Dodaj do ulubionych

Koło zapasowe

19.03.04, 08:12
Dzis pierwszy raz od chyba 2 lat sprawdzilem cisnienie w kole zapasowym.
Wynik: 0,5 atm :)
Nie zapominajcie o tym 'aniele strozu', bo moze sie okazac, ze gdy jest
najbardziej potrzebny, akurat wtedy zawiedzie - na wasze wlasne zyczenie...
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Koło zapasowe 19.03.04, 18:28
      ja swojego nie widziałam od ładnych 3-4 lat :(
      (ale za to wiem gdzie jest, he he)

      swoją drogą - już kiedyś pytałam - leży tam sobie od nowości (czyli 5 lat z
      ogonkiem) do czego się jeszcze (opona) nadaje ?
      no, oprócz gustownego kwietnika ;)
      a jeżeli mam ją zmienić (i znowu wozić, oby, bezużytecznie) - co kupić żeby
      było (w miarę) dobre i możliwie jak najtańsze ?
      • marekatlanta71 Re: Koło zapasowe 19.03.04, 18:33
        Ja moje raz w roku sprawdzam. To sa te malutkie i musza byc na kamien napompowane.
      • jorn Re: Koło zapasowe 23.03.04, 16:26
        aankaa napisała:

        > ja swojego nie widziałam od ładnych 3-4 lat :(
        > (ale za to wiem gdzie jest, he he)
        >
        > swoją drogą - już kiedyś pytałam - leży tam sobie od nowości (czyli 5 lat z
        > ogonkiem) do czego się jeszcze (opona) nadaje ?
        > no, oprócz gustownego kwietnika ;)
        > a jeżeli mam ją zmienić (i znowu wozić, oby, bezużytecznie) - co kupić żeby
        > było (w miarę) dobre i możliwie jak najtańsze ?
        >
        >

        Ja jestem w podobnej sytuacji, zresztą po wymianie opon bieznik na żadnym z kół
        nie jest zgodny z zapasem. Nie zmieniam celowo, ponieważ w przeciwnym razie
        musiałbym mieć 4 koła zapasowe, w tym 2 zawsze w samochodzie (opony kierunkowe,
        inne latem, inne zimą). Wychodzę z założenia, że w dobie wolnego (mniej więcej)
        rynku do wulkanizatora nie trzeba jechać dalej, niż kilkanaście km, więc w
        razie przebitki z tyłu po prostu zmieniam na to co jest, gdy przebiję przód
        przekładam dobre koło z tyłu na przód, a na tył wrzucam ten niekompatybilny
        zapas. Myślę ponadto, że lepiej, jak wrzucę kółko z niekompatybilną zwykłą
        oponą, niż kierunkaową "tyłem na przód", a nie wiem, jak wyliczyć
        prawdopodobieństwo przebitki z lewej bądź z prawej strony. Oczywiście po
        zmianie trzeba jechać wolniej.

        Swoją drogą, niedawno wyliczyłem sobie, że w życiu przejechałem ponad 400 kkm,
        a kapcia złapałem może 4 razy...
        • aankaa Re: Koło zapasowe 23.03.04, 17:28
          jorn napisał:

          > Swoją drogą, niedawno wyliczyłem sobie, że w życiu przejechałem ponad 400
          > kkm, a kapcia złapałem może 4 razy...

          ja z podobnym przebiegiem i 7 samochodami - raz (100 m od wulkanizatora, żeby
          było śmieszniej - jadąc na wymianę). Doczołgałam się na kapciu ...
          • krakus.mp Re: Koło zapasowe 23.03.04, 23:45
            aankaa napisała:

            > jorn napisał:
            >
            > > Swoją drogą, niedawno wyliczyłem sobie, że w życiu przejechałem ponad 400
            > > kkm, a kapcia złapałem może 4 razy...
            >
            > ja z podobnym przebiegiem i 7 samochodami - raz (100 m od wulkanizatora, żeby
            > było śmieszniej - jadąc na wymianę). Doczołgałam się na kapciu ...

            A ja w ciągu 22 lat praktyki (20 jako kierowca zawodowy)przejechałem ok.700-800
            tys.km i koło zapasowe to może z 5 razy musiałem zakładać! serio!
            Natomiast ciśnienie w zapasie kontroluję zawsze podczas sprawdzania tych 4
            właściwych.A robię to co 3 tankowanie,czyli ok.1500 km.
            pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka