typson
16.10.06, 21:01
tylko nie wiem kto. Albo kolega z warsztatu albo drugi kolega, ktoremu audi na
weekend pozyczylem. Raczej stawiam na tego drugiego i przypadek - czlowiek
jezdzi wolno ale w jakis kraweznior mogl przyfastrygowac niechcący. Swoja
droga opona sie spisala dobrze. Nie ma sladu, brzuszka, etc. A zewnetrzny rant
jest na tyle odgiety, ze az widac delikatne pekniecie. Slowem falken rulez.
Tylko felga juz nie rulez :)
Ciekawe, gdzie ja teraz taka felge znajde, oryginalny, audiowy ronal, w
dodatku na cztery śruby. Zostaje mi wertowanie allegro czesto gesto...