lideczka.b
04.09.04, 00:16
Witajcie, czaję się u Was już od jakiegoś czasu, raz nawet odpowiedziałam na
zagadkę, a dzisiaj w końcu nadejszła chwila, aby się ujawnić. Guruę
pokochałam od pierwszego zdania "Zwyczajnego życia", miałam wtedy kilkanaście
lat, a teraz mam 32 i kocham ją nadal (taka miłość może tylko kwitnąć bujnym
kwieciem). Mieszkam w Warszawie od 12 lat. Aktualnie jestem w trakcie
lektury "Pafnucego" - zarażam mojego sześcioletniego syna dobrą literaturą
polską. Zabawne, bo Guruę widziałam po raz pierwszy na promocji tej ksiązki,
oszałamiące wrażenie zrobiły na mnie jej piękne nogi. Pozdrawiam Was
wszystkich serdecznie.