ernest_linnhoff
22.08.07, 22:46
Dobry wieczor :)
Moj ojciec we wrzesniu przechodzi na emeryture i postanowil sobie zmienic
samochod. Jako ze zawsze nadstawia ucha co mu szepne, pojechalem z nim na
objazd salonow. Priorytety ojca: japonski, diesel. Jako pierwszy odwiedzilismy
salon Hondy. Stal tam Accord 2.0, benzyna, wiec zaraz przeprogramowujac sie na
sceptyka wsiadlem coby metodycznie podejsc do sprawy. Akurat trafilo ze
tapicerka byla czarna i wrazenie artystyczne pogorszyly odcisniete jakies
sandaly czy lacze na drzwiach, ale to szczegol. Generalnie, w srodku miejsca
za wiele nie ma przy moich 188 cm, ale to tez szczegol bo nie ja bede
uzytkowal nabytek a rodzice. Obszedlem wokol i rzeklem do ojca: moze byc. No i
zanim zaczelismy rozmowe o wersji diesel, podeszla
dziewczyna z serwisu, a gdy zapytalem czemu widnieje rabat 7tys, rzekla: nooo,
w przyszlym roku wychodzi nowy model.... Uswiadomilem sobie zem okrutny
lamer, bo nie wiem co jest planowane na ktory rok, a ojcu dodalem: jak kupisz,
to za kilka miesiecy bedziesz jezdzil juz starszym modelem. Przy okazji
obejrzalem tez nowego civic'a, ktory mi sie spodobal, ale ze ojciec akurat
jezdzi 3letnim, to ta opcja nie byla brana pod uwage.
Po drodze do Toyoty byl Peugeot, i akurat byla 407 w dieslu i w srodku mi sie
akurat podobalo bo tapicerka "na budyniu", ale stary zaczal marudzic, ze
kiedys w firmie (25lat temu hehe) byly jakies i byly z nimi wieczne problemy i
sie skrzywil. Ehh, jak wazne jest 1sze wrazenie, ktore zostawia slad na lata :D
No i w Toyocie byly avensis w dieslu, ale jak sie przymierzylem do srodka, to
wtedy odczulem ze w Hondzie bylo jakos lepiej. Za to ojcu przypadla do gustu.
Mimo, ze babeczka z salonu powiedziala ze w przyszlym roku bedzie tez pewnie
nowy model.
I tyle w temacie, nie wiem co ojcu "doradzic", wszystko cokolwiek kupi bedzie
ok, ale moze jest jakies mocne "za" lub "przeciw".
Wszelkie uwagi mile widziane :)