Dodaj do ulubionych

u waga uwa ga

26.06.11, 19:36
Drugiego lipca roku pańskiego 2011 Członki TWCh spotykają się we świętokrzyskich krzach. Kto żyw i chętny najazd powinien uczynić, coby tambądźnie czarownice konkukencyję miały, że nie tylko one, ale i inne osobniki z kraju bałaganu zrobić są gotowe, że co nawet. Dla zachęcenia wiarków i nie, tu też fotografiję zanieszczam, w sam osobiście.
Obserwuj wątek
    • orale Re: u waga uwa ga 26.06.11, 19:50
      Ja jeszcze żyw, choć spakowanie się na tydzień mocno mnie zmitrężyło. Oczywiście, że najadę, nawet mogę sobie przednie zęby na czarno zamalować, coby jeszcze bardziej wiedźmowato wyglądać, kołtun na głowie tez mogę.
      ps a ja jutro będę jadła śniadanie w świętokrzyskim tra la la lasmile
      • 36krzysiek Re: u waga uwa ga 26.06.11, 19:57
        Fotominirelacja z...
        fotoforum.gazeta.pl/u/36krzysiek.html
        • 36krzysiek Re: u waga uwa ga 26.06.11, 20:30
          Uważam ,że Orale bardziej na wiedźmę robić się nie musi, hłe, hłe, hłe wink
          • orale Re: u waga uwa ga 26.06.11, 20:45
            komplemenciarz, dlatego z sympatii czystej oczywiście będę codziennie do Ciebie sms słać jak tu piękniesmile
            zdjęcia achhhhh
            • orale Re: u waga uwa ga 26.06.11, 20:45
              daj link do tej agroturystyki proszę
              • 36krzysiek Re: u waga uwa ga 26.06.11, 21:02
                Proszę bardzo:

                www.eholiday.pl/noclegi-jc2537.html
                • se_nka0 Re: u waga uwa ga 26.06.11, 21:49
                  ,,Hej z Łysej Góry jadą,
                  hej, jada czarownice
                  hej, wicher im pomaga
                  szarpie im spódnice.
                  Oj dana, dana, dana... ,, smile
                  • groha Re: u waga uwa ga 27.06.11, 13:05
                    Matkoboskojedyno, sama nie wiem czy dolece. Moja mietła, to już stary drapak i traci ciąg, cholera.
    • dorka_31 Re: u waga uwa ga 27.06.11, 17:44
      Piękne widoczki na tych fotografiach! A i Bunia taka szczęśliwa smile Po tej podusi sądząc to ma tam u pana Barona jak w raju big_grin

      Przy okazji mam też i zapytanie, czy owo spotkanie w krzach to tylko w sobotę ma się odbywać, czy też może przewidywane jest jakoweś przedłużenie pobytu?
      • 36krzysiek Re: u waga uwa ga 27.06.11, 19:25
        Jadę na weekend od piątku do niedzieli. Jest możliwość zarezerwowania spanka, jeśli się zdecydujesz, ale to wiesz, migusiem, bo tam chętnych na kopy Transport też jest, jakby co. Orale już jest na miejscu smile Szczęściara.
        • dorka_31 Re: u waga uwa ga 27.06.11, 22:35
          No to niestety, ja mam czas nieograniczony wyłącznie w sobotę uncertain Echh, coś nie mam szczęścia do tych krzy, bo zawsze coś staje mi na przeszkodzie. Ale nic to, może za rok się uda...
          • konopika Re: u waga uwa ga 30.06.11, 14:50
            Właśnie pojawiła się iskierka nadziei, że może się uda.
    • gat45 Re: u waga uwa ga 30.06.11, 15:09
      Bym przyleciała. Ale moja miotła nie doniesie. Stary model sad((
      • goonia Re: u waga uwa ga 30.06.11, 17:44
        To prawie juz. U nas jutro swieto, a jak wroce we wtorek to mam nadzieje na pyszne sprawozdanie ze zlotu. Bawcie sie dobrze. I o zdjeciach prosze nie zapomniec.

        • 36krzysiek Re: u waga uwa ga 01.07.11, 07:51
          Spotkanie, godz. 15.30, miejscowośc Św. Katarzyna, punkt z goframi. Punkt drugi, grill w Dolinie Wilkowskiej.
          • groha Re: u waga uwa ga 01.07.11, 13:22
            Sobota. Godzina trzecia. Ach, jaki piękny świat! Motyl z szuflady wyleciał i wietrzyk przez okno wpadł...
            Już rychtujemy mietły. Będziem. Ło, tutej:
            www.jasimalgosia.join.pl/
            • groha Re: noce takie są upalne... 01.07.11, 22:50
              ...żartowałam smile
              Chciałam tylko donieść, że pan Baron właśnie doniósł, iż dojechali byli szczęśliwie, Księżniczka Bunia odwiedziła już wszystkie znajome myszki na łące i w ogóle, jaki deszcz? W krzach to oni chromolą pogodę, po prostu. Wot, maładcy.
              Bo powiem Wam, że leje siarczyście, a lipcowy upał zelżał do plus 9 stopni... Nic to. Bób kupiony, walonki narychtowane - przeżyjem ten front z pieśnią na ustach. O atmosferycznym mówię, rzecz jasna.
              Aha, tradycyjnego sprawozdania proszę oczekiwać jutro w nocy, jakby kto czekał. Wcześniej chyba nie dolece, bo przecie musze nacieszyć się Wysoką Delegacyją z Warszawy za caluśki roczek, no nie?
    • groha Re: u waga uwa ga 03.07.11, 15:04
      Przepraszam, jednak wczoraj nie dałam rady nic napisać, bo zasnęło się biedactwu, po prostu. Za duża zawartość powietrza w powietrzu, czy coś. Teraz też będzie krótko, bo kończą mi się akumulatorki w klawiaturze, a drugie jeszcze się nie naładowały, więc piszę szybko: fajnie było.
      Była Księżniczka Bunia (ależ ona jest urocza!), Orale, Baron, Piotr, Groh, ja, kamienie ze skórką i bez, gofry ze śmietaną, altana z dachem, grill z ogniem, huśtawka z nami, króliki z wyrodną matką, daniele z brykającymi raciczkami, kury z kogutem, psi kumpel Księżniczki Buni (ależ ona jest urocza!) z łańcuchem, człowiek szukający pola namiotowego, czyli bez dachu nad głową, jakieś dzieci, ale dziwnie ciche i grzeczne... I pejzaż horyzontalny: łąka, las, górka, łąka, las, góra, las, chmury... Hen, gdzie okiem sięgnąć. Żeromszczyzna, wiadomo.
      Z jednej strony górka Psarska:

      http://img832.imageshack.us/img832/1558/dscf0079y.th.jpg

      Z drugiej strony górka Łysica:

      http://img685.imageshack.us/img685/4557/dscf0083au.th.jpg

      Z trzeciej strony to samo, tylko bez Łysicy, za to z czwartej śliczny pejzażyk z wychodkiem:

      http://img708.imageshack.us/img708/5675/dscf0071u.th.jpg

      Rarytasik, nie? Bo szklanych domów, to teraz na pęczki.
      Za to nie było: korków na drodze, tłumów turystów w Świętej Katarzynie, deszczu i upału.
      Nie pytajcie tylko o czym rozmawialiśmy, bo nie wiem. O wszystkim. Pamiętam tylko, że przy spożywaniu gofrów, pan Baron z tęsknotą w głosie powiedział: ach, ach, mieć taką maszynę do ubijania śmietany w domu... Na co Orale natychmiast mu wyjaśniła, że taką maszynę już dawno wynaleziono i nazywa się ona mikser. I tak było cały czas...
      Za co dziękuję szaleńczo Orale, Baronowi, Piotrowi oraz Księżniczce Buni (ależ ona jest urocza!). Kocham Was bardzo.
      • ewa9717 Re: u waga uwa ga 03.07.11, 19:08
        Ach, ach, ach, jak ślicznie. Co tam Łysice, łysole i wychodki, skoro była Bunia wink
        Czaiłam się, zeby zadzwonić o północku, kiedy już będziecie na etapie pieśni bojowej, ale telefon się spóźnił i dopiero dziś dojechał wink
      • asia.sthm Re: u waga uwa ga 04.07.11, 08:40
        Genialne te zdjecia, jak slowo honoru.

        Groho , znaczy zawartosc powietrza w powietrzu bezsennosc odwraca w padanie na otomanie.
        • 36krzysiek Re: u waga uwa ga 04.07.11, 09:59
          Nie było podkładu do pieśni jeno kawusia smile Ale za to Grocha upiekła pyszny placek z owocami i z litości dla naszych wątrób ukręciła pyszną sałatkę, jako pendant do kiełbachy i kaszany z grilla. Wczoraj już tak się rozpadało, że zwinęliśmy się z żalem z samego rana. Lało do samego domu. I leje dalej. Mam nadzieję, że trawnik odzyska życie a grzyby się wezmą do rośnięcia.
          • kocio_pierzaczek Re: u waga uwa ga 04.07.11, 12:14
            Oj tak, na grzyby! Idźmy w las już czas! Przepraszam, że się powtarzam i to nie na temat wątku, ale grzyby śnią mi się regularnie po nocach.
            • orale Re: u waga uwa ga 06.07.11, 22:02
              W krzach to nawet lanie jest piękne. Tydzień mi tam lało dzień w dzień i nic nie szkodzi. Jak to dobrze, że my się tam zlatujemy. Super było, ale to wiadomo, towarzystwo przecież przednie. No i kamyk sobie kupiłamsmile
              • orale Re: u waga uwa ga 06.07.11, 22:04
                We wrześniu powtórka z rozrywki, tym razem bez gofrów, ale zadbamy o inne atrakcje. Zatem wszyscy co zawsze chcą, ale im nie wychodzi niech się już sposobią
                ps. we wrześniu weekend z noclegiem, to tak na wszelki wypadek o możliwość wyboru dnia tygodniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka