marekatlanta71
18.08.09, 15:09
Wczoraj wpadl mi w rece Lexus RX 350 wpadl mi w rece. Tylko na jeden dzien
(dostalem go do jezdzenia w czasie gdy Lexusowcy zmieniali olej w moim SC
430), ale troche sie nim pokrecilem i wydaje mi sie ze udalo mi sie wyrobic
sobie dosc ugruntowana opinie. Zona takze sie nim przejechala wiec moge takze
przedstawic opinie kobiety o tym samochodzie.
Wrazenia:
- pierwsze zetkniecie z samochodem jest bardzo pozytywne - wszelkie luksusy
ktorych oczekuje sie po Lexusie sa tutaj obecne - zaplon bez klucza, pamiec
ustawien (obejmujaca takze kierownice), podgrzewane i chlodzone siedzenia,
elektrycznie otwierana klapa tylnia, nawigacja i tym podobne bajery. To co
mnie zdecydowanie zadziwilo/zachwycilo to przede wszystkim automatycznie
cofajacy sie fotel kierowcy po wylaczeniu silnika - pozwala to na znacznie
latwiejsze wydostanie sie samochodu, szczegolnie mniejszym osobom (takim jak
moja zona). Drugim zadziwieniem byl joystick do nawigacji. Jest tak
rewelacyjny ze chcialbym miec taki do obslugi komputera. Nie dziala jak typowy
joystick, ale raczej jak cos a'la drazek sterow w samolocie - im bardziej go
wychylisz tym dalej kursor sie przesuwa. Do tego ma mechanizm informowania o
trafieniu w przycisk na ekranie - jak sie na cos najedzie to ma sie wrazenie
ze joystick wpadl w dziure - czuc ze sie jest we wlasciwym miejscu. W
porownaniu z rozwiazaniami BMW i Mercedesa to niebo i ziemia. Genialny
wynalazek i jak juz powiedzialem chcialbym podobne urzadzenie zobaczyc w
komputerach.
- po chwili ogladania zaczyna sie zauwazac pewne mankamenty samochodu - skora
nie jest taka miekka i delikatna jak w SC czy GS. Plastiki tez sa gorszej
jakosci. W pewnych miejscach postawiono bardziej na stylistyke niz ergonomie
(np. regulacja temperatury klimy pasazera). Podsumowujac widac ze to najtanszy
model Lexusa. Tak, jest to Lexus i czuc w nim jakosc, ale majac doswiadczenia
z bardziej luksusowych modeli tej marki, ten RX 350 troche zalatuje tandeta.
- jazda. Przyspieszenie jest OK, choc silnik jest glosny i ma dosc
nieprzyjemny dzwiek obrazonego niedzwiedzia. Ale skrzynia zmienia biegi bez
zadnych szarpniec a samochod sie zrywa zupelnie przyzwoicie choc bez wielkich
zachwytow. Natomiast wszelkie nierownosci poprzeczne powoduja cos, czego nie
cierpie w samochodzach - wrazenie jazdy na wielbladzie. Samochod husta sie
przod-tyl. Po kilku minutach zaczalem sie zastanawiac czy nie wypadaloby
stanac w jakiejs aptece i kupic czegos na chorobe morska. Ale sie
przyzwyczailem. Za to do zakretow i wrazenia ze zaraz sie wywroci przyzwyczaic
sie nie moglem. Pewnie to moje subiektywne odczucie wynikajace z jezdzenia
niskimi, sportowymi samochodami, ale ten sie tak przechylal ze odruchowo
zaciskalem zeby! Zreszta jadac jako pasazer mialem podobne odczucia. Nie, ja
bym takim samochodem nie mogl jezdzic.
- klimatyzacja - jest glosna i bardzo nieskuteczna - schlodzenie samochodu
ktory stal godzine na sloncu zajmuje conajmniej 10 minut. Na szczescie
chlodzone siedzenia ratuja plemniki od przegrzania. Zarowno w SC jak i GS ten
sam proces zajmuje w okolicach minuty.
- wrazenia kobiety - to zona zwrocila mi uwage na jakosc plastikow i skory.
Nie podobala jej sie takze kierownica. Z jazdy byla zadowolona, choc podobnie
jak ja miala wrazenie bujania i wywracania sie samochodu. Bardzo jej sie
podobalo automatycznie odsuwane siedzenie kierowcy i elektryczna klapa.
Podsumowujac - jezeli ktos szuka luksusowego SUV, to Lexus bije na glowe
porownywalne modele BMW, Audi, Infiniti, Mercedesa i tym podobnych. Ale jak
ktos jest przyzwyczajony do jezdzenia blisko ziemi i ostrego brania zakretow,
to to nie jest samochod dla niego.