Dodaj do ulubionych

O mały włos...

18.02.09, 23:04
Objeżdżałem dzisiaj znowu zakorkowane dukty bocznymi zaśnieżonymi uliczkami.
Po śniegu jeździło się całkiem sprawnie aż do chwili, gdy zamiast miłego
chrupania pod hamującymi oponami zrobiło się BZIUUUUT!, silnik momentalnie
zgasł nim ABS zdążył zwolnić hamulce i zostałem dosłownie na lodzie przed
skrzyżowaniem w kształcie litery T, zmierzając w stronę daszka T, na którym
... zaparkował sobie jakiś samochód.

Pierwszy raz zakładałem kontrę w dwutonowym samochodzie po nagłej utracie
wspomagania kierownicy i hamulców...

Na lodzie oba wspomagania nie były mi w sumie potrzebne, ale brak siły
napędowej na kołach już był mocno odczuwalny.

Nie wiem, jakim cudem ominąłem beztrosko zaparkowany samochód i płot, pod
którym stał.

Człowiek uczy się całe życie (nie tylko chińskiego...)

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: O mały włos... 18.02.09, 23:09
      a mi na niewinnym łuku się dzisiaj prawie wjechało pod ciężarówkę z pługiem z
      przeciwka. Pan kierowca był nieco poruszony moją niefrasobliwością.
      Pewnie odnalazłbym się na wiosnę jak stopniałaby zaspa:)
    • lexus400 Re: O mały włos... 19.02.09, 07:54
      majson niemożliwe !!! czyżby niedostosowanie prędkości do warunków drogowych:))
      • mejson.e Niedostosowanie 19.02.09, 22:59
        lexus400 napisał:

        > majson niemożliwe !!! czyżby niedostosowanie prędkości do warunków drogowych:))

        W rzeczy samej.
        Na tamtym odcinku powinienem skradać się na półsprzęgle.
        Problem w tym, że wszędzie obok a nawet w tym samym miejscu kilka godzin
        wcześniej było chrupko i czepliwie a nagle (!?) zrobiło się curlingowo...

        Winnym ewentualnego zderzenia byłbym oczywiście ja, bo nie zmieściłem się na
        swoim pasie ruchu.

        A gdyby szła tam moja matka...

        Na poważnie to nie dajmy się ponieść złudnemu przekonaniu, że po kilkudniowym
        treningu ujarzmiliśmy już złe zimowe warunki drogowe.

        My się po prostu już do nich przyzwyczailiśmy.

        Nawet otrzaskany frontowiec może zarobić kulkę...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • sven_b Re: O mały włos... 19.02.09, 10:14
      Nie unikniesz takich sytuacji. Przy takich warunkach jak teraz musiałbyś założyć
      najgorszy scenariusz i na całej trasie zachować maksymalną czujność, a lodu pod
      śniegiem i tak nie zauważysz.

      Pojechałem wieczorem do Lodzi (18km). Jechałem półtorej godziny. Dopóki jechałem
      po zasypanych wsiach, szło przyzwoicie. Z daleka widzialem że na DK1 wszystko
      stoi, ale w koncu skróty się skończyły i na nieszczęsną musiałem wyjechać. Ruch
      odbywał się tak że mijający nas tramwaj płynął jak Shinkansen. Zauważyłem
      policję wyłapującą zawalidrogi, ciągnące za sobą sznur. Sprawdzali głębokość
      bieżnika. Ponieważ jechało się skokami naprzód, niektórzy po zatrzymaniu nie
      byli w stanie ruszyć. Sam miałem problemy ale, niesamowite na czym ludzie
      ruszają w podróż w taką pogodę.
      • tiges_wiz Re: O mały włos... 19.02.09, 10:39
        >Sprawdzali głębokość bieżnika

        no choć raz, ale na gololedź nie ma mocnych ..
    • rapid130 Re: O mały włos... 19.02.09, 22:43
      mejson.e napisał:

      > Człowiek uczy się całe życie (nie tylko chińskiego...)

      :))))

      A kto jest bez winy, niech rzuci w Ciebie kamieniem. :P
      • mejson.e Re: O mały włos... 19.02.09, 23:22
        rapid130 napisał:

        > mejson.e napisał:
        >
        > > Człowiek uczy się całe życie (nie tylko chińskiego...)
        >
        > :))))

        Wiedziałem, że rozpoznasz swój cytat.... ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • typson Re: O mały włos... 19.02.09, 23:10
      no tak, Mejson po raz kolejny zapier..lał a teraz my musimy tego wysłuchiwać ;)
      • mejson.e Re: O mały włos... 19.02.09, 23:23
        typson napisał:

        > no tak, Mejson po raz kolejny zapier..lał a teraz my musimy tego wysłuchiwać ;)

        Konfesjonału nie było po drodze, gdzieś musiałem się otworzyć... ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • tomek854 :-) 20.02.10, 23:05
      Pomyślałem, że tak dla jaj wyciągnę ostatni niezarchiwizowany wątek na wierzch
      :P Może wyjdzie z tego coś o chmomasach? :)
      • wujaszek_joe o włos 20.02.10, 23:42
        ja tak niechomasowo
        Piątek po pracy, 80km/h se wracam beztrosko moją dalekowschodnią limuzyną. Zza
        zakrętu stary mercedes 190 leci se moim pasem, rozpaczliwie wraca na swoje,
        atakuje warstwę lodu na poboczu i utrzymuje równowagę.
        niemiłe, nie miałem najmniejszego wpływu na zakończenie.
        Pod domem spotykam się z żoną, Ta mi opowiada że miała pewną przygodę i mi to
        zaraz pokaże tylko przejdźmy do przodu auta..
        Wyszło że to jedynie chlapacz nadszarpnięty. Kobiety potrafią zadbać o dramaturgię
        • tomek854 Re: o włos 20.02.10, 23:51
          > ja tak niechomasowo

          Phi. Zawiodłem się na Tobie, wujaszku!
          • wujaszek_joe Re: o włos 21.02.10, 11:00
            no pięknie. Liczyłem na komentarze "och!", "dobrze że tak się skończyło"
            "jesteśmy z tobą!"
            Ja tu się uzewnętrzniam, łzy mi ciurkiem kapią, a na forum stalowy chłód i drwiny.
            Poszukam sobie jakiegoś damskiego forum
            :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka