pizza987
26.10.07, 20:05
A sprawa wygląda tak. W lutym moja szanowna rodzicielka za moją drobną namową weszła w posiadanie Renaut Clio III. W salonie, nowe, tyle że rocznik 2006, ze zniżką ma się rozumieć. Jako że miała jeszcze swój poprzedni samochodzik z zimowymi oponami, a nowym musiała dopiero nauczyć się jeździć (jeździ słabo i do zmian podchodzi z rezerwą), a do końca zimy było jeszcze ok. miesiąca doszliśmy do wniosku że nie ma jeszcze sensu kupować nowych opon zimowych. Jakie więc było moje zdumienie kiedy zadzwonił do mnie znajomy z wulkanizacji gdzie załatwiamy wszystkie sprawy związane z oponami (mamusia tam tylko dostarcza auto, wszystkie formalności ja załatwiam) i oznajmił że letnie opony zostały wyprodukowane w 2000r. Wiem że dużo nie zdziałam, ale zamierzam zrobić lekką aferę na ten temat, bo opony w takim wieku mimo głębokiego bieżnika do najbezpieczniejszych nie należą. Dodatkowo matula jeździ mało, więc podejrzewam że letnie kapciuszki powinny wytrzymać ok. 4 sezonów. Afera będzie wyglądać w ten sposób że planuję napisanie oficjalnej reklamacji i poczekam na ich ustosunkowanie się do sprawy. Jak dla mnie to porządne świństwo.