Dodaj do ulubionych

Automobilem po Mahakamie

07.01.07, 17:31
Wczoraj wrocilem z tygodniowego pobytu w Mahakamie, to jest w Gorach Harzu
oczywiscie :-)

Niestety pogoda byla przez caly czas taka, jaka byla - +4..+8 st. plus ciagly
deszcz. Nie padalo jedynie na szczytach gorek, na ktore wjechalismy ciuchcia
parowa (Brocken, 1141 m) i kolejka linowa (Wurmberg, 970 m). Tam za to
pizdzilo nieslychanie i zamiast wody krysztalki lodu lecialy (poziomo) i
osadzaly sie na wszelkich przedmiotach i osobach.

A Mahakam to jest prawdziwy, bo ten teren to ponad tysiac (!) lat
nieprzerwanej tradycji gornictwa rud metali i hutnictwa. Ktore to dzialania
ludzkie juz w osiemnastym wieku pokazaly swiatu, jak sie produkuje katastrofy
ekologiczne.

Gory nie za wysokie, ale fajnie strome i wyposazone w waskie, krete i strome,
ale za to dosc gladkie i co najwazniejsze pustawe drogi.

www.wikimapia.org/#y=51761040&x=10686951&z=10&l=0&m=a&v=2
B242 Bad Grund - Clausthal-Zellerfeld
B241 Clausthal-Zellerfeld - Goslar
B498 Goslar - Altenau
St. Andreasberg - Braunlage

i kilka innych.

Ciekawostki samochodowe:
1. Im droga ciekawsza, tym znaki ograniczen i ostrzegawcze sa bardzie skapo
ustawiane. Przyklad: pietnascie minut serpentyn na trzecim i drugim biegu z
dosc rzadkim przekraczaniem 50 km/h. Oznakowanie - na samym poczatku znak
"uwaga, kreta droga" i ograniczenie 60 km/h. Ktore 60 km/h bylnym moze
przekroczal, gdybym mial slonce, 100 % sucha droge i jechal sam jakims
sportowym wypierdkiem o prowdzeniu gokarta. A nie krowiastym kombi z czterema
osobami na pokladzie (w tym dwoje wlasnych dzieci) i pelnym bagaznikiem.

Natomiast drogi szybkiego ruchu maja ostrzezen i zakazow znacznie wiecej, a w
dodatku i kilka stacjonarnych radarow. Widac osoby jadace na latwizne czynia
to bez glowy ;-)

2. To, ze nadmorskie plaszczaki z wybrzeza w wiekszosci nie potrafia jezdzic
po gorach, nie bylo niespodzianka. Niespodzianka byla pewna liczba samochodow
na miejscowych rejestracjach, ktore rowniez jezdzily po nizinnemu (za wysoki
bieg na podjezdzie, scinanie zakretow bez koniecznosci mimo zbyt niskiej
predkosci, niehamowanie silnikiem podczas zjazdow). Nagrode specjalna zdobyl
jeden z miejscowych pokonujac kilka kilkukilometrowych ostrach zjazdow (ponad
10 % - drugi bieg utrzymywal predkosc w okolicach 60..70 km/h) najwyzszym
biegiem i hamulcami.

To na razie tyle przynudzania krajoznawczego ;-)

MfG

C.
Obserwuj wątek
    • typson Re: Automobilem po Mahakamie 07.01.07, 17:48
      > Niestety pogoda byla przez caly czas taka, jaka byla - +4..+8 st. plus ciagly
      > deszcz.

      jesli mam byc szczery to martwi mnie to w kontekscie globalnych zmian
      klimatycznych. Zeby na Syberii, tam gdzie co roku robią z lodu rzezby zamiast
      -20 w dzien i -50 w nocy byla temperatura dodatnia? W PL caly czas temperatura
      oscyluje w przedziale 4-8 stopni na +. Z reguly w zimie mamy temperature w
      okolicach -6 do -3. Mam nadzieje, ze to tylko jednorazowy fenomen.

      Przed chwila wracalem z psem i przechodząc pod klonem kalifornijskim zobaczylem,
      ze na galazkach są pączki...

      > Ciekawostki samochodowe:
      > 1. Im droga ciekawsza, tym znaki ograniczen i ostrzegawcze sa bardzie skapo
      > ustawiane. Przyklad: pietnascie minut serpentyn na trzecim i drugim biegu z
      > dosc rzadkim przekraczaniem 50 km/h. Oznakowanie - na samym poczatku znak
      > "uwaga, kreta droga" i ograniczenie 60 km/h. Ktore 60 km/h bylnym moze
      > przekroczal, gdybym mial slonce, 100 % sucha droge i jechal sam jakims
      > sportowym wypierdkiem o prowdzeniu gokarta. A nie krowiastym kombi z czterema
      > osobami na pokladzie (w tym dwoje wlasnych dzieci) i pelnym bagaznikiem.

      podobnie jest na drodze z Zakopanego na Łysą Polanę. Jest tam taki jeden nawrót,
      ze jadąc po wewnetrzenj trzeba na maksa dokrecic kierownice. Ogolnie jest duzo
      zakretow, bardzo dlugich (licząc łukiem) i w sumie znakow tam nie ma,
      przynajmniej z reguly nie bylo. Zreszta droga z Zakopca do Myślenic tez w sumie
      od niedawna obfituje w znaki wszelakiej maści. Jeszcze jeden taki opuszczony
      chyba do dzis dzien zakątek to spora czesc drog mazurskich.

      Moglbys jakies foty zapodac!
      • crannmer Typsonie, masz kilka zdjec na gazetowym n/t 18.01.07, 20:55

        MfG

        C.
        • typson Re: Typsonie, masz kilka zdjec na gazetowym n/t 19.01.07, 14:13
          dziękuję bardzo,

          oglądam i odpisze
    • lexus400 Re: Automobilem po Mahakamie 07.01.07, 18:10
      Dawno, dawno temu jak jeszcze bylo DDR (chyba byl to rok 85-86)bylem w
      miasteczku Nordhausen na jakichs wczasach a w gory Harzu pojechalem na
      wycieczke, faktycznie bardzo fajna okolica, owczesny "zachod" czyli RFN bylo
      widac z turystycznego szczytu "gory czarownic":)) ale zmierzam tutaj do
      wspomnien - oprocz Trabantow i Wartburgow inne samochody tam nie jezdzily i moj
      maluch wzbudzal sensacje a co rozbawialo mnie do lez to ich cudacznie
      przystrojone pojazdy w roznego rodzaju firanki, frendzelki, makatki, maskotki -
      do dzisiaj smiac mi sie chce jak sobie przypomne te frendzelki na szybach:)))))i
      pieski z kiwajacymi sie lebkami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka