Dodaj do ulubionych

Mam ale do Renault Polska....

26.10.07, 20:05
A sprawa wygląda tak. W lutym moja szanowna rodzicielka za moją drobną namową weszła w posiadanie Renaut Clio III. W salonie, nowe, tyle że rocznik 2006, ze zniżką ma się rozumieć. Jako że miała jeszcze swój poprzedni samochodzik z zimowymi oponami, a nowym musiała dopiero nauczyć się jeździć (jeździ słabo i do zmian podchodzi z rezerwą), a do końca zimy było jeszcze ok. miesiąca doszliśmy do wniosku że nie ma jeszcze sensu kupować nowych opon zimowych. Jakie więc było moje zdumienie kiedy zadzwonił do mnie znajomy z wulkanizacji gdzie załatwiamy wszystkie sprawy związane z oponami (mamusia tam tylko dostarcza auto, wszystkie formalności ja załatwiam) i oznajmił że letnie opony zostały wyprodukowane w 2000r. Wiem że dużo nie zdziałam, ale zamierzam zrobić lekką aferę na ten temat, bo opony w takim wieku mimo głębokiego bieżnika do najbezpieczniejszych nie należą. Dodatkowo matula jeździ mało, więc podejrzewam że letnie kapciuszki powinny wytrzymać ok. 4 sezonów. Afera będzie wyglądać w ten sposób że planuję napisanie oficjalnej reklamacji i poczekam na ich ustosunkowanie się do sprawy. Jak dla mnie to porządne świństwo.
Obserwuj wątek
    • derwisz911 Re: Mam ale do Renault Polska.... 26.10.07, 20:50
      Kochany!

      Renault nie takie rzeczy wyprawialo i wyprawia.

      Jak Ci juz zaczna wmawiac, ze kontrolka swieci dlatego, ze sie w
      niej zarowka spalila (autentyk niestety - pan Konrad K. z ASO
      Lisowski) i sie bardzo porzadnie wkurzysz. Napiszesz skarge, itd.
      ...
      to powiedza, ze nie pozostaje im nic innego, jak tylko przeprosic (i
      tyle).
      • bassooner Re: Mam ale do Renault Polska.... 27.10.07, 12:24
        derwisz911 napisał:
        Kochany!
        >Renault nie takie rzeczy wyprawialo i wyprawia.
        _________________________________________________________________
        -Haracze,
        -wymuszenia,
        -gwałty,
        -pobicia,
        -rozboje,
        -szantaże,
        -najazdy,
        -malwersacje...
        ...............to rozumiem, ale z tymi oponami to przegięli...;-(((
    • iberia.pl Re: Mam ale do Renault Polska.... 26.10.07, 20:56
      ale shit....
    • sven_b Re: Mam ale do Renault Polska.... 27.10.07, 11:49
      To nie ten koncern, co nie pozwala parkować swoim wyrobom ze skręconymi kołami?
    • lexus400 Re: Mam ale do Renault Polska.... 27.10.07, 13:02
      Ja bym na Twoim miejscu wystosował jakieś mądre pismo w celu pokazania, że nie
      wszystko u nich jest takie cacy, ale nie liczyłbym na coś więcej od nich.
    • 1realista Re: Mam ale do Renault Polska.... 27.10.07, 14:08
      No ale to nie robota renaulta tylko konkretnych ludzi w konkretnym salonie. Dorabiaja sobie. Ja tam zawsze zwracam uwagi na wycieraczki po wizycie w serwisie bo kradną.
      W sumie jak dobrze napiszesz to moze nowki opony zafunduja w ramach przeprosin :-))).
    • pizza987 Re: Mam ale do Renault Polska...sprawy ciąg dalszy 30.10.07, 14:13
      Dzisiaj już zgłosiłem reklamację z żądaniem wymiany opon na nowe. Teraz czekam do 14 dni na reakcję. Sprawdziłem jeszcze koło zapasowe bez wyjmowania i jest nabite oznaczenie 5000 czyli 50. tydzień 2000r. Zobaczymy co będzie.
      • bassooner Re: Mam ale do Renault Polska...sprawy ciąg dalsz 30.10.07, 14:16
        A tak swoją drogą co znaczy "Mam ale do Renault Polska..." bo jakoś nie trybię,
        może dlatego, że przed kawą jestem...;-)))
      • lexus400 Re: Mam ale do Renault Polska...sprawy ciąg dalsz 30.10.07, 14:49
        pizza987 napisał:

        > Dzisiaj już zgłosiłem reklamację z żądaniem wymiany opon na nowe. Teraz czekam
        > do 14 dni na reakcję. Sprawdziłem jeszcze koło zapasowe bez wyjmowania i jest n
        > abite oznaczenie 5000 czyli 50. tydzień 2000r. Zobaczymy co będzie.

        .......a tak prawdę mówiąc poszedłbym do tego salonu Reno, gdzie kupowany był
        samochód i zapytał grzecznie czy we wszystkich nowych samochodach są montowane
        stare opony czy tylko w Twoim przypadku tak było.
    • mrzagi01 Re: Mam ale do Renault Polska.... 30.10.07, 14:29
      ja pierdziele... nawet jeżeli sie od reklamacji sianem wykręcą, to powinieneś
      komuś od nich jebnąc ze łba...
      • bassooner Re: Mam ale do Renault Polska.... 30.10.07, 14:36
        Wejdź w salonie do jakiegoś nowego Renualta i wypróżnij się na
        fotel...;-)))...no może przegiąłem, sorki...to może siknij chociaż sprayem o
        zapachu gówna w środku...
        • sven_b Re: Mam ale do Renault Polska.... 30.10.07, 16:23
          albo pojechać cyrklem 'Tu byłem':-)
          • plawski Re: Mam ale do Renault Polska.... 30.10.07, 20:31
            sven_b napisał:

            > albo pojechać cyrklem 'Tu byłem':-)
            Pizza Halik :-}

            Zarobiony jestem i ostatnio nawet za bardzo nie czytam ale jak to zobaczyłem to
            aż mnie.... Ty nie pisz żadnych reklamacji tylko najpierw tam pojedź i
            pozamiataj. Psiakrew, normalnie skandal...
            • computerland1 Re: Mam ale do Renault Polska.... 31.10.07, 11:16
              gdybys sobie kupil porzadne francuskie auto - Citroen, to moze by
              tak nie bylo:):)
              a tak na serio, to to kur.. skandal. ja bym napierw pojechal, a
              pozniej pisal reklamacje.
              a swoja droga, to mam takie pytanie jak bass - co oznacza tytul
              posta?:) bo jakos kontynuacji bezposredniej w pieprwszym zdaniu nie
              ma:)
              • plawski Re: Mam ale do Renault Polska.... 31.10.07, 16:10
                computerland1 napisał:

                > gdybys sobie kupil porzadne francuskie auto - Citroen, to moze by
                > tak nie bylo:):)
                >

                Żeby nie było że jestem jak "wszyscy" i się nie przyznaję do usterek w nowym :)
                to powiem tylko, że też miałem problem z hamulcami. Czasami, nie zawsze, lewy
                przedni tłoczek jakby nie do końca wracał i czuć było przy wolnej jeździe, że
                przyhamowuje auto. Umówiłem się na Krakowską. (To było już jakiś czas temu).
                Postawiłem brykę rano, poszedłem do roboty. Przychodzę o 18stej a oni do mnie,
                że co prawda auto jest gotowe, wyczyszczone hamulce etc i działa dobrze ale....
                na maszynach pokazuje, że to koło mocniej hamuje. No, a że to bezpieczeństwo itd
                itp to oni powinni to wymienić i woleliby mi auta nie oddawać. Generalnie
                wadliwy zacisk hamulcowy - mówią - zdarza się. OK, piątek, 18sta, zacisk będzie
                we wtorek. Mówię - ok, zostawiam ale który z miłych panów będzie do wtorku moim
                szoferem? No i po 5 minutach i 2 telefonach stałem się użytkownikiem
                nieobrandowanego C4 w wersji 1,6 HDi 110km, mało co przejechane, baaaardzo
                dobrze wyposażony plus poje.na skrzynia sensodrive. Czyli manualna z
                automatycznym sprzęgłem. Oczywiście w korkach po mieście zajebongo. Ale na
                dłuższą metę dziękuję. Z jednego powodu. Nie, nie zmienia wolno biegów, tym
                bardziej, że ma łopatki, opcję sport i reaguje na to zajebiście. Po prostu przy
                zmianie jest moment ciągnięcia auta do tyłu, hamowania silnikiem. Wkurza to na
                maksa. Poza tym to auto w porównaniu z C5 jest jak gokart. Twarde, sztywne,
                zajebiście się prowadzące. I z tym silnikiem wystarczająco dynamiczne, żeby
                zapominac o znakach....
                • plawski A finał był taki, że we wtorek odebrałem sprawne C 31.10.07, 16:12
                  5 i do tej pory, tfu, jest zajebiaszczo.
                  • frax1 Re: A finał był taki, że we wtorek odebrałem spra 09.11.07, 01:15
                    Toyota ma w yarisie taki wynalazek i to jest koszmar. To auto nadaje się do
                    jazdy jak wykorzystuje się 1/5 mocy 1.0l silnika. Czyli praktycznie nie
                    przyspiesza... bo jak chce się przyspieszyć to zmiana biegów wg tej skrzyni to
                    jest wyrzucenie kotwicy na pobliską latarnie. Poza tym psuje się to na potęgę.
                    Pozdrawiam
    • rapid130 Re: Mam ale do Renault Polska.... 31.10.07, 12:28
      Jak się wypną d****, to napisz o tych oponkach do Motoru albo Auto-
      Szmaty. Lubią takie tematy. Mają nawet spec-rubryczkę. :P
    • pizza987 Sprawa nabiera rumieńców 08.11.07, 22:32
      Zadzwoniła dzisiaj miła pani z Renaul Polska i poprosiła o dostarczanie do serwisu samochodu razem z kompletem opon w celu oględzin i opisu, sprawą ma zajmować się sam kierownik serwisu w Decarze (!). W środę zatem jadę z matulą pokazać skarby i czekamy na ciąg dalszy.
      • truskava Re: Sprawa nabiera rumieńców 09.11.07, 00:05
        Kilka lat temu, w poprzednim miejscu pracy, jeden z prezesów uparł się, co by
        kupić na próbę megankę (poprzedni model) Jakiś tam "regionalny" tym jeździł
        później.
        Przy odbiorze wykukałem, że brakuje takiej małej osłonki przy kole (coś jakby
        element nadkola wewnątrz błotnika). Ichnij handlowiec troszku sie zmieszał, ale
        zaraz załatwił jakiegoś magika ze śrubokrętem, który brakujący element pobrał z
        jakiegoś innego samochodu na placu, a następnie uzupełnił go w "mojej" sztuce.
        A miało to miejsce właśnie w Decarze. Wygląda na to, że "wysoki standard"
        przygotowania samochodu dla klienta niewiele się zmienił.
    • pizza987 Nie ma to jak narobić sobie wiochy ;) 16.11.07, 14:58
      Z rzeczonymi oponami było tak: koledzy z serwisu opon narobili alarmu że w nowym samochodzie mam stare opony. Narobiłem alarmu w Renault Polska że coś takiego się zdarzyło. Poproszono mnie o poawienie się w serwisie Renault z oponami. A tam się okazało że opony są OK. Bo moi koledzy fachowcy w natłoku działań związanych z mnóstwem klientów wymieniających opony na zimę spojrzeli w tylko jedno miejsce. A na oponach marki Bridgestone są dwa podobne oznaczenia, gdzie 5000 jest jakimś wewnętrznym oznaczeniem fabrycznym....

      Dla jasności pokazuję zdjęcie owej opony:

      img410.imageshack.us/img410/4976/oponazt1.jpg
      To po lewej oznacza (4 ostatnie cyfry) tydzień i rok produkcji, a to po prawej jakiś wewnętrzny kod.

      Ale mi głupio było....
      • lexus400 Re: Nie ma to jak narobić sobie wiochy ;) 16.11.07, 15:07
        No faktycznie głupia sytuacja.:))
      • plawski zmień tych fachowców bo 16.11.07, 15:52
        przy kolejnej wymianie opon założą Ci "podobne" ale nie Twoje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka