Dodaj do ulubionych

A'proposik kalendarza

29.12.10, 11:08
który chyba mamy jednakowy, ale jednak nie całkiem, bo widzę, że jednym już się kończy, a pewnie innym dopiero zaczyna... O właśnie, zauważyliście, że to trochę podobnie, jak z tą przysłowiową szklanką wody? Ale ja nie o tym. Otóż, zawsze o tej porze roku przypomina mi się fragment z Autobiografii, ten z sylwestrowego brydża u Ani, kiedy to do uszu namiętnie grających dotarły jakieś huki zza okna i hymn państwowy z radia, więc ktoś tam zauważył: chyba dwunasta...? Już po dwunastej...? Nowy Rok...? A wtedy mąż Ani, wściekle przegrany, wygłosił najpiękniejszy toast sylwestrowy w życiu Guruy:
- Jedenasta, dwunasta, pierwsza!!! Co to jest, do ciężkiej cholery, zegarynka czy brydż?!! Licytuj!!!
Zawsze, gdy przypomnę sobie tę scenę, umieram ze śmiechu smile
A Szanowni jak w tym roku - celebrują koniec kalendarza, czy olewają go z lekka, że tak zapytam wprost? Bo u mnie bez zmian: tradycyjnie celebruję olewanie wink
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:12
      Celebrujemy. W tym roku nie, bośmy w żałobie, ale miła kolacja w knajpie pożądana.
      • ewa9717 Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:23
        A ja jestem zgred, zupełnie jak ten naukowiec, co to żonie mówi o wizycie u kochanki, kochance - użony, a sam w błogim spokoju siedzi w bibliotece. Odmówiłam udziału w kilku imprach, wymawiając się wyjazdem (skrzętnie zapisałam, co komu zełgałam, zeby się potem w alibach nie pogubić) i spedzę cudny wieczór z książką (mam zabezpieczone na okoliczność, w tym dziewicze wyczerpane listy), z czymś smakowitym i jadalnym. Tylko po południu na ognisko może skoczę wink
        • stara.gropa Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:24
          Spryciura smile
    • stara.gropa Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:23
      Od kilkunastu lat celebruję koniec (a może początek?) kalendarza w ściśle ustalonym gronie. I pewnie do śmierci tak będę celebrować smile
      • ewa9717 Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:26
        Ubierasz na okoliczność gorset? wink
        • stara.gropa Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:29
          Na okoliczność śmierci? smile
          • ewa9717 Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:38
            Nie, na okoliczność ściskania gron lub grona wink
            • stara.gropa Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:46
              No, aż tak ciasno nie będzie . smile
      • g0p0s Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:37
        Znowy zbiorowe zatrucie grzybnami?
        • stara.gropa Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:45
          Miałam nadzieję na naturalne zejście, bez pomocy. wink
        • g0p0s Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:53
          Trochę mi zgrabiały palce i są tego ortograficzne skutki smile
          Zamiast grzyb(n)ów może ta japońska rybka?
          • stara.gropa Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 11:56
            Ryb nie lubię, to już wolę herbatniki z arszenikiem.
    • eulalija Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 12:01
      W tym roku miało być straszliwie wspaniale a będzie jak zwykle.
      Celebrujemy na miarę sił, środków, możliwości i chęci, w domu, z owczarkową, telewizornią, może ktoś na forum się przyturla, jakieś balony nadmuchamy.
    • jotka13 Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 13:09
      Z celebracją to bywa różnie: na balu, w górach, na małej prywatce, na większej prywatce, w domowych pieleszach. W tym roku szykuje się w bardzo miłym towrzystwie smile
      • kocio_pierzaczek Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 13:39
        Tym razem ja się czepnę. Błagam, tylko nie "ubierajmy" gorsetu ani niczego innego. Włóżmy. smile
        A co do sylwka, to jeszcze się zobaczy.
        • g0p0s Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 13:43
          Ale choinki możemy nie wkładać? smile
          • stara.gropa Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 13:50

            https://emotikona.pl/emotikony/pic/0rofl.gif
            • groha Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 14:00
              Ale chyba lepiej wkładać choinkę na gorset, żeby była mniej kłująca, nie? I koniecznie czubkiem do góry, żeby tego, no... dobrze leżała smile
              • doratos Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 14:35
                groha chcesz wkładać czubkiem do góry?
                Czyli to będzie pod włos.......oj będzie bolećbig_grin
                • ewa9717 Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 14:58
                  Ja wiedziałam, że ta choinka a la Azja jeszcze wróci wink
                  • 36krzysiek Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 15:38
                    Zgodnie z myślą lepiej to już było Północ powinno się uczcić minutą ciszy wink
                  • groha Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 15:39
                    E, to była tylko taka ewentualność, gdyby trzeba było jednak tę choinkę wkładać, a nie ubierać. Ja już nic nie chcę, tylko niech ten rok wreszcie się skończy, bo chyba przyjdzie wysiąść na końcówce, choroba ciężka. Nie dość, że wszędzie tylko rankingi, podsumowania, listy, hity, gnioty i wybory wszystkiego: od największej tragedii do najskąpiej odzianych pośladków, to jeszcze straszą tym nowym rokiem biednych ludzieńków, jak piekłem i szatanem, kurdeżeszmol. Można lekko oszaleć. Aż mi się przypomniała bajeczka babci Pimpusiowej, o tym kotku, który zdębiał, ocipiał, zesrał się i umarł. Amen.
                    Pardon, tak tylko mi się ulało dla ulżenia. Bo jak mawiał Anrdyou: nie chodzi o to, żeby zrozumieć ten kraj, ale żeby jakoś przeżyć...
                    A'propos, może tutaj też coś sobie podsumujemy? Nie? To może chociaż jakiś malutki rankinżek, co? wink
                    • g0p0s Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 15:54
                      > To może chociaż jakiś malutki rankinżek, co?
                      Przekonałać mnie. Idziemy w pośladki - kto ma nominacje? smile

                      • ewa9717 Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 15:58
                        Najpierw trzeba ustalić kategorie. No to ustalajcie, ja na razie muszę się z książeczką położyć po brnięciu przez zaspy wink
                    • stara.gropa Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 17:11
                      Na największą zołzę na forum?
                      Żarcik, żarcik.
                      • cytrynka6543 Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 17:54
                        stara.gropa napisała:

                        > Na największą zołzę na forum?
                        > Żarcik, żarcik.

                        A dlaczegóż?
                        Mogę stanąć w szranki.
                        • kocio_pierzaczek Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 17:59
                          Miało być o pośladkach. smile
    • balamuk Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 18:08
      Nie pamietalam tego brydza, jest wielki.smile Moj organizm chyba od urodzenia czuje zywiolowa niechec do cezur, wiec zadnych rankinzkow, zadnych podsumowan, zadnych postanowien. Olewam bez celebrowania i z przyjemnoscia, ha!!!
      • 36krzysiek Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 18:13
        A posladki mają być damskie czy męskie? I w jakiej kategorii, te, co urosły w tym roku najbardziej, czy jak ? wink
        • balamuk Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 18:21
          Ja ta nieee wim, ale po mojemu slowo "posladki" wcale nie brzmi apetycznie. Zwlaszcza urosniete.
          • ewa9717 Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 18:33
            A w dodatku jak se człek uświadomi, ze może jedynie w napomkniętej przez Barona, a potem wspomnianej przez Balamuka kategorii mógłby... hm... godnie wystąpić wink
            • ewa9717 Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 18:55
              https://emotikona.pl/gify/pic/tylek.gif
              • balamuk Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 19:02
                Zrob ich wiecej, bedzie Braveheart big_grin
                • cytrynka6543 Re: A'proposik kalendarza 29.12.10, 19:16
                  Mój kalendarz kończy się tradycyjnie,tym razem 3 stycznia.
                  Nowe(l.mn.) posiadam od dawna,ale jeszcze nie uzupełniłam,a więc stary rok będzie trwał póki tego nie zrobię. Muszę to zrobić szybko,bo chciałabym,aby ten 2010 już minął i nie wrócił,nigdy.
                  Ciekawam Asiowego nowego kalendarza,czyżby Asia żyła w trybie Walentynkowym?wink
                  • kocio_pierzaczek Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 15:46
                    No to już wszystko jasne. Na sylwestrowy wieczór wyprasuję sobie najelegantszą piżamę, szwedzką, czerwoną w śnieżynki, a co tam, kanciki se strzelę. W lodówce coś tam jest, byle o bibliotekę zahaczyć, bo dramatycznie nie mam co czytać, poza tym kilka filmów czeka na obejrzenie. Balony i serpentyny są, zapowiada się bal. Gruźlików, hehe.
                    • ewa9717 Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 16:11
                      Grunt że sami swoi wink
                      • balamuk Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 16:15
                        A co, gruzliki od weteranow gorsze? Gruzliki, ach gruzliki, ubierzcie sie w szaliki.
                    • cytrynka6543 Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 16:25
                      kocio_pierzaczek napisała:

                      > No to już wszystko jasne. Na sylwestrowy wieczór wyprasuję sobie najelegantszą
                      > piżamę, szwedzką, czerwoną w śnieżynki, a co tam, kanciki se strzelę.


                      Ajajaj,jak ja bym chciała mieć taką piżamkę! Ciepłą,flanelową,w śnieżynki,niekoniecznie w kancik zaprasowaną,ale rozumiem,mus być elegancką w tę noc! Moja elegancka kreacja w tę noc ostatnimi laty to dresik polarowy w kolorze ecru,tak ciepły,ze nie marzłam na balkonie towarzysząc Kropkowi ujadającemu na petardy.

                      A gruźliki to kto? Kogo zmogło tą razą?
                      • goonia Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 17:53
                        Przyzwoity mam kalendarz, do 31 grudnia i ani chwili dluzej.
                        Sylwester we wlasnym domu. Moze nawet uda mi sie usnac przed polnoca, tak jak w zeszlym rokusmile
                        • cytrynka6543 Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 18:31
                          Gratuluję i powodzenia.
                          PS. A jak tam półdupek,poszedł precz?
                          • goonia Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 19:21
                            A dziekuje, na wylocie jest.. Rozbierana randka mi nie grozi smile i juz prawie nie boli.
                            • kocio_pierzaczek Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 20:09
                              > Kogo zmogło tą razą?
                              Raczej - kogo nie. Migosa.
                              • ewa9717 Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 20:50
                                No i całe szczęscie, że ktoś weźmie na swe zdrowe barki dogladanie i dogadzanie chorym Kociopuchatkom wink
                                • orale Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 21:18
                                  A ja spędzę sylwestra w wyjątkowo przyjemnym gronie, będę sie bawic i pić do upadłego. A Kocio, to mi strasznie podpadł tą swoją gruźlicą i w tym roku jestem na nią obrażona, no chyba że zmieni zdanie i pochoruje trochę jednak u mnie.
                                  A, i jeszcze jutro będę występować w sukience, taki jeden mi kazałsmile
                      • asia.sthm Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 22:24
                        > > piżamę, szwedzką, czerwoną w śnieżynki, a co tam, kanciki se strzelę.

                        O rany , ten watek o szwedzkich pizamkach tez jest?
                        Prosze skladac zamowienia.
                        Ja mam z rozowymi guzikami i tanczacymi krowami na biuscie mym cherlawym.


                        PS W glupi kancik nic nie bede prasowac, ostrzegam. Woz albo przewoz.
                  • asia.sthm Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 21:45
                    > Ciekawam Asiowego nowego kalendarza,czyżby Asia żyła w trybie Walentynkowym?wink

                    Cytrynko, nie nowego ino co roku dla glupkow drukuja - öd 13 grudnia roku poprzedniego do 13 lutego roku nastepnie nastepnego. Zeby sie maruderom zgodzilo i zeby jak sie zorientuja, zeby ich szlag nie trafil. Mnie sie akurat gdzies w okolicy Walentynek dopiero przypomina i w palcach mam nastepny rok do wklikiwania...a rejestruje sporo dat.

                    A ogolnie to szwedzkie kalendarze fajne sa.....jak kiedys Nasza Ksiegarnia (kto pamieta, ten wie)
                    • asia.sthm Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 21:52
                      O rany , ten watek o Sylwestrze jest?
                      O Sylwestrze nadal nie wiem wiecej niz to, ze bede jadla homary. O ludzie jak ten moj maz uparty. Uwzial sie mnie zaskoczyc po 30 latach. Nic nic, udaje ze nie wiem o co chodzi.

                      Przegralismy w brydza pare sylwestrow, owszem skonczylo sie awantura.
                      Owszem pamietam: licytuj!
                      • groha Re: A'proposik kalendarza 30.12.10, 23:29
                        Tak samo kiedyś darłam się do komputera, gdy chciałam kupić śliczny zestawik PRL-owskich kryminałów na Allegro, ale brak tzw. sztywnego łącza poważnie mi to uniemożliwiał. Wprawdzie nie pamiętam, czy było to w Sylwestra, ale głośno było na pewno. Licytacja się nie powiodła z powodu zbyt wolnego połączenia, za to sąsiad zza ściany pytał mnie potem, czy otworzyliśmy szulernię, dowcipniś.
                        • 36krzysiek Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 10:48
                          Czy wszystkie łby już balowo uftyzowane? Tapir z brokatem? Do piżamek i dresów jak znalazł wink Asi homarów zazdroszczę, też chcę takiego męża.
                          • spokokolarz Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 11:19

                            Niby nic nie planowałam, ale mnie zaproszono i to dwa razy, na Pragę Północ i Ursynów. O 22 kończę pracę, a potem zaczynam się przemieszczać smile
                            • groha Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 12:06
                              Widzę, że prawie wszystkim plany mylą się z lekka i krzyżują, jak mnie lobstery z langustami, hihi. Też liczyłam na mięciutką piżamkę, a tu guzik z pętelką. Dałam się namówić do wyjścia takiemu jednemu drabowi, który skusił mnie płonącym ogniem i sykiem smolnych szczap w kominku, skubaniec. Dobra, idę robić się na bóstwo, że tak pozwolę sobie zażartować makabrycznie. Bo ileż to się człowiek musi namęczyć, zanim te hektary obrobi i doprowadzi je do jakiego takiego użytku...
                              Aha, muszę Wam jeszcze coś powiedzieć. Ten rok był dla mnie wyjątkowo paskudny i do kitu, ale bez Was pewnie byłby jeszcze gorszy. Dziękuję, Szanowni!
                              I już całkiem na odchodnym zaśpiewam Wam bardzo, ale to bardzo ładną piosękę:
                              Bądźmy wsyscy dobrej myśli, gwiazda powodzenia błyśnie! Bądźmy weseli jak przy niedzieli. Niech nam będzie jak najlepiej, by łaskawie czas uciekał. Bądźmy spokojni i zawsze godni. La la la la la la...
                              Pa! Do zobaczenia w całkiem nowym, dobrym i jeszcze wcale nieużywanym roku!
    • bbbzyta Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 13:53
      Howgh!
      1. Od sylwestrowego wyjścia do rodziny wyłgałam się, jako pokonująca resztki przeziębienia. MDM musi się dostosować albo udać się beze mnie.
      2. Postanowiłam uraczyć się włoskim winem musującym o smaku wytrawnym i cenie nie najniższej, ale w granicach rozsądku. Wyszło jak wyszło. W sklepie nabyłam to, co było, o wyglądzie francuskim, półwytrawne, za 20 zł. W domu okazało się być wyprodukowane i rozlane w Bułgarii, szczep Muskat. Zdegustuję o północy, nie ma innej opcji. Na zagrychę czipsy ziemniaczane paprykowane.
      3. Piżamkę mam niebieską i mało efektowną raczej, ale ostatnio w ramach nabywania prezentów dla rodziny nabyłam SOBIE bardzo eleganckie kalesonki sportowe (męskie) w kolorze szarym z wzorkami, ponadto kamizelkę dzianą wyjściową takoż szarą z futerkiem przy dekoldzie. Razem stworzą całość absolutnie na sylwestra stosowną.
      4. Jestem starszą panią i mogę sobie pozwalać na różne ekstrawagancje, a co.
      • kurcgalopek Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 14:25
        My dla odmiany spędzamy Sylwestra w domu wink Miało być leniwie i niezobowiązująco, ale okazało się, że mamy mieć na oku córkę sąsiadów, która organizuje w domu pierwszą samodzielną imprezę. Sąsiedzi oczywiście wyjechani. Jesteśmy więc deko spanikowani, bo nie wiemy, czy lecieć tam dopiero jak policja przyjedzie tudzież inna straż pożarna pojawi się przed domem, czy też wpaść nagle z wizytą kontrolną i sprawdzić, jak się młodzież bawi. Ta ostatnia opcja, jak sądzę, spowoduje, że nastolatka znienawidzi nas na wieki. A tak miło i spokojnie miało być... wink
        • stara.gropa Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 14:36
          Nigdzie nie chodźcie, bo nalot dwojga sąsiadów w wieku ponastolatkowym może być źle odebrany. Interweniujcie dopiero jak młodzież płot zacznie rozbierać smile
          • orale Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 14:50
            Jak będzie słychać fajną muzykę to idźcie potańczyć. PRzebierzcie sie w jeansy z krokiem w kolanach, nikt was nie pozna
            • kocio_pierzaczek Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 18:09
              Jesteś szaaalooona, uwieeerz mi..
              Takie CD mam w samochodzie, było dodatkiem do jakiejś plażowej gazety latem i najbardziej lubiłam właczać ten hicior na full przy otwartych oknach, jadąc przez nadmorską miejscowość wyp. i małż się za mnie wstydził.
              Teraz przestawiam się na Abbę i z codziennej piżamy wskakuję w wieczorową, a ze junior sylwka nie zaznał, to chyba nadmuchamy ze dwa balony. Jak mamy.
              • kurcgalopek Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 18:44
                Orale, to jest myśl, moja wyobraźnia podsunęła mi natychmiast widok nas dwojga w takich gaciach i jest to naprawdę widok przedni wink
                Gropo, takie świnie nie będziemy i pchać na siłę się nie zamierzamy. Ustalone jest, że ufamy nieletniej i jakby coś się działo, to ona ma do nas zadzwonić. My sami z siebie zainterweniujemy tylko w przypadku ognia i innych większych katastrof wink
    • tutul Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 18:43

      Tez czekam z niecierpliwoscia na jutrzejszy dzien.To zawsze jaks poczatek niech bedzie nastepnego roku,jak nie ma innego wyjscia.Zawsze jakas perspektywa sie ujawnia-mam nadzieje ze dobra.
      A dzisiaj za kierowce robie,rano trenowalam ,to teraz jak znalazl.Ale jezdze tylko do polnocy,a nawet wczesniej.pozniej w domu jaks film ladny obejrze,moze nawet sie przespie...Juz dawno stwierdzilam,ze w domu najlepiej
      Nie udało ci się w środę,to przed sobą czwartek jeszcze masz,baranie
      • gabrielle Re: A'proposik kalendarza 31.12.10, 19:52
        Majtam nogą pod kocem, mam żarełko (ej, a może ciasto upiekę?) i olewam. Czekam tylko na północ i na fajerwerki (czy też wojnę, jak mamunia rzecze) i spać. Jutro do kina w ramach czyczenia mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka