lexus400
29.11.03, 09:27
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=9379389
Temat jakże ciekawy.Szuka się najtańszego szajsu jaki jest
osiągalny,najtańszego warsztatu a potem wymaga się aby było dobrze i jak coś
nie tak to reklamacje typu "panie bo mi klocki piszczą po wymianie"
lub "teraz mi hamuje inaczej" itd....a za tym wszystkim ciągnie się opinia
o "złym" warsztacie.Czegoś tu nie rozumiem.
Pzdr.