Dodaj do ulubionych

AR 146 TS rocznik 1998

28.07.08, 19:22
Witam, mam możliwość kupna AR 146 TS rocznik 1998, przebieg 120
tysi, hatchback. Czy ktos mi może doradzić ile jest taka Alfa warta?
Obserwuj wątek
    • tommy_bx Re: AR 146 TS rocznik 1998 28.07.08, 20:37
      jeśli 146 to nie hatchback...... albo Ty nie wiesz o czym mowisz
      albo sprzedawca nie wie.
      W obu przypadkach źle to rokuje.
      • janioj Re: AR 146 TS rocznik 1998 29.07.08, 12:01
        Tommy, pomijając fakt, że nawet nie starasz się pomóc człowiekowi, który o nią
        prosi, to, mówiąc z angielska "mijasz się z prawdą". Jeśli 146 nie jest
        hatchbackiem, to czym jest i drugie pytanie jeśli 146 nie jest hatchbackiem, to,
        co nim jest? Dla ułatwienia podaję definicję hatchbacka: "Hatchback (ang. hatch
        – właz, drzwi; ang. back – tył) – typ zamkniętego nadwozia samochodu osobowego,
        o dużej tylnej pokrywie (klapie) przestrzeni bagażowej stanowiącej trzecie lub
        piąte drzwi. Jest to nadwozie dwubryłowe. Część bagażowa samochodu jest dostępna
        z zewnątrz po podniesieniu do góry tylnej klapy schodzącej z linii dachu do
        bagażnika. Klapa zawiera tylne okno i część tylnej ściany."
        • tommy_bx Re: AR 146 TS rocznik 1998 29.07.08, 15:15
          Trochę masz racje, Janioj. Ale 145 to raczej hatchback, bryła 146
          jest trzyczęsciowa, a zatem byłby to sedan. No ale, racja, klapa
          jest piątymi drzwiami.
          Skoro 146 to hatch, to jak okreslisz 145?
          • janioj Re: AR 146 TS rocznik 1998 29.07.08, 20:42
            Jeśli koniecznie chcesz rozróżnić typ nadwozia 145 od 146, to można od biedy,
            nadwozie 146 nazwać liftbackiem, co nie zmienia faktu, że jest to "podkategoria"
            hatchbacka. W każdym razie, 146, jakby go nie przymierzać, nie jest nadwoziem
            typu sedan.
    • da_vinci.go2.pl Re: AR 146 TS rocznik 1998 29.07.08, 08:28
      Zależy jakie ma wyposażenie i czy była serwisowana, ja mam full wypas i chcę za
      swoją 10,5 tyś. A ten przebieg to jakiś mały jak na mój gust ja mam 182. Czyli
      niecałe 20 na rok co jest normą.
      • tommy_bx Re: AR 146 TS rocznik 1998 29.07.08, 09:02
        Co to za norma? Mozna robić równie dobrze 30 tysięcy rocznie jak i
        10 tysiecy rocznie, lub nawet mniej.
        Nie wiemy poza tym, co to za auto. 145 czy 146. Facet tez chyba nie
        wie.
        • rafgrun Re: AR 146 TS rocznik 1998 29.07.08, 10:22
          Spox, facet wie co mówi. Nie napij się tak, bo przestaniesz być
          powszechnie lubiany i szanowany. Napisałem to, co sam usłyszałem.AR
          146 TS, rocznik 1998, silnik 1,6. Jeśli nie ma hatchbacka, to jest
          to w takim razie sedan. Przebieg faktycznie mały, ale nie jest
          niemożliwy. Wiem, że należy liczyć min. 15 tysi rocznie, ale podano
          mi 115 000 km i kropka. Ważne, by ktoś mógł mi sensownie napisać czy
          pięć koła za taki wózek to brać czy nie brać? Ja oder nein?
          • tommy_bx Re: AR 146 TS rocznik 1998 29.07.08, 15:11
            rafgun, zadajesz pytania, ktore świadczą, ze nie masz pojęcia o
            samochodach. Mozna ci wiec wcisnąć byle co, zatem rada jest taka:
            nie kupuj.
            Przy alfie nie mozna nie wiedziec o co chodzi.
            • janioj Re: AR 146 TS rocznik 1998 29.07.08, 20:50
              Tommy, wyluzuj, w końcu gdyby wiedział, to by nie pytał, a skoro pyta, to liczy
              raczej na rzeczowe odpowiedzi, a nie Twoje połajanki. Jeśli pytasz o "normy", to
              takowe istnieją, wiedzą o tym wszyscy, którzy przed wejściem do UE importowali
              używane samochody, po za tym w Eurotaksie są takie normy, służące do wyceny
              samochodów, wie o tym każdy rzeczoznawca samochodowy. Nie wiem, czy są słuszne,
              czy też nie, ale istnieją.
          • da_vinci.go2.pl Re: AR 146 TS rocznik 1998 30.07.08, 08:33
            Jeśli autko po oględzinach będzie OK to spoko za 5 nie ma co się zastanawiać,
            ale polecam mieć jeszcze 2tyś w kieszeni na późniejsze wydatki, a one zawsze się
            pojawiają.
    • janioj Re: AR 146 TS rocznik 1998 29.07.08, 21:23
      Wracając do tematu, przy 10-cio letnim samochodzie, AR czy nie AR, trzeba
      zwrócić uwagę na wiele rzeczy, jak choćby to, czy samochód nie miał "przygód", a
      jeśli tak, to czy "dochtór" stanął na wysokości zadania. Jeśli chodzi o TS, to
      na pewno zaraz po kupnie powinieneś wymienić rozrząd, bo wartość jego wymiany ma
      się nijak, do szkód jakie może wyrządzić zerwanie paska (silnik kolizyjny).
      Zapytaj sprzedającego, czy wymieniał świece, zapłonowe, bo to wydatek ca. 400
      zł. Po za tym zawieszenie, ale to norma i kwestia czasu, polskie drogi i
      zawieszenie belli to jest nienajlepszy zestaw;) Nie będę pisał o banałach typu
      ogniska korozji, czy nienaturalnie (nierówno)zjechane opony, ale jeśli
      zdecydujesz się na kupno, to przed nim, koniecznie powinieneś przepuścić bellę
      przez "ścieżkę zdrowia", wydatek niewielki, a dużo mówi o kondycji auta - jeśli
      sprzedający się nie zgodzi, to powiedz mu "adijos". W kwestii ceny, proponował
      bym sprawdzić ceny w różnych netowych punktach sprzedaży, jak Otomoto czy innym
      Traderze. Możesz sobie również popatrzeć na Mobile.de - alfistów nie pytaj, bo
      dla nich belle są bezcenne:))))
      • tommy_bx Re: AR 146 TS rocznik 1998 30.07.08, 09:41
        Ogniska korozji? niemożliwe. Jesli są to tylko wtedy, gdy auto było bite a kupno
        takiego zdecydowanie odradzam. W innym przypadku nie ma mowy o korozji. Sprawdz
        pod kołem zapasowym, w bagażniku. Tam może zbierac się wilgoć, która nie ma
        odpływu ani możliwości wyschnięcia.

        Ja go nie łajam, Janioj:) Facet jest jednak agresywny i widać, ze nie ma pojęcia
        o autach. Warto czasem otrzeźwiec, zanim się kupi złoma:)
        • janioj Re: AR 146 TS rocznik 1998 31.07.08, 16:22
          tommy_bx napisał:

          > Ja go nie łajam, Janioj:) Facet jest jednak agresywny i widać, ze
          nie ma pojęci
          > a
          > o autach. Warto czasem otrzeźwiec, zanim się kupi złoma:)

          Tommy, po pierwszych dwóch postach (jego pytanie i Twoja odpowiedź)
          odniosłem dokładnie odwrotne wrażenie.

          Co, do ognisk korozji, przy 10-cio letnim aucie, nawet nie bitym, to
          nic dziwnego, chociaż niepokojącego. Jeśli twierdzisz, że nie
          widziałeś 10-cio letniego alfiszona z "rudym" na pokladzie, to mogę
          stwierdzić, że widziałeś niewiele;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka