Dodaj do ulubionych

Kto zamawiał gulgulatory?

23.03.10, 12:53
Tak tylko pytam, na wszelki wypadek, bo przed chwileczką miałam taki oto
telefon (cytuję z grubsza):
- Dzień dobry. Pani Grażyna? Proszę pani, pani zamawiała... (w tym momencie
nie bardzo zrozumiałam co, bo jakiś szum w tle mocno zakłócał słyszalność,
więc na wszelki wypadek z góry zastrzegłam, że nic nie zamawiałam, i że to na
pewno pomyłka)
- No, co się pani wygłupia?! Ja przywiozłem... i pod pani blokiem stoję, a
pani mi teraz mówi, że pomyłka! Pani zamawiała...!
- Zaraz, spokojnie, bo nie rozumiem, co pan mówi. Niech pan wyraźniej powie,
co zamawiałam?
- GULGULATORY!!
- Ach... Gulgulatory! - wreszcie do mnie dotarło i zaskoczyłam o co kaman ("my
paniali pierwyj kawał", he he) - A jakiego koloru pan je przywiózł? Bo wie
pan, kolor gulgulatorów ma zasadnicze znaczenie. Mam nadzieję, że nie czarne,
albo czerwone?
- Niebieskie przywiozłem.
- O, to na pewno nie moje. Od razu panu mówię, że niebieskie zamawiają
wyłącznie firmy, a ja jestem osoba prywatna i używam tylko żółtych.
- To co ja mam teraz z nimi zrobić?
- Niech pan odeśle do adresata i po krzyku.
- Ale one zapłacone są! Mąż pani przelewem zapłacił. Ja tylko przywiozłem, no
i co mam teraz zrobić z tymi gulgulatorami? Pod pani blokiem stoję!
Tu nastąpiła chwila przerwy, bo mnie ugotował, cholernik, i dostałam
potwornego ataku śmiechu.
- Panie, to może niech pan je wystawi z samochodu i napisze na kartce:
świeżutkie gulgulatory sprzedam? Ziemniaki tak sprzedają, to i gulgulatory na
pewno ktoś kupi. I będzie po sprawie.
- E, pani, ja nie mam czasu, musze na role.
- Aha, orka wiosenna czeka?
- No. Trudno, jadę z nimi z powrotem. Do widzenia pani.
I się rozłączył.
Szkoda, bo jakby tak jeszcze chwilkę wytrzymał, to kto wie, może zeszłabym na
parking i nawet pomogła mu w tej sprzedaży, bo widać, że człowiek szalenie
zdolny. Podejrzanie szalenie...
Dlatego pytam, czy to aby nie ktoś z Szanownych chciał mi wcisnąć te
niebieskie gulgulatory? smile
Obserwuj wątek
    • 36krzysiek Re: Kto zamawiał gulgulatory? 23.03.10, 13:01
      Rany boskie, co to są gulgulatory?! Pierwsze skojarzenie mam takie,
      że jest to przyrząd do liczenia ile razy zrobi gul gul osoba topiona
      zanim zejdzie.
      • orale Re: Kto zamawiał gulgulatory? 23.03.10, 13:08
        Gul gule to ja wiem. Baron ma dobre skojarzenia.
        Otóż w pewnej cukierni wystąpil problem technologiczny. Trzeba było
        ich wesprzeć. Poproszenie o recepturę produktu panowie podali, mąką
        ileśtam, tłuszcz ileśtam..... oraz dwa gul gule aromatu. No bo jak
        leją z butelki to im robi gul gul.
        Ale gulgulatory to pierwsze słyszęsmile
        • autumna Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 09:19
          > ileśtam, tłuszcz ileśtam..... oraz dwa gul gule aromatu

          A się proszę nie śmiać z gul guli, bo w przepisach na drinki powszechnie funkcjonuje jednostka miary "chlust" (np. soku z cytryny), po angielsku "splash".
      • groha Re: Kto zamawiał gulgulatory? 23.03.10, 13:19
        Ten, o którym pan Baron mówi, to podobno jest najprostszy i bardzo często występuje w komplecie razem z takim do balsamowania zwłok. Ale ponoć są gulgulatory różnego rodzaju, o nawet takie:
        static0.blip.pl/user_generated/update_pictures/487613.jpg
        Dlatego trochę się przestraszyłam, bo takiego nie miałabym gdzie postawić. I jeszcze niebieski, w dodatku. Ale już wiem, że skoro pan Baron nie zna się na gulgulatorach, to znaczy, że nie on oferował smile
    • asia.sthm Re: Kto zamawiał gulgulatory? 23.03.10, 13:12
      A moze on stal pod jakims innym blokiem, w innym miescie, w innej
      czesci kraju i moze tam gulgulatorow od cholery i ciut ciut.

      Niebieskie bratki to moga byc do wysadzania skrzynek.
      Alez ja inteligentna jestem!
      • 36krzysiek Re: Kto zamawiał gulgulatory? 23.03.10, 13:17
        Własnie! I teraz w innym mieście, w innym bloku z parkingiem, inna
        Stara.Gropa biega od okna do okna, załamując dłonie i łapiąc się
        naprzemiennie za głowę całą w lokówkach i za tors i krzyczy
        - Gdzie są moje niebieskie gulgulatory, no gdzie ?!
        • stara.gropa Chyba inna Groha 23.03.10, 13:25
          Hm, freudowskie przejęzyczenie?
          • groha Re: Chyba inna Groha 23.03.10, 13:39
            Gropciu, pan Baron chciał napisać: stara Groha, ale mu się paluszek omsknął, jak
            sądzę. Po prostu jego delikatność nie zna granic, ni kordonów. Ale może być i
            tak, że o kim by się nie gadało - o Królowej myśli się cały czas smile
    • edeka5 Re: Kto zamawiał gulgulatory? 23.03.10, 13:45
      Nie, nie, to napewno były gulgulatory dla Ciebie. Nie możliwa taka zbieżność, i imię, i kolor. I już zapłacone przez Groha, nie rozumiem dlaczego nie odebrałaś? A co Grohowi powiesz jak wróci do domu i spyta?
      • groha Re: Kto zamawiał gulgulatory? 23.03.10, 14:14
        Zdziwię się, jak Filip z konopii, dlaczego nie zamówił żółtych. Bo tyle lat już
        mnie zna i jeszcze nie wie, że nie znoszę niebieskich gulgulatorów? Ale bardzo
        delikatnie się zdziwię, bo może to miała być niespodzianka jednak? Może jakiś
        kieszonkowy, chłodzący gulgulatorek na nadchodzące upały, na przykład? O cholera...
        • goonia Re: Kto zamawiał gulgulatory? 23.03.10, 17:42
          O, skoro niebeieskie to ja chetnie wezme. Lubie niebieski, byle nie taki jak
          garnki z Olkusza. taki, to mialam samochod i juz wiecej nie chcesmile
          • kocio_pierzaczek Re: Kto zamawiał gulgulatory? 23.03.10, 19:15
            O rany boskie. Odpadłam od momitora. Gulgulatory?!
            • ewa9717 Re: Kto zamawiał gulgulatory? 23.03.10, 19:38
              Groha pożałuje, że nie wzięła, sa to jedyne golgulatory w wiki wink
              • groha Re: Kto zamawiał gulgulatory? 24.03.10, 16:03
                Już żałuje, cholercia. Okazało się bowiem, że Groh za nic nie płacił, czyli
                wreszcie była okazja wziąć coś za całkowitą darmochę! Trudno, przepadło.
                Pocieszam się tylko, że to wszystko był tzw. pic na wodę i fotomontaż, bo jak
                dotąd, wszyscy podejrzani mają alibi. W ogóle, zaczynam podejrzewać, że był to
                jedynie jakiś test sprawdzający znajomość gulgulatorów w narodzie, albo coś w
                tym rodzaju. Ale skoro taki anonimowy, to pewnie nie poznam wyników, szkoda.
                • spokokolarz Re: Kto zamawiał gulgulatory? 24.03.10, 22:57

                  Jedzą marchew?
                  • pomaranczuch Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 00:16
                    nie, trą na tarce
                    • spokokolarz Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 00:25

                      Angorskie? - Że spytam nieufnie.
                      • pomaranczuch Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 00:46
                        taa, angorskie, wyją do księżyca
                        • groha Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 01:03
                          O nie, nie, proszę nie mylić pojęć, drogie koleżanki. O urządzeniach
                          technicznych mówimy, które najprawdopodobniej nie wyją, lecz jak sama nazwa
                          wskazuje robią: gul gul. I nie tylko do księżyca, podejrzewam. Natomiast o
                          napędzie się nie wypowiadam, bo nie jestem pewna, czy nie zasuwają na jakimś
                          biopaliwie, więc marchwi wykluczyć nie można, to fakt.
                          • ewa9717 Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 07:51
                            Skoro gul, gul, to mają ruły, a rułach wyje wink
                          • felis2 Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 09:33
                            Na pewno to urządzenia techniczne?
                            Indyki też robią gul gul. Gulgulatory generujące gul gul.
                            Wielkanoc idzie, mogą być baranki w kropki, zające w paski i kurczaki w kratkę, to mogłyby być niebieskie indyki.
                            Szkoda, że przynajmniej nie obejrzałaś
                            • spokokolarz Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 09:58

                              Halo, ślimak jest rybą lądową, dlaczego indyk nie może być urządzeniem
                              technicznym? W dodatku niebieski?
                              • pomaranczuch Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 10:34
                                zaraz, zaraz, dlaczego niby nie mogą wyć??? oczywiście, że mogą, w ogóle
                                gulgulatory wszystko mogą. A kibel u Alicji to co robił? kibel to urządzenie
                                techniczne, a skoro kibel może to gulgulator tym bardziej, co więcej większe
                                predyspozycje ma ku temu, dłuższa rura, więcej startej marchwi się mieści,
                                generującej to wycie
                                • spokokolarz Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 11:05

                                  Dobrze się czujesz? Byłaś w wychodku jeszcze przed śmiercią?
                                  • groha Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 11:39
                                    Faktycznie, całkiem zapomniałam o wychodku Alicji, stara skleroza. Przekonałaś
                                    mnie nim do imentu, Pomarańczuchu, dzięki wielkie. Teraz już jestem skłonna
                                    uwierzyć, że gulgulatory mogą wszystko. Wszystko! Ciekawe, czy żyrafić też
                                    potrafią? Przepuścić taką okazję, taką okazję! A jeśli jeszcze się okaże, że
                                    okna też same myją, to chyba przyjedzie strzelić sobie w łeb.
                                    P.S. Żeby nie było, że jaja wielkanocne sobie robię z Szanownych, czy coś, to z
                                    góry mówię, że na prawdziwość w/w rozmowy telefonicznej świadka mam. Trzeźwego.
                                    I wciąż widzę jego minę, gdy usłyszał, że nie chcę tych gulgulatorów, he he.
                                    • stara.gropa Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 11:45
                                      Popieram Pomarnczucha, mam koleżankę, której nie dają spać wyjące
                                      nocą na ulicy latarnie. Skoro one mogą, to dlaczego nie gulgulatory?
                                      • pomaranczuch Re: Kto zamawiał gulgulatory? 25.03.10, 12:04
                                        Spoko, nigdy nie czułam się lepiej tongue_out
                                        A wychodek, jak on wyje czasami, o matko, jak wyje, zwłaszcza po bardzo owocnej
                                        nocy =) wink




                                        Bardzo lubię muzykę, myślę, że chyba dlatego, że tak mało jest moralna.
                                        (Hermann Hesse)
    • g0p0s Może dzwonił ten? 25.03.10, 17:12
      Stoję sobie na zaludnionym przystanku. Coś podjechało. Między ludźmi
      lawiruje chłopak gadający komórką jedną ręką, a drugą przyciska do
      piersi pudełko, gabarytami takie jak po butach. Pudełko z solidnej
      szarej tektury, widać że fabrycznie taśmą oklejone. Na jednym z
      boków przyklejona etykietka z białego papieru. Mignęła mi przed
      oczami przez moment. 'Węża pszczela'. Parity error - pomyślałem i
      czytam jeszcze raz. 'Węża pszczela'. Zawiesiłem się na moment. Po
      szybkim restarcie zdążyłem tylko wyłapać kawałek drugiego
      wiersza. 'Wykonanie warsza.........'.
      Co to może być???
      • ewa9717 Re: Może dzwonił ten? 25.03.10, 17:16
        Skasować kropkę. Ona nie była czyja - węża, tylko co -węza, czyja,
        jaka - pszczela wink
        • ewa9717 Re: Może dzwonił ten? 25.03.10, 17:18
          PS - jesli gulgulatory poznaje się po wyciu, to był jeden taki
          egzemplarz w niebieskiej (!) kurteczce na niedalekim od mojego
          areale. Wył za dwa.
        • kotka67 Re: Może dzwonił ten? 25.03.10, 17:49
          ewa9717 napisała:

          > Skasować kropkę. Ona nie była czyja - węża, tylko co -węza, czyja,
          > jaka - pszczela wink


          Że co? Że ha? Nic nie rozumiem,buuuu...
          • ewa9717 Re: Może dzwonił ten? 25.03.10, 20:20
            Węza. Pszczołt to robią.
            • groha Re: Może dzwonił ten? 25.03.10, 20:32
              Ewuś, pięknie wytłumaczyłaś! Z mety zobaczyłam sepleniącego pszczołta big_grin
              • ewa9717 Re: Może dzwonił ten? 25.03.10, 20:51
                O kurka, muszę zacząć czytać napisane przed wysłaniem wink Ale jakoś
                tak w temacie, nie?
                • groha Re: Może dzwonił ten? 25.03.10, 20:57
                  Idealnie! Pszczołt w tekturowym pudełku, sepleniący: robię węza, robię węza! -
                  to jest scyt scytów po prostu.
                  Aż żałuję, że ten mój rozmówca nie był pszczołt, bo nie seplenił, kurczę blade.
                  • asia.sthm Re: Może dzwonił ten? 25.03.10, 21:08
                    to "Wykonanie warsza " jeszcze nam zostalo do rozpracowania. Tak jakos to
                    seplenienie mu sie skonczylo. Moze sobie z Warsa podsmiechujki zrobil.
                    • groha Re: Może dzwonił ten? 25.03.10, 21:27
                      A może się jąkał, po prostu? Też by mi się płyta zacięła, gdyby mnie zamknęli w
                      jednym pudełku z węzami. Tfu, z wężami, chciałam powiedzieć.
                      • bbbzyta Re: Może dzwonił ten? 26.03.10, 00:33
                        Jest! To coś dla sepleniących! Gopos ma oko niezawodne. Niżej cytat z internetu. Łomatkobosko, to jakby szyfr szpiegowski:

                        Węza Pszczela - Roztoczański Związek Pszczelarzy

                        Numer telefonu: 84 664 20 92
                        Sprzedaż węzy niezależnie od typu (również nietypowe wymiary) w cenie 19,52 zł/kg (brutto) na wymianę za wosk w rozliczeniu (wosk po 11,00 zł/kg brutto)- czyli 1kg węzy pszczelej = 1 kg wosku + 8,52 zł dopłaty

                        Węza bez wymiany 27,00 zł/kg (brutto)

                        Więcej na www.RZP.pl
                        • edeka5 Re: Może dzwonił ten? 26.03.10, 10:55
                          No to żeś Bbbzyto rozszyfrowała:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Węza
                          • g0p0s Re: Może dzwonił ten? 26.03.10, 11:59
                            To co ja widziałem to była na 100% weża. Może komuś się paluszek
                            omskł, albo domalował...
                            Ja aposzedłem tropem on - wąż, ona - węża. Dlatego mnie zastopowało.
                            A że pszczela - w żółto-czarne paski. Raczej w poprzek niż w zdłużsmile
    • eulalija Re: Kto zamawiał gulgulatory? 26.03.10, 00:00
      W sumie szkoda, że nie wzięłaś, nawet niebieskich. Ostatecznie to
      nie były sepulki, nie z sepulkulatorni, nie sepuliły się przecież na
      niebiesko.
      Chociaż, z drugiej strony, rozumiem obawysmile
      • groha Re: Kto zamawiał gulgulatory? 26.03.10, 12:35
        Cóż, ostrożność czasem nie popłaca, jak widać. Teraz pluję sobie w brodę, ale
        trudno u ha ha, jakoś muszę sobie radzić bez gulgulatorów, pszczołtów i sepulek.
        Za to psztymucle mam! I błotnik mi się telepie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka