Dodaj do ulubionych

Gryzą, świnie

08.06.10, 10:52
Komary, znaczy te, no, komarzyce. Wampirki cholerne. Miliardy już są! W tym sezonie nie ma co liczyć na swoją złą krew, bo wygłodniałe tabuny żadną nie pogardzą, to pewne. I wcale nie trzeba jechać wieczorem do lasu, wystarczy stanąć na trawniku/balkonie/w oknie - każdego zeżrą żywcem. Wystawić jeden milimetr nie popsikanego odstraszaczem ciałka i gotowe. Fryzurę, na przykład. Może być gęsta, jak grzywa tarpana, nie szkodzi, i tak dobiorą się do gołej skóry w jeden mig, wczoraj sprawdziłam. Zresztą, odstraszacze też mają gdzieś, bo głód silniejszy, niż strach, wiadomo. W skali makro, jedyny ratunek w jaskółkach i jerzykach, bo nikt inny nie pochłonie tyle komarów, co one. Nawet najlepszy kolarz, he he. Nasze już tak obżarte, że nie mają siły dokończyć budowy gniazd. Jaskółki, nie rowerzyści. Ci ostatni, jeśli nie lubią takiego pożywienia, muszą jeździć z mocno zamkniętymi ustami, po prostu.
A'propos, wiecie, że są na świecie takie (k)raje, gdzie zwabia się jaskółki pod swój dach celowo, jako naturalny środek komarobójczy? Nawet gotowe gniazda podsuwa im się pod nos, żeby tylko zechciały być. O, te białe buły pod rynnami, to właśnie one, te sztuczne gniazda:

http://img31.imageshack.us/img31/4708/cimg1586r.th.jpg

Wot, ciekawostka taka. Za to u nas wiesza się worki foliowe, żeby się nie zagnieździły, bo przecież latają, brudzą i drą dzioby, nie? Dobra, ale ja nie o tym. Zaraz, a o czym to miało być? O wszystkim, jak zwykle. Aha, już wiem: o tych gryzących świniach. Macie na nie jakieś sprawdzone sposoby? Oprócz szczucia ich jaskółkami, rzecz jasna smile
Obserwuj wątek
    • aganoreg Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 11:16
      Jakie to szczescie, ze ja juz prawie nie pamietam, jak komary gryza! A zawsze
      lubily moja krew. Od prawie dwoch lat mam spokoj, chyba ze jade na urlop do
      Polski. Mialam w planach tygodniowy wypad, ale tak straszysz...
      • groha Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 11:27
        Ależ skąd! Aga, nikogo nie chcę straszyć, odstraszać albo zniechęcać do
        odwiedzenia ukochanej Ojczyzny, no, nigdy w życiu. Stwierdzam tylko fakt: gryzą.
        Ale z drugiej strony, czy można im się dziwić? Przecież w tym roku mają tu takie
        warunki do rozwoju, jak rzadko: stojącej wody, ile tylko chcieć. Też byśmy
        kąsali w takich warunkach, nie? wink
        • g0p0s Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 11:58
          Nie wiem czemu, ale wyobraziłem sobie co by to było, gdyby pijawki
          miały adekwatne skrzydełka i występowały równie powszechnie smile
          Chyba podświadomie szukam mniejszego zła w komarach.
          A w tym sezonie jeszcze mnie świnia żadna nie dziabnęła.
          • aganoreg Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 12:01
            W ubieglym roku zapomnialam, ze komary nadal sa na tym swiecie i oberwalo mi sie
            uncertain ale przed Sylwestrem kupilysmy z Dzidka jakies psikadla i troche ocalilam
            skore. W tym roku chyba poprosze o dostarczenie sprayu prosto na lotnisko, bo u
            mnie ciezko cos kupic.
        • 36krzysiek Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 12:00
          A ja zauważam że na odwrotnie jest, to znaczy dokładnie tak ale w
          drugą stronę, w stosunku do obserwacji szanownej Grohy. Otóż
          wystawiając swe ciało na widok publiczny, podczas wieczornego
          podziwiania bujnie szalejącej roslinności na balkonie, nie
          zauważyłem ani jednego ugryzienia szanownej komarzycy. Nie ma i już.
          Co nie znaczy, że za dzień, dwa, może trzy nie będą się wdzierać do
          mieszkań przez kratki wentylacyjne, rury wodociągowe i przewody
          gazowe i urządzać uczty na błogo śpiących ofiarach, wysysając krew
          do ostatniej kropli, zostawiając jedynie wysuszony rodzynek. Wtedy
          nawet srebrne jaskółki pachnące czosnkiem nas nie uratują.
          • groha Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 13:20
            Otóż to właśnie, panie Baronie. Przedwczoraj w krzach też ich jeszcze nie było.
            Człowiek nie jest pewny dnia, ani godziny. Z zaskoczenia biorą, krwiopijce.
            Ale już złego słowa o nich nie powiem, bowiem kolega Gopos ustrzelił mnie tymi
            latającymi pijawkami na amen. Boże, a jakby tak w twarz...?!
          • kizuk Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 13:23
            Na balkonach trochę pomagają pelargonie-te zwykłe,z pachnącymi
            liśćmi.Babcia mówiła na nie "muszkatelki".Te pachnące liście to był
            też doskonały środek na gojenie ran,stany zapalne skóry itp.W
            ogródku dobrze jest mieć kokornak-takie pnącze,też odstrasza
            komary.Ale prawda jest taka,że jak ich dużo,to nic nie pomaga.U nas
            też,jako że 2 km ode mnie wciąż woda stoi,świnie żyć nie dają.Jedyna
            nadzieja to opryski,niestety.Pewnie będą pryskać te rozlewiska,jak
            zawsze po powodzi.A póki co trzymajmy się.sad
          • groha Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 14:58
            36krzysiek napisał:

            > Otóż wystawiając swe ciało na widok publiczny

            A kiedy następny raz pan Baron planuje? Bo bardzo chętnie pobyłybyśmy sobie tą
            publicznością, prawda, koleżanki? wink
            • g0p0s Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 15:18
              Wieczorem mało widać, jeszcze na zadżunglonym balkonie smile
              Ale zaraz, zawsze jest odwrotna obsada! Damy na balkonie, a
              wokaliści lub orkiestry dęte na dole.
              • groha Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 16:05
                Takie: pa pa pa pa, babcia stała na balkonie, dołem dziadziuś maszerował? To
                powiem szczerze, że zdecydowanie wolałabym pooglądać wystawę pana Barona i jego
                dżunglę, choćby przez noktowizor. Za to bez orkiestry wink
                P.S. Goposie, Ty mnie nie prowokuj, bardzo Cię proszę. Ostrzegam uczciwie, że
                mam dzisiaj klasyczną głupawkę i mogę być, niedajboziu, aż nazbyt frywolna. Za
                co z góry przepraszam również szanownego pana Barona. Najuprzejmiej.
            • 36krzysiek Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 15:52
              groha napisała:

              > 36krzysiek napisał:
              >
              > > Otóż wystawiając swe ciało na widok publiczny
              >
              > A kiedy następny raz pan Baron planuje? Bo bardzo chętnie
              pobyłybyśmy sobie tą
              > publicznością, prawda, koleżanki? wink

              To było kiedyś, teraz to już niemożliwe. Czy Ty wiesz Groho kto się
              wczoraj o mnie ocierał w tłumie na pokazie?! Zastanawiam się czy nie
              zacznę mówić o sobie w trzeciej osobie z użyciem formy Pan wink
              • groha Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 16:10
                Nie wiem i pewnie nigdy nie zgadnę. Ale spróbuję, co mi zależy: Madonna chyba
                nie, bo podobno uczy się reżyserii w NY, Adam piękny Lambert na pewno nie, bo
                akurat jest w Toledo... smile
              • stara.gropa Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 17:35
                36krzysiek napisał:

                Czy Ty wiesz Groho kto się wczoraj o mnie ocierał w tłumie na
                pokazie?!

                Jakieś bezdomne kocisko tam się zaplątało?
                • ewa9717 Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 18:15
                  Szanpan poperwersił na pokazie? A na balkonie proponuję urzadzić
                  widowisko z cyklu ciało i światło wink
                  • orale Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 18:32
                    Mnie nie gryzą i mam na to radę. Trzeba śmierdzieć witaminą B, ale
                    nie takie tam pitu pitu jedna tabletka dziennie, więcej trzeba
                    • goonia Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 18:52
                      Jedna rada jest. Siedziec w domu i nie wysciubiac nosa z onegosad Na mnie nic nie
                      dziala, pigulek nie probowalam, bo nie lykam z zasady (a raczej sklerozy).
                      Wszelkie swieczki, kadzidelka, mozna sobie wetknac w odwlok. Ostatnio wynalazlam
                      latarenke przeciw swiniom, ale tam sie wklada nasaczony czyms kartonik i z niego
                      pod wplywem ciepla sie wydziela substancja odstraszajaca. Pytanie za 100
                      punktow, czy ja chce to wdychac?
                      Generalnie nie lubie robactwa, tego gryzacego w szczolnosci, ale swinie wole po
                      stokroc od meszki i takich wielkich gryzacych much. O pijawkach nie wspomnesmile
                      • ter.eska Re: Gryzą, świnie 08.06.10, 21:28
                        Dziś dopadła mnie pierwsza w tym roku gryząca świnia,siadła bezczelnie na dłoni
                        i zanim się obejrzałam dlaczego mnie w tym miejscu zaswędziało,już jej nie było.
                        • konopika Re: Gryzą, świnie 09.06.10, 10:06
                          Ja już jestem ostro pogryziona, ale dziecko, na razie, udało mi się uratować.
                          Czym się bronicie?

                          Jest taka roślinka :
                          Plektrantus (Komarzyca) – odmiana o silnym wzroście, krzewiąca się o
                          przewisających pędach. Doskonała do kompozycji. Roślina ta wydziela intensywny
                          cytrynowy zapach czym odstrasza komary i muchy. - muszę sobie kupić i rozsadzić
                          na wszystkie parapety.

                          Piszą też coś o zapachu wanilii - spotkaliście się ktoś?, bo ja bardzo ten
                          zapach lubię i jeśli komarzyce go nie lubią, to lubię go jeszcze bardziejsmile i
                          będę śmierdzieć wanilią na kilometrsmile
                          • groha Re: Gryzą, świnie 09.06.10, 10:37
                            Od razu mówię, że działanie antykomarowe plektrantusa można między bajki włożyć.
                            Sadzę go od kilku lat, bo uroczy jest, rośnie szalenie i nawet w mieszkaniu
                            pachnie kadzidełem, jak w kościele po podniesieniu, ale tegoroczne komary mają
                            go w głębokim poważaniu. Żrą obok. A wieczorem pchają się do okien, jakby tego
                            zielska wcale na nich nie było, mutanty cholerne.
    • minerwamcg Re: Gryzą, świnie 09.06.10, 11:29
      Auuu! Drapię się od czubka głowy po pięty, bo niestety nie mam dość
      rozumu, żeby się nie drapać. Młode mądrzejsze, bo nie drapie...
      aczkolwiek wygląda jak zmutowana biedronka albo ofiara ospy, odry,
      różyczki i dżumy w jednym. Głupio wyjść z dzieciem do piaskownicy,
      bo inne matki patrzą podejrzliwie i pytają, czy to nie zakaźne smile
      • ewa9717 Re: Gryzą, świnie 09.06.10, 16:55
        Faktycznie, olejek waniliowy chyba jest OK, bo pamiętam jeden biwak
        z nim, a komarzych ekscesów z tego czasu nie pomnę wink
        • papuga_ara Re: Gryzą, świnie 09.06.10, 22:49
          A we Włoszech ponoć rozpleniły się komary tygrysie ( na zdjęciu
          całkiem jak te nasze, z tym, że kadłub trochę bardziej w paski, jak
          babcię kocham) i hodują przeciwko nim nietoperze, bo bardzo żerte są
          na komary. Proszę, jakby tak jakaś spółka jaskółczo-nietoperzowo?
          Spółka z o.o. wink
          PS. Przy okazji dwa z moich ulubionych słów włoskich:
          Komar - zanzara (czyt. dzandzara - czyż to nie wspaniałe ujęcie
          istoty tego paskudztwa? Taka dzandzara lata i robi "iiiiiii" i
          żre...)
          Nietoperz - pipistrello smile
          No i jak tu ich nie kochać? Włochów, nie nietoperzy...
          • goonia Re: Gryzą, świnie 09.06.10, 23:33
            Chyba wole, zeby mi do domu wpadl komar, niz nietoperz.
            • groha Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 00:44
              Gooniu, zdecydowanie wolę nietoperza, a nawet kilka, naprawdę. Bo to, co tutaj
              jest, to nie są komary, to już klasyczna plaga. Nie da się wyjść, przejść,
              posiedzieć, są wszędzie i nie reagują na nic. W takich ilościach, że czarno w
              oczach się robi, słowo daję. Za to nietoperzy coś ostatnio nie widać, może już
              nie mogą patrzeć na to danie, albo przestały latać z przejedzenia? Ogólny,
              klasyczny przesyt, po prostu.
              • asia.sthm Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 01:05
                Bo Goonia jakos glupio przelicza jeden do jednego... no i wypadlo na korzysc
                komara. Jednego to nawet ja tez sie nie boje, dlugo u mnie nie pozyje. Komar
                znaczy. Netoperkiem sie zajelismy ladnie kiedy nam wpadl przez komin. Przespal
                sie w koszyku na chleb i tak go uczernil ze juz koszyka nie chcielismy, ten go
                wcale z soba nie zabral jak polecial.
                • se_nka0 Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 06:24
                  Pogryzam sobie gożdziki, takie spożywcze. Nie zaszkodzą, a przemiłe dziewczyny mówiły, że zapach - tak jak wit.B - nie jest lubiany przez komarzyce. Poleciałam do sklepu i zakupiłam najtańszy aerozol p.komarowy. Chyba zdał egzamin, bo z działki wróciłam cała i nienaruszona wink
                  • tutul Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 06:39
                    Na wszelki przypadek to kupiłam Raid na muchy i komary.Zdawał egzamin w lesie w namiocie kempingowym(otwartym przecież,nie zamurowanym)wieczorem,przy palącym sie świetle.W domu też ,nawet przy otwartych oknach.
                    Ale w tym roku JESZCZE komara nie słyszałam,o widoku nie wspomnę.(kolezanka twierdzi,że OFF jest skuteczne i dla alergików.Ja nie mogę uzywać zadnych preparatów osobistych-niestety)
                    • eulalija Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 07:44
                      Też JESZCZE z komarzycą w tym roku nie miałam nieprzyjemności, aż
                      się dziwię.
                      Na pobyt na włościach opsikuję się Autanem w spreju, twarz smaruję
                      jak komandos takim w sztyfcie Autanem. Nie jest to 100% ochrona ale
                      w miarę skuteczna.
                      • ewa9717 Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 07:54
                        Hm, chyba niedobrą kobietą jestem, bo pląsam po areale i po lesie
                        au naturel i na razie nie bardzo do mnie lgną te rózne. Komary
                        widzieć widziałam, ale nawet się zdziwiłam, że jak na waruny dziwnie
                        ich niedużo. I niech tak zostanie!
                        • groha Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 10:45
                          Chyba wolę nie wnikać w to, jaką jestem kobietą, hihi. Za to policzyłam bąble po
                          wczorajszej, wieczornej kawce na świeżym powietrzu: 23. Mimo odurzenia środkami
                          owadobójczymi oraz tysiąca różnych świecideł antykomarowych, dzięki którym
                          ogródek kawiarniany wyglądał pięknie. Jak zaduszkowy cmentarz. I wszyscy
                          klaskali. Widocznie te nasze, to komary-celebryci: uwielbiają być na haju i
                          słuchać braw publisi smile
                          Aha, a nietoperki jednak latają, w nocy widziałam. Kometę też.
                          • g0p0s Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 11:05
                            Czy komary mają jakąś swoją własną krew? Bo jeżeli tak, to można by
                            im przekręcić gen, żeby się komarożercami stały. I niech się
                            towarzystwo samo wyżywi.
                            • kurcgalopek Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 11:37
                              Bardzo dobry pomysł G0pOsie!
                              Gdyby ktoś chciał to ja mogę dowolne ilości komarów do badań dostarczyć. Mają
                              skubańce po tych deszczach warunki idealne, niestety.
                            • eulalija Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 11:39
                              A co wtedy zrobią jaskółki? A nietoperki?
                              Już był taki jeden kraj co przyrodę zaczął poprawiać, do tej pory
                              mają problemy.
                              • kurcgalopek Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 12:06
                                No właśnie nie wiem co robią, pewnie się lenią wink
                              • 36krzysiek Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 12:11
                                A jakby tak komary żywiły się tłuszczem ?
                                • kurcgalopek Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 12:23
                                  36krzysiek napisał:

                                  > A jakby tak komary żywiły się tłuszczem ?

                                  Zyczysz Baronie tym maleńkim bzyczącym istotkom żeby masowo zaczęły padać z
                                  powodu zawałów i innych udarów? wink
                                  • 36krzysiek Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 12:35
                                    Ja widzę same plusy, usiadła by taka w miejscu wskazanym, tłuszczyku
                                    possała, talia w obwodzie mniejsza, cholesterol spada...
                                    • stara.gropa Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 13:13
                                      Genialna myśl. Gdzie są takie komary?
                                      • 36krzysiek Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 13:56
                                        Na razie brak ale od czego nauka?
    • bbbzyta Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 14:04
      Ja tylko tak w kwestii formalnej, żeby inaczej tę fruwającą swołocz określać, bo świnka to zwierzątko pożyteczne, sympatyczne, inteligentne i raczej nikogo w celach krwiopijczych niegryzące. Wg słownika synonimów, który akurat mam pod ręką, przedstawiam kilka propozycji: kanalie, kreatury, ścierwa, gadziny, gnidy, sk...syny, sk..wiele, szubrawcy, zwyrodnialcy, juchy, utrapieńcy, diabelskie nasienie, antychrysty. Słownika wyrazów uważanych za naganne niestety nie posiadam.
      • pomaranczuch Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 14:38
        Bbbzyto, podpisuję się, cudowne!
        Wczoraj dopiero przyjrzałam się uważnie ścierwom i oniemiałam, matko jakie one
        są wielkie, toż to jakieś giganty!
        • 36krzysiek Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 14:53
          Mnie się ścierwo podoba, takie soczyste.
      • eulalija Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 15:47
        Te dwa pierwsze na "s" to takie pospolite ...
        Ja chyba bym widziała pomiot szatana ...
        • ewa9717 Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 17:35
          Dzisiaj nawiazałam stosunki z komarzycami, nie wiedzieć czemu
          odsysały mi stopy, a tych akurat nie mam przesadnie otłuszczonych...
          • 36krzysiek Re: Gryzą, świnie 10.06.10, 18:58
            Jak znam amerykańskich naukowców niedługą stwierdzą, że komarzyce
            dobrze robią na pamięć, wzrost paznokciów czy coś w tym guście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka