lobuzek1
16.06.07, 17:49
Jak pisałem kiedyś, tak i byłem we środę. Koncert sam w sobie świetny, kawał
dobrej muzyki na żywo, dobra organizacja, piękna pogoda. Wrażenia
niezapomniane. Ale gorzej było z dojazdem. Obwodnica Krakowa to jeden wielki
korek, prawie się tam nie da jechać (sorry Sherlock:-) Autostrada - na samo
wspomnienie szlag mnie do tej pory trafia. Biorą pieniądze za stanie w
korkach, czyste złodziejstwo. Na drodze do Katowic jest łącznie 9 zwężeń. Po
Śląsku też się nie za ciekawie jeździ, było trochę problemów ze znalezieniem
parkingu w okolicach stadionu, ale w końcu się udało, następnym razem będzie
lepiej. Natomiast powrót był koszmarem. Wracałem po pierwszej w nocy, ale nie
trzeba było się specjalnie wysilać umysłowo i wpaść na pomysł, że z racji
koncertu ruch będzie większy. Oczywiście zrobili wąskie gardło, bo otwarte
były tylko 3 bramki, ludzie klęli, szaleli, trąbili na siebie, część na chama
zawracała, co dodatkowo potęgowało chaos. Po wzięciu kasy okazało się że jest
kolejny korek bo przewróciła się cysterna, co skutkowało staniem w korku i
pełzaniem przez 45 minut. Najgorsze że nikt o tym nie informował przed
wjazdem, bezwład organizacyjny, spędzili kierowców jak bydło, wzięli kasę i
olali. Cała ta autostrada to jedno wielkie złodziejsto, pic na wodę i branie
pieniędzy za możliwośc wkur.... się i stania w korku. Po raz kolejny
utwierdzam się w przekonaniu, że podstawową funkcją tego państwa jest
okradanie kierowców i dymanie ich jak się da. POdsumowując, najlepiej jechało
mi się drogą powiatową do Wieliczki przez Zakliczyn i Gdów:-) Przynajmniej
bez korków i w dobrym tempie.