Dodaj do ulubionych

Wyjeżdżam dzisiaj o 4.00 kupić tego Lexusa......

04.02.05, 22:07
....po powrocie opiszę co i jak.:))
moto.allegro.pl/show_item.php?item=40754143
Pzdr.
Obserwuj wątek
    • typson Re: Wyjeżdżam dzisiaj o 4.00 kupić tego Lexusa... 04.02.05, 22:10
      powodzenia.

      Jesli prawda co jest napisane, to warto, przynajmniej moim zdaniem.

      Powiedz, ktoredy bedziesz jechal, to zarzadze blokade i rozdam wsrod
      potrzebujacych te 17000 pln ;)

    • wo_bi no i jak?? 06.02.05, 22:29
      Zmieniasz login na LEXUS_RAZY_2 ?? ;))

      Pozdrawiam
      Wobi
      • krakus.mp Re: no i jak?? 06.02.05, 22:49
        Teraz będzie miał nicka "Lexus 800" :)
        • sherlock_holmes Re: no i jak?? 07.02.05, 11:34
          Kontynuując moje muzykalne natchnienie "u-a-ha Lexusy dwa" :)
          • lexus400 Re: no i jak?? 08.02.05, 21:24
            -Kurwa mać - już drugi raz napisałem elaborat na tema tego zakupu i drugi raz
            zawiesiło mi neta, nie mógł znaleźć serwera a ja nie zapisałem tego co
            napisałem, już mi się nie chce dzisiaj powtarzać tego wszystkiego, napisze
            jutro.
            Pzdr.
            -
            --------------------------------------------
            Życie jest krótkie - trzeba szybko jeździć.
            • krakus.mp Re: no i jak?? 09.02.05, 21:52
              lexus400 napisał:

              > -Kurwa mać - już drugi raz napisałem elaborat na tema tego zakupu i drugi raz
              > zawiesiło mi neta, nie mógł znaleźć serwera a ja nie zapisałem tego co
              > napisałem, już mi się nie chce dzisiaj powtarzać tego wszystkiego, napisze
              > jutro.
              > Pzdr.
              Qrwa! Dzień się kończy i....
              • sherlock_holmes Re: no i jak?? 10.02.05, 13:50
                krakus.mp napisał:

                > Qrwa! Dzień się kończy i....

                ...i nastaje nowy, a po nim kolejny i kolejny :)
                Chyba, że zacznie sie Dzien Świstaka :)))))
                • wo_bi Re: no i jak?? 10.02.05, 13:54
                  sherlock_holmes napisał:

                  > ...i nastaje nowy, a po nim kolejny i kolejny :)
                  > Chyba, że zacznie sie Dzien Świstaka :)))))
                  >

                  I myslisz, ze tak caly czas Lexus stawia na komputerze od nowa system?? Biedak,
                  wspolczuje. Za kazdym razem jak musze to zrobic, to mnie ciarki przez plecy
                  przechodza. Jak ja tego nie cierpie. Hmm chyba ze komus innemu to robie, to w
                  konfiguracje juz sie nie bawie :D

                  Pozdrawiam
                  Wobi
                  • sherlock_holmes Re: no i jak?? 10.02.05, 14:11
                    Cholera, jaby mi przyszło tak codziennie istalować Windowsa i konfigurować system, to bym sie pociął :)
    • typson Re: Wyjeżdżam dzisiaj o 4.00 kupić tego Lexusa... 07.02.05, 01:33
      no co z tym Leksiem????
    • wo_bi Nowy lexus - zdjecia 10.02.05, 15:31
      Oj tragedia, tragedia.... Lexus stwierdzil, ze sie do niczego samochod nie
      nadaje i rozbiera na czesci... To zdjecia w trakcie rozbiorki... Az zal w dolku
      sciska :((

      Nowy Lexus
      • cracovian Re: Nowy lexus - zdjecia 10.02.05, 15:49
        Na srednio-nowego wyglada :-)

        Z ciekawosci to gdzie te czesci pojda?
      • lexus400 Re: Nowy lexus - zdjecia 10.02.05, 21:14
        Nie miałem czasu postawić od nowa systemu no i póki jeszcze działa to opiszę
        ten zakup po raz trzeci i ostatni:))
        Samochód z zewnątrz i wewnątrz robił pozytywne wrażenie ale jak otworzyłem
        komorę silnika to myślałem, że zwymiotuję, wszystko co można zadrutować i
        powiesić na drucie było zadrutowane - dosłownie. W opisie aukcji miała nie
        działać konsola środkowa, tablica wskaźników i brak chłodnicy klimy, fakty
        okazały się nieco inne:
        Przede wszystkim znęcali się nad autem wszyscy czyli najpierw blacharz później
        mechanik i elektryk (tylko lakiernik odrobił lekcję). Sposób naprawy Lexusa to
        jak już napisałem drutowanie wszystkiego, obcinanie wtyczek i wypinanie
        wszystkiego co przestało działać czyli po krótce::))
        Nie wiem od czego znowu zacząć ale może od początku. Samochód kupowałem dla
        mojego znajomego i z nim byłem po to auto, kupiliśmy go za 12.000 PLN, po
        dokonaniu tranzakcji na pierwszej stacji w Gorzowie zalaliśmy do pełna benzyny
        (82 litry) i odjechaliśmy w kierunku Poznania, nie odjechaliśmy daleko,
        ponieważ po 2-ch kilometrach padł akumulator, zadzwoniłem do gościa, ten po 15
        min. przyjechał z kablami rozruchowymi i propozycją zakupienia akumulatora w
        Tesco:)) zjebałem go natychmiast i po następnych 15 min. przywiózł
        akumulator "pomyłkowo" wyjęty z Lexusa. Max. prędkość jaką udało się osiągnąć
        ośmiocylindrowym silnikiem to dokładnie 100/h:)) po przejechaniu 253 km
        zabrakło benzyny!!!! czyli średnie zużycie przy prędkości nie przekraczającej
        90-100/h to około 34 l/100km, zatankowaliśmy następny zbiornik benzyny - ale
        wpadłem na pomysł aby kupuić linkę holowniczą i holować go z pracującym na
        wolnych obrotach silnikiem - tak też zrobiliśmy mój Lexus holując spalił 18
        l/100 (gazu) a ten spalił na wolnych obrotach 10/100.
        Najlepsze będzie teraz. Dojechaliśmy na miejsce po północy, więc zostawiliśmy
        oba Lexusy przed warsztatem na 18-sto stopniowym mrozie i nie byłoby w tym nic
        nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że rano chciałem odpalić nabytego Lexa - siadam
        do auta i okazuje się, ze rozrusznik nawet nie pierdnie - akumulator padł, więc
        otwieram maskę w celu wymiany baterii i kurwa oczom nie wierzę - WSZYSTKIE
        PRZEWODY GUMOWE OD CHŁODNICY DO SILNIKA POŚCIĄGANE A Z NICH WYŁAZI LÓD, SOPLE
        WISZĄ NA PASKACH I GDZIE TYLKO TO MOŻLIWE - DEBILE ZALALI SILNIK WODĄ I NIC NIE
        POWIEDZIELI.
        Łatwiej byłoby napisać co działa w tym aucie ale zacznę od tego co nie działa:
        - tablica zegarów (czarna elektroniczna)nie dawała znaku życia
        - panel środkowy (radio, klima itd)
        - ABS
        - TRC (kontrola trakcji)
        - tempomat
        - pamięci foteli
        - oświetlenie wnętrza
        - centralny zamek
        - alarm
        - szyberdach
        - regulacja położenia kierownicy z pamięcią
        - regulacja zagłówków
        - regulacja pasów
        - do wymiany sprężyny zawieszenia, amortyzatory
        - brak wszystkich osłon silnika
        - pompa wody (do wymiany)
        - poklejone lampy pozycyjne (do wymiany)
        - konieczne rozebranie całego przodu, zdjęcie błotników w celu zakonserwowania
        Pobór prądu na wyłączonym zapłonie to prawie 10A a na włączonym 20A, znalazłem
        uszkodzoną (stopioną)wiązkę przewodów od modulatora ABS poprzez prawy błotnik
        do wewnątrz kabiny(chyba do konsoli)jeszcze nie dotarłem do końca bo akurat
        stopiony przewód odchodzi z głównej wiązki i leci gdzieś... elektrycznie jest
        to koszmarna robota i zarazem prawdziwe wyzwanie:))
        Przed rozebraniem samochodu uruchomiliśmy już tablicę wskaźników, regulację
        kierownicy, pasów, szyberdach, oświetlenie wnętrza, lusterka, alarm, centralny
        zamek, silnik na jeździe próbnej ciągnął już normalnie jak na niego przystało.
        Auto miało instalację gazową zdemontowaną ale widzę, że była to instalacja nie
        wspomnę jakiej generacji bo mój Polonez Truck ma lepszą:))
        Po instalacji gazowej został jeszcze emulator 4 wtryskiwaczy, który był
        uszkodzony i silnik chodził na 4 cylindrach, oprócz tego kabel z jednej cewki
        wysokiego napięcia był upalony.
        Zbyt dużo jest do napisania, więc będę informował o postępach na
        bieżąco.Zdjęcia stanu obecnego są do obejrzenia na stronie

        www.automobil.za.pl/galerie/thumbs.php?dir=Nowy_Lexus&page=1Pzdr.
        • sherlock_holmes Re: Nowy lexus - zdjecia 10.02.05, 21:36
          Czyli klasyka - jakiś imbecyl z kompleksami kupił Lexusa, ale na naprawy już nie wystarczyło - i i pomagał Heniek kowal i Józek, co kiedyś kabelki łączył w remizie (to, że remiza się potem spaliła to pikuś).
          Czemu, k... , ludzie nie kupują samochodów, na których utrzymanie ich stać?
          Rozumiem Cie Lexusie doskonale, bo mnie też krew zalewa jak widzę co za jełopy biorą się za naprawianie samochodu... Kiedy kupiłem Skodę i przyszło ściągać głowicę, śruby były tak dopier..ne (nie: dokręcone, właśnie dopier..ne), że we dwóch ciągnęliśmy półmetrowy klucz z prawie metrową rurą jako przedłużką. Żeby było śmieszniej, Skoda ma aluminiowy blok silnika ...i na 10 śrub ani jednemu otworowi nie wyszedł gwint! Za to śruby głowicy oczywiście do wyrzucenia - prawie cm dłuższe od nowych...
        • cracovian Re: Nowy lexus - zdjecia 10.02.05, 21:40
          To on jest rozbierany na dobre na czesci czy trzeba go tak ogolic zeby wszystko
          w nim naprawic?
          • lexus400 Re: Nowy lexus - zdjecia 11.02.05, 07:29
            cracovian napisał:

            > To on jest rozbierany na dobre na czesci czy trzeba go tak ogolic zeby
            wszystko
            >
            > w nim naprawic?

            .....aby dla wszystkich było jasne i zrozumiałe - ten Lexus nie jest na części,
            on ma być naprawiony i musi wyglądać i działać jak na Lexusa przystało.:))
            Pzdr
            • sherlock_holmes Re: Nowy lexus - zdjecia 11.02.05, 08:45
              Podziwiam! Bo naprawdę odstawiona taka chała, że ręce opadają :(
              • lexus400 Re: Nowy lexus - zdjecia 11.02.05, 21:58
                sherlock_holmes napisał:

                > Podziwiam! Bo naprawdę odstawiona taka chała, że ręce opadają :(

                ....to jest najlepszy a raczej najgorszy przykład dewastacji samochodu przez
                mechaników i nie ważne czy to Lexus czy Trabant, efekt jest oszałamiający w
                negatywnym tego słowa znaczeniu. Przyznam szczerze - nie zdawałem sobie sprawy
                z tego, jak można zniszczyć samochód i co najciekawsze w każdej kategorii bo i
                blacharsko i mechanicznie o elektronice nie wspomnę:((
                Pzdr.
          • typson Re: Nowy lexus - zdjecia 11.02.05, 23:21
            uwazam, ze nowy lexus wyglada na fotkach spoko. Nie blaharsko poza tym kawalkiem
            przodu jest ok. Wnetrze nie jest jakos zuzyte, poprute, etc. Reszte mozna
            slicznie naprawic. Trzeba mniec tylko troche serca do roboty. A ja takie roboty
            lubie. Kiedys postawie sobie dom z garazem a raczej warsztatem i bede maczo ;-)
            • sherlock_holmes Re: Nowy lexus - zdjecia 11.02.05, 23:26
              Najgorsze co można robić, to poprawiać to, co ktoś sp...rzył. 1000 razy wolę naprawić coś zepsutego niż grzebać drugi raz, bo ktoś uprawiał domorosłą sztukę dla sztuki :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka