Dodaj do ulubionych

Kulinaria Wszechczasów

23.01.11, 22:25
Po dponiższym linkiem zebrane do kupy przepisy kulinarne prezentowane na naszym forum. Za ewentualne błędy i wypaczenia redakcja z góry przeprasza, możliwe także, że redakcji cosik umnęło, choć archiwum zostało starannie przegrzebane. Reklamacje proszę śmiało zgłaszać.

docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0B4M3SiKMc0IbNGE5NWRhNzEtYjgwMi00ZTE1LWE2ZjQtNGU0NTQ5M2M5NjFh&hl=en&authkey=CPqIuq0I
Obserwuj wątek
    • kurcgalopek Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 01:26
      Kociu! padam na twarz! To przecież skarb jest wielki, przy którym strój głowy z trzystu pereł czy inne złote puzdra to po prostu mało istotne drobiazgi.
      Jutro od rana drukuję!
      • doratos Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 01:57
        Ja też,ja też drukuję!!
        Powinno się waćpannę po tych przysłowiowych piętach całowaćbig_grin
        • ewa9717 Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 08:22
          A to Kocia naszło wink
          • czekolada72 Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 08:55
            Super!
            Zawsze mi sie marzyło cos takiego!
            Dorzuce linki do głównych kucharskich watków:
            forum.gazeta.pl/forum/w,14722,106604941,106604941,Jemy_Jemy_.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,14722,117244359,117244359,Kuchnia_jesienna.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,14722,120662809,120662809,Kulinaria_zimowe.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,14722,86895792,86895792,Kulinaria.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,14722,103176093,103176093,Ksiazka_nieponiekad_kucharska.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,14722,102074636,102074636,Mandarynkowe_ciasto_Barona_step_by_step_.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,14722,116305223,,Zaklad_Przetworstwa_Owocowo_Warzywnego_.html?v=2
            forum.gazeta.pl/forum/w,14722,89609932,89609932,Przepisy_na_nalewki.html
            • agnieszka.inez Re: Kulinaria Wszechczasów 20.04.11, 23:31
              wszystkookulinariach.blogspot.com
              ZAPRASZAM SERDECZNIE!
              CODZIENNIE NOWE PRZEPISY smile
            • czekolada72 Re: Kulinaria Wszechczasów 09.06.11, 13:00
              Żeby nie zginęło , bo szkoda...
              forum.gazeta.pl/forum/w,14722,124682324,124682324,Prywata_jedzeniowa_.html
    • aggie9 Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 09:52
      Toż to istna książka kucharska!!! Bosz... ależ kawał roboty odwaliłaś!! Poczytałam i przepisowo zgłodniałam smile

      chciałoby się dorzucić to i owo smile
      • kocio_pierzaczek Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 12:15
        A jak myślisz, Aggie, czemu mnie ostatnio na gotowanie i pieczenie wzięło? W sobotę cytrynowe ciasteczka Gooni, dziś indycze piersi Gaby...
        • aggie9 Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 12:31
          To tak jak z programami kulinarnymi, oglądasz i zaraz chce się pichcić smile Mnie osobiście pichcenie wystarcza, jeść już nie muszę smile

          Czy przewidujesz updejt/upgrejd onej książki? Bo bym coś chętnie dorzuciła smile
          • kocio_pierzaczek Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 13:02
            To dawaj na forum w wątku kulinarnym, a ja już to dołączę, gdzie trzeba.
            • toanita Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 13:05
              Boszszszsszeee, jaka ja GŁODNA jestem!!!
            • g0p0s Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 13:18
              Droga Redakcjo, moja skromna osoba nie zasłużyła sobie na umieszczenie w tak poważnym dziele. Przepis walnięty w którymś wątku zapewne był (a już na pewno powinien) okraszony emotikonem smile lub wink i był powstał li jedynie z chęci zażartowania. A tu masz ci los, trafił do antologi. Gdyby w wydaniu drugim poprawionym zniknął, byłbym kontent.
              Autor z przypadku
              /podpis nieczytelny/

              smile smile
              • groha Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 14:35
                E tam, autorze, e tam. A co to za różnica: żarcie, czy żart? Kwestia końcówki, powiedzmy sobie szczerze. Po prostu, po tym drugim raczej chce się siusiu... wink
                • kurcgalopek Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 14:37
                  G0p0sie, ależ Twoje przepisy są niezbędne w zestawieniu smile
                  • pomaranczuch Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 18:26
                    jestem pod wrażeniem smile Brawo dla Kocia!
                    No to się zacznie pichcenie smile
                    • asia.sthm Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 19:44
                      Konkurencyjna ksiazka poniekad .... jak rzadko udana.
                      Moze ja jakies wydawnictwo wyda i dorobimy sie wreszcie pralni w Kopenhadze.


                      Kociu , Tobie Nobel za pracowitosc sie nalezy oraz wszystkie ordery na piers.
                      Z podziwem zachwycona.
                      A.
              • aggie9 Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 19:31
                boszzz... czuję się jakbym dostała po nosie, albo jakoś tak!!! kurczę, przepraszam.... się wycofuję... mylnie jak widać myślałam, że takie kulinaria wszystkich pomieszczą. Nie było tematu.
                • p.aulinka Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 21:53
                  Ło jezu....
                  jestem pod wrażeniem smile
                  • kocio_pierzaczek Rozpatrzenie podania 24.01.11, 22:34
                    > Droga Redakcjo, moja skromna osoba nie zasłużyła sobie na umieszczenie w tak poważnym dziele. Przepis walnięty w którymś wątku zapewne był (a już na pewno powinien) okraszony emotikonem lub i był powstał li jedynie z chęci zażartowania. A tu masz ci los, trafił do antologi. Gdyby w wydaniu drugim poprawionym zniknął, byłbym kontent.
                    Autor z przypadku
                    /podpis nieczytelny/

                    Na podstawie art. 4 par. 5 ust. 3 tiret 2 Ust. o Publikacji Przepisów KUlinarnych (Dz. U. Nr 265) powyższe podanie ODRZUCA SIĘ z zapadalnością w trybie natychmiastowym.
                    • kocio_pierzaczek What? :) 24.01.11, 22:37
                      > boszzz... czuję się jakbym dostała po nosie, albo jakoś tak!!! kurczę, przepraszam.... się wycofuję... mylnie jak widać myślałam, że takie kulinaria wszystkich pomieszczą. Nie było tematu.

                      Łee, Aggie, za dużo szałwii? smile Nikt nikomu nie dawał po nosie, ani mi w głowie, po prostu - uwaga! Ktokolwiek pragnie dorzucić się do wspólnych kulinariów chmielewskich - niechaj bieży do aktualnego wątku kulianrnego i tam publikuje, co mu w garach gra, a ja jak ta mróweczka pracowita wszystko jak leci będę wklejać do Książki Kucharskiej, którą zresztą macie dostępną tylko, he he, na podglądzie. Zwłaszcza na przykład w temacie makaron panuje posucha, także napoje bezalkoholowe są nieliczne...

                      • kocio_pierzaczek Re: What? :) 24.01.11, 22:50
                        A, Gabrielle - pierś w jabłuszkach - mniam! Dzięki!
                      • 36krzysiek Re: What? :) 25.01.11, 08:42
                        W temacie makaronów mogę uzupełnić, to co, mam grać?
                        • kocio_pierzaczek Re: What? :) 25.01.11, 10:11
                          Graj pan, panie Czesiu!
    • groha Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 23:01
      Spoko, pani prezes, nie pytaj tak strasznie w języku obcym, bo aż ciary człowiekowi plecach chodzą smile Po prostu wszyscy są pod wielkim wrażeniem, mam wrażenie. Też z tego wszystkiego aż hibernatusa sobie ugotowałam i pożarłam ku czci oraz chwale. A także, dodam nieskromnie, przy okazji prywatnej okazji, a mianowicie 6 rocznicy pobytu na tym forum. Pobytu jakże miłego, aktywnego i owocnego jakże! Niby każda okazja dobra, ale niestety, z dwóch sprzecznych powodów - z nadmiaru apetytu, niewątpliwie spowodowanego powyższymi przepisami oraz powiedzmy delikatnie: chwilowego, za to kompletnego braku nabożeństwa do ich realizacji - poprzestałam na hibernatusie. Bowiem na początku był bób. Który, nawiasem mówiąc, podobno jest mało tuczący, prawda? No, nie wiem. U mnie na pewno staje się ciałem...
      • kocio_pierzaczek Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 23:36
        Spoko, GRoszko, smacznego. smile
        • groha Re: Kulinaria Wszechczasów 24.01.11, 23:44
          Dziękuję bardzo smile
          Swoją szosą, strasznie małe te torebki z hibernatusem. Strasznie. A do świeżego, jeszcze ho, ho. Człowiek stęskniony już, jak diabli, nie? Bób, bobeczek, bobiątko nasze ukochane...
          • kocio_pierzaczek Re: Kulinaria Wszechczasów 25.01.11, 09:17
            Trza od razu po dwie kupować.
          • g0p0s Re: Kulinaria Wszechczasów 25.01.11, 09:28
            Przed świętami żywe czereśnie widziałem, po 15, to może i jakiś bób ozimy się trafi? Swoją drogą, to zagadkowe te czereśnie były, tym bardziej, że na straganie, który handluje towarem na granicy świeżości.
            • czekolada72 Re: Kulinaria Wszechczasów 25.01.11, 09:40
              A co tam - wrzuciłam trochę smile
    • minerwamcg Re: Kulinaria Wszechczasów 26.01.11, 22:45
      Z forumnych kulinariów na zawsze mi zostanie do pamiętania przecierana pomidorówka Lyliki.
      • cytrynka6543 Do moderatorów! 31.01.11, 18:17
        Czy można by było przyszpilić ten wątek na górze? Bardzo proszę!
        • orale Re: Do moderatorów! 31.01.11, 18:30
          szpilki mogą być tylko 3, wrzuć go sobie do ulubionych to Ci nigdy nie zginie. Chyba, że ogół chce coś odszpilic
          • cytrynka6543 Re: Do moderatorów! 31.01.11, 18:55
            Dzięki za radę.
            U mnie do tej pory ulubione zajmowały trzy kolumny,ale od kiedy zmieniłam przeglądarkę,to ulubionych nie mogę dodawać ino zapisywać w często odwiedzanych,a to nie to samo,nie da się otworzyć jednym klikiem.
            • orale Re: Do moderatorów! 31.01.11, 18:58
              mnie się wydaje, że wszystkie przeglądarki mają ulubione
              • cytrynka6543 Re: Do moderatorów! 31.01.11, 19:47
                Tak,wiem,dodałam do ulubionych,ale wątków. sad A to się otwiera dopiero po paru kliknięciach,a ja tak lubię klikać jak Ty. No ale mam, wydawało mi się,że można by było prościej,jeden klik i już,a tu....niedaś,no niedaś i już.
              • tutul :) 08.06.11, 10:57
                Mimo gorąca gotuje.Kapuste,póki jeszcze młoda,z koperkiem i słoninką (trudno,dzisiaj dieta za ścianę)Schab duszony z pieczarkami i oczywiście młode ziemniaczki.
                jako zupka wystapi kompot z rabarbaru (też chyba koniec rabarbaru się zbliża).

                Przez trzy tygodnie pozbawiona polskiej kuchni muszę sobie powetować
                • 36krzysiek Re: :) 08.06.11, 11:07
                  Wczoraj był barszcz ukraiński i cannelloni ze szpinakiem i oscypkiem, pod beszamelem. Po otwarciu piekarnika chciałem uciekać z domu. Nie ta pogoda na zabawy kulinarne. Dziś w ramach strajku będą ruskie albo flaki z Pudliszek smile
    • vipavka Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego leniuszka" 29.04.11, 10:20
      Kociu !
      Chyląc czoła przed ogromem wykonanej pracy przy Kulinariach Wszechczasów, nieśmiało chciałabym dopytać o dalsze działania z drożdżowym leniuszkiem. Jestem absolutnym beztalenciem w dziedzinie ciast drożdżowych, a to wygląda (a właściwie brzmi) na takie, z którym nawet ja dam sobie radę. Że do pieca - to przypuszczam - ale na jak długo ??? W jakiej temperaturze ? Pomocy !!!
      • tutul Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 29.04.11, 21:44
        Ja takiego leniuszka piekę w 160st.C przez 45 min.Wstawić trzeba do nagrzanego piekarnika.Jak termoobieg-to 150 st.C i trochę krócej.Może się mocno za bardzo zrumienić.
        • kocio_pierzaczek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 29.04.11, 22:29
          Dziewczyny, ja nie wiem, na jaką temperaturę nastawiam, bo moja kuchenka nie posiada termometru ani opcji nastawiania na konkretną temperaturę - jak wam powiem, że w typowej amice nastawiałam grzanie na ok. 4-5 to starczy? Termometr teraz posiadam, taki wtykany luzem do pieca i jestem zachwycona. Ale nie miałam go jak ostatnio leniuszka piekłam. Upiekłą go nawiasem mówiąc moja mamusia, która wcześniej pyskowała, że taki drożdżak nie urośnie, w święta odszczekiwała gromko.
          • vipavka Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 04.05.11, 10:50
            Dziękuję ślicznie za podpowiedzi smile
            (Podziekowania spóźnione, bo dopiero dziś mam dostęp do sieci).

            Spróbuję "zaszpanować" !

            • 36krzysiek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 23.05.11, 20:52
              Chłodnik mam i pastę z tuńczyka. Gdzie się podziały zielone szparagi?
              • heniulaa Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 23.05.11, 20:58
                a ja dziś polecam "rosół z młodej kury po studencku"
                studentpotrafi.pl/3991/Rosol-z-mlodej-kury-po-studencku
                • asia.sthm Re: Przepraszam, ja w sprawie Studencki żłobek 23.05.11, 23:22
                  jakie tam sa piekne obrazki, ot
                  Studencki żłobek
                  https://static.studentpotrafi.pl/uimages/201105/1305756538_by_KEWALSajot_500.jpg
                • toanita Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 24.05.11, 22:17
                  To napewno nie jest studencka kuchenka! Mam dwóch, nigdy nie jest taka czystasmile
                  • 36krzysiek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 13:20
                    MAM! MAM! MAM! Zielone szparagi!
                    • kocio_pierzaczek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 14:55
                      I co z nimi zrobisz?
                      • stara.gropa Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 16:58
                        Pewnie je zje wink Baron narobił smaku i też kupiłam szparagi, ale białe, bo zielonych nie było.
                        • 36krzysiek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 18:08
                          Ugotuję krótko w słonej wodzie, poleję sklarowanym masłem a obok posadzę jaje.
                          • ewa9717 Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 18:18
                            Oba? wink
                            A z truskawek to maseczka na forumie powinna być obowiązkowa wink
                            • 36krzysiek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 20:08
                              Oba cwaj wink Królestwo, konia i rękę księżniczki luzem za wiedzę, z czym rozdyźdać truskawki, żeby z gęby nie zjeżdżali?
                              • ewa9717 Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 20:16
                                Ciut twarożku lubo mąki kartoflanej wink
                                • stara.gropa Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 20:54
                                  A może odrobina żelatyny? wink
                                  • orale Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 21:23
                                    z cukrem i śmietaną, albo jogurtem, ale tak wogóle to po co psuć
                                    • stara.gropa Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 21:36
                                      Trzeba uważać, żeby nie przesadzić z maseczką wink
                                      https://www.austinkimler.com/files/high/other_arcimboldo3_colorgraded.jpg
                                      • eulalija Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 22:34
                                        Łeeee ... u nasz na rasz to wsystko nie wysztępuje, nie przedawkujemywink
                                        • stara.gropa Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 25.05.11, 22:45
                                          Chyba na Targówku nie występuje, bo u nas to i owszem smile
                                          • 36krzysiek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 07.06.11, 11:45
                                            Czy Państwo padli na warzywofobię? Tak z ciekawości pytam.
                                            • g0p0s Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 07.06.11, 13:35
                                              Nie. To wcale nie muszą być warzywa, moim zdaniem. Może np. partia jakiegoś napoju/wody? Wyjątkowo nieudolnie idzie szukanie źródła.
                                              • groha Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 07.06.11, 14:54
                                                Bo to takie czeskie szukanie, za przeproszeniem. Z wodą byłoby za prosto i jednak za ryzykownie, trzeba inaczej: entliczek pętliczek... krowy były; czerwony stoliczek... świnie były; na kogo popadnie... ptaki były - na ogórki bęc! Kilka ofiar, za to ubitych interesów tyle, że ho ho.
                                                W przyszłym roku stawiam na polskie truskawki. Ewentualnie żyto.
                                                • bumbecki Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 07.06.11, 21:17
                                                  właśnie kolejna partia ogórków stanęła na małosolne smile
                                                  też uważamy, że to jakiś "spisek" tylko nie możemy wymyślić czyj...
                                                  • groha Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 07.06.11, 21:28
                                                    Też nie wiem, ale tym razem, to na pewno nie cykliści. Groh też uwielbia małosolne. I mizerię smile
                                                  • asia.sthm Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 07.06.11, 21:39
                                                    Alescie mi smaku narobili!
                                                    Jutro nastawiam ogorki!
                                                  • goonia Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 07.06.11, 21:41
                                                    Ogorki mozna smialo, podobno to brukselka szkodzi, przynajmniej wg. mojego telewizora.
                                                  • ewa9717 Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 07.06.11, 21:50
                                                    W moim zapodali, że warzywa bezpieczne. Odsmażę mielonych, bo może od jutra na nie się zaraza rzuci...
                                                  • 36krzysiek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 07.06.11, 21:56
                                                    Krupnik i golonka! To od nich! Więcej obrzydliwości jadalnych nie znam, a nie, nad uchem podpowiadają brokuły, ale ja się nie zgadzam, brokuły są mniam. Dla jaj bym puścił plotkę, że to w deszczu i powietrzu. Ale by było wesoło smile
                                                  • asia.sthm Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 00:06
                                                    A ja wam w zaufaniu powiem ze to w internecie.
                                                    I to wcale nie jest smieszne.
                                                  • tutul Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 05:49
                                                    To już całkiem pomyślunek mi wysiada.czytając posty trzeba się nieźle nagimnastykować umysłowo czasem.Ale w internecie?To jak, przepraszam? Liżąc ekran kompa?Czy jakieś nowe technologie?
                                                    Bo może to byłby hit?
                                                  • ewa9717 Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 06:22
                                                    Musi te wirusy przez ekran jakosi skaco. Skocne są. Ja tam Asi wierzę...
                                                  • felis2 Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 10:48
                                                    Golonka jest mniam! Baron się przestanie sugerować włochatymi reliktami przeszłości i spróbuje golonki na chrupko w Bier halle. Własnym dziecięciem poświadczam. Dzieci wprawdzie łgać umieją doskonale, ale jak coś im nie smakuje to nie jedzą.
                                                  • 36krzysiek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 10:56
                                                    Dobra, dobra, oczów mi tu proszę nie mydlić. Jak coś, co tak się nazywa, może być smaczne? A może do tego jeszcze tost z móżdzkiem na szaro? Aaaaaa! Cola siedzi w golonce i nie ma to tamto. wink
                                                  • stara.gropa Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 11:13
                                                    Proszę mi tu coca-coli nie obrażać, że siedzi w tym świństwie golonką zwanym!
                                                    P.S. Wczoraj ucho moje słyszało rozmowę w autobusie o wyżej wymienionej zarazie, w której to rozmowie padło stwierdzenie, że nadal nie wiadomo gdzie ta echinacea jest smile
                                                  • doratos Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 11:18
                                                    A co siedzi w krupniku?big_grin
                                                    Wiele rzeczy nazywa się nieszczególnie,a całkiem smakują.Mnie razi nazwa schabowy,taka dziwna,kojarzy mi się z charkotem,fuj!Co mi nie przeszkadza raz na jakiś czas się skusić.
                                                    Te nazwy to czasem są takie dziwne,brokuły albo patison,i dlaczego tak a nie inaczej?Hę???
                                                  • stara.gropa Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 11:26
                                                    A już scytem scytów jest pieprznik jadalny, prawda? smile A jaki smaczny !
                                                  • g0p0s Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 11:28
                                                    A jeżeli bakcyl siedzi w piwie? Myć przed spożyciem? smile
                                                  • stara.gropa Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 11:33
                                                    Po wypiciu podejrzanego piwa najlepiej zdezynfekować się setką spirytusu. Wytłucze bakcyla od razu, za skutki ubaczne kuracji nie odpowiadam wink
                                                  • 36krzysiek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 11:34
                                                    Piwo posiada berozotolegunaminę, która zabija wszystkie złe bakterie. Poza tym chmiel podwyższa poziom chmielewskości. E-cola to taka elektroniczna, jak e-fajki. Sie ładuje, sie ssie i sie jest hepi smile
                                                  • groha Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 12:20
                                                    > i sie jest hepi

                                                    yhy, very very bardzo bardzo. Bo przecież między fajką, a e-fajką nie ma różnicy prawie. Ot, tylko taka, jak między krzesłem, a krzesłem elektrycznym smile
                                                  • ewa9717 Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 13:14
                                                    Ale się porobiło bez te zarazki! Pomidory tańsze od marchewki!!!!!
                                                  • ewaty Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 13.06.11, 17:53
                                                    A mnie to się ostatnio kompletnie porobiło- piekę domowy chleb, kupiłam taki fajny kamień do grillowania w ognisku, a nawet nastawiłam własne piwo i kwas chlebowywink
                                                  • asia.sthm Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 13.06.11, 18:08
                                                    Jak robisz wlasne piwo? Ciekawi mnie i pewnie nie jestem solo.

                                                    mam przeszlosc piwowa - 30 lat temu bylam tzw najlepszym browarem w prohibicyjnym kraju.
                                                    pssyt: Kadafiemu na nosie pogralam znaczy wink
                                                  • ewa9717 Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 13.06.11, 18:17
                                                    Nie wiem, jak za ten browar robiłaś, Asiu, ale łączę się w duet w sprawie tego przepisu wink
                                                  • asia.sthm Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 13.06.11, 18:35
                                                    Ewuniu , a wiesz co to bimbrownia? Nielegalny browar to jak bimbrownia.. tylko produktem sie rozni. No ale jesli legalnych nie bylo to nalezalo grzeszyc.
                                                    Oj polamalam paragrafow wtedy, oj grabilam sobie.
                                                  • ewa9717 Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 13.06.11, 18:47
                                                    Asiu, Polko niewyrodnoChylę łba, bo ja oprócz przepisu 1410 niczewo... I na melinie tylko raz w zyciu byłam crying
                                                    Ewaty, jak kapslujesz? I linek do tej brzęczącej może...
                                                  • ewaty Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 13.06.11, 22:48
                                                    ewa9717 napisała:

                                                    > Asiu, Polko niewyrodnoChylę łba, bo ja oprócz przepisu 1410 niczewo... I na mel
                                                    > inie tylko raz w zyciu byłam crying
                                                    > Ewaty, jak kapslujesz? I linek do tej brzęczącej może...

                                                    link:
                                                    biowin.pl/
                                                    ale przez internet umiarkowanie się opłaca, bo to swoje waży. Foty z prodkcji zamieszczę, a capsluję capslownicą i capslami zakupionymi w sklepie tamże.
                                                  • ewaty Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 13.06.11, 18:34
                                                    Ja to na łatwiznę idę- kupuję brzeczkę w firmie, która ją sprowadza z Australii- rodzajów jest ho, ho! I jasne, i ciemne, mniej, bardziej chmielone, do tego można sprawić sobie albo glukozę., albo słód, ja eksperymentuję z miodem. Po zastosowaniu cukru powstawał lekko kwaskowaty posmak- mnie niezbyt podchodzący. Brzeczka z drożdżami i słodem chlup! do plastikowego wiaderka (25 l) do tego 20 l wody i przez tydzień to sobie pracuje. Potem przelewam do butelek ( wcześniejsza inwestycja- wypić 46 butelek piwka...) dodaję cukier do drugiej fermentacji i kapsluję. I czekam cztery tygodnie. To jest najgorsze!!!
                                                  • asia.sthm Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 13.06.11, 18:46
                                                    > można sprawić sobie albo glukozę., albo słód, ja eksperymentuję z miodem.

                                                    Dzieki Ewaty, widze zes juz mistrz. Cukier katycznie sie nie nadaje, miod powinien byc prima sort.
                                                    Ja z braku laku wykorzystywalam w celach zdrowotnych odzywke dla dzieci i doroslych
                                                    pt. Bio-malt. Genialny surowiec. ma wszystko co trzeba wink.
                                                  • kurcgalopek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 13:22
                                                    g0p0s napisał:

                                                    > A jeżeli bakcyl siedzi w piwie? Myć przed spożyciem? smile

                                                    po co myć, przecież trąbią wszędzie, że wystarczy zagotować. Takie grzane piwo na tę pogodę jak znalazł big_grin
                                                  • 36krzysiek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 13:24
                                                    Taaa, szczególnie polecam mizerię z gotowanych ogórków, do tego pieczone lody.
                                                  • kurcgalopek Re: Przepraszam, ja w sprawie "drożdżowego lenius 08.06.11, 14:16
                                                    Ależ Baronie, sama osobiście widziałam jak pani Brodzik w programie swym kulinarnym przyrządzała staropolską mizerię z gotowanych ogórków.
                                                    Nie wiem co prawda, czy gotowana mizeria była główną przyczyną, dla której program zdjęto z anteny, nie mniej jednak potrawa istnieje big_grin
    • szkorbut-lumbago Ryby 08.06.11, 22:12
      Tego tamtego, ekhm... czy w zbiorze owym brak jest ryb czy może przeoczyłam?
    • g0p0s Re: Kulinaria Wszechczasów 14.06.11, 14:47
      Bób jeszcze mało jadalny, za zielony smile
      • ewa9717 Re: Kulinaria Wszechczasów 14.06.11, 18:49
        No to ja zadam bobu pierogamy z jagodamy! wink
        • groha Re: Kulinaria Wszechczasów 15.06.11, 15:01
          Goposie, to w tym sezonie nie będzie osobnego, festiwalowego wątku dla bobożerców? Eee... jak to tak? Chyłkiem? No, coś Ty! Przecież skrytym bobożercom mówimy: nie! Nie?
          • heniulaa Re: Kulinaria Wszechczasów 15.06.11, 16:21
            Jak to nie będzie? Ja właśnie gotuję. Bez bobu niedasię po prostu niedasię.
            • heniulaa Re: Kulinaria Wszechczasów 15.06.11, 16:27
              Właśnie odlałam, wrzuciłam do salaterki z masłem i odrobiną czosnku granulowanego big_grin rozpusta!
              • goonia Re: Kulinaria Wszechczasów 15.06.11, 17:46
                Bob udaje, ze rosnie.
                Za to pojawily sie pierwsze truskawki. Jeszcze zielone. Mam nadzieje, ze slimaki ich nie zezra, bo wiewiorki sa bez szns.
                • g0p0s Re: Kulinaria Wszechczasów 16.06.11, 12:09
                  A jednak mamy jakąś przewagę. Truskawki od dawna, początek bobu, czereśnie.
                  • goonia Re: Kulinaria Wszechczasów 16.06.11, 17:19
                    Czeresnie tez sa, tylko nie czytalam skad one, bo, ze nie lokalne, to pewne.

                    Dzis pierwszy zbior poziomeksmile
                    • czekolada72 Re: Kulinaria Wszechczasów 16.06.11, 21:28
                      Czeresnie beda, agrest rowniez
                      Poziomki rodza az miło od jakiegos czasu
                      Sałata, kalarepa i wszelka zielenina takze smile
                      Szpinak juz z drugiego siania smile
                      Nie jest zle smile)
                      • tutul Re: Kulinaria Wszechczasów 17.06.11, 08:00
                        A za mną chodzą ogórki.Marynowane. Dawno nie robiłam,a teraz za mną chodzą. Jak sie tego pozbyć? Chyba za wcześnie na przetwory ogórkowe?

                        Dzisiaj dziecko ma zrobić sushi warzywne.Zobaczymy,z czym to się je...
                        • kocio_pierzaczek Rybnie 19.06.11, 15:42
                          S-L, str. 19. A wcześniej śledzie. smile
                          • kocio_pierzaczek Re: Rybnie 19.06.11, 18:52
                            Ps. Jeny, jak po mnie chodzą poziomki... takie dzikie. Z lasu. I kurki, ponoć już są. Ewo?...
                            • orale Re: Rybnie 19.06.11, 19:19
                              poziomek mi właśnie do szczęścia zabrakło, przeczek też, jakoś jednak sobie poradziłam jagodami, malinami, borówkami i truskawkami. Jubilat zażyczył sobie dużo różnych owoców

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/lg/bh/bdjw/x8Vxtbxi4YRugRL59X.jpg
                              • se_nka0 Tort! 19.06.11, 19:56
                                Apetytu mi narobiłaś tym tortem, bardzo owocowo wyszedł smile
                              • eulalija Re: Rybnie 19.06.11, 22:05
                                Kogoś tak ufetowała? Młody coś przekroczył?
                                To Jemu najlepszego!
                                Wymagający On jest, oj ...
                                • orale Re: Rybnie 19.06.11, 22:06
                                  zgadłaś, młody od dziś pełnoletnismile
                              • felis2 Z ciekawostek językowych 22.06.11, 08:07
                                Kiedyś, daaawno temu, nie mogłam się dogadać z babcią w kwestii owoców. Wreszcie ustaliłyśmy, że to, co babcia nazywa jagodami to dla mnie poziomki, a moje jagody to babcine borówki. Nie pamiętam niestety babcinej wersji moich borówek, czyli tych czerwonych. Jeżyny to zdaje się były ożyny.
                                A taki torcik też bym zjadła, niezależnie od nazewnictwa.
                                • asia.sthm Re: Z ciekawostek językowych 22.06.11, 08:26
                                  Aproposek, duzo owoccow na torcie. Moje dziecko z wiadomej 18 okazji zazyczylo sobie tort z jablkiem. Ja sie zalamalam. Wreszcie zostal kupiony za ciezkie pieniadze. Wyjatkowe mdle swinstwo.

                                  Szpani Mistrz Edyta dalaby rade jakos rozsadnie sezon jablkowy w tort zamienic?
                                  • orale Re: Z ciekawostek językowych 22.06.11, 11:46
                                    tort jabłkowy nie ma problemo, pyszny kwaskowy

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/lg/bh/bdjw/TLLotniV0TXj0jYxdX.jpg

                                    albo tak, tylko większe

                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/lg/bh/bdjw/zABcXlzCjAVFRTa0pX.jpg

                                    borówki były amerykańskie, nie ma szans na pomyłkę z jagodamismile
                                    • asia.sthm Re: Z ciekawostek językowych 23.06.11, 00:21
                                      to nie tort tylko ciastko i o niebo smakowiciej wyglada.
                                      Nasz, ten kupny znaczy, byl ozdobiony plasterkami jabka i polany galaretka, kwaskowatosci nie zawieral ani krzty.
                                      https://www.griefves.se/images/bakverk_4.jpg
                                • czekolada72 Re: Z ciekawostek językowych 22.06.11, 10:56
                                  Jagody, te znane z Konopnivkiej ciemnogranatowe kuleczki smile to oczywiscie borowki; do tego czerwone borowki brusznice.
                                  Jezyny = ostrezyny.
                                  Poziomki to poziomki.
                                  A naukowo wink wszystkie ww sa jagodami, do tego truskawki takze smile
                                  • kocio_pierzaczek Re: Z ciekawostek językowych 22.06.11, 11:13
                                    Zdaje się, że pomidor też jest jagodą.
                                    • goonia Re: Z ciekawostek językowych 23.06.11, 18:29
                                      Ja bym chetnie upiekla szarlotke, bez zakalca. Ma ktos sprawdzony przepis - PROSTY ? Bylabym wdzieczna.
                                      • kocio_pierzaczek Re: Z ciekawostek językowych 24.06.11, 08:43
                                        na kruchym spodzie: dokładne proporcje mogę ci podać wieczorem - ogólnie kostkę zimnego masła siekam na piasek z mąką i cukrem waniliowym, dodaję żółtka, szybko zagniatam ciasto i wkładam do lodówki. Stary przepis z Kobiety i Życia, wypróbowany od lat. A szarlotka wygląda tak - połową ciasta wylepia się blachę, na to idą starte jabłka, doprawione cukrem ewent. cynamonem, ewent. pod jabłka cienka warstwa konfitury z dzikiej róży, jak kto lubi, na jabłka piana z białek i kruszonka z reszty ciasta (takie zaciereczki). Chcesz?
                                        • goonia Re: Z ciekawostek językowych 24.06.11, 22:32
                                          Siur, ze chce:0 A spodu sie nie podpieka? Bo robie podobnie, bez piany. Zakalec juz mi 2 razy wyszedl i rezygnuje z mojego przepisu.

                                          Patrzcie jakie cudenko do krojenia tortow znalazlam
                                          www.youtube.com/watch?v=F4NVLcfXcfE&feature=player_embedded
                                          az trudno uwierzyc, ze to tak dobrze dziala.
                                          • goonia Re: Z ciekawostek językowych 24.06.11, 22:34
                                            Kociu, badz uprzejma podac w przepisie, ile kostka masla wazy, bo moja 1/2kgsmile
                                            • kocio_pierzaczek Re: Z ciekawostek językowych 26.06.11, 14:27
                                              Nie, spodu się nie podpieka. A oto dokładne proporcje:
                                              3 szklanki mąki (taki epo 250 ml)
                                              1 szklanka cukru
                                              250 g masła
                                              4 jaja
                                              2 łyżeczki proszku do pieczenia
                                              1 cukier waniliowy
                                              szczypta soli
                                              sok z cytryny
                                              ewent. kilka łyżek śmietany
                                              kwaśne jabłka (idealnie - antonówki lub renety)

                                              Mąkę posiekac z masłem, dodać sól i cukier waniliowy, proszek, żółtka, szybko zagnieść ciasto, włożyć do lodówki na pół godziny. Jabłka obrać, zetrzeć na grubej tarce, wymieszać z połową cukru i sokiem z cytryny. Połową ciasta wylepić natłuszczoną formę, wyłożyć na nie jabłka. Z białek i reszty cukru ubić sztywną pianę, wyłożyć na jabłka, posypać kruszonką z reszty ciasta, piec ok. 45 minut. Smacznego. smile
                                              • goonia Re: Z ciekawostek językowych 28.06.11, 19:07
                                                Dzieki Kociu. Sprobuje w najblizsza sobote.
                                                • orale Re: Z ciekawostek językowych 05.12.11, 12:06
                                                  up bo nam się zarchiwizuje
                                                  • czekolada72 Re: Z ciekawostek językowych 17.10.12, 10:56
                                                    up
                                                  • asia.sthm Re: Z ciekawostek językowych 02.01.13, 10:07
                                                    Tutul tak ladnie popliiisował:

                                                    > Ps.Jak już wyciągacie wątki to poproszę o kulinaria wszechczasów.Ale to,co Kocio
                                                    > pięknie wydłubało ,pliiiis
                                                  • kocio_pierzaczek Tort 11.01.13, 09:23
                                                    Najpyszniejszy tort czekoladowy

                                                    Biszkopt wg przepisu Dorotus (www.mojewypieki.com/przepis/biszkopt-kakaowy,-najlepszy), cytuję za autorką:
                                                    „Składniki:
                                                    • 5 jajek
                                                    • 3/4 szklanki cukru
                                                    • 2/3 szklanki mąki pszennej (tortowej)
                                                    • 1/3 szklanki kakao
                                                    /szklanka o pojemności 250 ml/
                                                    Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
                                                    Mąkę i kakao wymieszać, przesiać.
                                                    Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę (uważając, by ich nie 'przebić'). Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce, ubijając po każdym dodaniu. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.
                                                    Do masy jajecznej wsypać suche składniki. Delikatnie wmieszać do ciasta, by składniki się połączyły. I tu są dwie możliwości: suche składniki wmieszane mikserem na bardzo (!) wolnych obrotach dadzą Wam biszkopt mniej puszysty, objętościowo mniejszy (forma 20 cm, na zdjęciach). Składniki wmieszane szpatułką, również bardzo delikatnie (!) spowodują, że biszkopt będzie bardziej puszysty i wypełni formę 22 cm wyrastając do wysokości jej boków. Wymieszanie składników szpatułką jest również metodą bezpieczniejszą.
                                                    Tortownicę o średnicy 20 - 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), nie smarować boków. Delikatnie przełożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC przez około 35 - 40 minut lub do tzw. suchego patyczka.
                                                    Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystudzenia.”

                                                    To niezawodny przepis na biszkopt, zarówno w wersji jasnej, jak i ciemnej. Moje modyfikacje:
                                                    - nie używam papieru do pieczenia, zwyczajnie natłuszczam tortownicę i wysypuję ją tartą bułką.
                                                    - dodatkowo pozwalam sobie na użycie większej siły przy ciskaniu o podłogę i robię to dwa razy.
                                                    - tym razem użyłam największej tortownicy, jaką mam (28 cm), ponieważ chciałam uzyskać tort duży, a bardziej płaski.
                                                    Biszkopt o wysokości ok. 5 cm przekroiłam na drugi dzień na dwa blaty. Nasączyłam je herbatą z odrobiną cytryny, miodu i aromatu czekoladowo-rumowego (w wersji dla dorosłych dodałabym prawdziwy rum).
                                                    Pora na masę i polewę:
                                                    MASA – składniki:
                                                    śmietana 36% ok. 400 ml
                                                    ½ tabliczki czekolady mlecznej
                                                    ½ tabliczki czekolady gorzkiej
                                                    3 łyżki cukru pudru (niekoniecznie)
                                                    2 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 2-3 łyżeczkach wody i ostudzone
                                                    Schłodzić porządnie śmietanę, miskę i mieszadła. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, nieco przestudzić. Śmietanę ubić na sztywno. Dodać kolejno cukier, czekoladę, żelatynę i dokładnie wymieszać.

                                                    POLEWA wuzetkowa – składniki:
                                                    125 g masła
                                                    ½ szklanki cukru pudru
                                                    4 łyżki kakao
                                                    4 łyżki mleka
                                                    1 łyżeczka żelatyny
                                                    3 łyżki wrzątku (niewystudzonego! wink

                                                    Żelatynę rozpuścić w wodzie. Masło stopić na małym ogniu, dodać kolejno cukier, kakao, wymieszać na gładką masę, dodać żelatynę, znów wymieszać.
                                                    I to już prawie koniec.
                                                    DODATKOWO – przecier z antonówek (opcjonalnie: marmolada morelowa lub jabłkowa)

                                                    Spodni blat posmarowałam cienką warstwą przecieru z antonówek. Na to poszła warstwa masy śmietanowo-czekoladowej (opcja – dodać do niej pokruszone kawałki czekolady). Przykryłam to drugim blatem, który też posmarowałam przecierem. Całość pokryłam polewą w 3 etapach, żeby równiutko ułożyła się na marmoladzie: najpierw raz, tort wstawiłam do lodówki, by wszystko stężało. Potem operację powtórzyłam dwa razy. Ja boki tortu obsypałam uprażonymi płatkami owsianymi. Używam też pokruszonych orzechów, migdałów.
                                                    Smacznego.





                                                  • tutul Re: Tort 11.01.13, 11:34
                                                    Jak mówiła moja babcia:niech Ci bozia w dzieciach wynagrodzi,Kociusmile
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Tort 11.01.13, 12:05
                                                    A tfu! Tfu! Starczy mi moje jedno!!!
                                                  • tutul Re: Tort 11.01.13, 20:15
                                                    No przecież nie chodzi o ilość,tylko o Jakość
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Tort 14.01.13, 08:33
                                                    A, chyba że tak. To w takim razie już mi wynagrodziła i wynagradza codziennie.
    • g0p0s Re: Kulinaria Wszechczasów 15.02.13, 20:55
      Może to dziwne, że się w takim wątku odzywam, ale dokonałem odkrycia. Na prywatną miarę. Nigdy tego w ustach nie miałem, a tu proszę dowiedziałem się że jest i jest pyszna. Obrana, poplasterkowana i posolona. Biała rzepa.
      • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 16.02.13, 01:56
        To jest pyszne, to fakt!!!
        Dysponuję również przepisem na toto uduszone w towarzystwie marchewki i imbiru w sosie sojowym i miodzie - genialne jako dodatek do dań z ryżem!
      • minerwamcg Re: Kulinaria Wszechczasów 16.02.13, 10:44
        Myśmy niedawno odkryli białą rzodkiew, ale w jaki sposób! Wysłałam Arthura po pietruszkę do rosołu, pomylił się i przyniósł takie coś wielkie, białe, rzeczywiście dość pietruszkowate, ale o innej konsystencji. No to jak przyniósł, to się z ciekawości obrało, urżnęło plaster i... dobre!
        • kocio_pierzaczek Re: Kulinaria Wszechczasów 16.02.13, 10:49
          Rzepy w ustach nie miałam, nawet nie wiem, gdzie to kupić o tej porze roku. Białą rzodkiew kocham za soczystośc i chrupkość oraz za cenę w porównanu z zimową marną rzodkiewką. A czy kto jadł brukiew?
          • g0p0s Re: Kulinaria Wszechczasów 16.02.13, 12:12
            Białą rzodkiew znam i używam. Taka łagodniejsza rzodkiewka. Rzepa jest rzodkiewkowa ale całkiem łagodna (a szkoda, że nie ostra). Biała rzepa wygląda jak mocno przerośnięte rzodkiewki, tylko jest kremowa, bywa w warzywniakach. Nie wiem jak wygląda rzepa jako taka. Do brukwi mamy chyba uraz po przekazach o wojennej marmoladzie z niej. Też nie wiem co to jest.
            • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 16.02.13, 23:29
              Właśnie się dokształciłam dzięki Wam i przeczytałam, że brukiew to skrzyżowanie kapusty z rzepą. Chyba też nigdy nie jadłam.
              • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 16.02.13, 23:30
                O matko! W Wikipedii napisali, że rzepa to tak naprawdę "kapusta właściwa typowa". ???? Ale kyrk.
        • kocio_pierzaczek Re: Kulinaria Wszechczasów 17.02.13, 11:05
          Niech żyje geniusz, który wymyślił drożdżowego leniuszka! Hip hip hura! Upiekłam, i mama nie wierzyła, że nie wyrabiałam ciasta, takie jest pulchniutkie.
          • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 17.02.13, 14:51
            Mniam! Zrobiłaś mi smaka na drożdżową bułeczkę! Chyba porzucę na chwilę bezgluten i też sobie coś udrożdżę smile A może prowadzisz catering? big_grin
          • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 17.02.13, 15:13
            Kociu, czy w leniuszku naprawdę wszystko odstawia się bez mieszania, a miesza dopiero później? Jakoś tak zrozumiałam.
            A z tych kapustowatych jadłam wszystko. Rzodkiewki wszelakie (sałata z czarnej rzodkwi z selerem i marchwią jest rewelacyjna), rzepę, nawet brukiew. To ostatnie w warunkach ekstremalnych - zapałętaliśmy się z dwoma kumplami w podkrakowskich leśnych ostępach, droga nie wiedzieć gdzie, głód nam do gardła skoczył, więc wykopaliśmy, co się napatoczyło i to właśnie brukiew była. Otrzepana z ziemi i symbolicznie obrana smakowała świetnie.
            • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 17.02.13, 15:45
              To ta krzyżówka tak dziko rośnie? Brukiew mam na myśli. Ale numer. Chociaż różne inne krzyżówki przyrodnicze występują już dziko, więc w sumie czemu ja się dziwię wink
              A ja w październiku jadłam po raz pierwszy w życiu coś, co nazywa się ............ <przypomina sobie> - no właśnie zapomniałam, zaczyna się chyba na L, nie jest to lucerna, ale jest pastewne albo prawie pastewne. Było zielone i smakowało trawą, ale fajnie przyprawione - smaczna trawa to była. A może to było na N?...... Ktoś może wie, co ja jadłam?? Podane było jako nietypowy dodatek do dania przez polskiego kucharza w restauracji pod Hamburgiem. Jejku, będzie mnie teraz męczyć to zielsko.... Chyba na Ł. Przecież nie łopian?
            • kocio_pierzaczek Re: Kulinaria Wszechczasów 17.02.13, 15:53
              Balamuku, jak mamę kocham, wrzuciłam wszystko do gara w podanej kolejności, stało to 4 godziny, potem moje dziecko zamerdało w tym łychą i już.

              Co to jest czarna rzodkiew? Białą znam, czarną rzepę tez kojarzę, a czarnej rzodkwi ni huhu.
              • kocio_pierzaczek Re: Kulinaria Wszechczasów 17.02.13, 16:25
                Papugo, jarmuż? Rukiew wodna?
                • g0p0s Re: Kulinaria Wszechczasów 17.02.13, 18:24
                  Jarmuż jak ładnie wygląda, tak równie wstrętnie smakuje. Chyba, że trzeba go z czyś połączyć.
                  • ewa9717 Re: Kulinaria Wszechczasów 17.02.13, 18:28
                    Lebiodę może Papuga szamała w charakterze szpinakopodobieństwa?
                    • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 19.02.13, 01:48
                      Jarmuż, jarmuż, tak, tak!!! big_grin Jarmuż to był, oż dziękuję SzanPaństwu, bo spać przez to nie mogłam wink
                      Nie wiem, jak on smakuje w innych okolicznościach, ale tamten był całkiem całkiem. A ja wybredna smakowo jestem, wbrew pozorom (patrz kanapki spożywane pod stołamiwink). Ale kucharz ponoć zacny.
                      • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 19.02.13, 01:49
                        I jak to się plącze człowiekowi w tej łepetynie - na Ł, na N, na L... a to było J. No jot i już!
                        Ewo, lebioda w takim razie jeszcze przede mną!
                      • felis2 Re: Kulinaria Wszechczasów 19.02.13, 10:01
                        Jak jarmużu bedłki
                        tak cudu pragnie lud
                        • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 19.02.13, 11:37
                          O! Mistrz Konstanty! big_grin
                          Przyznaję, że nie wiedziałam, wygooglałam.
                          • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 19.02.13, 11:48
                            Dowiedziałam się też, że powinno się mówić "to dla mnie bedłka", nie "to dla mnie betka", bo drugie znaczenie słowa bedłka (oprócz grzyba) to właśnie "głupstwo, drobiazg".
                            Dzięki Ci Senko za poszerzenie horyzontów!
                            • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 19.02.13, 11:49
                              Przepraszam bardzo, dzięki Ci Felis!!!
                              • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 19.02.13, 12:00
                                Papużko, z tych takich zielonych to na wiosnę jeszcze czosnek niedźwiedzi. Do sałatek dobry i do kanapek zamiast sałaty też.
              • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 17.02.13, 16:57
                To jak ciasto typu dziad, istny dar z niebios dla ludu pracującego! Jak nikt się nie będzie mnie czepiał, spróbuję we wtorek.
                Czarna rzodkiew jest +- kulista i wygląda jak czerwone buraki, tylko jest... no, czarna jest, przynajmniej z zewnątrz. Taka jak na Wiki na dole po prawo pl.wikipedia.org/wiki/Rzodkiewka wink
                • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 17.02.13, 17:18
                  A, ta brukiew rosła na jakimś zapomnianym i zachwaszczonym poletku na skraju lasu.
    • balamuk Leniuszek 19.02.13, 13:37
      Jakaś niemrawo-nadaktywna jestem.
      Skladniki leniuszka siedzą w garze, a ja mam dodatkowe pytania - czy można mu przy mieszaniu dowalic rodzynki i jak długo ma się piec?
      Kociu, słoniocy. wink
      • kocio_pierzaczek Re: Leniuszek 19.02.13, 14:17
        Balamuku, można dowalić. Oraz/lub kruszonkę, dżem pod nią lub nie. Piekłam do suchego patyczka, ok. 40 minut.
        • balamuk Re: Leniuszek 19.02.13, 14:29
          Do nóg się ścielę. To coś w garze wygląda jak zdegustowany wulkan...
          • balamuk Re: Leniuszek 19.02.13, 18:31
            O kurczę, wyszło!!!
            • papuga_ara Re: Leniuszek 19.02.13, 23:33
              Balamuku, kocham Cię za zdegustowany wulkan!!! wink Oraz cieszę się, że wyszło big_grin
              A co do czosnku niedźwiedziego, to znam i używam, a pierwszy raz spotkałam się z nim w czasie wyprawy (z przewodnikiem, samemu nie wolno było) wgłąb Puszczy Białowieskiej. Zakochałam się wtedy na amen - i w Puszczy, i w czosnku, tak pachniał. Wtedy oczywiście zrywać nie było można, ale zaraz po powrocie do domu nabyłam drogą kupna big_grin
              • balamuk Re: Leniuszek 10.03.13, 18:58
                Cię kocham tyż, Papużko, masz tu namiar, bo przecież w Krakowie bywasz: krakow.gazeta.pl/krakow/1,87945,13527612,I_Sardi__Sardynia_u_bram__Wielkie_zarcie.html#LokKrakTxt
                Do autora nie bardzo mam zaufanie, ale kto wie? smile
                • goonia Bardzo latwe kokosanki 22.03.13, 16:51
                  2 bialka
                  3/4 szklanki cukru (moja szklanka to 250ml)
                  2 szklanki wiorkow kokosowych - najlepiej drobnych i zadnych odtluszczonych nie uzywac prosze
                  5 lyzeczek od herbaty przecieru jablkowego - osobiscie kupilam sloiczek dla niemowlat

                  Wszystko wymieszac w radlu o grubym dnie. podgrzewac na srenim ogniu az sie zrobi cieple w dotuku.
                  Lyzka lub przy uzyciu woreczka nakladac na blache wylozona papierem do pieczenia. Odstawic na 10 min. Piec 5-7 minut w temp 425F - czyli ok. 210C, az sie zarumienia.
                  Wychodzi 20-25 ciastek. Moich bylo wiecej, czyli mniejsze niz zalozenie w przepisie i tez pieklam 6 min. Uwazac, bo potem to juz momentalnie sie pala.
                  Smacznego.
                  Przygotowanie 10 min + pieczenie. Odstawienie na bok to akurat na pozmywanie garnka i szklanki oraz przygotowanie herbatki, z ktora ciateczka bedziemy zajadacsmile
                • papuga_ara Re: Leniuszek 23.03.13, 01:20
                  balamuk napisała:

                  > Cię kocham tyż, Papużko, masz tu namiar, bo przecież w Krakowie bywasz: <a href="krakow.gazeta.pl/krakow/1,87945,13527612,I_Sardi__Sardynia_u_bram__Wielkie_zarcie.

                  Ach, wielkie dzięki, grazie mille!! big_grin
                  A ja byłam, widziałam ich bramę, bo zarz obok na Sławkowskiej jest z kolei sycylijska lodziarnia z uroczymi Sycylijczykami w środku big_grin Tak się zastanawiałam, czy się ta Sardynia z Sycylią po sąsiedzku nie gryzie, ale jak widać nie. Koniecznie się wybiorę, jeszcze teraz po tym artykule!
                  Zaś pozostając w klimacie gastronomicznym, polecam bardzo warszawską Mamma Marietta - świeżo przetestowana!! Matko, co za jedzenie!! I uroczy sycylijski właściciel doglądający klientówsmile Na weekend rezerwację trzeba robić kilka dni wcześniej (już raz odbiliśmy się od drzwi), mają tam tylko sześć stolików!!! Jest po prostu bosssssko.
    • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 22.03.13, 16:49
      Chyba mnie się wątki plączą, ale może ten jest właściwy.
      Kupiłam pataty, bo znam je z literatury i zawsze mnie fascynowały.
      I teraz co???
      W internecie znalazłam kupę przepisów, większość to dania słodkie, a ja nie chcę na słodko.
      Pomocy?
      • goonia Re: Kulinaria Wszechczasów 22.03.13, 17:35
        smoczyowoc.blogspot.ca/2011/11/bataty-pataty-sodkie-ziemniaki.html
        takie wynalazlam, nie na slodko
        Jesli pataty, to slodkie ziemniaki, to ja je gotuje jak zwykle z sola i ubijam.
        • goonia Re: Kulinaria Wszechczasów 22.03.13, 17:50
          Nie wiem co to "radlu", choc sama to napisalamsad Rondel mialam na mysli, z pewnoscia.
          • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 22.03.13, 18:06
            No i zabrzmiało starosłowiańsko, bardzo miło. smile
            Dzięki za przepis, jutro spróbuję, może go czymś jeszcze ubogacę?
            • se_nka0 Re: Kulinaria Wszechczasów 22.03.13, 18:39
              Smakowicie brzmi, wypróbuję. Wałkować nic nie trzeba a samą prawą ręką powinnam dać radę. Muffinkom dałam radę smile Lewa ręka chwilowo kalika .
    • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 22.03.13, 19:41
      Normalna paranoja, właśnie sobie pomyślałam, że siedzę w kuchni, piekę placek, a przepis mam na ekranie laptopa na stole kuchennym. No kurczę, amerykańska gospodyni...
      Chociaż amerykańkiej pewnie by lodówka na drzwiach wyświetlała?
      • goonia Re: Kulinaria Wszechczasów 22.03.13, 20:44
        Telewizyjnej gospodyni moze tak. A taka prawdziwa kupuje ciastka w spozywczym. Gotowe.
        • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 22.03.13, 21:58
          Shit... A przepraszam. Po prostu o tym nie pomyślałam, raczej plątały mi się jakieś informacje z gazetek specjalistycznych, że można ten cały internet mieć na przykład w szybie okiennej w kuchni itp, no glupio myślę i już. Jasne, że łatwiej kupić. wink))
          • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 24.03.13, 18:41
            PS Pataty zrobiłam. Zamiast ostrej papryki dałam słodką, bo tylko ja jem na ostro, orzeszków nie miałam, więc wrzuciłam trochę cebuli i rozmaryn. Po czym Starsze z marszu zeżarło pół brytfanny i zapytało z wyrzutem, dlaczego nie zrobiłam więcej, a Młodsze stwierdziło bez zachwytu, że może być - i zjadło milczkiem kolejną ćwierć. Dla ojca rodu zostały resztki.
            Wygląda na to, że pataty się przyjęły. crying
            • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 25.03.13, 18:41
              balamuk napisała:

              > PS Pataty zrobiłam. Zamiast ostrej papryki dałam słodką, bo tylko ja jem na ost
              > ro, orzeszków nie miałam, więc wrzuciłam trochę cebuli i rozmaryn.

              No właśnie, tego się powoli uczę - improwizacji kuchennej. Ostatnio dopytywałam Mamę o jakieś szczegóły jakiegoś przepisu, i co ja zrobię, jak nie będzie go czy tamtego, a moja Mama na to: "Przecież nie konstruujesz bomby atomowej, tylko gotujesz, nie? Możesz dać coś innego". Ulżyło mi smile
              • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 25.03.13, 19:36
                Przekaż Pani Mamie bardzo głębokie ukłony, please. To chyba właśnie o to chodzi. wink))
                • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 27.03.13, 22:19
                  Dziękuję Balamuku!smile
                  Zaraz przekażę, bo zaraz będę dzwonić. Dziś podczas przygotowywania poczęstunku na pracowe tak zwane "jajeczko" wpadłam swoim zwyczajem w panikę kulinarną, przypomniałam sobie tekst o bombie i od razu było lepiej.
                  • felis2 Re: Kulinaria Wszechczasów 28.03.13, 10:23
                    Mama bratnia duszasmile Moja trzyma się tradycji i przepisów, a jak już się zdecyduje na jakeś nowości, to opowiada mi o tym baaardzo szczegółowo, wielce przejęta rewolucyjnym czynem. I tu nie spotyka zrozumienia, bo jej córeczka od czasu do czasu uszczęśliwia rodzinę komunikatem "nie wiem czy dziś obiad da się zjeść, bo znalazłam nowy przepis" a do tego beztrosko i z upodobaniem zastępuje nieposiadane lub nielubiane składniki czymkolwiek innym. Co mój ojciec komentuje "Salcie". (Na szczęście rodziców-tradycjonalistów rzadko karmię)
                    A Salcia wzięła się z dowcipu:

                    Pewien żebrak wraca po całodniowym obchodzie do domu i mówi żonie:
                    - Wiesz, w pewnym bogatym domu kucharka poczęstowała mnie pyszną babką. Poprosiłem ją o przepis, żebyś mogła też taką upiec. No więc, potrzeba kilograma białej mąki...
                    - Oszalałeś? - pyta żona. - Na całodniowe utrzymanie mamy tyle, ile kosztuje kilogram białej mąki. Wezmę ciemną, na inną nas nie stać.
                    - Do tego kostka masła.
                    - Dobry żart. Masła na oczy nie widziałam, od kiedy za ciebie wyszłam. Będzie margaryna.
                    - Pięć jajek...
                    - Dwa muszą wystarczyć, a i to kosztem jutrzejszego śniadania.
                    - Szklanka cukru...
                    - Hehehe. Przy tym, co przynosisz, pół szklanki to wystarczający luksus.
                    - I garść rodzynek.
                    - E, tam, bez rodzynek ciasta nie będzie, czy co?
                    - Trzeba to wszystko wyrobić, wlać do formy i wsadzić na godzinę do piekarnika.
                    - Nie mamy piekarnika, ale wiesz co, upiekę ją w popiele.
                    Co też żona żebraka zrobiła. Po godzinie wyjmuje ciasto, próbuje, krzywi się, pluje i mówi: "No wiecie co, że też bogaci jedzą takie świństwo".
                    • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 29.03.13, 16:12
                      Urocze smile
                      • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 02.11.13, 23:39
                        Spaghetti cacio e pepe' (czyli spaghetti ser i pieprz) - fajnie pokazane tu:

                        www.youtube.com/watch?v=UwPrk1Ug1tA
                        i tam na górze jest też odnośnik do wersji angielskiej i hiszpańskiej, a tak naprawdę to wszystko widać, co i jak.
                        Język ciała górą!smile

                        W ogóle całą stronę GialloZafferano polecam bardzo jeźli kto chce znaleźć włoskie.
                        • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 03.11.13, 00:06
                          A tu znalazłam tiramisu', procedura ta sama, którą nam pokazywali:

                          www.youtube.com/watch?v=06Nf_YVoowQ
                          Najpierw ucieramy żółtka z połową ilości cukru (wg proporcji z tej karteczki), aż do uzyskanai gładkiej masy. Sonia (ta na video) robi to ręcznie, ale ja się przyznam, że używam do tego robota i Marina, która prowadziła z nami seminarium o tiramisu' też robota używała jawniesmile Potem trzeba dodać do tego serek mascarpone i też spokojnie można to wymieszać robotem. Potem ubijamy białka na sztywną pianę, dodając do nich drugą połowę cukru - to im, a raczej pianie, zapewni stabilnośćsmile No i łącząc białka z masą cukrowo-serkową już trzeba delikatnie i ręcznie, robotowi dziękujemy. Delikatnie, najpierw 1/3 piany, potem pomału resztę.
                          Wcześniej dobrze jest zaparzyć mocną kawę i dodać do niej pięćdziesiątkę albo setkę alkoholu (tu na you tube jest wersja bez alko i oczywiście można też, ale ta alkoholowa jest smaczniejsza, więc jeśli nie ma przeciwwskazań, to zachęcam), którym najlepiej żeby był likier amaretto lub zwykła czysta, chyba że chcemy celowo nadać tiramisu' jakąś nutę owocową, wtedy można i ze śliwowicąsmile No i w tej kawie moczymy biszkopty, uważając, żeby nie rozmoczyć ich za bardzo, tak żeby nie rozciapciać, ale żeby też nie były suche. No i się robi piętra: biszkopty - masa - kakao (gorzkie!) - biszkopty - masa - kakao. I do lodówki na co najmniej 2 godziny. Aha, ważne - jajka przed użyciem umyć, w sensie skorupki - ja myję po prostu ciepłą wodą z płynem do mycia naczyń, niektórzy ponoć polewają wrzątkiem, ale to mi jakoś z surowymi jajkami się nie składa, chociaż może niesłusznie.
                          Wariacje:
                          - zamiast klasycznych biszkoptów można dać herbatniczki amaretto;
                          - można na środkową warstwę kremu dać zamiast kakao kawałeczki czekolady (gorzkiej, bo tu już jest dużo cukru), a górną posypać kakao i dodatkowo udekorować kawałeczkami czekolady;
                          -można na górną warstwę posypaną kakao położyć płatki migdałów;
                          -można górną warstwę posypaną kakao udekorować listkami świeżej mięty;
                          -można robić smakowe wariacje owocowe i kłaść na górnej warstwie (i środkowej) truskawki, maliny i inne rozmaite co_komu_w_duszy_gra!

                          Ja najbardziej lubię wersję klasyczną.
                          Aha, i ja kiedyś robiłam tiramisu' dodając do żółtek ubitych z cukrem mascarpone i bitą śmietanę, a nie pianę z białek. Ale to z białkami pycha, i leciutkiewink
                          Buon Appetito!!!big_grin big_grin big_grin


                          • lysy_knur Re: Kulinaria Wszechczasów 03.11.13, 17:25
                            to ja po tych slodkosciach podaje przepis na sledzie;
                            opakowanie matyjasow, pol ananasa lub pol puszki ananasa w zalewie, jablko (najlepiej super kwasne), jogurt naturalny lub smietana, ostre curry.

                            sledzie podziabac na male kawalki, ananasa takze (jesli w zalewie, to zalewy sie nie dodaje), jablko zetrzec na grubej tarce, zalac jogurtem / smietana i dodac curry, wymieszac to wszystko najlepsze jest po 2 godzinach przegryzania sie wzajemnie.
                            • g0p0s Re: Kulinaria Wszechczasów 03.11.13, 23:53
                              Nie mam żadnego przepisu, ale śledzie popieram. Mogą być nawet bardziej wytrawne.
                              • lysy_knur Re: Kulinaria Wszechczasów 04.11.13, 13:19
                                a to mam kilka wersji sledziowych. wszytkie w miare wytrawne lub ostre, tylko musze odszukac tajny zeszyt z przepisami, bo go za dobrze schowalam.
                                • salam_ji Re: Kulinaria Wszechczasów 04.11.13, 14:49
                                  Sljedi som? Proszem dwóch!

                                  Przepis na sljedi na bardzo ostro (pod wódeczkę):
                                  Śledzie w oleju, ogórki korniszony, pieczarki marynowane, cebula. Wszystko w kosteczkę.
                                  Co do wypełniacza to można na dwa sposoby:
                                  1. Majonez.
                                  2. Po 2 łyżki wody spod wszystkich składników (śledzi, ogórków, pieczarek) + 2 łyżki oliwy z oliwek. Tylko takie są najlepsze najwcześniej na następny dzień.
                                  Można nawrzucać tam wszelkich przypraw jakie w duszy śpiewają. Jak sie dobrze przy tym zapomnieć to można się sałatką golić. Wszystkie robale wypala wink
                                  • szkorbut-lumbago Re: Kulinaria Wszechczasów 04.11.13, 15:17
                                    Śledź brzmi dobrze, tylko Sama - co tam daję to ostrość? Czy to kwestia tych wszystkich marynatów razem?
                                    • salam_ji Re: Kulinaria Wszechczasów 04.11.13, 15:36
                                      Jak najbardziej. Sól (w śledziu) +ocet (w ogórkach) + ocet (w pieczarkach) + cebula.
                                      • lysy_knur Re: Kulinaria Wszechczasów 04.11.13, 17:43
                                        nastepny sledz (z pamieci, bo tego zeszytu nadal nie znalazlam)
                                        cebula, kiszone ogorki, koperek lub pietruszka (jako witamina w salatce sledziowej), czerwona fasola, sok z cytryny (duzo) i sledz (tez matyjas moze byc), pieprz do smaku. ja bym nie dosalala, bo ogorki i sledz juz sa slone, ale pieprzu i cytryny nigdy nie zaluje. Proporcje mozna sobie dobrac, jak kto lubi.
                                        • kocio_pierzaczek Re: Kulinaria Wszechczasów 05.11.13, 08:22
                                          Się dołożę - mój ukochany czosnkowy śledzik:
                                          Upolować śledzie i podziabać dowolnie. Jak kto lubi, namoczyć wcześniej. Ja nie moczę, lubię ostre. Pęczek koperku duży posiekać. 3-4 ząbki czosnku posiekać. Korniszony zetrzeć na grubej tarce - pi razy oko niech ich będzie tyle, co połowa śledzi. Zalać sosem ze śmietany i majonezu (plus pieprz). Wymieszać, odstawić, niech się przegryzą. Jeść, ciamkając z zachwytu oraz ukradkiem (bo czosnek capi...).
                                          • szkorbut-lumbago Re: Kulinaria Wszechczasów 05.11.13, 08:29
                                            Się przekonami ile śledzia jest w stanie zjeść mój mąż. A tak w klimacie śledziowym to jak się robi skąd się bierze te śledzie z oleju?
                                            • tutul Re: Kulinaria Wszechczasów 05.11.13, 08:56






                                              szkorbut-lumbago napisała:

                                              > Się przekonami ile śledzia jest w stanie zjeść mój mąż. A tak w klimacie śledzi
                                              > owym to jak się robi skąd się bierze te śledzie z oleju?

                                              Ja to kupuję matiasy,lekko moczę w wodzie z kranu ( próbuję,czy nie za mało słone się robią)
                                              Odsączam z wody,kroję na odpowiednie ( różne do różnych dań) kawałki.Czasami smaruję musztardą-cienko.Do słoika,zalewam zwykłym olejem.Cebulka drobno posiekana w niewielkiej ilości dla zapachu i smaku na wierzch słoiczka.Po ok 2 godz. można jeść.
                                            • lysy_knur Re: Kulinaria Wszechczasów 05.11.13, 14:10
                                              ja biere ze sklepu. najchetniej matjas firmy na L, bo jakos sa najmniej smierdzace.
                                              • salam_ji Re: Kulinaria Wszechczasów 05.11.13, 19:15
                                                O to, to! Jo tys z tym, że ze sklepu fruwającego na B.
    • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 14.11.13, 15:06
      Chyba nam od... znaczy, rozum odjęło.
      Mój ulubiony mężczyzna przez całe lato uprawiał na balkonie pomidory. Co dojrzało, zjedliśmy komisyjnie (bardzo dobre zresztą, ekologiczne, tylko w ilość im nie poszło), a teraz dalej kwitną i miały parę (dokładnie osiem, małych) zielonych, które już nie chciały czerwienieć, może pora roku nie ta. wink Wobec czego warzywnik-szef stwierdził, że je zamarynujemy. Najpierw odniosłam wrażenie, że się wygłupia, potem, że oszalał, wreszcie machnęłam ręką i pogodziłam się z losem. Dokupiliśmy inne składniki i na cześć ośmiu mikrych zielonych gówienek zrobiliśmy dwa słoje, bo w jednym się nie zmieściło to wszystko, co było na dokładkę...
      • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 14.09.14, 16:50
        Robilim eksperyment kulinarny i się dzielim.
        Kupuje się otóż polędwiczkę wieprzową. Kroi się ją na kawałeczki, które owija się w plastry szynki parmeńskiej i spina zawiniątko wykałaczką. Na rozgrzany tłuszcz wrzuca się 2-3 ząbki czosnku (w całości, dla aromatu) oraz garść albo dwie rozmarynu, potem kładzie się zawiniątka i polewa się to octem balsamicznym - tu ilość według uznania, ale nie żałować, bardzo pyszny sosik się robi. Smaży się kilka minut, przekręcając, polędwiczka jak wiadomo delikatna jest i długiego smażenia nie wymaga, nawet owinięta w prosciutto smile Przed zdjęciem z patelni obtoczyć jeszcze zawiniątka w sosie, który się zrobił podczas smażenia. Na zdjęciu jeszcze przed smażeniem, w towarzystwie sałaty z jajkiem na twardo, polanej dressingiem śmietanowym, a balsamico już czeka na swoją kolej. Wią, że wychodzi pyszne? big_grin

        <a href="fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3701785,2,2,poledwiczki-prosciutto.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ce/yj/zcob/1LoYwzGluzVHpeywkB.jpg" alt="polędwiczki prosciutto" title="polędwiczki prosciutto" /></a>
        • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 14.09.14, 16:51
          Link do zdjęcia do poprawki!

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ce/yj/zcob/1LoYwzGluzVHpeywkB.jpg
          • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 20.09.14, 15:46
            Nie mam szynki parmeńskiej. sad
            Za to mam pytanie - czy imbir (korzeń oczywiście) można zamrozić w zamrażalniku i wyciągać po kawałku w miarę potrzeby?
            • asia.sthm Re: Kulinaria Wszechczasów 20.09.14, 16:58
              Mozna, mozna w scislej folii. Od kiedy sie uzalezinlam od imbiru w herbacie i moje zycie od imbiru jest uzaleznione, to mrozony jest zaraz za swiezym... w rankingu popularnosci.

              Wszystko wlasciwie mozna mrozic...oprocz malin - robia sie tak przerazliwie kwasne, ze nie da sie przelknac bez tony cukru. Pojecia nie mam co sie z nimi dzieje, na zlosc tak robia...czy co.
              • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 20.09.14, 17:06
                Dziękuję Asi Wielmożnej! To sobie zamrożę.
                Jeszcze majonezu mrozić nie można, raz się nacięłam...
                • asia.sthm Re: Kulinaria Wszechczasów 20.09.14, 17:20
                  Bo majonez to jajo i olej - nikt nie lubi widoku zziebnietych jaj... ra tunku smile
                  Ide sobie pobiegac... tak bedzie lepiej dla moich mysli.
                  • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 20.09.14, 17:30
                    To tak jak durny kawał o kaczorze. wink
                    Jeszcze się pochwalę, zrobiłam zupę bakłażanową. Przepis podała Ania w innym wątku, tak za mną chodził i chodził, aż w końcu Himalaje bakłażanów na placu mnie zdopingowały. Bardzo fajna wyszła, co prawda zamiast szalotki dałam czerwoną cebulę i trochę czosnku, za to nie dałam kolendry, kuminu i fasolki szparagowej, bo nie miałam, ale co ja się mam stresować?
                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,107245232,107245749.html
                    • papuga_ara Re: Kulinaria Wszechczasów 24.09.14, 13:27
                      balamuk napisała:

                      > To tak jak durny kawał o kaczorze. wink

                      Ja poproszę, nie znam!
                      • czekolada72 Re: Kulinaria Wszechczasów 29.09.14, 09:36
                        Nie polecam tez mrozic smietany.
    • minerwamcg Hej, wegetarianie! 22.09.14, 21:33
      Dobra wiadomość dla wegetarian, Polsoja wypuściła na rynek białą kiełbasę sojową, Arthur jadł, i mówił, że dobra. Zrobiłam toto w sosie cebulowym, ale nadaje się też na grilla, trzeba będzie spróbować, zanim nam sezon definitywnie zdechnie.
      • g0p0s Re: Hej, wegetarianie! 22.09.14, 21:50
        A ja się dowiedziałem (dousznie, nie dogębnie), że bardzo dobry jest szpinak z grzybami. Jak dla mnie egzotyka, ale może dobra. Urazu do szpinaku nie mam, grzyby lubię. Teraz będzie sezon, może ktoś z pomysłu skorzysta.
      • iom Re: Hej, wegetarianie! 15.10.14, 08:48
        Jeszcze lepsze info dla wegan - Polsoja właśnie wprowadziła do sprzedaży sery wegańskie! smile A jeśli chodzi o ich kiełbaski - oprócz białej jest też o smaku curry i paprykowym.
        • kocio_pierzaczek Help! 05.11.14, 13:32
          Ma ktoś pomysł, czym przełożyć mandarynkowe ciasto Barona, by zrobić tort?...
          • czekolada72 Re: Help! 05.11.14, 13:48
            Masa na bazie marcepanu? Masa na bazie bardzo gorzkiej czekolady?
          • asia.sthm Re: Help! 05.11.14, 20:58
            Budyniem. Budyn zawsze zdaje egzamin chocby na jedno przelozenie, drugie moze byc inne.
            • kocio_pierzaczek Re: Help! 06.11.14, 08:04
              Ale co, zwykły budyń solo?.... Czekolada nie głupi pomysł, Czekolado. smile
              • asia.sthm Re: Help! 06.11.14, 09:44
                zwykly solo lub jak kto woli czekoladowy.

                --
                prosto z mostu...
                • czekolada72 Re: Help! 06.11.14, 10:46
                  Moge szczerze napisac? Wg mnie budyn lub bardziej - masa budyniowa - bedzie mdla do ciasta mandarynkowego. ale to moje zdanie!
                  • papuga_ara Re: Kulinaria Wszeczczasów 08.11.14, 23:01
                    Risotto czosnkowe dziś było. Po raz drugi u nas, po raz drugi pyszne szalenie. Czosnek się do niego najpierw piecze w piekarniku, a potem wyciska z łupinek.... Gurua by nie tknęła! big_grin
                    No i potem trzeba wywietrzyć mieszkanie, bo po akcji w piekarniku domek jest mocno aromatyczny. Ale ponieważ czosnek spożywa się już po obróbce termicznej, to samemu się nie zionie big_grin
                    • szkorbut-lumbago Re: Kulinaria Wszeczczasów 09.11.14, 07:43
                      Daj przepis smile!
                      • czekolada72 Kocio! 09.11.14, 11:03
                        I jak zakonczylas sprawe tortu??
                      • papuga_ara Re: Kulinaria Wszeczczasów 09.11.14, 22:09
                        szkorbut-lumbago napisała:

                        > Daj przepis smile!

                        Oto przepis:

                        Risotto czosnkowe
                        Składniki:
                        1 cebula
                        2 główki czosnku (my dajemy trzy)
                        200g ryżu (specjalnego na risotto) – to jest ok. 1 szklanki (porcja dla dwóch głodnych osób)
                        1 szklanka białego wytrawnego wina
                        garść świeżego tymianku (można spokojnie dać ze dwa razy tyle; pewnie może też być suszony, wtedy trochę inne proporcje)
                        ok. 0,5 l bulionu warzywnego lub mięsno-warzywnego
                        100g masła
                        2 garście tartego parmezanu

                        Przygotowanie:
                        Dwie główki czosnku włożyć na 30 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni.
                        Drobno posiekać cebulę. Smażyć ją w dużym rondlu z oliwą na małym ogniu przez ok. 5 minut.
                        Ryż dosypać do cebuli i wymieszać.
                        Po chwili smażenia wlać białe wino i gotować, aż alkohol odparuje.
                        Dosypać garść tymianku.
                        Gotować na małym ogniu dolewając stopniowo wywar i ustawicznie mieszając.
                        Po ok. 20 minutach sprawdzić, czy ryż jest miękki – jeżeli nie, kontynuować procedurę z dolewaniem małych porcji wywaru i mieszaniem ryżu (zwykle to trwa dwa razy dłużej, ok. 30 – 40 minut, po 30. sprawdzać!!)
                        Należy dolać tyle wywaru, ile zdoła wchłonąć ryż; potrawa ma być półpłynna.
                        Pod koniec gotowania dodać upieczony czosnek, który należy wycisnąć z łupin.
                        Zdjąć risotto z ognia, dorzucić masło i parmezan.
                        Zamieszać, przykryć przykrywką i odstawić na trzy minuty.
                        MNIAM!
                        • kocio_pierzaczek Re: Kulinaria Wszeczczasów 10.11.14, 09:21
                          Tort będę produkować w czwartek i zamówienie zostało zmienione na zwykły biszkopt, do którego kremów mogę ukręcić i pięć. smile
                          • czekolada72 Re: Kulinaria Wszeczczasów 10.11.14, 13:01
                            aha smile
                            • balamuk Re: Kulinaria Wszeczczasów 03.12.14, 20:45
                              Coś mnie opętało i zrobiłam faszerowane pieczarki. Nigdy w życiu nie robiłam faszerowanych pieczarek. Nie umiem robić faszerowanych pieczarek. W rezultacie nie wiem, jak wyszły. To nie jest normalne.
                              • asia.sthm Re: Kulinaria Wszeczczasów 04.12.14, 00:39
                                Moze pozwol komus sprobowac jak sie sama boisz.
                                Pieczarki zawsze wychodza, nie boj nic.
                                • balamuk Re: Kulinaria Wszeczczasów 04.12.14, 17:25
                                  Spróbowali, teraz muszę się zastanowić nad sugestiami. wink
                                  • papuga_ara Re: Kulinaria Wszeczczasów 07.12.14, 22:29
                                    A'propos sugestii - ja bardzo lubię te, kiedy po nowo przyrządzonym przeze mnie daniu na moje pytanie "i jak???" pada odpowiedź "hm, interesujące...". Od razu wiem, że klapa i tego więcej nie powtarzać wink
                                    • eulalija Re: Kulinaria Wszeczczasów 08.12.14, 08:24
                                      To nie klapa Papugo.
                                      To bardzo udany eksperyment nie wymagający powtarzania.
                                      • papuga_ara Re: Kulinaria Wszeczczasów 09.12.14, 19:18
                                        No ja zawsze wiedziałam, że Cię kocham, Eulalijo. A teraz to już nawet wiem, dlaczego kiss
    • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 29.03.15, 15:52
      Ewunia, jesteś tam gdzieś? Odpowiedzialny przepis na modro kapustę mi potrzebny, please!
      • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 13.04.15, 17:56
        No dobra, modrą opuściłam, podumałam nad piękną fioletową główką i złapałam za nóż... Wyjął nóż sprężynowy, pomścił hańbę alkowy. Poszatkowałam, przesypałam solą, zostawiłam na parę godzin, a potem dowaliłam pieprzu i majonezu, który zrobiłam wcześniej jakoś tak bezkoncepcyjnie. I w ten sposób niechcący odkryłam sałatkę życia. Dzisiaj robię kolejną. wink
        • ewa9717 Re: Kulinaria Wszechczasów 13.04.15, 21:25
          Balamuku, nie widziałam wezwania! No i ja nie robię z modrej surowizny, tylko gotowaną po śląsku wink
          • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 13.04.15, 23:11
            No właśnie gotowaną chciałam, surowa mi wyszła przypadkiem. wink To może na wszelki wypadek napisz, jak jest klasycznie po ślunsku?
            • czekolada72 Re: Kulinaria Wszechczasów 14.04.15, 06:35
              Co prawda nie jestem Ewa i nie mam nic wspolnego ze Slunskiem, ale gotowana robie, po babci, i nie wyobrazam sobie bez niej Wigilii. Siekam drobniutko, wrzucam na wrzatek, dosypuje soli i cukru do smaku, sprawdzam az bedzie ugotowana na pol miekko (edle gustu), odcedzam i zostawiam pod przykrywka. Mieszam z posiekana i przelana wrzatkiem cebula (ze wzgledu na dwa domowe zoladki czy inne fragmenty ukladu trawiennego), i zakwaszam (sok z cytryny / kwasek cytrynowy / ocet jablkowy). Na Wigilie mieszam z ugotowana drobniutka biala fasolka (moze byc i z puszki). W ciagu roku - dorzucam garsc spora rodzynek.
              Niebo w gebie! W ramach wariacji dodaje kostki jablka, kminek i co akurat wymysle.
              • ewa9717 Re: Kulinaria Wszechczasów 14.04.15, 08:21
                Ciut inaczej. Siekam i gotuję tylko w wodzie, chwilę należy gotować bez pokrywki, ale tak ponoć postępuje się z każdą gotowaną kapustą bez względu na kolor, jakiesik gazy się wygazowują cycuś. Kiedy kapucha się gotuje ( mówią, ze nie ma być bardzo miękka, ale kilka razy mi się zapomniało i ta miękkość jej na smak nie szkodziła), siekam drobno cebulę i na salaterce już ją solę i dodaję trochę cukru. Topię też słoninkę (może być biała, może wędzona, może i boczuszek, mnie smakuje z każdą z omast), ma być akurat gotowa, jak odleję kapustę. W odlanej kapusze robię dołek, do dołka cebulka i na nią luuuu, zaparzam skwierczącym słoninkotłuszczem. Teraz już spokojnie miącham, dodaję łychę octu, miąchm, dodaję pieprzu, miącham, próbuję, dodaję soli, jak trzeba, to i octu, miącham, odstawiam, zeby się kila minut przegryzła, miącham, próbuję, jakby jeszcze trz było soli czy pieprzu, walę wink
    • czekolada72 Re: Kulinaria Wszechczasów - Kolanka z rzodkiewkow 09.06.15, 18:11
      Kolanka z rzodkiwekowym pesto!
      Spory wiechec liści rzodkiewki, wyplukany i wzglednie posiekany zblendowany z garscia pestek słonecznika, i obrana główka czosnku. Wrzucić na dobrze, bardzo dobrze rozgrzany olej lniany i dusze, poniewaz "pesto" szybko wciaga olej - do podduszenia podlalam chochelka wywaru miesnego. Gdy odparowało - dodałam ugotowane wczesniej kolanka. Na talerzach obficie posypalam bardzo grubo zmielonym kolorowym pieprzem i lekko posolilam rownie gruba sola.
      Niebo w gebie to mało powiedziane! Bez zadnego sera wink
      • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów - Kolanka z rzodkiewko 11.06.15, 21:08
        Ciasto z truskawkami upiekłam, korzystając z przyjaznej temperatury poniżej 30'. I jestem strasznie zdziwiona, bo wzięłam losowy przepis internetowy - i wyszło!
        • asia.sthm Pizza Wulkan 25.06.15, 16:11
          Z miasta Piteå pochodzi i robi swiatowa kariere poki co w calej Szwecji.
          wszystko w niej: szynka, bekon, salami, poledwice wolowa, frytki, zielsko, sos bearnaise i czosnkowy glut.

          https://gfx2.aftonbladet-cdn.se/image/20988631/485/normal/386f5960a5da8/pizzan.jpg

          Nie wiem po cholere tu wklejam, ale u nas prawie rewulucje to swietokradztwo wywolalo.
          Moze sie komus tu przyda`?
          • balamuk Re: Pizza Wulkan 25.06.15, 16:23
            No wszystko świetnie, ale jak to się robi? Bo może na letnim bezteściu by się przydało...
            • asia.sthm Re: Pizza Wulkan 25.06.15, 17:27
              No wlasnie jeden kucharz o imieniu Kifa jest architektem tego wulkanu, ponoc ten wulkan zabiera troche czasu i ponoc serwuja go tylko od poniedzialku do czwartku - w weekend, kiedy duzy ruch sie z nim nie wyrabiaja. Jak widzisz ciasto wystepuje w postaci wienca a srodek ma pusty, przeznaczony na swieze zielsko i frytki. Po rozwalkowaniu nalezy jakos to ciasto poprzycinac i pozawijac jak pol faworka, czycus , potem podpiec, potem wypelnic kratery roznosciami i buch znow do pieca. Na koniec ten srodek wypelnic, dochlapnac sosu w dwoch gatunkach i juz.
              Ja planuje toto wyprobowac jak bede miala rozne resztki w lodowce i niepokonana chec zaimponowania jakims mlodocianym gosciom. Sie zobaczy czy nie zjemy wulkanu po wybuchu jadrowym cos w rodzaju urwanych jajec alboco za przeproszeniem.
              • balamuk Re: Pizza Wulkan 25.06.15, 17:35
                Jajec, mówisz, może by tam jeszcze jajo gdzieś dokomponować?...
                Myślisz, że by wyszło z takiego ciasta na tartę? I pewnie w weekend, bo kiedy normalny człowiek ma czas na eksperymenty. Ciekawe.
                • asia.sthm Re: Pizza Wulkan 25.06.15, 18:06
                  Jajko mozna na boku zaserwowac - jak sie jaki Woloduch nie naji wulkanem to jajko zji ...no moze nie cale tylko pol psom zostawi
                  • balamuk Re: Pizza Wulkan 01.07.15, 19:07
                    Muszę to przemyśleć, bezteście zbliża się wielkimi krokami, od niedzieli jesteśmy zdani na siebie. Jak kto ma jakie błyskawiczne przepisy na lato (czytaj: niewymagające piekarnika) - do nóg padnę.
                    • franula Re: Pizza Wulkan 02.07.15, 07:18
                      z ciasta na tartę, kruchego znaczy to chyba nie, prędzej z francuskiego albo pizzowego
                      • balamuk Re: Pizza Wulkan 20.09.15, 12:07
                        No i nie zrobiłam, bo zapomniałam, skleroza bywa przydatna. big_grin
                        A teraz od dwóch godzin czytam międzynarodowe przepisy na Kobiecej Polonii, gdzie wrzuciło mnie niejako przypadkowo - no i wpadłam z głową. Zamiast się domem zająć, analizuję, kopiuję, jadłospis obmyślam i dodaję różne do listy zakupów na jutro, sama przyjemność. wink
                        • balamuk Re: Pizza Wulkan 20.09.15, 12:09
                          Ja wiem, może to powinno iść do wątku o czytelnictwie?...
                          • ewa9717 Re: Pizza Wulkan 20.09.15, 15:40
                            I robić za signum temporisa? wink
                            • balamuk Re: Pizza Wulkan 20.09.15, 17:31
                              Ups, na to wychodzi... wink
                              • salam_ji Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 30.09.15, 14:34
                                Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz
                                Klasyczna warstwówka, ale ja kocham proste i niedrogie przepisy:
                                www.ewawachowicz.pl/przepisy,2,692.html
                                Niebo w gębie moim zdaniem smile
                                Jest tam jeszcze przepis na paczki ziemniaczane, ale dla mnie to juz wyzsza szkoła jazdy i chyba nie jestem az tak ciekawa..
                                • asia.sthm Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 01.10.15, 09:00
                                  Bardzo znakomicie brzmi. Sie wyprobuje. Ja zapiekanki robie w milionie odmian, czym chata bogata. Jedna robota, wielka brytfanka i duzo ludzi sie uraczy na raz.
                                  Do tego micha salaty i jakis zacny napoj.
                                  Paczki ziemniaczane tyz fajne.
                                  • ewa9717 Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 01.10.15, 11:50
                                    Najlepsze zapiekanki są na winie!
                                    • asia.sthm Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 01.10.15, 11:55
                                      Mowisz? Hmm, troche czy calosc? Popijac zas bulionem?

                                      Pieklam austalijski chleb z buszu - mieszalo sie suche skladniki z piwem i wychodzil cudo nawet w piecu a nie ognisku.
                                      • balamuk Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 16.11.15, 10:31
                                        Mam kilo marchwi. Co zrobić z kilogramem marchwi???
                                        • czekolada72 Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 16.11.15, 10:37
                                          wycisnac sok, a z wytloczyn upiec ciasto.
                                          albo podzielic sie z kudlatymi...
                                          • balamuk Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 16.11.15, 17:03
                                            Sokowirówki niet... Musiałabym skorzystać z teściów, ale oni taki kombajn mają, że nie opałaca się dla marnego kila brudzić.
                                            Upiekłam dizajnerską tartę z marchewką i cukinią. Jeszcze nie wiem, jak mi wyszła, bo się boję spróbować. Z reszty pewnie będzie ciasto, też debiut. smile
                                            • se_nka0 Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 16.11.15, 17:13
                                              ,, Co zrobić z kilogramem marchwi???,,
                                              Utrzeć na tarce marchew + jabłko i surówka do drugiego dania gotowa.
                                              • se_nka0 Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 16.11.15, 17:15
                                                Ew. marchew udusić ( ew. z zielonym groszkiem) i dodatek do następnego dania gotowy.
                                                • czekolada72 Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 16.11.15, 17:18
                                                  Ew. utrzec i wymieszac z kiszona kapusta - nawet nie dotrzymuje do drugiego dania smile
                                                  Duszona zas mozna na rozmaite wariacje robic - z groszkiem, z kukurydza, z selerem/pietruszka tez w kosteczke, albo solo - po mazursku
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 17.11.15, 08:51
                                                    Ja bym obrała i zjadła. Nawet dwa kilo...
                                                  • czekolada72 Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 17.11.15, 17:39
                                                    Marchewka duszona, w soku pomaranczowym, z imbirem i kolendra.
                                                  • balamuk Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 17.11.15, 17:44
                                                    O. A dokładnie jak, pliz?
                                                  • czekolada72 Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 17.11.15, 17:50
                                                    Kawałki marchewek podsmażamy na oliwie (oleju), dodajemy starty imbir , kruszone chili, sol i cukier (wg uznania). Chwile smazymuy i wlwamy sok pomaranczowy. Duzimy, az marchewka zmieknie, a sok odparuje i zamieni się w gestawy syrop. Jezeli marchewka za twarda - dolewamy soku.
                                                    Na koniec dodajemy posiekaną kolendre.
                                                    Wariant 1 - zamiast pomaranczowego - sok z cytryny i nieco wiecej cukru
                                                    Wariant 2 (zimowy) - zamiast siekanej kolendry - kolendra tłuczona
                                                  • balamuk Re: Zapiekanka ziemniaczana Ewy Wachowicz 17.11.15, 18:00
                                                    Jeszcze raz O. wink
                                                    To teraz jeszcze dane precyzyjne: jakie duże te kawałki marchewki, ile imbiru i ile soku, ma przykryć? Można dodać kukurydzę, bo jakoś pasuje?
                                                  • czekolada72 Marchewka z kolendra cd 17.11.15, 18:05
                                                    Jak sa mlodziutkie marchewki wielkosci palca - to je tylko szoruje, jak sa zimowe - obieram i kroje na plasterki "zetony", w kostke mi sie nie chce. Oliwy tyle, zeby marchew była zanurzona. Potem dolewam mniej wiecej 2 x tyle soku co wlałam oliwy/oleju. Imbiru - ja lubie ostre, M i Dziecko nie bardzo - trza wypośrodkować, chili sobie dosypuje do wlasnej porcji. Musisz pokosztowac i jak lubisz.
                                                    Mysle, ze kukurydza spokojnie pasuje. Albo czerwona słodka, miesista papryka - w paseczki lib kostke dorzucona.
                                                    Albo odrobina pokosteczkowanej pietruszki czy selera.
                                                  • balamuk Re: Marchewka z kolendra cd 17.11.15, 18:26
                                                    Dzięki, paniała. Jutro napiszę, co mi wyszło, ten imbir bardzo mnie zanęcił. wink
                                                  • czekolada72 Re: Marchewka z kolendra cd 17.11.15, 18:38
                                                    Ja mialam robic dzis na jutro, na szczesie nim zaczelam - okazalo sie, ze imbir byl sobie wyszedl z lodowki, musze dokupic smile
    • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 30.01.16, 16:44
      Ciasto bananowe, takie dla zimowych leniwców. wink

      • 110 g miękkiego masła
      • 1 szklanka cukru (*dzisiaj dałam pół szklanki i zamierzam dalej minimalizować, bo same banany słodkie są jak czort)
      • 2 roztrzepane widelcem jajka
      • 4 dojrzałe banany rozgniecione widelcem
      • 1 i ¼ szklanki mąki
      • 1 łyżeczka sody lub proszku do pieczenia
      • pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
      • 1 łyżeczka cynamonu
      Masło utrzyj z cukrem na puszystą masę.
      Dodaj rozgniecione banany, wanilię i jajka - zmiksuj.
      Dodaj mąkę wymieszaną z sodą/proszkiem do pieczenia i cynamonem.
      Krótko zmiksuj.
      Przełóż ciasto do długiej foremki (*ja używam dwóch krótkich, człowiek ma wrażenie, że więcej wyprodukował)
      Piecz w 180 stopniach przez około 60 minut - do suchego patyczka.
      Po upieczeniu przestudź.

      Robi się toto błyskawicznie, idealne na sytuacje typu "nic słodkiego już nie maaaaamyyy?"
      • czekolada72 Ciasto Dziadka 30.01.16, 17:44
        czyli przez lata robione przez mojego Dziadka - łatwiejszego nie znałam smile
        Bardzo popularne i znikajace w paszczach od razu smile

        Składniki:
        3 jajek
        1 szklanki cukru (acz ja daję ok 1/2)
        0,5 szklanki oleju
        1 szklanki mleka
        2 szklanki mąki pszennej
        1 łyżeczki sody
        słoik (250g) dżemu, zasadniczo z czarne porzeczka, ale jak nie mam - moze byc kazdy inny, a po Wigilii daję przesmazone z kompotu suszone sliwki, przesmazone z cukrem
        1-2 łyzki kakao
        ewentualnie aromat cytrynowy lub inny, wanilia
        mozna dodac bakalie, cynamon

        Wszystkie składniki zmiksować. Ciasto przełożyć do natłuszczonej i oprószonej mąką blachy.
        Piec około 50 min w temperaturze 175C .

        Dla ambitnych.
        Ciasto mozna przekroic i przelozyc dzemem lub masa, oblac polewa, obsypac etc etc
        • balamuk Re: Ciasto Dziadka 17.06.16, 17:54
          Ciężkie czasy nastały, wypróbuję, jak będzie poniżej 30'. wink
          A teraz pytanie związane z globalnym ociepleniem: co gotować, żeby jak najkrócej stać przy kuchence? Help.
          • ewa9717 Re: Ciasto Dziadka 21.06.16, 21:46
            Frankfuterki (bez R), tak z metr na osobę, i słoiczek musztardy. Ten ostatni bez gotowania.
          • felis2 Re: Ciasto Dziadka 21.06.16, 22:47
            A koniecznie chcesz stać przy kuchence? Bo można by chłodniksmile
            • balamuk Re: Ciasto Dziadka 22.06.16, 09:29
              Ależ niekoniecznie. big_grin tylko nie umiem robić chłodnkiów. Może gazpacho?
              • czekolada72 Re: Ciasto Dziadka 22.06.16, 10:39
                dziekuje sp. Babci, ze kiedys zaparla sie by kuchnia zostala ulokowana od polnocnego wschodu - najchlodniejsze pomieszczenie w chalupie.
                smile
                Raczej niestety nic nie doradze, bo moi sobie nie wyobrazaja jakiegos zimnego obiadu - obiad to obiad, zupka + miesko, ziemniaczki/ryz/kasza/makaron
                To tylko ja moge sie zywic chwastami wink
                • balamuk Re: Ciasto Dziadka 22.06.16, 14:07
                  Potrzeba matką.
                  Zdesperowana wlazłam do spiżarni i - tępym wzrokiem omiatając półki - odkryłam kuskus.
                  Vivat kuskus.
    • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 21.09.17, 15:52
      GATU!!! Please, daj przepisy na soczewicę i kabaczki nadziewane kabaczkami, bo mam zapotrzebowanie społeczne na sezonowe warzywa, a te ww. brzmią très interesująco. smile
      • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 21.10.18, 19:24
        Reaktywuję wątek kulinarny, bo bardzo inspirujący jest.
        A mnie zainspirowało coś, co napisała Bluzeczka: A u Guruy w domu dodawało się do sałatki mięso. Coś takiego jadłam kiedyś na koloniach, ale nie było to mięso, tylko jakieś żyły, chrząstki i inne farfocle, więc się to po prostu wyrzucało.
        Bo w RO są dwa warianty: salata a la russe - normalna sałatka jarzynowa i salata (de) boeuf - to samo z drobno pokrajanym wołowym rosołowym. Teoretycznie. Bo w praktyce mamy salata boeuf z kurczakiem, z indykiem, ze swininą właściwie też, czemu nie, ale nieustająco jest to boeuf i nieustająco mnie bawi.
        • myq1 Re: Kulinaria Wszechczasów 21.10.18, 20:22
          Widzisz, okazało się, żem światowa, sałatkę de boeuf z resztkami z rosołu prawie jadłam! Prawie, bo pisałam, że te resztki wywalaliśmy, w każdym razie ją widywałam na talerzu.
          • ewa9717 Re: Kulinaria Wszechczasów 23.10.18, 14:54
            Śląski szałot jest z pokrojoną w paseczki dobrą wędzoną kiełbasą, kraszony skwareczkami słoninowymi lub boczkowymi. Szałot jest też ze śledziem, ale wicierozumicie, to nie ja wink
            • balamuk Re: Kulinaria Wszechczasów 23.10.18, 20:16
              No kurczę, napisałam i się nie wysłało. U mnie w domu występowała sałatka jarzynowa ze śledziem, taka normalna jarzynowa, tylko z kawałeczkami śledzia i obowiązkowo fasolka perłową zamiast groszku.
              • myq1 Re: Kulinaria Wszechczasów 23.10.18, 21:22
                Ze śledziem sałatka jest bardzo smaczna. Fasolka perłowa u mnie w domu również. Matka moja nie lubiła gotowanego selera, więc surowy się ścierało. I jabłka bojkeny musiały być, ja wolę słodsze.
                Jedna znajoma kroi twardy żółty ser w kostkę do sałatki. Nie czuje się jego smaku, a podnosi kaloryczność potrawy. Bez sensu.
                • minerwamcg Re: Kulinaria Wszechczasów 24.10.18, 18:08
                  Przeczytałam w necie przepis na szałot i nie powiem, zadziwił mnie. Najpierw obecnością w jednej misce skwarków ze smalcem i śledzia - jakoś tak człowiek przywykł, że jak ryba to nie mięso i jedno z drugim nie klapuje.
                  Po drugie surowa przestroga, żeby proces przegryzania odbywał się w temperaturze pokojowej, żadnych lodówek, bo się zepsuje całość. W zasadzie jestem sobie w stanie wyobrazić zastygły smalec na kawałeczkach śledzia i rozumiem tę lodówkofobię, ale jakoś tak - sałatki wolę na zimno.
                  • minerwamcg Re: Kulinaria Wszechczasów 24.10.18, 18:14
                    P.S. Z trzeciej strony jednak pamiętam, co powiedział pewien stary Żyd na temat czulentu ("to jest taka żydowska potrawa, że lepszej nie ma") i bez trudu przyjmuję do wiadomości, że szałot może być bardzo dobry i smakować nie tylko na Śląsku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka