś przez
fachowców w aso, tylko użytkowania (nawet niedbałego z mojej strony) nasuwa
się pytanie: dlaczego nie poinformowano mnie najpierw, że silnik wymaga
remontu tylko wpuszczono mnie w wydatek ponad 2000 zł ???
ps. czy w aso zawsze nie pozwalają asystować przy naprawach?